Jak uczyć dzieci nie ulegania presji?

04.06.13, 10:48
Trochę a propos komunijno-tabletowego wątku Triss wink.
A trochę a propos własnych obserwacji funkcjonowania grupy szkolnej.
Nie zawsze to, za czym ogół szaleje i na co się nakręca, jest mądre, słuszne i potrzebne Waszym dzieciom. Czasem jest tak, że trzeba coś wybrać, podjąć decyzje niepopularne.
Jak sprawić, żeby dzieci nie czuły się przez to pokrzywdzone, odstające itp. ?
Jak wzmocnić kręgosłup małego człowieka ulegającego środowisku w bzdurnych sprawach?

Z czasów szkolnych pamiętam, jak wyłamałam się w VIII klasie z chodzenia na religię, ksiądz był zatwardziałym betonem nie znoszącym młodzieży i zanadto inteligentnych pytań. Próbowano na mnie wywierać presję, m.in. także przez resztę klasy. Jak sobie to dziś przypomnę, to miałam czyjekolwiek opinie w ... głębokim poważaniu wink.
Ale co z dzieckiem młodszym, a w dodatku uważającym, że to, co lubi, robi i wybiera jego grupa to norma i tego należy się trzymać?
    • kobieta306306 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 10:51
      ta manifestacja "niechodzenia na religię" , "nieprzystępowania do kumunii" itd jest juz zwyczajnie nudna uncertain Wymyśl inny przykład.
      • maxi3 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 10:54
        kobieta306306 napisała:

        > ta manifestacja "niechodzenia na religię" , "nieprzystępowania do kumunii" itd
        > jest juz zwyczajnie nudna uncertain Wymyśl inny przykład.


        smile smile
        • maxi3 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 10:56
          Nie uległaś presji i twoje dziecko też,nie puszczając go na wyjazd klasowy/szkolny.
          Wyłamałaś się odważnie,aby swojego dziecka nie spuszczać z oka nawet na minutę. OOOO
      • marychna31 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 10:56
        > ta manifestacja "niechodzenia na religię" , "nieprzystępowania do kumunii" itd
        > jest juz zwyczajnie nudna uncertain Wymyśl inny przykład.

        Akurat z twoich wątków wynika, ze porady, jak nie ulegac presji otoczenia, bardzo by ci sie przydały.
        • kobieta306306 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:30
          marychna31 napisała:

          > Akurat z twoich wątków wynika, ze porady, jak nie ulegac presji otoczenia, bard
          > zo by ci sie przydały.

          a możesz rozwinąć?
          • marychna31 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:44

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,144555920,,Przeciez_Was_nie_stac_na_drugie_dziecko_.html?s=0
            • kobieta306306 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:51
              Droga Marychno, pomyliły się Tobie niki, bo ja tamtej pani nie znam uncertain
              no ale biorąc pod uwage Twoje wpisy, nie można się gniewać o taki drobiazg uncertain
      • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:32
        Jak się nudzisz, to możesz nie udzielać się w nudnym wątku.
        To było wieki temu, kiedy takie manifestacje nie były popularne - więc przykład dobry wink.
        • kobieta306306 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:37
          lily-evans01 napisała:

          > Jak się nudzisz, to możesz nie udzielać się w nudnym wątku.
          > To było wieki temu, kiedy takie manifestacje nie były popularne - więc przykład
          > dobry wink.


          zależy, bo jeżeli np Twoi rodzice byli komunistami, to jak najbardziej była to popularna manifestacja poglądów.
          • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:40
            Moi dziadkowie byli niewierzący, rodzice też, my z siostrą nie byłyśmy nawet chrzczone. W latach 70-tych brak chrztu i nieposyłanie na przykościelną katechezę były o wiele rzadsze niż dziś. Pamiętam z wojskowych (!) kolonii obrazki, jak cała sala dziewczynek klęka wieczorem do pacierza, pamiętam namolne dopytywanie się czemu nie wierzę, jak mogę nie wierzyć i czemu nie chodzę do kościoła. Wtedy presja na obrzędową religijność była znacznie większa niż dziś.
            • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:43
              pamiętam namolne dopytywanie
              > się czemu nie wierzę, jak mogę nie wierzyć i czemu nie chodzę do kościoła


              Ale to nadal jest-i będzie dopóki katolicy będą w tak znacznej większości
              Moje córki tez się tłumaczą, czasem sa przezywane -od lightowego "masz grzech, masz grzech" po 'Ty pie......ona, będziesz się smażyć w piekle"
              • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:52
                Mój syn się spotkał parę razy z pytaniami ale jakoś nieinwazyjnie chyba, bo nie przeżywał. Kwestie światopoglądowe ma wyjaśnione, z niechodzenia na katechezę jest zadowolony, bo wcześniej kończy i idzie bawić się na świetlicę. Zresztą ma etykę, którą lubi.
                • kobieta306306 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:57
                  bardziej chodzi o to, że to Wy matki stale manifestujecie na forum Waszą niereligijność, na kształt wizytówki wypisanej na Waszych czołach. Tylko kogo to obchodzi? Nie chcesz to nie chodź. Po co stale o tym gadać? A ja mam na obiad dziś ziemniaki. Czy powinnam założyć na ten temat osiem wątków? Jeden o duszonych, inny o tym, że sąsiadka ma ryż zamiast ziemniaków, a jeszcze inny, że ziemniaki poszły w górę, bo zima byłas sroga!
                  • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:58
                    u mnie kasza gryczana wink
                  • gazeta_mi_placi Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 12:42
                    A czemu nie? Teraz w erze dań koniecznie super egzotycznych poczciwy ziemniak bywa wyjątkiem.
                  • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:18
                    Łomatko, zapomniałam zaznaczyć w tytule wątku, że jest on dla ludzi z co najmniej średnim IQ, a nie dla obsesjonatek... Wybacz...
                  • mnb0 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:27
                    > bardziej chodzi o to, że to Wy matki stale manifestujecie na forum Waszą niere
                    > ligijność, na kształt wizytówki wypisanej na Waszych czołach. Tylko kogo to obc
                    > hodzi? Nie chcesz to nie chodź. Po co stale o tym gadać?
                    Zgadzam sie ze religijnosc powinna byc sprawa prywatna kazdego czlowieka, bo co mnie obchodzi czyjas religia. Ale niestety tak nie jest. Dlaczego katolicy wszedzie musza znaczyc teren za pomoca krzyzy na scianie, religii w szkolach? Kogo obchodzi ich religia? Jak chca to niech chodza na katechezy do kosciola, po co pchaja sie w przestrzen publiczna? Wtedy ateista juz na dzien dobry jest NIEwierzacym, tym co NIE chodzi na religie, tym co jest na NIE wiec jest odbierany przez innych jako outsider/buntownik bez powodu. Dlaczego w swieckiej szkole trzeba zadeklarowac czy sie chodzi na religie? Czy uwazasz ze to normalne?
                    • dziennik-niecodziennik Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 15:49
                      > Dlaczego w swieckiej szkole trzeba zadeklarowac czy sie chodzi na religie?

                      dlatego że to przedmiot nieobowiązkowy i szkoła chce wiedzieć kto chce chodzić, a kto nie i ilu osobom trzeba zapewnic etykę albo zorganizowanie czasu wolnego?...
                      • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 18:28
                        wbrew ustawie
                        taką deklarację powinni wypisać rodzice, którzy chcą by ich dzieci chodziły na przedmiot nieobowiązkowy zwany religią
                        tyle, że to więcej problemu tongue_out
              • kobieta306306 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:53
                widzisz, a moje nie są molestowane z tego powodu a mieszkamy w małej miejscowości.
                • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:55
                  a kto powiedział, że moje są molestowane ?
                  ot, zdarzyło się
                  wink
                  • kobieta306306 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 12:00
                    "czasem sa przezywane -od lightowego "masz grzech, masz grzech" po 'Ty pie......ona, będziesz się smażyć w piekle" "

                    faktycznie pikuś uncertain

                    • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 12:01
                      "masz grzech, masz grzech"-to light - klasa 0
                      Drugi cytat to nie light- klasa V
                      • gazeta_mi_placi Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 12:42
                        Interweniowałaś jakoś w drugim przypadku?
                        • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:27
                          Nie
                          Córka sama sobie potrafi poradzić
                          Dziecko, które to powiedziało pochodzi z rodziny biednej i spatologizowanej. Nie ma na co dzień wody bieżącej-żadne rozmowy, umoralnianie, strasznie i etc nie miałyby sensu
            • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:21
              Racja, tak było, jeszcze w latach 80-tych.
              Obecnie dzieci nie chodzące na religię i nie przystępujące do sakramentu I komunii nie budzą jakiegoś nadmiernego zainteresowania ani nie są specjalnie obiektami szykan.
    • nil.la Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 10:59
      Musiałabyś podaj jakiś konkretny przykład , bo tak to nie wiadomo o co ci chodzi.
      Bo na razie to wynika z tego, ze nie pasuje ci to, ze dziecko lubi, to co grupa , a to samo w sobie nie jest niczym złym, raczej to norma, że dziecko się utożsamia z grupą.
      Ty się wyłamałaś i miałaś gdzieś opinie innych, bo sama tego chciałaś. A twoje dziecko najwyraźniej tego czegoś nie chce i tu jest różnica.
      Ty pytasz jak sprawić, by dziecko robiło to co ty chcesz i było z tego zadowolone i przekonane o słuszności tego co chce mama.
      Wiec doprecyzuj, o co chodzi dokładnie
      • anek130 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:03
        oczywiście, że dzieci przeważnie chca mieć to samo, co inne dzieci. Własnie chodzi o to, żeby wpłynąć na tok rozumowania dziecka, aby wykształciło w sobie jak najszybciej się da nonkonformizm, bo dzieci z reguły chcą wszystko- a sztuką jest odpowiednio wybrać z tego coś dla siebie.

        Ania
      • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:35
        Np. o to, o czym pisze Triss - która ma taki a nie inny światopogląd, więc syn nie idzie do komunii. Ale prezenty dostał, bo mu przykro było.
        I z jednej strony to rozumiem, a z drugiej - jak wspomóc dziecko w tym, żeby mu nie było przykro w takich sytuacjach wink. Zawsze jest tak, że ktoś coś będzie miał lub robił, a inny nie.
        Myślę, że można to rozciągnąć na wiele sytuacji w życiu szkolnym dzieci.
        • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:43
          Żeby dziecku nie było przykro, kiedy wszyscy koledzy dostają atrakcyjne prezenty to trzeba by mu chyba zrobić lobotomię. Może mu być przykro, takie jest życie. Ważne, żeby potrafiło takie sytuacje znieść z godnością, żeby go to nie pchało w otchłań rozpaczy, żeby nie kierowało się zawiścią w relacjach z kolegami, którzy prezenty dostali itp.
          • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:53
            Nie, zawistny nie jest zdecydowanie.
          • anek130 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:53
            bardzo mądrze, ja dlatego w innym wątku się oburzam na takie zachowania emem, które kupują prezenty komunijne dziecku, mimo ż enie uczestniczył w tym, tylko dlatego, żeby mu nie było przykro- aż strach pomyśleć jakie nam rośnie pokolenie.

            Ania
            • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 13:43
              Nie kupują prezentów komunijnych tylko po prostu prezenty, bez okazji. I idiotyzmem jest wysnuwać z tego wnioski dotyczące losów całego pokolenia.
            • minor.revisions Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 20:47
              no na dobrą sprawę kupowanie drogich gadżetów na komunię tez ma niewiele wspólnego z sama komunią a więcej z tym, żeby dziecku nie bylo przykro, że inni dostali tablety itp a ono nie, więc nie wiem, na co sie oburzasz. A tablet czy inny smartfon czy komp to też trochę, jak kiedyś rower - dziecko jest potem mimo wszystko trochę wykluczone, keidy wszyscy się umawiaja na rowery, a ono nie ma na czym jeździc albo wszyscy się umawiaqją w sieci i grają online w jakieś robloxy czy inne minecrafty, a ono nie ma jak.
              • anek130 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 11:55
                ale ja nie mówię, ze ma nie miec takich gadżetów, tylko ze hipokryzja jest kupowanie dziecku w czasie gdy sa komunie, żeby mu nie było przykro, no czego to go nauczy? niech wie, z enie zawsze może miec wszystko co zechce, no chyba że tak, to niech się potem rodzice martwią, jak za maturę będzie chiał miec furę haha
                • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 11:59
                  A jaki jest cel wychowawczy tego Niech wie!?
                  Dziecko miało tablet obiecany, było oglądać różne w sklepie, zakup po prostu przyspieszyliśmy. Syn się nie domagał, nie żądał, było mu smutno i trochę innym zazdrościł.
                • minor.revisions Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 13:28
                  anek130 napisała:

                  > ale ja nie mówię, ze ma nie miec takich gadżetów, tylko ze hipokryzja jest kupo
                  > wanie dziecku w czasie gdy sa komunie,

                  a czym jest kupowanie dziecku komunijnemu? I czy ty w ogóle znacz znaczenie słowa hipokryzja?
                  • anek130 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 13:43
                    myślę, że jestem na tyle rozgarnięta, że wiem. Hipoklryzja jest kupowanie dziecku prezentów z okazji "niekomunii"
                    • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 13:48
                      Ależ ja nie kupowałam prezentu z okazji niekomunii. Pisałam tysiąc razy, aspekty religijno-duchowo - wspólnotowe moje dziecko ma serdecznie w d.. i specjalnie ich nie rejestruje. Dostał tablet, bo inne dzieci zostały wypasione w elektronikę gromadnie, okazja nie ma większego znaczenia. I tak by dostał tylko przyspieszyliśmy.
                      • anek130 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:02
                        zawsze tak robiłaś i będziesz robić?
                        • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:05
                          Nie, zrobiłam tak pierwszy raz. I dziecko mnie akurat nie namawiało specjalnie.
                • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 13:50
                  Chyba nie rozumiesz słowa hipokryzja. Dlaczego niby nie mogę kupować dziecku rzeczy na pocieszenie? Sobie czasem kupuję coś dla poprawienia humoru. Moje dziecko nie jest głupie i dobrze wie, że nie zawsze może mieć wszystko co zechce - odmawiam mu często i wielu rzeczy.
                  • anek130 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:04
                    na pocieszenie? dobre sobie. To była wasza decyzja o nieposyłaniu dziecka do komunii, świadoma jak sądzę, a teraz chcesz go pocieszyć?
                    • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:11
                      No moja decyzja i jestem z niej b. zadowolona, oszczędziłam sobie i dziecku mnóstwa stresów, czasu i kasy (pomijając drobny szczegół, że jestem mocno antyklerykalna). Nie pocieszałam dziecka za brak Jezusa w serduszku, bo owego braku nie odczuwa, tylko za brak rodzinnej imprezy z prezentami. Dostał, jest szczęśliwy, ma jak wszyscy i kul.
                      • anek130 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:14
                        no własnie o to pytam: czyy zawsze bedzie miał to co wszyscy? jeśł tak to gratuluję metody wychowawczej,
                        • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:23
                          Nie, nie zawsze. Ale akurat w tym konkretnym wypadku, nie widzę powodu dla którego miałabym jakoś szczególnie odwlekać zakup, żeby tylko nie zbiegał się z terminem komunii.
                    • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:33
                      Moja córka dostała prezenty akurat nie w terminie komunii, ponadto w ogóle nie zauważyłam u niej w klasie żadnych wzmożonych licytacji dotyczących prezentów od rodziców. W dodatku moja córka nie żałuje, że nie poszła do komunii, więc nie potrzebuje być z tego powodu pocieszana.
                      • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:35
                        Hm... sądzisz, że mój syn żałuje braku komunii?! To byłoby absurdalne.
                        • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 16:03
                          Nie do Ciebie pisałam.
    • olena.s Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:04
      Pozwalać dziecku na własne decyzje, także na wyrażanie sprzeciwu wobec twoich decyzji. Szacunek wzajemny. Rozmowy o motywacjach i efektach.
    • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:09
      Moim zdaniem wzmocnić kręgosłup młodego człowieka można przede wszystkim szanując jego decyzje, pragnienia, życzenia itp.

      Jeśli nie chcesz czegoś dziecku kupić to mów wprost, że to jest Twoja decyzja i wyjaśnij czym spowodowana zamiast wmawiać dziecku, że ono tego nie chce, że mu to niepotrzebne, że głupio że w ogóle sobie tego życzy itp.

      > Ale co z dzieckiem młodszym, a w dodatku uważającym, że to, co lubi, robi i wyb
      > iera jego grupa to norma i tego należy się trzymać?

      Jeśli wybory Twojego dziecka nikogo nie krzywdzą, to ma prawo lubić, robić i wybierać to co jego grupa. Nie ma obowiązku być outsiderem nawet, jeśli takie jest życzenie mamusi.
      • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:14
        No dobra, przykładowo uważam ten nieszczęsny tablet za rzecz kompletnie bez sensownego zastosowania u 7- czy 8-latki. Moje zdanie jest takie, że jest to sprzęt drogi, delikatny, że nie chcę, żeby dziecko w kółko chciało grać w gierki. Plus dochodzi jeszcze korzystanie z internetu praktycznie bez nadzoru.
        I z mojego punktu widzenia ten gadżet jest akurat dziecku w tym wieku najzupełniej niepotrzebny wink.
        Trudno tu znaleźć inny zamiennik tego słowa, bo jeśli np. skupię się na aspekcie "drogi" - i powiem, że to zbyt dużo kosztuje, to nie jest to pełna prawda, bo np. nie żałowałam na drogie, ale bardzo porządne rolki itp.
        A temat elektroniki hojnie wręczanej dzieciom z okazji komunii z lekka zaczyna mnie nurtować... i irytować.
        • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:30
          Twoje prawo córce tableta nie kupić, skoro Twoim zdaniem nie dorosła, ale skoro irytuje Cię temat elektroniki hojnie wręczanej INNYM dzieciom z okazji komunii to znaczy, że sama masz problem z niekonformistycznym zachowaniem.
          • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 15:46
            No prooooszę, nie odwracaj kota ogonem.
            Przeczytaj wątek Triss, do którego się odwołuję, o poddaniu się presji prezentów, bo dziecko poczuło się pokrzywdzone - w wyniku takiej a nie innej atmosfery.
            Naprawdę nie można już nad niczym zastanowić się naprzód, żeby nie narazić się na głupawe i płytkie komentarze?
            Może nie masz cienia refleksji nad sobą jako rodzicem a ni nad swoim dzieckiem, ale daj też żyć i myśleć innym ludziom, ok?
            I błaaagam, daj sobie wreszcie spokój z tą tanią pseudopsychoanalizą ...
            • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 16:03
              Chętnie posłucham jaki jest wynik Twojej autorefleksji w temacie dlaczego irytuje Cię, że inni rodzice kupują elektroniczne zabawki swoim dzieciom. To by mnie bardziej przekonało, że mój komentarz był głupawy i płytki niż to "prooooszę" i "błaaagam" wink
              • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 16:13
                Widzę, że niektórym to trzeba bardzo bardzo prosto i wyraźnie. A więc mówisz i masz: do zastanowienia się nad pewnymi zjawiskami skłonił mnie konkretnie wątek Triss, a także obserwacje dzieci, które zna m.in. moja córka, dzieci w wieku młodszoszkolnym, ich pragnień i dążenia do realizacji tych pragnień, na różne sposoby wink. Zastanawiam się nad konstrukcją psychiczną dziecka, któremu rodzic musi kupować gadżet na pocieszenie i "ulegać presji", jak sam zresztą tytułuje swój wątek - czyli łamać doraźnie swoje zasady.
                Co do irytacji, nie podoba mi się bardzo to, że komunia staje się polem licytacji, co kto dostał. Chciałabym, żeby moje dziecko w przyszłości było w stanie zrozumieć i dostrzec ten wymiar duchowy, a nie tylko prezenty. Co do kupowania elektroniki młodszym dzieciom, w ogóle jestem temu przeciwna, jest to pożeracz czasu, wyjątkowo mało rozwijający (a myślę tu o psp, tabletach, laptopach, konsolach w rękach 7- czy 8-latków).
                • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 19:10
                  Wiekszosc Twojej wypowiedzi nie ma sie nijak do pytania. Na koniec dopiero przedstawiasz swoja opinie o zabawkach elektronicznych w rekach dzieci, ale ja nie o opinie pytalam. Ja np. uwazam, ze malym dzieciom nie nalezy przekluwac uszu, albo ze wiekszosc tatuazy jest szpecaca, ale fakt, ze ktos przekluwa uszy swojemu dziecku, albo robi sobie tatuaz zadnych uczuc we mnie nie budzi - to mnie po prostu w ogole nie dotyczy. W jaki sposob Ciebie dotyka, ze jakies dzieci dostaja jakies prezenty, ze az sie czujesz tym poirytowana? Ubywa Ci cos, Twoje dziecko traci czas przy tych grach, a moze raczej czujesz przymus, zeby tez dziecku taki prezent zrobic?
                  • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:09
                    Sądzę, że jest to nadintrepretacja...
                    Potocznie zwana czepialstwem, zwłaszcza gdy ktoś nie ma niczego konstruktywnego do powiedzenia wink.
                    • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:30
                      Zadałam pytanie, sadziłam, że oświecisz mnie głębią swej autorefleksji skoro tak ją polecałaś. Naiwna byłam. wink
                • minor.revisions Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:06
                  > Co do irytacji, nie podoba mi się bardzo to, że komunia staje się polem licytac
                  > ji, co kto dostał. Chciałabym, żeby moje dziecko w przyszłości było w stanie zr
                  > ozumieć i dostrzec ten wymiar duchowy, a nie tylko prezenty.

                  komunia IMO przez przypadek takim polem jest (no bo niby dlaczego nie chrzciny czy bierzmowanie?), bo akurat zbiega sie w czasie z momentem, w którym dzieci wychodza spod rodzicielskiego klosza i zaczynają się socjalizowac ze sobą, same się odwiedzać, umawiac itp. Więc to się tak trochę nakłada z wyposażeniem mlodego na ten etap zycia. Za moich czasów żelazny repertuar komunijny to byl rower i zegarek (po to, żeby wiedzieć samemu, kiedy z tego "roweru" należy wracać do domu wink)
                  • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:12
                    OMG i to właśnie jest smutne.
                    Zamiast wspólnego szaleństwa na rowerach - każdy obecnie siedzi w domu przed swoim tabletem i coś tam klika.
                    I co z tego, że kontaktują się w sieci? To jest namiastka relacji międzyludzkich sad.
                    Twoje spostrzeżenie jest bardzo trafne, ale jakoś nie potrafię tych obecnych form kontaktu społecznego zaakceptować... Zwłaszcza w odniesieniu do dzieciaków.
                    • minor.revisions Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:21
                      jedno drugiego nie wyklucza, moje dzieci graja w gry i uprawiaja sporty, nie przesadzaj. Ot, kiedys się szło na rowery po teleranku, teraz po sesji w grę.
                    • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:23
                      Jedno drugiego nie wyklucza. Moja córka szaleje na rowerze, gra w gumę i inne gry jak jest ładna pogoda, a jak pada to czasem gra z koleżankami na komputerze albo w kinecta. Czyta też książki, szyje ubranka dla lalek, buduje z lego itp. Posiadanie komputera czy tableta naprawde nie oznacza, ze dziecko nic innego juz robic nie bedzie.
                      • triss_merigold6 Prawda 04.06.13, 21:50
                        Prawda.
                        Z drugiej strony nieprzypadkowo z daniem dziecku bardziej samodzielnego dostępu do elektroniki czekaliśmy tak długo. Jeszcze 2 lata czy nawet rok temu próba przerwania gry kończyła się dziką histerią dzieciaka, reagował jak ćpun. Teraz starszak już bardziej potrafi się opanować, odłożyć, zająć się czymś innym, ma zróżnicowane zainteresowania.
                        • bri Re: Prawda 05.06.13, 10:51
                          Moja córka nigdy tak nie reagowała, ale wcześniej bywała po prostu nieostrożna i zapominalska. Najpierw dostała telefon (zaczęła wychodzić sama na teren osiedla, do sąsiedniego sklepu, koleżanek na osiedlu i telefon był potrzebny dla łatwiejszego kontaktu) i miała zapowiedziane, że cokolwiek innego dostanie dopiero, jeśli przez co najmniej pół roku telefonu nie zgubi, nie zniszczy, itp.
                    • oqoq74 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:30
                      Ale chyba w tym momencie właśnie potrzebna jest ingerencja rodzica. To, że dziecko ma komputer, tablet czy inny gadżet nie oznacza automatycznie, że tylko to go interesuje. Rolą rodziców jest by pokazać dziecku, że można mimo posiadania tych gadżetów, odwiedzać się, wspólnie spędzać czas. Nie demonizuj tak sprzętów elektronicznych.
    • asia_i_p Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:27
      Doprowadzić do tego, żeby dziecko ogólnie czuło się dobrze ze sobą. Nie wychowywać metodą - popatrz, a wszystkie inne dzieci są grzeczne. Samemu mieć odwagę działać wbrew opinii wszystkich - to się udziela. Nie nakręcać dziecka, że świat jest okropny - połowa tego "prześladowania" zazwyczaj jest w głowie prześladowanego.
      • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:31
        Ha, to nie takie proste
        Czasem trzeba pozwolić na uleganie presji-jeśli to ma poprawić pozycję w grupie
        Dzieciaki są głupiutkie-charakter, osobowość, fantazja- nie zawsze się liczy. Na tym zielonym durnym etapie bardziej się liczy właśnie to co się ma i jak się ubiera. Jedno dziecko oleje ten konsumpcjonizm, inne będzie potrzebowało dóbr by się poczuć lepiej. Nie ma recepty i jednej metody-grunt to być blisko dziecka i rozumieć z czego wynikają jego pewne zachowania i pragnienia.
        • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:39
          A nie wydaje Ci się, że to, które MUSI mieć to co grupa, bo inaczej się udusi wink - to jest właśnie to niepewne? To, którego zdanie na jakimś etapie rozwoju nie było szanowane? (przez rodziców, opiekunów, w przedszkolu, no nie wiem, gdzie).
          • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:41
            Niepewne- tak
            Nieszanowane- niekoniecznie
            Dzieci to tylko dzieci-podchodzą do wielu spraw przedmiotowo-jasne, trzeba tłumaczyć ale też pomagać przez to przejść, czasami kosztem wpisania się w ogólny trend dla wyższego dobra
          • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 13:42
            Ależ to jest tylko dziecko i nie musi jeszcze być w stanie osiągnąć takiego rozwoju mentalnego i duchowego, do jakiego zdolni są dorośli (też zresztą nie wszyscy).

            "Muszą, bo się uduszą" coś mieć zazwyczaj te dzieci, których rodzice po prostu są wrażliwi na tego typu szantaże z ich strony i w przypadku których te szantaże skutkują. Nie zawsze wynika to bezpośrednio z mocy tego uczucia "przykrości". Pamiętam ze swojego dzieciństwa, że mimo iż bardzo chciałam mieć pewne rzeczy, które miały moje koleżanki to dobrze wiedziałam, że marudzenie rodzicom na ten temat nie ma żadnego sensu; to ich tylko irytowało, ale nie zwiększało prawdopodobieństwa, że coś mi kupią/zorganizują bardziej niż jednorazowe, kulturalne wyrażenie swojego życzenia.
            • oqoq74 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:05
              Moim zdaniem, takie uleganie, bo grupa ma i ja też chcę, to nie jest nic dobrego. Myślę też, że dzieciaki nie są takie głupie i dobrze wiedzą jak wpłynąć na rodziców, żeby coś dostać. I najczęściej ulegają ci, którzy nie potrafią wytłumaczyć dziecku, że to, że inni mają nie oznacza, że ono też musi mieć. I to nie tylko dotyczy przedmiotów, ale też umiejętności. Ogólnie to dotyczy poczucia własnej wartości.
              • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:24
                Jasne, ale takie podejście możesz zastosować tylko wobec rzeczy, których Twoim zdaniem dziecko mieć nie powinno i których tak czy inaczej nie zamierzasz mu podarować. Odmawianie dziecku tego, czego pragnie dla zasady, żeby się ćwiczyło w odstawaniu od grupy, jest równie idiotyczne.
                • oqoq74 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:31
                  Wybacz, nie zgadzam się. Nie kupię dziecku tableta pod presją, bo pół klasy ma. Jeśli kupię, to dlatego, że uważam, że jemu się przyda. Rozpatrywanie tego w kategorii, bo oni mają, jest dla mnie ńieporozumieniem.
                  • bri Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:48
                    Chyba mnie nie zrozumiałaś. Zgadzam się absolutnie, że decyzja o kupnie prezentów dla dziecka należy do rodziców i jeśli są zdania, że coś nie jest dla dziecka odpowiednie to naturalnie nie ma powodu, żeby mu to podarować.

                    Ale skoro moja córka bardzo chciała mieć komputer, bo pozwala na fajną zabawę, a ja nie uważam, żeby to było coś złego, i stać mnie, żeby go kupić, to nawet jeśli jej życzenie jest po części spowodowane faktem, że właśnie cała klasa też dostała laptopy nie jest to dla mnie powód, żeby dziecku laptopa odmówić.

                    Przypuszczam, że co najmniej połowa rzeczy, które sobie kupują dorośli, łącznie ze mną i z każdym wypowiadającym się w tym wątku jest kupowana m.in. ze względu na pewną społeczną presję. Tak jest skonstruowana ludzka psychika.
                    • oqoq74 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:56
                      Ok, jeśli zakup tak i tak jest planowany, to rozumiem.
                      Ale wątek był o kupowaniu czegoś pod wpływem nacisków dziecka, bo inni mają. I tego nie rozumiem. Znaczy, takiego ulegania, właśnie ze względu na to, że inni mają. Stąd pewnie też takie postawy u dorosłych ludzi. Nie zastanowienie się, czy faktycznie jest to potrzebne, ale pretekstem jest, że sąsiadka ma, to ja też muszę.
                      • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 15:35
                        Zyjemy wśród ludzi, masę informacji posiadamy dzięki nim
                        Moje dzieci mając kontakt z innymi mają również kontakt z ich przedmiotami-dzięki czemu wiedzą co chcą mieć i dlaczego. Podobnież one służą innym za inspirację. Ja nie znam się na nowoczesnej technice-13 latka bije mnie na głowę-bo nauczyła się od innych, nie znam się na wszystkich zabawkach-ale Młodsza mnie uświadamia dlaczego chce coś mieć. Co w tym złego ?
                        ja tez korzystam z tego co podglądnę u innych -wink
                        • oqoq74 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 15:43
                          Ale widzisz różnicę miedzy domagać się czegoś, bo inni mają, a chcieć coś, bo zobaczyłam, że coś takiego jest i faktycznie jest to fajne, przydatne? Bo dla mnie różnica jest.
                          • guderianka Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 18:29
                            Pewnie, że jest różnica
                            Ale w poście założycielskim nie ma nic o "domaganiu się"
                            • oqoq74 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 18:35
                              Domaganie się, nakręcanie, nieważne jak to nazwiesz. Chodzi o to, by wyrobić w dziecku świadomość, że nie rzeczy, nie posiadanie, świadczą o "fajności" w szkole. Przynajmniej, mnie o to chodzi.
      • kobieta306306 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 11:31
        asia_i_p napisała:
        Nie nakręcać dziecka, że świat
        > jest okropny - połowa tego "prześladowania" zazwyczaj jest w głowie prześladow
        > anego.

        myślę, że do czasu uncertain
    • grave_digger Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 13:34
      Nie wiem jak nie ulec presji.
      Ja byłam dzieckiem, które nie żądało od swej mamy niczego. Kiedyś mi nawet powiedziała, że ja to nigdy niczego od niej nie chciałam, stąd u niej syndrom wmuszania suspicious
      Anyway, moja starsza już taka nie jest. Taki ma charakter. Młodsza ma w doopie, bo... też ma taki charakter. Ja tylko mogę uczyć, co jest w życiu ważne i że zabawki i inne sprzęty cię kochać nigdy nie będą - to jest nasze sztandarowe zdanie wink

      Co do religii, chociaż kompletnie w boga nie wierzę, bo przecież nie istnieje. Wierzą w kosmos i naukę. A religia to manipulacja nad masami. Ale moim dzieciom dałam wybór. Młodsza od razu zrezygnowała z religii w zerówce. Starsza chodziła na religię do połowy drugiej klasy aż w końcu sama zrozumiała, tu cytuję "że siostra Anna opowiada jakieś czary". Ona też ma tak asertywną osobowość, że nie idzie za tłumem i ślepo go nie słucha, więc ewentualne "będziesz się smażyć w piekle" nie wzruszy ją.
    • kura17 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 14:09
      ja staram sie do tego podchodzic od troche innej strony.
      nie mowie i nie tlumacze, co moje dzieci POWINNY chcieci/lubic, ale powtarzam do znudzenia, ze maja prawo lubic to, co lubia. nawet jesli wychodzi poza granice szero rozumianej "normy" w grupie. i interweniuje, gdy slysze przejawy tego typu nietolerancji. reaguje na odzywki typu "rozowy kolor jest tylko dla dziewczynek", "dziewczynki nie bawia sie autami", "to sa dziewczynskie zabawki". i mowie wtedy, ze nie ma podzialow na dziewczynskie/inne itp, ze kazdy moze lubic to, co lubi, miec kolory takie, jakie chce, bawic sie tym, czym chce. i mowie, ze wcale nie musza bawic sie autami, czy lubic rozowy, ale MOGA i to nie jest nic nienormalnego. w przedszkolu moich dzieci chyba jestem z tego powodu uwazana za matke wariatke, bo dosc czesto to dzieciom (nie tylko swoim) powtarzam.

      oczywiscie to oznacza, ze czasem moje dzieci lubia cos, czego ja nie lubie i wazam ze nie jest dla nich wink

      i widze, ze moje jakos to lapia (chyba?) i czesto tak postepuja, badz szukaja kompromisow.
      na przyklad kolor rozowy - moi obaj chlopcy bardzo go lubia... ale w szkole/przedszkolu to kolor "dziewczynski"... tak wiec tam nie biora nic rozowego, ale w domu mamy mnostwo rozowych gadzetow wink a ulubiony i noszony wszedzie kolor mlodszego to zolty, choc tez niby "dziewczynski" (choc nie tak bardzo, jak rozowy).

      albo mlodszy syn ma teraz faze na zbieranie... kucykow filly tongue_out lacznie z akcesoriami... bardzo sie cieszy nowymi nabytkami, nawet wymienia sie (z kolezankami...). zaprasza do zabawy rowniez swoich kolegow... najpierw jest oburzone "ale to zabawki dla dziewczynek"...
      ... a potem koledzy zaczynaja sie interesowac, bawic i twierdza, ze fajne te koniki... smile glownie dlatego, ze syn sie nie przejmuje, tylko bawi dalej i pokazuje im gadzety smile na poczatku myslalam, ze bede musiala jakos interweniowac, ale okazalo sie, ze sam sobie swietnie radzi i nie przejmuje sie gadaniem grupy. a ma 5 lat.

      nie wiem, czy to dobra metoda, ale staram sie wpoic moim dzieciom (rozniez przykladem), ze maja prawo do wlasnego zdania, nawet wbrew grupie, ale tez nie musza miec innego zdania, lub nie musza go demonstrowac. kompromisy w zyciu sa bardzo czeste.
      • night_irbis Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:51
        Podpisuję się obiema rękami!!! pod twoją wypowiedzią.
        Robię dokładnie to samo - jak również dziecko mam w tym samym wieku - 5 alt. Tylko, że dziewczynkę smile Która oprócz różowego - bardzo też lubi czarny kolor wink a oprócz sztandarowych w tym wieku kucyków - Lego Ninjago i węże wszelkiej maści (im straszliwsze, tym lepsze wink )

        Również interweniuję, gdy słyszę - "czarny to kolor chłopakowski", w "Ninjago się bawią tylko chłopaki", "te sandały są niedziewczńskie" itd... - tłumacząc do bólu zarówno swojej dziewczynie, jak i autorowi danych podlądów (zazwyczaj to są koleżanki mojej córki), że każdy ma prawo lubić taki kolor jaki chcę i bawić się takimi zabawkami, jakie mu się podobają.

        W kwestii wychowania w stereotypach i trzymania się twardo "wszyscy tak robią", przypominam sobie sprzed 2 lat sytuację, kiedy moja 3-latka wtedy miała różową parasolkę-wózek dla lalek. Bardzo lekką, poręczną, składaną i wygodną nie tylko dla niej, ale i dla mnie - jako dla mamy do noszenia. Syn mojej koleżanki, również 3-latek, zapałał taką miłością do tego wózka, że za każdym razem jak się spotykali - tyczyła się o niego bitwa. Powiedziałam koleżance, że w tym sklepie, gdzie go kupiłam, były różne kolory wózków - niebieskie, fioletowe, zielone, żółte, ale ona twardo zdecydowała: "chłopaki wózkami dla lalek się nie bawią i koniec". I kupiła mu jakiś strasznie toporny, nieporęczny i ciężki plastykowy wózek sklepowy, którego ten nie cierpiał... i nadal sępił wózek od mojej córki wink irytując niezmiernie tym samym swoją mamę.

        Ja w tym wszystkim aktualnie zaczynam na tym etapie rozwoju widzieć jeden ból - jak nauczyć, gdzie jest granica wyrażania własnego zdania? Bo, nie czarujmy się, ale są sytuację, gdy należy postępować z ogólnie przyjętymi zasadami i dostosować się do ogólnie przyjętych norm i obyczajów (w tym również w wyglądzie) - w przedszkolu, na ulicy, w pewnych specyficznych miejscach i sytacjach, w domu etc... A moja dziewczyna jest obecnie na etapie .... że wyraża swoje zdanie na każdy temat i podważa wszelkie decyzje i zalecenia. Niestety - również wychowawczyń w przedszkolu...
    • dziennik-niecodziennik Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 15:27
      osadź dziecko mocno w jego/waszym światopoglądzie. jak bedzie dobrze wiedziało dlaczego nie robi tego czy tamtego to sie nie złamie. a jesli bedzie w mniejszosci to i tak sie bedzie czuł "odstający", jak kazda mniejszosc. nie ma co go chronic przed naturalną konsenkwencją danych decyzji.

      • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 15:33
        Rozumiem, ze naturalną konsekwencją braku komunii powinien być brak elektronicznej zabawki, tak w imię zasad?
        • dziennik-niecodziennik Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 15:45
          ja nie mowie o prezencie a o poczuciu "odstawania".
      • minor.revisions Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:01
        a jesli bedzie w mniejszo
        > sci to i tak sie bedzie czuł "odstający", jak kazda mniejszosc. nie ma co go ch
        > ronic przed naturalną konsenkwencją danych decyzji.

        brak elektroniki nie jest naturalną konsekwencja tego, ze starzy są niewierzący, podobnie, jak posiadanie elektroniki nie jest naturalną konsekwencją wychowania się w katolickiej rodzinie.
        • triss_merigold6 Hehhe 04.06.13, 21:56
          Hehhe, przyznam, że urzeka mnie taka interpretacja.
          Powiedzmy, że mój pryncypializm nie jest do tego stopnia dogmatyczny, żeby eliminować każdy argument odnoszący się do socjalizacji. Gdybym uważała ten nieszczęsny tablet za zagrożenie, to syn by go nie dostał - nie mam większych problemów z odmawianiem. Za bardziej ryzykowną i mniej funkcjonalną opcję uznaliśmy smartfona dla 8,5-latka, bo tu szanse na niekontrolowane netowe poszukiwania ma większe. Tablet leży w domu, do szkoły tego nie weźmie, a w domu zwracam uwagę na to w co gra, co ogląda itd.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 10:32
          jak juz pisałam - chodzi mi o odczucia, a nie o stan posiadania.
          • minor.revisions Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 13:25
            Sranie w banie. DZieciak nei miał zranionych uczuc, bo nie pomykał w białej albie ze świeczką i nie prosił o rekompensatę w postaci takiego przebranka. Dzieciakowi było przykro, bo inne dzieci dostały gadzety BEZ POWODU (no bo komunia to żaden powód), więc mu to zrekompensowano i nie jestem w stanie się dopatrzeć logiki, która widzi w tym jakieś działanie nei teges, natomiast dawanie tabletów na komunie uwaqża za czyn uzasadniony. Ale nei spodziewam się logiki ani w tym względzie, ani po statystycznej ematce.
            • anek130 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 13:45
              a dlaczego sądzisz, ż ekomunia to żaden powód do dawania prezentów? możesz mi to wyjaśnić? bo niby czemu urodziny czy imieniny są odpowiednim powodem a komunia już nie. W końcu i to jest święto i to.

              Ania
              • triss_merigold6 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 13:52
                Święto podobno duchowe, a prezenty od rodziny i chrzestnych są elementem nieźle utrwalonej w Polsce tradycji.
                • oqoq74 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:04
                  Ale że zapytam Twoim tekstem - z Twojej kasy te prezenty? Ktoś chce to kupi prezent, nie chce nie kupi.
            • dziennik-niecodziennik Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 14:39
              > (no bo komunia to żaden powód)

              czemu? tak samo dobry jak kazdy inny.

              dostał tablet i jest OK? to i dobrze. jesli posiadanie tabletu bylo jedynym problemem to nie wiem o czym w ogole dyskusja. kazdy moze swojemu dziecku kupic cokolwiek kiedykolwiek mu sie podoba, z okazji i bez okazji, i nikomu nic do tego.
              • minor.revisions Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 19:33
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > > (no bo komunia to żaden powód)
                >
                > czemu? tak samo dobry jak kazdy inny.

                tak samo dobry, zgoda. Ale niektóre panie tu prezentują pogląd, jakoby ta komunia to był jakiś szczególny powód - tzn. tablet na komunie jest ok, no bo to komunia, natomiast tablet tylko dlatego, że inne dzieci dostały na komunie, jest nie ok, no bo nauczy dziecko, że ma prawo chcieć tego, co koledzy. A nie oszukujmy się, połowa tych komunijnych tabletów jest prezentowana z tego samego powodu. Przecież nie odsłuchują na nich psalmów ani nie ściągają appek w rodzaju "moje pierwsze piątki miesiąca" (jest jeszcze ten zwyczaj?) albo "rachunek sumienia dla młodzieży katolickiej".
    • inguszetia_2006 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 18:19
      Witam
      Lily, ty się okopałaś totalnie. Jest Lily, pryncypialna do granic Lily i jej szklana góra,a pod nią cała reszta. Bardzo, bardzo zła reszta, pustka i nicość moralna oraz wszeteczeństwo. Nałożyłaś sobie bardzo sztywny gorsecik;-P Jak nie popuścisz tasiemek, to się zamęczysz i zamęczysz swoją towarzyską i otwartą na ludzi córkę. Ona od ciebie ucieknie, bo wieje od ciebie rozpaczą życiową. Na tej górze się nie uchowasz. Tam jesteś sama. I wciągasz tam dziecko. Zejdź do ludzi. Nawet jak dostaniesz kopa w d...ę to lepsze to niż taka pułapka. Poza tym, nie zawsze robi się rzeczy mądre, słuszne i potrzebne. Wiem, że ci to ciężko zrozumieć, ale świata nie zaludniają same Panny;-D Coś cię strasznie ogranicza i blokuje. Z tym można walczyć, skutecznie, tylko trzeba "otworzyć" głowę.
      Pzdr.
      Ing
      • lily-evans01 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 18:41
        Nie wiem o co Ci chodzi, ale najwyraźniej masz jakiś problem...
    • e_r_i_n Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 18:34
      Rozmawiać, używać konkretnych argumentów. Ostatnio przekonywałam syna, że głupotą jest nasmiewanie się dzieci w klasie z jazdy w kasku, a nie jeżdżenie w tymże.
    • na_pustyni Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 19:44
      mam identyczna sytuacje z tabletem, wytlumaczylam corce, ze moim zdaniem nie jest jej w tej chwili potrzebny - podeszla refleksyjnie do tematu i odpuscila
      ciekawe co to bedzie, jak pojdzie do komunii
      • ledzeppelin3 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 04.06.13, 21:22
        Własnym przykładem i akceptacją dziecka takim, jakim jest, a nie urabianiem go takim, jakim TY sobie wymyśliłaś
    • karola1008 Re: Jak uczyć dzieci nie ulegania presji? 05.06.13, 13:35
      Mój dziesięcioletni syn nie ma gadzetów typu tablet, smartfon czy inny srajfon albo wypasiona komórka. Jakoś dał sobie wytłumaczyć, że nie jest to mu potrzebne, ale też wie, że z kieszonkowego i dotacji od dziadków cioć i wujków może sobie na to uzbierać (w ten sposób kupił sobie xboxa). Mógłby sobie kupić już coś tego typu, ale wolał wydać na zestaw LEGO za 800 zł. FAktem jest, że mąż i ja też nie jesteśmy wielbicielami gadzetów, więc to nie jest tak, że my mamy, a on nie. Moze to kwestia tego, że chodzi na zajęcia z karate oraz piłkę nożną i jest w tym naprawdę dobry, więc ma czym kolegom zaimponować? Tak naprawdę nie wiem, jaka jest na to recepta. U nas samo jakoś tak wyszło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja