patunki
01.06.13, 07:32
Jutro rano przywozimy naszego wymarzonego pieska. Miała być sunia, ale się nie udało. Piesek jest miksem labradora i owczarka niemieckiego. Jest maniuni, ma niecałe dwa miesiące. Przyznam, że trochę się boję, nigdy nie miałam psa. Właścicielka przekazała wstępne informacje, ale jak będzie przekonamy się sami. Najbardziej wystraszyła mnie kleszczami, mówi, że w przez kleszcze właśnie straciła psa. Mam kupić krople dla pieska, ale nie wiem,czy to wystarczy. Mieszkam na wsi, wokół otwarte pola, lasy, o kleszcze nietrudno. Martwię się też o jedzenie, w ogóle martwię się o wszystko. Pocieszcie, co?