Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie

30.04.13, 21:55
tego z czego konkretnie i w jaki sposób wytwarza się wędlinkę lub mięsko na ich obiad?
Mówicie w jaki sposób zwierzę jest zabijane, oprawiane i ćwiartowane? I w jakim wieku uświadamialiście dziecko?
Kupilibyście taką zabawkę: krowa (lub świnia) z wnętrznościami, w zestawie zestaw rzeźnicki służący do zabijania i ćwiartowania. Przy okazji dziecko by się nauczyło jakie mięso jest z danej części zwierzęcia więc i walor edukacyjny by był.
Czy też jesteście hipokrytkami?
    • szmytka1 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:00
      ja tam mówię, że świnka jest na kotleciki, ale mój syn póki co, to mi zupełnie nie wierzy.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:28
        I nie dopytuje w jaki sposób się to dzieje? Dziwne. Dzieci na ogół bywają dociekliwe, zwłaszcza w sprawie jedzenia, zwierzątek itp.
        • szmytka1 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:37
          nie dopytuje się, ma 5 lat, ale ma pewne deficyty w porównaniu do przeciętnego 5 latka i w niektórych dziedzinach jest mniej kumaty, albo go zupełnie nie interesują. Ze zwierzę zjada zwierzę to wie, ale proces produkcji kotleta to dla niego chyba zbyt abstrakcyjne.
    • saszanasza Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:02
      starszak (lat 11lat) doskonale zna "procedury", młodsza niecały rok temu (miała trochę ponad 4 lata) zapragnęła dowiedzieć się czegoś więcej...wtedy uświadomiłam ją że mięso pochodzi od zwierząt, zapytała czy zwierzęta się zabija, odpowiedziałam że tak (choć w szczegóły nie wchodziłam)....przez kilka tygodni nie chciała jeść ani mięsa ani wędlin...
      na szczęście był to stan odwracalnysmile
      • gazeta_mi_placi Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:29
        A dlaczego "na szczęście"?
        • saszanasza Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 10:37

          gazeta_mi_placi napisała:

          > A dlaczego "na szczęście"?

          bo moje dziecko generalnie bardzo wybiórczo je, gdyby zrezygnowała z mięsa, za dużo by nie jadła.
    • ada828 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:07
      Nie, moje dziecko ma okrągłe oczy, dowiadując się, że wspaniała lwica zjada antylopy.
    • karro80 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:08
      Moje wie, od zawsze jakoś. Na pieska mniam mniam mówiła nawet swego czasusmile - myślała, że wszystko można zjeść.
      Ja jeździłam na wieś, egzekucję kur i inszych widywałam to i przy dziecku nie ukrywałam skąd miąsko pochodzi.
      Wie także, że jajka wychodzą z kurzego zadka.
    • marychna31 GAZETA.... 30.04.13, 22:20
      a dlaczego wiedza dotycząca porodu jest zbędna bo zbyt drastyczna a wiedza dotyczaca uboju i oprawiania miesa już taka niezbedna? Tak z ciekawości się pytam jako wegetarianka.
      • gazeta_mi_placi Re: GAZETA.... 30.04.13, 22:27
        Myślę, że Panie z frakcji "już od małego należy dzidzię uświadamiać w sprawie porodu fizjologicznego" powinny także nie mieć oporów przed uświadomieniem (ze szczegółami technicznymi) jaką drogę przechodzi np. świnia od żywego zwierzęcia do szynki na bułce dla przedszkolaka.
        • franczii Re: GAZETA.... 01.05.13, 12:17
          Ale ty nie rozumiesz ze dziecko samo o to pyta. Pyta ktoredy wydostaje sie noworodek z brzucha matki. I nie jest zaszokowane prawda. Moj syn byl zaszokowany , ze czasami naturalny porod jest niemozliwy i wtedy trzeba zrobic operacje czyli rozciac brzuch zeby wyciagnac dziecko (jego ciocia miala cc i gorzej dochodzila do siebie wiec trzeba bylo powiedziec) . I to na nim wrazenie zrobilo. Ale to ktoredy on wyszedl nie. O szczegoly techniczne sie nie dopytywal bo dziecko przeciez nienaprowadzone samo nie wpadnie na pewne pytania. I tak samo bylo przy miesie.
          • karro80 Re: GAZETA.... 01.05.13, 13:55
            No właśnie, ja ostatnio uświadamiałam w autobusie - jechała akurat ciężarna pani i to wdzięcznie spowodowało zjazd tematu na ciążę, dzieci i poród - na "szczęście" dla współpasażarów miałam cesarkę w znieczuleniu ogólnym i na szczegółowe pytania po prostu nie mogłam odpowiedzieć<tyczyły się dokładnie mnie, a nie jak to bywa u innych> i przebieg porodu nawet najwrażliwszy mógł wysłuchaćsmile - a zainteresowanie byłosmile

            Także moje dziecko zszokuje sie dopiero jak sie dowie, że dzieci czasem wychodzą inaczej niż operacyjniebig_grin - to jakoś dla niej bardzo logicznie brzmi.
    • melancho_lia Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:23
      Moje dzieci wiedzą, że ten kurczaczek co jest na obiadf to wcześniej był takim żółtym słodziakiem, albo, ze gulasz jest ze świnki lub krówki. Moje dzieci nie mają z tym problemu-0 mięso jedzą chętnie.
      • niutaki Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:26
        wie od dawna.
    • shellerka Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:30
      ja uświadamiam. mam jakąś dziką satysfakcję, kiedy moje dziedzi odkrywają że ten kotlecik to krówka, czy świnka, a kurczak to ten sam kurczak, którego oglądały w wakacje na wsi smile
      wiem, jestem nie nor mal na smile
    • renata28 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:34
      Tak wie doskonale, że zwierzęta hoduje się po to, aby je zjeść lub np. ze skóry zrobić fajne buty, kurtkę. Tak zabawka jak dla mnie bez sensu, bo czym tu się bawić. Z Internetu znamy podział zwierząt hodowlanych, czyli np. gdzie kochana szyneczka smile
    • szamanta Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:47
      Nie jadamy w domu produktów mięsnych,ale osobiscie nie mam przeciwko, jesli ktos ze znajomych mięsozerców (do czego mają prawo)u siebie w domu chce poczestowac nasze dzieci produktami mięsnymi wszelakiego rodzaju
      Najmlodsza ma 3 latka i wsumie jeszcze sie tym nie interesuje, starsze jakos naturalnie wiedze przyswoiły,nie bylo wykladow na ten temat, raczej realia w praktyce.Bywaly często na wsi swiadkiem mordu kurczaczka , nawet królika(na koloniach nikt z dziecmi sie nie patyczkuje ,ze beda miec jakies traumy ,czy wstrząsy z tego powodu- ja osobiscie wolałam,aby dzieciaki na to nie patrzyly, no ale to działo sie pod moją i męza nieobecnosć) Tak wiec wiedziec, to wiedzą,tyle ile sie dowiedzialy w swoim czasie.Nawet mala ostatnio widziala jak kot mysze upolował, i wykrzyczala ze kicia idzie na lunch uncertain
      Mąż z dziecmi łowi ryby od wielu lat, ryby jemy, i zadna tajemnicą bylo patroszenie je, w tym smazenie i nastepnie jedzenie smileNajmlodsza pomaga łuski skubac zawsze
    • mearuless Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 22:47
      no ale po co?
      ja tez nie bylam wprowadzona w tajniki pracy rzeźnika i jakos sama sie dowiadywalam powolutku.nie spowodowalo to we mnie odrazy moze dlatego ze nie uczestnicze w tym.

      co do wprowadzania dziecka w sprawy porodu naturalnego, lalek rodzacych, panow sie masturbujących itd...
      ja jednak zaczekam , dziekuje.
      sama z nia pogadam jak bedzie trzeba.
      mam na stanie 14 latke super uswiadomiona i nawet zaszczepiona na hpv, oczywiscie wie po co i dlaczego wink
      z moja 6 latka zaczekam i tez jej wyłuszczę po co jak i dlaczego. i zrobie to zanim to zrobia koledzy. w sposob przystepny, bez nadecia, i skrepowania.
    • kosheen4 do uświadamiania polecam film 30.04.13, 22:50
      "Skrzat" Vorela, produkcji czeskiej
      jest nawet na youtube jak się okazuje

      www.youtube.com/watch?v=YBQPG9P3KfI
      smile
      • bi_scotti Produkcja jedzenia 30.04.13, 22:59
        Jako studentka pracowalam w 3 roznych fabrykach z jedzeniem (nie miesem), jedna w PRL, jedna we Francji, jedna w RFN (swietej/nieswietej pamieci wink ). Od tego czasu trzech produktow, przy ktorych pracowalam nie jadam i jesc nie bede. Swoimi wrazeniami sie nie dziele zeby innym nie obrzydzac wink Wydaje mi sie, ze sam concept zabijania zwierzat (uboj/rzeznia) nie jest az tak drastyczny, bo pozostaje czysta abstrakcja dla wiekszosci dzieci - dopiero np. wizyta w rzeczywistej przemyslowej fermie kurzej, wielkiej rzezni czy chocby duzej masarni, fabryce parowek, pasztetow etc. moze zrobic faktyczne, trwale wrazenie nie tylko na dzieciach ale i na wybitnie miesozernych doroslych. Znam jednego takiego "twardziela", ktory juz od kilku lat jest vege wlasnie po doswiadczeniach w niby pokazowej rzezni ... Life.
    • zuwka Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 23:03
      Nie dalej jak w sobotę,przy ladzie z mięsem moje dziecko zapytalo: a co to za mięso różowe? Płuca - odparłam. O! A czyje? Ze świnki - powiedziałam. A te wszystkie inne mięsa tezż ze Świnek? Zapytalo mnie dziecko. Powiedziałam jej, ze i ze Świnek, i z krów. I że hoduje się te zwierzęta po to, żeby je zjeść. I że nie cierpią. Powiedziała tylko "Aha"
      Pewnie będzie drążyć za jakiś czas, ale podstawową prawdę już zna
      • marychna31 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 23:05
        > I że hoduje się te zwierzęta po to, żeby je zjeść. I że nie
        > cierpią.
        > (...) ale podstawową prawdę już zna
        Serio uważasz, ze to prawda??
        • zuwka Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 23:10
          Ale że co prawda?
          • marychna31 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 23:13
            > Ale że co prawda?
            że nie cierpią
            • zuwka Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 23:18
              Nie zamierzam czterolatce walić wykładów na temat metod uboju zwierząt przy lądzie z mięsem. Tak samo jak wierzę, że są przyzwoite ubojnie, gdzie zwierzęta zabija się humanitarne, bez cierpienia.
              • nangaparbat3 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 00:42
                Pamietam, jak moja wówczas niespelna trzylatka zrozumiala, że "Kurka" to "kurka". Nie było mowy o zabijaniu, bez tego przestala jesc mieso (na pewien czas), któregoś dnia zapytała: czy winogrona też kiedys były malymi zwierzatkami?
              • iuscogens Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 14:20
                Wierzyć to można w Boga albo ufo. Coś co jest weryfikowalne nie należy do kwestii wiary. To jest samooszukiwanie się a nie wiara.
                Coś na zasadzie, ja wierzę, że azjatyckie dzieci są bardzo szczęśliwe, że mogą pracować po 15 godzin na dobę.
        • zuwka Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 23:13
          Podstawową prawdę poznała, że hoduje się zwierzęta po to, by je zjeść. Bo to niezaprzeczalne.
      • zuwka Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 23:09

    • iwles Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 30.04.13, 23:36

      a w którym miejscu ta hipokryzja?
      bo wiesz, moje dziecko nie ma wielu zabawek, nie tylko sztucznej ubojni. Nie potrzebowalam kupować "Malego chirurga", żeby wiedzial, co to zlamanie ręki i gips, nie musialam też kupować "małego stomatologa", żeby wiedział, że do dentysty trzeba chodzić i borować zęby.
      I bardziej brzydzi go to, że szynka zrobiona jest z zadniej części niż że ze zwierza.
      Jadamy miąsko, lubimy. Tak samo posiadamy buty skorzane, Ty rozumiem bucików ze skóry nigdy nie posiadalaś ani paska ?
      • gryzelda71 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 10:33
        Kiedyś pani co to psy wieszaławink na jedzących mieso zapytana dlaczego nosi buty skórzane powiedziała,że sa wykonane ze skóry zwierząt które zabito,żebym ja mogła zjeść mieso,wiec ona niewinna,bo i tak to zwierze nie zyjesmile,a skóra o prostu została wykorzystana.
        • nanuk24 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 21:53
          haha, dobre. no wiec, ja tez wykorzystuje mieso, ze zwierza, ktore nie zyjebig_grin
    • nangaparbat3 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 00:36
      Kiedy byłam dzieckiem, mama kupowala na targu kury z zawartością, które potem w domu patroszyla. Pokazywała mi serce, nerki, zołądek, wyjasniała, jak to działa. Chcialam ją prosić, zeby podobnie pokazała wszystko mojej corce, jednak nie udalo mi sie kupić niewypatroszonej kury.
      Jednocześnie uważam, że twoja analogia z rodzeniem jest bez sensu.
      • exina Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 00:53
        nangaparbat3 napisała:

        > Kiedy byłam dzieckiem, mama kupowala na targu kury z zawartością, które potem w
        > domu patroszyla.

        Kiedyś jedziłam na wieś i widziałam jak babcia lub ciocia goniły kurę, potem ją zabijały. Często taka kura biegała bez głowy, a pozostałe kury ją dziobały. Odczuwałam wtedy raczej zaciekawienie niż traume, nie mam oporów przed mówieniem co i jak dziecku. Ba, uważam, ze zle sie dzieje, iz dziecko nie moze na własne oczy tego zobaczyć. Niby to sie dzieje poza naszym wzrokiem, ale jest częscią naszego zycia i wazne jest, aby dziecko wiedziało, co trzeba zrobić, by kotlet trafił na stół.
        • nangaparbat3 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 01:07
          Czy ja wiem, czy dobrze. Jest jak jest, ja jednak wolalabym gremialne przejscie na wegetarianizm. Zabijanie nie jest
          • nangaparbat3 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 01:08
            Zabijanie nie jest dobre.
            • exina Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 01:29
              W sumie sie zgadzam, moglibyśmy przejsc na wegetarianizm. Najpierw jednak sprawmy, aby LUDZIE żyli w godnych warunkach, potem troszczmy sie o godne zycie i smierc zwierząt. Polska jeszcze do tego nie dorosła. Ja jem zwierzęta ze swiadomoscią, ze większosc z nich cierpiała męki zyjąc i zdychając, ale póki co mam to gdzieś, moje zycie tez mniej więcej tak wygląda. Ciągła walka o przezycie w syfiastych warunkach, naprawde nie mam głowy do tego jak zdycha swinia, która mam okazję zdobyć 3 razy na tydzień, w nosie mam scisniete kury, sama zyję w syfiasatym blokowisku i nikogo to nie obchodzi. Mam w sobie miłość do zwierzat, jak trzeba przygarnę i nie musi sie nadawac do zjedzenia, zebym sie zatroszczyła. Jednak idea wegetarianizmu jest mi kompletnie obca, to jest idea ludzi nie mających kontaktu z rzeczywistością, z prawami dzungli, a nimi rządzi sie nasz wspaniały XIX wieczny kapitalizm polski.
            • myelegans Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 22:48
              Jako wychowane na prawie wsi dziecko widzialam jak mam zabija kure, odrabujac jej glowe na pienku siekierka, pozniej sparza, obskubuje, patroszy itd. Nie lubilam tego zapachu.
              Widzialam swinie na uboju u wujka, jak wisialy poltusze i osobno glowa sie gotowala w duzym garnku.
              W ramach pracy pracy magisterskiej jezdzilam do rzezni, zbierac swinskie jajniki.
              • gazeta_mi_placi Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 02.05.13, 11:12
                Słabo mi.
    • koza_w_rajtuzach Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 06:27
      Moje dzieci wiedzą to, od zawsze. Nigdy nie robiłam z tego tajemnicy.
      Mówię im z jakiego zwierzęcia jest mięso, które jedzą. Moja córka ma taką zasadę, że nie zje nigdy królika (zresztą ja też nie, ponieważ mamy takie domowe zwierzątko) ani jelonka Bambi, dla samej zasady.
    • attiya Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 07:03
      tak, mówię, że świnki czy inne kurczaki hoduje się a potem zabija się
    • kerri31 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 09:32
      gazeta_mi_placi napisała:
      > Mówicie w jaki sposób zwierzę jest zabijane, oprawiane i ćwiartowane?
      > Kupilibyście taką zabawkę: krowa (lub świnia) z wnętrznościami, w zestawie zest
      > aw rzeźnicki służący do zabijania i ćwiartowania.


      Nie ale rozumiem, że Ciebie stary zabierał na świniobicia jak miałeś 2 latka ? Uwielbiasz rozlew krwi a jelito kszanki wypełniasz w 3 sekundy?
      Nożami rzeźnickimi bawiłeś się jak miałeś 3 lata a starą drasnąłeś tasakiem w wieku 5 lat.
      Współczuję...
    • klubgogo Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 09:35
      Jestem dużą hipokrytką w tej kwestii, mimo że sama kiedyś przez 10 lat nie jadłam mięsa. Ostatnio córka przyniosła mi newsa z przedszkola, że przecież mięso to zwierzęta, ale nie powiązała jeszcze, że mięso to kotlet i szynka na kanapce. Podejrzewam, że kiedyś przyjdzie ciężki moment. Mam w rodzinie 11-letnią wegetariankę z własnego wyboru.
    • dzika41 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 10:16
      Tak jest uświadomiona.
      Widziała jak świnia jest "ćwiartowana". Momentu zabijanie nie widziała.
      Wie w jakim celu to się robi, skąd się bierze jedzenie na naszych talerzach.
      Wie że tak samo jak świnie na mięso zabija się również krowy, kurczaki, kaczki, króliki, owce.
      Córa ma 6 lat.
    • maja.london888 Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 10:20
      Moja córka i ja jesteśmy wegetariankami. Córka (3 lata) wie, że mięso jest z zabitych zwierząt, podobnie jak kiełbasa (którą jest straszona m.in. przez dziadka) i wędlina.
    • karra-mia Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 11:23
      a to albo w jedną albo w druga strone, nic pośrodku?
      Moi nie pytają, ja ich w procedurach nie uświadamiam, bo i po co, Zresztą sama dokładnie nie wiem, jak one przebiegają. Wiedzą, ze kotlet ze świni jest, rolady śląskie z krowy itd. Nie jesteśmy hipokrytami, jemy mięso, bo lubimy i uważamy, że tak być powinno i już. Nie żal mi świni, krowy czy kury, dla mnie to nie przytulaki a zwięrzęta hodowane z przeznaczeniem na pokarm i juz.
    • dzoaann Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 11:37

      gazeta, juz zadawales takie pytanie jakis czas temu. Na malym dziecku rowniez.
      Zacmienie umyslowe, skleroza, czy ktos inny dzis zalogowany w robocie i przeglada spis tematow do trollowania???
    • franczii Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 12:00
      Moje wiedza ze mieso pochodzi ze zwierzat. Wiedza, ze zwierzeta sie zabija w celu pozyskania miesa. Traktuja to troche naturalnie bo jeszcze zanim doszly do pytan o mieso na talerzu wiedzialy z filmow dokumentalnych i ksiazek a nawet niektorych disneyowskich filmow animowanych, ze w przyrodzie jedni zjadaja innych. Ze tak to jest w naturze. Dlatego kiedy wpadly na to, ze kotlet jest ze swinki wyjasnione to zostalo w ten sposob. Nie znaja szczegolowo procesu pozyskiwania miesa i o to nie pytaly. W ksiazce o czlowieku prymitywnym sa ilustracje jak ci zabijaja zwierzeta, tna kawaly miesa. Potem ewoluuja i jedza mieso upieczone a skory wyprawiaja i wykorzystuja na okrycia. Potem ewoluuja jeszcze bardziej i zaczynaja zwierzeta hodowac. Byc moze tak sobie to wyobrazaja. W kazdym razie o szczegoly nie pytaly.
    • lonely.stoner Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 12:27
      co innego powiedziec a co innego pokazac- zabierzcie dzieciaka na swiniobicie albo ogluszanie krolika czy ukrecanie glowy kurze- gwarantuje ze nie tknie zadnej padliny do konca swych dni. No chyba ze jest jakims psychopata i mu sprawia przyjemnosc ogladanie cierpienia smile
      • krecik Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 12:45
        No, i na porodowke, coby sobie obejrzaly co porod na zywo albo cesarke, bo inaczej hipokryzja. Na pewno nigdy nie beda chcialy miec dzieci.
        I do dentysty na wyrywanie zeba, bo inaczej hipokryzja. W zyciu do dentysty nie pojda.
        I do szpitala, na sesje pobierania narzadow do przeszczepu, bo inaczej hipokryzja. Do szpitala wolami nie zaciagniesz.
        No chyba, ze sa psychopatami, i te widoki sprawia im przyjemnosc...

        Ag
      • iuscogens Re: Czy uświadamiacie swoje dzieci odnośnie 01.05.13, 14:23
        Czy ja wiem? Dzieci, które wychowują się na wsi widzą takie rzeczy i nie wszystkie stają się wege. Mi wystarczyły wakacyjne pobyty na wsi, żeby stać się wege, ale podejrzewam, że jest sporo osób, dzieci też, których to nie rusza. Każdy ma inny poziom wrażliwości. Podejście rodziców też robi swoje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja