kobieta306306
05.05.13, 21:13
i ja wróciłam z majówki z Niemiec i podzielę się obserwacjami językowymi.
Polki i Rosjanki starają się zintegrować językowo i za wszelką cenę chcą mówić do dzieci po niemiecku. I tak Rosjanka mówi w zoo do synka "hjast dju schjon allje tierje gesejen?" (pisownia oddaje akcent). Polka mówi "elefanty już widzieliśmy".
No i teraz powiedzcie mi mamy zagraniczne, czy to dobra jest metoda?