rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie?

06.05.13, 13:19
Dziecko wyrosło z roweru 20 cali, po jednym sezonie użytkowania. Użytkowanie było wyjątkowo łagodne, rower wygląda właściwie jak nowy. Kosztował około 600 zł i planowałam go sprzedac sąsiadce po , rzecz jasna, odpowiednio obniżonej cenie.
W międzyczasie kuzynka zapytała co robię z w/w rowerem, bo ona szuka dla swojego syna.
Przyszli, obejrzeli, powiedzieli, ze muszą pokazac tatusiowi, czy na pewno dobry, zabrali i od dwóch tygodni cisza.
Sąsiadka się interesuje tematem, sezon w pełni, a ja mam wątpliwości- czy rodzinie powinnam dac ten rower ot tak sobie? Zaczynam myślec, ze kuzynka uznała sprawę za zakończoną, ale może tak powinno byc? Waham się, czy jestem pazerna, czy mało asertywna frajerka i zdam się na Wasza opinię smile
    • melancho_lia Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:21
      Ja wszystkie podzieciowe rzeczy sprzedaję, ciuchy czasem oddaję, ale zwykle dostaję jakieś dla swoich w ramach wymiany.
      • lidka73 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:32
        Ubrania po moim to ja tez oddaję, tyle, że nie rodzinie, bo uznają tylko nowe, ale dzieciakom u mnie w pracy, naprawdę potrzebującym. Tak samo zabawki, czy gry, z których mój definitywnie wyrósł. Ale akurat rower planowałam sprzedac.
    • karro80 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:27
      No i po rowerze - skoro nie zapytali o cenę to raczej już nie zapytają.
      Na drugi raz sprzedaj taniej sąsiadce i poćwicz asertywność.
      W międzyczasie jak ona pytala trza było powiedzieć, że sprzedajesz, bo za tą kasę np dokładasz i kupujesz nowy.

      Ja planuję rower po młodej oddać kuzynce<ma chłopca, rower jest niebieski i dość dobry>, ale to JA planuję, jeśli im się przyda i będą chcieli. No chyba, że mnie przyciśnie i będę chciała sprzedać żeby młodej właśnie dołożyć do następnego. <sprawa na za rok co najmniejsmile>
      • hipek_w_kropki Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:29
        Jak mam komu, to oddaję - odpuszczam te drobne...
        • chipsi Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:44
          Pół wypłaty to znów nie takie drobne smile
    • kikimora78 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:29
      Zadzwoń i się spytaj, czy dobry i czy się zdecydowali bo masz też innego kupca i musisz dać odpowiedź. NIech to im będzie głupio smile no chyba, że oni z tego gatunku co to im głupio nigdy nie jest smile
      • wuika Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:33
        Mogą jeszcze strzelić focha! że ktoś im zwraca uwagę smile
      • solejrolia Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 21:57
        > Zadzwoń i się spytaj, czy dobry i czy się zdecydowali bo masz też innego kupca
        > i musisz dać odpowiedź. NIech to im będzie głupio smile

        ja tak bym zrobiła, dokładnie tak. i olałabym focha, bo właściwie to pewne- będzie foch.
    • wuika Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:29
      Zadzwoń i zapytaj się, jak wygląda sprawa z rowerem, bo masz kupca, a nie wiesz, na czym stoisz? Że ew. rodzinie sprzedasz taniej wink no i mogli wypróbować, ale musisz wiedzieć, na czym stoisz.
    • majenkir Re: 06.05.13, 13:30
      lidka73 napisała:
      > Przyszli, obejrzeli, powiedzieli, ze muszą pokazac tatusiowi, czy na pewno dobry, zabrali i od dwóch tygodni cisza.


      Bardzo dziwne zwyczaje...... A tatus nie mogl sie sam pofatygowac?
      Tak czy inaczej, mysle, ze roweru juz nie masz big_grin.
    • kikimora78 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:31
      Aha - i oddać to można - kuzynce, znajomej, sąsiadce - jakąś drobną zabawkę, parę spodenek, czy bluzeczkę, ale rower to większa i droższa rzecz i tego bym raczej nie oddała ot tak sobie, jak mogę sprzedać i dołożyć do nowego.
      No chyba, że mnie stać na takie darowizny lekką ręką, a rodzina "pod kreską" i wiadomo, że jak nie dostaną to nie kupią, no i musiałabym ich, albo przynajmniej dzieciaka, lubić
      • lidka73 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:38
        Ona wiedziała, że planuję go sprzedac, ale o cenie póki co nie było mowy, bo mieli go "wypróbowac". Kupic mogliby spokojnie nowy za cała cenę, a ja miałam te pieniądze dołożyc mojemu dziecku do tych co odkłada na wymarzoną rzecz.
        • kikimora78 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:41
          no to dzwoń i pytaj czy pasuje i czy biorą, a jak nie to umów od razu termin oddania
          • solejrolia Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 21:59
            dzwoń, jak radzi kikimora, bo im dłużej zwlekasz, tym foch będzie większy.
    • sadosia75 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:32
      Raz oddałam szwagierce. W następnym roku zadzwoniła kiedy może przyjechać po rower no bo skoro tamtem oddaliśmy to i ten oddamy.
      Wszystkie dzieciowe rzeczy albo sprzedaję po zaniżonej cenie albo oddaję do klubu AA. tam się zawsze dzieckowe sprawy przydadzą.
      a do kuzynki bym zadzwoniła z pytaniem czy rower pasi bo sasiadka też jest nim zainteresowana i zapłaci za rower 400zł ale jak kuzynka chce to po znajomości oddasz za 300zł czy za ile tam Ci akurat do głowy przyjdzie.
      Jak znam życie to w try miga oddadzą rower oby w takim samym stanie w jakim zabierali
    • gato.domestico Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:33
      oddac to moge cos taniego smile lub jesli darowizny dzialaja w obydwie strony smiletutaj masz przyklad chamskiego przywlaszczenia
    • slonko1335 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:38
      Różnie bywa. Używanego roweru w każdym razie rodzinie czy znajomym bliższym nie sprzedajemy tylko oddajemy ale działa to w obie strony i też sporo różnych rzeczy my dostajemy, więc nie czuję się wykorzystywana. Jeżeli nie mam zamiaru oddawać to po prostu sprzedaję komuś obcemu bez chwalenia się, że mam na zbyciu.
      Myślę, że jakieś niedopowiedzenie u Was i faktycznie głupio wyszło.
      • lidka73 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:47
        ja się nie chwaliłam, że mam na zbyciu- rozmawiałyśmy o tym, jak dzieci wyrastają z ciuchów, ja powiedziałam, że mój w ciągu roku wyrósł też z dwudziestki i muszę sprzedac, a ona na to, że wpadnie obejrzec, bo szuka własnie czegos większego.
        • slonko1335 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:53
          Jeżeli wyraźnie padło, że chcesz sprzedać to zrobiłabym jak dziewczyny radzą, zadzwoniła i spytała czy się decydują bo masz chętnego na kupno, który ciągle dopytuje, zaproponuj jej jakąś niższą cenę najwyżej....
    • aagnes Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:41
      Wszystko oddaje czy pozyczam (chociaz w zasadzie na jedno wychodzi), nie mam duszy handlary, jakos mnie to odstrecza. zreszta sporo rzeczy dostalam i czuje wyraznie, ze musze to jakos oddac.
      • k1k2 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 01:18
        nie trzeba miec duszy handlary zeby cos kupic lub sprzedac smile
    • aurita Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:45
      My dostalismy uzywany rower od chrzestnego i uwazam , ze to drogi prezent, za ktory serdecznie dziekowalismy (i przypominam chrzestnemu, zeby nie szalal na komunie bo ten rower to jakby juz " a conto")
      • to_ja_tola Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 21:49
        aurita napisała:

        > My dostalismy uzywany rower od chrzestnego i uwazam , ze to drogi prezent, za k
        > tory serdecznie dziekowalismy (i przypominam chrzestnemu, zeby nie szalal na ko
        > munie bo ten rower to jakby juz " a conto")


        smile
        mam dokładnie tak samo....
    • chipsi Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:48
      Ciuszki wszelakie oddaje i sama dostaje. Jak coś mocno zużyte a są chętni to też oddaje. Rowerek zamierzam odsprzedać bo w idealnym stanie a i kosztował nas sporo.
      Jak znam życie to Ty masz już po rowerku, chociaż tak jak dziewczyny piszą, zapytaj czy się już zdecydowali. Ja jak pożyczyłam bratu wózek z osprzętem i poprosiłam teraz o zwrot to dostałam "wiązankę" ze jakim prawem... eh, rodzina.
      • heca7 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 13:52
        Zadzwoń i zapytaj czy się decydują bo masz klienta i chcesz sprzedać. Musisz się też liczyć z tym, że rower już nie wygląda idealnie wink
      • wuika Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 14:01
        Szwagier? suspicious
        • chipsi Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 14:10
          Hehe, tym razem mój własny rodzony brat, dłuższa historia smile
          • wuika Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 14:15
            To zadzwoń, jak do człowieka! smile
          • wuika Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 14:15
            O matko, jaka fopa!
            Nie dość, że napisałaś, że brat, to jeszcze pomyliłam Cię w poprzedniej mojej wypowiedzi z autorką. Ajm sorry, coś ten poniedziałek mi nie służy smile
            • chipsi Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 14:21
              A tam, weekend był zwyczajnie za krótki smile
    • eliszka25 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 14:17
      nie mam doswiadczenia w tej kwestii, bo starszy swoj rowerek biegowy zajechal na smierc i to doslownie, wiec dla mlodszego kupilismy nowy i jeszcze na nim jezdzi. natomiast normalny rower, z ktorego wyrosl starszy, czeka teraz na mlodszego, wiec nikomu nie bedziemy go sprzedawac ani oddawac. jednak mysle, ze w analogicznej sytuacji chyba jednak upomnialabym sie o jakas kase, skoro rower jak nowy. na miejscu tej kuzynki nie przyszloby mi tez do glowy, zeby po prostu wziac rower bez wyraznego komunikatu wlascicieli, ze rower mi daja za darmo.
    • gazeta_mi_placi Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 15:44
      Najlepiej sprzedać (sąsiadce czy np. przez portal Allegro) nie informując wcześniej o tym nikogo z rodziny ani bliższych koleżanek, dzięki temu unikniesz takich sytuacji.
    • kerri31 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 16:59
      Frajerka. Zadzwoń do kuzynki i zapytaj czy zdecydowali się kupić od ciebie rower bo masz na niego kupca ,który się niecierpliwi.
      • ola33333 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 17:14
        kerri31 napisała:

        > Frajerka. Zadzwoń do kuzynki i zapytaj czy zdecydowali się kupić od ciebie rowe
        > r bo masz na niego kupca ,który się niecierpliwi.

        dokladnie
    • ladnyusmiech Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 17:22
      Samochód też oddasz? big_grin
      Nie mogłam się powstrzymać. A tak poważnie to dziwna sytuacja.
      Moja kuzynka dzwoniła do mnie kiedyś, że zamierza sprzedać wózek, a że był w bardzo dobrym stanie to może mi go oddać za mniej. Czyli miałam prawo pierwokupu smile i nie widziałam powodu dla którego ma mi oddać ok. 500 zł (bo tyle ostatecznie dostała za wózek).
    • niebieski_lisek Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 17:39
      Nie wiem, dlaczego wszyscy zakładają złą wolę kuzynki. Mogła po prostu zapomnieć o zapłacie. Ja kiedyś wzięła do przetestowania przedmiot kolegi, używał am go i po prostu wypadło mi z głowy, że wiszę mu kasę. Kolega na szczęście się przypomniał.
      • lidka73 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 20:14
        Lisku niebieski, zapomnieć to ja mogę oddać w warzywniaku 20 groszy, ale rower to dość rzucający się w oczy przedmiot.
        Zadzwonię do niej jutro i powiem, że forum doradziło mi, żeby zapytać o decyzję względem roweru smile No i się okaże, czy mam jeszcze dobre stosunki z kuzynką, czy już raczej nie.
      • wuika Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 21:25
        To jak kuzynka do tej pory nie pamięta, to sama sobie nie przypomni. Nie mówię, że dzwonić z twarzą i "gdzie jest moje pięć baniek, suko bura!", tylko zadzwonić, przypomnieć się i zapytać o decyzję - czy kupują, czy nie.
        • lidka73 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 21:40
          Dobrze, postaram się zachować kulturalnie i uprzejmie, zgodnie z zasadami poprawnych stosunków międzyludzkich, a zwłaszcza rodzinych. Będę trzymać emocje na wodzy, a słowa "suka bura" nie padną z moich ust smile
          • heca7 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 21:48
            Tylko koniecznie nam napisz jak poszło smile
      • thanksgiving Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 01:22
        niebieski_lisek napisała:
        > i po prostu wypadło mi z głowy, że wiszę mu kasę. Kolega na szczęście się przy
        > pomniał.

        To masz asertywnego kolegęsmile Wiele osób krępuje się upomnieć o swoje.
    • to_ja_tola Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 21:45
      zadzwoniła bym do kuzynki z pytaniem czy chcą go kupić czy nie,bo sąsiadka czeka za decyzją.

      Co do moich rowerów...Młody biegowy dostał od mojej kuzynki,teraz uzywa go młodszy,potem dam go kuzynce jednej,a potem ona przekaże drugiej.I może wtedy sprzedam za jakieś grosze.
    • solejrolia Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 21:55
      przykro mi, ale postąpili nieładnie, i właściwie to przywłaszczyli sobie

      jeden z rowerków sprzedałam na all, ale za grosze bo był podniszczony, użytkowany prawie 3sezony.
      a drugi, w bardzo dobrym stanie, oddałam potrzebującym (zaprzyjaźniona mi rodzina z dziećmi, a rowerek mogli sprzedać, lub odstawić do garażu i poczekać, aż któreś z dzieci dorośnie- nie wiem jak zdecydowali)
    • ardzuna Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 06.05.13, 23:45
      Jak mogę oddać komuś z rodziny, to oddaję. Ale dlatego że tak od początku planuję. Sprzedaż rozważałabym gdybym nie miała pomysłu na to komu oddać. W twojej sytuacji kuzynka pograła nie fair albo ma luźny stosunek do upływu czasu, tak czy inaczej radziłabym zareagować.
    • burina Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 03:01
      Mnie to by wstyd przed sąsiadką zmobilizował, nie lubię robić z gęby cholewy. Przecież ona jakoś tam na ten rower liczy.
      • nowi-jka Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 11:20
        no to zadzwoń bom ciekawa jak sie zachowaja
    • mamusia1999 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 10:49
      sprzedaje. polowe kasy wraca do budzetu, polowe dostaja dzieciaki do podzialu. chyba, ze jest aktualny zakup jakiegos dzieciecego sprzetu.
      poniewaz u mnie uzywane zawsze x 2 to wole sprzedawac przez stacjonarny sklep second hand, a nie online. zeby sobie kazdy mogl stan sprzetu obejrzec i porownac z cena.
      z rodzina postapilabym jak powyzej: zapytala, czy sie decyduja, bo mam kupca.

      • rene1311 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 12:39
        ja takie droższe rzeczy zawsze sprzedaję i dokładam dzieciom do następnych. Drobne ciuszki oddaje do MOPS-u bo aktualnie w rodzinie nie mam nikogo kto by tego potrzebował, a takie sprzęty jak rowery, narty, zimowe kombinezony sprzedaję. Teraz właśnie mam zamiar sprzedać rower po młodszej i dołożyć jej kasę do wymarzonego tableta. Do tej pory dokładałam te pieniądze do większego rowera, ale teraz starsza dostała w prezencie na komunie rower, młodsza przejmuje po starszej, a ten najmniejszy do sprzedania...
    • zebra12 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 15:41
      Właśnie w niedzielę wzięłam moją 6 latkę na rower i okazało się, że już jest za mały. Zostawiłam pod drzewem popołudniu nie było. Problem z głowy. Ale fakt, że rower był używany i raczej z stanie dostatecznym plus. Wszystkie pozostałe nowe czy używane oddałam rodzinie. Zwykle jednak miałam nowe, raz używany. W sumie około 6 rowerów. Po każdym dziecku dwa: malutki i większy. Plus jeszcze takie trzykołowe, których nie zaliczam do rowerów i jeden duży, który mam do dziś, ale z braku miejsca do przechowywania jest u znajomego 0 bez sensu, bo rower jest do jeżdżenie, nie stania, ale żywcem nie mam go gdzie dać na noc.
      • lidka73 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 21:24
        No to zadzwoniłam.
        I zapytałam grzecznie i kulturalnie, tak jak mi forum radziło.
        I usłyszałam, że może być, chociaż tatuś uważa, że lepiej, żeby było więcej przerzutek i w ciemniejszym kolorze, ale mały się przyzwyczaił, to niech zostanie, a za rok pewnie kupią mu ciemniejszy i bardziej przerzutkowy. Ale może być.
        Ogólnie kuzynka uznała, że rower już dawno jest ich, a na pytanie, czy decydują się kupić, odpowiedziała: "No tak, za rok mu kupimy nowy, a na razie niech jeździ na tym". Po czym kuzynka powiedziała, że teraz musi kończyć, bo jej dziecko płacze i nastąpił koniec rozmowy.
        Ja naprawdę lubię dawać, ale wtedy, kiedy to ja o tym decyduję. Siedzę tak sobie i rozmyslam nad własnym frajerstwem.
        • naomi19 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 21:38
          OJP
        • arwena_11 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 21:49
          To zadzwoń i powiedz, ze masz kupca na ten rower i jutro musisz go mieć z powrotem. A na prezenty warte x złotych cię nie stać.
        • wioskowy_glupek Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 22:21
          Jeśli Cię to cokolwiek pocieszy to ja bym się na pewno dała podobnie przerobić sad
          Chociaż akurat nie przez kuzynkę - bo z nią od razu wiadomo co dane co odsprzedane ale z innymi.

          Miałam taką właśnie sytuację z rowerem i to 2 x
        • imasumak Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 23:39
          Co za bezczelna baba! Ja proponuję, zadzwoń jeszcze raz i powiedz, że Cię nie zrozumiała i wyjaśnij sytuację.
          Matko i jeszcze ten tekst, że może być, chociaż mógłby być lepszy!
        • ola33333 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 07.05.13, 23:53
          a czy kuzynka wyswiadczala ci do tej pory jakies przyslugi?
        • nowi-jka Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 07:19
          załatwiłas to jak du.pa wołowa
          • lidka73 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 07:30
            Wiem, że jak wołowa. Sama jestem zdziwiona tym jak mnie zatkało, bo zazwyczaj dośc wygadana jestem. Ale zanim wyszłam z stanu zdziwionego stuporu, to właśnie kuzynka powiedziała: "oj mała mi płacze, muszę kończyc, pa!".
            Co do przysług z jej strony to nie przypominam sobie absolutnie żadnych.
            Może jednak trzeba było zastosowac wersję z burą suką, jak to życie uczy człowieka chamstwa..smile
            • imasumak Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 07:35
              Na burą sukę zawsze jest czas. Tymczasem doradzam zadzwonić dzisiaj i powiedzieć coś w stylu: Kochana, wczoraj musiałaś tak niespodziewanie przerwać naszą rozmowę i nie zdążyłam Ci powiedzieć, że chcę xxx zł za ten rower. Wprawdzie miałam kupca na stówkę więcej, ale w końcu to rodzina..
            • nowi-jka Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 09:01
              mysle ze jest do uratowania
              tak jak poprzedniczka pisze zadzwon ze nie skonczyłyscie i ze skoro moze byc to chcesz xxx za niego
            • niuniek3 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 11:53
              nie no weź kobieto zadzwoń jeszcze raz i powiedz co jest grane. Ja nie rozumiem dlaczego Ty masz takie obiekcje? Boisz się, że się obrażą? A zobacz oni się nie boją że ty się obrazisz.
              Przecież to Twoja własność i nigdy nie powiedziałaś że im ten rower oddasz.

              ja miałam podobny przypadek - do tego ta osoba sobie tę rzecz sama wzięła pod moją nieobecność. Powiedziałam co o tym myślę. Może przez chwilę się wkurzyli i obrazili. Ale minęlo a podobna sytuacja się nigdy nie powtórzyła. I jest git.
            • minor.revisions Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 20:04
              No ot powiedziec, ze swietnie, ze kolor i przerzutki nie paszą, bo sasiadce pasują. Ewentualnie (ale to zalezy od tego, jak to drugei dziecko korzysta z rowerka) jelsi nie wypali argument z sąsiadką, , to możesz jen powiedzieć, że świetnie, to niech albo ci odda rowerek posezonie, żebys go mogła sprzedać, ale wiadomo, że juz taki nowiuski nei bedzie, więc chcesz tyle a tyle za obnzenie wartości.
              Wogóle jest jeszcze kwestia tego, co ona zamierza z tym rowerkiem zrobić w przyszłym roku, jak już sobie kupi lepszy - zamierzała ci oddac, żebyś zprzedała takiego juz podniszczonego, czy sama go chciała sprzedac, zeby kupic lepszy, czy jak? jakos od tej strony możesz też ją zajść.
              • minor.revisions Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 20:06
                o mamuniu, przysięgam, że jak piórem piszę, to mi takie błędy nie wychodzą, klawiaturę czas naoliwić sad
          • agaja5b Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 12:35
            Może i jak d.. wołowa ale mnie by chyba podobnie zatkało z wrażenia. Teraz będzie sie Lidek zastanawiać czy odebrać rowerek stając w drzwiach i jasno dając do zrozumienia że oczekuje zwrotu. Niby rowerek nie jest wart dobrych relacji z kuzynką, ale w tej sytuacji patrzałabym jednak na to że dziecko już go ma, nie jego wina że ma takich" obrotnych" rodziców a kuzynka do odstrzału.
            • agaja5b Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 12:37
              Patrzyłabym, oczywiście
            • niuniek3 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 12:41
              agaja5b napisała:

              > Niby rowerek nie jest wart dobrych relacji z k
              > uzynką, ale w tej sytuacji patrzałabym jednak na to że dziecko już go ma, nie j
              > ego wina że ma takich" obrotnych" rodziców a kuzynka do odstrzału.

              Ok. Ale co to dla Ciebie znaczy 'dobre relacje'? Jedna strona się podkłada a druga tę pierwszą robi w balona? To są udawane 'dobre relacje'.
              Poza tym kurcze mnóstwo dzieci ma do dupy Rodziców ale co ja na to poradzę. Poza tym wychowują go na takiego roszczeniowca i kiedyś on wykiwa Twoje dziecko.
              • agaja5b Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 19:22
                niuniek3 napisała:

                > >
                > Ok. Ale co to dla Ciebie znaczy 'dobre relacje'? Jedna strona się podkłada a dr
                > uga tę pierwszą robi w balona? To są udawane 'dobre relacje'.
                No właśnie cos odwrotnego niz zaprezentowała kuzynka Lidki, ale nie wiemy jak było między nimi do tej pory, moze było ok i przez rower wyszło szydło z worka?
                > Poza tym kurcze mnóstwo dzieci ma do dupy Rodziców ale co ja na to poradzę. Poz
                > a tym wychowują go na takiego roszczeniowca i kiedyś on wykiwa Twoje dziecko.
                Miałam na mysli to, że tamto dziecko zostalo lub zostanie postawione w brzydkiej sytuacji przez własnych rodziców, choć oczywiście nie namawiam do zadośćuczynienia jego uczuciom kosztem swojej krzywdy, tylko to powinna byc kwestia do rozwiązania przez jego rodziców a nie Lidki, a tu Lidka bedzie jeszcze odpowiadać za złe samopoczucie czyjegoś dzieciaka, bo juz uderzyli w tony ze sie mały przyzwyczaił, a ta zła ciocia mu rowerek zabierze. Na to jak kto wychowuje swoje dziecko oczywiscie dużego wpływu nie mamy. Mozna wychowywać swoje na osobe asertywną, na własnym przykładzie, ale jak widac nie jest to proste.
        • jowita771 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 09:14
          Moim zdaniem kuzynka Cię zrozumiała, ale udaje idiotkę, żeby rower mieć za darmo. Nie daj się.
          • imasumak Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 11:22
            Niekoniecznie. Są tacy ludzi, którzy myślą, że jak od rodziny, to im się należy za darmo.
    • kropkacom Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 08.05.13, 07:41
      Nie, nie, nie... Żadnego takiego oddawania, bo się rodzinie należy. Gdyby ktoś był w autentycznej potrzebie to może tak.
      • lidka73 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 09.05.13, 07:55
        No właśnie od drugiego telefonu powstrzymywała mnie myśl, że dziecko na tym cholernym rowerze jeździ od dwóch tygodni. Ten obecny użytkownik jest rówiesnikiem mojego syna(trzecioklasista), ale różnia się rozmiarem o całą siatkę centylową- mój 97, a kuzyn 3 centyl, stąd inne potrzeby calowe w rowerach.
        Myśl przestała mnie powstrzymywac, kiedy syn wrócił ze szkoły i powiedział mi, że rozmawiał z kuzynem. Konkluzja z rozmowy była taka, że on chciał lepszy rower z kilkunastoma przerzutkami, ale ostatecznie niech będzie ten, a tata za rok kupi mu nowy, wypasiony model.

        Doznałam wtedy nagłego przypływu asertywności, zadzwoniłam do kuzynki i w krótkich, żołnierskich słowach wyjaśniłam, że źle mnie zrozumiała, rower mogę sprzedac, a jak nie chce, to jestem w domu po południu i oczekuję z kawką na nią i z garażem na rower.
        Przyszli, a jakże. Ona obrażona, a rower brudny i bez licznika. W międzyczasie sąsiadka mnie olała i słusznie, ma rację. Kupiła dziecku od kogos innego. Chociaż dobrze, że ona się nie obraziła, tylko podeszła ze zrozumieniem do konfliktów rodzinnych.

        A najśmieszniejsze jest to, że i tak oddam za darmo tego bydlaka w brzydkim kolorze i bez przerzutek (teraz już i bez licznika smile )
        Syn ma kolegę na szachach z naprawdę bardzo biednej rodziny, roweru w życiu to dziecko nie posiadało. Rozmawiałam wczoraj z ojcem tego chłopca, zaproponowałam, żeby wziął rower do użytkowania, a jak Patryk wyrośnie (to z kolei niski ośmiolatek) to niech przekaże dalej. Ucieszył się i bynajmniej nie pytał o kolor, ani markę.
        I tak oto skończyło sie moja historia handlowania lekko używanym rowerem, a kuzynka to bura suka i żałuję, że nie powiedziałam jej tego centralnie w twarz.
        • jowita771 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 09.05.13, 08:04
          No i dobrze, że rower pójdzie do tamtego dziecka. Kuzynka bezczelna strasznie. Nie dość, że rower chciała za darmo, wiedząc, że miałaś zamiar go sprzedać, to jeszcze wybrzydzali, że nie taki.
        • solejrolia Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 09.05.13, 08:09
          > Syn ma kolegę na szachach z naprawdę bardzo biednej rodziny, roweru w życiu to
          > dziecko nie posiadało. Rozmawiałam wczoraj z ojcem tego chłopca, zaproponowała
          > m, żeby wziął rower do użytkowania, a jak Patryk wyrośnie (to z kolei niski ośm
          > iolatek) to niech przekaże dalej. Ucieszył się i bynajmniej nie pytał o kolor,
          > ani markę.

          fajniesmile i przynajmniej chłopak zadowolony będzie mógł sobie korzystać.
          sama też jeden z rowerów oddałam biednej rodzinie- z intencją, że mogą odnowić rower, bo on zna się na serwisie rowerów, i sprzedać korzystnie, albo mogą odstawić w garażu i poczekać, aż któreś z dzieci dorośnie. wzięli rowerek, docenili osprzęt i ogólnie bardzo ucieszyli się. a ja ucieszyłam się, że chociaż tak mogę pomóc.
        • agaja5b Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 09.05.13, 09:31
          No i sami sie podłożyli, w sumie to wyszło na dobre, że rower dostał dzieciak, który tego potrzebuje. Szkoda tylko żeś finansowo stratna.
        • misia-your Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 09.05.13, 09:36
          no i dobrze zrobilas, ja jeszcze bym zapytala o brak licznika , w końcu wziela rower w dobrym stanie.
        • ardzuna Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 10.05.13, 01:17
          Gratuluję.
        • kamelia04.08.2007 Re: rower po dziecku- oddajecie, czy sprzedajecie 10.05.13, 01:47
          o kurka, ale masz rodzine.
          dobrze, ze ja przywrocilas do pionu, te kuzynke
Inne wątki na temat:
Pełna wersja