urodziny

19.05.13, 10:06
Chodząc z synem na urodziny jego kolegów często spotykam się ze zwyczajem obdarowywania prezentami wszystkich dzieci gospodarzy. Syn ma prezent jedynie dla jubilata, my też zawsze zaznaczamy, że urodziny ma on a nie jego siostra. Nie pamiętam czegoś takiego ze swojego dzieciństwa. Jak jest u was?
    • slonko1335 Re: urodziny 19.05.13, 10:12
      Różnie-w przypadku naszych znajomych mamy zazwyczaj jakiś drobiazg dla rodzeństwa także, w przypadku obcych nam ludzi i dzieci niekonicznie.
      • ga-ti Re: urodziny 19.05.13, 10:26
        My podobnie. Jeśli przyjaźnimy się z rodzicami jubilata to zwykle również dobrze znamy się ze wszystkimi ich dziećmi i przynosimy pozostałym jakiś drobiazg. Dla dzieci 'obcych' nie.
        Podobnie działa w drugą stronę smile
    • ann.38 Re: urodziny 19.05.13, 10:55
      U nas chyba podobnie jak u poprzedniczek- nie zawsze, ale i nie jest nam ten zwyczaj obcy. Zależy od sytuacji.
    • estragonka Re: urodziny 19.05.13, 11:50
      jak idziemy do dzieci ktore wiem ze maja rodzenstwo to do prezentu kupuje np jajka niespodzianki w liczbie solenizant plus ilosc rodzenstwa. ale zadnych normalnych prezentow rodzenstwu nie daje.
      • 77kunda Re: urodziny 19.05.13, 17:04
        prezentów rodzeństwu zazwyczaj nie daję lecz np czekoladę dla młodszego rodzeństwa zazwyczaj dajemy
    • eliszka25 Re: urodziny 19.05.13, 17:11
      prezentow dla wszystkich ani nie daje, ani nie dostaje. jesli idziemy na urodziny do dziecka znajomych, to najczesciej rodzenstwo dostaje jakies slodycze i w druga strone dziala tak samo. jesli syn idzie do kolegi/kolezanki ze szkoly na urodziny, to niesie prezent tylko dla jubilata i jego goscie zachowuja sie tak samo. na cale szczescie.
    • thegimel Re: urodziny 19.05.13, 18:40
      Prezent właściwy otrzymuje solenizant, ale rodzeństwu kupujemy jakąś pierdołę żeby mu przykro nie było.
    • chipsi Re: urodziny 20.05.13, 10:06
      Jakaś czekolada dla brata/siostry jubilata ok, nic więcej. Zaskoczona byłam reakcją znajomej, której córka obchodziła 7-me urodziny i przyszły do niej koleżanki z klasy. Znajoma była oburzona że jej 5-letniemu synowi sprawiono przykrość bo prezenty dostała tylko siostra... No ja nie pojmuje żeby dziecku nie potrafić wyjaśnić że to nie on jest jubilatem tego dnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja