ivvonia
28.07.04, 09:36
Witajcie! Nasza córeczka niedługo skończy 2 miesiące. Jest śliczną
dziewczynką. Bardzo ją kocham. Bywają trudne momenty, ale uśmiech naszej
Madzi rekompensuje wszelkie niedogodności. Moj mąż stara mi sie pomagać przy
dziecku, ale wg mnie za mało czasu jej poświęca. Do tej pory nie przewijał i
nie kąpał naszej córeczki. Lubi sie jedynie z nia bawić, nosić ją na
ramieniu.Czasami ją karmi, ale tylko wtedy kiedy ja przygotuje mleczko. W
nocy to ja wstaje do dzidzi i sie nia zajmuje. Mąż śpi.
Przed urodzeniem dziecka Mąż obiecał, że będzie mi pomagał, chodził z małą na
spacery, a ja będe mogła odpocząć. Był tylko raz.
Gdy byłam w ciąży pomagał w domu: odkurzał, wywieszał pranie, czasami coś
ugotował. Robił wszystko, bardzo to doceniałam. Teraz nie robi nic. To ja
dbam o nasz dom.
Mąż twierdzi, że jestem wspaniałą mamusią, Mam bardzo dobry kontakt z
dzieckiem. Wszystkim znajomym o tym mówi. Ja wolałabym, aby o nim mogła
powiedzieć to samo. Owszem to on znosi wózek, przynosi go do domu. Jeździmy
razem na wizyty kontrolne, o których to tylko ja pamiętam, nosi dziecko w
nosidełku, zajmuje się dzieckiem gdy jesteśmy u znajomych.
Z naszych rozmów wynika, że Mąż czuje sie niepotrzebny, zagubiony nową
sytuacją bo ja wszystko zrobię.Czasami jest mu wstyd, ale nadal to ja mam
tylko obowiązki. Mówi, że mniej czasu mu poświęcam, że nie jest juz tak jak
kiedyś. Owszem więcej czasu poświęcam dziecku, bo ono tego potrzebuje.
Dodatkowo mój Mąż nie pracuje. Nie pobiera też już zasiłku, mimo to nie ma
go w domu przez większość czasu ( przygotowuje warsztat do założenia firmy).
Przychodzi zmęczony, po jakimś czasie zasypia i znowu zostaję sama. Złoszczę
sie wtedy na niego, że to ja musze zajmować sie dzieckiem.
Jak sprawić, aby Mąż więcej czasu był w domu, pomagał mi przy dzidzi i w
obowiązkach domowych? Jak rozmawiać, aby go nie urazić i osiągnąć cel? Jakich
argumentów użyć? Czy u Was było podobnie, czy wręcz przeciwnie?
Błagam pomóżcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A może ja mam zbyt wygurowane wymagania wobec Męża.
Dodam, że jesteśmy skazani na własną pomoc. Nasza rodzina jest daleko.