obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly plakal

21.05.13, 12:30
sytuacja miala miejsce w Niemczech, ale mysle, ze rownie dobrze mogla wydarzyc sie wszedzie. poszlam z dziecmi na zakupy. syn jest w sklepach bardzo niespokojny (niecale 14 miesiecy) bo chce od razu wszystko jesc. w niektorych slepach dostaje od razu a to bulke a to plasterek kielbasy i jest szczesliwy. w niektorych sklepach nie ma tkiego serwisu. kiedys bralam corce bulke lub kielbaske i dawalam do zjedzenia i placilam potem. od niedawna nie mozna juz niczego otwierac przed zaplaceniem. syn wiec byl nerwowy i marudzil bo wszystko chcialby najlepiej zjesc. gdybym wziela mu cos z domu do jedzenia, wywalilby to i chcial to co koszyka. zaplacilam wiec i zaczelam potem pakowac wszystko z koszyka do wozka. mlody zaczal beczec bo mu sie nudzilo a i jesc chcial. w tym momencie placacy przy kasie starszy pan zaczal sie unosic, ze to nie do pomyslenia zebym dziecku pozwalala na takie zchowanie, ze mam wychodzic ze sklepu, ze to nie do pomyslenia zeby dziecko sie tak darlo. zaptalam sie go czy dla niego to dziwne, ze male dzieci placza? czy nie wiem o tym, ze to normalne? powiedzialam mu, zeby sie uspokoil. zaczal pod nosem syczec. w sklepie cisza. nikt sie nie odezwal. facet poszedl i powiedzial mi, ze niektorzy dzieci nie powinni miec jak nie potrafia sie z nimi dac rady. gdy wyszlam, spytalam sie go czy mu nie wtyd tak sie zachowywac, jaki przyklad daje dzieciom taki zachowanie. powiedzialam mu, ze mam nadzieje, ze nie ma do czynienia z dziecmi bo byloby im szkoda. powiedzial mi, ze dziecko mozna tak wychowac zeby nie plakalo. wyzwal mnie od idiotek. powiedzialam mu ze nie mam zamiaru siedziec przez nastepne lata w domu i nie wychodzic z niego by tacy ludzie jak on mieli spokoj (poza tym nie mam innej mozliwosci by pojsc sama na zakupy, gdy maz jest w domu, jest za pozno). powiedzialam mu, ze jak nie przestanie to dzwonie na policje. wzial rower i pojechal i jeszcze zawolal za mna zem glupia krowa. po calym zajsciu zaczelam sie telepac z nerwow. podeszlo do mnie wiele kobiet, starszych, mlodszych (zaden facet) i zaczelo pocieszac. uslyszalam wiele milych slow. jedna pani powiedziala, ze lepiej miec psa w dzisiejszych czasach, jakby szczekal to wszyscy pytali sie dlaczego biedny tak szczeka. a dziecko to juz najlepiej z domu nie wypuszczac. z corka mialam podobne histrorie, zarowno w Polsce jak i w Niemczech. smutno mi bo coraz czesciej widze, ze dzieci kazdemu przeszkadzaja. smutne czasy nadeszly.
    • rhaenyra Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:34
      imo niepotrzebnie wdawalas sie w dyskusje z idiota

      i niepotrzebnie robisz z tego "znak czasow "
      bo patrz jeden idiota sie czepil a kilka osob pocieszalo
      wiec chyba nie jest tak zle co nie ?smile
      • e-milia1 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:38
        to fakt. ale takie sytucje zbyt czesto maja miejsce. z opowiadan kolezanek i tego co sama obserwuje, widze, ze zbyt czesto. wiem, powinnam go olac, ale zbyt duzo mi powiedzial zanim sie wogole zdarzylam odezwac.
        • rhaenyra Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:40
          idiotow jest malo, ale sa rownomiernie rozlozeni i przez to wyraznie widocznych
        • skarolina Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:26
          e-milia1 napisała:

          > to fakt. ale takie sytucje zbyt czesto maja miejsce. z opowiadan kolezanek i te
          > go co sama obserwuje, widze, ze zbyt czesto.

          Ja też obserwuję takie sytuacje, ale mają one miejsce w konkretnych przypadkach - nie zdarza się to z tego powodu, że dziecko wrzeszczy, tylko dlatego, że dziecko wrzeszcz/biega/przeszkadza, a matka kompletnie na to nie reaguje, bo "to przecież dziecko, a dziecko tak ma". Nigdy nie widziałam, żeby ktoś zwrócił uwagę matce, która próbuje spacyfikować wrzeszczące dziecko, mającej na uwadze komfort nie tylko swój i dziecka, ale i osób otaczających. W takich sytuacjach obserwuję raczej chęć pomocy i zagadywanie dziecka (czasem mało udolne, ale pełne dobrych chęci).

          Tak, macie rację - to jest znak czasów - od kiedy matki uważają, że dzieciom wszystko wolno, takie uwagi się pojawiają.

          I mam pełną świadomość, że 14-miesięczniak ryczy. Ryczy, bo inaczej nie potrafi, ale jeśli mamusia nie reaguje, tylko jeszcze się oburza, że komuś to przeszkadza, to niech się nie dziwi, że nie wszyscy są dla niej przychylni.
          • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:45
            >Tak, macie rację - to jest znak czasów - od kiedy matki uważają, że dzieciom wszystko wolno, takie uwagi się pojawiają.

            I mam pełną świadomość, że 14-miesięczniak ryczy. Ryczy, bo inaczej nie potrafi, ale jeśli mamusia nie reaguje, tylko jeszcze się oburza, że komuś to przeszkadza, to niech się nie dziwi, że nie wszyscy są dla niej przychylni.

            Podpisuję się pod Tobą.
            Współczesne mamusie myślą, że wszystko im wolno.
            • annajustyna Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:10
              A jakbys miala zamiar zareagowac? zakneblowac 14-miesieczniaka czy jak?
              • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 19:29
                Uspokoić, a jak się to nie udawało nie to wyjść ze sklepu (kolejki sklepowej), nie każdy ma ochotę na słuchanie darcia ryja.
                • annajustyna Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 19:37
                  W czasie wychodzenia ze sklepu tez by sie darl. A poza tym pewnie miala zakupy - powinna byla najpierw z wyjacym podejsc po kolei do regalow, odlozyc zakupy i wyjsc? Przypominam, ze dziecko caly czas by wylo...
                  • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 19:42
                    A co mnie to obchodzi? Jej bachor jej sprawa jak to załatwi, może po prostu zostawić wózek z zakupami na sklepie i wyjść.
                    A skoro bachor jak sama przyznaje zawsze wyje w sklepie to można rozważyć zakupy przez internet, w Polsce od dobrych kilku lat są dostępne, w cywilizowanych Niemczech tym bardziej.
                    • memphis90 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 20:06
                      > A co mnie to obchodzi? Jej bachor jej sprawa jak to załatwi, może po prostu zos
                      > tawić wózek z zakupami na sklepie i wyjść.
                      Tobie przeszkadza- Ty wyjdź. Proste?
                      • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 14:43
                        Ja nie przeszkadzam nikomu darciem ryja.
                    • e-milia1 nie wyje w kazdym tylko marudzi 21.05.13, 20:57
                      a bochorem nazywaj swoje dzieci jak je bedziesz juz mial. syn zaczal plakac po zaplaceniu jak przekladalam rzeczy z koszyka do wozka. beczal moze gore 5 minut.
                      • miakyee Re: nie wyje w kazdym tylko marudzi 22.05.13, 18:59
                        syn zaczal plakac po
                        > zaplaceniu jak przekladalam rzeczy z koszyka do wozka. beczal moze gore 5 minut

                        5 minut?? Dla kogoś kto nie ma małego dziecka to jest WIECZNOŚĆ. Ty masz ryk regularnie 24h/7 więc po prostu jesteś znieczulona/ wyłączasz się.
                • memphis90 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 20:06
                  > Uspokoić,
                  A jakieś konkrety?

                  > nie każdy ma ochotę na słuchanie darcia ryja.
                  Kobietę z płaczącym dzieckiem można przepuścić w kasie, nie będzie problemu z marudzącym malcem. Poza tym dzieci nie mają ryjów.
                  • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 14:44
                    Racja, tylko mordy.
                    • e-milia1 gazeto,musisz miec bardzo nieciekawe i smutne 22.05.13, 14:48
                      zycie. nikt cie nie kocha i nie zaprasza na kawe, jestes brzydkim, grubym i lysem samotnikiem. siedzisz tylko na gazecie i wymadrzasz sie i wyzywasz na innych smile ciekawa kiedy bedziesz mial Coming-out ...
            • drosetka Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 20:25
              życzę ci żebyś miała najbardziej rozwrzeszczanego bachora w okolicy, żeby wszyscy przechodzili na drugą strone ulicy jak będziesz szła z tą paskudą przez miasto, albo jeszcze lepiej żebyś nie wychodziła przez dwa lata z domu, po porodzie, a ludzie żeby zostawiali na klatce schodowej pogróżki, abyś w końcu uciszyła tego swojego bachora, bo zadzwonią po policję.....
              puknij się w głowe w dodatku, bo nie wiesz co to znaczy mieć dziecko i w ogóle zastanawiam sie co robisz na tym forum
              • m_incubo Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 20:48
                A ja mam nadzieję, że twoje życzenia do ciebie wrócą smile
          • 3-mamuska Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:48
            skarolina napisała:

            > e-milia1 napisała:
            >
            > > to fakt. ale takie sytucje zbyt czesto maja miejsce. z opowiadan kolezane
            > k i te
            > > go co sama obserwuje, widze, ze zbyt czesto.
            >
            > Ja też obserwuję takie sytuacje, ale mają one miejsce w konkretnych przypadkach
            > - nie zdarza się to z tego powodu, że dziecko wrzeszczy, tylko dlatego, że dzi
            > ecko wrzeszcz/biega/przeszkadza, a matka kompletnie na to nie reaguje, bo "to p
            > rzecież dziecko, a dziecko tak ma". Nigdy nie widziałam, żeby ktoś zwrócił uwag
            > ę matce, która próbuje spacyfikować wrzeszczące dziecko, mającej na uwadze komf
            > ort nie tylko swój i dziecka, ale i osób otaczających. W takich sytuacjach obse
            > rwuję raczej chęć pomocy i zagadywanie dziecka (czasem mało udolne, ale pełne d
            > obrych chęci).
            >
            > Tak, macie rację - to jest znak czasów - od kiedy matki uważają, że dzieciom ws
            > zystko wolno, takie uwagi się pojawiają.
            >
            > I mam pełną świadomość, że 14-miesięczniak ryczy. Ryczy, bo inaczej nie potrafi
            > , ale jeśli mamusia nie reaguje, tylko jeszcze się oburza, że komuś to przeszka
            > dza, to niech się nie dziwi, że nie wszyscy są dla niej przychylni.


            To co miała zrobić zakleic taśma??? Czy jak??? Zamknąć takiego malucha nie da rady od tak , albo co powiedzieć nie płacz bo ośmiu sie nie podoba hmmm ciekawe czy by posłuchał mamusi.
            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
            • m_incubo Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 20:25
              Pewnie, że tak.
              Uspokoić to się nie da, za młode i za głupie, ale nauczyć, że za każdym razem w sklepie MUSI dostać coś do szamania, to już żaden problem, bachor też jakoś w lot pojął, że sklep to od razu żarełko do łapy, bo inaczej ryk (o co w ogóle chodzi?? nie karmi go matka w domu?).
              A jak zacznie się domagać za każdym razem nowego LEGO zamiast parówy to co? Cały sklep ma słuchać?
          • crises Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 17:50
            Dokładnie tak. W życiu nie widziałam, żeby ktoś się czepił, jeśli widzi, że matka próbuje zrobić cokolwiek, pal licho skutek albo jego brak, ale przynajmniej się stara.
            • franczii Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 05:30
              Matka stoi przy kasie z wozkiem zakupow, za nia ogonek innych kupujacych. No ale zamiast placic matka rzuca sie do uspokajania dzidzi zeby udowodnic innym ze jest dobra matka i pokazac ze sie stara. Dziecka i tak nie uspokoi bo nie da mu tego co dziecko chce, za zakupy nie zaplaci a panstwo w ogonku zamiast kilku minut oczekaja kwadrans, przy akompaniamencie wycia.
          • m_incubo Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 20:20
            10/10
      • iwoniaw No właśnie, trafiłaś na jednego frustrata i grupę 21.05.13, 12:39
        osób, które cię pocieszały - nie jest chyba tak źle? wink
        Facet może miał zły dzień, a może jest po prostu wredny i się wyżywa na przypadkowych ludziach, bo rodzina już dawno zwiała od niego, nie mogąc tego wytrzymać? Nie wdawaj się na drugi raz w polemikę, nie zrobiłaś ani ty ani dziecko niczego strasznego.
    • chipsi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:38
      Starsi panowie to jeszcze większa zaraza niż "stare baby". Przedwczoraj taki typ zajechał mojej córce rowerem drogę tak, że ta się wywróciła. Wyjechał ze ścieżki podporządkowanej ale to oczywiście córki wina bo "to nie miejsce do nauki jazdy" (córka ma jeszcze boczne kółka w rowerze). O komentarzach w kościele na temat "gadatliwych bachorów" nie wspomnę.
      • melancho_lia Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:41
        O we mnie kiedyś też wjechał jeden debil i jeszcze zwymyślał. A jechał na rowerze remontownym chodnikiem, gdzie dwie osoby ledwo sie mijały. Wjechał mi w plecy (nioslam córkę na rękach) i jeszcze mial pretensje, ze mu pod koła weszlam.
      • malila Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:42
        Widziałam ciekawszy przypadek: gość jechał na rowerze chodnikiem, wjechał w dzieciaka i jeszcze zwyzywał małego od gnojów, co nie patrzą, gdzie lezą.
        • melancho_lia Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:45
          To chyba ten sam co we mnie wjechał.
          • chipsi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:51
            To jakiś seryjny trąciciel, bo na chodniku też mnie już taki potrącił, zbluzgał, odjechał, wrócił i znowu zbluzgał (przestałam krzyczeć jak mnie nazwał gó...arą, toż to prawie jak komplement tongue_out)
            • lelija05 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:52
              Widocznie kursuje po całej Polsce.
              • noname2002 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 10:18
                Przez nasz park też przejeżdżał, wjechał w mojego syna i nas wyzwał. W parku nie wolno jeździć rowerami.
                Innym razem jadąc po chodniku mnie potrącił, wyzwał a jak ochłonęłam, to zauważyłam, że po drugiej stronie ulicy jest droga dla rowerów.
    • melancho_lia Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:39
      Nie przejmuj się. Mnie kiedyś też "napadł" facet przede mną w kolejce, ze nie potrafię nad dziećmi zapanować itp. A moi (4 lata i 6 lat) zwyczajnie sie nudzili w kolejce i chodzili sobie pod barierka (żadne chłopa nawet nie dotknęło) przy kasie.
      Za to jak wychodziłam to nie omieszkałam skomentowac by na przyszłość autem do sklepu wjechał- pan się zaparkował centralnie w drzwiach do sklepu na chodniku mimo, ze 10 m dalej jest wielki parking. No ale widać cięzko te dwie siateczki zakupów zanieść...
    • kerri31 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:41
      Wow, dostałaś od dziadka najgorszym niemieckim przekleństwem wink
      Co do zachowania Twoich dzieci, bo na końcu piszesz o córce, która zachowywała się podobnie: coś z nimi nie tak. Rozumiem zniecierpliwienie dziecka z tym wieku w sklepie, szczególnie przy kasie ale to, ze wszystko chce jeść i to nie przywiezione z domu tylko koniecznie ze sklepu jest dziwne. Popełniłaś gdzieś błąd, kupując mu pewnie na każdą zachciankę produkty, które wskazał swoim małym paluszkiem. Nie widziałam nigdy takiego zachowania dziecka w sklepie , mój syn gdy wjeżdżałam do sklepu wózkiem dostawał jakiś chrupek, jabłko, wafelek by miał zajęcie i nie marudził. Nigdy nie otwierałam mu produktów w sklepie (za które oczywiście zapłaciłabym przy kasie) , to dla mnie objaw nieodpowiedniego wychowania przez ciebie twoich dzieci. Znają słowo " Nie " ?
      Chyba nie.
      • e-milia1 oj, znalazla sie :) 21.05.13, 12:45
        w wielu niemieckich sklepach dzieci dostaja a tu kielbaske, a tam buleczke wiec sa przyzwyczajone. on nie rozumie, ze w tym nie dadza. za kilka tygodni sie nauczy. a co do otwierania-kazdy tak robil, niejeden dorosly wypil sobie w sklepie soczek a potem zaplacic. to najbardziej mnie tutaj zdziwilo jak przyjechalam, ze mozn zjesc bulke a potem uczciwie powiedziec, ze sie ja juz zjadlo i potem zaplacic.
        • kobieta306306 Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 12:51
          kiełbaska, bułeczka, soczek uncertain
          • melancho_lia Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 12:56
            oplułam monitor big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 13:58
              Monitorek.
              • madzioreck Re: oj, znalazla sie :) 22.05.13, 21:33
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Monitorek.

                big_grinbig_grinbig_grin
          • zona_mi Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 13:07
            Kobieto smile
            • marychna31 Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 13:36
              > Kobieto smile
              chyba kobietko smile
        • an_ni Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 13:13
          na drugi raz w sklepie w ktorym nie mozesz nic wyzebrac zatkaj dziecko swoim jedzeniem a nie sklepowym
          • malila Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 13:35
            an_ni napisała:

            > w sklepie w ktorym nie mozesz nic wyzebrac zatkaj dziecko swoim jedzeniem

            Właśnie, piersią dziecko zatkajwink
            • melancho_lia Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 13:40
              No nie, karmienie piersią w miejscu publicznym? Zgroza i zgorszenie wink
        • tully.makker Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 13:31
          To moze po prostu nie rob wiecej zakupow w sklaepi, ktory wbrew miejscowym zwyczajom nie ma ofetrty dla dzieci i gdzie personel nie potrafi obronic klientki przed agresywnym swirem?
          • gazeta_mi_placi Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 14:14
            Na czym polega oferta dla dzieci w sklepie spożywczym? Na darmowej niańce ? A personel ma za zadanie kasować towar i wydawać resztę, a nie wtrącać się do kłótni klientów.
          • klawiatura_zablokowana Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 15:08
            W jaki sposób wywnioskowałaś, że facet jest agresywnym świrem z faktu, że mu przeszkadzał płacz dziecka?
            Może go głowa bolała i nie wytrzymał. To od razu świr?
            • tully.makker Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 15:10
              W jaki sposób wywnioskowałaś, że facet jest agresywnym świrem z faktu, że mu pr
              > zeszkadzał płacz dziecka?

              Z opisu jego zachowania. Ktos, kto ocenia publicznie metody wychowawcze obcej ososby jest swirem, a obrzucanie kogos obelgami zaliczam do zachowan agresywnych, acz dopuszczam, ze dla ciebie obie te rzeczy sa calkowicie normalne.
            • memphis90 Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 20:09
              Jak ktoś jadąc rowerem jeszcze bluzga, to tak, to świr i pieniacz.
        • ewa_mama_jasia Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 13:36
          a co do otwierania-kazdy tak robil, niejeden dorosly wypil sobie w sklepi
          > e soczek a potem zaplacic.

          Nie każdy. I nie każdy tak uczy swoje dzieci. Mnie do głowy nie przyszło uczyć swojego syna jeść w sklepie rzeczy, które nie zostały zapłacone. Zawsze była jasna zasada, i to od małego: najpierw podajemy pani przy kasie, żeby zapłacić, a potem dopiero mozna jeść.
          Jeśli dziecko zbyt głodne, żeby wytrzymać dłuższe zakupy, to proponuję najpierw zjeść coś na szybko, hotdoga, kanapkę, a potem iść na zakupy. Albo robić przez internet, jeśli masz taka możliwość.
          Oczywiście nie rozgrzeszam faceta, zachował się niegrzecznie, ale przyznaj sama, nigdy nie zirytowało Cię płakanie / krzyk dziecka na ulicy, w tramwaju, w sklepie?
          No i szkoda zdrowia na pyskówki.
          • e-milia1 dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 13:40
            jak pisalam wyzej, corce dawalam kiedys w sklepie. czesto specjalnie szlam do sklepu by kupic jej bulke, ktora od razu mogla zjesc. nie bylam jedyna osoba, ktora tak robila. co zrobic gdy syn dostaje w piekarni bulke lub w sklepie kawalek wedliny? zabronic zjesc? nauczyl sie, ze jak idziemy na zakupy to dostaje jedzonko uncertain
            • ewa_mama_jasia Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 13:59
              Ja nie krytykuję Twojego podejścia. Tylko odniosłam sie do stwierdzenia, ze każdy tak postepuje. Właśnie po to, żeby uniknąć takich sytuacji, karmię wcześniej. A i na propozycje częstowania mi syna czymkolwiek przez obcych jestem ostrożna. Żeby w przyszłości nie było problemów (szczególnie jak mnie koło niego nie będzie).
              Natomiast gdyby syn wyrzucił jedzenie dane mu przeze mnie bo woli sklepowe, oj... nie dostałby zadnego.
              • gazeta_mi_placi Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 14:12
                I prawidłowo, Pan oczywiście nie miała prawa tak się zachowywać, ale autorka wątku ma rozpieszczone niewychowane dziecko, kiedy ma zamiar je nauczyć, że na pewne rzeczy trzeba czasem trochę zaczekać? W szkole czy w gimnazjum? Co to za matka, która daje rządzić sobą malutkiemu dziecku?
                • ewa_mama_jasia Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 14:24
                  Dziecko jeszcze małe, może nie wszystko rozumie. Szczególnie że częstują go w sklepach na tyle często, że się przyzwyczaił. Ja bałabym sie (szczególnie z malutkim dzieckiem) że naucze go brać poczęstunek od obcych i kiedyś weźmie od tej osoby, od której nie trzeba sad
                • to_ja_tola Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 16:00
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > I prawidłowo, Pan oczywiście nie miała prawa tak się zachowywać, ale autorka wą
                  > tku ma rozpieszczone niewychowane dziecko, kiedy ma zamiar je nauczyć, że na pe
                  > wne rzeczy trzeba czasem trochę zaczekać? W szkole czy w gimnazjum? Co to za ma
                  > tka, która daje rządzić sobą malutkiemu dziecku?


                  weź gazeta mnie ponownie nie rozśmieszaj...widac dziecka nie masz i goowno wiesz o wychowaniu.
                  A i dziecka nie znasz,więc nie pisz,że nie wychowane....


                  i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/480381baccc00e450dda9ed18befd6d9.gif?1329080203
                  • gazeta_mi_placi Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 16:31
                    Ależ kilka matek też zwróciło jej uwagę, nie tylko ja.
                    • to_ja_tola Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 16:48
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Ależ kilka matek też zwróciło jej uwagę, nie tylko ja.

                      ale to ty napisałaś(nie wiem skąd taki wniosek,bo dziecko ma dopiero 14mcy)że jest dzieckiem niewychowanym i rozpieszczonym.
                      • kota_marcowa Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 22.05.13, 00:36
                        > ale to ty napisałaś(nie wiem skąd taki wniosek,bo dziecko ma dopiero 14mcy)że j
                        > est dzieckiem niewychowanym i rozpieszczonym.

                        A nie jest?
                        Matka przepraszam za wyrażenie ale "zatykała mu do tej pory gębę" dając sklepowe żarcie. Sama go tak nauczyła. 14 miesięczniak to nie taki "debil" jak co poniektórym mogłoby się wydawać. Oczywiście to nie wina dziecka.
                        • franczii Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 22.05.13, 05:23
                          No ale co? A teraz sie uczy ze w niektorych sklepach nie wolno.
                • franczii Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 22.05.13, 05:20
                  o to za ma
                  > tka, która daje rządzić sobą malutkiemu dziecku?

                  No ale przeciez nie daje soba rzadzic. Dlaby soba rzadzic, gdyby ulegla rykom i otworzyla malemu niezaplacony soczek lub dala niezaplacona bulke. Poryczy kilka razy w sklepie a potem sie nauczy. Ale do tego czasu ryk trzeba bedzie jakos zniesc.
            • gazeta_mi_placi Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 14:01
              Żebrzecie czy jak?
              • imasumak Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 14:30
                A skąd wniosek, ze żebrzą?
                • gazeta_mi_placi Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 21.05.13, 15:47
                  Skoro dają jej dziecku darmową bułkę i wędlinkę.
                  • imasumak Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 22.05.13, 00:38
                    Jak dostajesz jakiś gratis w sklepie, tzn że wyżebrałeś?
            • madzioreck Re: dziecko wczesniej jadlo snaidanie 22.05.13, 21:39
              i chipsamico zrobic gdy syn dostaje w piekarni bulke lub w sklepie kawal
              > ek wedliny? zabronic zjesc? nauczyl sie, ze jak idziemy na zakupy to dostaje je
              > dzonko uncertain

              Zaraz, a to przypadkiem nie Ty decydujesz, co je Twoje dziecko? Zapychasz dzieciaka wszystkim, co mu pod nos podsuną? Jak go piwkiem poczęstują, to też "nie zabronisz"? Co to za argument w ogóle...?
          • kannama Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 14:51
            w restauracji tez jesz rzeczy niezapłacone...te wzięte na kredyt tez nie są twoją własnością...
          • franczii Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 15:08
            Ja tez tak dzieci swoje uczylam i one nigdy nie jadly w sklepie (co nie znaczy ze nigdy zadnej sceny nie urzadzilytongue_out) ale w innych krajach w sklepach maja zasady mniej sztywne i np. we Wloszech tez wiekszosc ludzi otwiera a potem dopiero placi.
        • m_incubo Re: oj, znalazla sie :) 21.05.13, 20:33
          Nie, nie za parę tygodni, nauczy się dopiero, jak przestaniesz to robić, nie wcześniej.
          Czyli prawdopodobnie nigdy.
          Od ładowania w siebie kiełbasek, bułeczek i innego jedzonka, a dopiero później płacenia za nie są knajpy, restauracje itp.
          W sklepie i markecie obowiązuje odwrotna kolejność. No chyba, że ktoś musi wiecznie żreć i przeżuwać. Wtedy epitet o krowie nie jest wcale aż tak chybiony.
      • imasumak Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:53
        14 miesięczne dziecko ma prawo jeszcze się tak zachowywać.
      • czarnakrowawkropkibordoo Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:27
        No, a w jaki sposób chcesz nauczyć dziecko słowa "nie", jeśli nie poprzez takie sytuacje. Nie dostało tego, co chciało, wyraziło złość, żal, frustrację. Uczyło się. Można było jeszcze odwrócić jego uwagę, ale wtedy to już nie byłaby lekcja przyjmowania odmowy i oswajania z negatywnymi emocjami.
        Pan zachował się gorzej, niż dziecko. On to dopiero ma braki w wychowaniu.
    • totorotot Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:42
      Po co się wdajesz w pyskówki z dziadyga? Już mu nie staje, zadba na niego nie poleci, do żadnej nie zagada czy są się zaprosić na kawę, więc walo teksty tej lala but ci się rozwala smile
      • a-ronka dziadyga ??? 21.05.13, 12:47
        bo STARSZY pan zwrócił uwagę na wrzeszczące dziecko ? Bo powiedział kilka słów prawdy mamusi,która nie potrafi uspokoić dziecka w sklepie i co to za zwyczaj ,że dziecko w sklepie MUSI jesc bo chce ?

        Sorki ale skoro ematki nie widzą w krzyku BACHORA nic złego a pan zwracający uwagę,to dziedyga to forum schodzi na psy.
        Zalała nas fala chamstwa w postaci młodych mamuś z małym mózgiem.
        • melancho_lia Re: dziadyga ??? 21.05.13, 12:49
          Forma w jakiej ów "starszy pan" dokonał tego zwrócenia uwagi czyni z niego chama i dziadygę.
        • e-milia1 a ty dzeci nie masz? nigdy ci nie marudzily? 21.05.13, 12:50
          czy zapomnialas jak to jest? jak go od glupich krow nie wyzwalam. mogl mi spokojnie zwrocic uwage, nie w taki sposob. moje dziecko w sklepie troche marudzilo, plakalo moze z 5 minut, raczej mniej...
        • kannama Re: dziadyga ??? 21.05.13, 13:01
          skoro wg ciebie wyzywanie kogoś od krów to zwrócenie uwagi to gratuluje...dzieci sa różne...jedne sa jak aniołki, inne trudno okiełznać...czasem to samo dziecko jednego dnia jest do rany przyłóż a innego ma sie ochotę je zamordować...rozumiem gdyby dziecko kogos biło, szarpało, ale skoro płakało to co miała matka zrobić? zakneblować? u nas na osiedlu też jest taki dziadek co każde dziecko dla niego za głosne...moja mama opowiadała, że jak jego dwie córki bawily sie na podwórku to indianie mogliby im krzyku pozazdrościć...ale wtedy to były JEGO dzieci i musiały sie wyszaleć...
          • rosapulchra-0 Re: dziadyga ??? 21.05.13, 13:15
            A-ronka to znana przedstawicielka szeroko pojętego chamstwa na tym forum. Jej uwagi należy lekceważyć szerokim, ciepłym strumieniem, innymi słowy, parafrazując: "nie dyskutuj z chamem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem" (prawda, jak prosto można dostosowywać to powiedzenie do sytuacji? wink)
            • a-ronka ................... 21.05.13, 14:43
              A-ronka to znana przedstawicielka szeroko pojętego chamstwa na tym forum.............No ja mam II miejsce.Pierwsze dzierżysz od lat ty i twój jad.
              Uważaj coby ci znów coś nie spałdo, nie opadło,nie trysnęło ropą...błeee.
              • rosapulchra-0 Re: ................... 21.05.13, 15:01
                Tak, tak, schlebiaj sobie. Cóż innego ci pozostało? big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: dziadyga ??? 21.05.13, 14:07
          >Zalała nas fala chamstwa w postaci młodych mamuś z małym mózgiem.

          Racja.
        • memphis90 Re: dziadyga ??? 21.05.13, 20:12
          > Zalała nas fala chamstwa w postaci młodych mamuś z małym mózgiem.\
          Taaa, młode mamusie powinny uczyć swoje BACHORY kultury od Ciebie na przykład big_grin
    • beliska Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:53
      Nauczyłas się jednego-nie wdawac się w dyskusje z takimi osobnikami, rzucić jedno ostrzejsze hasło, powalić spojrzeniem i odwrócic się zadkiem jakby nigdy nic. Nie ma reakcji na plucie, to i pluć przestaje. Do takich osób nic nie dociera, więc szkoda nerwów. To nie znak czasów, takie osoby były odkąd sięgam pamięcią czyli w zamierzchłe czasy własnego dziecinstwa.
    • rafa-kolorowa Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:54
      jest taki międzynarodowy gest:




      https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQKBGebCWz68tt4b_JPs3nCWNESeB5iL3fsByMi07N7G83yfVne2w



      next time use it
      • antyideal Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 12:58
        Lepszy i bezpieczniejszy - gdy jestes z dzieckiem to wazne- jest ignor.
        • bbuziaczekk Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:02
          Ja bym kazala mu spadac na drzewo albo do domu starcow.
          I wiecej bym uwagi na niego nie zwracala.
          A gdyby mi bardziej ublizal i wyzywal to bym powiedziala ze jak w tej chwili nie przestanie to wzywam policje i podam go o obraze publiczna.
          I tyle w temacie smile
    • lelija05 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:01
      Świrów nie brakuje, można się wku eee, rzyć, ale lepiej nie dyskutować, niewiadomo, czy ze słów nie przejdzie taki do czynów.
      • bbuziaczekk Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:08
        Albo bym mu powiedziala
        "Nie pamieta wol jak cieleciem byl"
        I kto tu jest niewychowany to widac.
    • rosapulchra-0 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:11
      Emilio, widać na twoim przykładzie, że przewrażliwienie starszych osób na punkcie małych, płaczących dzieci jest na całym świecie. Starszy pan wykazał się brakiem kultury wzmożonym dodatkowo przez irytację. Bo nie dość, że twój syn płakał, to ty jeszcze śmiałaś mu odpowiedzieć. No to dostałaś za swoje, w jego mniemaniu oczywiście.
      Inna sprawa, że w takich sytuacjach się po prostu nie dyskutuje, bo jak rzekł mędrzec: "nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem". Następnym razem zastosuj się do tej rady.
      I jeszcze inna sprawa - jeśli wiesz, że twoje dzieci potrafią się tak zachowywać w sklepie, jak opisałaś, to szykuj im jakieś smaczne przekąski i podawaj w sklepie. Malec wcale nie musi wiedzieć, że to jest przekąska przez ciebie w domu przygotowana, w końcu ma 14 miesięcy, więc jako dorosła osoba masz raczej więcej sprytu od niego, prawda?
      • kobieta306306 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:20
        " szykuj im jakieś smaczne przekąski i podawaj w sklepie"

        tak, od małego należy uczyć, że je się w sklepie.
        Póżniej chodzi taki jeden z drugim i żre w sklepie i soczek uncertain popija i nie widzi w tym nic dziwnego.
        • rosapulchra-0 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:06
          A co jest złego w tym, że małe dziecko będąc w swoim wózku lub w siedzisku wózka sklepowego je jakąś przekąskę lub pije soczek?
        • kannama Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:44
          a co w tym dziwnego? nagminnie nie jadam w marketach, ale napić mi się czasem zdarzy...i?
    • vocativa Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:19
      w tym momencie placacy przy kasie starszy pan zaczal sie unosic, ze to nie do pomyslenia zebym dziecku pozwalala na takie zchowanie.

      Bardzo mi przykro, że spotkały Cię nieprzyjemności, ale jak przeczytałam zdanie powyżej to dostałam głupawkiwinkTen pan sobie wyobraził, że jak się kategorycznie zakaże płakać 14-miesięcznemu dziecku to przestanie??wink
      • melancho_lia Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:23
        No, ja spotkałam kiedys pediatrę, który zaczął na mnie wrzeszczeć, ze moje 1,5 roczne dziecko płacze w gabinecie i stwierdził, ze dziecko płacze bo mu pozwalam (!!!).
        • vocativa Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:26
          Masakra!uncertain
        • kannama Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:48
          e tam...ja w szpitalu spotkałam lekarke, ktora kazała mi powstrzymac odruch wymiotny bo musi obejrzeć ranę w gardle... smile
        • noname2002 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 10:25
          Moja własna mama twierdziła, że mój syn jako noworodek i niemowlak mało sypiał(jak na niemowlę), bo go tak przyzwyczaiłam big_grin
      • annajustyna Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:17
        Wisz, sa tacy w Niemczech, co egzekwuja, by pies szczekal gora 10 munit dziennie...Bo jak nie, to skarga i sad!
    • franczii Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:22
      Nigdy mnie to nie spotkalo. Zdarzalo sie ze moje dzieci wyly w jakims miejscu ale nikt nigdy zlego slowa nie powiedzial, zawsze spotykalam sie ze zrozumieniem a nawet proba pomocy w uspokojeniu dzieci.
      Jedyny twoj blad to to, ze sie probowalas przed gosciem wytlumaczyc i mu przemowic do rozumu. Nigdy tego nie rob, rob swoje i nie zwracaj uwagi.
      • 3-mamuska Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:39
        Nie potrzebne po wyjściu ze sklepu wdalas sie w dyskusje...
        Zwróć tylko uwagę żeby dziecka nie nauczyło sie łagodzić emocje jedzeniem, pózniej moze być tak ze będzie zajadac stres i nadwaga gotowa.

        Normalne jest ze jeszcze przed zaplaceniem otwieram opakowanie i daje dziecku coś do łapy.
        Czasem wypije soczek i pani przy kasie pyta czy wyrzucić opakowanie.
        Jesli kupuje 10 bulek to urywam z jednej kawałek więc i sztuka sie liczy.
        Z czasem odzwyczajam od tego, bo juz kilkulatek zrozumie i poczeka.
        Ale z maluchem do lat 3 ,robiąc wielkie zakupy to i pić sie chce i zglodniec. A idąc do sklepu nie zabieram nic, żeby mieć miejsce na kupione rzeczy.

        Nigdy nie dane owoców czy czego na "wagę" bo nie wiem ile wagowo na 1 owoc.
        Ale kupując 2litry wody i wypije polowe i tak zapłacę za całość.
        Koleżanka w ciąży w supermarkecie pierwsze co otwierała słoik z kiszona kapustą i dopiero robiła zakupy.

        A pan cham i prostak. Co tu dużo mówić.
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
    • olena.s Smutna będzie przyszłość 21.05.13, 13:28
      nacji, które traktują dzieci jak dopust boży.
      • gazeta_mi_placi Re: Smutna będzie przyszłość 21.05.13, 14:04
        Jak zwykle bzdurzysz po swojemu. W dawniejszych czasach małe dzieci były traktowane dużo gorzej niż obecnie i jakoś narody przetrwały.
        A teraz udogodnienia dla matek z małymi dziećmi na niemal każdym kroku i w krajach rozwiniętych (gdzie tych udogodnień najwięcej) dzietność jedna z najmniejszych.
        Za to tam gdzie nie ma żadnych udogodnień i życie to prawdziwa szkoła przetrwania rodzi się najwięcej dzieci.
      • rosapulchra-0 Re: Smutna będzie przyszłość 21.05.13, 14:08
        olena.s napisała:

        > nacji, które traktują dzieci jak dopust boży.

        Święte słowa!
    • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 13:55
      Ten Pan był Niemcem? Niestety Niemcy nie lubią Polaków. Podejrzewam, że gdybyś była Niemką Pan by złego słowa nie powiedział.
      A swoją drogą skoro znasz swoje dziecko na tyle, że wiesz że w sklepie będzie chciało jeść czemu przed wyjściem do sklepu po prostu go porządnie nie nakarmisz?
      Ja nie spotkałam się z czymś takim w sklepie (mieszkam w Polsce), wprost przeciwnie na ogół matki i ojcowie z małymi dziećmi są przepuszczani nawet bez próśb przez innych klientów w kolejce, a widziałam nawet w sklepie obok mnie jak ekspedientka rzuciła takiemu maluchowi gratisowy cukierek.
      Nie ma też problemu ze zjedzeniem lub wypiciem czegoś o ile opakowanie dasz w kasie do skasowania i zapłacisz.
      Zdarzało mi się wielokrotnie robić zakupy na kacu i pić pyszny sok z jabłek chodząc po sklepie. Nikt nigdy uwag nie robił, a butelkę z soku zawsze uczciwie kasowałam wraz z innymi zakupami.
      • kerri31 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:16
        gazeta_mi_placi
        Twój limit odpowiedzi się wyczerpał, nie wnosisz do dyskusji nic poza zamieszaniem, zamknij się w końcu.
        • kota_marcowa Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 00:46
          zamknij się w końcu.

          Bo ty tak mówisz?tongue_out
    • eliszka25 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:04
      ale czym ty sie przejmujesz? jednym starym chamem? ja rozumiem, ze sie zdenerwowalas, bo mnie by tez zatrzeslo w danym momencie, ale nie ma co przezywac i roztrzasac, tylko trzeba zapomniec. nastepnym razem nie wdawaj sie w dlugie dyskusje, tylko utnij temat albo zaproponuj, zeby sprawil, ze dziecko przestanie w tej chwili plakac, skoro taki madry big_grin

      inna kwestia, to przyzwyczajenia dziecka. kiedy ja szlam ze swoimi chlopakami do sklepu, to zawsze mialam w torebce wode w bidonie i cos do przegryzienia w pudeleczku na wypadek naglego ataku glodu na widok bulki wink. bulke kupowalam, ale do zjedzenia dostawali po zaplacaniu, ewentualnie mogl sobie oderwac kawaleczek, a reszte pokazac pani. czesto cale zakupy nosili te bulke w rekach, zeby jak najszybciej zjesc smile. zakupy na syrenie tez zdarzalo mi sie robic, bo moj mlodszy jak na cos sie uprze, to wlacza syrene i zadne uspokajanie nie dziala, wiec trzeba sie przelaczyc na automatyczne kupowanie i zakonczyc zakupy jak najszybciej.

      a nastepnym razem przyjedz na zakupy do szwajcarii do sklepu, gdzie towary samemu sie kasuje. wtedy to, co wlozone do wozka automatycznie jest tez skasowane i nikt sie nie czepi, ze zjedzona a niezaplacone wink.
    • koza_w_rajtuzach Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:10
      Zdarza się, nie wszyscy na tym świecie są normalni.
      Małe dzieci już tak mają, że płaczą. Jedne mniej, drugie więcej, ale ogólnie jest to naturalne zjawisko.
      Ostatnio uświadomiłam sobie, jak bardzo ludzie są nieodporni na płacz dzieci i jak krytycznie nastawieni. Kobieta pchała wózek z bliźniakami, na oko 2-letnimi i zarówno jeden jak i drugi zaczął płakać. Nie wiem jaki był powód płaczu, pewnie jakiś błahy, jak to u dzieci, ale kiedy kobieta przejechała, to starsze panie zaczęły mówić coś w stylu "moje uszy, to jest nie do wytrzymania" i ostentacyjnie łapać się za te uszy, "co za bachory, jak one się drą" i takie tam. Nic w stosunku do tej kobiety nie powiedziały, dopiero jak zniknęła z pola widzenia, to zaczęło się narzekanie i marudzenie. Uświadomiłam sobie, że na mnie też pewnie wiele osób krzywo patrzyło, bo synowi do płaczu przeważnie wystarczał jakiś dźwięk, który nie wiedział czym jest, ani skąd dobiegał (stany lękowe), a w sklepie każdy moment położenia na taśmę jego soku czy bułki było okupiony płaczem, marudzeniem, a wzięcie przez kasjera/kasjerkę do rąk tego przedmiotu, który miał być dla syna, bardzo często powodował zapowietrzenie się. Choć mu tłumaczyłam, to on i tak się bał, że pan czy pani mu zabierze i nie odda i przeszło mu jak miał grubo ponad 2 lata tongue_out.
      I nigdy nie słyszałam żadnych komentarzy, że się drze, że nie umiem wychować itd.
      • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:17
        Płacz dziecięcy jest dla ludzkiego ucha wyjątkowo irytujący i choć to naturalne nie oznacza, że jest to fajne. Dużo rzeczy naturalnych jest irytujących.
        Naprawdę takie święte jesteście, że wyjątkowo długo trwający ryk cudzego dziecka w duchu Was nie irytował?
        • kropkacom Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:19
          Mnie irytował płacz własnych dzieci big_grin Liczy się?
          • aqua48 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:28
            Ja nigdy nie otwieram i nie zjadam w sklepie towarów, za które jeszcze nie zapłaciłam. Nie robiłam też tego dla moich dzieci. Można wszak zaplanować dłuższe wyjście z maluchem i wziąć ze sobą dla dziecka coś do przegryzienia i picia z domu, tak jak bierze się zapasową pieluchę, czy kurteczkę. Ale skoro dziecko rzuca tymi "domowymi" zapasami i domaga się rycząc tego ze sklepowej półki to jednak jest coś nie tak z jego wychowaniem. Warto nad tym popracować zamiast się oburzać.
            • kropkacom Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:33
              W sumie tez nigdy na to nie pozwalałam i nie pozwoliłam. Nawet sobie big_grin Co nie znaczy, ze dzieci nigdy niczego głośno się nie domagały w sklepie.
            • rosapulchra-0 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:55
              CytatAle skoro dziecko rzuca tymi "domowymi" zapasami i domaga się rycząc tego ze sklepowej półki to jednak jest coś nie tak z jego wychowaniem. Warto nad tym popracować zamiast się oburzać.
              Znaczy się co? Pozwalać napotkanym w sklepie obcym osobom ubliżać sobie i swojemu dziecku?
            • kannama Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:05
              ale w restauracjach też jesz bez zapłacenia...i często w hotelach pije się na kredyt...i rzeczy na kredyt też nie sa nasze....rozumiem, że ktoś nie ma w zwyczaju jeśc/pic rzeczy w sklepie, ale aż tak bym tego procederu nie demonizowała...
            • e-milia1 on ma niecale 14 miesiecy. czy slyszalyscie cos o 21.05.13, 15:34
              buncie w tym wieku? nie przesadzacie troche? nauczy sie, ze w sklepie nie dostanie tylko potem i przestanie jeczec i wyc i zanim sie tego nauczy, pomarudzi jeszcze troche....
              • gazeta_mi_placi Re: on ma niecale 14 miesiecy. czy slyszalyscie c 21.05.13, 15:55
                Zawsze jak zacznie wrzeszczeć można wyjść ze sklepu, zamiast irytować innych.
            • salsadura Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 19:00
              Też mnie dziwi ten zwyczaj i kompletnie nie rozumiem, że trzeba zaraz, już i teraz, bo jak nie to ryk, wrzask i wycie.
              Myślę, że jest to jakiś "znak czasów", niestety.
              • memphis90 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 20:15
                Naiwna... To przystosowanie ewolucyjne, starsze niż obecne pokolenie. Dzieci wrzaskliwe zmuszały rodziców do intensywniejszej opieki i częściej przezywały.
                • salsadura Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 00:12
                  Wobec tego to prawdziwy cud, że moja córka żyje big_grin.
            • noname2002 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 10:45
              A ja odwrotnie, zawsze dawałam coś do picia albo zjedzenia, bo tylko w ten sposób mogłam spokojnie zrobić zakupy-syn w wieku 1-3lat był niesamowicie ruchliwy i miał różne dziwne pomysły. Nigdy nie miałam żadnych problemów z tego powodu, wręcz przeciwnie, w mniejszych sklepach jeszcze dostawał gratisowo różne przekąski "bo on tak ładnie, bez marudzenia je".
          • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:57
            Liczy się, zatem trudno wymagać od obcego braku irytacji, prawda?
            • franczii Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 05:16
              A wlasnie mozna wymagac. Dzieciece odglosy mimo ze irytujace sa nie do unikniecia podobnie jak odgosy komunikacji miejskiej. Kogos moze stresowac glosno jezdzacy tramwaj badz samolot ale nie moze sobie pozwolic na publiczne robienie scen.
          • koza_w_rajtuzach Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 17:07
            Mnie też irytuje, a bardziej niż irytuje stresuje płacz własnych dzieci. Płacz innych dzieci nie, w duchu wtedy się cieszę, że mnie ten płacz nie dotyczy i to nie ja muszę dziecko uspokajać.
            Płaczące dzieci uspokajam, ale niestety nie mam wpływu na to, że jedno moje dziecko jest nadwrażliwe i ma stany lękowe, albo raczej było, bo w sumie wyrósł z tego w dużej mierze. Można takie dziecko cały czas tulić, głaskać po pleckach, a i tak przyjdzie moment, że się czymś zestresuje i będzie płakać, choćby się stanęło na rzęsach. Byłam kłębkiem nerwów z powodu ciągłych płaczów syna, więc rozumiem, że inni również mogą nie chcieć takiego płaczu słuchać, jednak przeważnie to nie wina rodziców, że małe dziecko płacze.
        • franczii Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 14:52
          Mnie stresowalo wycie moich wlasnych dzieci ale czy to cos pomoglo?
          Tez mnie irytuje zawodzenie dziecka ale co da wyzywanie sie na matce? Ostatnio przez 40 minut u lekarza (rodzinnego) tak wyla dwojka malutkich dzieci przyprowadzona przez inna kobiete i nie jest to przyjemne ale czy objechanie za to matki sprawi, ze niemowlak czy roczniak sie uspokoi?
          • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:52
            Każdemu może się ulać. Matka to nie święta krowa.
      • olena.s Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:36
        ludzie są nieodporni na płacz dzieci i
        > jak krytycznie nastawieni.

        To że nieodporni to normalne - tak mamy ponoć biologicznie, że musimy zareagować, inaczej nie przetrwalibyśmy jako gatunek. A musimy zareagować, bo płaczu dziecka w zasadzie nie da się 'nie słyszeć'.
    • szalona-matematyczka Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:40
      14-miesieczniak to male dziecko i trudno wymagac by wszystko rozumial. Zreszta placz jest dla takiego dziecka forma komunikacji. Ciekawe jak ten pan by zrobil zeby tak male dziecko nigdy nie zaplakalo? Zapytalas sie go? uncertain Mam tez dziecko, ktore czesto podjada, wiec rozumiem cie, ze dziecko tuz po jedzeniu w domu chce jesc w sklepie itp. Radzilabym ci po prostu brac ze soba jakies kawalki owocow, bulki czy czipsy (z tych eko oczywiscie) i dawac dziecku gdy chce. Oczywiscie bierz jedzenie rozpakowane, tak by cie w sklepie nie oskarzyli o kradziesz... Osobiscie balabym sie dawac tak malemu dziecku nieznane jedzenie od obcych osob w sklepie. Co sie tyczy tego pana. Coz, ja tez mieszkam w Niemvzech i moge ci powiedziec, ze jest tu grupa osob szczerze nienawidzaca dzieci. Facet ma po prostu problemy ze soba. Wg mnie zle reagowalas, bo sie tlumaczylas, dyskutowalas, probowalas przekonac debila a to w Niemczech jest odbierane jako slabosc. Wg mnie w takich przypadku nalezy sie zdecydowac na jedna z dwoch taktyk. Albo 1) kompletnie ignorujesz go i odchodzisz dumna i blada albo 2) robisz totalna mega-awanture ale nie kazda to umie (wyzwanie go od bezdzietnych impotentow, mozesz spytac sie czy baba mu nie daje, ze taki sfrustrowany; w Niemczech usta zamyka np. stwierdzenie "Tak, tak, w obozie w Auschwitz to by ustawili takie dzieci" itp.) Tylko do tego to trzeba miec pyskata gebe i nie kazdy tak umie. Z mojego doswiadczenia przy takiej mega-awanturze to oni uciekaja w poplochu i pewnie dwa razy sobie przemysla jak zaczepia matke z dzieckiem. Wg mnie to on tez nie odwazylby sie zaczepic Niemki z dzieckiem czy matki z irokezem na glowie i 3 kolczykami w nosie, ale to moje zdanie, ktore wyrobilam sobie po pobycie tutaj. Facet chcial sie wyzyc a ty dalas mu pretekst, bo a. cudzoziemka b. dzieciak c. pewnie widac bylo, ze nie jestes pyskata. Domyslam sie, ze "grzecznie" wygladasz?
      • szalona-matematyczka Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:42
        Kradziez oczywiscie.
        • szalona-matematyczka Kinderreche: KLettern und kreischen erlaubt. 21.05.13, 15:54
          W Niemczech jest mnostwo wyrokow sadow dotyczacych glosnych dzieci. Ogolnie tendencja idzie coraz bardziej w tym kierunku, ze krzyki i placze dziecka w dzien sa "normalne" i osoby postronne musza je znosic, bo krzyczenie i placz nalezy do dziecinstwa i wrecz do praw dziecka. smile Np. w Berlinie jest pod tym wzgledem bardzo liberalnie jesli chodzi o ustawodawstwo (np. Landes-Immissionsschutzgesetz). Poczytaj sobie np. ten artykul: www.tagesspiegel.de/wirtschaft/kinderrechte-klettern-und-kreischen-erlaubt/1804024.html
          • szalona-matematyczka Re: Kinderrechte: Klettern und kreischen erlaubt. 21.05.13, 15:56
            www.tagesspiegel.de/wirtschaft/kinderrechte-klettern-und-kreischen-erlaubt/1804024.html
    • to_ja_tola Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:50
      nieeee.no niemożliwe,że w tym "wspaniałym" ,tak ucywilizowanym i miło nastawionym kraju tak cię zbesztali....
      • gazeta_mi_placi Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 15:53
        Też mnie to zdziwiło, ale może ten Pan nie był Niemcem tylko Polakiem?
    • annajustyna Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:05
      Oczywiscie, ze mozna otworzyc towar, dac dziecku i dopiero zaplacic przy kasie. Zawsze tak robie. Moje dziecko tez czasem marudzi niestety w sklepie i jeszcze nikt sie nie przyczepil. Ba, zawsze spotkalam sie z zyczliwymi spojrzeniami. Mieszkam w Bawarii.
    • podkocem Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:08
      moze to był ten sławny profesor Mikołejko smile
      • bergamotka77 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:19
        ooo szkoda ze mnie tam nie było - poszloby mu w piety! W rodzinie slyne z obrony matek w takiej sytuacji, w tym siebie samej. Ostatnio mlodziez zrzucila mi zostawione rzeczy przy stoliku w CH gdy stalam z dwojka w kolejce po jedzenie i zajelam sobie wcześniej miejsce. Zaloze się ze więcej tego nie zrobia! Była tez awanturka z Wloszka która wepchnela się bez kolejki do kasy w Empiku narzekając ze to komunistyczny kraj bo trzy kasy czynne a wszyscy stoja w ogonku i sukcesywnie podchodzą do wolnych stanowisk. A jej 5-letnia na oko ksiezniczka nie może czekac! wink Nie przejmuj się, ja tez otwieram czasem dzieciom cos w supermarkecie np. napój gdy chce im się pic i nigdy, przenigdy nie było z tym problemu.

        Inna sprawa ze dzieci sa rozne - starszy był od małego cudowny na zakupach - grzeczny spokojny cierpliwy wszystko go interesowalo ale tylko wizualnie, młody za to przeciwnie - nie chce siedzieć w siedzisku w wozku, piszczy, wyrywa się, chce biegac, uciekać, szybko go wszystko meczy i wtedy placze - prawie zawsze w kolejce do kasy. Dlatego staram się chodzic na zakupy tylko z 11-latkiem smile
    • edelstein Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 16:11
      W Niemczech sa dwie szkoly wychowywania dzieci.Poblazliwa ,ktora weszla dosc niedawno i stara szkoly gdzie dzieci Maja byc,als nie Ma byc ich slychac aniwidac.Trafilas na stara szkole.Mi sie nie zdarzylo,als syn wychowany jest na pograniczu tych dwoch modeli i dopaaowuje sie,a ja na im wyczuwam stara szkole.

      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • joanekjoanek Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 17:12
      Starsi Niemcy to jeszcze mogą być pogrobowcami przedwojennego chowu dzieci w tym kręgu kulturowym. Czyli zasady powszechnego chłodu i musztry z elementami sadyzmu. Jak to się skończyło dla narodu niemieckiego, wszyscy wiemy. Polecam poczytanie Alice Miller i obejrzenie "Białej wstążki".
      Można by to przekuć na ciętą ripostę do takiego pana. Jeśli coś, to to by zabolało.
    • fomica Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 17:31
      Ciekawe, że sama napisałas że - dziecko zaczęło beczeć. Zwykle mamusie pisza "no, troszke marudził, troszeczkę zapłakał, troszeńkę się wiercił", a skoro juz sama mama zauważa że beczał, to wyobrażam sobie jaki musiał byc ryk.
      Płacz dziecka jest jednym z najbardziej irytująch, drażniących, przyciągających uwagę dżwięków na świecie - musi taki być, żeby dorosły opiekun nie mógł się wyłączyc i po prostu zignorowac. A dla obcych ludzi płacz cudzego dziecka to udręka. Pan zachowal się niegrzecznie, ale świetnie go rozumiem - mnie tez cos takiego niemiłosiernie rozdrażnia, wprawia w zły humor. Tylko że ja zaciskam zęby i nic nie mówię smile Ale czuje to samo.
      > smutno mi bo coraz czescie
      > j widze, ze dzieci kazdemu przeszkadzaja. smutne czasy nadeszly.
      No to tutaj pojechałaś. Dzieci w restauracji, w samolocie, w pociągu, na weselach, w sklepach, jedza jak chca, płacza kiedy chca, krzycza kiedy chca. Jesli tak wyglądaja czasy niechętne dziecku, to strach pomyslec jak by wyglądały czasy sprzyjające?
      • ola33333 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 21.05.13, 23:48
        moje dziecko tez bylo placzliwe jako niemowle i troche starsze, ale nikt nigdy nie zwrocil mi uwagi ani w Niemczech ani w PL. Raz tylko polozna na kursie gimnastyki poporodowej skomentowala, ze moja corka to wrazliwiec, Sensibelchen powiedziala.
    • jansen25 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 05:42
      Nie je się w sklepie rzeczy, za które się jeszcze nie zapłaciło.
      A z wrzeszczącym dzieckiem chodzi się po artykuły pierwszej potrzeby. Pani ma męża i nie wierzę, żeby pracował 24 godziny na dobę.
      Często dziewczyny z zakupów robią sobie rozrywkę, mama zwiedza galerie, a dzieciak się drze jak opętany. W domu się z wrzaskiem własnego dzieciaka nie wytrzymuje, a inni ludzie muszą?
      • e-milia1 nie przesadzasz?nie laze po galeriach.lodowka pust 22.05.13, 07:15
        poszlam na zakupy bo mielismy dlugi weekend i we wtorek nie bylo z czego obiadu zrobic. mialam czekac do 17-18 az pan maz wroci? pisalam przeciez, ze rzeczy z koszyka do wozka przekladalam wiec ile tego bylo? maly w sklepie marudzil, plakac zaczal przy przepakowywaniu. trwalo to moze z 3 minuty... nie bylam tam na wycieczce tylko zywnosc kupic.
    • zebra12 Re: obrazono mnie i zbesztano w sklepie bo maly p 22.05.13, 05:45
      Według badań socjologów i psychologów, płacz dziecka jest jednym z najbardziej drażniących odgłosów dla człowieka. Nie dziwne, że dziadek miał dość. Nie dyskutować, uspokoić dziecię i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja