Imię a dziecko....

29.05.13, 13:03
Tak sobie czytam wątek na temat imion i pojawia się w nim po raz kolejny zdanie że dobrze że imie wyróżnia się z wśród popularnych Kacprów, Ani, Zuzi, czy co tam jest teraz popularne.
Nie chodzi mi o konkretne imiona ale mam pytanie ogólne.

Nadając imię dziecku nie wiemy tak naprawdę jakie ono będzie w przyszłości. Może być tak że oryginalnie nazwana Eulalia (imię przykładowe) która dzięki takiemu imieniu będzie się wyróżniać i będzie jedyna w szkole będzie dzieckiem po prostu bardzo nieśmiałym. I to że jej imię ją wyróżnia wcale nie będzie plusem tylko będzie jej ciążyć. Może oczywiście być też być bardzo rezolutnym dzieckiem i wyróżniające oryginalne imię w niczym jej nie będzie przeszkadzać.

Czy nie powinno tak byc że imię dziecka traktujemy jako neutralną podstawę na której dziecko zbuduje swoją tożsamość. I że to ono określi swoje imię a nie odwrotnie. Przecież wyróżniająca się w jakiejś dziedzinie Kasia dalej sie będzie wyróżniać. .
Trochę tak jak sukienka mała czarna. Sama w sobie jest neutralna, jest podstawą stroju. Dopiero dodatki mogą z tej samej sukienki zrobić suknie wyjściową lub uniform biurowy lub formy pośrednie.
    • lauren6 Re: Imię a dziecko.... 29.05.13, 13:07
      Co nie nazywasz neutralnym imieniem? Każde imię spoza obecnego top20? Imiona słowiańskie lub staropolskie są wg Ciebie neutralne i wypada je nadawać dziecku, czy nie?

      Dziecko jak ma być nieśmiałe to będzie, niezależnie od imienia.
      • beataj1 Re: Imię a dziecko.... 29.05.13, 13:22
        Wiesz nie ma na to zasady ogólnej. To samo imię w jednej części kraju będzie imieniem niewywołujących absolutnie żadnej reakcji a w innej części kraju będzie: o jakie ciekawe/dziwne/wydumane imię.
        Jeśli rodzic daje na imię dziecku jednym z najrzadziej występujących imion w kraju można zakładać że takie imię będzie wyróżniało.

        I nie chodzi mi o to czy imię wyróżni na plus czy na minus tylko o to że dziecko w przyszłości może wcale nie będzie chciało być tak wyróżnione. Nie wiemy jakie będzie dziecko.

        > Dziecko jak ma być nieśmiałe to będzie, niezależnie od imienia.

        Oczywiście - tylko, że wyróżnienie idące za oryginalnym imieniem może nieśmiałemu dziecku wcale sie nie podobać.
        Idąc tym trybem myślenia - jak dziecko ma być wyróżniające się i widoczne to będzie nawet jeśli będzie 15 Kacprem w klasie.
    • zlotarybka_1 Re: Imię a dziecko.... 29.05.13, 13:19
      beataj1 napisała:
      > Czy nie powinno tak byc że imię dziecka traktujemy jako neutralną podstawę na k
      > tórej dziecko zbuduje swoją tożsamość. I że to ono określi swoje imię a nie od
      > wrotnie. Przecież wyróżniająca się w jakiejś dziedzinie Kasia dalej sie będzie
      > wyróżniać. .

      W idealnym świecie - tak, powinniśmy być całkowicie obiektywni i neutralni. Tylko że choćbyś nie wiem jak się starała do końca obiektywna nie jesteś. Z tłumu zawsze wyróżnia osoba w jakiś sposób charakterystyczna - bardzo ładna/brzydka, bardzo ruda - wiem, że kilka razy zostałam zapamiętana właśnie dzięki rudym jak ogień włosom.
      Tak samo jest z imionami - z przedszkola mojej córki w pierwszej kolejności zapamiętałam który to Jeremi (nic nie mam do imienia - żeby nie było), a który to pierwszy, drugi i trzeci Szymon.
      Oczywiście takie cechy jak imiona nie są wyznacznikiem tożsamości - ale jeśli są zanadto oryginalne to wyróżniają dziecko czy się nam to podoba czy nie - czasem powodują, że dziecko jest napiętnowane - chociaż na szczęście to się zmienia.
      • najma78 Re: Imię a dziecko.... 29.05.13, 13:31
        Osoba niesmiala taka bedzie obojetnie jakie imie bedzie nosic. Ja nosze imie z pierwszej trojki imion popularnych przez iles tam lat jak obecnie Julia, Natalka i Lena i nie dosc ze to imie mi sie nie podoba to jeszcze zawsze w klasie, grupie dzieci znalazlo sie kilka dziewczat o tym imieniu. Ktos moze zapytac w czym problem? Otoz, to tak jak z ubraniami ja wole cos oryginalnego, i nnego a nie to samo co co druga osoba na ulicy. To staje sie nudne. To tak jak w kulturze islamu wiekszosc chlopcow ma na imie Mohamed a nazwisko Khan. W ksiazce teleconicznej w telefonie czy znajomych na fb lista Ann jest dlugasna, pozniej Kasie, Agnieszki i Malgosie. Wlasciwie gdy pytam Polke swoja mnien wiecej rowiesniczke to wlasciwie wiem czego sie spodziewac ;/ podobnie jest obecnie z dziecmi Polakow, Julii i Natalii jest tak mnostwo, wyglada to tak jakby wiekszosc rodzicow byla zmuszona nadac dzieciom imiona z pierwszen trojki popularnych.
    • naplaze Re: Imię a dziecko.... 29.05.13, 13:28
      Moż
      > e być tak że oryginalnie nazwana Eulalia (imię przykładowe) która dzięki takiem
      > u imieniu będzie się wyróżniać i będzie jedyna w szkole będzie dzieckiem po pro
      > stu bardzo nieśmiałym.

      Mam przyjaciół, którzy noszą imiona obecnie bardzo chętnie nadawane dzieciom, modne; w czasach, gdy byli dziećmi - były to imiona rzadkie, niekiedy dziwaczne. Dzisiaj, jako dorośli ludzie czerpią z tego profity: są łatwiej zapamiętywani (przydaje im się w życiu zawodowym), bo są jedynymi w swojej grupie rówieśniczej Helenami/Kacprami, w dodatku te imiona budzą pozytywne skojarzenia - bo są aktualnie modne.
      Więc taka 30-letnia Helena, jeśli do tego jest ładna i mądra, to jest szał! Gdyby miała na imię Ania, byłoby jej jednak trudniej, mimo urody i uzdolnień.
      • clio_yaga Re: Imię a dziecko.... 30.05.13, 09:10
        > Mam przyjaciół, którzy noszą imiona obecnie bardzo chętnie nadawane dzieciom, m
        > odne; w czasach, gdy byli dziećmi - były to imiona rzadkie, niekiedy dziwaczne.

        To tak jak z nami, oboje jesteśmy po 40 i mamy imiona gdzieś z obecnego TOP10, natomiast w czasach szkolnych były praktycznie niespotykane. Szlag mnie trafiał jak musiałam literować moje imię większości osób, a i tak robili w nim błędy. Ogólnie nie lubię swojego imienia, nawet dziwi mnie jego popularność obecnie, a w dzieciństwie wręcz go nie cierpiałam i miałam pretensje do rodziców, ze takie wybrali, bo w każdej szkole byłam jedna o tym imieniu i zawsze wszyscy mnie zapamiętywali.
    • guderianka Re: Imię a dziecko.... 29.05.13, 15:54
      Nie myślałam w ten sposób
      Imiona dzieci miały być ładne-czyli podobające się nam rodzicom i miały być na "M" wink
      • donab Re: Imię a dziecko.... 30.05.13, 07:56
        Miałam tak samo smile miały być na M i miały nam się podobać.
    • ma_dre Re: Imię a dziecko.... 30.05.13, 02:34
      Nie uwazam, ze imie koniecznie powinno sie wyrozniac. Powinno pasowac do naszego wyobrazenia o dziecku. Imie to charakter, nieodpowiednie imie zle wplywa na rozwoj dziecka i jego osobowosc w przyszlosci. Widze to po moich dzieciach. Starsze ma imie idealne, pasujace do niego jak ulal. Imie mlodszego to pomylka, wybrane pod wplywem impulsu, pdczas gdy przez caly okres ciazy a nawet przed myslelismy o innym imieniu. Gdybym mogla, zmienilabym mu je od zaraz. Niestety przylgnelo i tak juz zostanie.
      • olena.s Re: Imię a dziecko.... 30.05.13, 08:15
        Moja ciocia, matka dwojga dzieci nazwała starsze imieniem podówczas popularnym. I przez kupę czasu pluła sobie potem w brodę, że jak na plaży zawłała "Krysiuuuuuu" to leciało do niej pół funduszu wczasów pracowniczych.
        Drugie dziecko nazwała oryginalnie - nie Dżessika, imię z szeropkopojętej słowiańszczyzny a więc brzmiące swojsko, ale jednak wyjątkowe w Polsce.
    • morekac Re: Imię a dziecko.... 30.05.13, 06:03
      Może imię trzeba sobie co jakiś czas zmieniać?
    • antyideal Re: Imię a dziecko.... 30.05.13, 08:06
      Nie przywiazywalam duzej wagi do imienia. Jesli ktos ma mdłą osobowosc to i
      niesamowicie oryginalne imie mu nie pomoze i odwrotnie - mozna miec pospolite
      imie i byc zapamietywalnym, gdy ma sie to cos, co przykuwa uwage innych.
      Gdyby zdarzylo mi sie jeszcze wybierac imie dla dziecka - hipotetycznie, bo nie planujesmile -
      wybieralabym pod tym kątem, zeby milo mi sie je wymawialo - jakies tysiac razy dziennie,
      przynajmniej w okresie dzieciectwa wink
    • ciociacesia z osobistego doswiadczenia: 30.05.13, 09:41
      wyrózniajace imię w niczym nie przeszkadza wycofanym i niesmiałym. wrecz przeciwnie. przynajmniej czesc ludzi cie zapamieta ze wzgledu na imie
      • verdana Re: z osobistego doswiadczenia: 30.05.13, 09:51
        Bardzo wyróżniajace się imię może być przeszkodą w szkole. W klasie, w ktorej uczyłam, była dziewczyna o niespotykanym imieniu. Jako, ze wszyscy zapamiętali ja pierwszą, była bezustannie pytanasmile
        Człowiek z banalnym imieniem moze "zniknąć w tłumie", a jesli chce - wyróżnić się, ten z niezwykle oryginalnym nigdy nie bedzie niezauwazony, a to czasami naprawdę może byc niewygodne.
        • karro80 Re: z osobistego doswiadczenia: 30.05.13, 13:09
          Osobie nieśmiałej często przeszkadza kiedy jest jedną z 2-3 np Kaś w klasie - o czym być może człowiek nie zawsze pomyśli.
          Nie wiem czy dobrze ujmę, ale:
          2-3 "Kasie"<przepraszam imię użyte tylko do przykładu, kiedyś popularne> powodują, że imię nieśmiałej osoby jest użyte częściej, czasem wynikają z tego powodu jakieś pomyłki, często reaguje się na słowa nie skierowane do siebie - osoba/dziecko nieśmiałe potem przeżywa takie wydawało by się dupsle.
          Ja w podstawówce byłam ekstremalnie nieśmiała<może nie było widać, że aż tak, ale pamiętam, że strasznie dziwne sytuacje doprowadzały mnie do zażenowania> - imię miałam niepowtarzające się na terenie klasy<nawet w roczniku na dość dużo klas chyba jedna byłam> i było mi z tym dobrze.
          Natomiast na koloniach już była imienniczka albo i dwie - i nie podobało mi się to z powodów wymienionych. W klasie jak ktoś używał mojego imienia wiedziałam, że chodzi o mnie<żadnych dodatkowych pytań itp>.
          W LO już ze mną było lepiej - po nieśmiałości mało co zostało, ale miałam imienniczkę - nie to, że bardzo mnie to denerwowało, spać nie mogłam, ale jakoś miałam zakodowane, że jak ktoś używa imienia, które noszę to mówi do mniesmile i nieustannie mnie dziwiło, że jednak nie zawsze.

          Córka ma bardzo oryginalne imię<nie podchodzi pod angielskitongue_out> i muszę przyznać, że ułatwia to życie - w szpitalu nie była "nazwiskiem"<mała rzecz, a cieszy rodzica, bo dziecina podówczas mało rozumiała>co też "uczłowiecza" nieco pacjenta dla lekarzy, w przedszkolu wiadomo o kogo chodzi, na podwórku też. Do tego młoda nawiązuje kontakty ze wszystkimi dosłownie, lubi wszędzie "być znana" więc akurat imię ładnie ją identyfikuje.

          Co ciekawe zapisując ją do pierwszej grupy byłam przekonana, że będzie sporo Zuzek i Amelek<na podwórku mamy naprawdę dużo koleżanek o tych imionach> a tam naprawdę oryginalne<też nie zahaczające o angielskiwink> i bardzo piękne imiona. No jedno przyznam, że nie spodobało mi się<imię "stare" z których kilku nie lubię> ale ponieważ dziewczynka je nosząca miała fajny charakter i była inteligentna to teraz postrzegam je trochę inaczejsmile
        • croyance Re: z osobistego doswiadczenia: 31.05.13, 18:31
          Nie przez przypadek szpiedzy nazywaja sie John Smith albo John Brown smile
    • petuniasta Re: Imię a dziecko.... 30.05.13, 13:58
      Zawsze można inaczej, licząc że to imie ukształtuje dziecko:
      Johnny Cash, Boy named Sue
      A dla nieznających angielskiego tu można znaleźć tułmaczenie
    • dziennik-niecodziennik Re: Imię a dziecko.... 31.05.13, 14:45
      > Czy nie powinno tak byc że imię dziecka traktujemy jako neutralną podstawę na k
      > tórej dziecko zbuduje swoją tożsamość. I że to ono określi swoje imię a nie od
      > wrotnie. Przecież wyróżniająca się w jakiejś dziedzinie Kasia dalej sie będzie
      > wyróżniać.

      zgadzam sie z Tobą w całej rozciągłosci.
      człowieka wyróżnia to jaki jest i co soba reprezentuje, a nie imię.
      • croyance Re: Imię a dziecko.... 31.05.13, 18:34
        O ile ta osoba dorasta i zyje w spoleczenstwie, ktore ceni sobie indywidualizm: bo w niektorych raczej zaleta jest niewyroznianie sie od reszty.
    • gazeta_mi_placi Re: Imię a dziecko.... 31.05.13, 15:36
      Znałam jedną Różę i kojarzę ją jako dziewczynę z kompletnie do niej nie pasującym imieniem, tępa brzydka twarz, z charakteru taki zadziorny babochłop, zero delikatności i kobiecości.
      Z kolei Roksana kojarzy mi się z ruską dziwką, a nosi ją moja dawna znajoma, dziewczyna bardzo delikatna i lubiana.
      I znałam jedną Grażynę, kobieta z dużą klasą i imię do niej super pasujące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja