butterfly_33
21.05.13, 14:55
Moj 4,5 letni synek zmienia bielizne codziennie. Dla mnie to norma i uczenie nawykow. Dlatego zdziwilam sie jak kolezanka powiedziala mi, ze to zupelnie bez sensu skoro dziecko przeciez takich majteczek nie pobrudzilo:-\ potem taki chlopczyk zmienia sie w doroslego faceta, ktory uwaza, ze codsienna zmiana bielizny jest bezsensowna....no ale nie moje dziecko nie moja bajka.
Tak czy siak swojego ucze, ze skarpetki i majtki zmienia sie codziennie. Drugiego tez uczyc bede.
A Wy uwazacie, ze tez przesadzam?