toksycznie w najblizszej rodzinie

20.05.13, 11:16
Mam dokładnie dwie takie osoby w najblizszej rodzinie z którymi kontakt doprowadza mnie do rozstroju żołądka. Zawsze odchorowuje te spotkania. Jest to bliska rodzina i niestety nie mogę sie z nimi nie widywac wcale i tak robie wiele by ograniczac kontakt do minimum co swoją drogą powoduje animozje żale i pretensje. Gdy bywam już czasami zmęczona psychicznie potrafią mi przychodzic do glowy ekstremalne mysli typu że chyba tylko po ich smierci moglabym bym ewentualnie odetchnąć bo dopóki zyją bede miała .Jedym slowem bardzo toksycznie.Czy macie takich ludzi w bliskim otoczeniu/rodzinie i jak sobie dajecie radę z tymi relacjami?
    • kobieta306306 Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 11:18
      jeśli nie jest to mąż, czy dziecko, to można się odciąć.
      Od męża zreszta też wink
      • leokadiaxx Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 11:24
        Nie da się odciąć poniewaz druga strona nie przyjmie tego do wiadomości, bedzie dzwonic nachodzic, awanturowac sie zasypywac zalami i pretensjami,nie odpusci, mozna by wyjechac na inny kontynent i nie odbierac telefonow ale nie jestem w stanie tego zrealizowac.
        • panirogalik Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 12:07
          Kotuś, no i co z tego, że druga strona będzie nacierać? Nie otwierasz drzwi, niech kwitnie pod drzwiami choćby tydzień, nie odbierasz telefonów i już. Na spotkaniach rodzinnych strzelasz focha i z daną osobą rozmawiasz tylko tyle ile musisz. Kto to jest, jesteś zależna od tych osób finansowo, pomagają ci jakoś? Albo najlepiej, poproś o pożyczkę sporej sumy pieniędzy i powiedz, że oddasz kiedyś jak już będziesz mogła- to jest bardzo dobry sposób na rozluźnienie kontaktów.
    • dorotakatarzyna Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 11:27
      A może by się tak pokłócić, żeby się obrazili? Będzie spokój na jakiś czas.
      • leokadiaxx Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 11:30
        Tak pod warunkiem ze sa to osoby ktore sie obrazają i w wyniku focha przestaja odzywac a te moje dwie toksyczne beda wsciekle i tym bardziej bedą nacierac,nigdy sie nie odetną chocby na chwile.
    • tully.makker Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 12:00
      To tak naprawde masz problem, skoro nie potrafisz sie odciac od toksyn. Najprawdopodobniej jednak cos tam ci to "robi"
      • leokadiaxx Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 12:09
        Powiem tak chodzi o dwie matki , od matek generalnie rodziców nie jest łatwo sie odciąc taka jest prawda, to nie jest wujek Staszek
        a ktos z was juz wyzej napisał ze nawet od męza mozna bez problemu się odciąć a wyjątkiem jest dziecko. Wiec patrzac na to w drugą stronę matka nigdy nie da sie odsunąc calkowicie odizolowac od dziecka niezaleznie ile to dziecko lat ma, wiec to jest trudny temat i udawac ze to takie proste nie ma po co.
        • z_lasu Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 12:38
          > Wiec patrzac na to w drugą stronę matka nigdy nie da sie odsunąc calkowicie odizolowac od
          > dziecka niezaleznie ile to dziecko lat ma,

          Nie, nie. Źle to zrozumiałaś. Jeśli masz na stanie niepełnoletnie dziecko to nie możesz się od niego odciąć. Np. od nastoletniego narkomana. Ale już od dorosłego dziecka, które Ci z życia robi piekło możesz jak najbardziej.

          > Powiem tak chodzi o dwie matki , od matek generalnie rodziców nie jest łatwo sie odciąc
          > taka jest prawda,

          Ja się odcięłam od matki na ładnych kilka lat. Z ojcem spotykałam się prawie wyłącznie w moim domu, matka miała do niego zakaz wstępu. Kurtuazyjne wizyta na święta, matka widziała, że jak przegnie przy świątecznym stole to wyjdę i nie wrócę przez wiele miesięcy. Terapia szokowa pomogła, dziś mam całkiem sensowną relację z matką.
        • tully.makker Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 22:30
          Ja ze swoja matka nie widywalam sie kiedys przez 2 lata po tym jak przegiela. Pomoglo, od tego czasu sie bardziej pilnuje, a jak zaczyna wylewac toksyny, to reaguje stanowczo i malo przyjemnie.
    • thorgalla Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 12:05
      Jakbyś naprawdę chciała to byś się odcięła.
      Unikać rodzinnych spędów,nie odbierać telefonów,jak łomoczą w drzwi to wzywać policję.
      A tak się męcz kobieta,skoro ci z tym dobrze.
    • scarlett.o-hara Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 12:23
      E tam, gadanie... odciąć się. Czasami naprawdę jest trudno. Ja mam toksycznych teściów, a mąż (jedynak)rodziców. Takich, co to wszystko wiedzą najlepiej, a już najbardziej wnerwił mnie tekst "bo my wiemy lepiej, jak wy macie żyć".
      Niestety są to dziadkowie mojej córki i nie mogę zabronić się im widywać z nią, a jej z nimi. Tak więc kontakty ograniczyliśmy do niezbędnego minimum, a córkę zawozimy do nich, dziadek odwozi. Mieliśmy dosyć ingerencji w nasze życie, mimo że z nimi nie mieszkamy. Według nich to jesteśmy patologia i nie oszczędzamy bo:
      - nie tak myjemy naczynia (zmywarka),
      - nie czytamy dziecku bajek (nieprawda),
      - nie chodzimy na spacery (nieprawda) - dla dziadka tylko i WYŁĄCZNIE spacerem jest kwitnięcie przez godzinę na placu zabaw w piaskownicy (córka ma 5 lat, ileż można, ją to już mało interesuje),
      - butów też kupić nie umiemy, przez co pewnego lata córka miała aż 6 par, z których zaraz wyrosła,
      - stojąca na szafce butelka od piwa byłą powodem do zrobienia nam awantury, że jesteśmy alkoholikami,
      - dziadek wybrał już studia dla wnuczki i jakich języków ma się uczyć itp. itd.
      Dobrze, że mieszkanie kupiliśmy daleko od nich (też zła lokalizacja, nie takie kolory ścian, za mało mebli, awantura, że nie pytaliśmy ich o zdanie i zgodę - my spłacamy kredyt, nie oni), bo jeszcze by sprawdzali czy na pewno o godz. 22 mamy już wyłączone światło.... Mogłabym wymieniać i wymieniać.
      Piszecie, odciąć się, całkowicie się nie da. Ustawialiśmy już ich nie raz do pionu, były czasem ostre wymiany zdań, ale to był spokój na miesiąc, dwa i ... od nowa. Tacy są. Unikamy drażliwych tematów albo zmieniamy temat jak coś zaczynają drążyć. Wizyty rzadkie, ewentualnie telefon (kurtuazyjnie). Jednym uchem wpuszczać, drugim wypuszczać. Innej rady nie widzę.
      Pozdrawiam.
      • joasia33 Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 21.05.13, 09:21
        Scarlett, jesteś mną?wink Też mam męża jedynaka i takich teściów. Znam te teksty, hyhy. My po paru latach odcięliśmy się całkowicie. Teściowa przesadziła już ekstremalnie i nie ma, że rodzice, że dziadkowie. Koniec.
        Ale my jesteśmy zdania, że najważniejsza jest nasza rodzina, czyli my dwoje i nasze dzieci. A reszta niech się odchromoli. Dojrzeliśmy, a najlepsze, że nasze dzieci z namismile.
        Zatem DA SIĘ.
    • lonely.stoner Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 15:25
      tak sobie czytam i dochodze do wniosku ze problem lezy nie w kontaktach z toksycznymi osobami tylko z zalezna osobowscia. Zalezna osobowsc pozwoli na niechciane kontakty, pozwoli sobie zrobic awanture, wyladowac na sobie frustracje, itd. Podda sie temu czego chce druga strona, zamiast wyraznie postawic granice i sie ewentualnie odciac. Skoro nie mieszkacie razem- to naprawde problem stanowi jedynie twoja osobowosc i uleglosc.
      • leokadiaxx Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 15:34
        A ja uwazam to za duzo bardziej skomplikowane gdy mowa o najblizszej rodzinie o rodzicach.Mimo wszystko jest to inna relacja niz z ciotką szwagra. W teorii wszystko ładnie i bezkolizyjnie mozna załatwic poprostu wyjsc i sie nie pojawic przez najblizsze 20 lat a w zyciu nie jest to takie łatwe.
        • a-inka Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 16:07
          Wszystko się da,tylko trzeba dojrzećsmile
          Miałam takich eks teściów,w pewnym momencie miarka się przebrała i ja,osoba naprawdę spokojna,wywaliłam ich za drzwi,a potem nie otwierałam tych drzwi.I gdzieś miałam,że to dziadkowie moich dzieci,nawiasem mówiąc,dzieci az tak bardzo nie ucierpiały na braku kontaktów z owymi dziadkami,nawet im to na dobre wyszło.
          Teraz w ogóle wszyscy nas kochają,bo mieszkamy daleko,ale taka wypadkowa,tak się akurat złozyło,nie ukrywam,że dobrze mi z tym i spokojnie.
        • z_lasu Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 16:45
          Ale jesteś jakoś życiowo od nich zależna? Finansowo, lokalowo? Albo oni wymagają już stałej opieki? Jak nie, to naprawdę problem jest w Twojej głowie. Na pewno jest to trudniejsze emocjonalnie niż w przypadku dalekiej ciotki, ale w warstwie technicznej jest dokładnie tak samo proste - nie otwierasz drzwi, nie odbierasz telefonów, dzieciom ew. coś tam wytłumaczysz, bierzesz głęboki oddech i czujesz ulgę. I nie musi to być zaraz 20 lat, czasem wystarczy kilka miesięcy.
        • sofi75 bzdura! 20.05.13, 16:52
          Mozna, naprawde.

          Wlasnych rodzicow widuje raz do roku.

          A przeciez tez nie podobal im sie moj maz (uwazaj na niego!), wystroj mieszkania (tam sie nie da mieszkac! - przeciez nikt im nie kaze), kulinaria serwowane na stole (czy wy musicie tak widziwiac?) etc.
        • sofi75 Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 16:53
          Mozna, naprawde.

          Wlasnych rodzicow widuje raz do roku.

          A przeciez tez nie podobal im sie moj maz (uwazaj na niego!), wystroj mieszkania (tam sie nie da mieszkac! - przeciez nikt im nie kaze), kulinaria serwowane na stole (czy wy musicie tak widziwiac?) etc.
    • guderianka Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 16:07
      Mam
      Dostrzegam od niedawna
      Radzę sobie z trudem, stresuje mnie to, staram się nie przejmować-mam duże wsparcie w Meżu, który emocje przekłada na język rozumu, to bardzo pomaga
    • goodnightmoon Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 17:25
      Po prostu szczerze im to powiedz, ze kontakt z nimi doprowadza Ciebie do rozstroju nerwowego, ze nie podobaja Ci sie takie czy inne zachowania i potrzebujesz od nich odpoczac. Albo list napisz.
      • ledzeppelin3 Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 17:30
        MOŻNA się odciąć, jak nie jesteś w stanie, to widać nie masz potrzeby.
        Można nie brać od nich pieniędzy.
        Można nie odbierać telefonów.
        Można nie wpuszczać do domu.
        Jeśli tego nie robisz, to być może jesteś uzależniona od reakcji przemocowych.
        • heca7 Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 22:05
          Ja myślę, że można się odciąć ale osobiście tego nie potrafię. Wiem co powinnam ale ...nie potrafię. Wiele osób rzuca tylko "odciąć". A znacie DDA? Czy im wystarczy powiedzieć "odetnijcie się" ? I tu jest tak samo. Toksyczność nie pojawia się z dnia na dzień kiedy jesteśmy dorośli. Ona zwykle jest elementem naszego wychowania. Człowiek odpowiednio "wytresowany" z klatki sam wyjść nie umie nawet kiedy drzwi są otwarte.
          • blond_suflerka Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 21.05.13, 09:03
            Oczywiście masz rację. I dlatego osoby zdrowe, które miały normalnych rodziców tak się 'głupio' dziwią i mówią 'no ja tego nie rozumiem. jakby mi ktoś robił krzywdę to po prostu zerwałabym kontakty'. Tylko, że oni wychowywani w sposób prawidłowy mieli szansę wykształcić się jako jednostka autononiczna i takie też decyzje potem podejmują. Tymczasem dziecko toksycznego rodzica od małego jest tresowane do tego, żeby być podporządkowanym humorom i emocjom mamusi albo tatusia, nie dostało zgody ani wsparcia w budowaniu swojego 'ja', swojej niezależności, wiary w swoje kompetencje i możliwości. I tak naprawdę potem jako dorosły jest gdzieś do tej matki uwiązany, na wielu różnych poziomach. Do tego jeszcze wyuczone odczuwanie winy za każdym razem, jak zrobi coś co rodzicowi się nie podoba. Wyrwać się z tego to niezła orka, dużo cierpienia i łez. Niestety, nie dzieje się to w sekudnę po otrzymaniu, mądrych skądinąd rad typu 'odetnij tę popowinę i zostaw kogoś kto zatruwa Ci życie'.
            • bri Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 21.05.13, 09:48
              Dokładnie.
    • guderianka Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 20.05.13, 22:10
      I odcięcie ma spowodować uzdrowienie ? Będzie lepiej, lżej ? Gucio prawda.
      Trzeba konfrontować, racjonalizować, przyjmować osobę taką jaka ona jest przepuszczając to co mówi robi-przez gruby pancerz
      Pomijam przypadki drastyczne-przemocowe, alkoholiczne i inne -iczne
      • tully.makker Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 21.05.13, 08:55
        Alez prawda. 2 lata samotnej refleksji bardoz pomogly mojej matce.
        • guderianka Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 21.05.13, 09:52
          Twoja matka nie jest matką wszystkich. Nie na każdego dobrze działa izolacja.
      • ledzeppelin3 Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 21.05.13, 09:10
        > I odcięcie ma spowodować uzd> Trzeba konfrontować, racjonalizować, przyjmować osobę taką jaka ona jest przepu

        > Trzeba konfrontować, racjonalizować, przyjmować osobę taką jaka ona jest przepu

        > szczając to co mówi robi-przez gruby pancerz

        Szkodliwa nieprawda. W ten sposób grasz dalej w grę pt "wzajemne relacje". Niektóre relacje trzeba po prostu zerwać. Bo inaczej jest się manipulowanym w nieskończoność. Dlaczego mam narażać się na codzienny kontakt z manipulatorem i przepuszczać go przez pancerz, konfrontować, skoro NIE MAM NA TO OCHOTY ANI SIŁY? Aaaa, już wiem. Bo to być może wasza matka!
        • guderianka Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 21.05.13, 09:55
          A kto mówi o codziennym kontakcie ?
          Ograniczenie a nie wykluczenie to dwie różne kwestie
          Nie wiadomo co komu jest potrzebne. Mi wystarcza ograniczenie i dozowanie, nie mam ochoty na izolację bo w moim przypadku nie jest konieczna i nie przyniosłaby mi pożytku
        • bri Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 21.05.13, 09:56
          To prawda, niektóre relacje trzeba zerwać, ale samo zerwanie nie spowoduje automatycznie uzdrowienia psychiki osoby, która przez lata była wychowywana do zależności od toksycznych rodziców. Niektórzy ludzie chociaż fizycznie nie mają kontaktu z takimi rodzicami do końca życia słyszą w głowie ich głos, czegokolwiek nie robią.
          • ewam42 Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 17.06.13, 16:34
            Oj sytuacja raczej bez wyjścia. Sama mam podobnie- jestem jedynaczka starszych rodziców (Tata juz nie żyje) a matka trzymała mnie pod koszem, na smyczy i w kagańcu. Moim obowiązkiem było realizowanie jej ambicji i planów oraz przynoszenie hluby. Teraz mam 42 lata a ona nadal siedzi na mnie jak krosta mimo ze jestem niezależna. Ciagle łapie sie na tym ze myśle "a co na to powie moja mama". Mam jedno dziecko moja mama uważała ze taki model jest najlepszy a żyłem podszyta strachem co powie jak urodze drugie. No i nie urodzilam. To głupie myślenie albo silne- doskonale Cię rozumiem.
    • ganesza Re: toksycznie w najblizszej rodzinie 17.06.13, 18:05

      żeby nie było, przeczytałam cały wątek.
      i tak mi się nasuwa:
      1. dla tych, którzy wierzą w coś, niech będzie 'wampiryzm emocjonalny', tj. po kontakcie z osobą toksyczną, na poziomie poza racjonalnym, bo racjonalnie to ja jestem ponad,
      czują się całkowicie wyczerpani - zamknąć obwód w kontaktach z takimi osobami. wiem, brzmi dziwnie, ale radzę spróbować. zamknięty obwód znaczy nóżki w niesymetrycznego iksa (kostki u nóg się stykają skrzyżowane), rączki splecione. jesli ktoś korzysta z naprawdę dobrego psychoterapeuty to zauważy, że oni tak odruchowo się 'zamykają'.
      2. asertywność, asertwyność i jeszcze raz asertywność. dobre szkolenie (mało takich), można znaleźć dużo sensownych materiałów w sieci i zacząć stosować. informacje o szkoleniach też dostępne w sieci.
      3. mamy tak zjechaną psychikę przez takie a nie inne wychowanie i nic nie pomoże. pomoże. mądra psychoterapia (o taką trudno), mądra lektura, sporo propozycji na forum życie rodzinne, a na początek Cztery umowy, autor don Miguel Ruiz. dostępne w tej chwili w internecie w różnych ksiegarniach. jezeli przeczytanie don Migulela nic nie zmieni to zdecydowanie mądra psychoterapia. ale don miguel spowodował wielki przełom u wielu znanych mi osób.
      dla tych, którzy/które kochają nadmiernie, polecam don miguela ścieżka miłości. bardzo trzeźwiąca lektura.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja