Dodaj do ulubionych

Samochód to styl życia - więc mały czy duży?;)

28.05.13, 11:35
A jeśli na zawsze mentalnie pozostanę właścicielem małego samochodu? - pomyślałam sobie dziś, gdy po raz kolejny dokonywałam ekwilibrystyki parkingowej tyłem parkując dość spory samochód służbowy na małym miejscu parkingowym. Pewnie wszystko się da, można przyzwyczaić się do wiecznego parkowania tyłem i 3 x większej potrzeby manewrowania, można przyzwyczaić się, że z niektórych miejsc trzeba będzie odjeżdżać z kwitkiem, bo za cholerę tą kobyłą tam nie wjadę, ale czy naprawdę warto jest kupić duży samochód na warszawskie ulice?

Ot, takie refleksje mnie naszły, bo jestem właśnie na etapie zmiany samochodu i w sumie dość zdecydowana byłam na SUVa, a teraz myślę, czy przypadkiem nie zrobię sobie tym krzywdy. Bo małym samochodem wszędzie się wjedzie, nie muszę 5 razy się zginać, żeby wjechać do wąskiego garażu podziemnego, jestem w stanie wykorzystać każdą dziurę parkingową (a że jestem szczupła w miarę, to nawet jakoś wysiądę). Pewnie do wszystkiego można się przyzwyczaić, i nawet jak kupię większy, to w końcu tak się wyćwiczę, że będę parkować jednym palcemwink, w końcu do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale czy warto?
Jeżeli człowiekowi głównie podobają się małe samochody na dodatek do tego stopnia, że przejeżdżający dziś fiat 500 cabrio wywołał u mnie automatycznie niezły skręt głowywink.

Więc, czy ktoś przesiadał się z małego samochodu do dużego i był zadowolony? Nigdy nie żałował tej decyzji? Abstrahując od pojemności bagażnika, ale słonia akurat tak czy tak nie mam w planach przewozić.
Obserwuj wątek
    • twoj_aniol_stroz Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 11:47
      Według mnie wszystko zależy od potrzeb. Mieszkając i pracując w Warszawie borykasz się ustawicznie z brakiem miejsc do parkowania, niskimi, klaustrofobicznymi garażami podziemnymi itd. Owszem, jest teraz moda na SUV'y, ale czy naprawdę jest sens dla idei się męczyć, gimnastykować przy parkowaniu i przeklinać w duchu zakup takiej kobyły?
      I żeby nie było. Sama jeżdżę dużym czołgiem, bo Isuzu Tooperem smile ale:
      1. mieszkam na wsi
      2. w Warszawie bywam jak już bardzo muszę
      3. wożę córkę na dodatkowe zajęcia a dojazd tam krótszą drogą to pokonywanie toru czołgowego z kałużami co najmniej do kolan big_grin
      Dlatego mamy na stanie jeszcze Matiza własnie takie małe bździdło jak trzeba pojechać do Warszawy.
      Dlatego ja będąc na Twoim miejscu, dodatkowo jeszcze z miłością do małych samochodów, wcale bym nie kupowała wielkiej kolubryny, ale jakieś nieduże poręczne autko.
    • rhaenyra Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 11:47
      raczej na bank sie nauczysz i przyzwyczaisz
      ale nie rozumiem po co chesz kupowac duzy skoro podobaja ci sie male ( no i nie masz i nie planujesz sloniawink )
      • ganna_risatdinova Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:06
        Bo spodobał mi się ten jeden konkretny 'mały' SUV. Mimo, że wszyscy inni uważają, że jest dziwaczny, żeby nie powiedzieć brzydkiwink.
        • jamesonwhiskey Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:09
          jesli jest to juke zwany tez joke to jest oblesny
          • wiotka_trzpiotka Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:59
            "żuk" się czyta wink
            • tereferefretka Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 14:13
              wiotka_trzpiotka napisała:

              > "żuk" się czyta wink

              no to też Amerykę odkryli,przecież żuk i to nasz,polski już kiedyś byłwink

              uroda podobnie kontrowersyjna, co nissana żuka wink
        • pedogil.maja Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:17
          e no jak to milosc to bierz wink
    • melancho_lia samochód to środek lokomocji nic poza tym. 28.05.13, 11:52
      Wielkość powinna byc dostosowana do potzreb i wygody użytkownika/uzytkowników.
    • mx3_sp jesteś kierowcą autobusu? 28.05.13, 11:55
      • ganna_risatdinova Re: jesteś kierowcą autobusu? 28.05.13, 12:05
        Nic mi na ten temat nie wiadomo.
        Jestem natomiast właścicielką miejsca parkingowego w garażu podziemnym, gdzie ktoś mądry zrobił ograniczniki w postaci słupków. Komfort wjeżdżania małym autkiem a takim np. MLem - nieporównywalny. I tak co najmniej ze 2 razy dziennie.
        Ja przy manewrowaniu MLem byłam aż mokra, i na huk mi te czujniki parkowania, jeszcze tylko denerwują.
        • majenkir Re: 28.05.13, 17:16
          ganna_risatdinova napisała:
          > Ja przy manewrowaniu MLem byłam aż mokra, i na huk mi te czujniki parkowania, jeszcze tylko denerwują.


          Bez przesady. ML nie jest znowu taki duzy. Poza tym, ma super skret. Sama jezdzilam pare ladnych lat bez problemow. Wiec albo Twoj garaz jest zaprojektowany do du.py, albo Ty przesadzasz wink.
          • ganna_risatdinova Re: 28.05.13, 21:50
            Fakt, że garaż jest zaprojektowany wybitnie do doopy, ale jak ML nie jest dużym samochodem, to ja już nie wiem, co jest dużym. Przecież to kobyła! Zaparkuj sobie nim w Wawie między dwoma samochodami hehe.
    • mw144 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 11:59
      Zmieniam na coraz większe i nie żałuję, ale:
      1. mieszkam pod W-wą,
      2. Musi się w nim mieścić dwójka dorosłych + trójka dzieci + ewentualne bagże.
      3. Częste dalsze wyjazdy i duże zakupy,
      4. Większe bezpieczeństwo.
      Na plus za małym autem jest tylko to, że mieści się w każde miejsce parkingowewink
    • kikimora78 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:00
      Ja zakochałam się od pierwszego wejżenia w moim nowym forresterze (wcześniej miałam yarisa), ale... przeprowadziłam się do górzystego kraju, gdzie przez 10 miesięcy jest zima, a potem to już laaaaaaato i laaaaaaaaaaato, więc jesli do wiecznego, krętego pod górę i z górki doda się oblodzoną i na maksa zaśnieżoną drogę to wybór jest oczywisty.
      Do tego wózek się mieśli w bagażniku big_grin
    • edelstein Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:10

      Nie mam tego problemu czuje sie dobrze w dwoch rodzajach samochodow sportowych cabrio i kolubrynach Jak land rover.Chcialabym miec oba.
      • feleedia Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:22
        Dzieci rosną, więc wymieniliśmy Tiguana na Evoque, mąż jak to typowy chłop uparł się na Porsche, jedyne co wywalczyłam, że to Panamera, więc przynajmniej na tylnym siedzeniu mieści się coś więcej niż aktówka smile
    • kajak75 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:26
      Duży w mieście pali jak smok.... A to boli...
      • ganna_risatdinova Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:29
        O, i to też jest niebagatelny argument.
    • solejrolia Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:36
      ja mam podejście do samochodów takie, że kupuję samochody dokładnie takie, by spełniały moje potrzeby.

      jeśli jest mi wystarczający na moje potzreby mały, zgrabny i miejski samochodzik, to taki wlaśnie kupuję. nie kupiłabym kombi, bo i w małym mieści się wózek i zakupy. ani vana, busa, czy tym bardziej terenowego. bo na kij mi taki?!
      jak zaczęłam działalność gospodarczą, to okazało się, że potrzebuję większy. pozbyłam się bez problemu małego, miejskiego i znów zastanowiłam się nad moimi potzrebami. i wyszło, że tak naprawdę potzrebuję średni osobowy. nie sedan i hatchback,bo potzrebuję bagażnik, ale nie kombi, bo lepiej by był wyższy niż za niski, zebym mogła wozić, to, co potzrebuję wozić. van z kolei zbyt duży, a nie lubię wozić powietrza. terenowy- całkiem bez sensu. w końcu znalazłam, to czego szukałam.

      przeanalizuj sobie, co tak naprawdę potzrebujesz, czego oczekujesz od samochodu, kto tym autem będzie jeździł, i ile osób, co będziesz wozić, i wtedy wytypuj typ, model.
    • triss_merigold6 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 12:42
      Samochód powinien być dostosowany do potrzeb i na miarę możliwości finansowych, bez dorabiania ideolo.
      Przy dwójce dzieci mieliśmy najpierw dość wiekowe kombi, teraz kupiliśmy nówkę dacię duster (nieduży suv). Zawieszenie idealne na rodzime drogi, koszty utrzymania stosunkowo małe, bo model zagazowany fabrycznie, mieści się wszystko. Do parkowania można się przyzwyczaić, też na parkingu podziemnym mamy takie słupki.
    • antychreza Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:06
      Samochód to przedmiot użytkowy. Ma być dopasowany do potrzeb. Mieszkam w mieście, to jeżdżę samochodami o wielkosci max peugeota 308. Wyniosę się w koncu w Gorce, to sprawię sobie coś odpowiedniego na tamtejsze drogi. Samochód zostanie dopasowany do mojego stylu życia, a nie odwrotnie. (co to znaczy "mentalnie pozostać właścicielem"?)
      • ganna_risatdinova Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:19
        (co to znaczy "mentalnie pozo
        > stać właścicielem"?)

        tzn. mogłabym wewnętrznie nie akceptować jeżdżenia dużym samochodem, skoro podobają mi się małewink.
        To tak żartem, ale może lepiej wytłumaczę to na przykładzie kobiety z małym biustem, która robi sobie z jakiegoś powodu silikony, bo np. jest przekonana, że z tych czy owych względów będzie to dla niej lepsze. A później może popaść w wewnętrzny konflikt, bo lubi swoje małe piersi.
        • triss_merigold6 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:22
          OMG tworzysz nie wiadomo co. Dla mieszkającej samej osoby bez dzieci, w mieście, bardziej funkcjonalny jest nieduży samochód miejski, a nie SUV. Powietrze byś woziła.
          • ganna_risatdinova Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:30
            No wiesz, jak mam wydać kupę kasy na samochód (do tego w połowie w kredycie), który ma mi służyć przez kilka najbliższych lat, to muszę dobrze się zastanowić, co kupić. Żeby później nie było, że po pół roku już go nie cierpię.
            Btw. trzeba było kupić Quashqaia zamiast tej Dacii imho.
            • triss_merigold6 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:44
              Dacia kosztowała 50 tysięcy, na droższy byśmy musieli brać kredyt, co w wypadku samochodu uważam za absurdalne. Qashquai ma full elektroniki (co IMO jest wadą, a nie zaletą)i jest dużo droższy w eksploatacji, ma też mniejszy bagażnik - robiliśmy testy porównawcze przy użyciu dużego wózka.
    • landora Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:17
      Wszystko jest ok, o ile umiesz parkować, i swoim SUVem zajmujesz jedno miejsce parkingowe, a nie dwa albo trzy, jak to się często zdarza...
    • klocki.lego Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:21
      Jeśli samochód to styl życia, to... dla mnie żaden. Wybieram mieszkanie w takim miejscu, żeby uniknąć konieczności posiadania czterech kółek. Na krótkich dystansach używam nóg lub roweru, na dłuższych komunikacji miejskiej lub taksówki.
      • triss_merigold6 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:23
        Dzieci też popierają tę opcję? Na byle wycieczkę poza miasto pks/pkp?
        • klocki.lego Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:30
          Dzieci nie masmile Zreszta dzieci, oprocz kwestii zawozenia na zajecia, nie pojawialy sie w powyzszych argumentach - mowimy w koncu o tym, jak nasz styl zycia przeklada sie na samochod (czy tez raczej vice versa jak sugerowalby tytul watkusmile Poza tym pod miasto mozna pojechac rowerem. Od lat podrozuje bez samochodu i nie widze w tym najmniejszego problemu. Poza tym chyba zapominamy, ze samochodu nie trzeba posiadac, ale mozna go wypozyczyc.
          • triss_merigold6 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:46
            No styl życia jest ściśle związany z dziećmi lub ich brakiem. Jak byłam bezdzietna to też nie miałam samochodu, nie był niezbędny, a teraz jest.
            • klocki.lego Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 21:33
              Wlasnie, emamy, podpowiedzcie, jak to jest - da sie funkcjonowac z dzieckiem bez auta? Wrocilam kilka miesiecy temu do Polski i bardzo mnie zaskoczylo, ze tu wszyscy przemieszczaja sie samochodami. Wiedzialam, ze skala 'usamochodowienia' jest spora, ale nie myslalam, ze az tak. A poniewaz od lat promuje zrownowazony styl zycia (z przyczyn i ideologicznych, i zawodowych), boje sie, ze po powiekszeniu rodziny tez sie zlamie i kupie ten nieszczesny samochod. Mam szanse tego uniknac?
              • kochamjesien79 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 29.05.13, 12:46
                Da się funkcjonować z dzieckiem bez auta jeżeli masz blisko do lekarza, sklepu, przedszkola, rodziny. Albo nie blisko, ale jest dobra komunikacja.

                Pierwsze półtora roku życia córki nie potrzebowałyśmy samochodu. Do lekarza było 5 min. na piechotę. Do sklepu, poczty, apteki 3min. Zakupy robiłam na bieżąco i woziłam wózkiem ( i wnosiłam na 4 piętro, co nie było fajne). Jeśli miałyśmy ochotę jechać gdzieś dalej korzystałyśmy z MPK, z wózkiem lub chustą.
                Ale - kiedy chciałam jechać do rodziny na parę tygodni mąż musiał nas zawieść samochodem, bo to daleko (240 km.) i środki transportu masowego rażenia nie docierają tam.

                Potem wróciłam do pracy. Jeździłam do niej autobusem. Potem autobusem jechałam do teściowej, odbierałam córkę i z przesiadką wracałyśmy do domu. Ale rano mąż jechał samochodem do pracy i przy okazi zawoził córkę do swojej matki.

                Potem przeprowadziliśmy się na wieś i mała poszła do przedszkola. I to mnie pokonało - zrobiłam prawo jazdy i kupiliśmy drugi samochód. Przedszkole jest ze 4 km. od domu. Droga do niego bez pobocza, w zimę nigdy nie odśnieżana, czasami z trudem przejeżdżałam tamtędy samochodem, a raz nie udało mi się przejechać, utknęłam i musiałam dzwonić po męża żeby mnie wyciągnął. Więc dziecko tam na nogach nie dotrze, rower też nie wchodzi w grę. Do przychodni mam teraz z 15 km., do sklepu ze stawnymi cenami i apteki z 10 km. Najbliższa szkoła nawet nie wiem gdzie jest, na pewno dalej niż przedszkole.
                Autobusy miejskie kursują 6 razy na dobę. Do przedszkola mogły byśmy dojechać jednym. Z przedszkola do nas dwoma (trzeba by było jechać z przedszkola do miasta jednym , potem czekanie, przesiadka i z miasta do nas drugim)

                Uważam że w mieście da się funkcjonować bez samochodu, na wsi nie.
      • najma78 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:27
        Jesli samochod to styl zycia to opisz twoj styl? Mieszkasz w W-wie, to wiemy. Jak duzo po niej masz zamiar poruszac sie autem, jak wyglada realnie sprawa parkowania, komfortu jazdy (korki)? Jak czesto i jakie trasy masz zamiar robic autem poza W-wa? Co bedziesz do niego pakowac? Czy masz rodzine, dzieci itd? Jakie mozliwosci finansowe, bo duze auta najczesciej sporo pala.
        My mamy dwa auta, jedno wieksze a drugie male. Malym maz jezdzi do pracy glownie, ja duzym, ale my duzym autem wspolnie (plus dwoje dzieci) robimy spore trasy turystycznie, pakujemy tam rowery, namioty, bagaze itd. Nam sie przydaje.
        • ganna_risatdinova Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:53
          Imho na miejski styl życia (btw. ten styl życia to była taka uwaga z przekąsem, autoprześmiewczo trochę) mały samochód sprawdza się znakomicie. Wejdzie w każdą dziurę parkingową (jestem mistrzynią parkowania na parkingu przed dworcem centralnym, gdzie każde miejsce jest na wagę złotasmile). Ale już nie bardzo wyobrażam sobie np. takiego fiata 500 jak mknie np. do Bukaresztu (mam tam rodzinę), albo chociażby na Mazury. Zawsze mogę brać służbowy w sumie, ale jednak to nie to samo.
          Stąd pojawiła się potrzeba SUVa, który ma jednak mocniejszy silnik chociażby.
          No i spełnia moje wymogi estetyczne (tak, whiskey wiemy, że Twoich nie spełniawink).
          • mx3_sp Suvem na Mazury dobreee 28.05.13, 14:05
            chyba, że masz na myśli Ruciane z dojazdem od str Pisza, albo Mikołajki. W tych miejscowościach to tym suvem nie polansujesz się, a na normalnych mazurskich drogach to piasty masz do wymiany
            • ganna_risatdinova Re: Suvem na Mazury dobreee 28.05.13, 14:30
              OMG jakie Ty masz problemy. Pojechałam SLK i przeżyłam (chociaż doopę sobie odbiłam).
              Ja chcę mieć wygodny samochód, którym trochę wcisnę na trasie, a nie do lansowania.
              • mx3_sp Re: Suvem na Mazury dobreee 28.05.13, 14:33
                nie ,ja nie mam problemów bo mam volkswagena
          • jamesonwhiskey Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 14:11
            > No i spełnia moje wymogi estetyczne (tak, whiskey wiemy, że Twoich nie spełnia;
            > )).


            sa gusta i gusciki dla wiekszosci jest brzydki
            multipla tez znalazla paru nabywcow a jest rownei oblesnie brzydka
            • ganna_risatdinova Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 14:41
              Sam jesteś brzydki, juke jest pięknytongue_out
      • heca7 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:29
        Ja mam mały (grande punto) a mąż większy - peugeot 508 w wersji kombi. I trójkę dzieci wink Na co dzień wożę się małym , zwykle sama, z jednym lub najwyżej z dwójką dzieci. Trójkę wiozę może raz w miesiącu. Na wszystkie wyjazdy dalsze jeździmy samochodem męża.
        Mój bywa niewygodny tylko śnieżną zimą kiedy po naszej uliczce przejedzie tylko mój mąż i mój brat. A potem ja tym swoim skaczę z jednej koleiny do drugiej bo mają szerszy rozstaw kół.
        W przyszłym roku o tej porze będę sprzedawała i kupowała coś większego a przede wszystkim wyższego- jakby ktoś chciał 7-letnie punto z przebiegiem 45 tys to polecam big_grin
    • kamunyak Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 13:21
      Mnie niezmiernie denerwuja samochody - autobusy zaparkowane na parkingach miejskich w sposób, który uniemozliwia np. wyjście z własnego samochodu. W najlepszym razie poobijanie własnego lakieru i wgniecenia w drzwiach, bo, że duzy będzie poobijany to jego sprawa, w końcu wie co kupił.
      Moda przyszła na samochody-autobusy a miejsca parkingowe zostały jakie były.
      W dodatku w większości samochody parkują, jak im się akurat wjedzie, na ukos, pośrodku pasów. W przypadku duzego jest to dodatkowo wkurzjace.
      Ja nie mam szczególnie małego samochodu, raczej średniaczek. Paliwo to jedna sprawa (bo może być gaz) ale np. takie ubezpieczenie to mój mąż, właściciel duzego samochiu, płaci dwa razy tyle co ja za swój.
    • puza_666 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 14:08
      Co komu pasujesmile
      Mieszkam w duzym miescie, blisko pracy, mamy 1 dziecko.

      Mamy rodzinnego Suva - bo przydaje sie na dlugie wyjazdy, jest bezpieczny i wygodny.Przyda sie jak moze bedzie drugie dziecko.
      Male auto - moja wymarzona sportowa bzdzina. Bo taksmile Jak jest paskudnie to jade nim do parcy

      Do pracy, na co dzien, i po male zakupy jezdzimy glownie rowerem, bo lubimy i juzsmile
      Cale weekndy spedzamy na rowerach.
      W dlugi weekend pakujemy te rowery wlasnie dach kolubryniastego suva i jedzimy na 4 dni do Krynicy. Pelna wygodasmile
    • hanna_sty Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 14:26
      Mam mały samochód. Najczęściej jeżdżę nim sama, bardzo rzadko z 1 pasażerem. Dwóch pasażerów wiozłam kilkanaście razy , trzech chyba tylko żeby się przejechali zaraz po kupnie a czterech - nigdy.
      Nie jeżdżę dalej niż w promieniu 50 km a i to dość rzadko. Samochód słuzy mi wyłacznie do jazdy po mieście.
      Idealnie zjeżdża się nim do podziemnego garażu, jest bardzo zręczny do parkowania.
      Ma dość mały bagażnik, ale nigdy nie był wypełniony. Po prostu nie woże tzw. gabarytów.
    • premeda Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 14:32
      Dzisiaj kolejny raz doceniłam posiadanie firmowej pandy, zwłaszcza jak miejsc parkingowych nie ma, leje deszcz, a sierota jak zwykle parasol zostawiła w domu wink Wszędzie wjedzie, wystarczy kawałeczek miejsca i stoi blisko celu.
    • jusytka Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 16:36
      Ja do jazdy po mieście wolałam mały i nowy niż dużego gruchota. Autko jest niezawodne, nowoczesne, bezpieczne (jak wynika z testów) nie muszę się martwić, że coś mi się zepsuje, coś zacznie stukać itp. Bagażnik jest na tyle duży, że na weekend zapakuje się cała rodzina. Oczywiście na wakacje będzie za mały, więc gdyby nie było auta męża zapewne dokupiłabym bagażnik dachowy i byłoby OK. Nie mam problemu z parkowaniem, ponadto autko mało pali i ogólnie jest bardzo tanie w eksploatacji. Na większe pokusiłabym się tylko wtedy, kiedy byłby to jedyny samochód w rodzinie, bo faktycznie na wakacyjne europejskie wojaże przydaje się duże auto i to z kilku powodów.
    • 18lipcowa3 jasne że styl życia 28.05.13, 16:54
      mój styl życia w tej chwili to opcja - ''kombi to absolutnie minimum''

      swego czasu jezdziłam LUPO i było cudnie, szybko, zwrotnie i tanio na mieście oraz trasach ale miejsca ...jak dla mnie - dla singla i małej torebusi
      Pochlastałabym sie gdybym codziennie miała garbić się by zapiąć w tym czymś 2 dzieci, o wpakowaniu wózka i zakupów nie wspomnę...

      Mam Passata Kombi i jest wg mnie komfortowo, choć wolałabym wyższe auto.
      • 18lipcowa3 Re: jasne że styl życia 28.05.13, 16:58
        Dodam że opcja poruszania sie komunikacją publiczną, mając dwójke dzieci w dużym mieście oraz poza miasto to opcja z lekka śmieszna.
        • bi_scotti Re: jasne że styl życia 28.05.13, 17:08
          Czy "juke" to Nissan Rogue? Whiskacz pewnie bedzie wiedzial smile
          Jesli Nissan to juz teraz dla mnie bylby tylko Leaf. W ogole, moje obecne marzenie to Tesla ale po pierwsze nie stac mnie, po drugie wciaz za malo electrical outlets zeby takie cudko miec jako jedyny samochod a miec jako #3, to patrz punkt pierwszy: za biednam tongue_out
          https://cdn3.sbnation.com/entry_photo_images/5062917/tesla__4_of_5__large_extra_large.jpg
          • ganna_risatdinova Re: jasne że styl życia 28.05.13, 21:58
            Nie, Juke to Juke

            www.google.pl/search?q=nissan+juke&client=firefox-a&hs=a9l&rls=org.mozilla:pl:official&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=QQylUYS4PI-HhQfB2ICoDw&ved=0CAoQ_AUoAQ&biw=1252&bih=528
            Nissana Rouge nie znam, chyba nie ma go w Polsce.
            • bi_scotti Re: jasne że styl życia 28.05.13, 22:11
              Tak wyglada. Podobny? U nas nie ma Juke big_grin
              https://picolio.auto123.com/art-images/113134/2010-nissan-rogue-001.jpg
              • bi_scotti Re: jasne że styl życia 28.05.13, 22:18
                Ha, a jednak jest smile Poszukalam, poszukalam i znalazlam - mozna i u nas kupic, wersja basic $20K, not bad. Ale czy wszystkie modele nie maja drzwi dla pasazerow z tylu? To dla mnie by byla duza wada.
                • ganna_risatdinova Re: jasne że styl życia 28.05.13, 22:42
                  Mają drzwi dla pasażerów, tylko one są tak sprytnie ukryte. Widziałam, bo jak siedziałam 3 h w serwisie Nissana, to dokładnie sobie to cudo obejrzałam.
                  Bi, no pooooooooowiedz, że chociaż Tobie Juke się podobawink.
                  • bi_scotti Re: jasne że styl życia 28.05.13, 22:55
                    smile
                    Podoba, a jeszcze jak mowisz, ze drzwi dla pasazerow sie otwieraja to zaraz zwierzaczek zyskuje na urodzie. Ale lojalnie ostrzegam, ja mam spaczony gust. Mnie sie swego czasu podobal Pontiac Aztec, do czego moj maz nie pozwala mi sie publicznie przyznawac tongue_out
                    www.google.ca/search?hl=en&site=imghp&tbm=isch&source=hp&biw=1280&bih=877&q=pontiac+aztec&oq=pontiac+aztec&gs_l=img.3..0j0i10l2j0j0i10l6.1171.3741.0.4027.13.9.0.4.4.0.79.567.9.9.0...0.0...1ac.1.14.img.zw8OYojY_4o
                    Ich zreszta juz nie produkuja od dawna - najwyrazniej wiecej bylo takich jak moj maz suspicious
                    A jaki kolor tego Juke chcesz miec?
                    • ganna_risatdinova Re: jasne że styl życia 28.05.13, 23:03
                      Zaraz i tak przyjdzie Whiskacz i powie, że jesteśmy chore na umyślewink.
                      Co do Juke`a to albo czarny albo czerwony, chociaż biały też wygląda bardzo, bardzo ładnie.
                      No i nie wiem, czy brać z salonu nówkę sztukę nie śmiganą, którą zaraz za rogiem odrapię, czy też lepiej jednak taki 2-3 letni.
                      • bi_scotti Re: jasne że styl życia 28.05.13, 23:08
                        ganna_risatdinova napisała:

                        > Zaraz i tak przyjdzie Whiskacz i powie, że jesteśmy chore na umyślewink.
                        > Co do Juke`a to albo czarny albo czerwony, chociaż biały też wygląda bardzo, ba
                        > rdzo ładnie.
                        > No i nie wiem, czy brać z salonu nówkę sztukę nie śmiganą, którą zaraz za rogie
                        > m odrapię, czy też lepiej jednak taki 2-3 letni.

                        Ah, czerwony ... mniam smile
                        Whiskacz, jesli jest prawdziwym mezczyzna (hmmm ...?), to Ci powinien pewnie doradzic taka prawdziwa dziewice prosto z salonu - nie ma to jak zapach nowej "skorki" big_grin
                    • jamesonwhiskey Re: jasne że styl życia 16.07.13, 15:16
                      no rewelacja, wyglada jak logan wyklepany i zenka za stodolo

                      www.auto123.com/en/pontiac/aztek/2001/review?carid=1015100200&artid=91054
                      jest nawet wersja dla volty z jakimis szmatami z tylu
    • moguer Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 17:45
      Jezdze małym MINI , to mój samochód do pracy na zakupy do jazdy po mieście. Oczywiście jak jade z mężem to jego olbrzymim terenowym, którym pół godziny szukamy miejsca, zby zaparkowac i zajmuje 1,5 miejsca w garażu. Ja mam małego nigdy nie mam problmu z parkowanim, silnik ma bardzo dobry , że jest czym przycisnąc .Pamiętam jak kupowałam nowy w salonie więszosc mi mówiła ..... za takie pieniądze to miałabyś duży samochód.... a ja nie chce, chciałam swojgo mini i mam
      • mx3_sp A to są duże MINI? 29.05.13, 13:33
        • kolibeer2 Re: A to są duże MINI? 29.05.13, 14:15
          https://d.wiadomosci24.pl/g2/2a/b4/c0/123383_1264097494_f3d0_p.jpeg
        • rosapulchra-0 Re: A to są duże MINI? 29.05.13, 14:16
          Jak widać, modeli jest sporo..
          • mx3_sp Re: A to są duże MINI? 29.05.13, 14:19
            Dzięki za informację.
    • rosapulchra-0 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 19:18
      Moim pierwszym autem był maluch, z wielkim sentymentem je wspominam, choć naprawdę nie chciałabym mieć go z powrotem wink Następnym był cinquecento 1100 sporting, wersja full wypas, elektryczne szyby, szyberdach, jakieś specjalne siedzenia, nówka-sztuka nieśmigana, odebraliśmy go w Bielsku-Białej, to było wydarzenie normalnie! Śmigał 150 km/h, był niesamowicie zwrotny, no i oczywiście, na pasach palił gumę, aż miło! Ehh, te kompleksy maluchowca! big_grin
      Ale ponieważ w dość szybkim tempie się rozmnożyliśmy, to cienias stał zbyt mały na nasze potrzeby, więc kupiliśmy opla astrę, też z salonu i dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to był samochód nie do zdarcia. Żałuję, że go nie sprowadziłam do Anglii.
      Obecnie jeżdżę samochodem klasy E, inaczej zwanej premium, pięć osób się w nim mieści bez problemu, ale ponieważ dojechała do nas moja mać, to musimy pomyśleć o większym samochodzie.
      Ale ponieważ moja najstarsza córka robi teraz prawo jazdy, to na jej osiemnaste urodziny planujemy jej kupić małe autko, typu toyota yaris/opel corsa/nissan micra/mercedes klasy A. Po prostu coś małego, zwrotnego i wygodnego na angielskich wąskich uliczkach jest, IMHO, najlepszym rozwiązaniem dla początkującego kierowcy. I mimo, że córka uczy się jeździć naszym samochodem, który jest duży oraz samochodem instruktora, który jest mały, to mały jest dla niej w tej chwili optymalną opcją.
    • pibelle Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 28.05.13, 22:07
      "Więc, czy ktoś przesiadał się z małego samochodu do dużego i był zadowolony? Nigdy nie żałował tej decyzji? "

      Ja się przesiadałam kilka razy do coraz większych aż teraz mam już mentalnie największy. Mentalnie czyli większego nie potrzebuję.
      Ale ja chciałam zawsze mieć duży samochód i nigdy nie czułam się dobrze w małym.
      Małe podobają mi się na ulicy, gdy je mijam - niektóre są rzeczywiście fikuśne i zmyślne, ale jeździć bym nie chciała. No ale obca jest mi walka o miejsce parkingowe i w ogóle z parkowaniem.
    • mruwa9 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 17.07.13, 00:46
      samochod to dla mnie zaden styl zycia. To przedmiot uzytkowy, srodek transportu. Ma spelniac kryteria czysto uzytkowe, a nie sluzyc do lansu. Na to jestem za stara i nikomu niczego nie musze udowadniac. Na zmiane jezdze malym i duzym samochodem, zaleznie od potrzeb danego dnia. Jest mi obojetnie, czym jezdze, ma byc niezawodne , mozliwie tanie w eksploatacji i pomiescic to, co akurat w danym momencie mam przewiezc.
    • suazi1 Re: Samochód to styl życia - więc mały czy duży?; 17.07.13, 08:34
      Mnie tam cały czas kusi jakaś malutka mazda, ale z racji tego, że często mam do przewiezienia graty typu narty, rowery, jakieś meble, przyczepki rowerowe, nie wyobrażam sobie życia bez mojego kombiaka. Ideałem byłoby mieć i mały, i duży smile. A jeszcze lepiej na każdy dzień tygodnia inny model - w zależności od pogody, koloru lakieru na paznokciach, ciucha na grzbiecie, itp wink
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka