hipek_w_kropki
09.05.13, 15:17
Czytam sobie właśnie powieść (niebywale ambitną

) i jedna z postaci randkuje przez net. Nie, właściwie dwie postacie (jedna bardziej w tle).
I tak jedna przedstawiona jest jako raczej żałosna istota, która wymalowana i na szpilkach podąża na kolejną randkę w ciemno, właściwie już bez przekonania co do celowości swoich działań.
W przypadku drugiej to randkowanie przedstawione jest z dowcipem i na luzie, niejako w opozycji do obrzydliwego swatania przez rodzinę, która wtrąca się w życie pani 30+. Ta bohaterka jest zdecydowanie pozytywna - jako osoba biorąca swój los w swoje ręce.
A Wam która z tych ocen jest bliższa?
Sama nie mam nic przeciw serwisom randkowym.
A może jakieś fajne anegdotki związane z tematem znacie?