mmsgallery
02.06.13, 17:54
Po dniu dziecka znów muszę iść na śmietnik.
Jak delikatnie ale stanowczo zwrócić uwagę babciom, ciociom, kuzynkom i dalszym znojomym, że jak nie życzę sobie kupowania mojemu synowi tanich zabawek z obrzydliwego chińskiego plastiku, który oprócz tego że śmierci i jest po prostu ohydny to jeszcze mam wrażenie że toksyczny.
Trochę się zezłościłam, bo to niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy.
Delikatnie w rozmowach mówię zawsze że synek lubi książkeczki, malowanki, gazetki etc.
Ze słodyczami także się nie udało, niektóre ciocie i babcie są niereformowalne.
Najgorzej jest z rodziną z którą widuję się rzadko.
Niby wyrzucam do śmietnika (zostawiam obok dla kogoś) i po problemie, ale chodzi mi o to żeby te osoby niepotrzebnie nie wydawały pieniędzy na "śmieci".
Nie wiem jak Wy ale jak mam obrzydzenie do tych plastikowych śmierdzących autek ze sklepów chińskich i w ogóle do prawie wszystkiego tam.