agata.redakcja
06.05.13, 09:29
Dla mnie największą niespodzianką po urodzeniu córki było to, że nie poczułam od razu tego matczynego instynktu, tej wielkiej miłości, tylko wielką bezradność. Myślałam, że jak przytulę dziecko, to spłynie na mnie cała błogość, a tu klops, problemy z karmieniem, kolki itd.
Niesamowite jest też to, że można gadać godzinami o kupkach, ulewaniu, bólach brzucha i że każdy dzień dłuży się okrutnie.
A co Was zaskoczyło?