Z inspiracji... przestrzeganie prawa

28.05.13, 22:49
Jesteście całkowicie i absolutnie praworządne? Bo tak czasem można wywnioskować z rozmowy smile

Ja nie jestem.
M.in. Przekraczam dozwoloną prędkość ( nawet czasem o 20 km/h - zależnie od warunków)
Czasami nie przechodzę na pasach.
Opłacałam korepetycje gotówką, nie żądając rachunków.
Czasem zamiast zapłacić większy podatek, wolałam coś kupić dla firmy.
Piłam piwo przed 18. urodzinami.
Kiedyś praktycznie zgodziłam się na zatrudnienie na czarno, bo nie miałam innego wyjścia.
Na studiach, a było to dawno i nieprawda, przemyciłam coś przez granicę (na własny użytek).
    • gazeta_mi_placi Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 29.05.13, 16:58
      Piłam piwo przed 18 urodzinami, ale trzeba przyznać że rocznikowo wtedy już miałam 18 tylko brakowało mi kilku miesięcy.
      Przez pewien czas pracowałam bez umowy.
      Mam bliskiego kumpla który dorabia sobie bez umowy i raczej na pewno nie rozlicza się z US, nie donoszę na niego wink
      Jako nastolatka dla zgrywu ukradłam pewien drobiazg (nie złapali mnie).
      Jako nastolatka kupiłam jedną rzecz i Pani w sklepie przy wydawaniu reszty pomyliła się dość znacznie na moją korzyść (powyżej 10 zł), nie zwróciłam.
      Zdarza mi się przejść (przy pustej ulicy) na czerwonym świetle.
      Ostatnio nie odwołałam umówionej wizyty u lekarza, dla usprawiedliwienia dodam, że do przychodni usiłowałam dodzwonić się pięć razy, po piątym razie wyszłam z domu na dłużej i nie wzięłam telefonu, nie próbowałam dzwonić kolejny raz i pewnie lekarz czekał, trochę mi głupio.
    • redheadfreaq Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 29.05.13, 17:14
      Staram się, ale nie zawsze mi wychodzi tongue_out

      W niektórym miejscach jeżdżę rowerem po chodniku i, gdy jestem pewna, że w żaden sposób nie stworzę zagrożenia, przejeżdżam przez pasy (zawsze jednak na zielonym, choćby był środek nocy i pusto po horyzont).

      Spóźniam się z płaceniem rachunków (nagminnie).

      Zdarzało mi się jeździć na gapę.

      Piłam alkohol przed 18 urodzinami. Zdarza mi się tez pić w miejscach publicznych.

      Ostatnio oddałam w ramach gwarancji buty, które uszkodziłam niewłaściwym użytkowaniem (nie, treki nie nadają się do kopania w ogródku) - nie przyznałam się i wymienili mi je na nową parę.

      Nie wydaje mi się natomiast, bym kiedykolwiek świadomie coś ukradła - może poza sytuacją, gdy torebka z wędliną zaplątała się w inne zakupy i przenieśliśmy ją przez kasy - zorientowaliśmy się odstawiając wózek i po ludzku nie chciało nam się wracać do kas.
      • pulcino3 Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 29.05.13, 17:37
        Jak mam grzeczniutką bluzkę/koszulę nie zapinam pasów w aucie- żeby się nie pogniotła.
        Aklo i cigarety próbowałam jak miałam 15 lat.
        Przed studencką imprezą kupowałam alkohol, pani sie bardzo duzo pomyliła na moja korzyść- nie oddałam kasy.
        Przekraczam prędkość,.
        Zwiałam z miejsca stłuczki na parkingu, znaleźli mnie w trymiga smile
        Nic nigdy nie ukradłam.
        • redheadfreaq Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 29.05.13, 17:48
          Niepognieciona bluzka jest dla Ciebie istotniejsza, niż życie? indifferent
          • aneta-skarpeta Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 31.05.13, 15:53
            ale żyje, prawda?

            a ilu takich co pasy zapinało nieżyje?

            różnie bywa- różne trasy do pokonania, różne wypadki i kolizje
    • nenia1 Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 29.05.13, 18:01
      Nie, nie jestem, mało tego - uważam sztywne trzymanie się przepisów zawsze i wszędzie za niezdrowe.
    • kropkacom Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 29.05.13, 18:11
      Nie da się absolutnie nie łamać prawa. Zresztą większość prawa nie zna. Co innego jednak kiedy ktoś robi z bycia niepraworządnym swój znak firmowy. No ja tak nie ma... Przykro mi ematko tongue_out
    • szamanta Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 29.05.13, 18:23
      Perfekcjonizm pod wgledem prawa jest nierealny winkDaj czlowieka, a haka sie zawsze na niego znajdzie hehe
      Nawiązując do grupszych spraw ,to nigdy nie mialam zatargu z prawem,ani w zadne konflikty spoleczne sie nie wdawalam,abym byla uwiecznioona w rejestrze
      Jeslii chodzi o alkohol, to nie raz z moimi nastoletnimi jeszcze ,niepelnoletnimi dziecmi,(znacznie blizej,niz dalej)symbolicznie na wieczor sie napijemy "toastowo" i pojedynczo,,ale to symbolicznie, a nie po kilka lampek,czy piw,czy to na jakimś rodzinnym przyjęciu, lub od świeta tez dostaną po kieliszku szampana
      Alkohol mozna od czasu do czasu napic sie z rozwagą i zdrowym umiarem,nie do podpicia,ani upicia sie ,tym bardziej pod moja i męza obecnosicą/kontrolą nastoletnie dzieci sporadycznie mają prawo.Mają wpojony umiar i rozwage w tych sprawach
    • dziennik-niecodziennik Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 31.05.13, 14:56
      ja nie jestem. ale w razie czego jestem gotowa na konsekwencje smile
    • sumire Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 31.05.13, 15:31
      ja z tych bardzo przestrzegających. jakoś tak mam, że lubię procedury i zasady. żółtej linii w kolejce na lotnisku też nigdy nie przekraczam smile pierwsze doświadczenia z alkoholem i papierosami miałam jako dorosła. piwo na parkowej ławce spożywałam raz, cała w nerwach.
      w niedozwolonych miejscach i na czerwonym nie przechodzę, odkąd w środku nocy, na całkowicie pustej przedmiejskiej ulicy złapała mnie policja. na szczęście tylko pouczyli smile
    • paskudek1 Re: Z inspiracji... przestrzeganie prawa 31.05.13, 15:37
      zawsze mi się wydawało że istnieje zakaz SPRZEDAŻY alkoholu osobom poniżej 18 roku życia ale nie ma zakazu spożywania alkoholu przez te osoby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja