gazeta_mi_placi
13.05.13, 20:54
Co sądzicie o osobach maksymalnie oszczędzających na wakacjach, którzy zamiast skorzystać z obiadów hotelowych lub w okolicznych tawernach, restauracjach itp. wiozą przez pół Europy weki z peklowanym mięsem i gołąbkami, a matki spędzają czas przy garach odgrzewając weki i gotując obiady, bo żal wydać pieniędzy na obiad w tawernie.