Przecież Was nie stac na drugie dziecko!

    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 09:23
      Pan chce wykarmić i wykształcić 4 dzieci (dwoje już ma i jeszcze dwoje w planach) przy pensji 1700 złotych? Musi jakiś czarodziej.

      A koleżanka rzeczywiście bezczelna.
      Pożyczacie od niej czasem kasę?
      • fogito Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 09:53
        Koleżanka ma niestety rację. Twój mąż ma już 2 dzieci i planowanie kolejnego przy tak marnych zarobkach to jest pomysł z księżyca. Ale jeśli nie prosicie nikogo o pieniądze i dajecie radę to wasza sprawa. Chociaż skoro przewidujesz udanie się do MOPSu to chyba jednak nie dajecie rady.
    • saguaro70 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 10:12
      Koleżanka powinna popukać się w głowę. Okazała się mało taktowna.
    • edelstein Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 10:22

      Czasami jednak przydaja sie takie kolezanki,ktore prosto z mostu powiedza prawde.Przynajmniej autorce zatrybilo na tyle,by spytac na Forum..
      Nie,nie stac was,was nie stac nawet na jedno dziecko,zerujecie na rodzinie z Chorwacji,zamierzacie zerowac na Zusie i mopsie.I ten krotkowzrocznie rozplanowany budzet.Matka dziecka, nr 1 podwyzszy alimenty,kolejne urodzi sie z alergia,padnie pralka lub trzeba bedzie wladowac kase w Dom i co wtedy?i nie bedziesz zarabiac nagle grubych tysiecy,bo po manewrze z l4bedziesz miala spaprane CV i wielka luke w zyciorysie.Niestety,ale wiekszosc wielodzietnych nie grzeszy rozumem.Wystarczy poczytac slawne Forum.Miloscia sie nikt nie najadl jeszcze.
      -
      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • klubgogo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 10:42
      Bezczelna ta twoja koleżanka może i jest, ale, sorry, przy takich dochodach, nie miałabym ani jednego dziecka.
    • mariolka55 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 10:48
      koleżanka jest bezczelna to raz
      dwa, pewnie większość osob tutaj Cię nazwie "zasiłkowcem" i będzie wyrzucać że to "za ich pieniądze" wink olej takie komentarze i rób to co uważasz za słuszne
      żyjesz dla siebie nie dla opinii publicznej
      • mariolka55 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 11:01
        a trzy to mimo wszystko watek ten wygląda mi na podpuchę smile
        • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 11:05
          Bo pewnie jest. Co nie zmienia faktu, że mnie komentarze (niektóre) dziwią.
          • aneta-skarpeta Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 02.06.13, 17:47
            ok, ale jak ktos pyta to po to aby dowiedziec się - spoko róbcie jak uwazacie? czy faktycznie chce poznać rożne opinie?
      • edelstein Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 11:52

        Zawsze mu sie wyfawalo,ze zasilki pobieraja ludzie,ktorzy znalezli sie w patowej sytuacji,a zu prosue,planowanie zasilkow Jako dochodu w budzecie.
        Nawet jrsli to podpucha,to na wielodzietnych jest mnostwo tak myslacych,wieszajacych obrazy kogos tam,by budzet sie cudownie podreperowal.Dla mnie takie podejscie to patologia.
    • magiczna_marta Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 11:00
      Chwila moment ex złoży pozew o podwyższenie alimentów i kolejny wątek zobaczymy "Mamy 2 małych dzieci a wredna ex chce nas wykończyć finansowo"
      • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 14:30
        I to jest realny wydatek, a nie milion kursów, najdroższych rowerów, kurtek z Zary i wypasionych wakacji, bez których dzieci też są szczęśliwe i normalne, śmiem twierdzić.
        Realnym kosztem są zobowiązania finansowe pana wobec dziecka z poprzedniego związku, konieczność jakichś rezerw finansowych np. na leki, leczenie, remonty, wymianę sprzętu AGD, potem niezbędne wydatki szkolne. I to musi sobie autorka przekalkulować.
        • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 14:39
          , a nie milion kursów, najdroższych rowerów, kurtek z Zary i wypasionych wakacji, bez których dzieci też są szczęśliwe i normalne, śmiem twierdzić.


          A kto tutaj twierdził, że kurtki od Zary i wypasione wakacje są najważniejsze??? Chyba wszyscy mówimy o PODSTAWOWYCH wydatkach , na pokrycie których tych państwa nie będzie stać.
          • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 14:51
            No sorry, może Ty.
            Przeczytaj uważnie wszystkie wpisy - jako argumenty powtarzają się rowerki, urodziny, zajęcia dodatkowe, kulkownie, wakacje i że "dziecku wstyd będzie chodzić w używanych ciuchach".
            Ten wątek to pomieszanie z poplątaniem, niektóre piszące sprawiają wrażenie, że dostałyby ataku histerii, gdyby ich dziecko nie miało WSZYSTKIEGO i to NARAZ - z naciskiem na najbardziej materialne zachcianki, niekoniecznie potrzebne.
            • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:03
              Rowerek kosztuje, nawet najtańszy. Wakacje pod namiotem na Mazurach też. Zajęcia dodatkowe nie oznaczają zajętego każdego popołudnia. Nawet dodatkowy angielski w szkole po lekcjach też kosztuje. Niektóre ubrania można mieć uzywane, ale oczekiwanie, że nastolatek będzie chodził tylko w takich jest nie fair. Nie mówiąc o butach czy bieliźnie, które muszą być nowe,a też kosztują. Zielone szkoły i wycieczki nie są obowiązkowe, ale łatwo to napisać. Gorzej z góry dziecko wykluczać z grupy. I nikt nie mówi o wycieczkach do Paryża.

              Oczywiście, w czasie wojny ludzie mieli gorzej, a człowiekowi wystarczy do życia ciepły i suchy kąt i trochę jedzenia.

              Różnie ludziom się układa w życiu, ale planowanie tego na zimno, dodając do tego oszustwa ze zwolnieniem na czas ciąży świadczy bardzo źle o tych ludziach.
            • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:35
              Rowerki miały nawet dzieci w PRLu, a ty uważasz to za zbytek, który można "nadrobić" za kilka lat? Może na 18-tkę? Na urodziny kolegów z klasy też nie trzeba chodzić (ani broń Boże nie urządzać), przecież kontakty towarzyskie dzieci w wieku szkolnym to fanaberia. Mogą się na podwórku za darmo pobawić. Byle nie na rowerku. Zajęcia dodatkowe zależą od zainteresowań dzieci, no ale zapewne talenty muzyczne, plastyczne i językowe (po co komu więcej niż angielski w szkole) to wymysły jedynaków, których rodzicom przewróciło się w d..e. Tudzież korepetycje, gdyby jednak dziecko nie okazało się geniuszem (jak wiadomo, w ubogich rodzinach wielodzietnych wszystkie dzieci są genialne i studiują zupełnie ze darmo, wspierane stypendiami socjalnymi, naukowymi itd.). Wolny czas można spędzać np. oglądając telewizję albo bawiąc się na trzepaki. W zasadzie nikomu nic (poza miłością) nie jest potrzebne. A że najpewniej dzieci wezmą przykład z rodziców i zdobędą takie wykształcenie/umiejętności, które pozwoli im, tym przyszłym podatnikom utrzymującym egoistyczne lemingi na pracę za 1000 zł (straaaszne podatki spływają od takiej pensji) i do tego naklepią sobie x dzieci? Kogo to interesuje.
              • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:46
                Jest to wypowiedź na tyle jednostronna i przerysowana, że nie chce się z tym dyskutować. Ale spróbuję to sprowadzić do normalnych proporcji wink.
                Nie miałam roweru, za moich czasów robiło się urodziny w domu na kilka ulubionych koleżanek, a nie na całą klasę w bawialni. Jakoś nie miałam problemu z nauką, przyjaźniami szkolnymi, skończeniem 2 kierunków studiów (nie typu wyższa szkoła gotowania na gazie wink, z pracą też nie...
                Co do talentów i zamiłowań, są publiczne szkoły oferujące profile sportowe, a nawet obecnie artystyczne, już na poziomie podstawowym. A jak słuchu nie masz, to i tak się nie dostaniesz do szkoły muzycznej (popatrz, znowu finansowanej przez państwo), choćbyś nie wiem, ile wybuliła na naukę śpiewu itp.
                Co do dawnych zabaw na podwórzu, także na trzepaku - bezcenne doświadczenie, o wiele milsze i bardziej rozwijające społecznie i zdrowotnie, niż obecne sam na sam dzieci z tabletem czy komputerem, w pojedynkę.
                Brak w tym wszystkim złotego środka, ech...
                • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:51
                  Wybacz, ale sama odbiegasz od złotego środka.smile

                  I nie porównuj tej sytuacji do swojego dzieciństwa tylko do dzieciństwa swojego dziecka. Ma rower? Ma nowe buty? Wyjeżdża na wakacje? Tak? Po co? Bo wszystko musi mieć teraz i natychmiast?
                  • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:00
                    Dziecko wyrosło z roweru na kółkach, nie nauczyło się jeździć bez kołek i następnego mieć nie będzie, bo ja nie jestem w stanie jej tego nauczyć.
                    Ma rolki wink. Ale myślę, że i bez nich miałaby swoją porcję ruchu i zdrowia.
                    Co do butów, wypoczynku czy zdrowego jedzenia, sprawa jest bezdyskusyjna.
                    Niemniej dla mnie dobry wypoczynek to niekoniecznie pobyt w hotelu, znam o wiele, wiele tańsze opcje, a też wygodne, wręcz komfortowe.
                    • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:03
                      Ale o ile mnie pamięć nie myli, posłałaś dziecko do prywatnej szkoły. Po co? Przecież większość z nas przeżyła w podłych rejonówkach i studia pokończyliśmy, i pracę mamy.
                      • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:11
                        Posłałam dziecko do prywatnej szkoły, bo jest charakterologicznie takie, jakie jest.
                        O ile śledzisz moje wątki, zapewne wiesz też, że z tej szkoły zrezygnowałam, złożyłam już wypowiedzenie, dla mnie to sztuczny światek.
                        Na pewne specyficzne trudności z nauce mojej córki nasza nauczycielka zresztą nic a nic nie pomogła, córka "ruszyła" dopiero po terapii SI i to było więcej warte, niż "elitarna" szkoła. A jak chcesz wiedzieć więcej, co sądzę o prywatnych podstawówkach, odszukaj moje wątki wink.
                        • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:17
                          Lily, ty sama wymyśliłaś sobie, że osoby, które mówią o kosztach maja na myśli niezbędnośc ciuchów Zary i tableta na komunię. Dyskutujesz ...nie na temat. smile albo sama ze sobą.

                          • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:27
                            A ileś wpisów o urodzinach, bawialniach i rowerze?
                            No ludzie, można się fajnie pobawić w 5-6 dzieciaków w domu, jak się rodzice przyłożą do zorganizowania urodzin dziecku, nie trzeba kupować imprezy w bawialni na 20 czy 30 osób.
                            Moje dziecko było w kulkowni może kilka razy w życiu.
                            Naprawdę zabawa na dworze jest fajniejsza i zdrowsza, a niektóre place zabaw to po prostu cudo.
                            • guderianka Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:28
                              Naprawdę zabawa na dworze jest fajniejsza i zdrowsza, a niektóre place zabaw to
                              > po prostu cudo.



                              Lily, moje dziewczyny w sezonie wiosennym i letnim i wczesnojesiennym są na dworze CODZIENNIE po kilka godzin. I sale zabaw to dla nich naprawdę fajna odmiana wink
                              RAZ zrobiłam urodziny (po urodzinach w kulkowni) w domu-ciąg dalszy imprezy, głównie ze względu na dorosłych-dawno się nie widzieliśmy, pomidory z mozarellą, żubrówka i te sprawy. (sic!)-Dzieci było jakoś 8. I NIGDY WIĘCEJ wink
                              • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:06
                                Hmmm, może to dorośli nabałaganili... po tej żubrówce, oczywiście wink.
                                • guderianka Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:28
                                  No coś Ty, my w zasadzie nie pijący-0, 5 l na sześć dorosłych osób wink
                                  Dzieci -w zamkniętej ograniczonej przestrzeni-to one były winne!
                        • jowita771 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 10:58
                          > Posłałam dziecko do prywatnej szkoły, bo jest charakterologicznie takie, jakie
                          > jest

                          Założycielka wątku nie ma pewności, że jej dziecko nie będzie charakterologicznie takie. A jak będzie chorowite? Albo będzie miało alergię? A jeśli będzie miało wadę wzroku albo szybko psujące się zęby? Gdzie na to wszystko pieniądze?
                          • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:04
                            jowita771 napisał:

                            > ło wadę wzroku albo szybko psujące się zęby? Gdzie na to wszystko pieniądze?

                            W przypadku zębów wystarczy nie inwestować w cukier i słodycze big_grin
                            • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:07
                              Owoce też mają cukier. A pasta do zębów kosztuje.
                              • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:10
                                Nie porównujmy ilości cukru w owocach i w czekoladzie mlecznej, ani ich wpływu na zęby. Pasta do zębów akurat wchodzi w skład minimum egzystencji i na nią powinno się mieć nawet z zasiłków, w odróżnieniu od kablówki.
                                • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:12
                                  He, he - Dobranoc big_grin
                                • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 11:35
                                  Krzywe zęby też robią się od słodyczy? A może biedni mają zawsze proste? Czy też leczenie ortodontyczne to zbytek, w końcu z krzywymi też można być porządnym człowiekiem?
                                  • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 00:40
                                    A jakie zęby miał J.S.Bach, proste czy krzywe? I za co go cenimy najbardziej?
                                    • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 11:01
                                      Czasy Janka Muzykanta już się skończyły. Dziś Bach musiałby skończyć Akademię Muzyczną, co, jak już pisałam, trochę kosztuje. Zorientuj się ile kosztuje profesjonalny instrument i pogadamy. Na razie rzucasz tylko populistycznymi hasełkami.
                                      • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 23:41
                                        Jestem akurat po szkole muzycznej, słabo trafiłaś ze swoimi głodnymi kawałkami. Bach nie musiałby skończyć akademii muzycznej, co zresztą nic nie kosztuje (nie znam wariatów studiujących niestacjonarnie na uczelniach muzycznych). Nie trzeba studiować kompozycji żeby być kompozytorem, choć coś to może dać. Profesjonalny instrument kosztuje różnie w zależności od rodzaju ale instrumenty są wypożyczane i np. w przypadku najdroższych, czyli znakomitych skrzypiec, są specjalne fundacje które wypożyczają najbardziej utalentowanym skrzypkom świetne instrumenty za darmo, traktując to jako rodzaj stypendium.
                                        Zdolny w tym zawodzie zawsze się wybije, i to szybko.
                                        Chciałabyś się jeszcze czegoś dowiedzieć?
                                        • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 00:08
                                          Troche slabo trafilas, bo mam meza muzyka i kompozytora po studiach w Polsce i w Szwajcarii. A ty gdzie grasz? Bo jakos mi umknelo. Szkole muzyczna mozna skonczyc hobbistycznie nawet grajac na byle czym. Mowimy o profesjonalnych muzykach. Akurat o tyn kto sie wybije (w Polsce... w filharmonii za 2 tys zl) raczej nie za bardzo wiesz.
                                          • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 00:14
                                            ashraf napisała:

                                            > Troche slabo trafilas, bo mam meza muzyka i kompozytora po studiach w Polsce i
                                            > w Szwajcarii.

                                            Chyba jakiś kompozytor "no name". Nie znam kompozytora Polaka mieszkającego w Szwajcarii. Szymański? Mykietyn? Grudzień? Wielecki? Penderecki? Nie-e. Nie ma się co chwalić mężem piątorzędnym kompozytorem. Nic dziwnego że potrzebował pieniędzy na studiowanie, kiedy talentu zabrakło.
                                            • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 09:26
                                              Jeżeli uważasz Pendereckiego za kompozytora wysokiej klasy, to raczej marny z ciebie muzyk. I ponawiam - gdzie grasz? Bo jakoś się nie pochwaliłaś. Czemu jesteś w Polsce, skoro taka z ciebie utalentowana osoba? Czyżby nie chcieli cię w żadnej zagranicznej orkiestrze... pardon, coś mi się zdaje, że talentu starczyło tylko na średnią muzyczną. Także może nie dyskutuj z ludźmi, którzy w tym zawodzie coś osiągnęli i nie kompromituj się bardziej. Niedługo dowiemy się, że można zostać drugim Picassem malując kredą po asfalcie.
                                            • guderianka Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 09:44
                                              Nie-e. Nie ma s
                                              > ię co chwalić mężem piątorzędnym kompozytorem

                                              Jak to nie!
                                              Ja tam bym się chwaliła, jest kimś wyjątkowym, o orygianalnych zainteresowaniach, nietuzinkowych skończonych uczelniach
                                              To już trzeba by Maz był numer one żeby móc się chwalić i na niego powoływać ?
                                            • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 10:08
                                              Szymański? Mykietyn? Grudzień? Wielecki? Penderecki?

                                              Tak, bo akurat oni boso do szkoly biegali.....
                                            • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 11:42
                                              Chcesz konkretów? Proszę bardzo. Studia w Szwajcarii kosztują sporo, do tego dochodzi utrzymanie (minimum z minimum to 1500-1700 chf miesięcznie). Tylko nie pisz mi o stypendiach, bo te wypłacane są z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Rozumiem, że rodzina z dochodem 2500 zł na 5 osób założy kilkanaście tyś. zł za pierwszy semestr.
                                              Koszt dobrej marimby (na której można grać na scenie) to baaardzo okazyjnie dobrze ponad 10 000 chf. W szkołach muzycznych w Polsce najczęściej dostępna jest max. jedna, a jakiej jakości chyba nie muszę mówić. Jak profesorowie mają uczyć i jak uczniowie mają ćwiczyć? Zresztą nie trzeba aż marimby, wystarczy zwykły tamburyn.
                                    • mgla_jedwabna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 13.08.13, 23:37
                                      Kiepski przykład z Bachem. Akurat on pochodził z rodziny zarabiającej muzykowaniem, np. na posadach organistów albo nadwornych muzyków. Co by było, gdyby z tym samym talentem był dzieckiem karczmarza i praczki?

                                      A co do zębów - skąd wiesz, że go nie bolały? Że np. dziewczęta nie wyśmiewały go za krzywy zgryz w młodości (jeśli miał)?

                            • jowita771 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 11:02
                              > W przypadku zębów wystarczy nie inwestować w cukier i słodycze big_grin

                              Czasami jednak nie wystarczy.
                    • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:04
                      A ktoś tutaj twierdził, że odpoczynek to pobyt w hotelu? Możesz zacytowac?
                • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:51
                  A moja matka miała lalki z gałganków, a mój ojciec biegał za drewnianym kółkiem.
                  Ale może dobrze by było, żebyś miała świadomość, że twoje czasy, to twoje czasy, a teraz jest teraz. Rozumiem, że jak cała klasa pojedzie na dwudniową wycieczkę do Zakopanego, ty swoje dziecko wyślesz na trzepak. Masz jak w banku, że będzie to dla niego bezcenne doświadczenie.
                  Coś ci się generalnie pomieszało, albo chcesz za wszelką cenę przegiąć w drugą stronę. W sumie już to zrobiłaś.
                • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:59
                  I porównujesz możliwości dzieci wychowywanych w PRLu, gdzie wszyscy mieli równe nic, z obecnym konsumpcyjnym, skomercjalizowanym światem? Ja chodziłam do podstawówki we wczesnych latach 90-tych i już wtedy urodziny (niekoniecznie w bawialni), w które trzeba było zainwestować były standardem. Jeśli myślisz, że dziecku wystarczy "wytłumaczyć" i że będzie to cokolwiek obchodziło rówieśników, to wykazujesz się daleko posuniętą naiwnością. Dzieci są bezpośrednie, niedyplomatyczne, czasami okrutne. Szkoła muzyczna "za darmo"... proszę cię. Rozwijanie talentu kosztuje. Jeżeli dziecko będzie chciało iść w tym kierunku, to nie wystarczą pożyczone ze szkoły skrzypce. Wiesz ile kosztuje dobry (konieczny) instrument do ćwiczeń?? Raczej nie kwotę, na jaką można sobie pozwolić zarabiając 1700 zł na trójkę dzieci. Mój mąż jest muzykiem i doskonale wiem ile czasu i pieniędzy kosztowała jego edukacja (jeszcze zanim poszedł na AM). A co do trzepaka, to zauważ kto się na nim przeważnie dzisiaj bawi. Puszczone samopas dzieci, których rodziców albo nie interesuje ich rozwój, albo są zajęci zarabianiem na chleb, bo nie ma co do garnka włożyć. Dzieci kosztują, nie ma się co oszukiwać. Że już o kosztach leczenia prywatnego (choćby dentysty) nie wspomnę. Mój synek uczęszcza na terapię asymetrii niemowlęcej, termin dostałam od razu (nie mieszkam w Polsce), lekarze podkreślają, że każdy miesiąc zwłoki to gorsze efekty, nieprawidłowy rozwój motoryki, postawy, czaszki itd. Moje koleżanki w Polsce dostały na analogiczną terapię terminy z NFZ za 6-12 miesięcy! Ciekawe co zrobiłaby w takiej sytuacji autorka wątku. Czy rehabilitacja też jest dobrem niekoniecznym?
                  • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:08
                    No widzisz, moja córka też musiała mieć rehabilitację WNM jako niemowlę, zapewniono jej to natychmiast. Wystarczyła rozmowa w recepcji poradni neurologicznej, wizyta była za 3 dni, rehabilitację zaplanowano z marszu wink.
                    Oczywiście, nie wątpię, są specjalności, gdzie długo się czeka na wizytę w ramach NFZ i na to trzeba przewidzieć środki, o czym zresztą piszę powyżej.
                    Jeśli chodzi o kształcenie muzyczne, trochę się tym interesuję, w ogólnokształcącej SM I stopnia jest u nas niemało dzieci niezamożnych, które dostają od szkoły stypendia, mają wypożyczane instrumenty itp. Nowy instrument nie jest potrzebny od razu, 1 września w I klasie, a np. przez rok czy półtora można na niego zebrać kasę.
                    Co do obowiązku ulegania konsumpcjonizmowi, bo ktoś inny coś ma, czego ja nie mam... Pasuję tu. Moje dziecko nie dostanie tabletu na komunię i trudno, niech i czuje się wykluczona z bandy głupków, którzy nie umieją się razem bawić, tylko muszą osobno walić w klawisze na przerwach.
                    Jak dla mnie istnieją rzeczy konieczne, rzeczy wartościowe, przyjemne i duperele po prostu zbędne. O ile zawsze zapewnię środki na te 2 pierwsze dziedziny, o tyle na te ostatnie nie zawsze, no i moje dziecko będzie musiało przełknąć, że np. nie będzie miało kolekcji 10 Monster High, tylko 3 wink.
                    • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:19
                      Rehabilitacja kosztuje, a to tylko jeden z potencjalnych wydatków na opiekę zdrowotną, a co, jeśli dziecko potrzebuje opieki endokrynologa czy innego specjalisty? Super, że dostałaś się od razu. Ja też na operację piersi (zagrożenie nowotworem) w Polsce dostałam się bez kolejki, tylko że chirurg to mój kolega. Dziewczyna z sali czekała 9 mies. na konsultację w poradni chorób sutka.
                      Nikt nie pisze, że dziecko ma mieć tablet, każdą zabawkę na zawołanie czy wczasy na Majorce. Ale pewne minimum to także możliwość kupienia czegoś ekstra od czasu do czasu, czy zabrania dzieci do kina, na tym też polega dzieciństwo. Odmawiać wszystkiego dzieciom, bo mam kaprys mieć ich kilkoro to myślenie o sobie. Wyprawa do kina w 5 os. to już spora sumka, a gdzie sok czy popcorn. Wiadomo, że można oglądać zamiast tego tv, ale o czym będzie rozmawiać z rówieśnikami dziecko, które nie chodzi do kina, do teatru, nie zwiedza Polski? To wszystko kosztuje.
                      Co do szkoły muzycznej to przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź. Piszę o instrumencie dla dzieci, które chcą iść w tym kierunku (a nie o pierwszej klasie podstawowej SM). Takiego instrumentu raczej nie kupi się za stypendium, a o jakich oszczędnościach mówisz przy 1700 zł na 5 osób?
                      Piszesz o "przewidzianych środkach". Jakie środki przewiduje autorka wątku? Poza naciąganiem podatników i korzystaniem z MOPSu?
                      • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:23
                        Parę wypowiedzi wyżej doradzam jej właśnie to przemyślenie...
                        Ale z drugiej strony nie lubię wariowania nad każdą duperelą. To, że ktoś coś ma i jemu jest potrzebne, to nie znaczy, że ja nie mogę być świadomym konsumentem i z pewnych propozycji nie umieć zrezygnować.
                        PS. Jak chodzę do kina, to nigdy nie kupuję tego g..., które oferuje bar Multikina, bo tak, szkoda mi kasy na to, a w dodatku to szkodliwy syf.
                        Moje dziecko ma prawie 7 lat, nigdy nie piło coli, nie jadło popcornu i mam nadzieję, że długo jeszcze tak zostanie wink.
                        • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:26
                          Mam wrażenie, że czytasz tylko swoje posty i to dopiero po wysłaniu. Całkiem o czym innym dziewczyny piszą, nie o popcornie w Multikinie. Nie bierz wszystkiego tak dosłownie.
                          • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:28
                            O tym też, że jak kino, to sok i popcorn wink.
                            Ja chodzę do kina za zebrane punkty Payback, a popcornu bym nie kupiła za 15 zeta, dla mnie finansowy absurd, pomijając względy dietetyczne.
                            • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:38
                              Autorka wątku też zapewne będzie chodzić do kina za punkty Payback? Żeby coś wyjąć najpierw trzeba włożyc.
                              • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:42
                                Cóż, robię zakupy, to i jestem nagradzana wink.
                                I tak muszę je zrobić, każdy musi. Czasem warto szukać okazji i nie przepłacać.
                            • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:39


                              Pop corn czy sok w kinie to tylko przykład! Równie dobrze mogą być lody po kinie albo bilet zoo. Ale wiem
                              • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:41
                                Zaraz się dowiemy od koleżanki lily, że lody to syf, a w ZOO męczą zwierzęta i lepiej pooglądać krowy na pastwisku (ci, którzy mieszkają w mieście mogą oglądać na opakowaniu mleka).
                        • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:26
                          Ale to nie jest dyskusja o "pozwoleniu sobie" na dziecko w kontekście wakacji na Bermudach i smartfona na 7 urodziny, tylko o całkowitym budżecie 2750 na 3 osoby plus koszty związane z dzieckiem z poprzedniego związku.

                          Powtarzam - piszesz nie na temat.
                          • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:30
                            W różnych regionach Polski ten budżet ma odmienną wartość, śmiem zauważyć.
                            Co nie znaczy, że decydowałabym się na kolejne dzieci w takim układzie, ale myślę tu o poważniejszych sprawach: lekarz, dieta alergika, naprawy w domu itp. Nie o wyprawie do kulek, żeby dziecko nie było wykluczone społecznie wink.
                            • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:41
                              Dalej nie rozumiesz. Nie trzeba kupowac dzieciom wszystkiego, ale przyjmowanie, ze dzieci nie beda korzystac z niczego, ze nie zamarza nigdy o nowej zabawce (raz do roku na urodziny), nie zechca pojsc do kina, nie beda potrzebowac korepetycji, nie beda chcialy pojsc na urodziny czy wycieczke szkolna itd. to dla mnie abstrakcja. Nikt nie pisze o laptopach, golfie i malowaniu na jedwabiu. Poza tym zastanow sie ile wydajesz miesiecznie na dziecko i co mozna powiedziec o kims, kto planuje (przy niezmienionych dochodach) 3 dzieci w sytuacji, gdy ma (po oplaceniu rachunkow) 1350 zl miesiecznie. To jakies 250 zl miesiecznie na osobe na jedzenie, chemie, kosmetyki, wakacje, prezenty, zabawki, zajecia dodatkowe, lekarzy, dentyste, leki, ubrania itd. Na wychowawczym to bedzie 150 zl na osobe. Nawet niemowle kosztuje wiecej!
                              • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:45
                                Tylko, że za kilka lat sytuacja finansowa tej rodziny może się zmienić... Pani będzie dyspozycyjna i znajdzie lepszą pracę itp. Z drugiej strony najlepiej zarabiająca osoba może zostać utrącona już po pierwszym macierzyńskim, więc o czym tu mówimy. W obecnych czasach wieloletnie planowanie pułapu finansowego to czysta abstrakcja, z przyczyn zależnych niekoniecznie tylko od naszej pracowitości, czy kompetencji.
                                • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:48
                                  Szybciej pani zostanie wdową z trójką dzieci, bo pan kopyta wyciągnie,usiłując wyżywić i ubrać całe towarzystwo. No, ale wtedy jej sytuacja się poprawi, bo jej dojdzie renta po mężu na nią i na dzieci.
                                • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:48
                                  Pewnie. Róbmy trójkę dzieci, bo sytuacja finansowa może się zmienić. Na lepsze, bo na gorsze na pewno nie.
                                  Abstrakcją są twoje posty, przynajmniej dla mnie.
                                  • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:52
                                    No i autorka postu nie odpowiedziała, czyj jest de facto dom, w którym mieszka. Jeśli brat ma współwłasność, to na pewno upomni się o spłatę. Nie dostanie pieniędzy, pójdzie do sądu, zażąda sprzedaży i będzie śmiesznie. Za swoją połowę autorka wątku będzie mogła sobie przyczepę campingową kupić,w której zamieszka z mężem i trójką dzieci.
                                • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:51
                                  Mogą też wygrac w totolotka.

                                  Pani będzie dyspozycyjna i znajdzie lepszą pracę? Skoro teraz zarabia 1050 pln, a do tego dojdzie kilkuletnia, planowana przerwa w zatrudnieniu a z CV będzie można wywnioskować jak potraktowała poprzedniego pracodawcę? Na pewno bić się o nią będą i będzie tylko przebierać w ofertach.

                                  Oczywiście, że wielu rzeczy się nie przewidzi, ale świadome PLANOWANIE życia na koszt MOPS nie wrózy specjalnie dobrze.


                                  Myśląc w ten sposób, to niczego nie trzeba planować, bo po co?

                                • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 17:02
                                  Ale planuje się na dzień dzisiejszy... Inaczej jutro poszłabym wydać wszystkie nasze oszczędności, no bo przecież jak trzeba będzie zmienić auto, to wygram w totka albo dostanę pracę za 20 000 chf.
                                  Dyspozycyjna z 3 dzieci... i na podstawie czasu, który spędzi na macierzyńskim-L4-wychowawczym-L4-macierzyńskim itd. dostanie lepszą pracę? Pomyśl realnie.
                                • panterarei Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 07:48
                                  ily-evans01 napisała:

                                  > Tylko, że za kilka lat sytuacja finansowa tej rodziny może się zmienić... Pani
                                  > będzie dyspozycyjna i znajdzie lepszą pracę itp. Z drugiej strony najlepiej zar
                                  > abiająca osoba może zostać utrącona już po pierwszym macierzyńskim, więc o czym
                                  > tu mówimy. W obecnych czasach wieloletnie planowanie pułapu finansowego to czy
                                  > sta abstrakcja, z przyczyn zależnych niekoniecznie tylko od naszej pracowitości
                                  > , czy kompetencji.
                                  uderzyłaś się w głowę jakoś ostatnio, czy polemizujesz dla zasady? Pani z trójką dzieci co 2 lata zacznie być dyspozycyjna za lat min.6 a i to nie bardzo bo dzieci zaczną przyjmować do przedszkola i zaczną się choroby, więc liczmy koło 10. Jak powszechnie wiadomo, wielodzietne 40-latki są najbardziej poszukiwane na rynku pracy, no ale pani jest pewno specjalistką w wąskiej dziedzinie za 1050, to praca sama ją znajdzie, a jako menedżer rodziny pewno nabędzie sporo umiejętności, zwłaszcza w dziedzinie skąd z niczego wziąć na dzieci, no może..
                    • guderianka Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:30
                      Lily-ale sztuka jest tak wychowawać dziecko by miało tego tableta i umiało się nim psolugiwać. Sugerujesz, że jego posiadanie oznacza, że dziecko jest głupkiem i nie potrafi się bawić ?wink
                      Kurde, mamy zamiar kupić dla dziewczyn tableta na dzień dziecka ale chyba spasuję po takim tekście wink
                      • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:08
                        No kurczę, powiedz mi, po kij 7 czy 8-latce tablet?
                        Żeby w gierki grała? Wolę młodą na dwór wypchnąć, dość już ślęczenia w 1 pozycji i psucia wzroku w szkole.
                        Jedną córę masz już dużą, z tego co pamiętam, to insza sprawa. W pewnym wieku pewne gadżety stają się mega pożądane i nic dziwnego.
                        • guderianka Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:27
                          Tak, żeby grała w gierki. I robiła rysunki, I pisała. I oglądała bajki i filmy.
                          Właśnie dlatego, że mam dużą inaczej przebiega rozwój Młodszej-ma przykład, widzi co robi starsza młodzież
                          Młodsza nie ślęczy w szkole i nie psuje wzroku-tzn nie bardziej niż ja w jej wieku. Na dwór dzieciaków w ogóle nie wypycham-raczej mam problem z ich zagonieniem do domu wink
                  • jowita771 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 11:02
                    > Mój synek uczę
                    > szcza na terapię asymetrii niemowlęcej, termin dostałam od razu (nie mieszkam w
                    > Polsce), lekarze podkreślają, że każdy miesiąc zwłoki to gorsze efekty, niepra
                    > widłowy rozwój motoryki, postawy, czaszki itd. Moje koleżanki w Polsce dostały
                    > na analogiczną terapię terminy z NFZ za 6-12 miesięcy!

                    Moja córka miała asymetrię i do lekarza dostałam się natychmiast, a na ćwiczenia czekałam jakieś 3 tygodnie. W Polsce.
                  • mgla_jedwabna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 13.08.13, 23:46
                    Dziewczyny, nie przesadzajcie z tym PRL-owskim egalitaryzmem. To prawda, że tych rzeczy, co teraz, nie miał nikt, ale i tak było zróżnicowanie. Jedni mieli te rowerki, inni nie, jedni mieli dżinsy z peweksu, inni nie, jedne dziewczyny miały zgrabne płaszczyki szyte u krawcowej, inne wytarte palta po ciotce, jedni jeździli na wczasy w góry/nad morze, inni nie mieli nawet babci na wsi, jedni jedli szynkę, inni salceson.

                    I tak samo jak teraz, osoby mocno odstające poziomem od reszty, czuły się gorsze.

                    W dodatku w PRL pewne rzeczy były darmowe (np. dentysta) lub tanie (np. dojazdy do szkoły - obecnie w małych miejscowościach często polikwidowano połączenia transportu publicznego i trzeba wydawać stosunkowo duże kwoty na samochód i paliwo).
                • mgla_jedwabna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 13.08.13, 23:27
                  A jak słuch masz, to ci żadna państwowa szkoła nie pomoże, jeśli rodziców nie stać na zakup instrumentu dla dziecka.

                  Autorki wątku przy takich dochodach nie będzie stać na poziom, który ty opisujesz jako normę. Jak się żyje z zasiłków z mopsu, to problemem jest wysupłanie kilku groszy na ciasto i kanapki na urodziny z kilkoma koleżankami, na kurtkę, za którą dziecko nie zostanie wyśmiane na trzepaku, na farby dla dziecka w szkole plastycznej, a buty sportowe - w sportowej. Problemem jest kasa na bilet miesięczny, na zakup używanej pralki, wyprawki szkolnej, biletu na teatrzyk. Nie jakieś wypasy.
    • mnb0 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 11:17
      Czy wy nie widzicie ze to troll?
      Ematki, takie bystre, a daly sie nabrac w butelke.
      • mnb0 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 12:16
        Nabic w butelke. smile
      • panterarei Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:03
        e nie troll, tylko pani sie konczy urlop. w perspektywie ma bezpłatny wychowawczy, bo ani babci ani zlobka nie ma. No i kombinuje skad wziac kase.Najprosciej drugie a potem to jakos bedzie albo i nie
        • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:18
          Możliwe, że trafiłaś w samo sedno. Też się obawiam, że jednak nie trol.

          "Nie chcę wracac do pracy,jesli zajdę w ciązę,będę mieć to tysiąc zapewnione na cały okres ciązy plus rok macierzynskiego plus zaległe urlopy-dlatego się staramy big_grin big_grin big_grin"

          Rozbrajające, czyż nie?
          • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:37
            Z drugiej strony, jeśli ktoś planuje więcej dzieci, to faktycznie może warto się pospieszyć i wykorzystać różne możliwości prawne. Po powrocie z macierzyńskiego pani może raz dwa stracić pracę, w ciąży będzie nadal chroniona...
            • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:46
              Nie jestem zwolenniczką rozmnażania się za wszelką cenę. Kiedy mi minie tzw. ostatni dzwonek na "manie" kolejnych dzieci, a będzie nas na to stać finansowo i emocjonalnie, zamierzamy adoptować.
              • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:57
                No to odsyłam do wątku "dziecko jest dziecko" czy jakoś tak, moofki, właśnie o staraniach o ciążę i adopcjach.
                Zdziwiłabyś się, ile kobiet nie wyobraża sobie dziecka innego niż swoje, przez siebie urodzone - ich prawo...
                Znam niejedną osobę, która urodziła dzieci rok po roku, wypadając z pracy zawodowej na trochę dłużej, lecz jednorazowo. W tej chwili te dziewczyny są wygrane, dajmy na to na etapie późnoprzedszkolnym czy szkolnym, mają dzieci, ile chciały, a urlopy macierzyńskie i przerwy w pracy dawno już za nimi.
                • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:06
                  I ja to rozumiem, choć mam inaczej. Nie mnie planować cudzą rodzinę. Ale przyznam, że mi ten wątek ciśnienie podnosi, z powodu osobistych skojarzeń.
                  A Twoim zdaniem poniżej jakiego pułapu można powiedzieć, że kogoś nie stać na dziecko? Czy może zawsze warto, bo w razie czego jakoś to będzie i jest jeszcze MOPS? I znowu mi się sarkazmem ulało wink
                  • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:11
                    I MOPS, i darmowe wczasy u rodziny w Chorwacji, i kartki na żywność na brata, i brata deputat węglowy, i zasiłek chorobowy z ZUS-u, i płatny roczny macierzyński... Pani doi kogo może i na ile może... Brat już się wypiął i wyprowadził, a razem z nim kartki na żarcie i węgiel. Kto będzie następny? Rodzinka z Chorwacji, która za rok nie zaprosi pani z mężem i może już dwóją dzieci?
                    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 18:53
                      przystanek_tramwajowy napisał:

                      > I MOPS, i darmowe wczasy u rodziny w Chorwacji, i kartki na żywność na brata, i
                      > brata deputat węglowy, i zasiłek chorobowy z ZUS-u, i płatny roczny macierzyńs
                      > ki... Pani doi kogo może i na ile może... Brat już się wypiął i wyprowadził, a
                      > razem z nim kartki na żarcie i węgiel. Kto będzie następny? Rodzinka z Chorwacj
                      > i, która za rok nie zaprosi pani z mężem i może już dwóją dzieci?
                      >
                      >
                      No, przecież trzeba sobie pomagać wink A że zrewanżować się nie mają z czego i nie planują mieć...
                      Ta rodzina z Chorwacji to może ich w ogóle jeszcze nie zapraszała z żadnym dzieckiem, bo mały ma dopiero 5 miesięcy. Teraz zaczną przyjeżdżać do nich i się gościć big_grin
                      A brat dobry był, zawsze coś dawał, tylko ta jego żona taka chytra big_grin Na temat "dojenia" systemu wolę się nawet nie wypowiadać. Zresztą autorka napisała wyżej, że jej się należy.
                      • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 18:57
                        Nie, no ostatnio byli na jakichś wakacjach, które pani spędziła sikając na test i dopatrując się cienia cienia drugiej kreski oraz informując nas o tym na bieżąco na forum. smile To pewnie było na sępa u rodziny w Chorwacji, no bo taniej to już się nie da.


                        Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
                        • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 19:03
                          A popatrz, jakoś mi umknęło. No to pozamiatane, hormony przejęły władzę nad rozumem.
                          • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 19:07
                            Ja o takich sytuacjach mówię, że macica przejęła funkcję mózgu. smile
                            • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 19:17
                              smile Ale ta to przejęła funkcje dwóch mózgów. Bo i chłop leci na żywioł.
                  • lily-evans01 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:14
                    Wydaje mi się, że wszystko zależy też od kosztów własnych.
                    Własny dom, ewentualna działka warzywna itp. to coś innego niż mieszkanie obciążone kredytem na 100%. Mała miejscowość na Podlasiu ma inny wyznacznik kosztów niż stolica. I tak dalej, i tak dalej...
                    Tam, gdzie mieszka autorka, jej wynagrodzenie rzędu 1000 zł może być uznawane za całkiem atrakcyjne, tego nie wiemy.
                    Znowu z drugiej strony trudno jest opracowywać ten pułap teoretycznie, np. moje dziecko to alergiczka, pewne rzeczy z jadłospisu mają tylko o wiele droższe zamienniki itp.
                    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 18:57
                      Wścibska koleżanka pewnie lepiej zorientowana od nas twierdzi, że ich nie stać smile
                    • lacitadelle Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 19:47
                      Moi rodzice mieszkają na wsi na Podlasiu, mają własną działkę warzywną, na utrzymaniu tylko siebie, zarabiają łącznie 2600, koszty utrzymania domu mają niższe i ledwo wiążą koniec z końcem. Ostatnio im się popsuł samochód i na naprawę brali pożyczkę pracowniczą. 1050 na rękę to płaca minimalna, więc z definicji to nigdzie nie mogą być dobre zarobki, a Ty albo jesteś trollem, albo lubisz sobie pofantazjować na tematy, o których nie masz pojęcia.
    • kroliczyca80 popatrzmy... 19.05.13, 11:18
      500 zł alimentów na dziecko z pierwszego związku - wstyd. Dawać takie grosze na na własnego potomka i planować dwójkę, trojkę (!!!) kolejnych zakrawa na kpinę. Liczcie się z tym, że matka tego dziecka będzie wnosić o podwyżki alimentów, być może niejednokrotnie. A jeśli ziści się Twój plan i urodzisz w sumie trojkę, to twój prężny mąż przy zarobkach 1700 zł będzie miał czwóreczkę. Pogratulować.

      MOPS - myślisz, że to jakieś kokosy? Dostaniecie po kilkadziesiąt zł na każde z dzieci i - być może - załapiecie się na jakieś ceówki, typu opał. Ale nie ma tak dobrze, żeby z tej instytucji płynął co miesiąc strumyczek stówek.

      Domek z ogrodem - brat się wyprowadził, bosko. Ale to wasza wspólna własność? Nie zachce, żebyście go spłacili?

      Wakacje - już dziewczyny wyżej napisały, ale to w sumie najmniejszy problem, nie ma obowiązku, żeby rodzina jeździła na wakacje.

      Przerażająca jest twoja krótkowzroczność i, jakby nie patrzeć, infantylność. Co z tego, że teraz masz ciuszki i wózek po ludziach, skoro za 4 lata będziesz płacić podwójnie za przedszkole? Wiesz ile kosztuje pobyt dziecka w placówce państwowej? W Krakowie pobyt dziecka 8 godzin to 300-500 zł/mies. Obowiązkowo. Pierwsze pięć godz bezpłatne, płaci się za dodatkowe (z których nie ma jak zrezygnować, gdy rodzice pracują), za wyżywienie i za zajęcia dodatkowe (u mnie obowiązkowo...). Rodzice, mający w przedszkolu dwójkę dzieci, mają niewielką zniżkę, ale i tak zostawiają tam miesięcznie ok 700 zł. Przy trójce - 1000 zł. Popatrz, to cala twoja pensja. A jeśli się nie dostaną? Prywatnie was nie stać, bo sam koszt przedszkola byłby wyższy, niż wasze pensje, będziesz więc siedzieć z dziećmi w domu nie generując żadnych dochodów.
      Szkoła potem niby darmowa, ale jednorazowa wyprawka książkowa to kilkaset zł dla jednego dziecka. Podręczniki się zmieniają, młodsze rodzeństwo na ogół ma już zupełnie inne, nie można przekazywać rok po roku. Dla ciebie to będzie ok 1000 zł co wrzesień. Uzbierasz przez wakacje, na które już was nie stać? O ciuchach (kilkulatki już bardzo niszczą rzeczy, często trzeba kupować im nowe, ciągle tez nowe buty), wyżywieniu (zakładam, że nie skrajnie najtańszym), zajęciach dodatkowych, zabawkach, rowerkach, rozrywkach typu kino, teatr, zoo, kulkownie, urodziny kolegów i koleżanek nie wspominam (można unikać, ale kosztem dzieci).
      Ja mam tylko jednego 5-latka i koszty rosną lawinowo z roku na rok, a naprawdę nie wyrzucam kasy w błoto. Niemowlę, można powiedzieć, kosztowało mnie tyle, co same pampersy. Potem trochę więcej, jeszcze więcej, a teraz rzeczy i usług, za które muszę zapłacić (i nie ma zmiłuj się) jest naprawdę dużo. I wiem, że będzie jeszcze więcej, a o okresie nastoletnim aż boję się myśleć.

      Zwierzęta - karmicie je syfem, lada chwila zaczną chorować. Na pedeegree się nie znam, ale miałam kota i wiem, że whiskas ma jakieś 3% mięsa. Reszta, czyli 97% (!) to jakieś kasze, warzywa i milion polepszaczy smaku, wypełniaczy dodających objętości, czystej chemii. Można powiedzieć, że kot na whiskasie jest wegetarianinem... Jeśli kochasz swoje zwierzaki, to będziesz je leczyć. Chyba na kredyt, bo każda wizyta u weta to 50-100 zł, obligatoryjne przejście na porządną karmę +200/300 zł miesięcznie, a wszelkie zabiegi, operacje, hospitalizacja to już grube tysiące. I nie ma, że boli, skoro zwierz to członek rodziny i ulubieniec dzieci.

      O planowaniu ciąży zagrożonej, całej na L4 nie chce mi się gadać. Ale płatny wychowawczy to ledwie 400 zł/mies. Czyli ty jedna przez 4 lata po porodzie będziesz generować dochody nie wyższe niż 1000 zł przez rok i nie wyższe niż 400 zł przez kolejne 3 lata. Plus mężowskie 1700, o ile nie straci pracy, nie zachoruje, nie odejdzie.

      Wiesz, można wszystko, ogranicza nas tylko wyobraźnia. Lub rozum.
      Koleżanka miała rację, choć raczej nie powinna ci tego mówić. A już na pewno nie w taki sposób. Wiem, że wyliczenia moja i powyższe nie mają jednak dla ciebie znaczenia, bo skoro już wypatrujesz cienia cienia kreski, to pozamiatane. Tak sobie hobbystycznie popisałam.
      • kosc_ksiezyca Re: popatrzmy... 19.05.13, 11:21
        10/10
      • pyzata001 Re: popatrzmy... 19.05.13, 16:40
        "i wiem, że whiskas ma jakieś 3% mięsa. Reszta, czyli 97% (!) to jakieś kasze, warzywa i milion polepszaczy smaku, wypełniaczy dodających objętości, czystej chemii. Można powiedzieć, że kot na whiskasie jest wegetarianinem..."

        Nie wiem skąd masz takie info, ale mogę cię zapewnić, że whiskas to w większości samo mięso i wcale nie taaki chłam jak uważasz - mój mąż pracuje przy produkcji whiskasasmile
        • kroliczyca80 tabelka 19.05.13, 16:57
          Popatrz na tabelkę i miejsce, na którym plasuje się wasz whiskas.
          animalia.pl/artykuly.php?id=102
          • pyzata001 Re: tabelka 19.05.13, 17:12
            Ja nie twierdze że nie istnieją dużo lepsze karmy od whiskasa, tylko widząc na żywo co jest do nich wkładane przy procesie produkcji, twierdze że nie są takie straszne.
            • kroliczyca80 Re: tabelka 19.05.13, 18:04
              4% mięsa, w dodatku byle jakiego (MMO) nie jest "takie straszne"? To co by w tym whiskasie musiało być, żeby był Twoim zdaniem straszny? Napalm?
              wink
        • kiddy Re: popatrzmy... 19.05.13, 19:33
          Pyzata, nie lej wody, bo to śmieszne. To jest najgorsza możliwa karma. Kot jest mięsożerny w dużo większym stopniu niż pies i w jego karmie nie może być 4% mięsa.
      • claudel6 Re: popatrzmy... 20.05.13, 00:21
        no ale to kto ma jej to powiedzieć, jak nie koleżanka?!
    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 12:05

      Wydaje mi się też smutne, że córka z pierwszego małżeństwa dostaje tylko te marne alimenty. Nawet nie chodzi o samą kwotę, ale co np. z wakacjami dla niej, z wyjściami do kina, na lody z tatą, wspólne spędzanie czasu, przecież to też są koszty. Chyba że odliczacie sobie jeszcze od tych alimentów? A po urodzeniu kolejnego malucha pójdzie w odstawkę? Bo nie starczy już wtedy na takie ekstrawagancje, samo zabranie córki do kina i na lody to wydatek rzędu 100 zł, przy waszym napiętym budżecie to majątek. Chyba że planujecie zabierać ją do tej Chorwacji, przy okazji macie darmową niańkę...
    • apfelstrudel Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 13:05
      Koleżanka mało delikatna, ale z taką kasą słabo to widzę. Mamy na rękę ponad 3x więcej niż wy, i trójkę dzieci. Wystarcza nam i nie biedujemy, ale też swobodnie przyswoiłabym więcej kasy. Szczerze mówiąc nie liczę dokładnie ile wydajemy na dzieci ale licząc z grubsza: opiekunka dla najmłodszej, przedszkole średniaka (publiczne), szkoła starszego (publiczna ale wszystkie składki, wyjścia, wycieczki itp.) plus zajęcia dodatkowe dają nam już regularnie prawie 2 tys./mies. (to tak żebyś miała świadomość). Dolicz wakacje i ferie zimowe - same obozy w tym roku, dla dwóch chłopaków to ponad 3 tys.. Po wakacjach wyprawka do szkoły dla średniaka i podręczniki dla starszego. A wszystko inne? Utrzymanie domu, jedzenie, ekstra wydatki - typu nowy sprzęt do domu w razie awarii, np. rower dla dziecka, wyjścia do kina, książki, koncerty, jedzenie poza domem itp.. Nie liczę w dodatku dojazdu do pracy, utrzymania samochodu/ów. Jakby mi po zapłaceniu
      > Mąz płaci alimenty na córkę z poprzedniego małzenstwa-500zl
      > Wydatki na dom-to ok 600-1200zł zależy od miesiąca.
      > Komórki to ok 100zł
      > telewizja kablowa-60zł
      > rata za telewizor-100zł
      > Pedigree pal dla psa to koszt ok 50zł
      > whiskas dla kota -mniej więcej podobnie
      > Tyle to stałych wydatków.
      zostawało 1350 zł na trzy osoby to bym chyba popadła w paranoję. A na pięć? Psychiatryk gotowy.
    • turmalinka Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 13:33
      Przeczytalam twoje poprzednie, nie tak stare jeszcze watki i mi rece opadly
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,140503089,140503089,Brat_gornik_i_wspolne_oplaty_w_domu_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,140503089,140503089,Brat_gornik_i_wspolne_oplaty_w_domu_.html
      • kolteta Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 14:47
        Nic dziwnego, że się brat wyprowadził smile No i całe szczęście żona brata ma łeb na karku i tylko patrzeć jak trzeba będzie spłacić bratu jego część domu.
    • gagunia Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 14:53
      Przy dochodze 2750 i wydatkach stałych sięgających 2 tysięcy nie zdecydowałabym się na jedno dziecko, a co dopiero na dwoje.
      Nie wyobrażam sobie podejmować tak poważnej decyzji z założeniem, że ktoś mi coś da i jakoś to będzie. A zakładanie, że nalezy mi się z mopsu, rodzina wspomoże, koleżanki rzucą ciuchami po dzieciach uważam za zwykłe pasożytnictwo. Bo co innego znaleźć się w trudnej sytuacji nagle (utrata pracy, choroba), a co innego zakładać, że się na kimś wyżywię.
      Jestem tego samego zdania, co Twoja koleżanka. A czy jest bezczelna czy po prostu próbuje otworzyć Ci oczy to już zależy od relacji między wami.
    • paszczakowna1 Troll. Albo Doctor Who sie wmieszał. 19.05.13, 15:22
      W tym wątku:

      > Takie zdanie powiedziała moja koleżanka,jak powiedziałam jej,że nie udalo się s
      > taranie o drugiego potomka (mamy juz jedno dziecko,niespełna roczne)

      W poprzednim:

      > Dzidziuś przyjdzie na świat na nowy rok

      Czyli nie tylko od stycznia dziecko się zrobiło "niespełna roczne", to w pięć miesięcy po porodzie dzielna matka zdążyła się nieskutecznie starać o drugiego potomka. Słuszną linię ma nasza partia.
      • czarnakrowawkropkibordoo Re: Troll. Albo Doctor Who sie wmieszał. 19.05.13, 15:32
        big_grin
    • kerri31 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 15:51
      Twój post mnie powalił. Nie wiem co napisać, taka kawa na ławę z wydatkami i w ogóle.
      Czego oczekujesz, że ktoś Ci powie : tak, rób sobie jeszcze dwójkę dzieci bo Cię stać ?
      Ty wiesz najlepiej czy radę dasz czy nie, co do finansów uważam, że porywasz się z motyką na słońce.
      • wioskowy_glupek Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:08
        Współczuję twojemu pracodawcy przede wszystkim, naciągasz faceta na koszty i jesteś po prostu nieuczciwa. Ponadto koleżanka ma rację - nie stać Cię na drugie dziecko z tym że to nie jej sprawa tylko wasza.
    • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:30
      Tak, uważam, ze każdy powinien pilnować swojego nosa. Ja ci nie powiem czy cię stać na pewno. Jakby tak się głębiej zastanowić to czy któraś z pań brała tutaj na przykład pod uwagę ciążę mnogą? Lub to, ze będzie dziecko\dzieci chore i była gotowa na poniesienie kosztów? Rezygnacja z pracy? Mleko modyfikowane przy kłopotach z karmieniem mlekiem matki? No tak uczciwie - miałyście na to kasę?
      • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:35
        Ale, co innego nieprzewidziane komplikacje, a co innego wiedzieć już na starcie, że będzie cieniutko, oj cieniutko. Dla tej rodziny trojaczki to nie komplikacja, ale katastrofa i konieczność obgryzania kory z drzew. A choremu dziecku nie będą w stanie zagwarantować niczego poza tym, co oferuje NFZ.
        • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:40
          Są ludzie którzy wychowali dzieci małym kosztem. To co opisałam to bardzo realne komplikacje.

          > będą w stanie zagwarantować niczego poza tym, co oferuje NFZ.
          Jak większość.
      • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 16:58
        Teraz mnie zaskoczyłaś. Wydawało mi się, że właśnie ciążę mnogą czy chorobę dziecka wymagającą leczenia trzeba brać pod uwagę. Nie zakładałam, że akurat mnie na 100% to się nie przytrafi. Przypomina mi się wątek o niepracujących żonach i święte przekonanie niektórych, że "mój mąż nie odejdzie, nie umrze, nie straci pracy", a jak już, to "damy radę". Wszystkiego się w życiu nie przewidzi ani nie zaplanuje, ale na sytuacje, które zdarzają się relatywnie często (bliźnięta, karmienie mm, rozwód, utrata pracy) można się choć częściowo przygotować.
        • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 17:08
          Co to znaczy trzeba brać pod uwagę? Życie poza forum to twardy real. Większość ciąż jest niezaplanowana, to po pierwsze. Jakoś wątpię aby kto ktokolwiek przy planowanym dziecku miał odłożone pieniądze na chore dziecko, ciążę mnogą, chore dzieci przy ciąży mnogiej i tak dalej. Co do podanego przykładu o mężu, jak umrze szarej forumce, która zarabia mało to tez problem. Choćby ze spłata kredytów.
          • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 17:43
            Przygotowac sie tzn. miec oszczednosci i poduszke finansowa w zarobkach. Nie wiem jak inne forumki, ja uwazam to za takie zabezpieczenie jak ubezpieczenie mieszkania.
            • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 17:54
              Ty uważasz, nie wiem jak inne forumki... Mogę ci najwyżej pogratulować poczucia bezpieczeństwa.
              • ca.melia Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 19:41
                Bóg da, Bóg nakarmi, ubierze, wykształci, opłaci leczenie, dentystę itp.

                Wyluzujcie dziewczyny i bierzcie się do roboty, bo MOPS nie będzie miał na zasiłki.

                Autorko, ja proponuję jeszcze trójeczkę dzieci. Ba, piąteczkę, bo razem to siedem a siódemka to liczba Boża. Po co się ograniczać? Masz gwarancję wiecznego macierzyńskiego, rzeki zasiłku i sie żyje. To można wręcz nazwać kreatywnością i sposobem na życie. A każdy sposób jest dobry.
                Trzymam kciuki za udane rozmnażanie
              • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 20:51
                Nie mam jakiegoś szczególnego poczucia bezpieczeństwa, po prostu zauważam fakt, że mało przyjemne rzeczy zdarzają się nie zawsze komuś innemu. Wiadomo, że gdyby mój mąż nie miał pracy, nie utrzymałabym rodziny na takim poziomie jak teraz, ale zapłaciłabym rachunki i miała na podstawowe jedzenie i chemię. Gdybym nie pracowała (i nie miała, co za tym idzie, prawa do zasiłku dla bezrobotnych), mogłabym co najwyżej wbić zęby w ścianę, bo po prostu stracilibyśmy płynność.
                Ludzie mają różne możliwości zapewnienia sobie bezpieczeństwa finansowego, ale każdy powinien się starać na miarę możliwości. Pomysł autorki wątku (5 os. za niewiele ponad tysiąc zł) to, patrząc w tych kategoriach, jakiś żart uncertain
                • ewma Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:14
                  Mnie te pomysły,dosłownie przerażają !!!
                  Bóg da dzieci,i na dzieci ....... myślałam,że tak twierdziły kobiety przed wojną i to I .
                  A pani,która uważa,że wyjście z dzieckiem do kina,na lody,czy przyjęcie urodzinowe,wycieczki,itd.,to tylko fanaberie, to jedynie współczuję,nie tyle jej,co tym biednym potomkom.
                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:35
                  Widziałaś kiedyś naprawdę niepełnosprawne dziecko? Gratuluję jeśli jesteś w stanie odłożyć profilaktycznie na rehabilitację i całodobową opiekę nad dzieckiem (albo równowartość twoich lub męża zarobków +emerytury żeby któreś z was mogło zrezygnować z pracy) do końca życia twojego albo dziecka. Pamiętaj że NFZ mało co refunduje a leczenie rzadkich chorób i innowacyjne terapie są naprawdę kosztowne.
                  A przy kilkorgu dzieciach należałoby zabezpieczyć się finansowo na okoliczność trwałej utraty zdrowia przez wszystkie. Oczywiście już przed ich narodzinami.
                  • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:43
                    W naszych zawodach trudno by nam bylo z mezem dobrze zabezpieczyc sie finansowo bez zapi...nia na 3 etaty, wiec wyjechalismy za granice. Prywatna opieka medyczna (skladka na kase chorych) jest b. droga, ale za to mam gwarancje opieki na najwyzszym poziomie, takze dla chorego dziecka. Emigracja wiaze sie z pewnymi wyrzeczeniami, ale poczucie, ze urodzenie chorego dziecka nie oznacza bankructwa (+pare innych powodow) sprawia, ze nie mam watpliwosci czy warto.
                    • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:45
                      A jak urodzisz dwójkę chorych dzieci?
                      • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:50
                        Poradzilibysmy sobie (materialnie), choc oczywiscie o wiele skromniej niz dzis. W kategoriach emocjonalnych nawet nie chce o tym myslec.
                        • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:56
                          Poradzilibyście sobie? Może oni sobie ze zdrowym tez poradzą.
                          • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:58
                            A z chorym?
                            • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:00
                              Z chorym będzie ciężej.
                          • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:00
                            Jasne, że sobie poradzą. Pani ma doskonale rozeznanie w tym, jakie zasiłki i gdzie można dostać. Może napisz, czy u ciebie przypadkiem nie dają więcej niż w Polsce. Pani na pewno chętnie się przeprowadzi. A nie masz przypadkiem znajomego górnika, który mógłby jej odstąpić za friko 6 ton węgla i kartki na żarcie? Bo brat się zbiesił i już nie daje.
                            • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:03
                              Jak raz, nie mam. Nawet rowerka nie mam do oddania smile
                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:51
                      ashraf napisała:

                      > W naszych zawodach trudno by nam bylo z mezem dobrze zabezpieczyc sie finansowo
                      > bez zapi...nia na 3 etaty, wiec wyjechalismy za granice. Prywatna opieka medyc
                      > zna (skladka na kase chorych) jest b. droga, ale za to mam gwarancje opieki na
                      > najwyzszym poziomie, takze dla chorego dziecka. Emigracja wiaze sie z pewnymi w
                      > yrzeczeniami, ale poczucie, ze urodzenie chorego dziecka nie oznacza bankructwa
                      > (+pare innych powodow) sprawia, ze nie mam watpliwosci czy warto.

                      Przykro mi ale nie masz racji. To są złudzenia. W niektórych krajach zachodnich świadczenia z zabezpieczenia społecznego dla rodziców dzieci niepełnosprawnych są lepsze niż u nas ale nigdzie nie odłożysz sobie tyle ile trzeba przed narodzinami dziecka, chyba że zarabiasz na poziomie Warrena Buffetta. Caly czas mówimy o wstrętnym socjalu a nie o odkładaniu sobie na swoje własne potencjalne potrzeby.

                      Opieka medyczna dla naprawdę chorych dzieci na choroby rzadkie jest niewiele lepsza niż w Polsce albo taka sama. Moja przyjaciółka siedzi na ogólnoświatowym forum rodziców dzieci z konkretną chorobą i opowiadała mi niedawno jak wszędzie rodzice opisują jak się odbywa walczenie o te dzieci przez rodziców, o właściwą diagnozę i odpowiednie potraktowanie dziecka.

                      Zobacz też sobie jaką kwotę maksymalną obejmuje twoje cudowne prywatne ubezpieczenie i jakich chorób z niego nie można leczyć.
                      • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:58
                        Nie mowie o socjalu, w Szwajcarii przysluguje nielicznym obywatelom, dzieki czemu lenie nie przyjezdzaja sie tu mnozyc na koszt panstwa. I tak, moje ubezpieczenie nie jest ograniczone kwotowo i nie ma chyba lepszego miejsca, zeby leczyc rzadkie/ciezkie schorzenia. Wyksztalcona i pracowita osoba jest tutaj w stanie zarobic na utrzymanie rodziny - nawet z chorym dzieckiem.
                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:02
                          Nie każdy kraj siedzi na pieniądzach różnych dyktatorów, watażków itd. niektórych nieodebranych jeszcze po upadku hitleryzmu.
                          I nie cała ludzkość może się przenieść do Szwajcarii żeby z tego korzystać.
                          Więcej na ten temat nie zamierzam pisać bo to tak mały kraik że nie mam większej wiedzy o tym, jak się tam odbywa leczenie niepełnosprawnych oraz zapewnianie wsparcia rodzicom takowych dzieci.
                          • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:08
                            To ty zaczelas temat. Zreszta uwazam, ze nie trzeba wyjezdzax do Szwajcarii, tak jak nie trzeba miec dziecka chorego na rzadka, wymagajaca kosztownej rehabilitacji. Wystarczy (o czym juz pisalam) asymetria niemowleca wymagajaca szybkiej terapii. Wystarczy zaawansowana plagiocefalia (nie az tak rzadka), na ktora jedyna skuteczna metoda leczenia jest odplatny w Polsce w 100% cranioform. Jedyne 2000 euro.
                            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:19
                              Ja zaczęłam temat ale z punktu widzenia założycielki wątku Szwajcaria jest naprawdę bez znaczenia i mały kraik nikogo nie obchodzi na dłuższą metę w Polsce. 38 mln ludności nie wyemigruje do jakiegoś pojedynczego kraju w którym może jest lepiej a może i nie. Mamy taki kraj jaki mamy a jeśli się to komuś nie podoba i nic go z tym krajem nie łączy, nie widzę powodu dla którego ma siedzieć na polskim forum.

                              A w Polsce nigdy nie będzie lepiej jeśli tych 38 milionów nie zakasze rękawów i nie weźmie się do pracy, w tym przy rozmnażaniu (trzeba jeszcze do tego coś zakasać oprócz rękawów) i wychowywaniu następnych pokoleń.
                              • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:32
                                Gdyby te 38 mln wzielo sie uczciwie do roboty, to nie byloby takich dyskusji. A zanim zacznie sie pracowac ledzwiami, lepiej uzyc rak i glowy do zapewnienia dzieciom minimum warunkow. A do Szwajcarii nie kazdy musi i nie kazdy moze wyjechac. Dla kobiet planujacych lewe l4 i dzieci ns koszt panstwa nie ma tu miejsca. Mozna za to dbac o rodzine bedac w Polsce: ksztalcic sie, ciezko pracowac, majac tyle dzieci na ile kogos realnie stac. Nie kazdy musi byc wielodzietny. A o rozdysponowanie polskich podatkow bede sie martwic dopoki, dopoty place w Polsce jakiekolwiek podatki.
                                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:44
                                  Jak się nie zacznie pracować lędźwiami to czeka nas rychła katastrofa makroekonomiczna i nie będzie już niczego. Taka jest smutna prawda.
                                  Dużo jest na ten temat w necie ale jak mi nie wierzysz to sobie poczytaj np. tu wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,W-Polsce-rodzi-sie-coraz-mniej-dzieci-Demografowie-alarmuja-grozi-nam-katastrofa,wid,15458279,wiadomosc.html?ticaid=1109de&_ticrsn=5
                                  • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:50
                                    Dla pieniędzy i na własne utrzymanie teraz i w przyszłości wolę pracować głową. A lędźwiami wyłącznie dla przyjemności i wtedy, kiedy mam na to ochotę, a nie dni płodne.
                                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:53
                                      Rób jak chcesz, ale w interesie społecznym jest żeby inni mieli dzieci. Ty nie musisz, zwłaszcza że jesteś w Szwajcarii i twoje dzieci nie mają żadnego znaczenia dla stabilności systemu emerytalnego w Polsce.
                                      • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 00:51
                                        Ile dzieci już urodziłaś dla naszego pięknego kraju? Żywisz je sama czy na spółkę z MOPS-em?
                                  • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:51
                                    I sposobem na to jest płodzenie dzieci, na których utrzymanie nie stac rodziców?

                                    Nie ważne, że będą chodzic w starych butach, nie będą jeździć na szkolne wycieczki ,ważne, że być może utrzymają Ciebie na starość????

                                    Tak, naprodukowac taniej siły roboczej to sposób na system emerytalny....

                                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:57
                                      Nie taniej, tylko w ogóle jakiejkolwiek siły roboczej.
                                      Dzieci w czasie II wojny światowej i po niej chodziły w starych butach i nie jeździły na szkolne wycieczki, a śmiem twierdzić że rezygnacja z urodzenia niektórych z nich z tego właśnie powodu pozbawiłaby ludzkość wielu wartościowych ludzi.
                                      Nie bądź taką materialistką. Wielu geniuszy wychowało się w nędzy, w porównywalnie gorszych warunkach niż mieli inni w tym czasie w ich środowisku.
                                      Pytanie 1
                                      Gdybyś znał kobietę, która ma już ośmioro dzieci, z czego dwoje jest głuchych, dwoje jest ślepych a jedno upośledzone umysłowo, przy czym owa kobieta jest chora na syfilis, to czy zalecałbyś aborcję?

                                      Zanim przeczytasz odpowiedź na końcu, odpowiedz tez na drugie pytanie.

                                      Pytanie 2
                                      Masz wybrać przywódcę dla całego świata. Jest trzech kandydatów:


                                      Kandydat A:
                                      konsultuje się z astrologiem, ma powiązania ze skorumpowanymi politykami, ma dwie kochanki, nałogowo pali i wypija 8 do 10 martini dziennie.

                                      Kandydat B:
                                      Został wyrzucony ze stanowiska dwukrotnie, śpi do południa, używał opium w szkole i wypija ćwiartkę whisky każdego wieczora.

                                      Kandydat C:
                                      Odznaczony bohater wojenny, Wegetarianin, nie pali, czasem pije piwo, jest monogamista.

                                      Który z kandydatów byłby twoim ideałem?
                                      Najpierw wybierz, potem zobacz odpowiedzi, które są niżej.
























                                      Kandydat A to Frank lin D. Roosevelt
                                      Kandydat B to Winston Churchill
                                      Kandydat C to Adolf Hitler

                                      a przy okazji... jeśli odpowiedziałeś "tak" na pierwsze pytanie, to właśnie zabiłeś Beethovena
                                      www.teksty.jeja.pl/82,trudny-wybor.html
                                      • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:58
                                        Populistyczne bzdurki.
                                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 23:01
                                          Szczera prawda, tylko wykraczająca poza twój materialistyczny światopogląd.
                                      • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 23:14
                                        Zapewne pytasz się o Beethovena wink

                                        Nie wybieram przywódców na podstawie informacji zapewnionych przez Ciebie big_grin (A Ty" Po tym czy ktos ma kochankę i czy jest wegeterianinem????)

                                        I nie mówimy o aborcji, wpadkach i tak dalej tylko o PLANOWANIU big_grin

                                        P.S. Materialistka? Bo chcę mieć na buty i podręczniki dla dziecka bez sięgania po zasiłki??? big_grin
                                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 00:43
                                          joa66 napisała:

                                          > Zapewne pytasz się o Beethovena wink

                                          Zagadka nie była porażająco trudna biorąc pod uwagę zamieszczoną na końcu posta odpowiedź.

                                          > P.S. Materialistka? Bo chcę mieć na buty i podręczniki dla dziecka bez sięgania
                                          > po zasiłki??? big_grin

                                          Nie, bo uważasz że pełnowartościowym człowiekiem można być w tylko mając w dzieciństwie wyłącznie nowe buty i jeżdżąc na wszystkie wycieczki szkolne.
                                          • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:01
                                            Nie, bo uważasz że pełnowartościowym człowiekiem można być w tylko mając w dzie
                                            > ciństwie wyłącznie nowe buty i jeżdżąc na wszystkie wycieczki szkolne.


                                            Ja tak uważam ? Ciekawe wink Jakiś cytat na potwierdzenie tezy czy tylko próba obrażenia ? wink
                                            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:06
                                              Jeśli uważasz, że nawet nie warto rodzić takiego co mu nie kupisz nowych butów i nie opłacisz wycieczek szkolnych?
                                              • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:10
                                                "Nie warto" to nie jest sformułowanie uzywane przeze mnie ani przez inne osoby krytykujące pomysł smile

                                                Podobnie jak nikt nie mówił o niepełnowartościowości jakiegokolwiek człowieka.

                                                Można co prawda kłamać, żeby osiągnąc bardziej dramatyczny efekt smile , ale chyba nie masz publiczności wink Ale nakręcaj się dalej , widzę, że fantazja ponosi wink
                                                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 01:09
                                                  Dramatyczne jest dla mnie to że zniechęca się osobę mającą dochód z pracy najemnej na osobę w rodzinie wyższy od mediany i niewiele niższy od przeciętnego do posiadania dzieci.
                                      • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 00:56
                                        Demagogia, do tego bardzo kiepska.
                                        Obiecuję, że jeśli którekolwiek z nienarodzonej jeszcze dwójki dzieci autorki to będzie drugi Beethoven, to odszczekam. Jeśli to będzie drugi Hitler, to wisisz mi flaszkę.
                                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 00:45
                                          Zupełnie nie demagogia. Otwiera oczy na to że można być wartościowym człowiekiem mając skrajnie trudne warunki w dzieciństwie.
                                          • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 21:27
                                            Aż dziwne, że w takim razie nie roi się w tym kraju od Beethovenów. Za to sporo jest cwaniaków, patologii, pasożytów i złodziei.
                                            Odrób zadanie domowe i spróbuj wydedukować, dlaczego.
                                            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 00:58
                                              Gdybyś była choć w 1/10 tak sprawna intelektualnie, jak to sobie wyobrażasz doszłabyś do wniosku że w żadnym kraju nie roi się od Beethovenów niezależnie od średniego wynagrodzenia którym dysponują rodzice dzieci i od tego czy stać ich na zajęcia umuzykalniające oraz koncerty u Cioci Jadzi, czy nie stać.
                                              • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 01:07
                                                Czy wklejenie przez ciebie anegdotki o Beethovenie i biednych dzieciach w dziurawych butach w wątku kobitki, która przy tysiaku na rękę zamierza wyżywić pięcioosobową rodzinę zostało podyktowane (nie)sprawnością intelektualną czy może czymś innym?
                                                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 01:19
                                                  Najwyraźniej potrzebujesz łopatologicznego wyjaśnienia. Beethoven trafia się w każdych warunkach rzadko. Niezależnie od tego nie można stwierdzić że możliwość sfinansowania dziecku dowolnej ilości wycieczek szkolnych uczyni z dziecka Beethovena, a sprowadzenie na świat dziecka któremu nie można tego zapewnić uczyni z dziecka przegranego życiowo człowieka, który nigdy już nie rozwinie swojego potencjału.
                                                  • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 01:43
                                                    Nie, to chyba ty potrzebujesz zajarzyć, że piszesz deczko nie na temat i rzucenie garści ciekawostek rodem z kwejka, nijak niezwiązanych z tematem wątku, w niczym ci nie pomaga, bo to żadne argumenty. Może wszyscy puśćmy dzieci w świat w zgrzebnych portkach, kto ma wyjść na ludzi i tak wyjdzie.
                                                    Nie o żadne wycieczki, tablety i wypasione zabawki chodzi tylko o fakt, że bezmyślne robienie dzieci z myślą, że jakoś to będzie bo MOPS dołoży to nie sposób na życie. Ani na emerytury, bo widzę, że fascynuje cię to zagadnienie.
                                                    Nie odpowiedziałaś też na pytanie, ile już tych dzieci pro publico bono zrobiłaś i czy sama je utrzymujesz czy też MOPS ci pomaga.
                                                  • falka_85 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 11:28
                                                    m_incubo napisała:

                                                    > Nie, to chyba ty potrzebujesz zajarzyć, że piszesz deczko nie na temat i rzuce
                                                    > nie garści ciekawostek rodem z kwejka, nijak niezwiązanych z tematem wątku, w
                                                    > niczym ci nie pomaga, bo to żadne argumenty.

                                                    Mnie post o Beethovenie po prostu zmiażdżył...
                                                    Bardzo mi daleko do osób twierdzących, że przed 18 wypadało by zobaczyć przynajmniej Rzym, Paryż i Nowy Jork bo inaczej dzieciak przegra życie, albo że 250zł miesięcznie kieszonkowego dla 18-latka to grosze i młodzian będzie przez to wykluczony społecznie, ale bez przeginki w drugą stronę: utrzymanie 4 dzieci i niepracującej żony za 1700zł miesięcznie. Rozumiem oczywiście, że ktoś może się znaleźć w tak kiepskiej sytuacji finansowej w skutek jakiejś sytuacji losowej, wypadku, choroby, ale kurka wodna planować to z rozmysłem i w dochód wliczać pomoc z MOPSu?
                                                    Ardzunie proponuję z wizualizować sobie tego "młodego Beethovena" pomykającego w letnich trampkach w zimie bo rodzice nie mają kasy na zimowe buty, albo chłopca chodzącego w różowych kozaczkach z motylkami po starszej siostrze, bo takie buty w domu są i jeszcze się nie rozleciały więc po co kupować nowe.
                                                  • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 23:36
                                                    falka_85 napisała:

                                                    > Ardzunie proponuję z wizualizować sobie tego "młodego Beethovena" pomykającego
                                                    > w letnich trampkach w zimie bo rodzice nie mają kasy na zimowe buty, albo chłop
                                                    > ca chodzącego w różowych kozaczkach z motylkami po starszej siostrze, bo takie
                                                    > buty w domu są i jeszcze się nie rozleciały więc po co kupować nowe.

                                                    W domu u Beethovena działy się znacznie większe tragedie niż chodzenie w różowych kozaczkach z motylkami po starszej siostrze:
                                                    Małżeństwo to miało siedmioro dzieci, z których pierwsze, Ludwig Maria, umarło zaledwie po kilku dniach od narodzin[11]; drugi w kolejności był przyszły kompozytor, poza którym jeszcze tylko dwaj młodsi bracia dożyli wieku dorosłego: Nikolaus Johann oraz Kaspar Anton Karl[12]. Bracia kompozytora nie byli (lub byli miernie) utalentowani muzycznie[13].
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Ludwig_van_Beethoven
                                                  • falka_85 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 09:15
                                                    Ardzuna może porzuć tego Beethovena bo to argumentacja tak absurdalna, że aż śmieszna i żałosna zarazem i skup się na bardziej realnym podejściu do tematu?
                                                    Na prawdę świadomie zdecydowałabyś się na dużą liczbę dzieci, wiedząc że z dużym prawdopodobieństwem będą cierpiały biedę? Chciałabyś aby np. twój syn chodził w różowych kozaczkach po starszej siostrze?
                                                    No wybacz ale autorka wątku nie pisała o tym, że są realne widoki na to, że będzie lepiej, albo o tym co zrobią, żeby jakoś ten dochód zwiększyć tylko o MOPSie.
                                                  • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 23:45
                                                    m_incubo napisała:

                                                    Może wszyscy puśćmy dzieci w świat
                                                    > w zgrzebnych portkach, kto ma wyjść na ludzi i tak wyjdzie.

                                                    Wszyscy nie musimy ale jeśli ktoś tak zrobi to nie będzie to tragedia dla ludzkości.

                                                    > na życie. Ani na emerytury, bo widzę, że fascynuje cię to zagadnienie.

                                                    Zdecydowanie fascynuje bo chciałabym dostawać emeryturę w przyszłości a na razie czarno to widzę.
                                      • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 01:40
                                        To sa oklepane teksty, na dodatek to czysta demagogia. W rodzinach wielodzietnych rodza sie tez mordercy, gwalciciele i zbrodniarze. Ale po co pisac sto razy o tym samym i jaki to ma zwiazek z tematem watku?
                                  • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 01:34
                                    W necie jest tez o tym, ze elvis wciaz zyje. Podaj wiarygodne zrodla. Albo lepiej zapoznaj sie z pojeciami takimi jak innowacyjnosc gospodarki czy wspieranie sektora MSP i przelozeniu w/w na prognozy ekonomiczne w dluzszej perspektywie. A wspieraniem MSP, czy wlasnej dzialanosci w kazdej skali nie jest umozliwianie pracownicom platnego L4 "na ciaze" oraz ciagu zwolnienie-macierzynski-urlop-zwolnienie itd. To prowadzi wylacznie do takich zjawisk jak: zmniejszenie konkurencyjnosci kobiet na rynku pracy, zatrudnianie na czarno/za najnizsza krajowa/na umowe smieciowa, do rodzenia armii bezrobotnych, malo przedsiebiorczych i roszczeniowych osob, ktore beda tylko (jak autorka) szukac okazji do wydojenia panstwa. Tacy emerytow raczej nie utrzymaja. Polityka prorodzinna nie polega na placeniu ludziom niezaradnym za rodzenie dziecka za dzieckiem.
                                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 00:55
                                      ashraf napisała:

                                      > W necie jest tez o tym, ze elvis wciaz zyje. Podaj wiarygodne zrodla.

                                      Nie chciałam być okrutna i zaproponowałam internet, ale proszę bardzo. Kup sobie jakąkolwiek książkę Marka Góry i poczytaj. Zguglujesz sobie kto to jest.

                                      > A wspieraniem MSP, czy wlasnej dzialanosci w kazdej skali nie jest umozliwianie
                                      > pracownicom platnego L4 "na ciaze" oraz ciagu zwolnienie-macierzynski-urlop-zw
                                      > olnienie itd.

                                      Nie rozśmieszaj mnie. 33 dni płatnego zwolnienia nie wykończy pracodawcy który był na tyle bogaty, że zatrudnił kogoś na umowę. Ten sam pracodawca znacznie bardziej straci na tym że nie ma zastępowalności pokoleń.

                                      > umowe smieciowa, do rodzenia armii bezrobotnych, malo przedsiebiorczych i rosz
                                      > czeniowych osob, ktore beda tylko (jak autorka) szukac okazji do wydojenia pans
                                      > twa. Tacy emerytow raczej nie utrzymaja. Polityka prorodzinna nie polega na pla
                                      > ceniu ludziom niezaradnym za rodzenie dziecka za dzieckiem.

                                      Poruszasz się w sferze własnych wyobrażeń których nie należy dokładać do wyobrażeń trolla. Troll pracuje i zarabia, skromnie ale setki tysięcy ludzi w Polsce tyle zarabiają właśnie. Jest zaradny i na razie nie utrzymuje się z zasiłków. Dzieci uczą się przez naśladownictwo i należy także zakładać że mają duże szanse na to żeby pracować i płacić podatki oraz inne daniny publiczne. Właśnie tacy ludzie (zarabiający mało, ale płacący składki) mogą utrzymać system emerytalny jeśli ich jest dużo.
                                      • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 10:09
                                        Nie muszę, ktoś, kto twierdzi, że obecny system emerytalny funkcjonuje i będzie funkcjonował dobrze nie jest autorytetem dla żadnego ekonomisty. Ale niech Ci będzie - proszę o cytat, że rodzenie dzieci na koszt ZUSu (macierzyński za macierzyńskim, wychowawczy, lewe L4) to sposób na katastrofę demograficzną.
                                        Co do pracodawców, to chyba w życiu nie miałaś do czynienia z własnym biznesem, skoro nie masz pojęcia o obciążeniach pracodawców, o kosztach prowadzenia działalności i zatrudniania, skoro uważasz, że wypłacanie pensji komuś nieobecnemu przez cały miesiąc + takiej samej jego zastępcy to nic nie znaczący wydatek. Nawet nie będę tego komentować, za to ty powiedz w jaki sposób zastępowalność pokoleń przekłada się na działalność firm obecnie i w perspektywie 5-10 lat? Bo (gdybyś nie wiedziała) w takich granicach działa planowanie strategiczne. Nikt normalny nie będzie utrzymywał w pracy pasożyta (jak w wątku), któremu nie chce się nawet wracać na stanowisko, tylko po to, żeby potencjalne dzieci (po rodzicach dziedziczące pasożytnictwo i nieudacznictwo) nakręcały jego biznes.
                                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 00:55
                                          ashraf napisała:

                                          > Nie muszę, ktoś, kto twierdzi, że obecny system emerytalny funkcjonuje i będzie
                                          > funkcjonował dobrze nie jest autorytetem dla żadnego ekonomisty.

                                          Podaj cytat. Nie znam takiej wypowiedzi Góry i bardzo chętnie się zapoznam.

                                          Ale niech Ci
                                          > będzie - proszę o cytat, że rodzenie dzieci na koszt ZUSu (macierzyński za maci
                                          > erzyńskim, wychowawczy, lewe L4) to sposób na katastrofę demograficzną.

                                          Opary absurdu i niewiedzy wypełniają pokój w którym siedzisz. Od kiedy to urlop macierzyński jest wyłudzaniem nienależnych świadczeń? Czy twoim zdaniem matka żeby nie żyć na koszt ZUS-u powinna honorowo zrezygnować z macierzyńskiego? Czy twoim zdaniem ZUS funkcjonuje jednostronnie, płacić składki można a legalnie pobierać należne świadczenia już nie? W którym miejscu mając urlop wychowawczy żyje się na koszt ZUS-u?
                                          Przy tych poglądach powinnaś ubezpieczać się i nie oczekiwać żadnej wypłaty od ubezpieczyciela na wypadek na który się ubezpieczyłaś.

                                          > Co do pracodawców, to chyba w życiu nie miałaś do czynienia z własnym biznesem,
                                          > skoro nie masz pojęcia o obciążeniach pracodawców, o kosztach prowadzenia dzia
                                          > łalności i zatrudniania, skoro uważasz, że wypłacanie pensji komuś nieobecnemu
                                          > przez cały miesiąc + takiej samej jego zastępcy to nic nie znaczący wydatek.

                                          Nie pisałam że to nic nie znaczący wydatek tylko że to nie może doprowadzić do bankructwa biznesu - samo w sobie. Biznesu którego stać było na zatrudnienie pracownika. 33 dni to nie miesiąc. To ponad półtora miesiąca.

                                          Na
                                          > wet nie będę tego komentować, za to ty powiedz w jaki sposób zastępowalność pok
                                          > oleń przekłada się na działalność firm obecnie i w perspektywie 5-10 lat? Bo (g
                                          > dybyś nie wiedziała) w takich granicach działa planowanie strategiczne.

                                          Bzdura. Mówisz o planowaniu średnioterminowym, a nie strategicznym. Po drugie, ashraf, dziecko. Doucz się bo jeszcze jeden taki post i naprawdę porzucam dyskusję z tobą, nie ma ona najmniejszego sensu. Nic nie wiesz i jesteś agresywna zamiast po prostu pytać. Koszty są oczywiste - im mniej pracujących i więcej emerytów na utrzymaniu, tym wyższe muszą być koszty pracy. Jeśli nie wiesz co to koszty pracy to sprawdź sobie proszę i nie zawracaj mi głowy.

                                          • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 10:57
                                            Nie będę odwalać za ciebie roboty, poszukaj sobie choćby w googlach co sądzi o obecnym systemie emerytalnym jego (bądź co bądź) współautor. I jeszcze naucz się czytać - wyraźnie napisałam, że nie chodzi o pojedynczy urlop macierzyński, ale o życie na koszt ZUSu kilka lat - autorka wątku zamierza zajść w ciążę zanim będzie musiała wrócić do pracy i tak przejechać na lewym L4, kolejnym macierzyńskim, wychowawczych itd. aż urodzi 3 dzieci. Nie przepracowując w między czasie ani dnia, no bo po co się męczyć?
                                            Co do firm to lepiej już się nie kompromituj, naprawdę nie zauważasz prostego faktu, że prowadzenie działalności ma się opłacać przede wszystkim dziś, a nie tylko za 10 lat? Pracodawcy też mają rodziny i budżety domowe. Niż urodzeniowy ma skutki ekonomiczne, ale walka z nim poprzez osłabianie konkurencyjności przedsiębiorców to prosta droga do zwiększania zatrudnienia na czarno i wzrostu bezrobocia. Wszyscy mogą i powinni składać się na zwiększanie dzietności, ale w mądry sposób (ulgi podatkowe, zwiększona ilość miejsc w tanio dostępnych żłobkach i przedszkolach, niższy VAT na produkty dziecięce), a nie dofinansowując radosne rozmnażanie ludzi, którzy nawet nie są w stanie się utrzymać i kalkulują korzystanie z MOPSu jako część domowego budżetu. Wychowają raczej kiepskich podatników, a mówiąc wprost - beneficjentów różnych zapomóg i zasiłków, a nie przedsiębiorcze, tworzące dochód narodowy osoby. Ludzie to nie trzoda chlewna, nie poprawiają kondycji gospodarki poprzez swoje istnienie a priori.
                                            Szwajcaria jako jeden z nielicznych krajów rozwinięty gospodarczo ma dodatni i rosnący przyrost naturalny, a bynajmniej nie wspiera rodzenia dziecka za dzieckiem na koszt podatników. Nie ma zwolnień na ciążę, macierzyński trwa 14 tyg., nie ma wychowawczego, za to kobiety nie mają problemu ze znalezieniem zatrudnienia i mogą wspólnie z mężem utrzymać za własne pieniądze większą rodzinę. Duże ulgi podatkowe na dzieci zachęcają do zarabiania. Duża rodzina jest symbolem statusu, a nie braku innego pomysłu na życie. Jak się chce, to się da.
                                            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 00:10
                                              ashraf napisała:

                                              > Nie będę odwalać za ciebie roboty, poszukaj sobie choćby w googlach co sądzi o
                                              > obecnym systemie emerytalnym jego (bądź co bądź) współautor.

                                              To nie jest odwalanie roboty tylko próba dania ci szansy żebyś odszczekała albo udowodniła brednie które napisałaś. Góra od zawsze twierdził że trzeba dokończyć reformę emerytalną bo niedokończona nie ma sensu. Reforma nie została dokończona tylko rozmontowana. To co się dzieje teraz to nie jest zamierzony przez Górę ze współpracownikami kształt systemu emerytalnego. Nie widziałam jeszcze nigdzie żeby twierdził ze jest dobrze. Albo odszczekaj albo udowodnij swoje stwierdzenia, a poza tym nie warto z tobą gadać przy tym poziomie niewiedzy. Znudziło mi się tłumaczenie ci najprostszych rzeczy i na tym kończe jakiekolwiek udzielanie ci odpowiedzi.
                                              • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 09:35
                                                Kończ i żyj dalej wiarą w kogoś, kto na pytanie, czy uważa obecny system emerytalny za zły, błędny, odpowiada: nie, jest on dobry. Jeżeli ktokolwiek ma takie zdanie i wierzy w wypłaty emerytur z tego systemu, to gratuluję naiwności.
                • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:43
                  Nie twierdze, że sytuacja tej pani jest dobra. Ja jej jednak nie będę utrzymywać. Uważam też, że sprowadzenie na świat dziecka niesie ryzyko w każdym przypadku.
                  • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:47
                    To prawda, jednak planujac (jak w watku) dziecko, nalezaloby sie zastanowic, czy bedziemy mu w stanie zapewnic milosc, czas, uwage i podstawowe warunki materialne. W tym momencie jeszcze ma sie na to wplyw.
                    • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:49
                      Każdy ma swoje kalkulacje. Można uznać, ze niestety, ale to fakt.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:48
                    Nie mamy wątpliwości, że ty kropka jej nie będziesz utrzymywać, bo nie mieszkasz w Polsce. A ona będzie sobie żyła i rozmnażała się na koszt polskich podatników. Módl się, żeby nie wyemigrowała. smile
                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:53
                      Wolę utrzymywać dziecko tej pani niż pełnosprawnych rolników i górników. Więcej z tego pożytku będzie.
                      • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:55
                        A ja nie chcę nikogo utrzymywać: ani górników, ani rolników, ani pani z tego wątku, ani ciężarnych na lewych zwolnieniach lekarskich.
                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:58
                          Więc nie licz na to że na twojej emeryturze cudze dzieci będą cię utrzymywać. Powinno być kilku pracujących na jednego emeryta - jak myślisz ile będzie twoich pracujących potomków w czasie kiedy będziesz na emeryturze?
                          • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:03
                            ardzuna napisała:

                            > Więc nie licz na to że na twojej emeryturze cudze dzieci będą cię utrzymywać. P
                            > owinno być kilku pracujących na jednego emeryta - jak myślisz ile będzie twoich
                            > pracujących potomków w czasie kiedy będziesz na emeryturze?

                            Mnie tam żadne dzieci patologii nie będą musiały na starość utrzymywać. Po to teraz pracuję i odkładam, żeby na wielodzietną patologię nie musieć liczyć. Chyba tylko ostatni głupek jeszcze wierzy w system emerytalny w Polsce.
                            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:15
                              Ciekawe kto ci będzie tyłek podcierał jak nie będzie w kraju ludzi w wieku produkcyjnym. Swoimi oszczędnościami będziesz mogła wytapetować sobie pokój.

                              Na tym polega każdy system oszczędzania na starość. Ty musisz zaoszczędzić ale potem musisz mieć komu zapłacić za usługi opiekuńcze, lecznicze itd. Jeden element bez drugiego nie działa.
                              • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:19
                                Jeżeli dzieci przejma rozumowanie rodziców to na pewno nie będą utrzymywac emerytów.big_grin

                                Ta pani też kiedys była dzieckiem, które miało utrzymywać emerytów, a zamierza okradać ZUS i robic w trąbę pracodawcę. Niby dlaczego jej dzieci miałyby sie zachowywac inaczej, kto ich tego nauczy????
                                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:29
                                  Ta pani razem z małżonkiem odprowadza składki na obecnych emerytów oraz odprowadzała i odprowadza składki na ZUS. Nie rozumiem co nazywasz okradaniem. Wystarczy że jej dzieci będą robić to samo a już składek będzie więcej. Przy tego typu systemach bardziej liczy się ich powszechność i liczba płacących składki niż jednostkowe kwoty w pojedynczych przypadkach.
                                  Pani w ciąży będzie maksimum 27 miesięcy w życiu przy 3 dzieci (zakładając wszystkie ciąże udane), to jest 2 lata z kawałkiem, a sama będzie normalnie pracować znacznie dłużej i jej dzieci też. Nawet jeśli pójdzie na zwolnienie lekarskie na kolejnych 9 mies. w następnej ciąży to i tak się inwestycja w jej dziecko systemowo nadal tobie i mnie opłaca.
                                  • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:31
                                    Bo ta pani zaklada L4 na całą ciążę (zanim w nią zaszła) -TO JEST OKRADANIE.
                                  • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:37
                                    Nie chcę wracac do pracy,jesli zajdę w ciązę,będę mieć to tysiąc zapewnione na cały okres ciązy plus rok macierzynskiego plus zaległe urlopy-dlatego się staramy Oczywiscie nie tylko dlatego Chcemy mieć trójkę dzieci


                                    Ciąża 9 miesięcy, urlop macierzynski 12 miesięcy x 3 to nie mniej niż 5 lat smile A to nie jest ostatnie słowo tej rodziny big_grin
                                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:42
                                      Urlopu macierzyńskiego chyba nie nazywasz okradaniem??? Trudno skutecznie symulować urodzenie dziecka.
                                      A zwolnienie w czasie ciąży na całą ciążę czasem wymuszają pracodawcy. Nawet jeśli jednak idzie na całą ciążę na zwolnienie to ma prawo nie czuć się śpiewająco przez cały czas a zyski dla społeczeństwa z dziecka są większe niż straty z powodu 9 mies. wypłaty zasiłku chorobowego w czasie ciąży.
                                      • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:44
                                        Planowanie L4 jest planowaniem okradania.
                                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:52
                                          Mogę sobie wyobrazić sytuację w której stan zdrowia przyszłej matki jest taki, że wiadomo że będzie na L4 całą ciążę. Tu zapewne tak nie jest. Ale katastrofę demograficzną mamy taką że chętnie bym w zależności od życzenia wysyłała te matki na całą ciążę na L4 gdyby tylko chciały rodzić.
                                  • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:41
                                    Nie masz zielonego pojecia o ekonomii. Jakie skladki odprowadza sie od pensji 1000 zl? Powtarzasz populistyczne hasla rodem z wiecu PISu lub z ambony.
                                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:49
                                      Popierniczyły ci się chyba podatki ze składkami.
                                      Jakie składki?? Normalne, przewidziane w ustawie o sus i o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
                                      • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 01:54
                                        Zagadka: jak sa kalkulowane skladki (np. emerytalna) osob zatrudnionych na podstawie umowy o prace? O ile mniejsza skladke zaplaci osoba zarabiajaca 1500 zl od tej, ktora zarabia 5000 zl? Wskazowka: odpowiedz zawiera pojecie "procent".
                                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:00
                                          Chyba niewiele rozumiesz ze sposobu działania systemu ubezpieczeń społecznych w Polsce (obyś lepiej rozumiała szwajcarski system). Trudo mi ci to wytłumaczyć w takim wątku. Znajdź sobie post w którym pisałam że szczególnie istotna jest liczba płacących składki. Zapoznaj się też z takim pojęciem jak roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, a potem przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś o procencie i zapłacz.
                                          • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 10:12
                                            To ty nie rozumiesz nawet systemu we własnym kraju. Co ma roczna podstawa do składek od pensji 1000 i 5000? Na dodatek etatowej? Mieszają ci się składki odprowadzane przez pracownika od składek odprowadzanych od działalności gospodarczej.
                                            I nie mówimy o liczbie płacących składki, a o ich wysokości. W krajach, gdzie szanuje się pracę i wspiera biznes, jeden przedsiębiorca odprowadza więcej składek niż kilkunastu takich trolli jak w wątku.
                                            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 01:13
                                              Ashraf, nie wiesz nic o składkach na ubezpieczenie społeczne i nie chce mi się ci tłumaczyć. Jak się douczysz to wróć do tego wątku.
                                              • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 10:59
                                                To ty nie wiesz i nie potrafisz się przyznać do błędu. Naprawdę, to nie jest takie trudne! Inaczej kalkuluje się stawki dla pracowników najemnych, inaczej od własnej działalności. I inne składki płaci się od pensji 1000 zł, a inne od 5000 zł, choćbyś nie wiem jak chciała, żeby było inaczej. Pogódź się z tym i uzupełnij braki w wiedzy.
                                                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 00:06
                                                  Dziecko. Nie ma pensji 1000 zł, piszesz na pewno o pensji netto a nie brutto. Minimalne wynagrodzenie wynosi w 2013 r. 1600 brutto. 1600 brutto to około 1200 netto więc coś z płacą trolla jest nie tak - albo niepełny etat albo pierwszy rok pracy zawodowej kiedy można zarabiać mniej niż minimalne wynagrodzenie.
                                                  Składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe nie płaci się efektywnie liniowo od wynagrodzeń, bo powyżej w 2013 roku 111 390 zł zaprzestaje się odprowadzania składek na te ubezpieczenia. Nie jest tak ze im więcej ktoś zarabia tym więcej liniowo finansuje system emerytalny i rentowy. Zabezpieczenie to wprowadzono po to żeby nie było roszczeń co do niebotycznie wysokich świadczeń emerytalnych i rentowych.
                                                  Zupełnie oddzielną sprawą są składki emerytalne i rentowe w systemach zaopatrzeniowych (tu nie ma składek) i mizerne składki w KRUS, zupełnie niepokrywające świadczeń. Piszesz tylko o wycinku systemu nie znając ani jego podstawowych uwarunkowań ani żadnych subtelności. Daruj sobie dalsze zbędne posty.
                                                  • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 03:27
                                                    Rozumiem, ze nie slyszalas o pracy na 3/4 etatu? Jak najbardziej istnieje pensja 1000 zl. Od ktorej, co wreszcie przyznalas, odprowadza sie nizsze skladki niz od tej wynoszacej 5000 czy 7000 zl. Zarabiajacy 111 tys zl rocznie to raczej troche inna klasa finansowa. Z tej - jak widzisz - calkiem prostej kalkulacji wynika, ze lepiej wprowadzic przepisy motywujace do posiadania i wyksztalcenia dwojki dzieci otrzymujacej wynagrodzenie 5000 zl, niz dziesieciorga po 1000 zl. Efekt finansowy ten sam, a przynajmniej nie wspiera sie plodzenia roszczeniowcow planujacych zycie za zasilki z MOPSu i dojenie panstwa. A w to, ze ta armia zasilkowiczow cie utrzyma na emeryturze radze przestac wierzyc i zaczac - wzorem rozsadnych ludzi - odkladac i inwestowac oszczednosci samemu.
                                                  • hugo43 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 23.05.13, 08:04
                                                    mam dzialalnosc i chocbym na czysto milion zarobila na miesiac,to place za siebie najnizsze mozliwe skladki,robi tak 90% znajomych mi osob na wlasnym biznesie.sa lepsze sposoby wykorzystania i zainwestowania pieniedzy niz ladowanie ich w zus.na emeryture z zus nie licze,dlatego traktuje te instytucje jako ubezpieczalnie zdrowotna,w razie czegosmilea o wlasna przyszlosc troszcze sie sama
                              • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:19
                                ardzuna napisała:

                                > Ciekawe kto ci będzie tyłek podcierał jak nie będzie w kraju ludzi w wieku prod
                                > ukcyjnym.

                                Jak już kiedyś pisałam, zbieram na luksusowy Dom Spokojnej Starości. A personel może być z Chin - nie jestem rasistką. smile Chińczyków na świecie raczej nie zabraknie. smile
                                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:26
                                  Tylko ciekawe po jakiemu będziesz z nimi rozmawiać i czy będziesz usatysfakcjonowana poziomem komunikacji? W krajach rozwiniętych już mają ten problem i okazuje się że seniorzy nawet nie są w stanie zakomunikować gdzie ich boli i w czym opiekunka powinna im pomóc, tak żeby Malezyjka czy inna Filipinka dobrze ich zrozumiała.
                                  • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:27
                                    Nie wspominałam, że znam chiński? Przepraszam za to niedopatrzenie. smile
                                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:33
                                      A jaki dialekt i skąd pewność że ci zatrudnią akurat opiekunkę która mówi tym samym dialektem?
                                      • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:35
                                        Jak zapłacę, to zapewnią. smile
                                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:39
                                          Pażywiom, uwidim. Rozmowa na tym poziomie abstrakcji nie ma sensu. A przy okazji, jak jest po chińsku "uparty"?
                                          • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:43
                                            ardzuna napisała:

                                            > Pażywiom, uwidim. Rozmowa na tym poziomie abstrakcji nie ma sensu. A przy okazj
                                            > i, jak jest po chińsku "uparty"?

                                            smile smile smile
                                            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:49
                                              Widzisz? nie warto kłamać.
                                              • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:53
                                                ardzuna napisała:

                                                > Widzisz? nie warto kłamać.

                                                Kochana! Ja się tego chińskiego uczyłam za ciężkie pieniądze. Mam ci teraz za friko oddać swoją wiedzę? Za friko to jest translator wujka Google. Sprawdź sobie sama.
                                                • wuika Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:56
                                                  W klasycznym, czy uproszczonym? suspicious
                                                  固执
                                                  albo
                                                  固執 suspicious
                                                  • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 23:00
                                                    Nie chodzi mi o zabawę translatorami online. Podaj transkrypcję na jęz. polski - starą, a nie pinyin.
                                                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:58
                                                  Kłamiesz. Akurat tego nie muszę sprawdzać. Sprawdziłam tylko tyle że ty nie wiesz.
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 23:00
                                                    Droga Ardzuno! Tego, co ja wiem, to ty nie będziesz wiedziała nawet, gdybyś żyła 200 lat. Z poważaniem...
                                                  • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 23:01
                                                    Gratuluję wiary w siebie big_grinbig_grin
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 23:05
                                                    ardzuna napisała:

                                                    > Gratuluję wiary w siebie big_grinbig_grin


                                                    A dziękuję, dziękuję. Ta wiara w siebie jak na razie doskonale mi służy. smile
                                                  • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 00:40
                                                    Jak mówią, wiara w siebie to połowa sukcesu a w niektórych przypadkach starczy za całość big_grin
                                  • joa66 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:30
                                    Ale na jakiej podstawie zakładasz, że dzieci autorki będą pracowały???wink
                                    • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:33
                                      Bo według koleżanki ardzuny wszystkie dzieci z biednych wielodzietnych rodzin pracują i żyją uczciwie, a jedynacy z dobrze sytuowanych domów kradną i ćpają.
                                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:38
                                      joa66 napisała:

                                      > Ale na jakiej podstawie zakładasz, że dzieci autorki będą pracowały???wink

                                      Prosta ekstrapolacja zachowań rodziców na rynku pracy. Autorka wątku i jej mąż także pracują. Każde założenie oczywiście jest tylko założeniem ale dzieci w dużej mierze ucząc się ról społecznych uczą się przez modelowanie.
                                      • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:40
                                        Od mamusi to się mogą jedynie nauczyć, jak przeżyć 5 lat z zasiłków. smile
                                      • wuika Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:40
                                        Czyli dzieci autorki powinny siedzieć na L4 i / lub pobierać (lub planować pobieranie) zasiłku z MOPSu. Muszą też prawie 1/4 pieniędzy (500zł w porównaniu do wspomnianego 1350, które zostaje na całą pozostałą 'aktualną' rodzinę') przeznaczać na dzieci z poprzednich związków. Na pewno za to niż demograficzny nam nie grozi tongue_out
                                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:46
                                          Mnie nie obchodzi co planują tylko co robią. A co robią? Mają jedno z drugim umowę o pracę więc płaca składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, a poza tym mają jedno dziecko które utrzymują bez zasiłków.
                                          • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 10:13
                                            Wątek jest o planowaniu. Gdyby autorka poprzestała na jednym dziecku przy tych pensjach, jej sprawa. Ale pani marzy się trójka na koszt podatnika.
                                            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 01:14
                                              Pani gdzieś napisała że zamierzają przestać pracować z mężem? Bo nie widzę.
                                              • ashraf Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 22.05.13, 10:39
                                                Przeczytaj jeszcze raz: "nie zamierzam wracać do pracy". Co to wg Ciebie oznacza?
                        • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:59
                          Są chyba jeszcze jakieś "raje podatkowe", co? Tylko nie w Polsce...
                    • kropkacom Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:55
                      Normalnie bank rozbija babka big_grin
    • super-mikunia Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:12
      Mój mąż zarabia od 4 do 8 tys. m-nie, ja 2,5 i nie stać mnie na drugie dziecko sad
      • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:36
        A stać cię w ogóle na waciki dla pierwszego?
        • super-mikunia Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:44
          Na ciuchy i jedzenie jeszcze starcza..
          • super-mikunia Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:46
            ale na szkołę prywatną, do której chciałabym, żeby uczęszczał już nie starczy sad
            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:54
              Więc cię stać nawet jeszcze i na czworo dzieci a że chcesz mu opłacić szkołę prywatną i nie możesz to zgoła inny problem.
              • super-mikunia Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:09
                Uważam, że nie stać mnie nawet na 2 dziecko, a to z powodu potężnego obciążenia jakim jest kredyt na dom 340 tys.
                • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:21
                  Myślę że stać, tylko musiałabyś ponownie przemyśleć swoje wyobrażenia o standardzie jaki "musi" mieć dziecko.
                  I jeszcze coś. Relacje między rodzeństwem nie musza układać się świetnie. Ale znam sporo bardzo się wspierających dorosłych rodzeństw i urodzenie drugiego dziecka to czasem dużo lepsza inwestycja w dobrostan pierwszego dziecka niż posłanie go do prywatnej szkoły.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:24
                    A ja znam mnóstwo nienawidzących się rodzeństw. I co ty na to? Dzieci autorki wątku za lat kilkadziesiąt mogą się nienawidzić i skakać sobie do gardeł.
                    • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:32
                      Mogą, ale to już jest ryzyko życiowe które można zniwelować odpowiednim wychowaniem. Za to zyski z wzajemnego wspierania się rodzeństwa są niewyobrażalnie duże.
                      A ryzyko jest wszędzie i zawsze, różnej natury, może nas jutro przejechać samochód i co wtedy?
                      • m_incubo Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 01:09
                        No tu masz rację, na wspieraniu przez rodzeństwo autorka się zna, jeszcze nie tak dawno wykłócała się z bratem o talony na węgiel i jedzenie, które miał, uwaga, ZA DARMO, więc i jej się należały.
                        Teraz z kolei sobie umyśliła, że wychowa trójkę dzieci, też za darmo.
                        Nie jestem pewna czy w budowaniu twojego idealnego świata i pracowaniu na twoją emeryturę sprawdzą się ludzie, którzy tylko patrzą, jak tu żyć na cudzy koszt.
                        Choć jeśli to ma być na twój koszt, to ja jestem za, bo i ty sama nie masz nic przeciwko.
                        • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 00:48
                          m_incubo napisała:

                          > Choć jeśli to ma być na twój koszt, to ja jestem za, bo i ty sama nie masz nic
                          > przeciwko.

                          Nie, nie mam nic przeciwko. Chciałabym tylko żeby na mój koszt nie żyli górnicy, rolnicy i mundurowi. Po drugie żeby kościół się trochę wyhamował i finansował z danin wiernych a nie moich. Z oszczędności chętnie przejściowo dofinansuję dzieci trolla, pod warunkiem że nie zafunduje sobie nowych zwierzaków do karmienia jak stare opuszczą ten padół, zrezygnuje z kablówki i nie będzie kupować kolejnego telewizora po spłacie tego (zakładam ze do narodzin drugiego dziecka zdąży już spłacić ten co ma).
    • agus-ka Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 21:57
      W czasie macierzyńskiego nie będziesz miała calego wynagrodzenia, tylko 80%. 100% jest w płatne w okresie 6 miesiący, drugie 6 miesięcy jest płatne 60%
      ubranka po dzieciach są głownie przekazywane te najmniejsze, bo wiadomo, ze tych maluch raczej nie niszczy. starsze dzieci niszczą rajstopki, dresiki itd na potęgę (dziurki, plamki itd)
    • olewka100procent Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 22:13
      znam takie pindy wygodnickie jak twoja koleżanka. Takie to najlepiej 5000 tyś . minimum aby mogły myśleć o macierzyństwie, no bo przecież jej dziecko nie będzie biedy klepać ! po prostu żenada , i jakby każdy myślał jak ona, to dzieci miała by co piąta para w polsce . Chociaż powiem ci, że wydajecie troche dużo na żarcie dla zwierzaków. Ja bym gotowała samodzielnie
      • ewma Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 07:27
        olewka100procent napisała:

        > znam takie pindy wygodnickie jak twoja koleżanka. Takie to najlepiej 5000 tyś .
        > minimum aby mogły myśleć o macierzyństwie, no bo przecież jej dziecko nie będz
        > ie biedy klepać ! po prostu żenada

        A ja znam takie pindy,które tylko rozkładają nogi ,nie myśląc wcale.
        Dlaczego z powodu głupiej matki,te dzieci mają całe życie chodzić w cudzych szmatach,butach po kimś, lub w najlepszym przypadku ze sklepu chińskiego?
        Znam kobietę,która do butelki swojego 6 miesięcznego dziecka wlewała napój gazowany za 0,69 zł/1,5 L,gdy zwróciłyśmy jej uwagę,to stwierdziła,że gdyby każdemu swojemu dziecku kupowała bobo fruty,to tylko na to byłoby ją stać.
        I co o takiej matce powiedzieć?
        Miałam ochotę dać jej w pysk,bo to było jej 5 czy 6 dziecko,a była przed 30
    • kota_marcowa Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 23:19
      Omg to chyba jednak nie troll. Sądząc po wątku z bratem górnikiem, który lada moment upomni się o spłatę swojej części domu, autorka wątku z mimo pomocy MOPSU i wizji wygranej w totka będzie z dziateczkami wygrzebywać złom z kontenerówtongue_out
      • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 19.05.13, 23:24
        I wozić go do skupu tym wózkiem dziecinnym, który dostanie od rodziny. Mam tylko nadzieję, że nie zacznie rozkręcać szyn kolejowych, bo to zburzy koleżance Ardzunie słodkopierdzącą wizję wielodzietnej rodziny.
      • turmalinka Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 01:00
        sadzac po watku o bracie i obecnym autorka to pasozyt uncertain
    • kota_marcowa Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 02:15
      A poza tym wy tu przezywacie jakiś rowerek, wyjście do kina czy inne bzdetytongue_out hello, tacy ludzie jak autorka maja zakodowany zupełnie inny kod kulturowy. Bywalcy MOPSU w ogóle o takich rzeczach nie myślą. Powiedzmy, że dla autorki znaczenie mają tylko najniższe szczeble z drabiny Maslova.
    • headvig Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 07:37
      koleżanka jest faktycznie bezczelna, ale ty nie jesteś lepsza, mówiąc że należy ci się zapomoga z mopsu
    • lauren6 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 08:57
      Troll.
      Jeśli nie troll, to koleżanka prawdę ci powiedziała. Dla mnie jesteście patologią umysłową. Pomoc z MOPSU należy się ludziom, którym z jakiś powodów w życiu podwinęła się noga, a nie bezmyślnym dzieciorobom, które d... próbują się ustawić w życiu. Szkoda, że przez takich ludzi jak ty ze skrajną postawą roszczeniową odechciewa się pomagać tym, którzy na pomoc na prawdę zasługują.
    • thorgalla Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 09:16
      Prawdę powiedziała,nie stać was na dziecko,jak i wiele rodzin w Polsce.
      I żyją zgodnie z powiedzeniem "jakoś to będzie" i płaczą na forach np.Pomocnych mamach.
    • 18lipcowa3 uśmiałam się. 20.05.13, 09:34

      > Mamy takie dochody
      > Mój mąż (umowa o pracę na stałe)1700zł.
      > Ja mam umowę o pracę na 5 lat,teraz jestem na mmacierzyńskim,mam 1050zł.
      > Nie chcę wracac do pracy,jesli zajdę w ciązę,
      będę mieć to tysiąc zapewnione na
      > cały okres ciązy plus rok macierzynskiego plus zaległe urlopy-dlatego się star
      > amy smilesmilesmile Oczywiscie nie tylko dlatego smilesmilesmile Chcemy mieć trójkę dzieci smile



      Jesteś pewna że 1700 a nie 17000, bo jak to drugie to zwracam honor.
    • kobieta306306 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 10:02
      Dzieci podrosną i się tartym jabłuszkiem uncertain nie najedzą.
      • lauren6 Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 11:05
        To się je wyśle zbierać szczaw i mirabelki.
        • wuika Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 11:16
          Gorzej z jedzeniem na zimę suspicious
          • przystanek_tramwajowy Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 20.05.13, 11:19
            Zrobi przecier ze szczawiu na zupę i dżem z mirabelek. smile
            • ardzuna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 21.05.13, 01:05
              Bardzo bym chciała mieć kogoś kto by mi zrobił przecier ze szczawiu na zupę na zimę i dżem z mirabelek. Mniam. Całymi latami tak funkcjonowały rodziny w Polsce i nikt się w tym nie dopatrywał znamion ubóstwa.
              • mgla_jedwabna Re: Przecież Was nie stac na drugie dziecko! 13.08.13, 23:59
                Jesteś pewna? Bo ja tak jadałam w podstawówce, a w domach koleżanek (na wsi, domy raczej skromne) patrzono na mnie dziwnie. A może to ja patrzyłam zbyt wygłodniałym wzrokiem na ich rosoły, schabowe i placki z trukawkamii?

                No, ale moja mama miała wybór "kupić kawałek mięsa na obiad czy zeszyty dziecku do szkoły". Częściej wybierała to drugie. Żadnej matce nie życzę takich dylematów, ale przed tym można się uchronić podejmując w porę rozsądne decyzje.

                (Moja sytuacja była skutkiem serii nierozsądnych decyzji, nie zdarzeń losowych.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja