claudel6 Re: Mama-pierwszy rok z życia dziecka 24.05.13, 13:20 Dopiszę swoje doświadczenie – jestem z 75 roku, nie pamiętam z mojego grona oddawanych dziadkom dzieci, ale dziadkowie mieli bardzo duży udział w opiece nad dziećmi w obu rodzinach – matki i ojca. Wiec z pierwszego okresu życia pamiętam dużo przebywania z dziadkami, ale prawdodpobnie nie az tak dużo więcej niż obecnie przebywa moja córka. Mam urodziła mnie młodo, czyli normalnie na tamte czasy – byłam oczywiście wpadką, małżeństwo wymuszone ciążą zaraz po moim urodzeniu się rozpadło. Z tamtych czasów wspomnienia mamy to głównie gehenna z moim ojcem, odrzuceniem, rozwodem, drugą kobietą, jej straszną samotność (rodzina alkoholików nie dała jej wsparcia)... i to, że mnie bardzo bardzo kochała i że miłośc do mnie ją w tamtych czasach uratowała, bo prawdodopobnie by sobie coś zrobiła (albo po dzisiejszemu wpadła w głeboką depresję). Nie mam żadnych wspomnień z 1. roku życia, ale wierzę mamie na słowo tym bardziej, ze doświadczałam jej milości całe życie, co nie znaczy, że nasze relacje to sielanka – jestesmy obie bardzo emocjonalne i porywcze, więc bywało trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
biotka Re: Mama-pierwszy rok z życia dziecka 25.05.13, 10:24 Wiem dużo o swoich początkach (rocznik 80), bo moja babcia - niestrudzony rodzinny historyk, spisywała najważniejsze fakty z pierwszych lat życia mojego, potem siostry, a teraz naszych dzieci. Te początki były dość normalne. Rodzice mieszkali ze mną i rodzicami mamy. Mam jedno wspomnienie z tamtych czasów (miałam na pewno poniżej roku i pamiętam to tak, że widzę obraz swoimi oczami z głębokiego wózka i wiem, że byłam wtedy z opiekunką Marzeną). Moje dzieciństwo skomplikowało się później, koło 9 roku życia, przez alkoholizm mamy. A co do świętowania Dnia Matki - świętuję z moją teściową, która jest naprawdę dobrą mamą i którą uwielbiam. Swoją mamę mogę już tylko symbolicznie odwiedzić na cmentarzu... Odpowiedz Link Zgłoś