z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania.

30.04.13, 08:10
Do napisania tego watku zainspirował mnie watek Miniofilki, ktora majac z tego co wiem wykształcenie wyzsze i doswiadczenie jako pracownik biurowy podjęła prace pracownika produkcyjnego, czyli znacznie ponizej swoich kwalifikacji.
Jestem pracodawca i czasami poszukuję ludzi do biura i do sklepu i musze ze zdziwieniem przyznac, ze czasem na stanowisko sprzedawcy aplikuja ludzie z wyszym wyksztalceniem i doswiadczeniem zawodowym na wyzszych stanowiskach. Dziwi mnie to niezmiernie, ale uwazam, ze z takimi osobami albo ich umiejetnościami jest cos nie w porzadku, skoro nie potrafia znaleźć innej pracy.
Do mam będacych kadrowymi czy właścicielami firm - czy zdarza sie Wam, że na podrzedne stanowisko aplikuje osoba z wyszym wyksztalceniem i wysokimi kwalifikacjami?
Co wtedy myslicie o takiej osobie? Zapraszacie ja na rozmowe kwalifikacyjną, oferujecie prace , zatrudniacie czy odmawiacie juz na wstepie?
    • mx3_sp Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 08:27
      Brawo, bardzo zorientowaną jesteś pracodawczynią, sytuacja taka jest od kilku lat. Dziw się dalej.
      • mvszka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:16
        brawo za odpowiedź na temat
        • selavi2 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 02.05.13, 02:02
          Owszem - bardzo na temat.
          A wątek świadczy o tym, że autorka nie ma kompletnie rozeznania na rynku pracyi nie kuma, że nie każdy, choć robił studia w dużym mieście - dalej w nim mieszka itp., itd.
          Nie pamięta, że są obszary zagrożone bardzo dużym bezrobociem, że czasami pracodawcy oferujący pracę w zawodzie oferują ją wraz z warunkami pracy nie do przyjęcia, że czasami mniej obciąża psychicznie lub czasowo praca sprzedawcy czy sprzątaczki itp., itd.
          Że również praca poniżej kwalifikacji pozwala zapłacić rachunki i kupić jedzenie. I lepiej mieć jakąkolwiek pensję na życie niż kolejny miesiąc szukać pracy np. w szkole.
    • sumire Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 08:29
      niesłusznie tak uważasz. bardzo łatwo jest założyć, że to z człowiekiem jest coś nie tak, ale to niesprawiedliwe założenie.
      widzę bardzo wiele cv osób przekwalifikowanych, które nie mogą znaleźć pracy w swoim zawodzie, bo takiej pracy nie ma. i to jest problem - wiem, że praca na niskim stanowisku szybko ich znudzi, będą się męczyć, ale rozumiem ich motywy. moja przyjaciółka pracowała w firmie PR - świetna kasa, bankiety, celebryci. przyszedł kryzys, rynek się skurczył, na PR nikt już nie chciał wydawać, firma upadła. pracy w branży szukała przez półtora roku. koniec końców zaczepiła się w szkole językowej. mój kumpel, menedżer w banku, też zwolniony z powodu oszczędności, po kilkunastu nerwowych miesiącach złożył papiery do call center.
      a czasami człowiek po prostu chce. bo im wyższe stanowisko, tym większy stres i ryzyko wypalenia. takie przypadki też znam.
      • aneta-skarpeta Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 10:03
        ok, ale czy ten menadzer z banku naprawdę nie mógł znaleśc lepszej pracy niz w calla center?
        np jako pracownik biurowy, handlowiec, doradca, kasjer w banku?
        • joa66 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 10:09
          Prawdopodobnie takich managerow z banku są tysiące z tego połowa chętnych pracowac w bankowej kasie?

          I co to jest "pracownik biurowy"

          BTW pracownik call centre to właśnie 'doradca" wink
          • aneta-skarpeta Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 00:30
            pracownik call center to człowiek do wysłuchiwania zjebek klientów

            miałam na myśli doradcę face to face

            w moim otoczeniu to ludzie wolą pracować na kasie niz call center- zresztą był tu nawet o tym wątek

            a pracownik biurowy? sprzedawca w nieduzej firmie, ktory musi ogarnąc różne aspekty biurowe na raz tc- nie jest to praca marzeń, ale słuchawka chyba tymbardziej?
            • sumire Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 09:55
              tylko że w call center znacznie łatwiej znaleźć pracę, rotacja jest taka, że rekrutują bez ustanku, a w niektórych miastach naszego pięknego kraju to dominująca branża. inna rzecz, że ta praca jednak daje jakieś możliwości awansu, bo to zwykle ogromne firmy. widziałam naprawdę liczne przypadki ludzi, którzy spadali z wysokiego konia i po długim bezrobociu lądowali w centrach usług. i albo rozglądali się - ale już spokojnie - za inną pracą, albo starali się jak najszybciej wspinać po drabince.
            • pochodnia_nerona Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 02.05.13, 18:49
              Trochę się wtrącę, a propos pracownika biurowego. Otóż jest to chyba najbardziej poszukiwana robota, bo "czysto, ciepło", przy komputerze, czas pracy 8-16, ew. 9-17, co sprawia, że tzw. stanowiska biurowe są mega oblegane, a i tak najczęściej obstalowują je krewni lub znajomi królika (czyli szefa), bo potrafi to ogarnąć każdy w miarę ogarnięty, kto zna WORDA, a kto ma problem ze znalezieniem roboty (słuchaj, Kazik, moja Anka uczy się zaocznie, może potrzebujesz sekretarki, komputer zna, kawę parzy, ładna jest, co ci szkodzi, i tak musisz zatrudnić, to weź moją, bo ją znasz, mnie znasz).
        • josef_to_ja "Kasjer" w banku musi sprzedawać. 01.05.13, 17:35
          Przeważnie większość osób pracujących w bankach face to facet musi prowadzić aktywną sprzedaż bezpośrednią i z tego jest rozliczana. W call center niekoniecznie trzeba być sprzedawcą. W dobie bankomatów i kart płatniczych mało już jest klasycznych kasjerów. Teraz oddziały banków zajmują się głównie sprzedażą. Ja np. sobie nie wyobrażam w pracy, w której musiałbym ciągle pozyskiwać klientów i być rozliczanym z wykonania planów. A przedstawiciel handlowy? Nie każdy chce przejeżdżać autem setki kilometrów i żywić się na stacjach benzynowych.
        • croyance Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 02.05.13, 17:34
          Jesli jest ograniczona ilosc miejsc pracy w danym rejonie, to niestety nie mogl.
          Czytalam kiedys fajne porownanie:
          wyobraz sobie, ze czterech ludzi walczy o te sama bulke. Kazdy sie stara, ale w koncy wygrywa jeden. I teraz tak: na poziomie indywidualnym mozna powiedziec (i bedzie to prawda), ze zwyciezyl X, bo byl najszybszy i najsprytniejszy, a Y byl wolniejszy i nie dal rady, a Z w ogole sie nie przylozyl. Ale patrzac w kontekscie, to jest sytuacja w ktorej z zalozenia wygrany mogl byc tylko jeden, bo bulka byla tylko jedna. Cokolwiek wiec by sie nie dzialo, zawsze bedzie trzech gosci na lodzie: moze bedzie to Jas z Ziutkiem, a moze Stefan, ale po prostu nie ma wystarczajacej ilosci bulek dla wszystkich.
          Patrzac na rynek pracy i z tej perspektywy.
      • croyance Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 02.05.13, 17:30
        Znam dziewczyne, ktora zrobila doktorat w Oxfordzie, po czym stwierdzila, ze ma dosys stresu i zaczela hodowac i sprzedawac pomidory.
    • myga Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 08:33
      To swiadczy o duzej kreatywnosci i umiejetnosci dostosowania sie do realiow. Poza tym kazde doswiadczenie zawodowe wzbogaca. No i osoba, zakladajaca taki watek, czyli ty, wystawia sobie swiadectwo abosutnej ignorancji, co sie dziejhe obecnie na rynku pracy, albo tez ma zla wole i gazeta ma racje, ze jestes trollem i twoim celem jest dokopac miniofilce.
      • najma78 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 08:55
        W pl to swiadczy o tym ze rynek pracy jest koszmarny, bo bezrobocie bardzo wysokie, oferowane sa zenujace warunki pracy, wymagania wobec kandydatow absurdalne. Wyksztalcenie wyzsze w pl oprocz kilku kierunkow juz dawno sie zdewaluowalo a produkcja tych "specjalistow" po studiach wciaz trwa i licencjat to ma wiekszosc mgr tez sporo ale po kierunkach typu administracja, politologia i turystyka i hotelatsrwo itp...uncertain dziwic cie wiec nie powinno, ze cv skladaja osoby overqualified choc czesto tylko teoretycznie bo w praktyce to poziom sredniego ogolnego prezentuja. Polski rynek pracy jest chorym, zepsutym, zle dzialajacym tworem ostatnich dwudziestukilku lat.
        • gazeta_mi_placi Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:00
          Mów sobie co chcesz, ale za granicą za którą przebywasz (mam jakoś przeczucie, że nie jesteś tam żadnym wysokiej klasy specjalistą) jesteś dla rdzennych mieszkańców tylko jednym z wielu polskim wycieruchem, skoro lepsze pieniądze Ci to rekompensują Twoja sprawa, ale nie projektuj swoich kompleksów emigracyjnych na Polskę i Polaków mieszkających w Polsce.
          • krecik Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 20:41
            Ale ze co, to nie jest prawda, co Najma napisala, bo mieszka za granica i z zasady, co napisze, to nieprawda? big_grin

            Ag (a u was Murzynow bija)
            • gazeta_mi_placi Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 16:51
              Największą wiedzę o tym co się dzieje w Polsce mają osoby które na codzień w niej mieszkają i żyją, a nie Paniusie które od lat pierdzą na emigracji.
    • thegimel Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 08:42
      Dziw się dalej. Przy nacisku na kończenie studiów - jakichkolwiek, było dawno do przewidzenia, że rynek się nasyci i ludzie z wyższym wykształceniem nie będą mogli znaleźć pracy w zawodzie. A od sprzątania korona z głowy nie spada. Gratuluję znajomości rynku pracy, dzięki takim pracodawcom ludzie zaczynają cv fałszować, ukrywając studia.
    • kerri31 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 08:49
      marycha1433 napisał:
      Dziwi mnie to niezmiernie, ale uwazam, ze z takimi osobami albo ich umiejetnościami jest c
      > os nie w porzadku, skoro nie potrafia znaleźć innej pracy.


      Dzięki Twojemu tokowi rozumowania na poziomie stegozaura młodzi ludzie tuż po szkołach nie mogą nawet zacząć kariery i wejść na ścieżkę 'doświadczenia zawodowego", bo skreśla się ich z góry za wysokie kwalifikacje.
      Wielu z nas zaczynało od pracy ,która była tylko zalążkiem w karierze i poszło w tym kierunku zawodowym lub nie. Ale od czegoś zacząć trzeba a Ty oceniasz książkę po okładce, włącz myślenie i nie bój się ludzi z lepszym wykształceniem od Ciebie.
      • anorektycznazdzira Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 10:53
        Sorry, że się wtrącę, ale chciałam na podstawie własnych bolesnych doświadczeń z naborami pracowników oświadczyć, że:
        NIE MA czegoś takiego, jak "młodzi ludzie tuż po szkołach" mający "wysokie kwalifikacje".
        Jest oczywiście cała masa młodych tuż po szkołach uważających, że mają wysokie kwalifikacje, ale na ich rzeczywiste umiejętności lepiej miłosiernie spuścić zasłonę milczenia.
    • marycha1433 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 08:54
      Nikomu nie chce dokopac, ale po prostu uważam, że lepiej iść nawet na jakis czas pracowac za darmo (wolontariat) ale zgodnie z wykształceniem licząc na zatrudnienie niz majac dobre wykształcenie szukac pracy w sklepie, na produkcji, czy sprzataniu.
      Znam nawet osobiście kolesia z wyszym wykszt (ma 28 lat, mój sasiad) który pracuje jako pracownik ochrony - to juz w ogole jest jakas porazka i nieporozumienie....przeciez on juz lepszej pracy nie dostanie.
      Znam realia rynku pracy, ale dla mnie mimo wszystko takie cos jest dziwne....
      • gazeta_mi_placi Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 08:58
        >Nikomu nie chce dokopac....

        Gdybym nie pamiętała Twoich dawniejszych mega chamskich postów odnośnie Miniofilki (np. o zatrudnieniu w kiosku RUCHU, że z takim wyglądem byś jej nie zatrudnił bo by odstraszała klientów) to bym Ci uwierzyła.
      • jagienka75 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:02

        marycha1433 napisał:

        > Nikomu nie chce dokopac, ale po prostu uważam, że lepiej iść nawet na jakis cza
        > s pracowac za darmo (wolontariat) ale zgodnie z wykształceniem l


        no oczywiście, że można, ale ten "jakiś czas" to ile może trwać?
        koleżanka się buja tak już trzeci rok i końca nie widać.
      • dziennik-niecodziennik Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:07
        > Nikomu nie chce dokopac, ale po prostu uważam, że lepiej iść nawet na jakis cza
        > s pracowac za darmo (wolontariat) ale zgodnie z wykształceniem licząc na zatrud
        > nienie

        a w miedzyczasie życ za co?...

        > niz majac dobre wykształcenie szukac pracy w sklepie, na produkcji, czy sprzataniu.

        a co to, wstyd? każda praca dobra, byle sie dalo z niej wyzyć...

        > Znam nawet osobiście kolesia z wyszym wykszt (ma 28 lat, mój sasiad) który prac
        > uje jako pracownik ochrony - to juz w ogole jest jakas porazka i nieporozumieni
        > e....przeciez on juz lepszej pracy nie dostanie.

        bzdura.
      • myga Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:08
        uważam, że lepiej iść nawet na jakis czas pracowac za darmo (wolontariat)
        --------------
        czym innym jest praca za darmo, a czym innym wolontariat. Praca za darmo jest niemoralna, niezaplacenie za prace jest grzechem. Pomijam juz kwestie, kto te osobe, ktora u ciebie za darmo bedzie pracowala, bedzie utrzymywal. Na wolontariat moze sobie pozwolic ktos zabezpieczony finansowo, dla zaspokojenia swoich potrzeb duchowych, pomocy slabym, lub chorym. Nie wyobrazam sobie, aby nabijac kabze pracodawcom pracujac za darmo pod przykrywka wolontariatu.
        Watek albo prowokacja, tak sadze, albo jestes osoba bardzo glupia i mysle, ze w drugim przypadku zapewne niedlugo bedziesz mogla swoja teorie pracy zadarmo wyprobowac.
      • lunula Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:08
        a czy pomyslalas, kto ma w tym czasie utrzymywac osobe,ktora pracuje za darmo?? Mnie nie bylo stac na wolontariat - musialam sie utrzymac sama. W zwiazku z tym lapalam kazda prace, ktora tylko udalo mi sie znalezc-zaczynajac od McDonalda. Pozniej rownoczesnie zaczelam prace na produkcji na trzy zmiany, a gdy stanelam nieco na nogi, moglam z tej pierwszej zrezygnowac. Teraz nadal w tej drugiej firmie pracuje, ale juz jako jakosciowiec-zawdzieczam to tylko sobie, ze zostalam zauwazona i doceniona (problemy finansowe sprawily, ze pracowalam jak wol-zdarzalo sie, ze i w niedziele). Rzadko sie zdarza, zeby osoba od razu po studiach znalazla prace w zawodzie-glownie przyczyna jest brak doswiadczenia. A naprawde malo ludzi stac na to, zeby to doswiadczenie wypracowywac za darmo.

        PS: przepraszam za brak polskich znakow
      • mx3_sp Dobrze, że chociaż masz poczucie humoru 30.04.13, 09:13
        "(...) Znam realia rynku pracy, ..." jako taki świetny pracodawca dlaczego nie stworzysz miejsc pracy dla tych wykształconych z doświadczeniem ludzi? Wszak masz biuro, jakieś tam zaplecze. Nie chcesz by w Twojej firmie pracowali wykształceni i wykwalifikowani ludzie, a nie tylko zwykli robotnicy? Nie żartuj już więcej.
        • mvszka Re: Dobrze, że chociaż masz poczucie humoru 30.04.13, 09:26
          > "(...) Znam realia rynku pracy, ..." jako taki świetny pracodawca dlaczego nie
          > stworzysz miejsc pracy dla tych wykształconych z doświadczeniem ludzi?

          a od kiedy to pracodawcy zatrudniają ludzi z litości?
          osoba ma się nadawać na stanowisko, co popiera CV i predyspozycje- do sprawdzenia przy rozmowie kwalifikacyjnej i na umowie próbnej.
          • mx3_sp Re: Dobrze, że chociaż masz poczucie humoru 30.04.13, 09:37
            pod warunkiem, że w ogóle dojdzie do takowych, w przypadki tej pani pracodawczyni - nie.
            • mvszka Re: Dobrze, że chociaż masz poczucie humoru 30.04.13, 09:44
              nie pisze, że potrzebuje ludzi, tylko dziwi się dlaczego ktoś się "poniża" pracą poniżej kwalifikacji, myślę, że odpowiedzi dostała wystarczająco dużo alby zmienić trochę poglądy
      • thegimel Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:25
        Jasne, rachunki same się popłacą, a rodzinę wyżywię moją samorealizacją i ambicjami. Co tam, głodni będziemy, ale pracą poniżej kwalifikacji się nie skalam. Weź się puknij w łeb kobieto, a mocno.
      • sumire Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:30
        buhaha. powiedz osobie, która ma zaciągnięty kredyt hipoteczny i co miesiąc musi płacić rachunki, żeby została wolontariuszem. kto ją wtedy utrzyma, rodzice emeryci?
        jeśli znasz realia rynku pracy, powinnaś wiedzieć, że więcej warta jest ciągłość zatrudnienia i umiejętność dostosowania się do niesprzyjających warunków.
      • mvszka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:31
        >to juz w ogole jest jakas porazka i nieporozumienie....

        nie, to jest życie i realia, porażką jest siedzieć na garnuszku u rodziców bo wszystkie dostępne oferty pracy są poniżej naszych kwalifikacji

        >przeciez on juz lepszej pracy nie dostanie.

        lepszej pracy może nie dostać, gdy pracodawca zobaczy kilkuletnią przerwę w cv, bo dobrych ofert nie było
        w każdej, ale to w każdej pracy można się czegoś przydatnego nauczyć

      • majowa_kotka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 10:05
        > lepiej iść nawet na jakis czas pracowac za darmo (wolontariat)

        Najpierw trzeba mieć za co. Trudno, żeby wolontariusz mieszkał pod mostem i żywił się korzonkami...
      • delecta Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 19:50
        marycha1433 napisał:
        > Znam realia rynku pracy,
        Nie znasz.
        I życia chyba też nie znasz za bardzo.
      • niutaki Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 09:42
        marycha1433 napisał:

        > Nikomu nie chce dokopac, ale po prostu uważam, że lepiej iść nawet na jakis cza
        > s pracowac za darmo (wolontariat)

        taaa mieszkac pod mostem i jesc powietrze...
        • guderianka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 10:01
          Jasne, ale jak się ma naście lat i zero zobowiązań.
          "Zaliczyłam"w ten sposób DD i oddział na dzieci niepełnosprawnych, spływy kajakowe jako ratownik (niezupełnie wolontariat bo nie musiałam nic płacić-dostawałam za pracę wikt i opierunek ),-ale miałam właśnie naście lat i dach nad głową u rodziców, mogłam sobie pozwolić
      • mariolka55 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 19:07
        ale po prostu uważam, że lepiej iść nawet na jakis cza
        > s pracowac za darmo (wolontariat) ale zgodnie z wykształceniem licząc na zatrud
        > nienie niz majac dobre wykształcenie szukac pracy w sklepie, na produkcji, czy
        > sprzataniu.

        tyle że samym wolontariatem sie raczej nie najesz
    • gato.domestico Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:16
      czesto osoby z zbyt wysokim wyksztalceniem sa odrzucane z prostej przyczyny- pracownik z wyszym wykszt. + jakims dosw. podejmujac prace np n tasmie, w sklepie etc na pewno z góry zaklada ze to bardzo tymczasowe zajecie i od razu szuka czegos innego.
      do pakowania szczoteczek do zebów w kartonik nie potrzeba magistra, natomiast rotacja na stanowiskach jakichkolwiek nie jest czyms pozadanym. Lepiej miec nawet na najnizszym stanowisku osobe myslaca a nie polglówka , ale nie wszystkie stanowiska myslenia wymagaja smile
      Lepiej wiec zatrudnic kogos np po zawodówce, kto bedzie sie jako tako trzymal tej pracy z braku innych mozliwosci
    • triss_merigold6 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:24
      No widzisz, Ty się dziwisz, a w USA jest zupełnie normalne, że w wypadku kryzysu zawodowego ludzie podejmują pracę taką jaka się trafia i nie stanowi to ujmy na honorze. Na rynku pracy nie ma takiej oferty, żeby wszyscy po studiach znaleźli pracę zgodnie z wykształceniem i kwalifikacjami.
      Na wolontariat to może sobie pozwolić licealista czy student pierwszych lat utrzymywany przez rodziców, a nie dorosły człowiek z rodziną. Wolontariaty i inne formy działań charytatywnych zamiast normalnej pracy za jakieś pieniądze, uważam za totalne nieporozumienie i zdecydowanie lepsza jest praca na produkcji czy w sklepie.
      Najgorzej wyglądają dziury w cv świadczące o długim bezrobociu, a nie praca na rozmaitych stanowiskach i w różnych branżach.
      Aha, trzeba być naprawdę nieogarniętym, żeby aplikując na stanowisko fizyczne wpisywać wszystko jak leci do cv, trzeba tworzyc cv kreatywne.
      • anomalia_pogodowa81 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:53
        Bingo.
      • bi_scotti Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 13:40
        triss_merigold6 napisała:

        > Aha, trzeba być naprawdę nieogarniętym, żeby aplikując na stanowisko fizyczne
        > wpisywać wszystko jak leci do cv, trzeba tworzyc cv kreatywne.

        Exactly! Ja tam mam swoje wyksztalcenie z dwoch kontynentow i iles tam lat doswiadczenia ale gdybym stracila prace (tfu, tfu, odpukac w niemalowane!!!) i musiala np. zaczac nalewac kawe albo sprzatac jakis sklep to przeciez w zyciu bym nie napisala w aplikacji calej listy moich zawodowych "osiagniec" - po cholere? Zeby sie dowiedziec, ze jestem over-qualified? No jestem ... ale jak nie ma co do garnka wlozyc to sie ambicje chowa w szufladzie z dyplomami i szuka sie takiej pracy, z ktorej jest jakas placa. Life.
        • joa66 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 17:29
          Tylko że usuwając zbędne elementy z CV powstaje luka smile

          I jak się tłumaczyć z tego, że nie pracowało się przez 25 lat ? wink

          Albo było się np główną ksiegową z wykształceniem podstawowym?

          Przy każdym CV da się trochę pomajstrować , ale sa granice.
          • bi_scotti Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 19:09
            To przeciez zalezy od redakcji resume; malo kto wciaz jeszcze uzywa jakichs starych templates i przysyla liste wykonywanych zawodow z datami gdzie i i kiedy, wiekszosc skupia sie na skills posiadanych i oczekiwanych przez pracodawce, na posiadanym experience etc. a juz przy pracach typu nalewacz kawy nikt nie wysyla/nie dostarcza resume - wypelniasz application na miejscu. Tam nie ma najczesciej pytan o wyksztalcenie czy experience, moze byc pytanie o miejsce poprzedniej pracy - ale przeciez np. podajac jako miejsce Uniwersytet Warszawski nie musisz sie spowiadac czy wykladalas tam literature hiszpanska XVII wieku, czy mylas podlogi w piwnicy wink
    • morgen_stern Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:27
      Delikatnie mówiąc wzburzył mnie ten wątek. Przez takie myślenie masa ludzi nie ma za co żyć, bo nikt ich nie chce przyjąć do jakiejkolwiek roboty, żeby mieli z czego opłacić rachunki. Rożnie się czasem w życiu układa, raz na wozie, raz pod wozem, człowiek się stara, nie chce pierdzieć w domu w kanapę, chce do domu przynieść uczciwie zarobione pieniądze, a taka pańcia siedzi i się zastanawia, co z gościem jest nie tak. Z nim wszystko w porządku, to z tobą jest coś nie tak, skoro sądzisz, że lepszym wyjściem jest "wolontariat" (cudne określenie na harowanie ZA DARMO, te wszystkie "staże" powinny być już dawno zabronione) niż uczciwa praca. Naprawdę nie każdy ma oszczędności albo utrzymujących go rodziców, co pozwala na zrobienie sobie przerwy i znalezienie pracy odpowiedniej dla jego kwalifikacji. Ludzie mają rodziny na utrzymaniu, kredyty, rachunki. Nie wychodziłaś ze swojego apartamentu przez ostatnie 10 lat?
      • hipek_w_kropki Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:32
        Nieraz marzę o pracy, w której nie wymaga się za dużo myślenia. Dwa razy nawet złożyłam CV wink Kwalifikacje mam b. wysokie, wiec teraz nie dziwię się, że nie było odpowiedzi. No dobra. Przy tej licznie aplikacji to mógł być przypadek big_grin To co - muszę się pożegnać z wymarzoną robotą jako pomocnik w sklepie ogrodniczym?
        • triss_merigold6 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:37
          A nie przyszło Ci do głowy, żeby napisać kreatywne cv z pominięciem niektórych elementów?
          • hipek_w_kropki Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:49
            Przyszło, ale nie wiem, czy brak doświadczenia też nie przeszkadza... A tu już obawiałabym się być kreatywna, bo może wyjść "w praniu" wink
            • triss_merigold6 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:54
              To wpisz, że całe lato/pół roku/popołudniami pomagałaś siostrze/szwagrowi/babci w sklepie ogrodniczym, nie możesz tego udokumentować ale jesteś chętna zaprezentować zaangażowanie i praktyczne umiejętności, a jeśli czegoś nie wiesz, to się szybko nauczysz.
              • hipek_w_kropki Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 10:37
                No dobra, ale co z tymi 20 latami przerwy między szkołą średnią, a teraz?
      • triss_merigold6 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:36
        No dokładnie. Propozycja wolontariatu złożona dorosłej osobie jest żenującym nieporozumieniem, podobnie jak wszystkie bezpłatne staże czy inne praktyki.
        Obejrzyjcie sobie dziewczynki uważnie amerykańskie filmy tzn. tło społeczne jakie pokazują i sprawdźcie ile kobiet po studiach, często po latach w domu i odchowaniu dzieci, podejmuje prace w sklepach/usługach, takie najprostsze.
    • anek130 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:34
      ale o czym ty gadasza w ogóle, teraz wszyscy musza mieć mgr i to nie znaczy, że są wykształceniu,chyba to wiesz. Nie mówię tu o Minifilce, bo nic oniej nie wiem, ale w Polsce obecnie mamy za dużo mgrów i za dużo pseudo szkół wyższych na kilometr kwadratowy - naprawdę, to obecnie chyba trudno znaleźc osobę ze srednim wykształceniem, więc się nie dziw, ze o pracę sprzedawcy czy sprzataczki ubiegają się osoby z wyższym wykształceniem- co niekoniecznie oznacza, że zasługują na tytuł magistra.

      Ania
      • mx3_sp masz odpowiedź: 30.04.13, 09:39
        www.uniwersytet-zielonogurski.pl/2011/10/28/aaaaa-murzyna-do-pracy-zatrudnie-wyzywienie-kieszonkowe-gwarantowane/ dlaczego wykształceni wolą tyrać w Tesco
    • 1yna-taka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:47
      Jestem po studiach wole zamiatać asfalt niż go zjadać z głodu.
    • anomalia_pogodowa81 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:51
      To co pisze założycielka wątku jest żenujące. I niestety bardzo charakterystyczne dla polskiego rynku pracy.
      Moje doświadczenie z pracami w UK i DE pokazuje, że tam przede wszystkim liczy się, czy POTRAFISZ robić to, o co aplikujesz. Kropka. Motywacje, wybory życiowe - wszystko to nie ma znaczenia. Polscy pracodawcy lubią się wpi....lać w życie osobiste pracowników i efekt jest taki, że bardzo trudno jest u nas zmienić ścieżkę kariery, co na zachodnich rynkach pracy staje się nagminne.
      • anomalia_pogodowa81 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:56
        Ponadto na mnie w takich przypadkach robi wrażenie, że ktoś chce pracować, nie boi się robić rzeczy niekoniecznie zgodnych w dotychczasowym doświadczeniem. Imponuje mi takie podejście.
        Autorko, oby takich pracodawców jak ty było coraz mniej.
      • triss_merigold6 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:57
        Dokładnie. Mój partner (konkubent) ileś razy wyjeżdżał do pracy do USA, Irlandii, Hiszpanii - liczyło się to co umie weryfikowane właściwie natychmiast i to jak szybko jest w stanie nauczyć się nowych rzeczy. Motywacje i cv pracodawcy mieli w d..ie.
    • guderianka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 09:53
      wink
      marzę obecnie o pracy szatniarki, bibliotekarki, kelnerki w kawiarni, recepcjonisty na siłowni wink
      • delecta Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 19:53
        guderianka napisała:
        > marzę obecnie o pracy szatniarki, bibliotekarki, kelnerki w kawiarni, recepcjon
        > isty na siłowni wink
        No ja Cię bardzo przepraszam - porównywać pracę bibliotekarza z pracą w szatni? Korzystałaś na studiach z biblioteki?
        • guderianka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 07:50
          Korzystam co miesiąc
          DLA MNIE-to podobny poziom wysiłku
          • kannama Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 11:45
            mi bibliotekarka kojarzy się z oczytana panią, która na moje zapytanie "a zna pani książkę co on ją zdradził a ona wbiła mu nóż w serce" powie- to taki a taki tytuł. Panią, która organizuje spotkania czytelnicze dla dzieciaków. Panią która wie w której ksiązce znajdę informację o procesach utleniania. Aby temu sprostała musi w swa pracę włozyc wiele więcej wysiłku niz szatniarz.
            • guderianka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 15:44
              Ale zarówna praca bibliotekarki daje komfort psychiczny, spokój, czas na myślenie i kontemplacje, spokojne wyjście do wc i zjedzenie śniadania.
              Ale może mi przejdzie i zatęsknię za wariactwem w moim korpo
              • delecta Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 16:28
                > Ale zarówna praca bibliotekarki daje komfort psychiczny, spokój, czas na myślen
                > ie i kontemplacje, spokojne wyjście do wc i zjedzenie śniadania.

                Są bardzo różne stanowiska w bibliotekach. Zapewniam się, ze także takie, które nie pozwalają nawet na wypicie wody mineralnej. Nie mówiąc o spokojnym śniadaniu.
                • guderianka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 20:23
                  ja piszę o pani, która w bibliotece zajmuje się roznoszeniem książek tudzież ich wypożyczaniem/przyjmowaniem zwrotów
    • panirogalik Czego tu nie rozumieć? 30.04.13, 12:00
      Minifiolka znalazła pracę lekką i blisko miejsca zamieszkania, lepsze to niż za te same lub niewiele większe pieniądze tłuc się przez miasto do stresującej pracy "biurowej". Tym bardziej, że często, zeby nie powiedzieć że zawsze, praca szeregowego pracownika biurowego tak naprawdę niewiele różni się od pracy na produkcji: dzień w dzień robisz to samo bez możliwości nauczenia się czegokolwiek nowego. Tak samo w korporacjach gdzie wklepujesz faktury do komputera albo w centrach bankowych, przepisujesz wnioski- to są współczesne szwalnie, tyle że nie siedzisz przy maszynie do szycia a przy komputerze i taśmowo przepisujesz.
      • zielonakratka Re: Czego tu nie rozumieć? 01.05.13, 11:36
        Otóż to!!
    • rafa-kolorowa Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 12:36
      Dziwi mnie to niezmiernie, ale uwazam, ze z takimi osobami albo ich umiejetnościami jest cos nie w porzadku, skoro nie potrafia znaleźć innej pracy.

      Najszczersze wyrazy współczucia z powodu tak ogromnej ciasnoty umysłowej.
    • ksionzka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 13:09
      Popieram cię bardzo. Wiem, że spotykasz się z niezrozumieniem ale ludzie to jednak unikają trudnych sytuacji gwarantujących im sukces.
      Miałam podobne losy. Wyższe studia, dużo nauki, jakaś tam praca zgodna z wykształceniem. Wykształceniem, które daje piniądze, piniądze i piniądze. No i potem nastała cisza. Se myślę, armagedon, Mojżesz znowu płynie łódką i wszystko zabrał ze sobą. Ale nie, patrzę i widzę, że inni są i mają się dobrze. W wiadomościach Piotr Karaśko oznajmia, że kryzys był...ale się skończył. Przynajmniej tak wydedukowałam z tego bełkotu. No wiec poszłam na jogę. Zebrałam moc. I poszłam szukać pracy. I nic. I nic i zero. W końcu spotkałam na swej drodze panią podobną do Ciebie i ona mi mówi:
      - Dziewczyno, bądź ty mądra. Masz studia, masz urodę, masz młodość nie marnuj tego. w warzywniaku czy na miotle w przychodni, zmarnujesz się. Na zawsze już tam zostaniesz. Kto zatrudni byłą sprzątaczkę nawet jak miała ognisty romans z przystojnym lekarzem z owej przychodni. No. Pomyśl.
      - No ja wiem - ja mówię przez łzy ale ja muszę tam iść bo nie mam na życie tych no piniądzów. A TUSK tylko daj i daj i daj.
      - Ja ci pomogę - ona mówi.
      - Ale jak? - pytam.
      - Zatrudnię cię hę, hę.
      Cieszę się, skaczę z radości, już wiem zostałam uratowana. Już nowej przyjaciółce i wybawicielce mówię że już nie będę siedzieć przy świecy, czy jeść jednej kromki przez tydzień.
      A ona pyta dlaczego nie? Przecież ja ci dam pracę za darmo, żebyś nie kalała CV , żebyś miała kontakt z zawodem.
      Ja zszokowana pyta: Za co mam żyć.
      - Oj ty głupia, młoda dziewuszko. Ja ci dam pracę żebyś sobie rączek nie kalała a ty:
      * zbieraj grzybki w lesie na obiadek, jagody jakieś. dieta ci się przyda w sumie.
      * pod kościołem uzbierasz na prąd żebyśmy sobie w pracy o TOP model porozmawiały.
      * no i mogłabyś sobie jakiegoś fajnego chłopca po 40 znaleźć tak dać mu siebie z 2 razy w tygodniu. Samce jedne za takie rzeczy ci kosmetyków, ubrań, perfum nakupią, że HEJ. Nawet SPA, GRECJĘ ci zafundują. No i źle ci radzę?

      No źle by im było? Pff.
      • triss_merigold6 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 13:37
        Bardzo obrazowe. D
    • minor.revisions Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 20:26
      i musze ze zdz
      > iwieniem przyznac, ze czasem na stanowisko sprzedawcy aplikuja ludzie z wyszym
      > wyksztalceniem i doswiadczeniem zawodowym na wyzszych stanowiskach. Dziwi mnie
      > to niezmiernie, ale uwazam, ze z takimi osobami albo ich umiejetnościami jest c
      > os nie w porzadku, skoro nie potrafia znaleźć innej pracy.

      tak, tak. Na przykład taki były prezydent to powinien po zakończeniu kadencji popracowc jako prezydent-wolontariusz, ażsię na następna prezydencką fuchę załapie, no bo przeciez jakiekolwiek inne stanowisko - doradca, ekspert, lider, biznesmen - będzie pracą na niższym stanowisku od poprzedniego.
      Jakieś plamy na słońcu dzis są czy co? bo wysyp durnych wypowiedzi aż chrzęści.
    • woman_in_love ale cóż to niby za wykształcenie wyższe? 30.04.13, 20:46
      Magister zaoczny po Wyższej Szkole Lansu i Bansu - oddział zamiejscowy w dajmy na to w Ciechanowie. To żaden magister. To oszustwo edukacyjne, więc nie dziwne że szuka teraz pracy u marychy na kasie w sklepie. Nie ma się co dziwić. Całym rzeszom młodych ludzi wmówiono, że studia są ważne, istotne i zapewnią sukces, a w zdecydowanej większości przypadków to nieprawda, bo te studia nic im nie dały i nie nauczyły.
      • thegimel Re: ale cóż to niby za wykształcenie wyższe? 30.04.13, 21:13
        Dokładnie, do tego po studiach humanistycznych nawet po państwowej uczelni roboty nie ma. uncertain
        Uczelnie kształcą, bo do wyprodukowania humanisty potrzebna jest tablica, kreda i wykładający.
    • ida771 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 30.04.13, 20:51
      Dlaczego uważasz ze stanowisko sprzedawcy jest takie nic nie warte? To może byc cenne doświadczenie dla osób mających problemy nerwicowe, nieśmiałych. Taka praca wiele uczy i pozwala np. nawiązac znajomości, otworzyc sie na ludzi, uczyc tolerancji, mozna wypracowac sobie cierpliwosc czy panowanie nad emocjami. Pozwala wreszcie wyjsc z domu, ładnie się ubrac, zdystansowac od innych spraw czy nawet wlasnych przemyslen. Czemu blokowac ludziom ich osobisty postęp tylko dlatego ze są wykształceni?
    • klubgogo Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 09:33
      Parę razy brałam udział w rekrutacji na praktyki lub staż. Nigdy nie wybieraliśmy osób, z wysokimi kwalifikacjami, ze świadomością, że uciekną nam jak tylko znajda lepszą ofertę. Uważam jednak, że to nie jest tak, że coś z nimi nie tak. Teraz jest po prostu o wiele ciężej z pracą, ludzie szukają miesiącami, latami, więc zaczepienie się gdziekolwiek jako sprzedawca pozwala im się wyrwać z tego marazmu.
      Kilka lat temu szukając pracy też składałam aplikacje do niektórych sklepów, mimo że mam wąską specjalizację. Byłam zdesperowana po kilku miesiącach poszukiwań.
    • mruwa9 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 10:09
      to swiadczy tez mocno o dewaluacji wyksztalcenia. Setki Wyzszych Szkol Niczego "ksztalca" magistrow, obiecujac im zlote gory, a realia sa wlasnie takie jakie opisujesz. Niemal kazdy moze zostac magistrem (kwestia kasy), wiec wartosc tytulu/wyksztacenia stracila mocno na wartosci.
    • miniofilka Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 10:43
      Marycha wez w końcu ode mnie sie odczep!!!!!!!!!
      Praca na produkcji to taka sama praca jak inne, wyluzuj!
      Tak, masz racje, mam wyzsze wykształcenie, ale po ponad dwóch latach bezrobocia i prac na "czarno" trzeba jakos wyjśc z domu, prawda?Pozatym mam przeciwskazania lekarskie do wielu prac i co wg Ciebie mam zrobić, szukac wymarzonej pracy do za przeproszeniem usranej smierci i siedziec w domu nie mając forsy na opłaty?To jest dopiero hipokryzja.
      By the way z pracy na produkcji tez mozna awansować, tym bardziej, ze mam dobre wynagrodzenie , lekka prace i blisko domu.
      Dla mnie wstydem jest mowic ze sie ma wykształcenie , umierac z głodu narzekac, a nie podjąc pracy, bo "wstyd", bo ponizej kwalifikacji itp.
    • anorektycznazdzira Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 10:47
      Na stanowisko laboranta z naciskiem na "umyj szkło" aplikowały mi dwie osoby z doktoratem. I tabun magistrów. Akurat tej drugiej grupy mi nie szkoda, bo na prawdę ich wiedza i umiejętności wyniesione z uczelni do tego tylko ich predysponują. Smutne, ale prawdziwe.
      Natomiast ci z doktoratem, doświadczeniem w zagranicznych jednostkach, dodatkowymi kursami i niezłymi umiejętnościami dodatkowymi- byli zapewne zdesperowani. Nie jest łatwo o dobrą prace w Polsce w moje działce. Obecnie nawet w UE w ogóle nie jest łatwo. Nie uznałam ich za wybrakowanych, tylko za znak czasów...
      • annakate Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 15:59
        Ale weź pod uwagę, anorektycznazdziro, że ci, Twoim zdaniem nic nie warci magistrowie do mycia szkła zapewne chętnie nauczyliby się więcej niż to prawie nic, co oferuje im uczelnia - bo zakładam, że nie piszesz o Wyższej Szkole Gotowania na Gazie, bo takie raczej nie prowadzą kierunków technicznych, wymagających zaplecza laboratoryjnego. Jaką więc dla nich widzisz drogę? Jeśli pójdą na przysłowiową kasę w Tesco to nie dyshonor, ale rozwój też żaden. Chyba nie grzech, że mierzą wyżej?
        • anorektycznazdzira Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 18:38
          Ależ oczywiście, nie grzech i bardzo dobrze. Tylko miejsc dla nich nie ma. To wina uczelni, które wyrzucają absolwentów kierunków, których nazwy brzmią światowo, ale na których popytu na polskim rynku pracy nie ma, w tempie ponad 1000 osób rocznie. Tylko w moim mieście ze 300.

          I teraz realia życia: kiedy mam zatrudnić tzw. absolwenta ("co Pani robiła po obronie?" "noooo, szukałam pracy") to wolę zatrudnić kogoś, kto robił COKOLWIEK. Bo zamiatanie uczy znacznie więcej, niż siedzenie w domu. Również zamiatanie uczy więcej, niż "mierzenie wyżej". I jest bardziej rozwijające.
          Polskie uczelnie wywalają na rynek pracy osoby nieprzygotowane do podjęcia pracy, za to z wyobrażeniami i z aspiracjami. To przeszkadza w naucebig_grinbig_grin
          • joa66 Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 18:42
            To wina uczelni, które wyrzucają absolwentów kierunków,

            Rozumiem, że wczesniej ich porwali i uwięzili ?wink

            Problem jest nieco bardziej skomplikowanysmile
            • anorektycznazdzira Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 19:10
              OK, OK, ale uważam, że mydlą ludziom oczy. Strasznie. Do tego oferta edukacyjna serwowana i zachwalana maturzystom ma wartość m/w gówna w papierku- czego młodzi i kompletnie niedoświadczeni ludzie mają prawo nawet nie podejrzewać. A wyłącznie oni ponoszą skutki, bo pracownicy uczelni swoją kasę za "edukowanie" dostaną.
    • crises Re: z wysokimi kwalifikacjami do sprzatania. 01.05.13, 12:17
      Pracuję w tej chwili zasadniczo poniżej moich kwalifikacji - ze stanowiska menedżerskiego w drugiej firmie w PL na niemenedżerskim specjalistycznym w firmie 10 x mniejszej.

      A dlaczego? Bo w moim mieście liczące się firmy z branży są 3, mój były pracodawca zwolnił kogo się dało, pozostałe akurat nie szukają menedżmentu, a na pozostałych stanowiskach płacą marnie. Do największej firmy z branży nie będę nawet aplikować - to inne miasto, a oni też nie płacą na tyle dobrze, żeby mi się opłaciła przeprowadzka.

      Ale pracuję w swoim zawodzie, w sympatycznej firmie i za niezłe pieniądze.

      Dodatkowo po przeczytaniu tego wątku cieszę się jak dzika, że nie natrafiłam na idiotkę, która zaczęłaby się zastanawiać, "co ze mną jest nie w porządku".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja