e-milia1
14.05.13, 13:27
czytam o tej Angelinie i doszlam do wniosku, ze podjelabym chyba podobna decyzje. wolalabym miec sztuczne piersi, ale zyc i cieszyc sie zdrowiem do poznej starosci niz bac sie, ze moge zachorowac na raka. problem w tym, ze w mojej rodzinie nie mowi sie niestety na temat chorob. wiem, dla wielu z was jest to nie do pomyslenia, u nas niestety tak jest. nie wiem na co moja mama chorowala, na pewno nie dowiedzialabym sie gdyby kiedys poronila, nawet bym sie nie dowiedziala gdyby miala jakies problemy "kobiece". wiem, ze cos tam kiedys bylo u jednej z jej siostr, ale tylko o tym szeptano. moja mama jest prawie slepa, zadne z nas (rodzenstwo i ja) nie mamy bladego pojecia co z jej oczami. milczy na ten temat i basta. sama nie wiem czy tego nie odziedzicze, nie moge sie zabezpieczyc na przyszlosc. mam dzieci i nie wiem czy czegos nie odziedzicza po swoich dziadkach bo u nas sie o tym poprostu nie rozmawia i tyle. ..