elefanty juz widzieliśmy

05.05.13, 21:13
i ja wróciłam z majówki z Niemiec i podzielę się obserwacjami językowymi.
Polki i Rosjanki starają się zintegrować językowo i za wszelką cenę chcą mówić do dzieci po niemiecku. I tak Rosjanka mówi w zoo do synka "hjast dju schjon allje tierje gesejen?" (pisownia oddaje akcent). Polka mówi "elefanty już widzieliśmy".
No i teraz powiedzcie mi mamy zagraniczne, czy to dobra jest metoda?
    • jak-nie-ja-to-kto Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 21:18
      Jestem mamą krajową, polską. Mówię do dzieci normalnie, po polsku. Ale nie jestem pewna czy o taką odpowiedź Ci chodziło.
    • kerri31 Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 21:30
      Nie mieszkam obecnie za granicą ale trochę w Niemczech dawno temu mieszkałam. Wiem jedno: Posługując się na co dzień tylko jezykiem Niemieckim a później próbując sklecić zdanie po polsku, wkleja się, chąc nie chcąc, słowa niemieckie. Polskich słów się czasem zapomina i żeby zdanie dokończyć wstawiasz właśnie takie elefanty...
      • heca7 Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 21:47
        W zeszłym roku byliśmy na Hvarze z dziećmi. 12 dni. W miejscu -zatoce gdzie stały tylko 3 domy. Do drogi asfaltowej było 4km pod górę bezludziem. Oprócz nas byli Czesi i Niemcy, no i Chorwaci-właściciele. Ze wszystkimi tylko po angielsku. Wracamy do Polski i pierwszy przystanek w Polsce, dopiero w Częstochowie.Najmłodszy nie zorientował się nawet , że przekroczyliśmy granicę(no bo skąd, trochę spał) Poszliśmy tam do Pizza Hut. Podchodzi kelner, zamawiamy, on już ma odchodzić a nasz 5-latek "słyszeliście?!? ten pan umie po polsku! " big_grin big_grin big_grin Kelnerowi lekko zaskoczonemu tłumaczyliśmy, że dziecko nie zauważyło bo spało, że już w Polsce jesteśmy (Wiktor ma różne problemy emocjonalne więc proszę mi tu z analizami nie wyjeżdżać).
      • kj-78 Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 22:39
        To zalezy wylacznie od stopnia lenistwa i niedbalstwa. Po 15 latach w Norwegii nie wtracam norweskich wyrazow do konwersacji z moimi dziecmi, czasem do rozmowy z doroslymi Polakami znajacymi jezyk, glownie w przyplywie lenistwa... Bo jednak trzeba sie wysilic, zeby takie nazwy miesiecy bez namyslu po polsku trafic wink
    • azomim Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 21:45
      Nie chcę Ci zepsuć tej pięknej teorii, ale mieszkając w Niemczech mówiłam do syna wyłącznie po polsku. Ale zgadzam się z kimś tam wyżej, że posługując się na co dzień obcym językiem, czasem zdarzało mi się niemieckie słowo w polskie zdanie wtrącić.

      A tak w ogóle o co Ci chodzi??
    • asia_i_p Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 22:07
      Może ta Polka to Ślązaczka? wink
      Babcia mi opowiadała, jak jej sąsiadka Ślązaczka pojechała odwiedzić córkę w Niemczech. Poszła jej załatwić zakupy, wraca i mówi: "Wszystko dziecko kupiłam, tylko tomatów nie, bo zapomniałam, jak się po niemiecku nazywają".
      • iwoniaw Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 22:13
        No więc właśnie, elefantów bym się nie czepiała. Akcentu u Rosjanki też nie, skąd wiesz, co to za dziecko było i czy przypadkiem niemiecki nie był jedynym językiem, w jakim mogła się z nim porozumiewać? Zresztą nawet jeśli wzorem Dolly Obłońskiej ma wyznaczone konkretne języki do rozmowy z potomstwem na konkretne dni to w czym to przeszkadza postronnym przechodniom w zoo?
    • simonkapl Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 22:13
      Sa na najlepszej drodze do tego, zeby dzieci nie mowily poprawnie ani po niemiecku ani w jezyku matki czy rodzicow.Przykre i glupie!

    • tin_t Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 22:16
      byłaś w zoo w berlinie?
      jeśli tak, to byłam ja :p
    • goodnightmoon Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 23:05
      Jako Polka i Ukrainka w jednym, mieszkająca w Niemczech właśnie, mówię do dziecka po polsku i rosyjsku.
      Za wyjątkiem, kiedy jesteśmy w mieszanym towarzystwie - wtedy mówię po polsku, powtarzając zdanie/polecenie po niemiecku. Wydaje mi się, że dzięki temu mój syn nie doznał szoku lingwistycznego kiedy poszedł do przedszkola - był przyzwyczajony do języka i bardzo szybko się nauczył.

      Przedszkolanki naciskają, żeby broń Boże nie mówić w domu po niemiecku. Niemieckiego nauczy się właśnie w przedszkolu, a w domu mamy pielęgnować polski i rosyjski.
      • kobieta306306 Re: elefanty juz widzieliśmy 06.05.13, 10:14
        goodnightmoon, takie właśnie podejście jak Twoje wydaje mi się intuicyjnie właściwe.

        A w Niemczech słyszę często zdania"choć mama ci hoski poprawi"

        • goodnightmoon Re: elefanty juz widzieliśmy 06.05.13, 10:30
          kobieta306306 napisała:

          > A w Niemczech słyszę często zdania "chodź mama ci hoski poprawi"

          Wiesz co, to chyba takie ułatwianie po prostu. Tak jak dziecko, z kilku języków wybiera te łatwiejsze słowa. Jak mój zaczynał mówić, to np. słowo "chodź" było dla niego trudne, więc mówił "komm tutaj, mama". Więc jak dziecko nazywa spodnie "Hose" to może rodzic już tak odruchowo mówi "jego" językiem.
          Poza tym, jak któraś dziewczyna pisała, jak tu mieszkasz i dużo mówisz po niemiecku, to niechcący wkradają się właśnie takie wstawki.
    • goodnightmoon Re: elefanty juz widzieliśmy 05.05.13, 23:06
      A tak w ogóle, to z tytułu wywnioskowałam, że szukasz sandałów dla dziecka wink
      • malwa51 Re: elefanty juz widzieliśmy 06.05.13, 10:23
        A ja, ze jakis oburzony sie wywnetrzy o modelkach xxl big_grin
        • goodnightmoon Re: elefanty juz widzieliśmy 06.05.13, 10:31
          malwa51 napisała:

          > A ja, ze jakis oburzony sie wywnetrzy o modelkach xxl big_grin

          big_grin
Pełna wersja