marusia_ogoniok_102
30.05.13, 19:40
Bo ja się tak zastanawiałam ostatnio, jakby mi się zjawiło potomstwo - to jakbym je nazwała.
Doszłam do wniosku, że syna nazwałabym Jan, a na córkę pomysłu nie mam w ogóle
Za dzieciaka byłam na sto procent pewna, że tylko i wyłącznie Klemens i Klementynka (ktoś pamięta "Przyjaciół z Zielonego Lasu"?).
Jak wy planowałyście za dzieciństwa imiona swoich dzieci? I przy okazji ich liczbę?