Z serii czepiająca się rodzina

28.05.13, 13:49
Nie powinnam się przejmować ale nie potrafię. Mamy jedno dziecko 7 letnie. Chcemy mieć drugie. Warunki mieszkaniowe mamy dobre, nie mamy kredytu. Rodzina twierdzi że za mało zarabiamy (ja 2 tys a mąż 3 tys). To naprawde tak mało aby mieć 2 dzieci?
    • tonik777 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:02
      Nie przejmowałbym się takim gadaniem. Czy to mało czy dużo to sami wiecie. Dla jednym może to być bardzo dużo, a dla innych mało. Zależy ile potrzebujecie. I nie napisałaś czy netto czy brutto. To też spora różnica. Jeśli uważacie, że stać was to bierzcie się do roboty i po sprawie.
    • redheadfreaq Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:04
      Myślę, że warto dorosnąć i zacząć myśleć samodzielnie.
      • marzeka1 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:05
        Ale PO CO w ogóle, wiedząc że rodzina z gatunku czepliwych, mówić im o planach prokreacyjnych? I jeszcze , skąd oni wiedzą, ile dokładnie zarabiacie?
        • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:08
          Skąd wiedzą? Czasami o tym rozmawiamy a mąż pracuje z dalszym kuzynem i on wie ile w tej firmie płacą.
    • monia76 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:04
      konsultujesz swoje plany rozrodcze z dalszą rodziną?????
      • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:06
        Wcale nie konsultuję, nie o to chodzi. Mówiliśmy im że chcemy mieć drugie dziecko, po prostu. Rodzice, szwagierki dziwią się że z naszymi zarobkami w ogóle o tym myślimy.
        Tyle mamy netto, na rękę.
        • zdzisnadzis Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:08
          NO coz , patrzac na poziom zarobków w moim miescie ( wcale nie takie małe) taka kwota to szczyt marzeń. Ale to zależy od tego do jakiego poziomu zycia jestescie przyzwyczajeni.
        • kobieta306306 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:10
          jenneczka napisała:
          " Rodzice, szwagierki dziwią się że.."

          czyli kto to jest dla Ciebie ci rodzice szwagierki? uncertain
          można prościej napisać
          • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:11
            rodzice to rodzice
            szwagierki to szwagierki
            • kobieta306306 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:15
              Szwagierka to siostra współmałżonka.
              To oni mają różnych rodziców?
              • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:16
                rodzice moi
                rodzice męża
                • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:17
                  tam był przecinek

                  rodzice, szwagierki

                  a nie: rodzice szwagierki
                • kobieta306306 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:17
                  no właśnie. To po co o szwagierce mowa?


                  ps. Czego uczysz?
                  • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:18
                    historii
                    • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:19
                      szwagierki też się dziwią
                      nie czepiają się tylko sie dziwią
                    • kobieta306306 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:20
                      no to się rozmnażaj wink powodzenia wink
                      a szwagierki pewnie zawistne jakies, bo się wtrącają w nieswoje sprawy.
    • jak_matrioszka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:07
      Jesli dasz rade we wlasnym zakresie zapewnic dzieciom opieke, w tym wakacyjna - obecnie goracy temat na forum, to nie pytaj rodziny o zgode.
    • damodia Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:07
      jenneczka napisała:
      > Nie powinnam się przejmować ale nie potrafię.

      1) i założyłas nową rodzinę jak nadal jesteś niesamodzielna emocjonalnie?
      to faktycznie juz więcej dzieci nie ródź bo tylko im krzywdę zrobisz.

      2) może rodzina się martwi, że bezmyślnie napłodzicie dzieci a potem to oni bedą wam musieć kasę na utrzymanie dokladac bo bidą i nędzą bedziecie świecić po oczach i zaglądać im do portfela że mają lepiej niż wy. sama wiesz DLACZEGO tak mowią.
      • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:10
        Myślicie że to mały zarobek?

        Jestem nauczycielką, latem mam wolne.

        Nie mają powodu martwić się. Od 10 lat jesteśmy małżeństwem, normalnie sobie radzimy. Od nikogo nie pożyczamy.
        • mx3_sp a ciotki pilnują Ci cyklu, 28.05.13, 14:13
          a szwagrowie w razie czego.... by pomóc mężowi?
          • jenneczka Re: a ciotki pilnują Ci cyklu, 28.05.13, 14:18
            wink
        • thegimel Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:15
          Na ematce to mały zarobek. W pipidówie na Śląsku zwłaszcza jak się nie ma kredytu to bardzo fajny zarobek. Daj spokój, jakbyś powiedziała, że więcej dzieci nie chcesz, to byś usłyszała, że jesteś egoistka, wygodnicką materialistką i że Bóg daje dzieci, to da i na dzieci. Ludziom, którzy lubią komentować nie dogodzisz, a komentować będą zawsze.
          • chipsi Re: Z serii czepiająca się rodzina 29.05.13, 10:21
            > Na ematce to mały zarobek. W pipidówie na Śląsku zwłaszcza jak się nie ma kredy
            > tu to bardzo fajny zarobek

            O to to. Razem z mężem nie mamy tego co mąż autorki sam a rodzina nam żyć nie daje że zakończyliśmy rozmnażanie na 1 dziecku smile Choinka im w oko z ich "troską".
    • mae24 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:08
      Po pierwsze zalezy gdzie mieszkasz te 5tys moze byc duzo albo malo. Jak sie postarasz, to i za mniej rodzine wykarmisz.
      To i tak bez roznicy, bo to Twoja sprawa ile masz dzieci i komentarze rodziny nie powinny Cie martwic.
    • maja.london888 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:10
      Jak tak się bardzo przejmują, to niech pomagają finansowosmile

      Opinia dalszej (i bliższej rodziny) na ten temat zupełnie by mnie w tej sytuacji nie interesowała.
      • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:15
        Wiem, nie powinnam się przejmować. Zresztą i tak się zdecydujemy tylko mam dość ich biadolenia. To naprawdę takie małe zarobki? Mamy domek po babci, 7 lat temu zrobiliśmy generalny remont. Mieszkamy w raczej dużym mieście.
    • misiowamama-2 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:13
      musiałabym na głowę upaść, żeby ilość własnych dzieci uzależniać od zdania rodziny tongue_out
      Ile ty masz lat???
      • marzeka1 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:17
        Dasz radę, tylko przestań ZUPEŁNIE poruszać ten temat w rodzinie, podobnie jak sprawę kasy- ucinaj, zmieniaj temat i jak chcecie- decyduj się.
      • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:21
        35

        nie uzależniam
        po prostu mnie wkurzają
      • mx3_sp sesnaście? ! 28.05.13, 14:30
        • jenneczka Re: sesnaście? ! 28.05.13, 14:34
          wink
    • triss_merigold6 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:17
      Zależy jaki byś miała koszt opieki nad dzieckiem zanim by poszło do przedszkola.
      A rodzina jak fuka, to niech się dorzuci. D
      • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 14:23
        Pracowałabym dalej na pół etatu. Zarobiłabym 1000 zł. Miałabym wtedy dużo wolnego. Gdy byłabym w pracy, dzieckiem zająłby się mąż (ma taką pracę, że dałoby się to ustawić).
        Ro macierzyńskiego ale potem 2 lata z pensjami 4 tys netto.
        • jenneczka 4-5 tys netto 28.05.13, 14:25
          ktoś tak żyje z 2 dzieci?
          Potem już 5 tys, ale jakiś czas pracowałabym na 1/2 etatu
          • mx3_sp Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:29
            "ktoś tak żyje z 2 dzieci?" weź się kobieto ogarnij. Rodzina ma rację, nie wszyscy muszą się rozmnażać, a kwestia dochodów jest tylko przykrywką.
            • triss_merigold6 Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:32
              Rodzina - jeśli nie utrzymuje krewnych z dziećmi - ma g.. do gadania.
            • jenneczka Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:32
              Ogarniam się wink
              Wiesz co, normalnie sobie radzimy mając 5 tys i jedno dziecko. Tylko bez szaleństw.

              Teraz byłoby nas czworo ale pensja przez 2 lata mniejsza.

              Skoro to tak dużo, to dlaczego moja rodzina jęczy i narzeka?
              • mx3_sp Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:35
                i to jest kolejny dowód, że nie każdy powinien się rozmnażać, plaga już kolejne pokolenie ogarnia.
                • triss_merigold6 Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:37
                  Nie każdy, racja, stare panny i starzy kawalerowie sami eliminują swoje dna z zasobów genetycznych ludzkości.
                  • przystanek_tramwajowy Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:43
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Nie każdy, racja, stare panny i starzy kawalerowie sami eliminują swoje dna z z
                    > asobów genetycznych ludzkości.


                    No to tych mamy z głowy. Szkoda, że natura nie wykombinowała, jak geny niedojrzałych emocjonalnie trzydziestoparolatków eliminować. smile No i mamy z nimi problem na forum, bo musimy autorytarnie rozstrzygać, czy się mają rozmnażać czy nie. smile
                    • triss_merigold6 Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:51
                      To są zbyt uprzejme kobiety po prostu. Nie potrafią rodzinie powiedzieć Wujkiem Staszkiem.
                    • mx3_sp Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:51
                      a jak bedzie chciała żeby jej śluz sprawdzić., tzn wytłumaczyć to i owo?
                      • triss_merigold6 Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 14:54
                        A co, napalasz się?
                        • mx3_sp Re: 4-5 tys netto 28.05.13, 15:03
                          a co jesteś homofobką?
                    • misterni Ty nic nie musisz rozstrzygać przystanek 28.05.13, 15:25
                      Dziewczyna nie pyta się o radę.
                      • przystanek_tramwajowy Re: Ty nic nie musisz rozstrzygać przystanek 28.05.13, 15:30
                        misterni napisała:

                        > Dziewczyna nie pyta się o radę.

                        To naprawde tak mało aby mieć 2 dzieci?


                        Nie, no skąd to wcale nie jest pytanie o poradę w kwestii, czy 5 tysięcy to mało na 4 gęby. Ale w takim razie, o co? O godzinę?
                        • misterni Re: Ty nic nie musisz rozstrzygać przystanek 28.05.13, 15:31
                          Oj, bo ty tak wszystko dosłownie? A to przepraszam.
                          • przystanek_tramwajowy Re: Ty nic nie musisz rozstrzygać przystanek 28.05.13, 15:35
                            misterni napisała:

                            > Oj, bo ty tak wszystko dosłownie? A to przepraszam.

                            Czyli autorka wątku przyszła tu się poradzić w sprawie koloru tipsów, a żeby nie być zbyt dosłowna zapytała o to, czy ją stać na drugie dziecko? A to przepraszam. big_grin W sprawie tipsów się nie wypowiem. Nigdy nie miałam. Dziecko i owszem mam na stanie.
                            • misterni Re: Ty nic nie musisz rozstrzygać przystanek 28.05.13, 17:37
                              Zdumiewa mnie twoja przemożna chęć bycia złośliwą - przesłania ci to całkowicie zdolność jasnego i obiektywnego myślenia. big_grin
                              Autorka nie pyta się nikogo o zdanie, tylko upewnia się, że ma racje i że niepotrzebnie się przejmuje.
    • brak.polskich.liter Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 15:27
      jenneczka napisała:

      > To naprawde tak mało aby mieć 2 dzieci?

      Zalezy. Jesli opinia mammy, tatty, tesciowej, szwagra, szwagierki i ciotuni w kwestii Twoich wlasnych decyzji prokreacyjnych jest dla Ciebie az tak istotna, to najlepiej byloby zapytac ich o to wprost. Jak rowniez o odpowiedni moment i inne szczegoly techniczne (pozycje, techniki, itd).
      Zas po spelnieniu warunkow Wielkiej Afrykanskiej Familli i uzyskaniu oficjalnej zgody Szacownego Gremium dopiero zabrac sie do dziela i powiekszyc Klan.

      Inna mozliwosc - dorosnac i przestac konsultowac osobiste decyzje z ludzmi, ktorym guzik do tego.
      • ledzeppelin3 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 15:31
        Jest napisane: Ojca, Matki słuchał będziesz. I Szwagierki.
        • przystanek_tramwajowy Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 15:38
          ledzeppelin3 napisała:

          > Jest napisane: Ojca, Matki słuchał będziesz. I Szwagierki.

          Dobrze, że nie jest napisane: I ze szwagrem będziesz sypiała. smile
    • misterni Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 15:30
      I nie przejmuj się. Poza tym na ogół z czasem ludzie zarabiają coraz lepiej. Ty sądząc z Twoich zarobków, jesteś początkującym nauczycielem, za parę lat Twoje wynagrodzenie powinno wzrosnąć.
      • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 16:23
        Takim bardzo początkującym nauczycielem to nie jestem, pracuję 10 lat. Nie mam żadnych nadgodzin. Niedługo będą mianowana, więc faktycznie pensja mi trochę wzrośnie. Wiek - 35 lat - to najwyższy czas na drugie dziecko. Nie proszę o radę. Jeśli tylko uda mi się zajść w ciążę, to na pewno będziemy mieć drugie dziecko. Staram się nie słuchać ich biadolenia, że na wczasy to my już nie wyjedziemy, że samochodu nowego nigdy nie kupimy, że będziemy ubierać się w ciucholandach. Teraz żyje nam się dosyć dobrze, ale nie są to żadne kokosy, tak normalnie po prostu. Ta moja rodzina jest lepiej sytuowana, nie mówię o rodzicach, ale ci którzy są w naszym wieku: szwagierki czy siostry zarabiają znacznie lepiej, może i dwa razy tyle co my. Chciałam się wygadać w zasadzie i zapytać jak wam się żyje z 2 dzieci i taką pensją. Teraz jest nam normalnie, ale raczej skromnie.
        • triss_merigold6 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 16:26
          Jeśli rodzina Was nie utrzymuje, to stanowczo podziękuj za troskę i zasugeruj aby się odczepili.
          • zuzanna56 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 16:47
            Olej ich wink nie słuchaj. Rób jak ty uważasz. Mąż ma szansę na jakieś dodatkowe dochody?
            Jak na duże miasto, nie jest to może jakoś strasznie dużo, ale nie macie kredytu, to jest już coś.
            • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 19:00
              Mąż raczej więcej nie zarobi.
    • lonely.stoner Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 20:04
      tak szczerze mowiac to sobie po prostu odpowiedzcie czy dzieciom bedziecie mogli zapewnic dobry start w przyszlosc- np. studia, czy bedzie was stac na utrzymanie? chociaz- zawsze dzieciaki moga wyjechac do pracy na wakacje i sobie dorobic- to nawet ostatnio popularne, a wy sie bedziecie tylko dokladac. Ja bym pewnie nie czekala az rodzina wyrazi zgode tylko z mezem uzgodnila co robimy, a skoro jak napisalas masz 35 lat to raczej nie ma na co czekac smile powodzenia!
      • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 21:07
        Czy będzie nas stać...? Nie wiem, z tych 5 tys raczej nie. Co ma zrobić 80% e-matek z takimi dochodami albo mniejszymi? Nie mieć 2 dzieci?
        • jenneczka to ile wy zarabiacie? 28.05.13, 21:09
          jeśli 5 tys to bardzo mało? Nie mówię, że to dużo ale to jest chyba w miarę dobry dochód.
          Dla 3 osób. Bo dla 4 no to gorzej.
          • mx3_sp tysiąc pięćset sto dziewięćset 29.05.13, 08:39
            ale czasami bywa, że nie starcza - do 3-go. Mam nadzieję, że Ci pomogłam.
            • majaaleksandra Re: tysiąc pięćset sto dziewięćset 29.05.13, 09:29
              Moze syndrom DDD skoro autorka sie denerwuje takimi rzeczami Tak skutecznie ze az forum pyta?
              Mam ok. 2,5k miesięcznie na 3 osoby,w tym Maly jest ON. Wiec co mam robi? Utopić jak niechciane kociaki na wsi?

              Kwoty o jakich piszecie to dla mnie kosmos. A przecież dziecko nie kosztuje aż tyle zeby rodzina głodem przymarła.
              • jenneczka Re: tysiąc pięćset sto dziewięćset 29.05.13, 10:45
                Nie wiem co to jest DDD i ON.

                2,5 tys na 4 osoby?
    • karro80 Re: Z serii czepiająca się rodzina 28.05.13, 21:43
      Tak na oko to dacie radęsmile - może spróbujcie teraz coś odłożyć co miesiąc, póki Was 3 sztuki? Potem zawsze jakieś zabezpieczenie jest no i nauczycie się mieścić np w 4 tysiach przykładowo, bo potem mogą dojść jakieś nieprzewidziane wydatki.
      U nas np ok 4 tysi na trójkę jest ok - jak więcej to mogę odłożyć - jak mniej to nie jest fajnie<no 3600 jeszcze jako tako, ale mniej po prostu doopa> <dziecię przedszkolne, niewielki kredyt, dość dużo za komórki - prócz tego normalne opłaty>
      • jenneczka Re: Z serii czepiająca się rodzina 29.05.13, 09:16
        dziekuję
Inne wątki na temat:
Pełna wersja