Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsze?

30.04.13, 10:30
Jestem ciekawa czy waszeŻycie towarzyskie po urodzeniu dziecka się poprawiło?
U mnie po urodzeniu dziecka i nawet teraz, ciężko jest się spotykać z bezdzietnymi znajomymi, ale muszę przyznać, że nawiązuję o wiele więcej nowych znajomości. A to w przedszkolu, a to w sąsiedztwie, na palcu zabaw. Muszę przyznać, że dwie znajomości po urodzeniu dziecka, zamieniły się w przyjaźń, jakiej jeszcze nie miałam.
Jak to wygląda u Was?
    • karynka273 Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 30.04.13, 14:50
      ja zauważyłam ze po urodzeniu dziecka nie bardzo mam tematy do rozmów z niektórymi znajomymi..zwłaszcza z tymi którzy maja dorosłe dzieci lub sa bezdzietni... za to tez nawiazuje sporo nowych kontaktów z innymi mamami,,, utrzymuje nawet 2 znajomosci z dziewczynmi które poznałam lezac na patologii ciazy pod koniec ciazy...jedna urodziła miesiac przede mna a druga tego samego dnia...jestesmy nadal w kontakcie...doradzamy sie siebie i obserwujemy swoje maluchy...
    • nowanatymforum Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 30.04.13, 15:26
      Szczerze mówiąc, przyłapałam się na tym, ze zwyczajnie szkoda mi czasu na rozbudowane życie towarzyskie i rozpoczynanie nowych znajomości. Każdą wolną chwilę wolę spędzić z mężem i dziećmi. Takie czasysmile Także pozostały stare przyjaźnie (czasami bez zrozumienia bezdzietnych, że nie mam czasu i ochoty na częste wyjścia).
      • kw0 Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 30.04.13, 17:03
        moja córka ma dopiero półtora roku, więc ostatni czas, to było raczej osłabienie kontaktów towarzyskich. Pierwsze miesiące po narodzinach były tak ciężkie (kolki, ulewanie, brak snu), że ostatnia rzecz o jakiej myślałam to spotkania ze znajomymi, zdecydowanie rzadziej spotykamy się ze znajomymi, ale jesteśmy w ciągłym (dobrym i częstym) kontakcie telefonicznym. Z czasem jak córka była starsza, to powróciliśmy do ożywionego życia towarzyskiego, ale już np. nie jeździmy na wspólne wakacje, bo znajomi (głównie) bezdzietni i miejsca, do których chcą się wybrać nie nadają się dla dzieci.
    • zuzinkas Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 30.04.13, 17:05
      co to znaczy poprawilo?
      na pewno nie wychodzimy tyle ile kiedys bo nie ma na to ani czasu ani sily ani nawet pieniedzy (mamy do splacania kredyt + 2 zlobki)... nie nawiazalam tez jakichs nowych znajomosci bo tak sie zlozylo ze oba maciezynskie spedzilam jeszcze na starym mieszkaniu a tuz przed moim powrotem do pracy przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania, blisko dziadkow, 80 km od starego.. pozatym wrocilam do pracy na pelny etat i w ciagu tygodnia nie ma czasu na wyjscie z dziecmi np. na plac zabaw zeby poznac nowe mamy.. mamy starych znajomych, kotrych mielismy tez przed ciazami, tak sie zlozylo ze wszyscy jesli juz nie maja to wlasnie oczekuja dziecka wiec nie ma problemu..
    • aaaniula Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 30.04.13, 17:07
      U nas raczej życie towarzyskie raczej umarło. Nie mam jeszcze jakiś zapędów do wieczornych i nocnych imprez kiedy dziecko śpi, bo najzwyczajniej w świecie ja też wolę pospać. Wizja następnego dnia- niewyspana z młodym na rękach mnie nie przekonuje. Spotykamy się z tymi, którym nie robi różnicy czy grill odbywa się o 14 czy o 22. Niewiele tych osób jest- głównie to ci z małymi dziećmi lub ciężarówki smile Dzieciątko jeszcze za małe na place zabaw- mam nadzieję, że jak zaczniemy tam bywać to może faktycznie z kimś nawiążemy kontakt.
    • brown_aurelia Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 01.05.13, 23:27
      a u mnie odwrotnie, to znaczy nie znam żadnych mam z mojej okolicy uncertain
      za to bezdzietni znajomi odwiedzają nas często w domu smile
    • paul_ina Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 02.05.13, 02:48
      gorsze
    • gazeta_mi_placi Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 02.05.13, 11:52
      > na palcu zabaw.

      Kto Cię zatrudnił? Głupi, ślepy i chromy? Nie umie toto linka stawić, literówki sadzi....
    • panizalewska Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 02.05.13, 12:03
      Było u nas parę imprez w domu, kilka razy byliśmy u przyjaciół, czasami ja wychodzę gdzieś sama w ramach odpoczynku od młodzieży (10 m-cy), do moich rodziców jeździmy w miarę często, oni wpadają do nas. Jeździmy też do teściowej na wieś, jak akurat się nie obrazi na pół roku, a ja nie mam urwania d*py z pracą. Nie mam ochoty poznawać innych mamuś z mojego osiedla, bo już by mi to totalnie zawęziło tematy do kup wink Mówimy sobie dzień dobry i tyle. Z przyjaciółmi głownie tekstowo - mailowo i smsowo się kontaktujmy. Nie byliśmy z Małżem na randce od urodzenia małej, filmy oglądamy w domu (że do kina nie wink) Ale teraz zbliża się okazja na oblewanie, a mała jest podrośnięta i uwielbia swoją nianię, to wybędziemy na wieczór oblewać.
      Ot i tyle. Ani się nie pogorszyło, ani polepszyło. Jest inaczej.
    • monocle Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 02.05.13, 12:30
      Oczywiście, że życie towarzyskie prawie umarło smile
      Kiedyś ponosił mnie melanż big_grin Imprezki na zasadzie sex, drugs and rock&roll wink
      Czas na taką zabawę bezpowrotnie minął i już nie wróci, ale wspomnień nikt mi nie odbierze tongue_out
      Dzisiaj wolę towarzystwo dzieciatych znajomych, bo wiem, że oni myślą tymi samymi kategoriami, no i imprez do białego rana nie ma. Sama myśl, że trzeba by się maluchem zająć zamiast pospać sobie do 14stej skutecznie zniechęca mnie do nocnych szaleństw smile
      • maciusiowka Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 14.05.13, 09:08
        Imprezowo na pewno nie jest ale od czasu do czasu ze "starymi" koleżankami się widujęsmile Nowe znajomości raczej na chwilę... bez wielkich przyjaźni, szczególnie te z placu zabaw...
        • az-82 Re: Życie towarzyskie po urodzeniu dziecka? Lepsz 14.05.13, 11:35
          Życia towarzyskiego praktycznie brak. Nie byliśmy jakoś specjalnie imprezowi przed dzieckiem, spotykaliśmy się ze znajomymi sporadycznie. Od urodzin dziecka praktycznie zero.
          Nie mam też żadnych nowych znajomości.
Pełna wersja