mabrulki
25.07.04, 19:20
Wyobrazcie sobie osobę,której brakuje pewności siebie,jest sfrustrowana,nie
radzi sobie w kontaktach międzyludzkich.Czuje się niedowartościowana,brak jej
przebicia.Słowem,ma problem sama ze sobą.
Jej życie jest nudne,codziennie to samo,nie ma specjalnych zainteresowań i
zbyt wielu przyjaciół.
Ta osoba siada przed komputerem i nagle otwierają się przed nią niesamowite
możliwości.Wymyśla sobie nicka i anonimowo rusza w świat czatów i forów.
Chce ŻYCIA,DYSKUSJI.Jeśli nie ma innego sposobu,by zwrócić na siebie
uwagę,będzie prowokować.Będzie wyszukiwać z bijącym sercem fora tematyczne i
szybko stara się zorientować,czym można danym forumowiczom zalezć za skórę.Co
sprawi że podniesie się ciśnienie u tych osób,co je obrazi,co sprowokuje do
oburzenia=DYSKUSJI,dyskusji(czy raczej kłótni-jeszcze lepiej!)którą ona,ta
osoba wywołała!Wreszcie Życie...niestety tylko jego namiastka.
O rety,dziewczyny,naprawdę nie rozumiecie tego mechanizmu?Tacy ludzie nie
wypowiadają naprawdę swoich opinii,oni czekają żebyście odpisały,z
oburzeniem.Napiszą wszystko by żyć tą namiastką życia i rozładować własne
frustracje.
Po prostu się nie odzywajcie.Choćby po to żeby takiej osobie pomóc.
Pozdrawiam,K.
---
"Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
Woody Allen