Dlaczego Polacy nie lubią ruskich?

    • marychna31 rozumiem, że nie pierogów? 08.05.13, 13:35

      Ja jestem Polką i bardzo lubię Rosjan - mentalność, kulturę, literaturę, język. W pracy dużo jedziłam na staże i zawsze dobrze się tam czułam.
    • thanksgiving Re: Dlaczego Polacy nie lubią ruskich? 08.05.13, 18:35
      Dziwne pytanie, myślałam, że nie znasz polskiej historii, ale w kolejnym wątku wypominasz Jałtę i komunizm. Polecam książkę "Kiedy Bóg odwrócił wzrok" Wiesława Adamczyka.
    • kasia_piet Re: Dlaczego Polacy nie lubią ruskich? 08.05.13, 18:44
      Nie czytałam wątku.
      Kto nie lubi?
      Ja lubięsmile
      I znani mi Rosjanie lubią mnie i moją rodzinęsmile W Rosji spotkałam się wyłącznie z pozytywnym (bardzo!) nastawieniem do Polakówsmile i ja uważam, ja to wiem!, że lubią nassmile
      Nielubienie wynika z ciągłego ciągnięciasmile złych kart historii...
      w koncu trzeba to przerwaćsmile
      • szmytka1 Re: Dlaczego Polacy nie lubią ruskich? 08.05.13, 20:29
        A ja mam przeświadczenie, że to są mili, przyjaźni ludzie, ale jkaby doszło znowu do wojny z nimi to by byli tak smao bezlitośni jak czerwonoarmiści, to samo by wyprawiali. Ich mentalność budzi pewien rodzaj lęku, zdaje się, że to dzicy, groźni ludzie, zdolni odrzucic wszelkie zachamowania jkaby przyszlo co do czego. Zawsze tak myślaalm, choć to to niepoprawne politycznie. Niemcy wymordowali by nas za to ''na chłodno" tak bez emocji. I mimo wyksztalcenia, przyjaznego nastawienia do świata, to gdzieś tak sobie w glębi tak myślę i pewnie nie ja jedna taka zacofana i w ogóle nie e-matkowo myśląca. A do Rosjan w sumie jako takich nic nie mam, nie czuję niechęci tylko taki rodzaj strachu, może nieufności, jakby co to wiem, że litości by nie mieli, taka mentalność, taki naród, o to ich skrycie podejrzewam.

        To jak z historią z II wojny opowidaną przez moją babcię autochtonkę. W dzień dawali dzieciom chleba a wieczorami chodzili bandami po domach gdzie byly kobiety dziewczynki i zbiorowo gwałcili. Matki wysyłaly swoje córki "na przechowanie" do zaprzyjaźnioncyh polaków, którzy jakoś je mogli ukryć. My jesteśmy jeszcze pokoleniem wychowanym na takich historiach i dopiero może moje dziecko już inne zapatrywania będzie mieć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja