Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci?

03.06.13, 21:25
Pytania jak w temacie, ile godzin dziennie jestescie ze swoimi dziecmi?
Ja mam trojke malych dzieci, wstajemy okolo 7 rano, ja wychodze do pracy ok 8.30 w domu jestem o 17.45. Wieczorem zostaje nam wspolne mycie, pizama i ok 19.30 - 19.45 dzieci ida do lozka.
Acha pracuje na niepelny etat wiec czasami wychodzi mi tak ze 1,5 do dwoch dni w tygodniu jestem w domu. Ale jak ide do pracy to jestem maksymalnie 3,5-4 godziny razem z dziecmi
A Wy ile spedzacie czasu ze swoimi dziecmi?
    • leluchow1 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 21:31
      Rano od 6.30 do około 7.30
      PO pracy od.15.15 do około 21.00 kiedy idą spać.
    • asia_i_p Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 21:35
      Rano godzinę/ półtorej. Po południu i wieczorem cztery - pięć godzin.
    • bergamotka77 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 21:35
      No ale czas miedzy 7-8:30 tez w to wliczasz? Zle to zaplanowalas - dzieci powinny isc spac później godzine skoro jesteś w domu przed 18:00. Chyba ze to maluchy i nie wytrzymaja - no wlasnie ile maja lat? Ja gdy wracałam z pracy ok 19. to kladlam maluchy ok. 22:00 no ale rano miałam tez trochę czasu dla nich - ok. 1,5h bo zaczynaam dość pozno prace. Taki los pracujących matek chyba ze sa nauczycielkami wink
      • cherryb Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 21:54
        Boze nie wyobrazam sobie zeby dzieci chodzily spac o 22... bez wzgledu na wiek.
        Apropos moje to jeszcze maluchy.
        • bergamotka77 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 00:08
          cherryb
          wiele rzeczy sobie nie wyobrazasz a jak widzisz po watku - nie jest to niemożliwe. Nie wszystkie dzieci, nawet maluchy, spia 12h na dobe - moje jak spaly długo w dzień to wieczorem hasaly nawet do po 22 i coz tego? Mnie to nie przeszkaszkadza bo wiecej czasu razem. Gdybym miała dla nich godzine dziennie wpadłabym chyba w depresje wink Grunt ze nie wstaja o 5 czy 6 rano smile
          • zebra12 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 05:41
            Ja bym nie dała rady iść spać po 22. No, chyba, że wstawałabym koło 7. My codziennie wstajemy koło 5 i widuję się z dziećmi rano - wychodzę 6:30 z domu. Potem po pracy: zwykle koło 15 lub 16 ja jestem w domu, ale one niekoniecznie.
          • cherryb Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 14:06
            bergamotko, u Ciebie jest to mozliwe a u mnie nie; jak widze czasami jak matka z dzieckiem szweda sie po ulicy a jest godzina 21-22 to uwazam to za patologie;
            Spedzanie czasu z dzieckiem jest dla mnie wazne - tylko quality time mam na mysli; a nie pozwolenie by hasaly po domu. Bo w koncu oprocz dzieci jest w domu jeszcze i maz i tez chce z nim pobyc (tez nie widzimy sie caly dzien wink a czas wolny dla siebie tez miec trzeba. Takze ja nic nie bede planowac, moje dzieci chodza spac max do godz 20 a i to uwazam czasami za pozno.
            • dragica Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 14:42
              Tu gdzie mieszkam, latem, w ciagu dnia jest tak goraco,ze widok rodzin z dzieckiem o g.21-22h w kawiarni jest czyms normalnym...
              Moja 4,5-latka kladzie sie ok.22-22,30h, z pracy wracam ok.17h, zreszta moja corka nie chce zasnac przed 22h.
            • e_r_i_n Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 21:14
              cherryb napisała:

              > jak widze czasami jak matka z dzieckiem szweda sie po ulicy a jest godzina 21-22 to uwazam > to za patologie

              Bez względu na wiek? wink
        • claudel6 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 23:12
          moja 3-latka chodzi spać 22-23 (bliżej 23) i dzięki temu nie spędzam z nią godziny dziennie.
          • cherryb Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 05.06.13, 08:37
            Post byl skierowany tylko do mam pracujacych; Znam tez panie ktore nie pracuja, same chodza spac okolo dwunastej - pierwszej w nocy, wiec wtedy wygodnie jest dziecko polozyc pozno, by rano pospac do 11 przed poludniem. Inaczej sie wszystko przedstawia jak rodzina wstaje o 7, rodzice do pracy, dzieci do szkoly.
      • beatazet Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 14:48
        Jestem nauczycielką uncertain
        Rano 30 minut ( ubieram i czeszę). Po południu od 15.30 ( najczęściej) do 20 gdy kładą się spać.
        Czyli jakieś 5 h.
        W czym 2-3 h to spędzanie czasu z dziećmi. Pozostały czas to obsługa, obiad, kolacja, kapiel itp.
    • joxanna Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 21:41
      Rano wychodzę przed 8, więc niecałą godzinę od ich wstania.
      Wracam do domu przeważnie około 17 i jestem z dziećmi do około 21, kiedy lądują w łóżkach.
      Czasem jeszcze wieczorem z tych 4 godzin wykrajam godzinkę na bieganie.

      Źle nie jest - szczerze mówiąc stresowało mnie to dopóki miałam jedno dziecko. Jak jest drugie, albo i trzecie, to wracają z placówek oświatowych około 15-16 i są już z innymi członkami rodziny - to znaczy rodzeństwemsmile. Zarządza niania, ale skoro jest rodzeństwo to mnie to mniej stresuje, niż gdyby byli tylko z samą nianią.
      • naturella Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 22:08
        Rano pól godziny do godziny, zależy o której wstają - wracam przed 18, więc widzimy sie 3-3,5 godziny. Czyli w sumie 3,5-4,5 godziny. Mało, ale co zrobić. Maz jest z nimi rano godzinę dluzej, czyli w sumie maja rodziców 4,5-5,5 godziny, a siebie nawzajem 3 godziny wiecej, bo są odbierani juz o 15.
    • inguszetia_2006 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 22:07
      Witam,
      Poranków nie kwalifikuję jako "wspólne spędzanie czasu", bo najchętniej bym je wyrzuciła z życia jako paskudne, upierdliwe, umęczliwe i stresogenne. Zrywanie mojej córy z łóżka to zadanie dla mocarza;-P Co wstanie, to znowu zasypia i kołdrę na głowę naciąga. Wpychanie w nią śniadania też niezbyt fajne jest. Pośpiech, nerwówka etc. Podziękuję za takie spędzanie czasu. Moja córka to oczywiście sowa po mamusi. Za to popołudnia są nasze.
      Pzdr.
      Ing
      • jak.z.nut Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 22:22
        Mój zaraz po przebudzeniu gadał, gadał, ubierał się, gadał, rozbierał, gadał i znowu zakładał piżamę gadającwink nie raz, nie dwa...robił to przynajmniej 2x w tygodniuwink były chwile że bałam się go budzić.
      • valtho Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 12:28
        Pół godziny rano, ale ciężko to zaklasyfikować jako wspólnie spędzany czas i 2h popołudniu. Ostatnio mam dużo pracy, więc bywa gorzej. Maksymalnie udawało mi się około 4h po południu - od wyjscia ze szkoły/przedszkola około 16.00 do zaśnięcia o 20.00. Nie ma możliwości żeby później kładły się spać, bo około 6.30 wstają do szkoły.
    • podkocem Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 22:14
      Właśnie patrzę na swoja jak śpi smile

      Kiedy pracuję, około 2 godziny dziennie, ale czasem gdy przychodzę już śpi jak ją coś bardzo za dnia wymęczy. Kiedy nie pracuję właściwie cały dzien. A pracuję w systemie zmianowym, więc jest 4 na 4. Plus jest taki, że Młoda zawsze jest z którymś z rodziców bo opiekujemy się nią naprzemiennie. Za 2 miesiące idę na urlop, potem na macierzyński i przez rok będziemy cały czas razem.
    • kkalipso Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 22:16
      Czasami rano-a tak to od 16 do wieczora,zasypia około 22 czasami później.
    • karro80 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 22:33
      Jak pracowałam "normalnie" tj 12 godzin to widywałam jak zawoziłam do przedszkola. Jak wracałam to spała. W dni wolne<w teorii połowa wolnych, połowa pracujących - w praktyce różnie> rano i potem popołudnie całe/weekendy albo cały z nią albo w robocie.
      Teraz w większości jestem znów z młodą poza godzinami przedszkolnymi. Czasem wypada mi robota w weekend, ale zwykle nie jest to cały dzień.
    • erba Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 22:36
      Rano godzina, wieczorem 4.
    • kerri31 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 23:02
      Mniej niż Ty. Obecnie jestem w ciąży na zwolnieniu ale jak pracowałam wyjeżdżałam do pracy o 6:20 i wracałam o 17:45. Jak miałam drugą zmianę wychodziłam z domu o 8:00 a wracałam o 20:00. Więc nie wiele tego czasu z synem zostawało. Teraz będzie dwójka dzieci a czasu jak mało było tak dalej będzie...ech ...żal.
      • najma78 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 23:23
        Spedzam z dzecmi ok 6h dziennie. Wstajemy o 7, zjadamy sniadaniea wychodzimy o 7.55. O 8 zostawiam dzieci w szkolnym klubie sniadaniowym, a o 9.45 ida do swoich klas. Ja jade donpracy, ktora zaczynam o 8.30, a koncze o 15, dzieci koncza szkole o tej samej godzinie. Kolezanka je odbiera i czeka na mnie na parkingu a dzieci bawia sie na placu zabaw. Ja dojezdzam na ten parking o 15.15 i przejmije dzieciaki. Syn chodzi spac miedzy 8-9 wieczoram a corka ok 10 wiec czasu mamy sporo. Oprocz tego spedzam z dziecmi wszystkie wakacje oprocz jednego tygodnia, wlasnie tego. Wakacji szkolnych mamy 13 tygodni. Te sa jedyne ktore sie nienpokrywaja z moimi, tata pojchal z dziecmi na campking, pogoda swietna.
        • wioskowy_glupek Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 03.06.13, 23:28
          Ematki specjalistki w wąskich dziedzinach mają nienormowany czas pracy, więc widują swoje dzieci cały czas... Tym bardziej, że mają pro dzieciowych szefów i mogą z nimi chodzić do pracy jak już muszą. Chociaż najczęściej pracują zdalnie tongue_out
          • fasol-inka Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 09:31
            Zazdrościsz? bo akurat jestem taką matką z opisu wink stanowisko specjalisty, szef i szefowa mocno rodzinnie nastawieni, pracuję w korpo, ale zdalnie z domu wink młody juz przedszkolak, zaprowadzam go na 9, odbieram o 16:30, rano z nim jestem jakieś dwie godziny, po południu do tej 21:30
          • apfelstrudel Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 21:12
            Matki specjalistki, z nienormowanym czasem pracy, jednego dnia nie widzą swoich dzieci wcale (bo siedzą od rana do nocy w robocie), a innego widzą przez kilka godzin. Nie można zapominać, że od pewnego wieku dzieci przebywają w placówkach opiekuńczo-wychowawczych (szkoła chociażby) i nawet jeśli matka pracuje z domu to dziecko raczej niekoniecznie.
    • yenna_m Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 00:17
      od 16.20 do 6.40
      • bergamotka77 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 00:52
        yenna

        10/10 ! smile
    • melancho_lia Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 07:27
      Rano godzina, potem odbieram ich o 15.30 i do 21 są na nogach ze mną. Czyli w sumie jakieś 6-7godzin w ciągu dnia.
    • saszanasza Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 07:36
      ja wprawdzie nie pracuję (a właściwie dlatego nie pracuję), bo gdybym pracowała widziałabym swoje dzieci w dni robocze ok. godziny rano, kiedy to szykowałabym je do szkoły/przedszkola i ok. 2-3 godzin wieczorem.
      ojciec dzieci w tygodniu w delegacjach, więc kontakt wyłącznie telefonicznysad
      • saszanasza Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 07:43
        o poprawka, wieczorem widziałabym je ok. 1-2 godzin bo wstawałyby wcześniej by pójść do przedszkola i zapewne wcześniej kładłyby się spać, ok. 20-21 (przy wcześniejszych kalkulacjach uwzględniłam późniejszą godzinę snu) a ja wracałabym do domu przed 19.00.
    • 1yna-taka Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 08:55
      Wstajemy 6:30 o tej porze tata jest już w pracy, więc dzieci przebywają ze mną do ok 8, potem dzieci są w placówkach do godz 15. Odbiera je tata i przebywają z nim samym do ok godz 19, potem wracam z pracy ja. Tak 5x w tyg. Wszystkie weekendy i święta mam wolne, a tatuś to różnie. Ja pracuje na 2zm. na 1/2etatu więc gdyby nie placówki dzieci spędzały by ze mną czas do 14:30, potem pałeczkę przejmuje tatuś.
      • kanga_roo Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 09:13
        straszaka: od 16:30 do 22:00. rano się nie widujemy, bo on jeszcze śpi, kiedy z młodszą wychodzimy.
        młodszą: od 16:00 do 7:20, z małą przerwą, kiedy śpi u siebie (bo rano i tak ląduje u nas).
        generalnie starszak jest pod skrzydłami taty, i to z nim spędza więcej czasu, odkąd poszedł do szkoły, młodszą ogarniam ja.
    • puza_666 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 09:20
      Pracuje bardzo duzo z domu wiec wtedy mloda idzie do przedszkola tylko na kilka godzin dziennie, kiedy mam do zrobienia kluczowe najwazniejsze rzeczy (tak miedzy 10:00 a 15:00). Reszte moge zrobic w jej obecnosci. Jak ide do biura to wychodze o 8:00 odbieram dziecko krotko po 16:00 i do wieczora jestesmy razem. Czyli duzo w moim mniemaniu.smile
    • chipsi Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 09:28
      Na szczęście mam pracę, która nie zajmuje mi wiele więcej czasu niż szkoła mojej córce. Zazwyczaj ją odbieram ze szkoły. Szczęśliwie też nie chodzę spać z kurami i nie potrzebuje 12 godzin snu (to chyba nie jest normalne?) więc wieczorem także spędzamy czas razem. Bywa że wyjeżdżam na weekend ale na szczęście mam pod ręką mamę, która z młodą chętnie zostaje więc syndromu sierocego dziecko się nie nabawi.
    • dorek3 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 09:30
      Rano pół godziny , po południu ok 4. Przy czym to jest czas nie tyle kiedy się widzimy ale jesteśmy po prostu razem.
      • penelopa40 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 10:39
        dziwne określenie ale "widywałam" zazwyczaj rano ok 1/2 godziny, i po powrocie z pracy (wracam o 17.00-17.30, mniej więcej) do 21.00 jak dziecko było w przedszkolu, do ok 22.00 w szkole w młodszych klasach i do 23.00 teraz jak jest w starszych... moje dziecko nigdy nie chodziło spać o 19.30 ani 20.00 więc widziałyśmy i widzimy się dłużej... w czasach przedszkolnych wstawałyśmy o 8.00, w szkolnych o 7.00 kiedy podwoziłam i 7.15 teraz ... dziecko wychodzi o 7.40 a ja się nieśpiesznie szykuję do pracy ...
        poza tym cały praktycznie weekend spędzałam z dzieckiem, więc raczej deficytu matki nie miało...
    • misiowamama-2 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 10:50
      Jak większość. Rano godzinka, zwykle po południu w domu przed 18-tą. Ale czasami bywa, że zdążę do domu buziaka na noc dać sad O godz. 20-tej są już w łózkach. Jeszcze półgodzinne przytulanie, oglądanie bajek i właściwie ok 20.30 już śpią. Potem czas dla ...taty smile
      Za to pół soboty i cała niedziela to czas w pełni poświęcony dzieciom.
    • pinkdot Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 11:57
      Rano godzina, po poludniu 2, 2-5 zanim mlody zasnie (chodzi spac wczesnie). No i cale weekendy.
    • loola_kr Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 12:33
      Rano to chyba się nie liczy bo co to za "widzenie" smile
      a po południu tak jak kończą lekcje (przeważanie 14.30-15.25).
      • bergamotka77 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 16:12
        penelopa i inne
        to jesteśmy patolgia wg cherryb jak widać wink no coz jakos to przezyje. Dobije cie - na wakacjach moje dzieci chodza nierzadko jeszcze później spac a jako ze do 22 w czerwcu jest jasno, to do 21 nie raz sa jeszcze na dworze. Tylko chore mamuśki klada spac dzieci latem o 19. gdy wszystkie pozostale korzystają z urokow lata i się dobrze bawia na swiezym powietrzu wink
        • cherryb Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 18:42
          Tak dobilas mnie wink buhahahahaha big_grinDD
    • szamanta Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 16:22
      Baardzo malo sie widuje z dziecmi w dniu tygodnia.Nie bede sie chwalic ile godzin,czy ile minut ,ale jesli chodzi o srodek tygodnia to jest marnie.W wekend staramy sie nadrobic zaleglosci z tygodniach,. choc czesto bywa i tak ze dzieci w wekend tez mają swoje prywatne plany, wyjścia,zwlaszca te nastoletnie.Często i gesto jestesmy odseparowani od siebie z racji prowadzonego trybu dnia i życia.W biegu, w pospiechu, mijamy sie w przelocie.
      Nawiązujac do pory spania moja najmlodsza 3 latka jest wyganiana spac o 22 ,starsze dzieci ciut pozniej ,lub znacznie pózniej
    • klubgogo Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 18:55
      Rano od 6.30 do 7.50, gdy odstawiam ją do przedszkola, więc mamy 1,20.
      Po południu odbieram o 16.05 i jesteśmy razem do 20.30, kiedy kończę czytać i córka idzie spać. Czyli prawie 4,5 godziny, razem z porankiem 5 godzin 45 minut. Plus cały weekend.
    • guderianka Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 20:24
      ja nie pracuję a widuję Młodszą
      -rano przez godzinę
      -po szkole przez 2-3 godziny
      -wieczorem-2 godziny
      Gdyby Starsza nie miała nauczania indywidualnego to widywałabym ją rzadziej niż Mlodszą wink-ot prawo wieku, rodzice przestają być atrakcyjni , sa tylko potrzebni.
      • alfa36 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 04.06.13, 23:01
        Rano godzinę. Po poludniu, w zależności od dnia od 2 (jak mlodyma dżudo), do 5 (jak nic nie ma i jak ja nic nie mam dodatkowego).
    • kai_30 Re: Mamy pracujace, ile widzicie swoje dzieci? 05.06.13, 09:58
      Codziennie pracuję w innych godzinach, więc bywa różnie. W najbardziej "zawalone" zajęciami dni wracam do domu ok. 18.00, Młody idzie spać przed 21, więc to trzy godziny dziennie. Poranków nie liczę, bo w pośpiechu, tylko obudzić, ubrać i wypchnąć z domu z tatusiem do przedszkola na ósmą. W lepsze dni odbieram go z przedszkola ok. 15.00 i jesteśmy razem do wieczora. Czasami, kiedy mam wolne, zostawiam go w domu (o zgrozo! tongue_out) i wagarujemy sobie na działce na przykład smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja