leokadiaxx
20.05.13, 11:16
Mam dokładnie dwie takie osoby w najblizszej rodzinie z którymi kontakt doprowadza mnie do rozstroju żołądka. Zawsze odchorowuje te spotkania. Jest to bliska rodzina i niestety nie mogę sie z nimi nie widywac wcale i tak robie wiele by ograniczac kontakt do minimum co swoją drogą powoduje animozje żale i pretensje. Gdy bywam już czasami zmęczona psychicznie potrafią mi przychodzic do glowy ekstremalne mysli typu że chyba tylko po ich smierci moglabym bym ewentualnie odetchnąć bo dopóki zyją bede miała .Jedym slowem bardzo toksycznie.Czy macie takich ludzi w bliskim otoczeniu/rodzinie i jak sobie dajecie radę z tymi relacjami?