kanon dla "dobrego domu"?

12.05.13, 12:48
Co Waszym zdaniem powinno się zapewnić dziecku na start w dorosłe życie?

Wg mnie:
- wykształcenie szkolne
- dobre maniery
- tak, mimo wszystko, wysłałabym przynajmniej do Paryża, Rzymu i Londynu
- minimum sprawności w sportach (narty/deska, żagle/deska, łyżwy, jazda konna, tenis - albo niektóre z nich? które?)
- prawo jazdy
- co najmniej angielski (najlepiej plus jeszcze jeden obcy jęz.)
- taniec
- samoobrona (podstawy)
- choć kilka miesięcy na wolontariacie w org. charytatywnej
    • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 12:50
      ​​o, buacha-cha!!

      ehśśśś,
      ubawilas mnie big_grin
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:10
        murwa.kac napisała:

        > ​​o, buacha-cha!!
        >
        > ehśśśś,
        > ubawilas mnie big_grin
        >

        Rozumiem, że wg Ciebie wystarczy cięty język (choć właściwie trudno w ten sposób sklasyfikować Twoją wypowiedź, ale przyjmijmy, że wykazuję dobrą wolę wink )
        • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:16
          kroofka84 napisał(a):

          Cytat Rozumiem, że wg Ciebie wystarczy cięty język

          gdzie tam wystarczy!
          zapomnialas jeszcze wpisac zwiedzenie europy i afryki przed ukonczeniem gimnazjum
          sztuki bonsai
          japonski i mandarynski perfect
          o malowaniu jedwabiu juz chyba ktos wspomnial
          i haft richelieu albo ludowy chociaz

          bo bez tego dziecko nieobyte, biedne i prostackie bedzie

          big_grin
          • e-kasia27 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:01
            No, a gdzie nauka gry na fortepianie, albo chociaż pianinie, albo skrzypcach??
            A nauka śpiewu, dykcji, dobrych manier, dyplomacji i ładnego poruszania się, a gdzie mowa ciała, a wizaż, kształtowanie wizerunku, marketing....?
            No i taki młody człowiek koniecznie musi się na polityce znać i sztuce, i modzie, i filmie, i literaturze - szczególnie obcej, bo bez tego w dobrym towarzystwie ani rusz!
            Nie będzie miał szans zabłysnąć!
            • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:09
              e-kasia27 napisała:

              > No, a gdzie nauka gry na fortepianie, albo chociaż pianinie, albo skrzypcach??
              Tak, jakiś instrument to też fajny pomysł - przynajmniej trochę, ale może wystarczy tyle co w szkole?

              > A nauka śpiewu,
              Nie każdy ma głos tongue_out

              dykcji,
              Oj, przydałoby się wielu osobom...

              dobrych manier
              Wymieniłam smile

              , dyplomacji
              Dobre!

              i ładnego poruszania się,
              To jest racja, moja koleżanka, która uczestniczyła w kursie dla modelek nie po to, żeby być modelką, ale żeby się nauczyć malować, chodzić, itp naprawdę dobrze na tym wyszła.
              a

              > gdzie mowa ciała
              To może w ramach lektur? wink

              , a wizaż, kształtowanie wizerunku,
              j.w (kurs dla modelek?)

              marketing....?
              to potrzebne marketingowcom - podpada pod wykształcenie

              > No i taki młody człowiek koniecznie musi się na polityce znać i sztuce, i modzi
              > e, i filmie, i literaturze - szczególnie obcej, bo bez tego w dobrym towarzyst
              > wie ani rusz!
              Naprawdę uważasz te słowa za kpinę...? Szok...

              > Nie będzie miał szans zabłysnąć!
              Błyszczeć to akurat lubią często zakompleksieni...
              • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:12
                o mattttkooo.
                i kiedy to biedne dziecko ma miec dziecinstwo? mlodosc? zabawe?
                biedne.
                • e-kasia27 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:14
                  Dzieciństwo, to nie zabawa, to ciężka praca, żeby się wybić z dołu i osiągnąć szczyty.
                • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:15
                  murwa.kac napisała:

                  > o mattttkooo.
                  > i kiedy to biedne dziecko ma miec dziecinstwo? mlodosc? zabawe?
                  > biedne.
                  >
                  Przecież nie trzeba uczyć wszystkie na raz. Nie uważasz, że większość z tych rzeczy, to przy okazji fajna zabawa?
                  • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:16
                    nie, jezeli stoi nad glowa świrnieta matka, ktora musi odhaczyc kolejna pozycje na liscie, szybkoszybkoszybko, bo jeszcze tyyyyyyle do zrobienia zanim skonczysz 18 lat.
                  • e-kasia27 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:18
                    Wiesz, dobra zabawa, to jest wtedy, gdy się coś robi, bo się to lubi, a nie wtedy, gdy się to robi, bo mama zmusza.
                    • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:19
                      Naprawdę uważasz, że dziecko trzeba zmuszać, żeby wsiadło na jacht, czy pojechało na deskę w Alpy?
                      • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:24
                        jezeli dziecko oprocz tego jachtu czy alp musi odbebnic nauke kaligrafii, malowania na jedwabiu, mowy ciala, wycieczke krajoznawcza po zabytku, wkuc podstawy ekonomi i zarzadzania i nauczyc sie robic bezblednie creme brule - tak, moze bedzie trzeba zmuszac, zeby JESZCZE cos zrobil.
                        • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:34
                          murwa.kac napisała:

                          > odbebnic nauke kaligrafii, malow
                          > ania na jedwabiu, ???

                          > mowy ciala,
                          A może przydałaby się też nauka "czytania ze zrozumieniem" tongue_out, dziecku naturalnie wink


                          wycieczke krajoznawcza po zabytku,
                          Nie lubisz zwiedzać? My lubimy!

                          wkuc po
                          > dstawy ekonomi i zarzadzania
                          Raczej chyba chodzi o umiejętne gospodarowanie domowym budżetem i nie wbijanie się w niepotrzebne kredyty, np.

                          > i nauczyc sie robic bezblednie creme brule
                          Jak lubi, to czemu nie wink
                          Ale ktoś wspomniał - słusznie - o ugotowaniu czegokolwiek poza wodą.


                          • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:42
                            dziewczyno.
                            Ty chyba nieogarnieta jestes, albo taka udajesz.

                            jasne, ze pewne umiejetnosci sa wazne i istotne.

                            ale to co Ty tu proponujesz to jakies kuriozum.

                            nie dosc, ze proponujesz takie spietrzenie obowiazkow i zajec dla dziecka/nastolatka, ze mi od samego czytania sie zrobilo niedobrze ze zmeczenia, to jeszcze probujesz z tego zrobic aksjomat.
                            no luuuuudzie!
                            • ichi51e2 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 19:08
                              Niektorzy rozne rzeczy wynosza z domu bo jest to normalne jak oddychanie inni musza zrobic liste i trzymac sie jej.

                              Patrz na dziecko obserwuj co lubi, rozwijaj naturalne pasje, naucz manier przy stole i w towarzystwie, wiary w siebie, szacunku do blizniego i w moim odczuciu styka.

                              Nauka jezykow to dzis w sumie chyba zwykla sprawa - ale moze mi sie tak wydaje bo u nas wielojezyczniac jest normalnoscia.
              • e-kasia27 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:15
                No, nie...
                Dobrym marketingowcem trzeba być, żeby się dobrze sprzedać, inaczej albo trzeba doradcę zatrudnić, albo klapa.
                • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:18
                  e-kasia27 napisała:


                  > Dobrym marketingowcem trzeba być, żeby się dobrze sprzedać, inaczej albo trzeba
                  > doradcę zatrudnić, albo klapa.
                  A ja myślę, że klasę się wyczuwa. Nie trzeba niczego sprzedawać.
                  • e-kasia27 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:24
                    Klasę się wyczuwa, gdy się ją ma.
                    Niektórzy ja mają, chociaż nigdy poza granicami własnej wsi nie byli, a inni nie mają, chociaż pół świata zjechali, i pięciu obcych języków się nauczyli, i całą obcą literaturę na pamięć znają, i dykcji się uczuli i dobrych manier...

                    Klasa nie zależy od tego, co i ile się zrobiło, ale od tego jakim się jest.
                    • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:36
                      e-kasia27 napisała:

                      > Klasę się wyczuwa, gdy się ją ma.
                      > Niektórzy ja mają, chociaż nigdy poza granicami własnej wsi nie byli, a inni ni
                      > e mają, chociaż pół świata zjechali, i pięciu obcych języków się nauczyli, i ca
                      > łą obcą literaturę na pamięć znają, i dykcji się uczuli i dobrych manier...
                      >

                      Wiele w tym racji, ale moim zdaniem również odrobina naiwności.
    • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 12:52
      Nie dość Ci tamtego wątku?
      Już nie mam siły się kulać po podłodze big_grin
      • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 12:54
        o!
        to gdzies jeszcze sa takie rewelacje??
        dawaj linka!
        • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:10
          murwa.kac napisała:

          > o!
          > to gdzies jeszcze sa takie rewelacje??
          > dawaj linka!
          >
          Ale jakie rewelacje? Nie słyszałaś nigdy o zjawisku zwanym "dobrym wychowaniem"?
          • rhaenyra Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:16
            a sklad dobrego wychowania wchodzi nieobgadywanie statusu majatkowego swoich znajomych
            • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:19
              rhaenyra napisała:

              > a sklad dobrego wychowania wchodzi nieobgadywanie statusu majatkowego swoich zn
              > ajomych

              Zapamiętam wink
          • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:19
            kroofka84 napisał(a):

            Cytat Nie słyszałaś nigdy o zjawisku zwanym "dobrym wychowaniem"

            taaaakkkkkk!
            bo dobre wychowanie, to zwiedzenie wszystkich stolic swiata przed 18 i opanowanie minimum 5 sportow big_grin

            przezabawna jestes, naprawde!
            az zazdroszcze takiej lekkosci bytu.
            • e-kasia27 Zazdroscisz "lekkości bytu"? 12.05.13, 14:12
              Toż ona musi mieć strasznie ciężkie życie!

              Wciąż tylko myśli o tym, czego jeszcze sobie i swoim dzieciom nie zapewniła w wystarczającym wymiarze, a nie daj boże jakiś dzieciak nie zechce do Paryża pojechać, albo na łódkę wsiąść, to przecież dla niej klęska będzie!

              Straszne musi być takie życie pełne kompleksów i upokorzeń.
              • murwa.kac Re: Zazdroscisz "lekkości bytu"? 12.05.13, 14:14
                od tej strony nie pomyslalam i nie popatrzylam.

                ale masz duzo racji rzeczywiscie.

                ciezkie musi byc takie zycie.
        • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:54
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,144379941,,Nierobstwo_czy_slow_living_.html?v=2big_grin
          • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:56
            no pacz, a mialam ksiazke w to szare popoludnie poczytac.
            a tu taka perełka big_grin
            ide po popkorn!
          • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:00
            nabakier napisała:

            > forum.gazeta.pl/forum/w,567,144379941,,Nierobstwo_czy_slow_living_.html?v=2big_grin

            No przecież wiem, co czego nawiązujesz. I co z tego?
            Nie pytam o moje maniery, tylko o wychowywanie dziecka (i to chodzi mi o ogólne zasady, a nie konkretny przypadek - przynajmniej tym razem tongue_out)
            • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:04
              Drzeffka pilnuj. Manierami się wykazałam własnie- ktoś prosił, ktoś dostał big_grin
              • murwa.kac Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:07
                nabakier napisała:

                CytatDrzeffka pilnuj. Manierami się wykazałam własnie- ktoś prosił, ktoś dostał big_grin

                big_grin
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:08
        nabakier napisała:

        > Nie dość Ci tamtego wątku?
        No właśnie zaskoczyły mnie niektóre tamtejsze wypowiedzi, stąd ogólny temat.

        > Już nie mam siły się kulać po podłodze big_grin
        Miłego kulania (?) smile
        • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:55
          Acha big_grin
          (Bo ...ebnę)
    • thorgalla Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 12:53
      Ja bym dodała do tego umiejętność gotowania (czegoś więcej niż woda na herbatę)
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:13
        thorgalla napisała:

        > Ja bym dodała do tego umiejętność gotowania

        Racja!
        • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:03
          Fcale, że nie. Wystarczy znaleźć sobie chłopa (czy babę) , co umie gotować. Jak ja.
          • thorgalla Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:15
            nabakier napisała:

            > Fcale, że nie. Wystarczy znaleźć sobie chłopa (czy babę) , co umie gotować. Jak
            > ja.

            A jak sobie owy chłop inną znajdzie,której nie musi gotować to co zrobisz? Zęby w tynk albo zupki chińskie?
            • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:47
              Życie nie jest sprawiedliwe. Tę wiedzę też dziecię musi wtnieść z domu big_grin
    • kerri31 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 12:53
      Miłość i czas.
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:30
        kerri31 napisała:

        > Miłość i czas.

        Nie obawiasz się, że to idealistyczne podejście?
        • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:30
          kroofka84 napisał(a):

          > kerri31 napisała:
          >
          > > Miłość i czas.
          >
          > Nie obawiasz się, że to idealistyczne podejście?

          Sorry, miałam na myśli, jeśli miałyby to być tylko miłość i czas - czy to miałaś na myśli?
          • ichi51e2 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 20:28
            Moim zdaniem te wlasnie rzeczy sa najwazniejsze - wszystko zalezy czy chcesz wychowac szczesliwego czlowieka czy masz parcie na wychowanie "na panicza"
            Wyjazdy zupelnie obojetne w dzisiejszych czasach. Zwiedzac tez trzeba umiec - spotkalismy kiedys pare Anglikow - cala Azje zjezdzila - koles miaj w torbie plejke i xboxa. Wszedzie sie z nim rozkladal (mieszkalismy w komunie z nimi) i katowal w przerwach zwiedzania. A zwiedzali tylko parki rozrywki. Zarli zawsze w mcD bo nie tolerowali miejscowego zarcia (no i bali sie cokolwiek zamawiac). Wies z czlowieka ciezko wygnac. Jak mowi przyslowie dopiero w 3 pokoleniu.
    • stuletnia_stokrotka Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 12:58
      bezwarunkową miłość,szacunek i wiarę w siebie-pisze to jako osoba pozbawiona tego wszystkiego.
      • aqua48 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:08
        A fortepian i francuski? I malowanie na jedwabiu?

        A poważnie - dobre maniery, i zdrowa wiara w swoje siły połączona z umiejętnością ich realistycznej oceny. Poczucie humoru i szacunek dla siebie i otoczenia. Tolerancja i umiejętność stawiania granic. Dążenie do samokształcenia i zdobywania wiedzy.
        Reszta do nabycia przez dziecko.
        • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:56
          Aqua. nie bydź okrótna, krófce tego fszystkiego brak wink
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:08
        To oczywiste.
        Chodzi mi bardziej o umiejętności niż charakter.
        • sumire Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:10
          a co komu daje umiejętność jazdy na nartach? poza przyjemnością? akurat umiem, ale nie sądziłam do tej pory, że tkwi w tym jakikolwiek głębszy sens...
          • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:12
            sumire napisała:

            > a co komu daje umiejętność jazdy na nartach? poza przyjemnością? akurat umiem,
            > ale nie sądziłam do tej pory, że tkwi w tym jakikolwiek głębszy sens...

            To, że jak ktoś się z tobą umówi na narty, to czujesz się swobodnie - to taki pozyteczny skutek uboczny. Przyjemność chyba jednak ważniejsza smile
            • sumire Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:22
              a samoobrona?
              a czemu akurat Londyn, Paryż i Rzym, a nie na przykład Bieszczady i Sankt Petersburg?
              • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:28
                sumire napisała:

                > a samoobrona?
                Może się przydać "w razie czego", albo po prostu zwiększa pewność siebie.

                > a czemu akurat Londyn, Paryż i Rzym, - ze względu na kolekcje sztuki i zabytki. Dorzuciłabym jeszcze Monachium, Ateny i Madryt, ale chciałam maksymalnie zredukować listę.

                a nie na przykład Bieszczady
                - a to też, jasne, fajna sprawa smile Przecież do tego Rzymu co rok wysyłać nie będę wink

                i Sankt Peter
                > sburg?
                Fakt, pominęłam Rosję - pewnie dlatego, że sama nie byłam (ale chcę smile )
          • e-kasia27 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:43
            sumire napisała:

            > a co komu daje umiejętność jazdy na nartach? poza przyjemnością? akurat umiem,
            > ale nie sądziłam do tej pory, że tkwi w tym jakikolwiek głębszy sens...

            No, jak to sensu nie widzisz!!
            Chamy na nartach przecia nie jeżdżo!
            Nie wiesz, że wszystkie celebryty na nartach śmigają i w tenisa grają?
            Jak umiesz na nartach jeździć, to już celebrytka jesteś!
            A Ty mówisz, że to tylko przyjemność!?
            To kształtowanie swojego wizerunku - ciężka praca, która się opłaca!


        • aqua48 Mylisz pojęcia... 12.05.13, 13:55
          kroofka84 napisał(a):

          > To oczywiste.
          > Chodzi mi bardziej o umiejętności niż charakter.

          Człowiek odpowiednio ukształtowany będzie umiał zdobywać potrzebne umiejętności przez całe życie, i znaleźć się odpowiednio w każdej sytuacji, nawet jak już rodziców zabraknie...Na tym polega posiadanie "dobrego domu". A nie na konkretnym zestawie w chwili ukończenia osiemnastu lat.
          • kroofka84 Re: Mylisz pojęcia... 12.05.13, 13:58
            aqua48 napisała:

            > kroofka84 napisał(a):

            >
            > Człowiek odpowiednio ukształtowany będzie umiał zdobywać potrzebne umiejętności
            > przez całe życie, i znaleźć się odpowiednio w każdej sytuacji, nawet jak już r
            > odziców zabraknie..

            A mnie się wydaje, że przydaje się jedno (podstawy z domu) i drugie (swoboda i otwartość, przy jednoczesnym szacunku dla otoczenia)...
            • aqua48 Re: Mylisz pojęcia... 12.05.13, 14:27
              kroofka84 napisał(a):

              > A mnie się wydaje, że przydaje się jedno (podstawy z domu) i drugie (swoboda i
              > otwartość, przy jednoczesnym szacunku dla otoczenia)...

              Ale do tych podstaw niekoniecznie trzeba wliczać wizytę w Paryżu i Rzymie i wydaje mi się, że nie ma takiego kanonu w dzisiejszym świecie. Nawiasem mówiąc ktoś może i "zaliczyć" te miejsca, ale niekoniecznie musi z tych wizyt wynieść cokolwiek kształcącego smile Więc jednak stawiałabym na ukształtowanie człowieka, a nie na umiejętność gotowania i jazdy na nartach.
    • sumire Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:08
      umiejętność samodzielnego zadbania o własny tyłek.
      • wies-baden Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:08
        Dodałabym; elementarna wiedza ekonomiczna!
        • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:10
          wies-baden napisała:

          > Dodałabym; elementarna wiedza ekonomiczna!

          O tak! Zdecydowanie!
          Dzięki smile
    • beverly1985 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:15
      Duzo podróżuje, ale uswiadomiłam sobie, ze nie byłam ani w Rzymie, ani w Paryżu (Paryz akurat w ogóle mnie nie ciągnie, do Rzymu wybiorę się, bo lubię Włochy).
    • rosapulchra-0 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:48
      Sorry, ale to ma być produkcja masowa czy mała manufaktura?
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:56
        rosapulchra-0 napisała:

        > produkcja masowa czy mała manufaktura?
        A jak sądzisz?


        Czy Wy naprawdę uważacie, że wystarczy dziecko kochać i puścić w świat takie wspaniałe, jak natura dała?
        Rozumiem, że ktoś mógłby np. skrócić tę moją "listę", bo to czy tamto...
        Ale zupełne zero umiejętności tzw. towarzyskich? Naprawdę wystarczy otwartość?
        Pewnie że jak już nie ma się tej (czy innej) bazy, to lepiej się przyznać z uśmiechem i uzupełniać braki w dorosłym życiu, zamiast pozować na światowca, ale czy nie lepiej po prostu mieć przyzwoite podstawy wyniesione z domu?

        Zapomniałam o oczytaniu - też potrzebne (i przyjemne, jakby ktoś pytał tongue_out)
        • m_incubo Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:24
          O matko, ty piszesz poważnie big_grin
        • rosapulchra-0 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:49
          Wydaje mi się, że wymieniłaś tak oczywiste elementy wychowania młodego człowieka, że niektóre panie po prostu zatkało i ich reakcje są jakie są big_grin
          A tak na serio - domyślam się, że wiesz, że mam trzy córki, nastolatki, więc moje pytanie dotyczące produkcji zawiera ukryty sens tongue_out
          Wracając do wymienionych przez ciebie punktów:

          - wykształcenie szkolne -> moje dzieci mają, póki co, kierunek wykształcenia zgodny z moimi oczekiwaniami, wiedzą, że skończone dobre studia będą dla nich furtką do lepszego życia. Zresztą nasza emigracja z Polski i imigracja do UK była podyktowana również dbałością o ich wykształcenie, bo IMHO, dla moich dzieci zdecydowanie lepszą przyszłość przyniesie edukacja w UK, niż w Polsce.

          - dobre maniery -> to tak ogólne określenie, że nie bardzo wiem, co mogłabym tu napisać, poza tym, że mam grzeczne córki, miłe, zawsze poukładane, wiedzą, kiedy się przywitać, pożegnać, usiąść lub wstać od stołu, posługują się prawidłowo sztućcami, odpowiadają znajomym na pozdrowienia, nieznajomym też, potrafią dyskutować na różne tematy, są oczytane, mają całkiem szeroką wiedzę o świecie, dostosowaną do ich wieku ofkors. Potrafią być asertywne, unikają kontaktów z tzw. trudną młodzieżą.

          - tak, mimo wszystko, wysłałabym przynajmniej do Paryża, Rzymu i Londynu -> mieszkają w UK, więc.. owszem, wycieczka do Paryża czy Rzymu jest dla nich atrakcją turystyczną, ale nie tak wielką, jak planowany wypad w przyszłym roku do Nowego Yorku.

          - minimum sprawności w sportach (narty/deska, żagle/deska, łyżwy, jazda konna, tenis - albo niektóre z nich? które?) -> minimum mają zapewnione, sport nie należy zdecydowanie do ich hobby, raczej mają dość sporą wiedzę na temat wyników sportowych, rywalizacji i rekordów i to im wystarcza.

          - prawo jazdy -> na razie tylko najstarsza może się uczyć do prawa jazdy, co robi od miesiąca, zdała już teoretyczny egzamin na prawo jazdy, teraz szlifuje praktykę. W przyszłym roku uczyć się będzie średnia, a potem najmłodsza.

          - co najmniej angielski (najlepiej plus jeszcze jeden obcy jęz.) -> język angielski znają perfect, polski również (najstarsza w przyszłym roku będzie zdawać z polskiego maturę, potem siostry po kolei), dodatkowo uczą się francuskiego, najstarsza od przyszłego roku planuje naukę hiszpańskiego.

          - taniec -> nie lubią, więc nie tańczą i nie uczą się, może kiedyś, z dużym naciskiem na "może".

          - samoobrona (podstawy) -> nie odczuwają potrzeby nauki samoobrony, może dlatego, że czują się bezpiecznie? Osobiście uważam, że byłoby dla nich lepiej skończyć kurs pierwszej pomocy, a i to też mają w planach, w przyszłym roku.

          - choć kilka miesięcy na wolontariacie w org. charytatywnej -> wolontariat jest dobry, ale IMHO, jeszcze lepsza jest praca zarobkowa. I znowu najstarsza córka pracuje w każdy łykęd po 12 godzin oraz w dni wolne od szkoły, do tego jest w swojej szkole Students Ambassador, za co również otrzymuje wynagrodzenie pieniężne, od lipca rozpoczyna sześciotygodniową praktykę w banku i również będzie za nią otrzymywać pieniądze. Dodam, że cokolwiek by nie mówić, kasa jest bardzo dobrą motywacją do szukania pracy i pracowania, prawda? smile

          Dodam od siebie, że nigdy nie planowałam w szczegółach ich wychowania i edukacji oraz nie należę do matek, które narzucają swoim dzieciom cokolwiek. Ja po prostu mam bardzo mądre dzieci! smile
          • przystanek_tramwajowy Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:56
            Popatrz Rosa... Wyjechałaś, żeby twoje dzieci miały lepsze wykształcenie? A ktoś wrednie tu pisał, że musiałaś wiać z Polski! Czego to ci wredni ludzie nie wymyślą crying
            • rosapulchra-0 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:03
              A wiesz, że mi to wisi? Niskim kalafiorem mi to wisi big_grin
              • przystanek_tramwajowy Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:04
                Czyli było w tym trochę (?) prawdy...
                • rosapulchra-0 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:10
                  Wiem, że bardzo chcesz, aby choć jedno słówko się zgadzało, więc z moją osobistą satysfakcją pozostawię cię w błogiej niewiedzy, bo bardzo mi się podoba to, jak próbujesz mnie kąsać, a żałosne poszczekiwanie ci wychodzi. Bardzo! big_grin
                  --
                  Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
                  anielska.blog.pl/
    • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 13:59
      Dziecku powinno się zapewnić helikopter. Mnie rodzice nie zapewnili i cierpię straśliwie. Ja też moim dzieciom nie zapewnię, niech wiedzom, rze rzycie boli, to jest najlepszy kapitał.
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:04
        "Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy czasami mają rację" (W. Churchill)
        Z dedykacją dla tych, którzy wolą się czepiać mnie, niż wziąć udział w dyskusji tongue_out
        • m_incubo Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:27
          Może i miewasz rację, ale czy akurat w tym przypadku..?
          Do nieposiadania racji też trzeba umieć się przyznać, wciągnij to na swoją listę big_grin
          • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:36
            m_incubo napisała:


            > Do nieposiadania racji też trzeba umieć się przyznać, wciągnij to na swoją list
            > ę big_grin
            big_grin big_grin big_grin
        • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:50
          Oj, nie chcesz moich dobrych rad? Buuu...Przekazałam Ci subtelnie, że dziecię trza nauczyć, iż nie będzie miało fszystkiego. Życie bez bólu traci smak, no nie?
          smile
          • rosapulchra-0 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:02
            CytatŻycie bez bólu traci smak, no nie?
            A ja się z tym zdaniem nie zgadzam. Nie i już! Nienawidzę bólu i cierpienia, a w swoim życiu zniosłam go więcej niż przeciętny człowiek i cholera mnie bierze, gdy ktoś próbuje uszlachetnić ból. Nie ma szlachetnego bólu, nie było i nie będzie. Nie mam zgody na to, że uczyć moje dzieci umartwiania się w imię jakichś idei. No nie, nie i jeszcze raz nie!
            Poza tym, nabakier, wszyscy w domu zdrowi wink
    • ashraf Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:01
      Paryz, Rzym i inne europejskie stolice zwiedzilam sporo po maturze za samodzielnie zarobione pieniadze. Nie uwazam, zebym byla przez to nieobyta. Manier, szacunku dla innych, umiejetnosci zachowania sie w kazdym srodowisku czy odpowiedzialnosci nie nabywa sie na kursach golfa czy jazdy na nartach.
      • ichi51e2 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 20:35
        Z tym wyjazdem imho to mialoby sens i zeby dziecko kultury, obycia i wiedzy liznelo trzeba by tam dziecko wyslac POMIESZKAC na co najmniej pol roku. W 2 tygodnie to moze zakupy najwyzej zrobic.
        Niech jedzie na erazmusy smile
        • ichi51e2 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 20:35
          Gramatyka mi siadla bo 3 razy edytowane. smile
        • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 20:59
          ichi51e2 napisała:

          > W 2 tygod
          > nie to moze zakupy najwyzej zrobic.
          > Niech jedzie na erazmusy smile

          Mam rożne doświadczenia. Erazmus jest super z wielu względów, ale 2 tygodnie zwiedzania to też coś nie coś - przy założeniu, że ktoś się nie boi iść do lokalnej knajpy (jak ktoś wyżej, czy niżej zauważył), itp. Ale na Luwr np. 2 tyg. wystarczają, żeby tak choć trochę liznąć wink
        • rosapulchra-0 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 21:29
          E tam. Pół roku to stanowczo za mało.
    • joa66 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:11
      Pomieszałaś umiejętności nabywane od dziecka z tymi, które nabywają osoby dorosłe (np prawo jazdy). Nie mówiąc już o wolontariacie, którego celem nie jest rozwój osobisty wolontariusza, ani punkt w CV ani szpan.
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:17
        joa66 napisała:

        > Pomieszałaś umiejętności nabywane od dziecka z tymi, które nabywają osoby doros
        > łe (np prawo jazdy).
        Bo dla mnie 17-latek to jeszcze dziecko wink
        I prawda, właśnie o tym mówię, wszystko w miarę upływu czasu. Nie koniecznie od roczku wink Może poza manierami smile

        Nie mówiąc już o wolontariacie, którego celem nie jest roz
        > wój osobisty wolontariusza
        Moim zdaniem m.in. owszem.

        > ani punkt w CV
        Tu też może się przydać

        >ani szpan.
        Jasne że racja!
        • joa66 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:22
          W CV wiele rzeczy się przyda, ale to nie znaczy, że rodzice muszą sie o to martwić.

          Chyba nie mówimy o stworzeniu idealnego cyborga, tylko o podstawach, które czlowiek powinien wynieść z domu. A przynajmniej dobrze by było, żeby wyniósł.

          Moim zdaniem:

          angielski
          pływanie
          umiejętność "ogarnięcia" domu, w tym podstawowe gotowanie
          dobre wychowanie wynikające z empatii, "obsługi" langusty można się nauczyć w 5 minut
          nawyk uczestniczenia w życiu kulturalnym
          • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:31
            joa66 napisała:


            > pływanie
            Koniecznie!

            > nawyk uczestniczenia w życiu kulturalnym
            Też racja smile
          • nabakier Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 14:51
            Joa, nie zawiodłaś mnie big_grin
    • ladnyusmiech Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:02
      Znam takiego co matka miała listę podobną do twojej, nawet nieco obszerniejszą. Poza wykształceniem zaliczył wszystko, uczelni od lat nie umie skończyć. Ale najlepsze jest jego rozdmuchane do niebotycznych rozmiarów ego big_grin Przecież taaaaaaki bagaż dobrego wychowania i umiejętności w super dobrym domu nabył, że nawet nie zauważa jakim jest palantem big_grinbig_grinbig_grin Śmieszny z tym strasznie jest.
      Tak mi się skojarzyło...











    • leniwy_pierog Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:09
      Jestę plebsę.
      Dobrze, że łojce chociaż nożem i widelcem nauczyli jeść.
    • ezmd99 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:10
      Co Waszym zdaniem powinno się zapewnić dziecku na start w dorosłe życie?

      Wg mnie:
      - wykształcenie szkolne
      - dobre maniery
      - tak, mimo wszystko, wysłałabym przynajmniej do Paryża, Rzymu i Londynu
      - minimum sprawności w sportach (narty/deska, żagle/deska, łyżwy, jazda konna, tenis - albo niektóre z nich? które?)
      - prawo jazdy
      - co najmniej angielski (najlepiej plus jeszcze jeden obcy jęz.)
      - taniec
      - samoobrona (podstawy)
      - choć kilka miesięcy na wolontariacie w org. charytatywnej

      Wszystkie wymienione przez ciebie sprawnosći( oprócz samoobrony i prawa jazdy- za młoda) umiejętności moja córka posiada, zwiedziła więcej niż wymienione przez ciebie miasta i wcale nie jestem pewna, czy to cokolwiek pomoże jej w dorosłym życiu. Języki tak, zasady zachowania owszem, sport jako sposób na wypoczynek jest potrzebny w życiu. Większość z wymienionych przez ciebie rzeczy to standard w wielu polskich rodzinach, ale dzieci, które tego nie mają, z pewnościa też wyrosną na wartościowych ludzi, a może nawet bardziej, bo będą mieli do czego dążyć. A tak niekiedy dziecko w wieku 15 lat zna cały świat, nurkuje, skacze ze spadochronem, uprawia wszystkie wymienione przez ciebie sporty, zna języki obce i do czego ma dążyć, wszystko już ma, wszędzie było, wszystko widziało. Nuda, panie nuda, zostają narkotyki, seks grupowy itd. Także jest też druga strona medalu.
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:32
        ezmd99 napisała:

        >
        . Większość z wymienionych przez ciebie rzeczy to standa
        > rd w wielu polskich rodzinach,

        Czyli jednak nie tylko ja jestem taka je...ęta tongue_out
        Też mi się wydaje, że to nic nadzwyczajnego.

        ale dzieci, które tego nie mają, z pewnościa też
        > wyrosną na wartościowych ludzi,
        Oczywiście smile

        Ale wydaje mi się, że jeszcze parę ciekawych aktywności jest na świecie, które będąc dorosłym można odkrywać, oprócz grupowego seksu, naturalnie wink
        • joa66 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:57
          > Też mi się wydaje, że to nic nadzwyczajnego.

          Nadzwyczajne jest to, że rodzic tego ma pilnować, bo pewne rzeczy są (powinny być) wynikiem chęci samego zainteresowanego. I niekoniecznie wszystko co wymieniłaś wink Bo ktoś naprawdę może preferować kaligrafię a nie kurs samoobrony i Tokio , nie Londyn.
        • e-kasia27 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 16:59
          kroofka84 napisał(a):

          > ezmd99 napisała:
          >
          > Czyli jednak nie tylko ja jestem taka je...ęta tongue_out
          > Też mi się wydaje, że to nic nadzwyczajnego.
          >


          No, niestety, ale jesteś je....

          Ani wyjazd do Paryża, ani jeżdżenie na nartach, ani nawet lot w kosmos...nie są niczym nadzwyczajnym, jeśli się to robi na zasadzie: mam ochotę, stać mnie, to jadę, bo chcę zobaczyć to i tamto.

          Ale jeśli ten sam wyjazd urasta do rangi ZADANIA, które TRZEBA WYKONAĆ, BY BYĆ KULTURALNYM CZŁOWIEKIEM, BO TO PODSTAWA DOBREGO WYCHOWANIA, BO TO W DOBRYM TONIE - to to staje się baaardzo NADZWYCZAJNIE GŁUPIE, I PUSTE, I SNOBISTYCZNE....

          I właśnie dlatego wszyscy się tu nabijają z tego, co napisałaś.

        • e-kasia27 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 17:00
          kroofka84 napisał(a):

          > ezmd99 napisała:
          >
          > Czyli jednak nie tylko ja jestem taka je...ęta tongue_out
          > Też mi się wydaje, że to nic nadzwyczajnego.
          >


          No, niestety, ale jesteś je....

          Ani wyjazd do Paryża, ani jeżdżenie na nartach, ani nawet lot w kosmos...nie są niczym nadzwyczajnym, jeśli się to robi na zasadzie: mam ochotę, stać mnie, to jadę, bo chcę zobaczyć to i tamto.

          Ale jeśli ten sam wyjazd urasta do rangi ZADANIA, które TRZEBA (MUSI SIĘ) WYKONAĆ, BY BYĆ KULTURALNYM CZŁOWIEKIEM, BO TO PODSTAWA DOBREGO WYCHOWANIA, BO TO W DOBRYM TONIE - to to staje się baaardzo NADZWYCZAJNIE GŁUPIE, I NADZWYCZAJNIE PUSTE, I NADZWYCZAJNIE SNOBISTYCZNE....

          I właśnie dlatego wszyscy się tu nabijają z tego, co napisałaś.

    • anika772 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:25
      poczucie wartości i wysoka (ale realna!) samoocena
      odporność na stres i umiejętność poradzenia sobie z nim
      dobrze wykształcone umiejętności społeczne
      dyscyplina, wytrwałośc

      To właśnie powinno się zapewniać dzieciom jako dobrą inwestycję w dorosłe życie.


      • kodam3 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:37
        aniko big_grin dobrze napisane i zgadzam się z tym
        a jeśli do tego będzie umiec jeździć na nartach i sprawiać mu to będzie przyjemnośc i będzie to jednym ze sposobów spędzania aktywnie wolnego czasu,to tez gitbig_grin
      • mum2004 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 19:46
        anika772 napisała:

        > poczucie wartości i wysoka (ale realna!) samoocena
        > odporność na stres i umiejętność poradzenia sobie z nim
        > dobrze wykształcone umiejętności społeczne
        > dyscyplina, wytrwałośc
        >
        > To właśnie powinno się zapewniać dzieciom jako dobrą inwestycję w dorosłe życie

        Zgadzam się. Ale o ile to trudniejsze niż np wysłanie dziecka na obóz narciarski i naukę tenisa. O ile więcej wymaga od rodzica. No i właściwie niemierzalne - dopóki nie poznamy owoców ...
    • vre-sna Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:41
      - kultura osobista
      - empatia
      - umiejetnosc wspolzycia w grupie
      . wiedza
    • leniwy_pierog Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 15:51
      To, co piszesz, to kanon dla snoba, a nie dla dobrego domu. Dobry dom nie musi być zamożny. I na pewno nie musi być w nim obecne silenie się na dorównywanie celebrytom (ta znana aktorka była na nartach, to niech moja Andżelka też się uczy).

      Podstawy, jakie - moim zdaniem - wynosi się z dobrego domu to:
      - Dobre maniery
      - Takt i uprzejmość, przede wszystkim wobec osób słabszych, biedniejszych, w jakikolwiek sposób "niżej", od których nie zależymy
      - Szacunek do siebie, innych ludzi i ich pracy, otoczenia
      - Tolerancja i jednocześnie odwaga cywilna, by przeciwstawić się złu

      I to są absolutne podstawy. Poza tym jest cała masa różnych umiejętności, mniej lub bardziej przydatnych. Człowiek, który kocha sport i umie jeździć na nartach, pływać na desce, jeździć konno i zdobywa medale w dżudo nie jest ani lepszy ani gorszy od szachisty zafascynowanego kulturą Chinsmile
      Fajnie pokazywać dzieciom różne możliwości, ale na luzie. I przede wszystkim trzeba pamiętać, że na 18 życie się nie kończy. Podróże, nauka języków, nowe sporty - to wszystko można robić, będąc dorosłym i realizując własne potrzeby, a nie aspiracje rodziców.
      • rosapulchra-0 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 16:02
        leniwy_pierog napisała:

        > Podstawy, jakie - moim zdaniem - wynosi się z dobrego domu to:
        > - Dobre maniery
        > - Takt i uprzejmość, przede wszystkim wobec osób słabszych, biedniejszych, w j
        > akikolwiek sposób "niżej", od których nie zależymy
        > - Szacunek do siebie, innych ludzi i ich pracy, otoczenia
        > - Tolerancja i jednocześnie odwaga cywilna, by przeciwstawić się złu

        Wymieniłaś tak oczywiste podstawy, że wymienianie ich jest, IMHO, jak przypominanie o oddychaniu. A jednak okazuje się, że istnieją na tym świecie ludzie, dla których takie zachowania są obce i to jest dopiero szokujące shock
        • leniwy_pierog Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 16:08
          Jak się trochę obsuje z ludźmi to widać, że dla niektórych niestety podstawą są narty i Paryżsmile
        • aqua48 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 17:14
          rosapulchra-0 napisała:

          > leniwy_pierog napisała:
          >
          > > Podstawy, jakie - moim zdaniem - wynosi się z dobrego domu to:
          > > - Dobre maniery
          > > - Takt i uprzejmość, przede wszystkim wobec osób słabszych, biedniejszych
          > w jakikolwiek sposób "niżej", od których nie zależymy
          > > - Szacunek do siebie, innych ludzi i ich pracy, otoczenia
          > > - Tolerancja i jednocześnie odwaga cywilna, by przeciwstawić się złu

          > A jednak okazuje się, że istnieją na tym świecie ludzie, dla
          > których takie zachowania są obce

          Powiem więcej, istnieje sporo ludzi, którzy byli w niejednej stolicy, znają biegle języki obce i uprawiają sporty, a także są oczytani i umieją coś ugotować, jeżdżą autem, pochodzą z wydawałoby się "dobrych domów", a jednak nie są dobrymi ludźmi i nikt ich nie lubi. Więc sukces - wątpliwy.

          >
          >
    • ira_07 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 17:07
      Czy mogę rodziców zaskarżyć? Nie umiem jeździć na nartach, w Paryżu, Rzymie i Londynie nie byłam, a obronić się mogę jedynie krzykiem i pięściami. Chyba, bo nigdy nie musiałam tongue_out

      Dla mnie wykształcenie, maniery - rozumiane jako umiejętność właściwego zachowania się, niekoniecznie odróżnienie noża do homara od noża do kraba (przykładowo) - to oczywistość.

      Do tego obycie ze sztuką, teatr, kino, opera, literatura, koncerty - co się dziecku spodoba, ale zadbać, by miało okazję poznać jak najwięcej. Nie musi chadzać do teatru jak nie lubi, ale warto, żeby chociaż wiedziało czy lubi czy nie.

      Umiejętność zrozumienia drugiego człowieka, szacunek - to już nie jest dla wszystkich oczywiste, bardziej popularna jest nauka rozpychania się łokciami.

      Poznanie swojego miasta, wsi, regionu - to dla mnie ważniejsze niż Paryż czy Londyn. Ja bym zadbała raczej o Kraków, Przemyśl, Lwów, Beskid Niski, Bieszczady - to co kształtowało kulturę i tożsamość mojego rodzinnego regionu, jak zamieszkam gdzie indziej do dojdzie inny region. O Wiedeń, jako byłą stolicę, o Warszawę jako stolicę aktualną. Po co dziecku znajomość Paryża, jeśli nie ma świadomości swojego pochodzenia, nie zna swojego najbliższego otoczenia? Dlaczego podstawą miałby być Wersal a nie Wawel, skoro mieszkam w Krakowie? Dlaczego Koloseum a nie Rydlówka? Dla mnie podstawą jest pokazanie dziecku skąd jest, a resztę świata zwiedzi samo. Nie mówię, żeby się za granicę nie ruszać wink ale nie jest to "must have" dla mnie.

      Sport - tak, jako zachęcanie do ruchu. Może być nawet skakanka albo rolki.

      Taniec, prawo jazdy i wolontariat nie są na start potrzebne. Zresztą: "zapewnić dziecku wolontariat" to oksymoron, nie?
      • sumire Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 17:16
        o, otóż to!
        zresztą da Vinci w Krakowie też wisi smile ale człowiek nie dowie się tego, gapiąc się li w kierunku Rzymu, Londynu i Paryża.
        • ira_07 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 17:52
          Tajest, powłóczyła się po Europie i wisi smile Nie ma nic złego w poznawaniu obcych stolic, ale zastanawiam się dlaczego obycie w świecie ma się zaczynać za granicą, a nie na własnym podwórku. Pojedzie ktoś taki do Paryża i spyta się go Francuz: a co można zobaczyć u Ciebie? Eeee... No Wawel, taki rokokokowy chyba... Ilu mieszkańców południowo-wschodniej Polski wie, gdzie była Ruś Czerwona? A Toskanię czy Katalonię pi razy oko wskaże każdy. Dlatego dla mnie to jest podstawa. Ja swoje miasto, region i euroregion z rodzicami poznałam, teraz Europę poznaję już sama i nie czuję się pokrzywdzona smile
        • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 21:05
          sumire napisała:

          > o, otóż to!
          > zresztą da Vinci w Krakowie też wisi smile ale człowiek nie dowie się tego, gapiąc
          > się li w kierunku Rzymu, Londynu i Paryża.

          Sorry, ale o Damie z gronostajem, to chyba nawet przedszkolaki - no dobra, te starsze - wiedzą, niezależnie od kierunku w jaki patrzą tongue_out
          • ira_07 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 21:27
            I co z tego? Małopolska to nie tylko Dama z gronostajem (a przedszkolak to może i wie, ale sam zobaczyć nie pójdzie, nie?). Tak samo można powiedzieć: Londyyyn? Każde dziecko wie co to Big Ben... Absurd. Ja tam będę się upierała, że podstawą jest znajomość własnego podwórka. I moje dziecię pozna swoje i matki podwórko (Małopolskę), podwórko ojca. A resztę świata to już wedle naszych przyszłych upodobań. Nie wiem czemu Rzym miałby być ważniejszy niż Wiedeń, skoro to Wiedeń był naszą stolicą wink Albo czemu ważniejszy niż Ateny. A wiem czemu Kraków będzie ważniejszy niż Toruń np. Bo tu mieszkamy i tyle i dziecko będzie stąd wink


            Until the very end
    • dziennik-niecodziennik Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 17:22
      dla mnie podstawa to - wykształcenie, kultura, pewnosc siebie, umiejętnosci interpersonalne. z umiejętnosci "do nauczenia" - angielski jako bezwzględna podstawa.
      całą rzesztę to juz niech sobie dziecko dogrywa jak chce.
      dla mnei o "dobrym domu" swiadczy to jacy ludzie są, a niekoniecznie to co umieją. dobry dom wypuszcza dobrego człowieka, a nie specmachinę z umiejętnosciami specjalnymi.
    • kropkacom Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 18:05
      Jak czytam "dobry dom" to widzę kronikę kryminalną i przestępstwo dokonane na dziecku przez ludzi, którzy podobno byli na poziomie.

      Większość wymienionych rzeczy łączy się z zasobnością portfela i tylko tyle. Jeśli chodzi o obycie i pewna erudycję to nie zawsze łączy się ona z dobra sytuacją materialną.
    • kol.3 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 20:51
      Mój kolega (słynne literackie nazwisko) zawsze mawiał, że jego córeczka musi być dobrze przygotowana do życia, w związku z czym musi być:

      sprawna fizycznie
      umieć strzelać
      umieć pływać
      jeździć konno
      znać sztukę samoobrony
      prowadzić samochód
    • kj-78 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 21:31
      A ja bym troche inaczej sformuowala stwierdzenie w poscie zalozycielskim. Bo moim zdaniem nie chodzi o to, zeby dziecko to wszystko, co wymienila autorka umialo, ale zeby mialo mozliwosc sprobowania rozmych rzeczy.

      Ja tam sie bardzo ciesze, ze rodzice zapisali mnie na pianino (przypadkiem zostalam muzykiem), na angielski (bez problemu odnalazlam sie za granica, gdzie mieszkam juz 15 lat), jezdzili ze mna co roku na narty (uwielbiam), w weekendy na basen/lyzwy/rower/tenis rekreacyjny - uwielbiam plywac, zabierali na kajaki w lecie - cudowne wpomnienia, wspomogli finansowo nowe hobby: nurkowanie - niesamowite przezycia, zabrali na kilka wycieczek zagranicznych - troche to poszerzylo moje horyzonty, zachecali do czytania ciekawych ksiazek - to tez poszerzylo horyzonty w wielu dziedzinach itd itd. Wiem, z ktorej strony talerza polozyc noz, a z ktorej widelec i jak sie zachowac w towarzystwie. Te wszystkie drobiazgi dodaja pewnosci siebie i sprawiaja, ze dorosle zycie staje sie ciekawym wyzwaniem, a nie przerazajacym chaosem, w ktorym trudno sie odnalezc. Prawo jazdy zrobilam sama dla siebie w wieku 20 lat z mysla "na pewno sobie bez problemu poradze". Moze jakbym wiedziala, ze w przeciwienstwie do znajomych nie umiem jezdzic na nartach, plywac, mowic po angielsku i nie rozumiem przenosni i porownan typu "stajnia Augiasza" - to zrezygnowalabym z wielu marzen...

      Oczywiscie przezylabym spedzajac popoludnia przed tv, weekendy na trzepaku, a wakacje wylacznie u babci - ale nie bylabym tym samym czlowiekiem. Dlatego jestem rodzicom po prostu wdzieczna, ze pokazali mi tyle fajnych i ciekawych rzeczy w zyciu, z ktorych teraz moge czerpac ile chce. We WSZYSTKICH z wymienionych bralam udzial calkowicie dobrowolnie smile
      • kroofka84 Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 22:27
        kj-78 napisała:

        zeby mialo mozliwosc sprobowania rozmych rzeczy.

        Masz rację smile
        >
        Właśnie moi rodzice też mi sporo dali, a ja się zastanawiam (tak, w pewnym sensie w powiązaniu z wątkiem o znajomych), na ile warto się napinać, żeby zapewnić dzieciom to i owo. Bo, owszem, dopuszczam myśl, że może warto wynieść się w Bieszczady i rozwijać miłość do muzyki słuchając słowika tongue_out Ale właśnie mam wątpliwości, czy potem tak wychowany człowiek będzie czuł się swobodnie, niezależnie od środowiska, w jakie trafi. Ostatecznie porzucić cały ten "wielki świat" łatwiej, niż chcieć w nim być, a nie za bardzo się wiedzieć jak.
    • lampka_witoszowska Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 21:38
      i bidet
    • bei Re: kanon dla "dobrego domu"? 12.05.13, 21:41

      --wiarę w swoje mozliwosci, wyksztalcenie, ogładę czyli dozę kultury .

      olaromanska.blox.pl/html

      www.dlaleszka.cba.pl/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja