Facet w burdelu.

    • bella_roza Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 12:14
      mam nadzieję że załapałam się na te 30%.
      • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 15:52
        Możliwe, ale większe prawdopodobieństwo, że na tą drugą grupę.
    • kropkacom Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 12:31
      Pytanie jest dla mnie trochę abstrakcyjne. Pewnie zależałoby od stopnia mojego uczuciowego zaangażowania. Generalnie chodzenie do burdelu wymaga chyba jakiś predyspozycji. Absolutnie nie wierzę aby 70 polskich mężczyzn chodziło do burdeli. Już bardziej wierzę w przygodny seks, ale nie z prostytutką. Co do mojego osobistego misia wink to nie wiem po co tam miałby chodzić.
      • anaboliczny.doktor23 na szczescie duza ilosc facetów ma mało pieniedzy 08.05.13, 14:02
        bezrobocie, brak funduszy ,slaba placa powstrzymuja polskich facetow od chadzania do burdelu, zostaje im onanizm i filmy porno
        wiec jesli chces aby facet byl ci wierny to wez biedaka
      • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 15:54
        Burdeli w Polsce co krok, myślisz że byłoby ich tak dużo (nie mówiąc już o Paniach tirówkach) gdyby chodziliby tam jedynie kawalerowie lub rozwiedzeni?
        • kropkacom Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 17:31
          Faceci w kraju raju mają problem aby rodzinę utrzymać. A burdel nie organizacja charytatywna. Za darmo nie daje. A koleżanka z pracy, czy inna pańcia daje za darmo lub za nadzieję na Bóg wie co. Zaprzeczysz? No chyba, ze mówimy o jednorazowym wyskoku. Wtedy być może nawet te 70 procent. Ciekawość to grzech większości ludzi.
          • gazeta_mi_placi Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 17:43
            Wiesz, nie każdy facet ma pracę w której są kobiety, często (zwłaszcza w branżach typowo męskich) są góra 2- 3 kobiety, w tym jedna księgowa, najczęściej nie jest to osoba najmłodsza, więc odpada, a reszta to na przykład kilkudziesięciu facetów, nie dla każdego styknie wink nie mówiąc już o tym, że Panie w pracy mogą być młodymi mężatkami (narzeczonymi) nie zainteresowanymi seksem z kolegą z pracy albo po 40-tce. Z kolei poza pracą na ogół facet już nie ma zbyt dużo czasu na podrywy zwłaszcza jak w domu czeka żona i dzieci.
            30 zł za Panie "stojące przy drodze" to znowu nie zbytek, a jak ktoś się brzydzi to raz w miesiącu nawet z przeciętnej pensji odłoży 100-200 zł na wizytę w normalnym przybytku.
            • antyideal Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 17:56
              W pracy za duze ryzyko, ze sie wyda. A w przybytku dyskrecja.
              • kropkacom Re: Facet w burdelu. 08.05.13, 18:10
                Przybytek jednak nadal kosztuje. Sorki, ale romansowanie w pracy to nie jest rzadkość Jest? Odłożyć te stówę, czy dwie, a pewnie więcej, trzeba mieć z czego. Wiekszość rodzinnych budżetów jest raczej na styk. Chyba, ze finanse są płynne, żona nie wie ile mąż zarabia lub nie ma kontroli nad finansami rodziny. Ja nie bronie misiów, ale jestem prawie pewna, ze seks pozamałżeński to w większości nie burdele. A to, ze facet był raz w burdelu w ramach ciekawości zgadza mi się już bardziej.
        • akcelot Re: Facet w burdelu. 12.06.13, 12:33
          Mój facet korzystał. Wiele razy. czasem pokazuje mi gdzie w wawie są burdele. Czasem mi szczeka opada- okazuje sie że nawet w biurowcachsmile Nieźle pomyślane. kobiety w porze lanczu chodzą na zakupy a faceci się relaksowaćsmile
    • josef_to_ja Prostytutki to piękne kobiety są. 12.06.13, 22:57
      Zwykły przeciętniak czasem tylko dzięki przybytkom rozkoszy może zakosztować naprawdę atrakcyjnego kobiecego ciała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja