Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy?

07.05.13, 09:19
Co myślicie o słowach Magdaleny Środy, która stwierdziła, że długie pozostawanie w domu jest błędem "Znam wiele kobiet, które najpierw miały do mnie pretensje o to, że nie cenię urlopów macierzyńskich, ale gdy je spotkałam po latach, mówiły, że miałam rację: z urlopów skorzystały i wiele na tym straciły: miejsce na rynku pracy, niezależność finansową, publiczny status. Słyszałam od nich: 'Wychowałam trójkę dzieci, potem mąż mnie zostawił (zachorował, stracił pracę), jestem bezrobotna, bez szans. Miała pani rację. Trzeba było trzymać się pracy'". I przestrzega przed wycofywaniem się z życia zawodowego na rzecz dziecka.

Z jednej strony się z nią zgadzam, że są zawody, gdzie jeśli nie ma cię na rynku przez 1-2 lata, to wypadasz z branży, z drugiej strony uważam, że jeżeli kobieta chce się poświęcić rodzinie, to po co włazić jej w życie z buciorami i jeszcze je dołować takimi słowami.
    • lauren6 Re: Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy? 07.05.13, 09:23
      > uważam, że jeżeli kobieta chce się poświęcić rodzinie, to po co włazić jej w życie z buciorami i jeszcze je dołować takimi słowami.

      Lepiej nic nie mówić i poczekać jak sama się zdołuje, jak za kilka lat pan wymieni ją na młodszy model, a ona zostanie bez środków do życia big_grin

      Myślę, że Środa ma 100% racji w tym co mówi. A że ją za to zjedzą, bo wali smutną prawdę między oczy... to inna historia.
    • dziennik-niecodziennik Re: Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy? 07.05.13, 09:29
      > z drugiej strony uważam, że jeżeli kobi
      > eta chce się poświęcić rodzinie, to po co włazić jej w życie z buciorami i jesz
      > cze je dołować takimi słowami.

      z jednej strony tak, ale z drugiej - nie lepiej przestrzec wczesniej niż jak juz bedzie po ptakach?...
    • araceli Re: Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy? 07.05.13, 09:41
      Przecież już były na ten temat dłuuugie dyskusje - całkiem niedawno Tak ciężko zastosować się do netykiety i użyć wyszukiwarki?
      • gazeta_mi_placi Re: Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy? 07.05.13, 09:43
        To co robimy to chyba nazywa się "mobbing" big_grin big_grin big_grin
        • lauren6 Re: Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy? 07.05.13, 10:21
          Chyba w twoim wykonaniu, skoro liczysz na posade po pani Agacie. Reszta próbuje ją trollować.

          Inna sprawa, że pani Agata ma jakąś taką manierę pisania postów, która zniechęca do dyskusji. Za bardzo zachowawczo, poprawnie politycznie, bez emocji. Tak się na forum nie rozkręca dyskusji, nie na tym forum.

          Trzeba napisać np. że małe penisy to kiła i mogiła, nie da się z takim dobrze dojść, ani fajnie pobawić. I tylko czekać na rozwój dyskusji.
          • iwoniaw Re: Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy? 07.05.13, 13:56
            Nie Lauren, to nie jest kwestia pisania o penisach. Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę emamy "środa o urlopach macierzyńskich" i od razu wyskakują wątki po kilkaset postów:

            Ematki o poglądach Środy

            Najnowszy post w tamtym wątku jest raptem sprzed kilku dni, więc zakładanie tego jest zwyczajnym łamaniem regulaminu forum.
    • kiddy Re: Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy? 07.05.13, 10:01
      Ja podzielam zdanie Magdaleny Środy. Zamierzam wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim, ewentualnie wykorzystam urlop wypoczynkowy. Tak, długa przerwa w pracy zawodowej może kobiecie zaszkodzić (i raczej tak się dzieje). Ja jestem gorącą zwolenniczką finansowej i po prostu życiowej samodzielności kobiet. W domu miałam przykład tego, jak trudno jest wrócić do aktywności zawodowej i takiego pozadomowego życia po latach. W życiu zdarza się różnie, trzeba być przygotowanym na różne sytuacje. Pomijam "wymianę na lepszy model", zdarza się przecież ciężka choroba dotychczasowego żywiciela rodziny, wypadek, utrata pracy, a nawet śmierć (można umrzeć zarówno w wieku 80, jak i trzydziestu paru lat). Co wtedy z kobietą, rodziną? To nie jest tak łatwo wrócić na rynek pracy po latach, szczególnie dzisiaj. W grę wchodzą nie tylko kwestie związane z tym, co się umie i pamięta po latach, ale zwyczajnie uwarunkowania psychologiczne: czy sobie poradzę? to jest obcy świat, jak się w nim odnaleźć? jak wziąć na siebie odpowiedzialność za finansową stronę rodziny?
      Ja sobie nie wyobrażam niepracowania, takim typem jestem i już. Rozumiem, że są kobiety, które wolą zajmować się domem i dziećmi, i szanuję to. Tylko że to może mieć bardzo daleko idące konsekwencje, takie, które może czasem sobie trudno wyobrazić. Ale warto tę wyobraźnię wysilić dla spokoju własnego i rodziny.
    • kropkacom Re: Urlop macierzyński skazuje na utratę pracy? 07.05.13, 10:25
      Mnie to nie dołuje, bo wiem że w życiu bywa różnie. Pani, której wypowiedz została przytoczona współczuje. Jednakowoż wybrała źle. Pani Środa Ameryki nie odkryła. Macierzyństwo nie służy pracy zawodowej kobiety. Co do statusu, miejsca na rynku pracy, czy niezależności. Wszyscy jesteśmy od czegoś zależni. Choćby od widzimisię pracodawcy, który nie ma gdzieś tylko własnego interesu. Status publiczny zależy od ludzi. Nie jest dany tak sam z siebie.

      Blog
      "Tu możesz się wyżalić, porozmawiać o kłopotach z samą sobą i światem wokół Ciebie..." A my cię wyśmiejemy.
    • triss_merigold6 Biedna Madzia 07.05.13, 10:30
      Biedna Madzia, może powinna zacząć brać jakieś leki? Pomylił jej się macierzyński (kilkunastotygodniowy, potem 20-22-tygodniowy) z trzyletnim wychowawczym.
    • anorektycznazdzira urlop macierzyński to jeszcze aleL4 na dwie kreski 07.05.13, 12:18
      Urlop macierzyński to jeszcze w miarę, bo jest dość dobrze/ze zrozumieniem przyjmowany przez pracodawcę. Przynajmniej był, kiedy jeszcze nie wynosił okrągłego roku, tylko parę miesięcy.

      Za to L4 na dwie kreski już znacznie gorzej rzutuje na perspektywę utrzymania zatrudnienia. Pracodawcy nie są ślepi i orientują się, kiedy kobieta ma problemy w ciąży a kiedy chciała poodwiedzać znajomych, pobiegać po CH i wyskoczyć na wakacje do Egiptu tongue_out

      W ostatnich latach łączny wymiar dni absencji chorobowych związanych z ciążą wynosił w Polsce 38,5 mnl dni. Biorąc pod uwagę, że wskaźnik zatrudnienia w grupie wiekowej 20-34 lata wynosi ok. 55-60% a ciąż w Polsce jest niecałe 400 tys, to:
      400x0,6=240 (przybliżona liczba ciąż kobiet zatrudnionych- te utrzymywane przez bogatego męża a także te utrzymywane przez MOPS zwolnień nie biorą)
      38,5/240= 160 średnia liczba dni zwolnienia przypadająca na każą ciążę (z powodu ciąży, np. grypy to nie wchodzą) => ok. 5,5 miesiaca
      !!!
      Innymi słowy wszystkie zatrudnione kobiety biorą L4 na większą część ciąży. Albo też, uwzględniając, że o ciąży trzeba się najpierw dowiedzieć, więc zwolnienie bierze się na max 8 miesięcy a nie na 9, DWIE NA TRZY ciężarne mają L4 na właściwie całą ciążę...
    • imasumak Żenujące się to robi. 07.05.13, 12:25
      Wykazujesz się całkowitą nieznajomością tego forum, a z założenia miałaś być kimś w rodzaju gospodyni. Temat był wałkowany kilka dni temu w wątku na kilkaset postów.
      • wegatka Re: Żenujące się to robi. 07.05.13, 12:51
        Moderatorki powinny dokleić ten wątek do tamtego długiego.
        • imasumak Re: Żenujące się to robi. 07.05.13, 13:07
          Też tak uważam tongue_out
          • iwoniaw Re: Żenujące się to robi. 07.05.13, 13:25
            Zdecydowanie tak - nie po to użytkowniczki tyle lat słyszą, by nie dublować wątków i z wyszukiwarki korzystać, żeby nagle taki bałagan wprowadzać. A to, że oficjalna pracownica redakcji naigrawa się z regulaminu i netykiety to już doprawdy skandal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja