kobieta306306
22.05.13, 09:45
niektórym matkom naprawdę odbija i potrafią walczyć o oceny dla swoich dzieci jak potłuczone. Po wczorajszym zebraniu stwierdzam, że takiego braku honoru dawno nie widziałam. Walka o wyższą ocenę z muzyki, czy z polskiego dla własnego leniwego potomka staje się celem, do którego matka (wraz z ojcem) potrafi dążyć po trupach.
Wczoraj taka para rodziców właśnie zrobiła rundę po wszystkich nauczycielach aby synowi wydreptać lepsze stopnie. Część nauczycieli się pewnie ugnie i podniesie. Gdzie tu sprawiedlwość/honor/uczciwość/rozsądek ?

A oceny ważne, bo idą do gimnazjum, więc ci rodzie w amoku dosłownie. Doszło wręcz do przywoływania kilku nauczycieli na zebranie i wytykanie im niedoskonałości (np. że nie wpisują ocen do dzienniczków)
Para rodziców to rasowi przedstawiciele pracowników korporacji. Metody z firmy przenoszą na grunt szkolny, czy jak? Metoda łokci od małego? Synek jedynak, cwaniaczek, taki co to sie umie zakręcić.