Kobieta z klasą bez kasy

29.05.13, 12:30
Czytając niektóre wypowiedzi dochodzę do wniosku że taka opcja nie istnieje, że by być damą trzeba być kobietą zamożną. Chociażby wypowiedź Gazety w wątku o perfumach: "Kobieta z klasą nie używa marnych podróbek" dała mi do myślenia. Pomyślałam i chyba nie mogę się zgodzić. Czy kobieta z mniejszym dochodem, bez markowych ciuchów i kosmetyków nie może być kobietą elegancką? Czy jak pomaluje usta szminką z Tesco to nadaje się już tylko do pługa?

Uprzedzając pytania - tak, używam markowych perfum i kosmetyków, tak, zdarza się że kupię puder w biedronce czy dezodorant w auchan.
    • oqoq74 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:35
      Myslę, że to wynika z przeświadczenia, że klasa = kasa. A jedno z drugim nie musi iść w parze.
    • zlotarybka_1 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:39
      ale to kwestia definicji - w moim pojęciu elegancja nie jest równa klasie. Można być nadzianą elegantką bez krzty klasy, można być ubogą, skromną kobietą z wieklą klasą.
      • jamesonwhiskey Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:45
        a być ubogą, skromną kobietą z wi
        > eklą klasą.


        raczej nie , jako ubga kobicina ze wsi nie masz mozliwosci bywania i nauki obycia w towarzystwie, wiec mozesz byc ponad inne baby siedzace na lawce pod geesem ale wielka klasa to bym tego nie nazywal
        • oqoq74 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:48
          Wiesz, często ta uboga kobiecina ze wsi bardziej wie, jak się zachować, niż ta bogata bywająca i obyta.
        • zlotarybka_1 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:51
          jamesonwhiskey napisał:

          > raczej nie , jako ubga kobicina ze wsi nie masz mozliwosci bywania i nauki obyc
          > ia w towarzystwie, wiec mozesz byc ponad inne baby siedzace na lawce pod geesem
          > ale wielka klasa to bym tego nie nazywal

          moaj babcia skończyła 5 klas podstawówki, w świecie nie bywała, w wielkim towarzystwie też nie. I była kobietą z ogromną klasą.
          • jamesonwhiskey Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:53
            . I była kobietą z ogromną klasą.


            wedlug ciebie , a jakims wyznacznikiem klasy i zachowania to raczej nie jestes
            • zlotarybka_1 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:56
              jamesonwhiskey napisał:

              >
              > wedlug ciebie , a jakims wyznacznikiem klasy i zachowania to raczej nie jestes

              Nikt z nas nie jest - Ty też nie.
              Dyskusja polega na tym, że przedstawia się swój (subiektywny) punkt widzenia.
              • jamesonwhiskey Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:02
                > Dyskusja polega na tym, że przedstawia się swój (subiektywny) punkt widzenia.

                sa konwenanse i rodzaje zachowan ktore mozna okreslic jako zachowanie z klasa a inne jako burackie
                ale ty nawet o tym nie wiesz wiec dyskusje uwazam za bezprzedmiotowa
                • zlotarybka_1 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:04
                  a więc miłego dnia życzę smile
                • oqoq74 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:08
                  No i właśnie udowodniłeś, że klasy nie masz.
                  • chipsi Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:10
                    Na to akurat kolega pracuje regularnie od dłuższego czasu.
                • misiowamama-2 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 14:30
                  jamesonwhiskey napisał:


                  > sa konwenanse i rodzaje zachowan ktore mozna okreslic jako zachowanie z klasa a
                  > inne jako burackie
                  > ale ty nawet o tym nie wiesz wiec dyskusje uwazam za bezprzedmiotowa<

                  A co jest burackiego w wypowiedziach złotejrybki?
                  Jak dla mnie to twoje wypowiedzi można określić mianem " buraczanej klasy" tongue_out
                • saszanasza Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 22:12
                  jamesonwhiskey napisał:

                  > > Dyskusja polega na tym, że przedstawia się swój (subiektywny) punkt widze
                  > nia.
                  >
                  > sa konwenanse i rodzaje zachowan ktore mozna okreslic jako zachowanie z klasa a
                  > inne jako burackie
                  > ale ty nawet o tym nie wiesz wiec dyskusje uwazam za bezprzedmiotowa

                  zgadzam się, tyle że na tym tle kwestia używania markowych lub nie perfum nie powinna stanowić miary bycia kobietą z klasą lub bez niej
            • arwena_11 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:31
              Życie toczy się róznie, a klasę albo sie ma albo nie ma.
              Moja babcia była kobietą z klasą. Przed wojną wychowywana na pannę z dobrego szlacheckiego domu. Do południa zajmowała się nią bona Niemka, po południu Francuzka. Niestety bardzo wcześnie straciła rodziców i siostrę. Czego nie rozkradła Rada Familijna przed wojną, ukradli komuniści po wojniesad
              Po wojnie babcia zajmowała się dziećmi, nie miała wykształcenia i nawet szansy na jego zrobienie po wojnie. Ci ci wyedy szli na studia bez matury ledwie czytali i pisali. Babcia nie miała takiej szansy jako"wróg ludu".
              Pracowała jako sprzątaczka w Domu Dziecka. Ale klasę miała do końca życia. A wielu wychowanków tamtego domu dziecka pisało do niej listy z podziękowaniami, ze jedyne miłe chwile. Zawsze miała czas by przytulić, pocieszyć, pomóc.

              Klasy nie da się wyuczyć, ją sie po prostu ma. Nawet małpę nauczysz jak sie zachowywać, wiec znanie zasad sv to nie klasa. Do tego nie są potrzebne pieniądze.
              Jak słoma z butów wychodzi, to żadne pieniądze jej nie przykryją.
              Dobrym przykładem jest Dyzma. Na salony dostał się, bo był sprytny, umiał obserwować i się szybko uczył. Ale w wielu sytuacjach wychodziło jego pochodzenie
              • jamesonwhiskey Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 14:21
                >Przed wojną wychowywana na pannę z dobrego szlacheckiego domu. Do południa zajmowała >się nią bona Niemka, po południu Francuzka

                >Klasy nie da się wyuczyć, ją sie po prostu ma. Nawet małpę nauczysz jak sie zac
                >howywać, wiec znanie zasad sv to nie klasa. Do teg

                gubisz sie, gdyby zamiast zajec z bona niemka i francuzka zbierala zimniory a wieczorami chedozyla sie w stodole to by miala tyle samo klasy ?
                • chipsi Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 14:40
                  Taa bo zbieranie upraw jest jednoznaczne z udzielaniem się w stodole oraz wyklucza kulturę osobistą.
                • arwena_11 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 15:16
                  Doczytałeś co chciałeś.
                  Napisałam wyraźnie, że do posiadania klasy nie trzeba kasy. Ty twierdzisz, że zeby mieć klasę trzeba mieć kasę.
                  Po wojnie w domu była duża bieda, a babcia miała klasę nadal. Z klasą się człowiek rodzi albo nie.
                  • jamesonwhiskey Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:07
                    > Po wojnie w domu była duża bieda, a babcia miała klasę nadal.


                    no bo tak byla wychowana , gupizna i mialkosc tego forum poprostu poraza


        • chipsi Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:52
          Jak najbardziej można być bogatą wsiorą lub ubogą damą - bez względu na miejsce zamieszkania. Urodzenie w mieście nie gwarantuje bytności w "towarzystwie" tak jak wiejskie pochodzenie go nie wyklucza. Nawet "bywanie" nie gwarantuje klasy - największe buraki, których było mi dane spotkać, pochodzą z tzw. wyższych sfer. Fakt, w ubóstwie łatwiej popaść w patologię.
        • agaja5b Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:07
          jamesonwhiskey napisał:

          > a być ubogą, skromną kobietą z wi
          > > eklą klasą.
          >
          >
          > raczej nie , jako ubga kobicina ze wsi nie masz mozliwosci bywania i nauki obyc
          > ia w towarzystwie, wiec mozesz byc ponad inne baby siedzace na lawce pod geesem
          > ale wielka klasa to bym tego nie nazywal
          Widać mało wiesz o klasie. Czy klasa to tylko obycie w towarzystwie i tzw bywanie?
        • twoj_aniol_stroz Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 15:43
          Oj niewiele wiesz... a jeszcze mniej widziałeś... Znałam (bo już dawno nie żyje) kobietę ubogą, ale z ogromną klasą. Pani hrabina, którą komunizm przeczołgał ostro. Ale klasy nikt nie był w stanie jej zabrać. Pałac, piękne powozy, majątek, służbę owszem, ale klasy nie. Żyła bardzo ubogo, w małym mieszkanku.
          • jamesonwhiskey Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:04
            dyskusja na tym forum to jak pisanie z polglowkami
            co to za przyklad
            no hrabina to byla wychowana po hrabiosku a ze kasa poszla no toposzla wychowanie zostalo
            • twoj_aniol_stroz Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:06
              Czyli da się być kobietą z klasą bez kasy, prawda? Jej dzieci też tak zostały wychowane choć w domu było biednie.
              • jamesonwhiskey Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:08
                > Czyli da się być kobietą z klasą bez kasy, prawda?

                no ale chyba wczesniej odebrala staranne wychowanie i kasa byla
                wiec ?
                • twoj_aniol_stroz Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:16
                  A jej dzieci?
                • memphis90 Re: Kobieta z klasą bez kasy 30.05.13, 08:35
                  Gdyby kasa= dobre wychowanie, to szkoły prywatne nie byłyby pełne rozpieszczonych bachorów, a gów...eria w mesiach i beemkach nie parkowałaby na przejściach dla pieszych i miejscach dla inwalidów.

                  Tak, klasa to sposób zachowania, kultura, godność - ale tego można się wyuczyć nie mając pieniędzy ani dworku szlacheckiego. Pomijając fakt, że Twoja argumentacja "tak, kobiecina miała klasę wyłącznie dlatego, bo przed wojną niemiecka bona wynajęta za forsę nauczyła ją dygać, nie przerywać dorosłym i nie zacierać sukienki podczas zabawy, coby pantalonów nie było widać" nie trzyma się kupy. Normy zachowania się zmieniają z czasem, nasze babcie były jako dzieci uczone zupełnie innych zachowań- a jednak nadal jeden klasę ma, a inny nie.
        • nanuk24 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:17
          O matko! Swiat na glowie staje!
          Jak zwykle napruty, chamowaty jelop o klasie dyskutujebig_grin
          • marychna31 Re: Kobieta z klasą bez kasy 30.05.13, 08:41
            > Jak zwykle napruty, chamowaty jelop o klasie dyskutujebig_grin
            A tam dyskutuje: wygłasza nie podlegające sądom opinie i poucza na ten temat wszystkich w koło.
      • volta2 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:46
        dokładnie,
    • lauren6 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:49
      gazeciarz wyznacznikiem klasy u kobiety - proszę Cię... dowcip dnia. Już wystarczy, że faceci dyktują trendy w modzie i mamy anorektyczny ideał piękna na miarę XXI wieku.
      • nangaparbat3 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 19:09
        Żeby to chociaż był Gazeciarz - raczej Deuterogazeciarz czy lepiej Pseudogazeciarz.
    • cherry.coke Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:58
      A co ma klasa do perfum... Klasa wedlug mnie to rozumienie swiata, odnoszenie sie innych z szacunkiem, uprzejmosc wynikajaca z tego szacunku, a nie z regulek, chec pomocy i wspolpracy.

      Kobieta z klasa nie bedzie uzywac kiepskich podrobek perfum glownie dlatego, ze nie chce smierdziec otoczeniu. Z tej tez przyczyny nie zleje sie prawdziwymi.

      Gazeciarzowi chyba sie klasa z luksusem pomylila, ale nie oczekujmy od biedaka zbyt wiele.
    • adellante12 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 12:59
      Chipsi - rozróznij dwie rzeczy - no name a podróba.

      Buty sportowe "polsport" - to zwykłe tanie buty. Natomiast buty "adibas" to chamska podróba.
      Noszenie uzywanie chamskich podróbek które maja na siłe udawać marki premium to buractwo na maksa.
      Uzywanie tanich marek, "nołnejmów" nie razi ale juz torebka"Guczi" czy perfumy "Cha - Nell" już jest smieszne .
      • chipsi Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:09
        Tu się zgodzę jeśli chodzi o produkty opisane. Jednak ciuchy czy perfumy o podobnym kroju/zapachu ale innej zupełnie nazwie czy wręcz bez metki mogą ale nie muszą być kupowane w celu "podrobienia" oryginału. I czy wtedy podróba=odpowiednik?
        Kupiłam kiedyś niedrogą wodę toaletową, dużo później odkryłam że to "odpowiednik" właśnie. Oryginał kupiłam ale raz - za drogi. Lubie ten zapach więc zapewne wrócę do odpowiednika z marketu (o zupełnie innej niż oryginał nazwie). Czy powinnam się wstydzić lub przerzucić na "fa"?
        • oqoq74 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:15
          Nie wiem w jakiej cenie są te perfumy, o których pisałaś. W Rossmanie, czy sklepach aptecznych często są promocje, na których można kupić markowe perfumy, w sporo obniżonych cenach. Sama z tego korzystam. Ale ja jestem wierna jednemu zapachowi od lat.
          Zgodzę się z jednym, kupowanie rzeczy podrabianych z klasą nie ma nic wspólnego.
          • chipsi Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:23
            W markecie od La Rive - ok 20 zł, oryginał w perfumerii internetowej - ok 200 zł za tester, w Sephorze jeszcze 2x drożej.
            • ichi51e2 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 14:41
              Czy ltoras z pan z klasa moze mi przyblizyc co to jest original tester za 200zeta?
              • chipsi Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 14:58
                cytując: "Testerów używa się w klasycznych perfumeriach, by klienci mogli wypróbować zapach perfum na swojej skórze. Tester najczęściej jest zapakowany w białe bądź tekturowe pudełko, często bez nadruków. Czasem nie posiada także pudełka. Flakon często nie jest wyposażony w korek na atomizerze. Jeśli chodzi o skład – jest on dokładnie taki sam, jak produktu klasycznego."

                Jak można się domyślić tester jest tańszy niż produkt " z półki", zatem pisząc że kosztuje 200 zł miałam na myśli że produkt "pełnowartościowy" jest jeszcze droższy.

                Nigdy nie kupowałaś perfum i nie sprawdzałaś zapachu za pomocą testera?
                • burina Re: Kobieta z klasą bez kasy 30.05.13, 02:01
                  I na serio firmom produkującym opłaca się uruchamiać osobną linię opakowań dla testerów? Tak dużo zaoszczędzają one na braku korka? Do tego ten brak korka i tak nie na wszystkie rynki: szczerze mówiąc to nie przypominam sobie kiedy ostatnio widziałam w perfumerii testery bez korków.
          • saszanasza Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 22:22
            oqoq74 napisał(a):

            > Zgodzę się z jednym, kupowanie rzeczy podrabianych z klasą nie ma nic wspólnego
            > .
            jeżeli w domu posiadasz coś z ikei, z dużym prawdopodobieństwem rzecz podrabianą posiadasz. na rynku meblowym/wnętrzarskim jest od groma mebli wzorowanych na projektach sławnych designerów. osobiście wolę mieć tego typu tani mebel w fajnej aranżacji niż klera chociażby.
            • oqoq74 Re: Kobieta z klasą bez kasy 30.05.13, 07:46
              Co innego podrobiony Starck, udający oryginał, a co innego mebel wzorowany na projekcie Starcka sprzedawany pod własną marką. Z resztą to samo dotyczy ciuchów, butów i innych rzeczy. Nie da się uciec od zapożyczeń, wzorowań itd.
              To tak samo jak z butami adidos, a poprostu tańszą marką. Jest różnica.

              P.S. Mam sporo ikowskich rzeczy.
            • memphis90 Re: Kobieta z klasą bez kasy 30.05.13, 08:40
              No przepraszam, ale jeśli Ikea podrabia produkty, to niech poszkodowani idą do sądu. Ja, jako klient, nie mam obowiązku znać wszystkich modeli wszystkich mebli, dodatków, jak też i ubrań, torebek czy butów na świecie, żeby przypadkiem nie kupić czegoś podobnego do czegośtam.
        • adellante12 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 23:36
          Ale gdzie tam..
          To jest normalne.
    • agaja5b Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:00
      chipsi napisała:

      > Czytając niektóre wypowiedzi dochodzę do wniosku że taka opcja nie istnieje, że
      > by być damą trzeba być kobietą zamożną. Chociażby wypowiedź Gazety w wątku o p
      > erfumach: "Kobieta z klasą nie używa marnych podróbek" dała mi do myślenia. Pom
      > yślałam i chyba nie mogę się zgodzić. Czy kobieta z mniejszym dochodem, bez mar
      > kowych ciuchów i kosmetyków nie może być kobietą elegancką? Czy jak pomaluje us
      > ta szminką z Tesco to nadaje się już tylko do pługa?
      Bzdura. Prawdziwa klasa i elegancja nie potrzebuje drogich dodatków, bo to sposób bycia bardziej niz wygląd, ale udawana klasa do złudzenia przypomina prawdziwą w świetle kasy.
      > Uprzedzając pytania - tak, używam markowych perfum i kosmetyków, tak, zdarza si
      > ę że kupię puder w biedronce czy dezodorant w auchan.
      • hipek_w_kropki Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:14
        Można mieć klasę, a nie mieć kasy. Oczywiście, że tak.

        Choć tanich perfum moim zdaniem kobieta z klasą nie używa. Perfumy nie są obowiązkowe tongue_out Szczególnie kiepskie wink Lepiej pachnieć mydełkiem smile Albo znaleźć pachnącą substancję, nie perfumy, którą można się troszkę potraktować za uszami. I najważniejsze - nie przesadzić. Pewna moja znajoma uważała, że ma wielką klasę, bo używa drogich perfum i jak wchodzi do pomieszczenia, to każdy czuje, że przyszła (rano do pracy, z resztą) big_grin Czuć to każdy może powinien te drogie perfumy, gdyby jej szeptał do ucha wink

        Szminki już nikt na pierwszy rzut oka nie rozróżni - ważne, żeby kolor dobrać do karnacji, stroju i okazji. A cena...? Nie gra roli smile
    • kamelia04.08.2007 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:15
      ty chyba nie masz innych zmartwień.

      Zgadzam sie, kobieta z klasa nie uzywa podróbek. Nie znaczy to, że wszystko, co jest tanie, to podróbka.
      Nie stac cie na Diora, kupujesz Avon czy Ives Rocher. Hermes czy Vuitton, to dla ciebie za drogo, to idziesz do sklepu z galanteria skórzana i kupujesz torebke ze skóry.

      Klasa, to ogólny sposób bycia, zachowania i noszenia sie. Nie wszyscy bogacze maja klasę, nie wszyscy biedni sa jej pozbawieni.

      Wiadomo, ze łatwiej o klase, jak sie ma kase, ale pieniadze to tylko element.


      Reasumujac, możesz byc chipsi kobieta z klasą, nawet jak cie stac tylko na szminke z tesco, pod warunkeim, ze bedziesz sie zachowywac i nie bedziesz wysmiewac innych tongue_out
      • chipsi Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:53
        > ty chyba nie masz innych zmartwień.

        Mam Kamelio, a dziś to nawet doła złapałam, to też postanowiłam się zając problemem z kosmosu - bo kobieta z klasą to ze mnie żadna.
        • kamelia04.08.2007 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 22:30
          w sumie, to i racja.
          Jak na nas schodza nieszczescia, na które nie mamy wpływu i nic nie możemy na nie poradzic, to by nie zwariowac, to czasem jest dobrze sie zająć durnym problemem.

          Sama dzisiaj (i w ogóle) wygladalam jak 7 nieszczesc w za dużych spodniach i bluzce. I było mi wszystko jedno.
    • pruszynkaaa Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:24
      Klasa to stan umysłu. Po prostu.
      Kobieta z klasą, nie będzie wdawać się w dziwne dyskusje i wykłócać się jak przekupka na targu, nie będzie plotkować, a gdy ktoś w jej towarzystwie popełni nieświadomie jakąś gafę, uda, że nie widzi/nic się nie stało, albo obróci w żart. Potrafi też konwersować na każdy dowolny temat, z każdym człowiekiem.
      A co do wyglądu - to myślę, że jeśli jej się nie przelewa, to szybciej nie pomaluje paznokci, niż miała by to zrobić lakierem który zaraz poodpryskuje, albo zachowa swój naturalny kolor włosów niż miałaby chodzić z odrostami na pół głowy.
      To moja definicja "kobiety z klasą" smile
    • maggi9 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:25
      Jak kogoś nie stac na perfumy Diora i Chanel a ma ponoć klasę to nie sięga po tanie podróby tylko kupi coś tańszego ale oryginalnego. Np jakiś Avon czy coś. Ewentualnie może po prostu nosić czyste ubrania i pachnieć czystością proszku do prania i mydła. Wystarczy.

      To tak jakby powiedzieć, że jak kobieta bez kasy ale z klasą nie ma na szminkę Lancome to ją sobie zwędzi.
      • agaja5b Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 13:53
        maggi9 napisała:

        > Jak kogoś nie stac na perfumy Diora i Chanel a ma ponoć klasę to nie sięga po t
        > anie podróby tylko kupi coś tańszego ale oryginalnego. Np jakiś Avon czy coś. E
        > wentualnie może po prostu nosić czyste ubrania i pachnieć czystością proszku do
        > prania i mydła. Wystarczy.
        Dokładnie, jeśli chodzi o te kwestie.
        > To tak jakby powiedzieć, że jak kobieta bez kasy ale z klasą nie ma na szminkę
        > Lancome to ją sobie zwędzi.
        Ha, ha dobre alibibig_grin
    • bea.bea Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 14:38
      Pewność jest jedna, choć nie do końca prawdziwą......Wszystkie kobiety mają klasę....czwartą skończoną...

      Niektóre też reprezentują wysoki poziom, a inne wyrwane są z matrixa, bo nie ma takich poziomów, ani takich klas...smile
      mają inną gęstość po prostu..smile cokolwiek to znaczy smile
    • myga Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 14:51
      wg mnie klasa to jak gust, albo sie to ma albo nie, niezaleznie od zasobnosci portfela. Czytajac wspomnienia z lagrow stalinowskich, duzo tam przykladow ludzi, ktorzy owej klasy nie stracili nawet w tak nieludzkich warunkach. To stan ducha, nie zewnetrzny blichtr.
    • hellulah Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 15:37
      Akurat w przypadku perfum jest kilka opcji smile zamiast marnych podróbek lepsze tańsze, ale dobre zapachy. Podróbka zapachu to jak torebka Loius Vuttą z plastiku, ale noszona na poważnie, bez przymrużenia oka. Zamiast podróby lepiej kupić np. jakiś sympatyczny Yves Rocherek po cenie promocyjnej.

      Szminka z Tesco może ładnie się trzymać (nie wiem, akurat takowej nie posiadam), a może się rozmazywać, ścierać na styku warg i mieć paskudny kolor. Dobry puder z Biedronki może być po prostu dobry. Ale pociapanie się o dwa tony ciemniejszym pudrem, czy z Biedronki czy od Diora, świadczy o braku klasy.

      Podróbki zawsze świadczą o braku klasy i nie ma tu dyskusji wink
    • goodnightmoon Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:00
      chipsi napisała:

      > Czy kobieta z mniejszym dochodem, bez markowych ciuchów i kosmetyków nie może być kobietą elegancką?

      Uważam, że tak. Najlepszym tego przykładem jest moja przyjaciółka, która jest obecnie w dołku finansowym, ale nawet w ubraniach z bazarku wygląda jak milion dolarów.
      Bo elegancja i klasa jest "w głowie" smile

      Niestety, zdarza się w drugą stronę - ktoś ubrany w najnowszą kolekcję od Armani i pachnący "Fleurs de Sel" zachowuje się jak ostatni burak i ma zero klasy sad
    • sanciasancia Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:14
      > Czytając niektóre wypowiedzi dochodzę do wniosku że taka opcja nie istnieje, że
      > by być damą trzeba być kobietą zamożną. Chociażby wypowiedź Gazety w wątku o p
      > erfumach: "Kobieta z klasą nie używa marnych podróbek" dała mi do myślenia. Pom
      > yślałam i chyba nie mogę się zgodzić. Czy kobieta z mniejszym dochodem, bez mar
      > kowych ciuchów i kosmetyków nie może być kobietą elegancką? Czy jak pomaluje us
      > ta szminką z Tesco to nadaje się już tylko do pługa?
      W posiadaniu tzw. klasy chodzi o coś innego - o pewien kod zachowań. Ja tam klasy raczej nie mam, a w ocenie zjawiska zgadzam się ze
      Szprotą/.
    • vi_san Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 16:44
      Ale tam, zdaje się, jeśli mamy na myśli ten sam wątek, chodziło o to, że kobieta z klasą nie kupuje PODRÓBEK, nie "artykułów tańszych", a tandetnych podrób, udających markowe.
      I o to chodzi. Malując usta szminką z Tesco możesz byc damą i kobietą z klasą, malując się chińską podróbką z napisem "Max Fictor", czy "Margaret Aster" - nie jesteś damą i nie masz klasy.
      • aqua48 Czy klasa to tylko Guerlain? 29.05.13, 17:11
        Spokojnie można być kobietą z klasą bez kasy i nie malować ust wcale, pachnieć czystością i mydłem zamiast używać podróbek, o zgrozo - nie farbować włosów jeśli kogoś nie stać na poprawianie odrostów, i mówić gwarą jeśli jest się np. ze wsi.
        Klasa to nie markowe ubrania, to elegancja w obyciu, zachowaniu i myślach.
    • kkalipso Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 19:05
      Ostatni raz kupiłam drogie perfumy 5 lat temu(100ml. CK IN2U) kiedy wracaliśmy z wakacji w sklepie bezcłowym,za tydzień okazało się,że jestem w ciąży.Od tamtej pory ani razu nie wydałam kilka stówek na zbędny flakonik.Wolę coś do domu kupić ,dla dziecka czy wydać na wakacje.Pachnę ładnie używam dobrych żeli do kąpieli,balsamów chodzę w czystych pachnących ubraniach.Kiedyś kolekcjonowałam perfumy,buteleczki -wywaliłam wszystko,po co mi to.Zostawiłam kilka ulubionych czasami się po perfumuję,częściej wącham ze względu na wspomnienia.Mam jedne ulubione tanie i nimi lubię czasami pachnieć,każdy chwali.

      Nie cierpię do przesady wyperfumowanych ludzi ,nos wykręca zwłaszcza rano .

      Co do klasy to zaryzykuje twierdząc ,że z tym się rodzisz ,później można szlifować,po niektórych od małego widać co za dama-dżentelmen wyrośnie.Kasa tu nie ma znaczenia.
      • wies-baden Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 19:46
        Nie ryzykuj, >klasa wrodzona< to po prostu kindersztuba.
        • kkalipso Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 20:13
          Nie koniecznie,nie zawsze -znam dzieci które nie miały wzorca do naśladowania rodzice niczego nie uczyli nic nie wymagali,więc skąd wiedziały jak się zachować i miały to COŚ od dzieciństwa.

          Dla przykładu wychowałam się z bliźniaczkami jedna to Dama druga no cóż bez kija nie podchodź.
          Nawet w wyglądzie pierwsza delikatna,urocza -druga lepiej zostawię- niech wyobraźnia zadziała.
      • memphis90 Re: Kobieta z klasą bez kasy 30.05.13, 08:47
        Ja jestem wielką szczęściarą, bo mój tata kupuje mi dobre perfumy na gwiazdkę czy inne urodziny - gust mamy podobny, więc zawsze trafia smile Od lat już sama nie kupiłam sobie perfum! I muszę powiedzieć, że markowe perfumy to jedyna markowa rzecz, jaką mam - podobnie jak Ty wolę wpompować pieniądze w dzieci, wakacje albo- ostatnio- w dom. Zresztą dom zasysa jest sam bez opamiętania big_grin
    • marghe_72 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 19:58
      chipsi napisała:

      > Czytając niektóre wypowiedzi dochodzę do wniosku że taka opcja nie istnieje, że
      > by być damą trzeba być kobietą zamożną. Chociażby wypowiedź Gazety w wątku o p
      > erfumach: "Kobieta z klasą nie używa marnych podróbek" dała mi do myślenia. Pom
      > yślałam i chyba nie mogę się zgodzić. Czy kobieta z mniejszym dochodem, bez mar
      > kowych ciuchów i kosmetyków nie może być kobietą elegancką? Czy jak pomaluje us
      > ta szminką z Tesco to nadaje się już tylko do pługa?
      >
      > Uprzedzając pytania - tak, używam markowych perfum i kosmetyków, tak, zdarza si
      > ę że kupię puder w biedronce czy dezodorant w auchan.

      Na mój rozum klasę się ma albo nie. Niezależnie od zasobności porfela
    • mimi_chicago Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 20:38
      Kasa nie zawsze rowna sie klasie. Brak kasy nie zawsze rowna sie brakowi klasy.

      Beware of little expenses. A small leak will sink a great ship." Benjamin Franklin
    • kol.3 Re: Kobieta z klasą bez kasy 29.05.13, 21:10
      Znałam w życiu jedną damę - już nie żyje. Byla to pani lat ok. 90, niezbyt zamożna, bardzo elegancka, zadbana, dobra, życzliwa, serdeczna, pomagająca, subtelna, i delikatna w obejściu. Bycie damą jest związane w dużej mierze z pięknym wnętrzem. Pieniądze nie mają nic do tego, a w każdym razie bardzo niewiele.
    • ma_dre Re: Kobieta z klasą bez kasy 30.05.13, 02:16
      Klase dostaje sie w spadku po rodzicach, przodkach. Pieniadze niekoniecznie. Klasa to charakter, kasa to dodatek, o wiele latwiejszy do nabycia. Klasy tak na prawde nie mozna sobie wyrobic, albo sie ja ma albo nie. W Polsce nie widzialam z zbyt wiele osob z klasa. Przypowina mi sie nauczycielka polskiego z podstawowki. Ona miala to cos.
    • memphis90 Re: Kobieta z klasą bez kasy 30.05.13, 08:26
      Moim zdaniem klasa to coś więcej niż ubranie czy perfumy. Klasa to sposób zachowania, kultura - w tym również dbałość o siebie. Natomiast dbałość o siebie też nie musi oznaczać noszenia szpilek i pełnego makijażu nawet wtedy, kiedy idzie się wynieść śmieci. Kobieta z klasą będzie kobietą z klasą nawet wtedy, kiedy się ją postawi przy pługu smile Oczywiście klasa idzie w parze z elegancją, ale IMO bardziej w sensie stosownego ubrania do konkretnej okazji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja