dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuzi i n

28.05.13, 16:13
www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dostajemy;na;dzieci;12;razy;mniej;niz;francuzi;i;niemcy,6,0,1314054.html#utm_source=money.dziennik&utm_medium=referral&utm_term=news-dnia2&utm_content=placement3&utm_campaign=20130528
smutne podsumowanie, ale cieszy ze chca z tym cos zrobic
co naprawde ulatwiloby wam zycie z dziecmi i zachecilo do powiekszania rodzin ku chwale ojczyzny?
    • przeciwcialo Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 16:17
      Ku chwale Ojczyzny urodziłam trójke i poza obecną ulga podatkową nic mi to Państwo w zamian nie dało wink
      • hugo43 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 16:31
        byloby milo moc wydac na publiczne przedszkole 400 ,zamiast 800 na prywatnesmile
      • gazeta_mi_placi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:14
        Bo niektórzy rozmnażają się nie dla kasy i przywilejów.
        • triss_merigold6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:16
          A znasz kogoś kto się rozmnaża dla kasy i przywilejów?
          • gazeta_mi_placi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:18
            Francuzki.
            • triss_merigold6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:19
              Jak dobrze, że Polkom to nie grozi.uncertain
              • gazeta_mi_placi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:17
                Polki to nie prostytutki (przynajmniej nie większość) aby rozmnażać się dla pieniędzy.
            • ma_dre Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:06
              Jestes bezczelna. Po prostu cham.

              Francuzka ma wsparcie panstwa to na dzieci moze sobie pozwolic. Zlobki sa dofinansowane przez panstwo, jesli nie ma miejsca, panstwo doplaca do niani. W praktyce i do 100%. Do przedszkola mozna zapisac juz trzylatka. W momencie zapisu przyjecie dziecka do przedszkola staje sie obowiazkowe. Miejsce dla niego w panstwowym przedszkolu MUSI sie znalezc. Za darmo. Francuzki sa o wiele bardziej wyemancypowane od Polek, siedzenie z dzieckiem na wychowawczym jest zjawiskiem marginalnym. Francuzki pracuja ciezko na swoje przywileje.

              Szpitale panstwowe, gdzie "rodzic po ludzku" to norma, sa na wysokim poziomie, zadnej poloznej nie trzeba zamawiac, bo ta, ktora zobaczysz przy porodzie pierwszy raz na oczy, bedzie dla ciebie mila i uczynna bez "koperty", podobnie lekarz i cale kilkuosobowe grono, ktore biega kolo ciebie na paluszkach z usmiechem 24h / dobe. Znieczulenie dostaniesz z marszu, nikogo nie trzeba blagac, trzeba tylko odpowiednio wczesnie zdeklarowac chec takowego. Cesarka to nie luksus, za ktory trzeba placic i zamawiac z gory. Zrobia ci jesli bedzie trzeba.

              Z dzieckiem mozesz wejsc wszedzie i nikt nie fuka na "rozwydrzone bachory", moze dlatego, ze rozwydrzone nie sa...

              Gdyby Polki mialy takie warunki, pewnie tez by rodzily i nie dla przywilejow, ot poprostu bo pierwsze i kazde nastepne dziecko przestaloby byc ponad sily przecietnej rodziny.
              • gazeta_mi_placi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:16
                Wszystko ładnie i pięknie, ale Ty nie jesteś Francuzką.
              • przeciwcialo Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 21:24
                Nawet na francuskich warunakch nie urodziłabym więcej dzieci. Trójka to był mój plan niezaleznie od zasiłków, becikowych, dostępności żłobków czy przedszkoli.
                • kropkacom Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 21:38
                  W sumie i tak dużo urodziłaś. Nawet we Francji by stwierdzili pewnie, że dużo smile
                • kamelia04.08.2007 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 11:33
                  czyli prawidłowo.

                  własnie o to rzadowi chodzi, żeby kazda kobieta urodziła 2-3 dzieci.
                  Przecietna Francuzka ma własnie 2-3 dzieci.

                  Tylko mi nie piszcie o tym, ze to murzyni i arabowie sie mnoża i zawyzają starysyke, bo nie macie pojecia. Biali Francuzi maja co najmniej dwoje dzieci
                  • gazeta_mi_placi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 13:48
                    Rozumiem, a ile wśród ciemnoskórych i rodzin arabskich jest dzieci w przeliczeniu na jedną rodzinę? Też 2-3 czy może więcej? Bo jak jechałam przez przedmieścia Paryża to aż czarno miałam przed oczami (nie mówiąc już o tym, że okolica nie wyglądała na zbyt bezpieczną, dziwne grupki, dwa policyjne wozy, z ulgą wjechaliśmy do centrum Paryża).
                    • triss_merigold6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 13:54
                      Jakim cudem jechałaś przez przedmieścia Paryża? Przecież te przedmieścia się omija, dworce TGV też nie są na przedmieściach.
                      • gazeta_mi_placi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 14:17
                        Nie ja byłam kierowcą,poza tym jechaliśmy tam pierwszy raz, brr....
                        To już wolę naszą lokalną Nową Hutę.
                        Być może gdzieś źle skręciliśmy, no ale przecież w cywilizowanym kraju każdy ma prawo wszędzie czuć się bezpiecznie, przecież tam sami uprzejmi ludzie, prawda?
                        Za to muszę przyznać, że w przejściach podziemnych (już w centrum) tam samo jechało moczem jak u nas smile
                        Okropne (dla mnie) miasto, nieuprzejma obsługa, parkowanie na chama, byłam świadkiem (a byłam tam ledwie cztery dni) jak facet wysiadł z samochodu i szarpał rowerzystkę bo się zagapiła i lekko go uderzyła.
                        Pod wieżą Eiffela bardzo nachalni i agresywni (w razie nawet grzecznej odmowy) sprzedawcy róż i breloczków (głównie o ciemniejszym kolorze skóry).
                        Nie, nie chciałabym tam wrócić na wycieczkę, chyba że za dopłatą, to może....
                    • kamelia04.08.2007 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 22:21
                      a przez które przedmieścia Paryża ty jechałaś? Mozesz podac wiecej szczegółów? Od której strony jechaliscie?



                      > z ulgą wjecha
                      > liśmy do centrum Paryża).


                      Cos mi sie wydaje, że sciemnasz. Paryż jest inaczej zbudowany
              • simonkapl Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 22:55

                Hmmm, nie do konca piszesz prawde.
                Przedszkole panstwowe jest darmowe, z tymze placisz za swietlice, a u mnie przedszkole otwarte od 9h do 16h30 wiec mamy pracujace placa zazwyczaj za swietlice.Placisz niemale pieniadze za stolowke rowniez.Przedszkola prywatne/katolickie sa platne.
                Do niani doplaty sa uzaleznione od zarobkow, wiec jak pracuja 2 osoby to kokosow nie dostana, od 3 latdziecka ta pomoc jest znikoma.
                A co ze srodami wolnymi? jesli rodzice pracuja, trzeba zaplacic za swietlice.A coz feriami co poltora miesiaca? Tez trzeba zaplacic za nianie lub swietlice i to sa bardzo duze sumy.
                Ze szpitalami zgadzam sie, choc pewnie zalezy gdzie, ale nie dodalas, ze placimy rowniez Mutuelle czyli ubezpieczenie prywatne jesli chcemy miec sluzbe zdrowia darmowa, a to sa duze sumy co miesiac.
                Co do dzieci , ktore nie sa rozwydrzone, polzmizowalabym rowniez wink
                I znam wielu ludzi, ktotzym tu bardzo ciezko, nam zreszta tez, wiec to nie jest tak, z emoga to rodza.Rodza bo chca, a potem to roznie bywa.
                • kamelia04.08.2007 ciut konkretów 29.05.13, 11:28
                  simonkapl napisała:

                  >

                  > Przedszkole panstwowe jest darmowe, z tymze placisz za swietlice, a u mnie prze
                  > dszkole otwarte od 9h do 16h30 wiec mamy pracujace placa zazwyczaj za swietlice


                  ale nie ma obowiązku chodzenia na swietlice, czy na obiad w przedszkolu. Osoby, które z róznych wzgledów nie pracuja, nie sa obciążone tymi kosztami.
                  Przedszkole jest bezpłatne od 8.20-11.30 oraz 13.20-16.30. W tych godzinach odbywaja sie zajecia dydaktyczne, dzieci uczą sie, poznaja nowe rzeczy. Duzo dzieci idzie na obiad do domu i wraca na 13.20.

                  Co do rodziców pracujących, to skoro pracujesz, to jest ci łatwiej ponieśc opłaty za swietlice i obiad. Zreszta, opłaty sa tez uzaleznione od wielkosci zarobków i mniej zarabiający płaca mniej, a ci lepiej sytuowani wiecej.
                  Opłata za swietlice max. 3,75€/dzień/dziecko. Przy drugim dziecku opłata spada



                  > .Placisz niemale pieniadze za stolowke rowniez.Przedszkola prywatne/katolickie
                  > sa platne.

                  No nie wiem czy takie niemałe, u mnie w (publicznym) przedszkolu max. opłata za obiad to 4,80€.
                  Co do prywatnych-ergo-katolickich, to sa płatne, no ale trudno sie temu dziwic. Nie ma obowiązku posyłania do prywatnych, bo publiczne są dobre. Publiczne ma obowiazek przyjąc każde dziecko, które wg. rocznika ma 3 lata, sa tez przedszkola, które przyjmuja rocznikowe 2 -latki (dzieci urodzone na poczatku roku, czyli de facto 2 i pół latki).
                  Zreszta opłata za jedno dziecko w prywatnym (bez swietlicy i bez obiadu) jest do przełkniecia, jest to ponad 800€/rok


                  > Do niani doplaty sa uzaleznione od zarobkow, wiec jak pracuja 2 osoby to kokoso
                  > w nie dostana, od 3 latdziecka ta pomoc jest znikoma.
                  > A co ze srodami wolnymi? jesli rodzice pracuja, trzeba zaplacic za swietlice.A
                  > coz feriami co poltora miesiaca? Tez trzeba zaplacic za nianie lub swietlice i
                  > to sa bardzo duze sumy.


                  no widzisz, masz dopłaty jednak, nawet jak pracuja oboje rodzice.
                  Masz żłobki, masz zarejestrowane nianie, które sa sprawdzane i musza przejśc przeszkolenie z pierwszej pomocy.
                  Środy sa wolne w przedszkolou i w podstawówce, ale juz koledże (odpowiednik polskiej szóstej klasy) pracuja w srody przed południem.
                  Ferii jest duzo, to prawda, az za duzo. Nie zapomnij, ze w tym roku wakacje letnie zaczynaja sie 6 lipca, w Polsce juz od dwóch tygodni beda wakacje.
                  W czasie ferii i wakacji możesz oddac dziecko do zarejestrowanej niani (opłata ok. 4€/godz) albo do centres aérés. Opłata za jeden dzień to max. 7€/dzień.



                  > Ze szpitalami zgadzam sie, choc pewnie zalezy gdzie, ale nie dodalas, ze placim
                  > y rowniez Mutuelle czyli ubezpieczenie prywatne jesli chcemy miec sluzbe zdrowi
                  > a darmowa, a to sa duze sumy co miesiac.

                  szpitale są na dobrym poziomie, nie musisz miec "swojej" położnej, bo ta, która zobaczysz pierwszy raz na oczy, to ci dobrze odbierze poród.
                  Szczepionki sa refundowane i to te skojarzone, z pnemokokami włącznie. refundowane tez sa plasrty znieczulajace.

                  My tez płacimy mutuelle, i dzieki mutuelle mam prawo do praktycznie bezpłatnych okularów korekcyjnych raz na rok (w oprawkach od Diora czy Gucciego). Zrobiłam sobie tez korekcyjne okulary słoneczne w oprawkach Guess.
                  • simonkapl Re: ciut konkretów 29.05.13, 14:21
                    Wez pod uwage, ze kazdy region rzadzi sie swoimi prawami.Ja mieszkam w regionie, gdzie wiekszosc ludzi zarabia SMICA .
                    Szkola u nas jest otwarta od 9h.
                    Nas jest 5 osob, maz zarabia SMICA, wiec dla mnie zaplacic trojce dzieci po 4,80 za obiad to bylaby ruina.Nie kazdy ma dobta sytuacje finansowa we Francji.
                    Nianki u nas sa zawalone robota, nie wezma dziecka jedynie w srode czy w ferie, nie ma miejsc.Centre aéré to 15 euro na dzien na dziecko, ja mam ich troje.Latwo sobie obliczyc ile to wynosi na 2 tygodnie.
                    Co do mutuelle, moja nawet dentyste nie zawsze zwraca a place kolo 200 euro na 5 osob przy dochodzie na 5 osob 1500 na miesiac.
                    Wiec nie zawsze to tak rozowo wyglada.
                    • kamelia04.08.2007 Re: ciut konkretów 29.05.13, 22:13
                      simonkapl napisała:


                      > Szkola u nas jest otwarta od 9h.

                      a nie ma u was periscolaire rano? U nas jest tak, że przedszkole może przyjac dzieci w godz. 7.30-18.30.



                      > Nas jest 5 osob, maz zarabia SMICA, wiec dla mnie zaplacic trojce dzieci po 4,8
                      > 0 za obiad to bylaby ruina.Nie kazdy ma dobta sytuacje finansowa we Francji.


                      no, to masz racje. Nie wiem jak wysokie sa czynsze w twoim miescie, ale nawet jesli każde z was zarabia najnizszą (czy cos wokół tego), to rzeczywiście macie napiety budżet przy trójce dzieci.
                      Z drugiej strony CAF przy trójce dzieci wynosi ok. 300€.
                      W ogóle tobie wiecej pomocy z CAF przysługuje, niz mnie, bo masz 3 dzieci, jak mam tylko 2.
                      Może możesz miec dopłate do czynszu?

                      Jesli chodzi o ten obiad, to przy waszych zarobkach, to by było mniej niż 4,80€ za wszytskie dzieci na dzień, bo ceny sa od 1,30-4,80€.



                      > Nianki u nas sa zawalone robota, nie wezma dziecka jedynie w srode czy w ferie,
                      > nie ma miejsc.Centre aéré to 15 euro na dzien na dziecko, ja mam ich troje.Lat
                      > wo sobie obliczyc ile to wynosi na 2 tygodnie.


                      Jesli chodzi o centre aere, to idź do merostwa z deklaracja podatkową i niech wylicza dla ciebie indywidualnie. Na pewno nie bedzie to 15€/dziecko/dzień.
                      Mi wyliczyli mniej niż 7€, a ja pytałam tylko o jedno dziecko w wieku przedszkolnym (max. stawka 7,20€wink.

                      Co do nianiek, to róznie bywa, niektóre same szukaja. Warto sie dowiedzieć przy szkole czy przedszkolu.


                      > Co do mutuelle, moja nawet dentyste nie zawsze zwraca a place kolo 200 euro na
                      > 5 osob przy dochodzie na 5 osob 1500 na miesiac.
                      > Wiec nie zawsze to tak rozowo wyglada.

                      Moje mutuelle tez nie zwróci mi nigdy do ostatniego centa, przy wizycie u lekarza pierwszego kontatku jestem "stratna" na 1,5-2 €.
                      Prawda jest, ze na mutuelle nie oszczedzamy, bo to nigdy nie wiadomo kiedy może sie przydac.
    • triss_merigold6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 16:31
      Mogłabym mieć trzecie ku chwale Ojczyzny, ale raczej się nie zdecydujemy.

      Pomógłby zerowy vat na produkty dziecięce i książki (w tym podręczniki), sporo tańsze leki, tańsze i zagwarantowane żłobek i przedszkole publiczne (jedno nie kosztuje jakoś strasznie, ale dwójka nawet w publicznych placówkach to już konkretny koszt).
      I rozliczanie się wspólne członków rodziny.
      • zuzanna56 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 16:43
        Ja już raczej trzeciego mieć nie będę bo wiek nie ten. Ale był czas, gdy naprawdę chciałam. Gdybym mogła być na urlopie macierzyńskim przez 3 lata i mieć tyle co moja pensja, to kto wie, może bym się zdecydowała. Wrócić do pracy po 6 miesiącach, a dziecko 9 godzin w żłobku, no nie, nie o to mi chodziło. Czyli długi urlop macierzyński, no niech by to było nawet 2 lata. Albo inne ulgi podatkowe, ale takie konkretne.
        • najma78 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 16:51
          zuzanna56 napisała:

          > Ja już raczej trzeciego mieć nie będę bo wiek nie ten. Ale był czas, gdy napraw
          > dę chciałam. Gdybym mogła być na urlopie macierzyńskim przez 3 lata i mieć tyle
          > co moja pensja, to kto wie, może bym się zdecydowała. Wrócić do pracy po 6 mie
          > siącach, a dziecko 9 godzin w żłobku, no nie, nie o to mi chodziło. Czyli długi
          > urlop macierzyński, no niech by to było nawet 2 lata.

          A mozd zamiast kilkuletniego urlopu macierzynskiego lepiej mozliwosc pracy na niepelny etat?
          • zuzanna56 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:02
            Ja nawet mam taką możliwość i dawniej przy 1 i 2 dziecku z tego korzystałam. Jestem anglistką, mogę mieć pół albo trzy czwarte etatu w liceum, pracuję też w weekendy na uczelni, mogłabym tylko tam pracować jakiś czas. Tylko że jest jedna zasadnicza sprawa. Gdybyśmy mieli nadal taki wspólny dochód jak teraz, to mogłabym pomyśleć o dziecku (no może jest ciut za późno, ale kilka lat temu) ale nie chciałabym zarabiać nagle 30% tego co normalnie na część etatu. Nie byłam nigdy na urlopie dłuższym niż 6 miesięcy. Po 1 dziecku w zasadzie po 3 tygodniach wróciłam do pracy (na 6 godzin tyg) więc teraz chyba bym z chęcią pobyła na takim dłuższym urlopie.
        • viviene12 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:06
          zuzanna56 napisała:

          > Ja już raczej trzeciego mieć nie będę bo wiek nie ten. Ale był czas, gdy napraw
          > dę chciałam. Gdybym mogła być na urlopie macierzyńskim przez 3 lata i mieć tyle
          > co moja pensja, to kto wie, może bym się zdecydowała.

          3 letni macierzynski pelnoplatny... nawet kraje o wiele bogatsze od Polski tego nie maja.
          Ale pomarzyc - dobra rzecz.
          • zuzanna56 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:54
            wiem, marzenia smile
      • najma78 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 16:49
        Z tego co mowia moje znajome Polki i ja sie zgadzam to nie jest to kewstia zasilkow ale np obnizenia wydatkow zwaizanych ze szkola, w pl trzeba wydac sporo na ksiazki, zeszyty i przybory tutaj (uk) zapewnia to szkola czyli podatnicy. Zagwarantowanie darmowych godzin dla dzieci przedszkolnych np 3-latkow, nie mowiac o 4 czy 5-latkach. Darmowe leki dla dzieci, opieka dentystyczna, unowoczesnienie kalendarza szczepien. Ujednolicenie godzin nauki w szkolach, ktore pozwoliloby lepiej zorganizowac prace zawodowa. Oczywiscie vat na produkty dla dzieci. Priorytetem dla panstwa powinno byc obnizenie bezrobocia, zmiana prawa czyli likwidacja tam powszechnych umow smieciowych itd. Zmniejszenie bezrobocia wsrod mlodych kobiet, ale to jest zwiazane z naduzywaniem zwolnien w ciazy, opieki na dzieci. To jednak musialby by byc dluszy i bardziej skomplikowany proces, do tego potrzeba zmiany mentalnosci, takze podejscia lekarzy itd.
        • nowi-jka Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 10:05
          ale dlaczego podatnicy maja sponsorowac kredki twojemu dziecku - no litosci
          ja chce miec prace i płace pozwalajaca na zakup kredek swoim dzieciom a poniewaz wciaz musze sponsorowac cos rzeszy bezrobotnym to zakup tych kredek rosnei do rangi problemu
          Niestety mieszkamy w kraju gdzie jest duzo wyzyskiwaczy i jesli wszystko bedzie od {anstwa to co druga matka bedzie siedziec w domu a ja naprawde nei mam ochoty sponsorowac nic nieroba
          • kropkacom Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 10:11
            O tak, kolejna emtka, która uważa, że Polacy to kombinatorzy. I nikt na alarm nie bije?

            Dobra pensja to raz, ale wiele krajów dofinansowuje nie kredki, a podręcznik (wszystkim) i nie są to kraje bogate. Znaczy pensje nie są tam wysokie. Czemu w Polsce tego nie ma?
            • triss_merigold6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 10:26
              Topsze, to coś Wam powiem.
              Początek lat 80-tych spędziłam w amerykańskiej szkole publicznej, nieekskluzywnej zdecydowanie, bo w czarnej dzielnicy Waszyngtonu. Dzieci miały 2 komplety podręczników - jeden wypożyczany do domu i drugi w szkole. Za darmo. Materiały plastyczne wszelkiego rodzaju były w szkole, na zajęcia plastyczne nikt niczego z domu nie przynosił. Z domu dziecko rano wychodziło zaopatrzone w ołówek i lunchbox. Każdemu dziecku mieszkającemu dalej niż 1 km od szkoły przysługiwał bezpłatny dowóz szkolnym busem.
              To w dzikim, kapitalistycznym kraju w rozkwicie epoki reaganowskiej.
          • najma78 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 12:50
            nowi-jka napisała:

            > ale dlaczego podatnicy maja sponsorowac kredki twojemu dziecku - no litosci

            A dlatego, ze bezplatna edukacja to nie tylko pusty slogan. Dlaczego wiec i ci co dzieci maja i ci co nie maja sponsoruja wyplaty dla nauczycieli i calej reszty pracownikow oswiaty?
            Moze lepiej byloby gdyby edukowali sie tylko ci ktorych stac? No tak juz bylo, kiedys.
    • mae24 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 16:49
      Ja nie w Polsce, wiec z innej strony. Tu w Belgii jest tak srednio, bo pomoc jest, ale dla tych "najbiedniejszych". Sa tu rodziny wielodzietne, zyjace oficjalnie tylko i wylacznie z zasilkow, dorabiajace niezle na czarno. W sumie to Ci bezrobotni maja dochody wyzsze niz ludzie zatrudnieni legalnie na srednim stanowisku. I to Ci biedni "bezrobotni" maja pierszenstwo przyjecia do publicznych zlobkow, bo bezrobotny musi miec mozliwosc szukania pracy, a jak jestes w stalym zwiazku, to mozesz zapomniec o publiczny zlobku, nie masz szans.
      Tak wiec to klasa srednie, zwyklych ludzi pracujacych placi podatki siegajace niemal 50% placy brutto, zasilek na dzicko jest smieszny, bo przeciez masz prace, zlobek plac prywatny, bo przeciez masz prace itd. Ten system jest strasznie niesprawiedliwy i ta srednia pomoc na dziecko tez jest jakos dziwnie liczona.
      Tak wiec tu musiala bym miec przynajmniej 6 dzieci, zwolnic sie pracy, zostawic meza i zadeklarowac, ze nie mam pojecia kto jest ojcem moich dzieci, zeby na macierzynstwie zarobic.
      Nie zawsze po drugiej stronie plotu jest tak zielono jak nam sie wydaje...
      • simonkapl [...] 28.05.13, 17:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • najma78 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:25
          simonkapl napisała:

          > À le we Francji jest dokladnie tak samo. Ci, ktorzy sie migaja od pracy
          > celowo, maja zasilki i moga sobie dorobic.A jak sie pracuje to juz troche cieze
          > j.

          W kazdym systemie znajda sie nieuczciwi uncertain niektorych da sie wylapac ale wiekszosci nie uncertain jednak badzmy szczerzy pobieranie zasilkow i praca na czarno to patologia i taka czarna dziura. Ludzie tak robiacy najczesciej wykonuja proste prace, nisko platne. Maja sporo dzieci bo wiedza ze to na nie glownie zasilki dostaja ale te zasilki bogatymi ich nie czynia, klasa srednia sie nie staja, a co gorsze ich dzieci najczesciej podziela los rodzicow.
    • ashraf Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 16:57
      U nas w każdym kantonie jest inaczej, np. w moim becikowego nie ma, dodatek na dziecko wynosi 200 chf miesięcznie (w stosunku do cen trochę mniej niż 200 zł w Polsce), odliczenie od podatku na dziecko 7800 chf rocznie, kanton dopłaca biedniejszym rodzicom do żłobka/przedszkola (są bardzo drogie, z miejscami jest problem). Urlop macierzyński 14 tygodni 80% pensji i ew. 2 tygodnie bezpłatnego. Pracodawca nie ma obowiązku wydać wypoczynkowego po macierzyńskim. Nie ma wychowawczego. Nie ma wolnego na dziecko. Są 3 dni w roku na opiekę nad chorym członkiem rodziny (małżonek, dziecko) na podstawie zaświadczenia lekarskiego. Nie ma bogatej struktury zasiłków, dopłat, nie "opłaca" się siedzieć z dzieckiem w domu, jeżeli nie ma się zarabiającego małżonka. Ale... pensje są wysokie, koszty pracy rozsądne, prawo pracy elastyczne (dla pracodawców), przez co są generowane nowe miejsca pracy. Statystyczna mieszkanka Szwajcarii rodzi 1,5 dziecka, więc chyba nie jest tak źle smile Ja chciałabym tylko, żeby można było wziąć au-pair z Polski (my nie możemy, bo au-pair nie może mówić w języku narodowym żadnego z rodziców). Poza tym nie mam zastrzeżeń.
      • gazeta_mi_placi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:15
        W kraju takiego dobrobytu powinny co najmniej trójkami rodzić.
        • ashraf Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:19
          Nie każdy ma taką potrzebę, wiedziałeś?
          • aneta-skarpeta Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 13:12
            a zobowiązania wobec kraju to co? pies?tongue_out
            • ashraf Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 30.05.13, 16:44
              Jakie zobowiązania? Do rodzenia? Obywatele, jeżeli już, zobowiązani są do pomnażania dobrobytu oraz dbania o dobro wspólne to robią. A dzieci ma się z innych powodów. Powiedziałabym, że "patriotyzm" jest jednym z gorszych.
    • hanna_sty Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:25
      Dać, dać, dać, dać, dać........ a komu i co zabrać?
      Bezpłatne szkoły, symbolicznie płatne przedszkola i żłobki, rozliczanie wspólne więc mniejsze podatki, ulgi komunikacyjne, płatne długie urlopy macierzyńskie, zero VAT na rzeczy dziecięce i książki, zagwarantowana bezpłatna i natychmiastowa ( na światowym poziomie rzecz jasna) ochrona zdrowia, tanie leki. Oczywiście gwarancja zatrudnienia po wychowawczym i nieograniczone w pełni płatne zwolnienia od poczęcia do narodzin. W przypadku chorych dzieci pełnopłatne zwolnienia lekarskie w dowolnym wymierze.
      I emerytury jak najwcześniej - praca do 67 roku życia nieeeeeeeeeeeeee.
      Kto zatem ma pracować, żeby na to wszystko i jeszcze parę innych rzeczy było?
      Komu zabrać?
      Na co nie dać?
      Kogo opodatkować?
      Zapewne tych "innych", "im" zabrać, niech "oni" nie zarabiają, ale za to pracują, bo 'nam" się nalezy.
      • triss_merigold6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:32
        Zlikwidować KRUS i emerytury po 15 latach pracy, przerwać zabawy w zbrojenia w nowy sprzęt, wycofać się z Afganistanu.
        • hanna_sty Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 11:58
          triss_merigold6 napisała:

          > Zlikwidować KRUS
          Pełna zgoda. Tylko wystarczy na wiejskie przedszkola. Niewiele więcej.

          i emerytury po 15 latach pracy
          Jest to jeden z niewielu już lepów ściagających do pracy w policji. Bedzie mnóstwo wakatów a to niebezpieczne..

          , przerwać zabawy w zbrojenia w
          > nowy sprzęt, wycofać się z Afganistanu.
          Zgoda, ale to też na niewiele się zda. Powiedzmy podreperuje ochrone zdrowia.

          I co dalej? Komu zabrać?
          • 5justi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 30.05.13, 11:23
            bredzisz...

            "Bedzie mnóstwo wakatów a to niebezpieczne.."

            w obecnych czasach, kiedy znaleźć jakąkolwiek pracę często graniczy z cudem bądź duuużymi plecami wolne wakaty w policji...???
            widziałaś kiedyś wolne wakaty w policji???

            • hanna_sty Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 30.05.13, 16:30
              Widziłam. I widziałam ogłoszenia, w których szuka się pracowników.
              Bo w policji trudno zatrudniać człowieka, który po przebiegnięciu 200 metrów ma zadyszkę, albo ogromną krótkowzroczność, wadę serca itd. No chyba, że na stanowisku operatorów przyjmujących zgłoszenia.
              Wcześniejsze emerytury dla policjantów są zachętą dla młodych ludzi, bo jest to ciężka, niebezpieczna praca. I wcale nie tak bajecznie opłacana.
      • lauren6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:35
        Dlatego państwo nie daje nic i jest sprawiedliwe. A za 30 lat zaleją nas Chińczycy i Arabowie, bo zabraknie Polaków do pracy. Kolejne pokolenia, żyjące w Polsce kraju islamskim, podziękują pożytecznym idiotom twojego pokroju.
        • triss_merigold6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:37
          Wtedy daj Panie, aby ochronił nas agresywny, przedsoborowy katolicyzm i chłopi z widłami tępiących wszystkich obcych. Wolę wroga, którego znam.
          • lauren6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:40
            Polska 2050: moherowe berety z widłami vs arabowie z maczetami.
            • triss_merigold6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:42
              Nie, wszyscy będą używać kałasznikowów.
              Stawiam na mohery, partyzantkę i bimber, mamy długie tradycje.
              • lauren6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:53
                Nasza tradycja wymiera, ich partyzantka kwitnie np. w Afganistanie. Mają świeże doświadczenia typu WTC. Oj nie wiem, czy bym naszych obstawiała w tym zakładzie.
              • kiddy Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 12:18
                Oczami wyobraźni na czele tej rewolty widzę Jakuba Wędrowycza wink
        • hanna_sty Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 12:02
          Myślę, że jednak coś daje.
          Są urlopy macierzyńskie? Są. Nie wszędzie na świecie są.
          Dzieci do 18 roku życia mają zagwarantowaną bezpłatną opiekę zdrowotną.
          Są bezpłatne ( tzn płatne z naszych podatków) szkoły. Nie wszędzie tak jest.
          Opłaty za państwowe przedszkola ( że rekrutacja idiotyczna to inna bajka) i żłobki jest symboliczna.
          Kto pracuje ten zarabia.
          Więc nie pisz, że nie daje nic. Bo daje.
          • tatibi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 30.05.13, 09:45
            "Kto pracuje ten zarabia" No udal Ci sie dowcip. Juz dawno sie tak nie usmialam.
            Ale fakt w Gabonie moze byc gorzej a dzietnosc na pewno jest. Rodaczki bierzmy przyklad z dzielnych mieszkanek czarnego ladu, ktore bez polityki prorodzinnej takiej jak w zaplutych panstwach zachodu daja rade. Mozna? mozna.
            • hanna_sty Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 30.05.13, 16:26
              Tak, bo dobrobyt trzeba wypracować. Można ewentualnie komuś kto pracuje zabrać, ale to wspaniały sposób, aby ten, któremu zabiorą przestał pracować/pracował gorzej.
              Więc jeżeli czeka się, że mityczni "oni" dadzą to się doczeka - spadku PKB np.
            • alienka20 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 30.05.13, 20:17
              Boki zrywać wręcz z tą bezpłatną opieką dla małolatów wink.
              Podobno jest też bezpłatna dla ciężarnych i w połogu ale weź tu dyskutuj z panią w rejestracji, która żąda ermułkiwink.
              Przyjechałam do UK już w ciąży do mojego faceta - nikt mnie o nic nie pytał, nie żądał żadnych zaświadczeń, potwierdzeń że jestem wielbłądem, a może nie jestem i oświadczeń, czemu nie mamy ślubu po chrześcijańsku wink. Jako że ciąża podwyższonego ryzyka - pełen pakiet badań tak jak w Polsce.
              Poród? Było trudno, ciężko ale wszystkie położne były pomocne i życzliwe. Żadnych chamskich tekstów typu "nie krzyczałaś jak robiłaś". Obeszło się bez taśmowego faszerowania oksytocyną i nacinania krocza, zgodnie z planem porodu. Na wszystko musiałam wyrazić zgodę.
              Jako że urodziłam w naszym Dniu Kobiet dostałam od krewnych męża pakę cukierków na wzmocnienie i chciałam poczęstować położną. Nie wzięła, bo nie wolno jej było przyjmować czegokolwiek od pacjentek.
              Jak się chce, to się można dostosować do życzeń pacjentów.
    • vivaluna Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:43
      Praca i godziwe zarobki. Z całą resztą dam sobie radę.
      Pracuję na odnawialną umowę o dzieło.Umowę o dzieło odnawialną można w każdym momencie "wymówić" bez powodu, bez odprawy. Nie da się niczego zaplanować w ten sposób. Zarobki są na "styk" przy jednym dziecku. Na analogicznym stanowisku na Zachodzie i z całym dorobkiem już dawno byłabym osobą zamożną. Mój mąż ze swoim "dorobkiem" byłby milionerem wink i miałby możliwość ciągłego rozwoju. Tutaj dopadło go widmo przekwalifikowania się. W wieku 46 lat rozpoczyna nową działalność. Tak się nie da myśleć o dzieciach. Ja dociągnęłam do 40 i spasowałam.
    • helufpi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 17:57
      Hm, czyli wydają 12 razy więcej, a współczynnik dzietności mają 1,5 raza większy. A i to oczywiście częściowo dzięki imigracji, bo rodowite Francuzki aż tak płodne nie są. Czyli my działamy 8 razy efektywniej, zapewniając sobie jednocześnie bardziej homogeniczne i mniej multi-kulti społeczeństwo.
      • broceliande Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:05
        Nie zapewniamy sobie mniej multi-kulti społeczeństwo, tylko jest nam tu ciężko żyć, a dla cudzoziemców nie ma tu nic ciekawego.
        • helufpi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:16
          Za dużo ciekawego to miecz obosieczny.
          • broceliande Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:19
            Może.
            Ja bym wolała żyć w ciekawym kraju i może być ciekawy dla innych.
            • gazeta_mi_placi Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 13:51
              Wszędzie lepiej gdzie nas nie ma.
        • kiddy Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 12:21
          Ciężko to się żyje w Bangladeszu. Naprawdę, czasem trzeba na pewne sprawy spojrzeć z odpowiedniej perspektywy. Czy kraje zachodnie tak rewelacyjnie wychodzą na swoim socjalu? Chyba nie, skoro UK chce ten socjal przyciąć.
    • broceliande Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:11
      Jak się decydowałam na dziecko, nie myślałam, że sytuacja ekonomiczna jest taka ważna.
      Ważniejsze było, że chcemy.
      Nawet becikowego nie wzięłam, bo myślałam, że jeszcze nie ma.

      Wydaje mi się, że żadne zasiłki nie zachęciłyby mnie do drugiego i trzeciego, gdybym wewnętrznie czuła, że jedno mi wystarczy.
      Trzeba chcieć i wtedy zasiłki ułatwiają decyzję.

      A chwała ojczyzny, no nie wiem, tylu ludzi wyjeżdża. Ja nie wiem, czy tego syna to dla Polski urodziłam...
      • zuzanna56 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 09:28

        broceliande napisała:

        > Jak się decydowałam na dziecko, nie myślałam, że sytuacja ekonomiczna jest taka
        > ważna.
        > Ważniejsze było, że chcemy.

        Tak samo myślałam przy 1 i 2.


        > Wydaje mi się, że żadne zasiłki nie zachęciłyby mnie do drugiego i trzeciego, g
        > dybym wewnętrznie czuła, że jedno mi wystarczy.
        > Trzeba chcieć i wtedy zasiłki ułatwiają decyzję.

        O, dokładnie. Najpierw trzeba chcieć. Gdyby były jakieś konkretne ułatwienia, to pewnie podjęłabym decyzje na tak.
        • lauren6 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 09:46
          zuzanna56 napisała:

          >
          > broceliande napisała:
          >
          > > Jak się decydowałam na dziecko, nie myślałam, że sytuacja ekonomiczna jes
          > t taka
          > > ważna.
          > > Ważniejsze było, że chcemy.
          >
          > Tak samo myślałam przy 1 i 2.

          Myślę, że takie samo podejście do sprawy mają rodzice 10 czy 12 dzieci, którzy później płaczą do kamer, że państwo daje za niskie zasiłki i ich dzieci głodują. Po co przejmować się ekonomią, bóg dał dzieci da i na dzieci!
          • broceliande Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 09:50
            A mnie się jakoś wydaje, że te dzieci nie są planowane. Można beztrosko zrobić jedno - ja zrobiłam, wydaje mi się, że drugie i trzecie to już grubsza decyzja. Decyzja - już nie beztroska.
            Moje dziecko nie głoduje, jeśli się martwisz.
            • zuzanna56 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 10:38
              Decydując się na pierwsze i drugie dziecko, napisałam że nie przejmowałam się jakoś bardzo ekonomią, warunkami itp. No tak, po prostu chciałam mieć 2 dzieci. Tylko ze mieliśmy własne mieszkanie,żadnych kredytów, oboje pracowaliśmy, dzieci urodziły się wiele lat po ślubie. Beztroską bym tego nie nazwała, warunki mieliśmy dobre i decyzja była dokładnie przemyślana.
              Pewnie nie mając wtedy dzieci, byłoby mnie stać na wiele więcej typu wczasy za granicę 5 razy w roku czy super samochód, ale jakoś mnie to nie interesowało, bo bardzo chciałam mieć dwoje dzieci. Przy trzecim to jest bardzo poważna decyzja moim zdaniem.
    • guderianka Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:35
      1. Dofinansowanie do przedszkoli
      2. Dofinansowanie do leczenia i rehabilitacji. Ulga podatkowa na dziecko niepełnosprawne realna a nie taka jest teraz (konieczność przedstawienia pierdyliona faktur, oświadczeń, ksero skierowań itp.)
      3. Niezmienny program nauczania -w granicach rozsądku -i dziedziczenie podręczników
    • pulcino3 Re: dostajemy na :dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 18:41
      Nie zgadza sie kilka rzeczy w artykule.


      1."Zasiłek macierzyński jest wypłacany przez 24 miesiące w wysokości 100 proc. wynagrodzenia lub przychodu stanowiącego podstawę jego wymiaru."

      What? W jakiej Polsce? Na pewno nie mojej.

      2."Finansowanie opieki nad dziećmi w formie dotacji do klubów malucha, żłobków i przedszkoli."
      Mniej płaca rodzice jak mają rodzeństwo w tym samym przedszkolu. Jak jedno jest w żlobku, a drugie w przedszkolu ( w różnych placówkach) możesz zapomnieć.

      3."Zasiłek rodzinny oraz dodatki do niego przysługujące rodzinom, których dochód netto w przeliczeniu na osobę w rodzinie jest niższy niż 539 zł lub 623 zł, jeśli w rodzinie znajduje się osoba niepełnosprawna."

      To jest najsmiejszniejszy twór , widełki finansowe na ten cel nie były chyba z 11 lat rewaloryzowane, co oznacza że mało kto sie może na rodzinne załapać. Gdzie w innych krajach ( Niemcy) Kindergeld nie jest uzależniony od dochodów rodziców, każdemu dziecku po prostu sie należy. A u nas? Wstyd i hańba , totalny ochłap a nie rodzinne, nie mówiąc dla kogo niby to jest?

      4."Ulga podatkowa na dzieci. Jej wysokość to 1112 zł rocznie na każde dziecko (dwoje dzieci w rodzinie). Na trzecie dziecko – 1668 zł rocznie. Na czwarte i każde kolejne dziecko – 2224 zł rocznie."
      Ulga należy się komus kto równiez osiagnał odpowiedni dochód ( w sumie ok) i ma byc zmieniona na ulge która ma się należec dla rodziców posiadajacych dwójkę dzieci i wiecej. Czyli nie idzie to z automatu dla każdego.
      • guderianka Re: dostajemy na :dzieci 12 razy mniej niz francu 28.05.13, 19:57
        pulcino-te widełki są świeżo waloryzowane wink
        wcześniej było 504 zł/583zł
        • pulcino3 Re: dostajemy na :dzieci 12 razy mniej niz francu 28.05.13, 22:38
          ha-ha-ha śmiech na sali! big_grin
          normalnie szał
          • guderianka Re: dostajemy na :dzieci 12 razy mniej niz francu 29.05.13, 10:16
            nie chodzi o kwotę
            poprawiłam Twój błąd wink
    • dynema Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 19:02
      Fajny tytul artykulu “dostajemy”, jakby to byl jakis prezent z zewnatrz a nie kasa z zabranych podatkow…

      W zwiazku z tym podawanie kwot nie ma sensu. Biorac do porownania Wlk. Brytanie na przyklad ( jest mi najlatwiej) – PKB jest na oko x5 wyzszy niz w Polsce ale ludnosci jest tylko x1.5 wiecej, wiec proporcjonalnie moze sie okazac ze w Polsce naklady sa bardzo wysokie. Dodatkowo bezrobocie jest w Wlk. Brytani o 30% nizsze, czyli mozliwe ze podatnikow proporcjonalnie wiecej. Ogolnie cienka ta analiza w artykule.

      W obecnej sytuacji glownym problemem powinno byc jak wiecej zarobic a nie gdzie wiecej wydac.
      • wtopek co najlepsze 28.05.13, 19:19
        mimo tego hojnego socjalu rozmnażają się przede wszystkim Francuzki...o ciemniejszych kolorach skóry smile

        vive la Republique Islamique big_grin
      • anorektycznazdzira Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 21:43
        strzał w setkę!!!
        podpisuję się
    • hermenegilda_zenia Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 22:14
      Uważam, że większości kobiet do prokreacji wystarczyłaby pewność, że będzie miała pracę oraz gwarantowane bezpłatne lub symbolicznie płatne miejsce w żłobku i przedszkolu dla każdego, kto chce. Więcej imho nie trzeba, zresztą jestem zdania, że to w mojej gestii jako potencjalnego rodzica jest zapewnienie finansowego zabezpieczenia w sytuacji, gdy decyduję się na dziecko, a nie liczyć tylko na wsparcie od państwa, jednak bez pracy tych finansów po prostu nie będzie.
      • pulcino3 Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 28.05.13, 22:43
        Zgadzam się.
        Nie mniej, żal mi doope sciska jak patrzę na takich Niemców smile, którzy w sumie tez niby samodzielnie utrzymują swoje dzieci , bo chyba kazdy przede wszystkim w pierwszej kolejności liczy na siebie prokreując, a tu jeszcze pyk co miesiąc bonusik wpływa na konto z pozdrowieniami od Pani Merkel.
    • nowi-jka Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 10:01
      jestem za tanimi i dostepnym złobkami, przedszkolami
      jestem za dostepna słuzba zdrowia
      ale jestem tez z atym aby dzien wolnosci podatkowej był wciaz w pierwszej połowie roku
      bo jesli zarobie dobrze to w nosi ebede miec znizki na kino czy bilet komunikacji miejskiej
    • yoko0202 na dzieci powinno się zarabiać a nie dostawać 29.05.13, 10:31
      nużące już te tematy są, bez kitu
      wszędzie tylko daj daj daj
      • zuzanna56 Re: na dzieci powinno się zarabiać a nie dostawać 29.05.13, 10:39
        i oboje z mężem zarabiamy
        radzimy sobie dobrze
        ale miło by było mieć jakieś udogodnienia jak innych krajach
      • kamelia04.08.2007 Re: na dzieci powinno się zarabiać a nie dostawać 29.05.13, 11:40
        no, ale państwo ma interes w tym, by przychodzili na swiat nowi podatnicy, tudziez ci, którzy beda utrzymywać emerytów. Nie czarujmy sie, mało kto zarobi sobie sam na emeryture, beda konieczne dopłaty.


        Skoro państwo zalezy na podniesieniu dzietnosci, to powinno w jakis sposób w tym pomagac.
        druga rzecz, to nie jest tak, ze każdy sobie rzepke skrobie i każdy powinien sie sam o siebie troszczyc i dokładnie płacic za swoje.
        Na siebie w sposób idealny moga zarobic ludzie zdrowi i w wieku produkcyjnym. Zanim jednak sie dojdzie do wieku produkcyjnego, to jest sie od kogos zaleznym (szkoła, opieka zdrowotna, ubranie, jedzenie, mieszkanie). A jak juz sie jest w wieku poprodukcyjnym, to wiadomo człowiek juz nie zarabia, za to wymaga róznego rodzaju pomocy medycznej.
        • hanna_sty Re: na dzieci powinno się zarabiać a nie dostawać 29.05.13, 12:05
          A co jeśli wyprodukowane dzieci zasilą szeregi bezrobotnych? Czy zasiłki będzie się płacić z podatków emerytów? Czy podniesie opodatkowanie najlepiej zarabającym ?
          • kamelia04.08.2007 Re: na dzieci powinno się zarabiać a nie dostawać 29.05.13, 13:09
            a co jesli zasila szeregi notariuszy, nauczycielek, pielegniarek, naukowców, hydraulików, kwiaciarek, ksiegowych?????
            • hanna_sty Re: na dzieci powinno się zarabiać a nie dostawać 29.05.13, 13:43
              To bardzo dobrze. Jednak nie zawsze jest bardzo dobrze, bywa, że tak sobie.
              Mam koleżankę z liceum. Matka 7 czy 8 dzieci. Rozpoczęte studia i nie ukończone. Nigdy nie pracowała zawodowo. Cóz ja choć ukończyłam studia też za długo nie pracowałam zawodowo.
              Ona urodziła gromadkę, ja 1 dziecko.
              Mój mąż całe życie pracuje, jej bawił się w opozycję, potem "nie mógł dostać pracy", potem "jakoś tak się składało".
              Ja miałam mieszkanie kupione. Ona z kwaterunku. Metraż zbliżony.
              ]Żadne z jej 7 czy 8 dzieci ( wiem, bo mieszka niedaleko moich rodziców, czasem ja spotykam na ulicy) nie pracuje w sposób normalny ( etat, własna działalność gospodarcza). Ci, dorosli już ludzie ( między 35 a 18 lat) są albo na zasiłkach dla bezrobotnych, albo nie mają praw do zasiłków ( do ubezpieczenia zdrowotnego i leczenia juz jak najbardziej), albo pracują dorywczo pomstując, że za mało zarabiają. Część zaczęła studia, ale nie pokończyła, bo im się znudziło. Wszyscy są na garnuszku opieki społecznej i róznych instytucji pomocowych od zawsze.
              Czynsz, dodatki mieszkaniowe, obiady, talony wszelkiej maści, dofinansowania do leków. Oczywiście leczenie za darmo, tfu z podatków.
              Nie, nie zazdroszczę. Nie chciałabym tak żyć. Pieniądze, które od lat inwestuje się w tę rodzinę ( obecnie już 3 pokolenie, bo są i wnuki) to dobrych kilka tysięcy miesięcznie. Pieniądze przypadające na 1 osobę są niewielkie, więc raczej można mówić o wegetacji. Wiem, bo słyszę, przy okazji rzadkich spotkań na ulicy, ogromne narzekania, że "oni" powinni dać, 'im" trzeba zabrać.
              Czy ta wielodzietna rodzina ( mama+tata+ 7 -8 dzieci + kilkoro wnuków= kilkanaście osób) wniosła coś dobrego? Zakładając, że na 1 osobę przypada tylko 500zł miesięcznie ( z dofinansowaniem i obiadami, choć pewnie jest to więcej), a osób w rodzinie jest tylko 12 ( chyba też jest więcej) to jest to ponad 70.000zł rocznie inwestowanych w tych ludzi.
              Czy ta inwestycja ma szansę się zwrócić? Nie!
              Co więcej urodzą się kolejne dzieci, ich rodzice pójdą po kolejne zasiłki, zapomogi, pójdą do bezpłatnego przedszkola, bezpłatnej szkoły, za darmo wytnie się im migdałki, zaszczepi, wyda darmowe bilety komunikacji miejskiej.
      • hanna_sty Re: na dzieci powinno się zarabiać a nie dostawać 29.05.13, 12:02
        Coś mi się też tak wydaje, ale tu przeczytasz tylko daj, daj, daj........
    • anatt Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 12:30
      Ja tam nie chcę dostawać niczego od państwa, interesuje mnie natomiast, żeby państwo nie zabierało mi tyle, ile zabiera. Wtedy mogłabym sobie płacić za kredki, przedszkola i inne takie. I płacę, zresztą.
      A odpowiadając na pytanie - żadna polityka państwa nie zmobilizuje mnie do posiadania ilości dzieci innej niż zaplanowana. Nawet roczny macierzyński mnie nie przekonuje, bo - uwaga - to, co ja dostałabym przez ten rok, najprawdopodobniej musiałby w podatkach zapłacić mój mąż, więc co to za wsparcie.
    • goere Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 14:10
      Ale dlaczego porownuje sie wartosci nominalne? W "artykule" obok pisza o pradzie, ktorego cena ma byc obnizona, bo choc niewielka w porownaniu z Zachodem, to zbyt wysoka w stosunku do zarobkow.
      Jak placic to tyle, zeby nie odczuc po kieszeni, a jak wyciagac rece po pomoc to lapac ile sie da? Utopia.
    • wuwujama Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 29.05.13, 23:27
      Teraz juz nic z racji wieku, ale kiedys:
      - mieszkanie komunalne z mozliwoscia zamieszkiwania do smierci (nie musi byc absolutnie moja wlasnoscia), bo kredyt jest caly czas najwieksza pozycja w naszym budzecie
      - dostepnosc wykwalifikowanej, sprawdzonej i nadzorowanej niani dla malego dziecka oraz doplaty do niej
      - dostepnosc przedszkola publicznego blisko domu, zeby nie musiec tarabanic sie codziennie z dzieckiem w korkach z drugiego konca miasta
      - przedszkole otwarte caly rok, ew blisko jakies dyzurne na czas remontow
      - swietlica szkolna z bardziej komfortowymi warunkami, czyli nie tak przepelniona
      - swietlica, ew polkolonie dostepne w ferie i wakacje szkolne oraz doplaty do pobytu dziecka
      - lepsza szkola, zeby nie musiec samemu douczac dziecka/placic prywatnym nauczycielom
      - bardziej wyrozumiali pracodawcy, ktorzy nie wyzywaja sie na pracowniku, kiedy idzie na l4, bo dziecko choruje
      - w moim przypadku realna pomoc w codziennym funkcjonowaniu dla osob starszych, bo niestety nasi rodzice ze wzgledu na wiek i choroby wymagaja duzego wsparcia, co pociaga za soba koniecznosc poswiecenia wiele czasu, sily i pieniedzy, ktorych poxniej nie starcza na inne rzeczy
    • gogologog Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 30.05.13, 08:46
      > co naprawde ulatwiloby wam zycie z dziecmi i zachecilo do powiekszania rodzin

      Wspolne rozliczenie z dziecmi -> laczny dochod / ilosc osob w rodzinie = podstawa opodatkowania.
      Tyle, dalej kazdy sobie poradzi. Byle sie panstwo nie wpierd****zielalo
      • niutaki Re: dostajemy na dzieci 12 razy mniej niz francuz 30.05.13, 10:10
        zadne, powtarzam zadne pieniadze, przywileje, udogodnienia nie bylyby w stanie zachecic mnie do prokreacji, kropka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja