Facet w burdelu.

01.05.13, 13:10
Mam nadzieje ze nie usuna za tytul wink

Do rzeczy smile

Spotykalybyscie/zwiazalybyscie sie z mezczyzna, ktory korzystal z uslug prostytutek?

Zalozmy ze nie zdradzal tylko potrzebowal seksu, bo nie mial kobiety czy nawet kolezanki w tym czasie.

I czy chcialybyscie wiedziec, ze cos takiego robil?
Pytacie/pytalyscie kiedykolwiek o to?
    • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 13:14
      A czemu nie? Według statystyk ponad 70% mężczyzn co najmniej raz w ciągu życia było w takim przybytku. Liczycie (wszystkie) na to, że załapałyście się na owe 25 %???
      • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 13:21
        Nie chodzi mi o jednorazowe skorzystanie.
        Raczej o taka forme radzenia sobie z brakiem seksu.

        Czy co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr? smile

        Np. taki zolnierz wraca z misji i nie mial kobiety przez pol roku, znajomych na horyzoncie brak i korzysta, albo mezczyzna ktory po prostu jest tak jak napisalam wyzej sam od wielu miesiecy.
        • edelstein Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 13:31

          Dla mnie zadna roznica czy pojdzie i zaplaci czy wyrwie jakas na dyskotece.Seks to seks.
        • bi_scotti Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 15:00
          nutka07 napisała:

          > Np. taki zolnierz wraca z misji i nie mial kobiety przez pol roku, znajomych na
          > horyzoncie brak i korzysta, albo mezczyzna ktory po prostu jest tak jak napisa
          > lam wyzej sam od wielu miesiecy.
          >

          No chyba na to maja te debriefing 2 czy 3 tygodnie na Cyprze gdy np. opuszczaja Afganistan - domyslam sie, ze burdele na Cyprze nie przezywaja kryzysu wink Domyslam sie tez, ze girlfriends/zony tych zolnierzy tez wiedza co jest grane. Life
          • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:24
            Nie wiedzialam ze jest cos takiego, a Polacy tez sie tam udaja? smile
            • bi_scotti Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:32
              Podejrzewam, ze tez - to jest standard dla wszystkich wojsk NATO. Oczywiscie, teoretycznie nie chodzi o to zeby sie chlopaki wypstrykaly w burdelach ale o taki generalny debriefing zanim wroca do domow. To ma tez byc niby jakas tam pierwsza szansa wylapania pojawiajacego sie u niektorych dosc wczesnie PTSD etc. Ale, ze po ilus tam miesiacach w piaskach Afganistanu korzystaja z odlozonej forsy tudziez przybytkow "zla", to raczej oczywiste. Wrecz, taki ktory siedzi tylko w pokoju hotelowym, nie wychodzi sie zabawic, nie ma "tych" potrzeb to pierwszy kandydat do niepokoju, ze go PTSD dapada ...
              • maanki Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 17:57
                Kurde, a mój ani razu jeszcze po misji na Cyprze nie był. Z lotniska/jednostki do domu. Hmmmm chyba, że o czymś nie wiem.
                • bi_scotti Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:24
                  maanki napisała:

                  > Kurde, a mój ani razu jeszcze po misji na Cyprze nie był. Z lotniska/jednostki
                  > do domu. Hmmmm chyba, że o czymś nie wiem.

                  Jesli Polacy robia tak jak piszesz "z lotniska/jednostki do domu" w stosunku do wlasnych zolnierzy, ktorzy odbyli ture w np. Afganistanie, to ci zolnierze zwyczajnie powinni sie upomniec o uczciwy debriefing - wysylanie kogokolwiek prosto z bazy (w Kandahar czy gdziekolwiek w tamtej okolicy) do domu jest wybitnie niebezpieczne i niemadre z wielu wzgledow. Czy to ma byc forma oszczednosci na wlasnych ludziach?
                  • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 20:06
                    Czemu niebezpieczne i niemądre? Przybliżysz mi to? wink Z góry dzięki. Nie znam się na wojnie i na wojsku, z chęcią poszerzę swoją wiedzę. smile
                    • bi_scotti Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 21:05
                      Bo po zakonczeniu ilus tam tygodniowej/miesiecznej pracy w warunkach wojennych czlowiek potrzebuje czasu na to zeby wrocic do "normalnosci" dnia codziennego. Nie wszystkich da sie uchronic przed PTSD, u niektorych to sie ujawni dopiero po roku czy dwoch od powrotu, u niektorych nigdy, ale jako spoleczenstwo wiemy juz, ze tak jak maratonczyk nie moze sobie po biegu po prostu usiasc, bo mu sie porobia straszne zakwasy, tak i zolnierz czy inny "wojownik" po odbyciu sluzby nie moze po prostu pojsc do domu odkladajac bron do schowka, bo to sie odbije bardzo negatywnie na jego psychice. Ja juz pomijam takie sprawy "techniczne" jak powtorka z treningu czym mozna sie z rodzinami dzielic (info), czym nie nalezy ale to jest chyba oczywiste. Ja sobie czasem dorabiam prowadzac treningi/workshops dla policjantow i z wojskowychi wlasnie, roznych rzeczy mozna sie dowiedziec wink No i dla armii to zaden "interes" zainwestowac w trening zolnierza, wyslac go do takiego Afganistanu a potem poskapic na porzadny debriefing i w efekcie np. miesiacami go leczyc z depresji czy innych disorders, ktore na wielu spadaja/spadna jesli sie im rozsadnie nie zapobiega. To zadna "oszczednosc"!
                      • roksanka_3 Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 12:04
                        to juz teraz wiem ze mojego do afganu ani nigdzie indziej nie ouszcze, chocby mi miliony obiecywaltongue_out
                        tez nie wiedzialam ze jest cos takiego przed powrotem do kraju, predzej bym pomyslala ze tam gdzies na miejscu sobie uzywaja
              • rhaenyra Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 18:04
                na szczescie w zolnierzach nie gustuje
                • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 18:09
                  A szkoda - sprawni, zdyscyplinowani, wysportowani.
    • triismegistos Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 13:33
      Kiedyś powiedziałabym, ze mi to nie przeszkadza, teraz już jest dla mnie dyskwalifikujące.
      • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:01
        Ale ciężko się o tym dowiedzieć.
    • rhaenyra Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 13:54
      nigdy
      • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:00
        Nigdy to co najwyżej pewności nie możesz mieć.
    • josef_to_ja Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 13:57
      I to zarówno tych mających powodzenie, jak i nie. Czasem się prawdy nigdy nie dowiecie, bo mężczyźni raczej się nie chwalą tym chętnie kobietom, przynajmniej swoim. Obstawiam, że burdel jest dla facetów pewnych siebie albo bardzo zdesperowanych (może się mylę). Jakbym ja miał pierwszy raz mieć w burdelu, to by mi pewnie to zachwiało samoocenę jeszcze bardziej. A facet pewny siebie, mogący sobie pozwolić na wiele atrakcyjnych kobiet może i iść do burdelu i przespać się dla samego seksu z kobietą bardzo brzydką, z monstrualną nadwagą i traktować to wszystko jako ciekawe, egzotyczne doświadczenia, podchodząc do tego z bardzo dużym dystansem. Mało to prostackich facetów się chwali kumplom: 'haha z jakim pasztetem ostatnio spałem, ale jaja'?
      Tak czy inaczej, nie widzę nic fajnego w burdelach. Największy brzydal, który chwilowo robił nadgodziny i ma wolne środki może iść do takiego miejsca i za pieniądze przespać się z kobietą, która z powodu urody w normalnym życiu byłaby zarezerwowana dla przystojniaka albo bogacza i na zwykłego faceta nawet by nie spojrzała. Dla mnie frajdą byłoby się spodobać zwykłej, przeciętnej, ale już w miarę ładnej dziewczynie i działać na nią tak, że poszłaby ze mną do łóżka na pierwszej randce, wijąc się z rozkoszy. Wychowany na porno chłoptaś będzie mówił, że zwykła, ładna dziewczyna jest dla niego za brzydka i będzie wolał za pieniądze posuwać piękności z burdelu, ewentualnie celował w wytapetowane blachary po kiepskiej zawodówce.
      • gazeta_mi_placi Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:02
        A niby dlaczego mężczyzna który jest z natury brzydki (na wygląd często nie ma się wpływu) ma nie mieć seksu?
        • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:10
          Może zawsze stać się zaradny. Wtedy nawet będąc brzydkim można mieć ładne kobiety. tongue_out Tylko nie każdemu się chce spawać konstrukcje stalowe w skandynawskich stoczniach albo wyjeżdżać w długie trasy tirem, ewentualnie siedzieć mundurze w koszarach w afganie. wink
          • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:16
            A lepiej być męskim, zaradnym brzydalem, niż przeciętną, dość dobrze ubraną i zadbaną pipką taką jak ja, która z racji braku auta i mieszkania z rodzicami może sobie np. pozwolić na zbieranie na skórzaną kurtkę (ze skóry np. jagnięcej) i włoskie buciki (np. z kangurzej skóry). Na razie takich ciuchów nie mam, ale jakbym chciał to miał, nie wydaję na OC, paliwo, przeglądy okresowe, w odróżnieniu od wielu rówieśników nie palę, rzadko jem w knajpach na mieście i nie stołuję się regularnie w fast foodach, nawet wracając z nocnych imprez.
            • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:21
              nie pograzaj sie
              • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:26
                Piszę prawdę. Mam sporo wolnych środków by wydawać je na pierdoły. Jakbym miał auto i mieszkał poza domem rodzinnym to bym żył o chlebie, wodzie i piwie z biedronki.
                • kroliczyca80 Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 15:19
                  O masz, ty na dodatek mieszkasz z rodzicami??? Jakoś mi to wcześniej umknęłouncertain
                  A byłeś chociaż na jakiejś randce w ciągu ostatniego półrocza?
                  • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 15:34
                    Nie chodzę na randki, kobiet nie podrywam. Za to kupiłem sobie trochę fajnych rzeczy i sporo poimprezowałem. Zmieniłem też styl ubioru.
                    • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 15:45
                      Mam poza tym plany typu gruntowny, głęboki peeling albo usunięcie laserem blizn po trądziku. To wszystko kosztuje krocie. Podobnie jak zdrowe i dobre jedzenie (obecnie się odchudzam i rozwijam mięśnie).
                      • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 15:54
                        ktoras z forumek uzyla okreslenia rozowa mentalnosc
                        idealnie do tego pasujesz
                        • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 16:09
                          Nie jestem "różowym" lalusiem, po prostu dążę do dorównania do standardów i to wszystko. Ładna cera to standard, spore blizny po trądziku raczej nie. Poza tym takie czasy, że młode dziewczyny mówią, że facet ma być "ładny". Pracuję od pewnego czasu w korporacji, z ludźmi typowo "wielkomiejskimi", nie mam ochoty być gorszym od nich, chcę dorównać do standardów. Nie każdy ma ochotę być typowym szarakiem, w niemodnych okularach itp.
                          • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 16:24
                            zeby dorownac do standardów to sobie musisz mozg przeszczepic
                            • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 16:29
                              A Ty dalej Alineczko odzywki masz jak dziewczyna z przedszkola. big_grin Choćbyś jeszcze 10 razy zmieniła nick to i tak się Ciebie nie da nie rozpoznać. big_grin Tak czy inaczej, haruję jak wół, spędzam w pracy spory wycinek swojego żywota, na forum już nie mam czasu, dziś dla relaksu sobie wszedłem i nie uważam, żeby mi by w głowie tylko pindrzenie się jak panienka. A kompleksy na punkcie wyglądu mam słuszne i zamierzam z nimi walczyć, nie akceptują przyczynę, ale ją likwidując. Może i pod tym względem trochę metroseksualny jestem, ale dobrze mi z tym. big_grin
                              • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 16:34
                                biedaku to nie "odzywki " tylko szczera prawda
                                masz sraczke w glowie i chocbys wygladal jak thor to nic ci nie pomoze

                                a nick zmienilam wiec zadnego odkrycia nie dokonales big_grin
                                • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 16:38
                                  * mialo byc nick zmienilam jawnie
                                • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 16:40
                                  Zawsze mogę uderzać do panien, co też w głowie mają sraczkę, ale są ładne. big_grin I bzykać je. big_grin Po tym wszystkim co mnie w życiu spotkało mam prawo mieć kompleksy, również na punkcie swojego wyglądu, pomimo że moje życie z wiekiem się wyprostowało. Na co dzień jestem poważnym pracownikiem, który w sposób merytoryczny skupia się na swojej pracy, po godzinach mam prawo mieć sraczkę w głowie i zabijać stres np. pisząc głupoty na forum. big_grin Absolutnie mi z tym dobrze, a teraz po pewnej przerwie zamierzam się napić do samego dna i nic więcej mnie nie interesuje! O!
                                  • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 16:50
                                    tak se tlumacz
                                    • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 16:55
                                      Merytoryczna to zbyt nie jesteś.
                                      • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 17:07
                                        jozek tobie juz nic nie pomoze
                                        • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 17:25
                                          Kiedyś pisałaś, że burdel, ewentualnie spicie się do takiego stopnia, żebym był gotowy uprawiać seks. big_grinbig_grin
                                          • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 17:41
                                            to na utrate prawictwa

                                            ale tak ogolnie zeby cos z ciebie bylo to juz ci nic nie pomoze
                                            • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 17:55
                                              Zawodowo i towarzysko sobie radzę, ale coś czuję że bez terapii się nie obejdzie i bez niej życie będzie mi przez palce uciekać. sad
                                              • rhaenyra Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 18:01
                                                to idz w koncu na ta terapie zamiast smecic na forum
                                                • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 18:13
                                                  Czasem różne imprezy itp. sprawiają, że człowiekowi się wydaje, że jest szczęśliwy i wszystko jest z nim dobrze i żadnej pomocy nie potrzebuje. Poza tym dobra terapia może być długotrwała i zabierać sporo czasu, na dodatek nie jest łatwo uzyskać pomoc na NFZ, a ja jestem w dość burzliwym okresie życia. Czasem myślę, że chciałbym kogoś poznać, stać się lepszym człowiekiem nie tracić tyle czasu na internet i pierdoły, ale nie jest to proste. sad Czasem jest mi bardzo źle. sad
        • tanebo Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:31
          Jestem chodzącym przykładem. Na razie zbieram na escortgirl.
          • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:34
            Nie możesz sobie znaleźć normalnej panny? Pisałeś, że jesteś przeciętny, niebrzydki, dobrze zbudowany, wykształcony, inteligentny, zaradny, z ciekawym lifestyle'm. Może Ty naprawdę jesteś aseksem? Ja mam np. gigantyczne libido, ale jestem gapowatą, niezdarną, sympatyczną ciapą. Kobiety mnie lubią jako kolegę.
            • tanebo Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:39
              Nie byłem w typie żadnej w miarę normalnej.
              • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:43
                Może nie próbowałeś albo masz bardzo wysokie wymagania np. podobają Ci się lale z nocnych klubów, do których startują opalone playboye. Z Twoją listą zalet mogłeś znaleźć sobie normalną, całkiem ładną, wykształconą dziewczynę z dobrą pracą. Ja mam gorzej. Jestem zwykłym pracownikiem biurowym za tuskolandowe pieniądze, podobają mi się dziewczyny zawodowo stojące na podobnym poziomie, ale one mogą mieć np. inżynierów czy ekonomistów z samochodami albo nawet ochroniarzy z hipermarketów, ale przystojnych, żelujących włosy, mających modne tatuaże.
                • tanebo Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:46
                  Właśnie przez takie gadanie nie możesz zamoczyć.
                  • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:50
                    Po prostu przegrywam z innymi facetami. Nie mam pożądanych przez kobiety cech, a podryw mnie stresuje, flirt lubię, ale "bezpieczny", koleżeński. Pracuję w firmie gdzie jest dużo młodych, fajnych, inteligentnych, naprawdę sensownych dziewczyn. Większość zajęta, poza tym od większości z nich stoję niżej w hierarchii spółki.
                    • tanebo Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 14:55
                      I po prostu smędzisz jak stara ciota. To co zabija romans w twoim przypadku to nuuuuuuda. Zaszalej. Ryzykujesz że najwyżej dostaniesz z liścia. A możesz wygrać duże zdziwienie. Co do mnie to z dziesięć przyjaciółek jak jedna żona stwierdziły że jestem po prostu brzydki.
                      • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 15:02
                        Ja nie mendzę, jestem po prostu pipowaty, mam też problem z organizacją czasu, jestem strasznie chaotyczny i gapowaty, mam kiepską koordynację ruchową i słaby refleks. A znając życie to jesteś przeciętny. Do tego jesteś wysportowany. Stać Cię pewnie na ciuchy z lepszej półki, wybielanie zębów, dobry zegarek. Mając niezły image możesz wyglądać lepiej niż dresiarz w pożółkłych starych adidasach, który niezdrowo się odżywia, pali i pije 4 piwa dziennie oraz ma dziury w zębach. Poza tym co to za przyjaciółki, skoro tak Ciebie określiły.
                        • tanebo Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 15:06
                          Dobre bo było je stać na szczerość. A dziś przeciętność to brzydota.
                          • josef_to_ja Re: Masa facetów ma za sobą takie rzeczy. 01.05.13, 15:43
                            Ja mam inne zdanie. Podoba mi się wiele przeciętnych, ale zadbanych dziewczyn. Wielu przeciętnych facetów ma powodzenie.
    • josef_to_ja Faceci mówią to co kobiety chcą usłyszeć. 01.05.13, 14:07
      A w swoim, męskim gronie nawet najlepiej wykształceni i na co dzień najbardziej kulturalni faceci potrafią:
      nabijać się z gejów, Anny Grodzkiej, metroseksualistów, Tuska i Platformy Obywatelskiej (a to przecież takie niemodne), Michnika i Biedronia,
      krytykować Unię Europejską i Polski rząd, potępiać komunizm,
      opowiadać rasistowskie i szowinistyczne dowcipy,
      zachwycać się atrakcyjnymi prostytutkami i aktorkami porno,
      gadać tylko o piłce, oglądać mecze oraz puszczać bąki i bekać pijąc piwo,
      godzinami opowiadać o swoich sraczkach, bólach kręgosłupa, narzekać na łysienie (a to przecież takie niemęskie).
      Jednym słowem wszystkie zakazane dla ematek rzeczy.
      • rhaenyra Re: Faceci mówią to co kobiety chcą usłyszeć. 01.05.13, 14:13
        a co kogo twoje grono interesuje?
        • josef_to_ja Re: Faceci mówią to co kobiety chcą usłyszeć. 01.05.13, 14:18
          Nie piszę o stricte swoim gronie. Moje grono to tylko dziewczyny, nazywające mnie przyjaciółką z penisem, faceci mnie nie akceptują, za mało męski jestem dla nich. crying
      • kiddy Re: Faceci mówią to co kobiety chcą usłyszeć. 01.05.13, 14:33
        A to powinny przeczytać panie, które "wolą męskie towarzystwo, bo baby to taaaakie głupie i bez zainteresowań" wink
        • josef_to_ja Re: Faceci mówią to co kobiety chcą usłyszeć. 01.05.13, 14:36
          W dużym uproszczeniu to napisałem, męskie rozmowy są zazwyczaj konkretne, tylko różne "przerywniki" się trafiają. Np. rozmowa o ekonomicznych błędach Rostowskiego i przerywnik: to stary, łysy Żyd z Londynu!
          • soczek_bez_gazu Re: Faceci mówią to co kobiety chcą usłyszeć. 01.05.13, 16:06
            To może mów na temat a nie tylko przerywnikami syp.
            • josef_to_ja Re: Faceci mówią to co kobiety chcą usłyszeć. 01.05.13, 16:10
              Nie pisałem teraz w ogóle o sobie.
    • beataj1 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:20
      Korzystanie z burdelu jest dla mnie dyskwalifikujące faceta. I to nie dlatego że mam cos przeciw placeniu za seks, to mnie nie rusza.
      Dle mnie korzystanie z burdeli, tirówek itd jest wspieranie handlu ludźmi. Większość tych dziewczyn nie jest tam dlatego że chce ale dlatego że ktoś je do tego zmusza. Bzykanie dziewczyny która jest do seksu zmuszana przez szantaż, bicie, gwałty albo straszenie że jej rodzinie coś się stanie jest obrzydliwe.
      Jeśli bym się dowiedziała że mój facet coś takiego zrobił byłabym wstrząśnięta i obrzydzona .
      Trzeba głośno mówić że większość prostytutek nie robi tego bo tak kocha seks a dlatego że ktoś je zmusza.
      • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:23
        Faceci głupi nie są, swoim kobietom się do takich rzeczy nie przyznają. Dla mnie wspieranie handlu ludźmi też jest obrzydliwe, poza tym nie jara mnie bzykanie panny, u której tak normalnie nie miałbym szansy. Mnie jara jak panna na mnie leci i dlatego marzy mi się jakiś seks na pierwszej randce z fajną dziewczyną, z łapaniem jej za biust w trakcie seksu na pieska i dawaniem klapsów.
        • rhaenyra Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:25
          jozek skoncz juz
      • iuscogens Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:27
        Dokładnie, tak samo do tego podchodzę. Do faceta, który do tego przemysłu przykłada rękę czułabym obrzydzenie.
        Dlatego tak porażająca w swojej głupocie jest Szczuka ze swoim "lepiej być prostytutką niż szwaczką" zachwalająca sponsoring jako fajny sposób dorabiania na studiach uncertain
        • josef_to_ja Szczuce Bozia urody nie dała. 01.05.13, 14:30
          Dlatego taka zgorzkniała jest i pajacuje, żeby zwracać na siebie uwagę. Haha.
          • iuscogens Re: Szczuce Bozia urody nie dała. 01.05.13, 14:35
            Wygląd tu nie ma nic do rzeczy.
            • josef_to_ja Re: Szczuce Bozia urody nie dała. 01.05.13, 14:39
              Śmieję się. Tak czy inaczej ta czarownica albo jest zaślepiona "postępowością" i mitycznym "wyzwoleniem" albo dzięki szokowaniu może pojawiać się w mediach i kasować gażę. Podobno była zawodowym krytykiem literackim. Może i nawet fachowcem w swojej dziedzinie. Teraz może odwalać głupawkę za niezłe pieniądze.
      • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:36
        W Polsce rzadko która jest zmuszana (nie wiem jak w krajach typu Argentyna czy Tajlandia, tam pewnie inaczej), większość nie jest zmuszana, zapytaj Morgenki jak mi nie wierzysz na słowo, ona pracowała w agencji towarzyskiej, z tego co pisała to nikt tamtejszych dziewcząt siłą nie przytrzymywał.
    • rosapulchra-0 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:29
      Spotykałam się z facetem, o którym wiedziałam, że korzystał z usług prostytutek. Jakoś wtedy mnie to nie raziło, a i myślę, że teraz również. Coś, co było w przeszłości, przede mną długo*, nie ma dla mnie znaczenia.

      *to oczywiście wielkość względna, ale chyba zrozumiała dla wszystkich wink
    • kerri31 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 14:57
      Prostytutki w domach publicznych są regularnie badane, w przeciwieństwie do przygodnych facetów spotkanych w klubach lub pubach, z ktorymi wiele kobiet idzie na numerek.
      • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 15:04
        Pominęłaś 2 cechy:
        prostytutka czasem do prostytucji jest zmuszaną przemocą, a osoba z klubu idzie z kimś do łóżka dobrowolnie,
        z prostytutką facet idzie do łóżka, bo jej płaci, mimo że jest dla niej np. obleśnym brzydalem, z kobietą z klubu idzie do łóżka przygodnie, dlatego że ją pociąga.
      • bi_scotti Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 15:04
        kerri31 napisała:

        > Prostytutki w domach publicznych są regularnie badane

        No to chyba tylko w jakiejs Holandii czy innym kraju, w ktorym domy publiczne i prostytucja sa w 100% legalnym biznesem. Tam, gdzie to sie odbywa poza prawem, niczego "regularnego" nie mozna byc pewnym!
        • duzeq Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 18:28
          Co do Holandii - prostytucja jest legalna, o ile prostytutka wykonuje ten 'zawod' z wlasnej i nieprzymuszonej woli. I tu juz od paru lat toczy sie dyskusja na temat owej dobrowolnosci, bo ostatnie szacunki pokazuja, ze 70-80% jest jednak do tego zmuszana.
          • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:07
            A jakby u nas zalegalizowali prostytucję to by dopiero było. Pan alfons płaciłby podatki, więc byłby nietykalnym przedsiębiorcą, więc PIP i sąd pracy mogłyby stać po jego stronie. Tak jak stoją po stronie jakiekolwiek innego pracodawcy. Zresztą żeby prowadzić burdel i nie siedzieć w więzieniu to trzeba mieć chyba wtyki w policji. Na taki biznes raczej "pozwolenie" mieć, inaczej się idzie siedzieć albo kulkę w łeb od konkurencji dostaje.
    • saszanasza Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 15:12
      Związałam się z takim, owszem mój mąż ok. 20 lat temu podczas pobytu w Holandii razem ze swoimi kolegami chadzał do burdeli.
      Po powrocie do Polski przebywał wyłącznie w stałych związkach. 10 lat później związał się ze mną.
      Na szczęście żadnego syfu ze sobą nie przytargał.

      Co do handlu żywym towarem...nie sądzę by faceci zastanawiali się nad tym, bo gdyby to robili i mieli choć odrobinę empatii burdele świeciłyby pustkami.
      • aneta-skarpeta Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 17:19
        w sumie handel ludzmi to jedno, a praca 5 letnich dzieci w chinach drugie, a jakoś kupujemy produkty chińskie i śpimy spokojnie
    • brak.polskich.liter Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 15:14
      nutka07 napisała:

      > Spotykalybyscie/zwiazalybyscie sie z mezczyzna, ktory korzystal z uslug prostyt
      > utek?

      Nie, regularni klienci prostytutek (zakladam, ze o regularne korzystanie z burdelu Ci chodzilo) to zdecydowanie nie jest moj target.

      > Zalozmy ze nie zdradzal tylko potrzebowal seksu, bo nie mial kobiety czy nawet
      > kolezanki w tym czasie.

      Facet, ktory nie jest w stanie zorganizowac sobie kolezanki do lozka, czy sporadycznie zakrecic sie wokol jakiejs pani chetnej na one night stand kiepsko rokuje.

      > I czy chcialybyscie wiedziec, ze cos takiego robil?

      Tak.

      > Pytacie/pytalyscie kiedykolwiek o to?

      Pytalam. Znajomych panow rowniez (sila rzeczy - nie tych, z ktorymi spotykalam sie niezobowiazujaco jednorazoowo/kilka razy).
      Zaden ze znanych mi blizej mezczyzn nie przyznaje sie do regularnego korzystania z uslug pan profesjonalistek. Z tego, co wiem, kilku skorzystalo sporadycznie/jednorazowo. Wsrod dalszych znajomych jest pan, ktory kilka lat temu korzystal regularnie, jak jest teraz - nie wiem.
      • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 15:37
        A jak facet jest z wyglądy przeciętny, w związku z tym kiepsko rokujący na seks bez zobowiązań lub one night stand to od razu jest kiepskim facetem? Np. przeciętny z wyglądu okularnik, niebrzydki, zadbany, ale nie będący typem ciacha, z którym się idzie do łóżka od razu. Są faceci, których kobieta musi "odkryć", inaczej z nimi do łóżka się nie chodzi, nie są typem "ogierów" do czystego seksu.
    • kkalipso Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 15:50
      A dlaczego nie?

      Rozumiem -obawiasz się ,że może znów go zacznie ciągnąć jak w związku nudą powieje.O to ci najbardziej chodzi?

      Można również na to spojrzeć z drugiej strony chłopak jurny ,z potrzebami.Lepiej jak przy kamerkach ma konika trzepać?Albo impotentsmileMam kilka koleżanek które się skarżą na brak sexu w związku,zapomniały co to orgazm.Jednej towarzyszyłam przy zakupie wibratorasmile

      Ja nie widzę nic w tym złego ,oby było legalnie ,panny przebadane ładne,czyste i nie zmuszane do niczego.
      • czar_bajry Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 15:59
        Nigdy nie pytałam o to czy facet był w burdelu nie interesowała mnie to. Uważam iż są rzeczy z przeszłości o których nie ma potrzeby rozmawiać.
        • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:21
          Również to, czy np. kobieta była prostytutką albo notorycznie zdradzała byłego partnera. big_grin To są w ogóle nieważne rzeczy z przeszłości. tongue_out wink
          • czar_bajry Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:42
            Również to, czy np. kobieta była prostytutką albo notorycznie zdradzała byłego
            > partnera. big_grin To są w ogóle nieważne rzeczy z przeszłości. tongue_out wink

            Wątek nie dotyczy mężczyzn świadczących usługi seksualne za pieniądze tylko takich którzy za te usługi płacą. Akurat taki a nie inny zawód wykonywany w przeszłości przez obie płcie powinien być ujawniony przed ślubem, samo spotykanie nie jest zobowiązujące do tego typu zwierzeń.
            Notoryczne zdradzanie jest sprawą pomiędzy zdradzającym a nie zdradzanym, nowemu partnerowi nic do tego.
            Zbytnia szczerość nie zawsze jest pożądana, moja wiekowa już ciotka wyznawała zasadę: "nigdy nie pokazuj facetowi całej dupy..." co skutecznie wpiła swojej bratanicytongue_out
            • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:46
              A ja uważam, że mam prawo wiedzieć z kim się spotykam, stosunek do seksu za pieniądze i wierności jest dla mnie bardzo ważny. Nie chciałbym się najpierw zakochać w dziewczynie, a potem dowiedzieć się, że była prostytutką, a byłego chłopaka zdradzała z żonatym szefem. Uczucia to ważna sprawa, trzeba je dobrze lokować, czasem łatwiej wycofać ulokowany kapitał, niż uczucia.
      • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:19
        Raczej nie o nude, a o 'zamilowanie' do latwego, szybkiego seksu. Placisz i masz.
        Czy w nawyk nie wchodzi cos takiego.

        Ogolnie jestem ciekawa jak sie zapatrujecie na to, czy z obrzydzeniem czy moze nie rusza Was to specjalnie smile
        • czar_bajry Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:27
          Najbardziej zszokowało/obrzydziło by mnie jak by mój facet korzystał z usług tirówek.
          Jakoś takie obrzydliwe i brudne mi się wydająsmile
          Zresztą mój mąż ma podobny pogląd w tej kwestii- chyba że to kamuflażtongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:32
            No bo Twój mąż wie, że lepiej w "mieszkaniówce", z czystym ręcznikiem, prysznicem pod ręką smile
        • kkalipso Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:33
          Myślę,że nie ma co się oszukiwać- ciągnąć będzie,warto mieć oczy otwarte i nie robić sobie nadziei,że dla mnie się zmieni.Pracują tam często kobiety atrakcyjne,szczupłe,gotowe na wszytko je głowa nie bolismile
          Często nawet zaprzyjaźniają się z nimi.

          Dziś mam zamiar obejrzeć ten film...

          Loft (2010)
          Film opowiada o piątce żonatych mężczyzn, którzy potajemnie wynajmują apartament, by móc sprowadzać tam swoje kochanki. Pewnego dnia w mieszkaniu znajdują zamordowaną kobietą. Jako że tylko oni mają klucze, zaczynają podejrzewać się n.. więcej »
          • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:44
            Nie tylko szczupłe.
            • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:51
              5kg do konca wink
            • kkalipso Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:51
              Dla każdego coś dobrego smile Masz rację!
              • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:58
                W Niemieckiej tv widzialam wiele razy programy o prostytutkach czy burdelach i faktycznie te panie mnie nie powalaly smile ale to nie o to przeciez chodzi wink
                • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 17:04
                  Są różne burdele i różne Panie, w ekskluzywnych są Panie z górnej półki, część to modelki (normalne modelki, nie - erotyczne), studentki tak sobie dorabiające, ale w reportażach telewizyjnych ich nie spotkasz, za bardzo dbają o dyskrecję i zbyt dużo zarabiają na tym aby dodatkowo połasić się na paręset złotych od telewizji w zamian za brak anonimowości.
                  • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 17:12
                    Zdaje sobie z tego sprawe.

                    Pod okolicznymi burdelami raczej nie staja wypasione fury tylko przecietniaki, niektore takze z fotelikami.

                    Jaki burdel tacy klienci wink
    • 18lipcowa3 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:18
      ŻADEN mąż ematki z tego nie korzystał, nie korzysta i nie będzie korzystał.
      One są pewne tego.

      Hehe.

      Znam takich panów, co mieli taką ''przyjemność'' korzystać, swojego męża nigdy nie pytałam o to, po co? Nawet nie wiem czy by się przyznał przecież.
      • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:22
        Nie wiem, to możliwe aby dorosłe dojrzałe kobiety, matki dzieciom, podobno też na ogół dobrze wykształcone faktycznie wierzyły, że faceci by szczerze odpowiedzieli na takie pytanie? Znam faceta co na kochance psy wieszał przy żonie, że brzydka itp. i gdzie tam żonie, a z kochanką się regularnie zabawiał.
        No weźcie, do pewnych rzecz żaden normalny facet kobiecie typu żona czy nawet koleżanka za nic się nie przyzna, a nawet będzie w towarzystwie piętnował zdradę małżeńską czy burdele.
        Naiwne i głupie jesteście czy jak?
        • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:30
          Mnie bardzie interesuje co panie by z ta wiedza zrobily, czy wplyneloby to na ich decyzje co do dalszego spotykania sie.

          Chadzanie mezow mnie nie interesuje wink
          • rhaenyra Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:36
            oczywiscie ze by wplynela
            facet ktory chwali sie chodzeniem do burdelu to odpad
            • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:43
              A taki co się nie chwali, a chodzi?
            • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:43
              Zacznijmy od tego, że mało kto się chwali. Tak samo ja bym się żadnej kobiecie nie pochwalił pisaniem na ematce, zazwyczaj też się nigdy nie przyznaję do tego jakim jestem leniem i śpiochem oraz, że non stop potrafię myśleć o swoich kompleksach. Mało kto się przyznaje do wstydliwych słabości
              • rhaenyra Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:48
                i mysisz ze by sie nie wydalo ?big_grinbig_grinbig_grin
                • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:56
                  Ematkę bym całkiem rzucił i wyczyścił historię. big_grin Inne rzeczy by pewnie wyszły z czasem, ale każdy ma prawo do słabości i kompleksów.
                  • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 17:00
                    Josef sypiesz sie jak lupiez wink nie zasmiecaj az tak mojego watku wink
              • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:49
                Tu się zgadzamy.
        • altz Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:10
          gazeta_mi_placi napisała:
          > Nie wiem, to możliwe aby dorosłe dojrzałe kobiety, matki dzieciom, podobno też
          > na ogół dobrze wykształcone faktycznie wierzyły, że faceci by szczerze odpowied
          > zieli na takie pytanie?
          (...)
          > Naiwne i głupie jesteście czy jak?

          Czasami lepiej jest nie wiedzieć. smile
          Czasami ktoś zapyta, a potem dostanie odpowiedź i nie potrafi sobie z tym poradzić.
          Odsetek panów korzystających z takich agencji nie jest za duży.
      • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:27
        A gdybys sie dowiedziala na poczatku ze chodzil, to stanowiloby to dla Ciebie problem?
        • rocco.sifereddi23 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:39
          a jozef ile cm ma fiutka
          • nutka07 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:46
            Nie mam pojecia wink
            • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:57
              Niedoboru nie mam. wink
      • czar_bajry Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:44
        Bardzo możliwe że mój korzystał mam tylko nadzieję iż teraz nie musismile
        • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:47
          A co Ci szkodzi? Te dziewczyny też muszą z czegoś żyć, a bardzo się mylicie miłe Panie jeśli myślicie, że żyją tylko z kawalerów, rozwiedzionych lub freaków, duża część to normalne e-mamowe chłopy, poza burdelem dające się pokroić za rodzinę i dzieci.
          • kkalipso Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 17:01
            Ja dodam jeszcze,że faceci stali się bardziej wymagający,nie wystarcza im szybki numerek po ciemku pod kołdrą jak to było kiedyś.Teraz kochanka,dziewczyna , żona ma być ikoną sexu,wydepilowana,być dobra w łóżku i mieć ochotę zawsze tu i teraz.Bardziej plotkują na ten temat panowie niż my kobiety, jeśli im brakuje łatwo grzeszą...

            • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:59
              Jak się jest facetem przystojnym i zaradnym to nietrudno o młodą, wydepilowaną, seksowną i aktywną w łóżku dziewczynę. wink
    • jowita771 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 16:51
      Wolałabym nie, na pewno bez badań bym takiego nie tknęła.
    • kitty4 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 17:30
      Mój facet bywa tam często. co najmniej raz na dwa tygodnie. A żałuję że nie częściej -smile. jest taksówkarzem i wozi tych ludzików tam. Aż przykre to. Ale nie dla niego.
      z 200 zł za numerek on bierze 100 za przywiezienie tego jelenia tam, a więc drodzy Panowie - jak najwięcej i jak najczęściej do burdelu !!!
      • pingwinek4 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 18:20
        jest taksówkarzem i wozi tych ludzików tam. Aż przykre to. Ale nie d
        > la niego.
        > z 200 zł za numerek on bierze 100 za przywiezienie tego jelenia tam, a więc dro
        > dzy Panowie - jak najwięcej i jak najczęściej do burdelu !!!

        Czyli juz wiemy ze najwiecej zarabiaja na tych biednych zmuszanych do sexu paniach taksowkarze.
        • kitty4 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 21:06
          hm...taka Pani bierze 50, burdel 50, i mój małż 100 - w końcu bez niego nie było by wogóle zarobku, no nie ?
    • bei Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 17:43

    • anorektycznazdzira Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 18:43
      Nigdy w życiu nikt mi się nie zwierzył z tego, że korzysta z takich przybytków.
      Fakt, nikogo nie przepytywałam specjalnie, ale fakt pozostaje faktem: ani jeden facet tak nie powiedział.
      Albo się wstydzą, albo nie łażą big_grinbig_grin
    • tosterowa Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:08
      Mam taką prywatną obserwację, że klienci prostytutek mają pewne cechy wspólne - skłonność do używek, brak kontroli po użyciu tychże, problem z agresją. Przy czym dość wysoki status społeczny, konserwatyzm, tradycyjny podział ról w rodzinie, itd. I w związku z tymi obserwacjami dość łatwo eliminowałam potencjalnych kandydatów na partnera. I jak bym się dowiedziała, że taki kandydat po prostytutkach chodzi, to bym z miejsca odwaliła, nie będę przecież sypiać z jakimś wycieruchą.
      • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:19
        Już niejedna osoba tutaj pisała, że klientem dziwek może być praktycznie każdy facet, czasem się tego nie sprawdzi. wink
        • pingwinek4 Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:24
          Pewnie ze kazdy moze byc, ja nawet mysle ze wiekszosc facetow bylo nie raz.Zaden sie przed zona czy przyszla zona nie przyna to normalne.
          • tosterowa Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:30
            Ja myślę, że przesadzacie z liczbami, chociaż w niektórych kręgach "chwalenie się" wyimaginowaną wizytą w burdelu daje +10 do legendy.
            • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:36
              Ale jednak lokali jest sporo, tirówki też podobno nadal można w dużych ilościach spotkać (ja chyba raz w życiu widziałem, więc nie jestem tutaj miarodajny), w internecie pełno serwisów z ogłoszeniami ofert płatnego seksu. Zresztą jak facet przystojny i zaradny, to taka przeszłość mu pewnie nie zaszkodzi, tak jak polskim miliarderom nie zaszkodziła esbecka przeszłość i kontakty z WSI. Dla mediów są wzorowymi przedsiębiorcami. A żony to mogą wymieniać na coraz młodsze.
              • altz Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:45
                josef_to_ja napisał:
                > Ale jednak lokali jest sporo, tirówki też podobno nadal można w dużych ilościac
                > h spotkać (ja chyba raz w życiu widziałem, więc nie jestem tutaj miarodajny), w
                > internecie pełno serwisów z ogłoszeniami ofert płatnego seksu.

                Tak sobie szacuję liczbę burdeli w Polsce na około 50 tysięcy. Są rejony, gdzie ich jest o wiele mniej, gdy nie ma przyzwolenia społecznego.
                Zazwyczaj są pustki, panie czekają, trafi się klient z trasy, to idzie do pokoju, rzadko są to wyjścia na imprezę, alkohol jest za drogi i panowie wolą wypić gdzie indziej.
                Są miejsca przy trasie, gdzie jest jakiś ruch i buduje się, poprawia, remontuje. Są miejsca, gdzie takie przybytki pozamykano, bo się nie opłacało.
        • altz Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:37
          josef_to_ja napisał:
          > Już niejedna osoba tutaj pisała, że klientem dziwek może być praktycznie każdy
          > facet, czasem się tego nie sprawdzi. wink

          Spotkałem się wyłącznie z takimi imprezowymi facetami, chodzili zawsze grupami po 2-3 osoby. Idą do burdelu w kilka osób i tylko między sobą snują opowieści, reszcie się niespecjalnie chwalą, bo raczej nie jest to dobrze widziane, a szczególnie gdy mężczyzna ma żonę. Pojedynczo do burdelu chodzą za to księża. smile
          Byłem kilka razy w "agencjach" w sprawach zawodowych, nie ciągnie mnie, dla mnie to jest aseksualne miejsce.
          • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 19:49
            Dla mnie też aseksualne, mnie jara jak panna na mnie leci, ale co facet to potrzeby. Bogaty tłusty biznesmen, który łysieje i nie goli głowy, tylko trzyma brzydkie przerzedzone resztki jara się tym, że ma młodą kochankę i nie rusza go, że fizycznie może być dla niej wręcz obleśny i ona z nim sypia z wyrachowania. On uważa, że skoro jest zaradny i bogaty, to dla młodych kobiety musi być smacznym kąskiem. big_grin Są też faceci, dla których kobieta może być głupia i leniwa, starczy im, że będzie ładna. big_grin
            • altz Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 20:26
              josef_to_ja napisał:
              > Bogaty tłusty biznesmen, który łysieje i nie goli głowy...
              (...)
              > Są też faceci, dla których kobieta może być głupia i leniwa, starczy im, że będzie ładna. big_grin

              W Twoich wpisach jest za dużo pogardy do wszystkich. Do kobiet, do łysiejących i grubych facetów. Może ten łysiejący facet ma wysoki poziom hormonów? Może jest pogodnym i życzliwym człowiekiem? Nie ma ludzi idealnych.
              Ludzie się dogadują, zawierają jakieś umowy na życie i nie ma w tym nic złego.
              • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 20:47
                Miałem raczej na myśli buca z kulturą osobistą na poziomie naszych polityków, przypominającego jadącego po pijaku posła z filmu Drogówka granego przez Andrzej Grabowskiego, który pracownikom płaci grosze, ale ma się za supermena, bo jeździ BMW na benzę z silnikiem V8.
                • josef_to_ja Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 20:50
                  Ale chyba sam przyznasz, że nie frajdą jest zrobić to z dziwką za pieniądze, ale iść do łóżka tak normalnie z fajną kobietą i czuć się przez nią pożądanym i widać jej podniecenie w czasie seksu od tylca jak się łapie ją za cycki. big_grin
      • lauren6 Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 12:23
        tosterowa napisała:

        > Mam taką prywatną obserwację, że klienci prostytutek mają pewne cechy wspólne -
        > skłonność do używek, brak kontroli po użyciu tychże, problem z agresją. Przy c
        > zym dość wysoki status społeczny, konserwatyzm, tradycyjny podział ról w rodzin
        > ie, itd.

        Ciekawe, bo mam identyczne spostrzeżenia odnośnie mężczyzn, o których wiem, że korzystają z usług prostytutek.

        • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 15:56
          Bzdura, ceny usług tych Pań zaczynają się od kilkudziesięciu złotych, zatem nie wszystkie są dla finansowej elity, przeciętniaki też korzystają, oczywiście możliwe, że nie z tych najdroższych.
          • lauren6 Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 17:58
            Myślałam, że jesteś tylko specjalistką od niemowląt i karmienia piersią. A tu proszę, na cennikach prostytutek też się najlepiej znasz.
    • mayaalex Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 20:55
      Nie pytalam i jesli kiedykolwiek byl to nie chce wiedziec sad
      Dla mnie to obrzydliwe - te dziewczyny maja straszliwe zycie, byloby mi bardzo zle gdyby sie okazalo ze tata mojego synka placil za seks dziewczynom do tego zmuszanym ( czy przez streczycielska mafie czy okolicznosci to juz dla mnie wszystko jedno).
      • altz Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 22:03
        mayaalex napisała:
        > Dla mnie to obrzydliwe - te dziewczyny maja straszliwe zycie
        Pewno tak jest, ale niektóre z nich lubią takie pieniądze i jakoś niespecjalnie cierpią z tego powodu. Raczej prędzej narzekają, że niektórzy panowie nie są zadbani.
    • mayaalex A tak off topic ;) 01.05.13, 21:00
      Jako mala dziewczynka bylam straszna chwalipieta i kiedys na placu zabaw bawilam sie z jakims starszym ode mnie chlopakiem i opowiadalam mu, gdzie to nie byl moj tata - i w enerde, i w erefenie, i nawet w Grecji i Bulgarii wink I on w koncu sprytnie zapytal: "a w burdelu byl?"
      No i ja oczywiscie nie wiedzialam, gdzie/co to ten burdel, wiec na wszelki wypadek wypalilam, bardzo dumna i z siebie i z taty: "moj tata byl wszedzie!" smile
    • pochodnia_nerona Re: Facet w burdelu. 01.05.13, 23:26
      Gdybym wiedziała, że bywał w burdelach - NEVA. Brzydzę się takimi facetami, gorzej już być nie może, bo wg mnie normalny mężczyzna to taki, który bliższe spotkanie z panią ma za jej ochoczą zgodą, nie musząc jej płacić, gwałcić, ani uciekać się do innych form wymuszania seksu. Poza tym doskonale wiadomo, skąd rekrutuje się panie do agencji - nierzadko są to cudzoziemki ze słabiej rozwiniętych krajów, czasem porwane, łamane psychicznie, zastraszane, albo zdesperowane. Często zakażone paskudnymi chorobami, bo inny facet płaci za seks bez prezerwatywy, bo nie lubi inaczej i robi to tylko z nią (ale ona nie tylko z nim, he, he). Tak więc gość - bywalec burdeli jest dla mnie skreślony.
    • esr-esr Re: Facet w burdelu. 02.05.13, 10:05
      nie pytałam o życie seksualne przede mną. uważam, że poważny facet o takich rzeczach nie opowiada bo szanuje intymność kobiet, z którymi sypiał.
      • josef_to_ja Szanowanie intymności prostytutek? Buahaha. 12.06.13, 22:54
        Prostytutki same nie szanują swojej intymności (jeśli oczywiście nie są zmuszane).
    • falka_85 Re: Facet w burdelu. 02.05.13, 12:16
      Nie chciałabym być w związku z takim facetem. Obrzydzałby mnie, zwłaszcza gdyby korzystał regularnie i wycieczki do burdelu uważał za coś naturalnego, bo jednak jednorazowy "błąd młodości" to coś innego. Po pierwsze, to że facet zaczął korzystać z usług prostytutek ma swoją przyczynę w jego charakterze (i nie są to cechy, które by mnie u mężczyzny pociągały), po drugie płatny seks to nie jest coś co odbija się pozytywnie na charakterze, osobowości, wyznawanym systemie wartości itd.
    • premeda Re: Facet w burdelu. 02.05.13, 16:59
      Ja się swojego zapytałam na którejś randce i usłyszałam, że nie ale on w ogóle tak z dziewczyną pierwszy raz widzianą na oczy toby nie mógł. Łatwiej mimo wszystko jest pójść do klubu pogadać zobaczyć, czy chociaż minimalnie zaiskrzy i wtedy pójść nawet w przysłowiowe krzaki. Faceci też mają kompleksy, boją się jak wypadną itd. więc podejrzewam, że do burdeli to chodzi określony typ facetów, dla mnie odpadający w przedbiegach.
      • magda.w2345 przeciez zaden facet sie wam nigdy nie przyzna 07.05.13, 21:15
        ze chodzil lub chodzi do burdelu!!!!
    • aandzia43 Re: Facet w burdelu. 07.05.13, 23:07
      No cóż... korzystanie z płatnego seksu to według mnie obciach. Coś jak publiczne dłubanie w nosie czy puszczanie bąków. Moja sygnaturka, ta sama od wielu miesięcy, cytat z Gomorego mówi sama za siebie. Nawet nie rozpatrując sprawy w kategoriach moralnych (duża część prostytutek to kobiety zmuszane do świadczenia usług seksualnych siłą lub koniecznością życiową) - żenada.
      Z facetem regularnie korzystającym z burdeli nie chciałabym się spotykać i sypiać - sfera seksualna takiego pana budzi mój niesmak.
      Sporadyczne korzystanie mogłabym przełknąć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja