najgorsze dzieci,jakie znacie...

06.06.13, 21:05
Najgorsze czyli wg was zle/destrukcyjnie wychowywane,paskudne z charakteru,juz zdemoralizowane lub szybko sie demoralizujace dzieci? Te,z ktorymi rodzice maja "skaranie boskie"? Chyba kazdy takie zna(ł) lub może co gorsza nim był big_grin Co z nimi bedzie w przyszlosci lub co juz wyroslo?
    • verdana Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 21:14
      Z najgorszego dziecka, jakie widziałam kiedykolwiek, wrzeszczacego bez przerwy, przerywajacego kazda rozmowę, chamskiego jakie znałam wyrósł tłumacz poezji łacińskiejsmile
      • scher Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 21:42
        verdana napisała:

        > Z najgorszego dziecka, jakie widziałam kiedykolwiek, wrzeszczacego bez przerwy,
        > przerywajacego kazda rozmowę, chamskiego jakie znałam wyrósł tłumacz poezji
        > łacińskiejsmile

        Nadal jest chamski?
        • verdana Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 22:13
          Nie, jest grzeczny, uprzejmy, wzrowowy ojciec rodziny, a w ramach rozrywki grywa na pianinie. Ja wiem,że to brzmi jak legenda miejska, ale to prawdasmile
          • thegimel Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 22:51
            To ten od toksycznej babuni, o ktorym pisalas? W sumie mozna tu mowic o demoralizujacym wychowaniu, dobrze, ze urwalo sie na tyle wczesnie, ze dzieciaka udalo sie uratowac uncertain
            • verdana Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 13:24
              Tenże. Idealny przykład, że nie kazde "złe " dziecko jest winne temu, że jest złe.
    • jowita771 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 21:15
      Jak byłam dzieckiem, w bloku obok mieszkał chłopak, który był wyjątkowym chuliganem. Jak miał ze siedem lat, to potrafił walnąć młodsze dziecko kamieniem i to mocno. Chłopak miał starszą siostrę i z nią nie było problemów. Kiedyś pojechał na kolonie i zaraz w dniu przyjazdu musieli dzwonić po rodziców, ojciec przyjechał po niego rano, noc spędził przywiązany do łóżka.
      Teraz musi być przed czterdziestką, siedzi za morderstwo, lepiej by było, gdyby już stamtąd nie wyszedł.
    • grave_digger Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 21:23
      Mam takiego jednego ucznia, podły do granic możliwości. Totalnie zaburzony, toksyczny i agresywny. W rozmowie traktuje cię jak ostatnią szmatę. Żadna rozmowa z nim nie wygląda normalnie, bo on cię przedrzeźnia i wyśmiewa. Nie ma szacunku do nikogo. Staram się goowna nie tykać. Dziś oświadczył mi, że to jest ostatni raz jak przyszedł na angielski, bo on ma dopuszczający i już nie musi chodzić. Ma nauczanie indywidualne, bo nie funkcjonuje w klasie i tracą na tym inni uczniowie. Właściwie nie da się go opisać, bo to trzeba zobaczyć. Samo patrzenie na niego sprawia, że chce się uciec od niego jak najdalej. Jest zły do szpiku kości.
      Baaaaardzo dawno nie trafił mi się taki uczeń.
      • grave_digger Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 21:27
        Aha, żeby nie było, że może on się agresywnie wobec mnie zachowuje, bo ja się tak wobec niego zachowuję. Nie nie.
        Np. raz poprosiłam "choć ze mną, sprawdzę kiedy mamy lekcję i sobie wpiszesz w plan" wyśmiał mnie, powiedział, że on musi iść sprawy załatwić i poszedł. Z dziś "o, jesteś", odpowiedział mi tak, jakbym w twarz dostała. Nie będę cytowała. No szok w każdym razie. Nie można z nim w ogóle normalnie rozmawiać jak człowiek z człowiekiem.
        • bei Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 21:33
          Nie znam złych dzieci smile
      • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 11:23
        Współczuję sad
    • redheadfreaq Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 21:49
      Tak, znałam.

      Chociaż trudno go było nazwać dzieckiem, bo kiedy chodził ze mną do 8 klasy, był już pełnoletni.

      Był zły, chory, zepsuty, zaburzony. Nie wiem, co się z nim stało.
    • katiko Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 21:58
      Moze nie dziecko a nastolatek. Jden z najwredniejszych w klasie, jednoczesnie zdolny chlopak. W szkole sredniej nie znosilam go. Obecnie super dorosly fact. Odpowiedzialny, pracujacy majacy rodzinke.

      Moj brat - dzieciak skaranie. Inteligentny ponad przecietnie. Nie zly a chamski, ironiczny, duzo czytajacy juz w podstawowce, ze swietna pamiecia i umiejacy swoja wiedze pokazac i nia zawstydzic nauczycieli. Raczej nie agresywny. Zmienial podstawowke kilka razy. Obecnie nadal probujacy sbie jakos ulozyc zycie, wczesniej wmieszany w rozne przekrety.
      Mam nadzieje, ze w koncu wyjdzie na prosta...
      • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:03
        No, ale co to za argument: pracujący, mający rodzinę.
        Może mieć rodzinę i za plecami innych tłuc żonę i znęcać się psychicznie nad dzieciakami w domu, a w pracy być wrednym szefem lub współpracownikiem (bądź tylko jedna z tych opcji).
        Serio, nie rozumiem tego argumentu.
        Mało to przypadków, że sąsiedzi się dziwili bo taka idealna rodzinka, taki idealny sąsiad, a potem okazuje się co innego?
        Szczerze mówiąc nie bardzo wierzę aby wredne z natury dziecko zmieniło się w sympatycznego dorosłego.
        Oczywiście jak dorośnie i jest wystarczająco inteligentny może stwarzać pozory dobrego ojca rodziny, pracującego, he he...
    • nangaparbat3 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 22:23
      Pamiętam, jak moja polonistka z podstawowki, juz wtedy na emeryturze, więc po co najmniej 30 latach pracy, powiedziała: To byl zly chłopiec, naprawde zle dziecko, jedyne zle dziecko jakie spotkalam w zyciu.
    • ewka027 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 06.06.13, 22:44

      Znam dziewczynkę jak z horroru,złą do szpiku kosci,bez współczucia dla zwierząt i ludzi,z kazdym rokiem jest gorsza niestety i niestety rodzice nie widzą problemu
    • k.techniczna Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 11:04
      Znam bardzo dobrze, dziewczyna z dziecięcym porażeniem mózgowym z patologicznej rodziny, którą moja mama przygarnęła, więc niby jak siostra, starsza o 10 lat. A w rezultacie mniej odpowiedzialna ode mnie jak miałam 6 lat, zero ludzkich uczuć, empatii, strach było zostawić ją ze mną jak byłam mała, bo mogła pobić, strach ją zostawić ze zwierzęciem (potrafiła psa zamknąć w najmniejszym pokoiku na cały dzień i nie zwracać uwagi na niego, że chce wyjść, jeść czy pić). W domu trzeba było wszystkiego pilnować, bo kradła (dziwne te kradzieże jak dla mnie, bo nie dla własnej korzyści, tylko np. zabrała moją bluzkę tylko po to żeby ją zniszczyć).

      Mama starała się ją wychować jak najlepiej, ale mimo wielu prób nie udało się pewnych rzeczy zmienić. A, jeszcze mówiła wszystkim, że mama się nad nią znęca (jak nakrzyczała za sytuację z pobiciem mnie czy z psem) i że ją głodzi (jak było na obiad nie to, co ona akurat chciała).

      Teraz jest po trzydziestce, zachowanie nadal takie samo, a mnie przeraża fakt, że dostanie mieszkanie socjalne, bo sama nie jest w stanie gospodarować pieniędzmi - dostanie zasiłek i tego samego dnia wyda cały np. na ciuchy. A potem do mamy z płaczem, że ona nie ma i żeby jej dać.
      Nie pracuje, bo w ostatniej pracy rzuciła się z nożem na kierownika za to, że zwrócił jej uwagę. Z tego, co wiem, to cackali się z nią w tej pracy jak z jajkiem, jako że osoba niepełnosprawna i kierownik zwrócił uwagę dopiero po tym, jak ona postanowiła w ogóle w tej pracy nie robić nic, a na porządku dziennym było spóźnienie się godzinkę i zaczynanie od śniadania, które trwało drugie tyle.

      Zdaje się, że jednostka niereformowalna, tylko nie za bardzo wiadomo, co dalej z tym robić.
      • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 11:22
        O rany, ja na miejscu Twojej mamy oddalabym ja juz po tej sytuacji psem albo pobiciem Ciebie.
        Zreszta przerazaja mnie ludzie, ktorzy majac wlasne male dzieci biora na wychowanie zaburzone, przeciez to moze sie skonczyc tragedia.
        Moze powinnas poradzic swojej mamie zeby sie jakos odciela od tamtej kobiety, bo kiedys gdy np. nie dostanie pieniedzy moze zaatakowac nozem Twoja mame
        • k.techniczna Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 14:05
          Ja się urodziłam kilka lat po tym jak mama ją przygarnęła.
          • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 14:41
            Moze jestem okropna ale ja bym sie pozbyla kazdego - nawet przygarnietego wczesniej dziecka - gdyby przez niego moglo ucierpiec moje wlasne.

            Ale to nieistotne dla Waszego problemu; mysle, ze na chwile obecna powinnyscie sie z mama zastanowic jak ja uchronic przed tamta "corka". Twoja mama bedzie coraz slabsza, a tamta kobieta bedzie zawsze czegos od niej chciala. To sie moze kiedys skonczyc tragedia. Chyba obie wiecie najlepiej czy gdyby Twojej "siostrze" byly potrzebne pieniadze, a Twoja mama by ich nie miala albo dac nie chciala, moze ona posunac sie do przemocy?
            Jesli tak, to zmiana adresu, telefonu. Zero kontaktow.
            Mam nadzieje, ze Ciebie nie nachodzi?
            • annajustyna Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 15:10
              Ja chcialam tylko zauwazyc, ze dziecko przysposobione tez jest wlasne.
              • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 15:28
                Adopcje mozna rozwiazac. Dla mnie mimo wszystko byloby to rozsadniejsze rozwiazanie niz narazenie wlasnego malego dziecka na przebywanie w jednym domu z niezrownowazona, duzo starsza od niej dziewczyna.
                Takie postepowanie jakos bym sobie sama wybaczyla, gdyby - dlatego ze tego nie zrobilam - stala sie krzywda mojemu dziecku, nigdy w zyciu.
                Krew jest gestsza od wody...

                annajustyna napisała:

                > Ja chcialam tylko zauwazyc, ze dziecko przysposobione tez jest wlasne.
                • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 16:59
                  Ale to już dorosła 30-letnia kobieta, nie wiem czy w takim przypadku można dokonać rozwiązania adopcji.
                  Sprawa niestety przykra.
                  • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:10
                    Mialam na mysli rozwiazanie adopcji duzo wczesniej; zaraz po wystapieniu agresywnych zachowan w stosunku do biologicznego, malego dziecka.
                    Teraz odciac sie calkowicie, zmienic adres, telefon, nowych nie podawac, skoro ta kobieta potrafi byc agresywna i niebezpieczna gdy nie dostaje tego co chce...

                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Ale to już dorosła 30-letnia kobieta, nie wiem czy w takim przypadku można doko
                    > nać rozwiązania adopcji.
                    > Sprawa niestety przykra.
                    • franczii Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:31
                      Czlowiek, ktory adoptuje niepelnosprawne dziecko musi sobie zdawac sprawe ze moga byc agresywne zachowania.
                      • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:54
                        Masz racje, ale w tym przypadku agresja wynika raczej z FAS niz z niepelnosprawnosci, a o tym, z tego co slyszalam, raczej staraja sie nie informowac potencjalnych rodzicow adopcyjnych. Tym bardziej, ze te 30 lat temu to chyba nawet nie bylo to dokladnie okreslone.
                        Zreszta to nawet nie o to chodzi.
                        Gdy z jednej strony jest dobro, bezpieczenstwo i spokojne dziecinstwo wlasnego dziecka, a z drugiej dobro, a raczej odpowiedzialnosc za to agresywne, przysposobione.
                        Ja nie musialabym sie nawet zastanawiac co wybrac.

                        franczii napisała:

                        > Czlowiek, ktory adoptuje niepelnosprawne dziecko musi sobie zdawac sprawe ze mo
                        > ga byc agresywne zachowania.
                        • nangaparbat3 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 19:28
                          cersei8 napisał(a):


                          > Gdy z jednej strony jest dobro, bezpieczenstwo i spokojne dziecinstwo wlasnego
                          > dziecka, a z drugiej dobro, a raczej odpowiedzialnosc za to agresywne, przyspos
                          > obione.
                          > Ja nie musialabym sie nawet zastanawiac co wybrac.
                          A dziecko przysposobione to nie jest - przynajmniej w jakims stopniu - wlasne dziecko?
                          • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 20:54
                            Ale w mniejszym niz to biologiczne, gdy mialabym wybierac ktorego z nich dobro jest dla mnie wazniejsze to nie mialabym watpliwosci.

                            nangaparbat3 napisała:

                            > cersei8 napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Gdy z jednej strony jest dobro, bezpieczenstwo i spokojne dziecinstwo wla
                            > snego
                            > > dziecka, a z drugiej dobro, a raczej odpowiedzialnosc za to agresywne, pr
                            > zyspos
                            > > obione.
                            > > Ja nie musialabym sie nawet zastanawiac co wybrac.
                            > A dziecko przysposobione to nie jest - przynajmniej w jakims stopniu - wlasne d
                            > ziecko?
                            • nangaparbat3 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 09:55
                              Słusznie, zdecydowanie prościej i latwiej pozbyć się dziecka niż rozwiązywać problem po problemie.
                              • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 13:52
                                Nanga,
                                jak mozesz przeczytac w tym przypadku nie przynioslo to nic dobrego, dla nikogo.
                                Oddanie przysposobionego dziecka daloby natomist spokojne, szczesliwe dziecinstwo corce biologicznej.
                                Czasem nie mozna pomoc - sa jednostki wybitnie agresywne, socjopatyczne albo po prostu z FAS. Jesli to wlasne dzieci, to nalezy walczyc, jesli nie - to nalezy zadbac o dobro wlasnych przede wszystkim.
                              • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 14:00
                                W niektórych przypadkach to jedyne dobre wyjście dla większości.
                      • nangaparbat3 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 19:23
                        franczii napisała:
                        ktory adoptuje niepelnosprawne dziecko musi sobie zdawac sprawe ze mo
                        > ga byc agresywne zachowania.

                        Zwłaszcza kiedy to dziecko ma potem konkurentkę w zdrowej biologicznej corce.
                        Bardzo trudna sytuacja i tylko zupelnie wyjatkowe osoby (mysle o matce) mialyby chyba szanse poradzic sobie.
                        Wychowywanie dzieci w ogóle jest dość trudne, niebiologicznych jeszcze trudniejsze, kiedy po przygarnięciu takiego dziecka pojawia sie własne, trzeba naprawdę geniusza intuicji, zeby sobie poradzić. Ta sytuacja (najpierw adopcja, potem wlasne dziecko) jest zreszta nie taka rzadka, znalam blisko dwie rodziny gdzie tak było, w jednej wychowywaną (rodzina zastępcza) dziewczynkę oddano do domu dziecka, w drugiej adoptowana corka, bardzo zdolna, wrazliwa dziewczynka, kradła; miala mądrych i bardzo odpowiedzialnych rodzicow, którzy robili co mogli, i o ile wiem skończylo sie wszystko dobrze, ale po drodze bywalo bardzo ciezko, wszystkim.
                    • gagunia Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 19:18
                      Niewiarygodne. Człowiek to nie mebel, który można oddać do komisu jak okaże się niefunkcjonalny. Gdybyś urodziła dziecko chore, niepełnosprawne czy z innymi odchyłami od normy to byś oddała albo zmieniła zamki w drzwiach, bo kłopotliwe???
                      Decydując się na dziecko - czy własne czy przysposobione- podejmujemy decyzję na całe życie. A jeśli ktoś tego nie rozumie, to powinien raczej zrezygnować z posiadania dzieci.
                      • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 20:59
                        Co swoje geny to swoje geny.
                      • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 21:02
                        Gdybym urodzila takie dziecko to oczywiscie, ze nie.
                        Ale gdyby jakiekolwiek dziecko zagrazaloby temu urodzonemu przeze mnie to nie cofnelabym sie przed niczym aby bylo bezpieczne.
                        Mam dwoje biologicznych dzieci, adoptowac nie zamierzalam i nie zamierzam, bo wiem ze nie umialabym dac obcemu dziecku takiego uczucia jak moim corkom. Po prostu.

                        W tym omawianym przypadku "dziecko" ma 34 lata jest niebezpieczne i agresywne i z cala pewnoscia o wiele silniejsze od matki. Zamki powinny byc wiec wymienione dla wlasnego bezpieczenstwa. Widac, ze matka zrobila tam wszystko co mogla, czasami dysfunkcje sa zbyt powazne. A jesli dziewczyna rzucila sie z nozem na przelozonego w pracy to myslisz, ze cos ja powstrzyma przed skrzywdzeniem matki, gdy nie dostanie czego zada?

                        gagunia napisała:

                        > Niewiarygodne. Człowiek to nie mebel, który można oddać do komisu jak okaże się
                        > niefunkcjonalny. Gdybyś urodziła dziecko chore, niepełnosprawne czy z innymi o
                        > dchyłami od normy to byś oddała albo zmieniła zamki w drzwiach, bo kłopotliwe??
                        > ?
                        > Decydując się na dziecko - czy własne czy przysposobione- podejmujemy decyzję n
                        > a całe życie. A jeśli ktoś tego nie rozumie, to powinien raczej zrezygnować z p
                        > osiadania dzieci.
            • k.techniczna Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 20:15
              Mnie nie nachodzi, nie mamy kontaktu od ostatniej wigilii, bo ona zawsze była strasznie o mnie zazdrosna, że niby mnie się traktuje lepiej, bo jestem dzieckiem biologicznym mamy (a mama jest ostatnią osobą, która faworyzowałaby kogokolwiek), zresztą mnie to już nie obchodzi, kto kogo bardziej lubi, usamodzielniłam się i wyrosłam już z tego.

              Jeśli o mamę chodzi, to ją ta sytuacja strasznie załamuje, bo nie udało jej się siostry na ludzi wychować.
              Ja mieszkam sama, mama ze swoim facetem, obie wyprowadziłyśmy się z miasta, gdzie mieszkałyśmy większość życia, a ludzie stamtąd ciągle gadają o mojej mamie, że jest okrutna, że wzięła dziecko na wychowanie, biedne, niepełnosprawne, a teraz porzuciła, to "dziecko" ma 34 lata i ma niedługo już dostać mieszkanie. A z którąkolwiek z nas i tak nie chce mieszkać, bo wielka pani jest dorosła i może sama o sobie decydować (tak twierdzi) i nie wyprowadzi się na zadupie.
              Ja prowadzę od dobrych kilku lat walkę o to, żeby mama się nie czuła za nią odpowiedzialna i powoli zaczyna docierać. Nie ma dawania pieniędzy (nawet jak się da powiedzmy 100zł na jedzenie i tysiąc razy powtórzy, że to na jedzenie, to ona sobie nakupi takiego jedzenia, że za dwa dni już nie będzie miała nic). Mama zapraszała ją to na obiad, to na wielkanoc, ale nic z tego, jaśnie pani nie chce się ruszyć i tak mama zaczyna dostrzegać, że o żadnej "współpracy" nie może być mowy, że mama jest dobra tylko jak da kasę.

              Czytałam dużo na temat różnych zaburzeń i szczerze mówiąc, opisałabym to tak: osobowość dyssocjalna - to przerażające, ale ona zupełnie nie ma żadnych uczuć pozytywnych do kogokolwiek.
              Ktoś pisał o FAS, możliwe, jej matka była alkoholiczką.
              • cersei8 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 21:07
                Bardzo Tobie i Twojej mamie wspolczuje.
                To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, ze obie bylybyscie szczesliwsze gdyby Twoja mama nie adoptowala tamtej dziewczyny albo chociaz oddala ja gdy Ty sie urodzilas.
                To i tak byl beznadziejny przypadek.
                Dobrze, ze Twoaja mama zauwaza, ze niewiele moze tak naprawde zrobic, najlepiej byloby gdyby tamta nie wiedziala gdzie mama mieszka.
                A juz wspolne mieszkanie; to pomysl na gotowy koszmar...
                • k.techniczna Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 09:51
                  Ja nie chcę roztrząsać, co by było gdyby, bo było jak było i akurat ja na te decyzje nie miałam żadnego wpływu.
                  Kiedy byłam dzieckiem to też się buntowałam, wydawało mi się oczywiste, że mama powinna ją oddać albo coś, albo przynajmniej mnie traktować o wiele lepiej, bo jestem biologicznym dzieckiem. Mama była przerażona tym, co mówiłam i powiedziała, że obie jesteśmy jej córkami, tak samo, na takich samych prawach.
                  Trudne to wszystko było, bo starałam się ją traktować jak siostrę, polubić, ale ile można wybaczać? Wybaczać w nieskończoność potrafi chyba tylko matka (przynajmniej moja).
                  Jak wytłumaczyć pięciolatce, dlaczego jej siostra zabrała i zniszczyła jej ulubioną lalkę?
                  I jak wytłumaczyć otoczeniu, że nie lubi się kogoś nie ze względu na to, że nie jest siostrą biologiczną, a ze względu na to, że jest złym człowiekiem.

                  Mieszkanie w jednym domu faktycznie nie było miłe, ale to już za mną, mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiała zamykać swojego pokoju na klucz i co jakiś czas zmieniać skrytki na pieniądze.

                  Mama nie jest w żaden sposób narażona najściami, bo siostrze nie chce się ruszyć, jest strasznie leniwa, nawet na wigilię nie chciała przyjechać i mama musiała prosić i błagać.
      • annajustyna Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 14:31
        Moze oprocz porazenia dochodzi jeszcze FAS?
    • kropkacom Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 11:24
      Znałam jedno, ale to już dorosły człowiek. Nie mam z nim kontaktu.
    • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 11:31
      Tak znałam, czasami tutaj pisywałam o nim. Nie można zrzucić na rodzinę bo jego dwie siostry (jedna starsza, druga młodsza) to normalne, zwykłe dziewczyny, bezproblemowe, matka też normalna kobieta jakich wiele, jak na tamte czasy nawet dość zamożni.
      Chłopak (znałam się z nim od przedszkola) wcielenie zła (ale nie zaburzony, przechodził bezproblemowo z klasy do klasy, samodzielny, inteligentny, jak trzeba było potrafił się normalnie zachować). Bił dzieci (chłopców i dziewczynki) i to w naprawdę agresywny sposób, pobił niepełnosprawnego kolegę do takiego stopnia, że ten wylądował w szpitalu (a miał wtedy 13-14 lat), znęcał się nad zwierzętami, w tym nad swoim własnym psem.
      Z tego co wiem miał jeszcze za nieletniego sprawy w sądzie.
      Obecnie na szczęście (tu akurat plus tej całej emigracji Polaków) wyjechał i przebywa od lat w Wielkiej Brytanii, sądząc po zdjęciach jakie wstawia na pewnym portalu raczej nie złagodniał (pełno tatuaży i kolczyków, zdjęcia z "fakiem"), podejrzewam że prędzej czy później skończy w więzieniu.
    • harrison_bergeron Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 11:33
      Joffrey Baratheon
    • misterni Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 11:38
      Największe chuliganisko w naszej klasie, ale takie wręcz wybij okno, co to matka była czasem 2x dziennie w szkole z jego powodu, wyrósł na statecznego lekarza, kariologa smile
      Z tym że, ona strasznie rozrabiał przy okazji sam siebie kontuzjując (w ciągu ośmiu lat podstawówki chyba z 10 razy coś miał w gipsie), ale nigdy nie był chamski - raczej taki wesołek i chojrak, ale nie dokuczał nikomu i nie pyskował nauczycielom.
      • 3-mamuska Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 12:05
        Tak znam , kuzyn męża.
        Siedzi w więzieniu , wlasciwie trafil tam chwile potym jak poznalam meza i jego,był 2 lata na wolności, teraz znowu siedzi,koszmar. Ale mąż mi opowiadał co potrafił wyczyniac.
        A do tego jedynak.

        Teraz znam 3-latke. Dziecko okropne , bez żadnego poczucia ze starszy ze obcy nic.
        Matkę wali w gębę jak jej ktoś zwróci uwagę. Niszczy co popadnie i wszystko musi byc na juz bo ona chce.
        Taka scenka. Dom koleżanki młoda coś tam jej niszczy , wiec mówi tak sie nie to i proszę to zostawić, na co młoda trzask matkę w twarz. A mamusia : czemu mnie uderzylas przecież to nie ja ci zwrocilam uwagę tylko ciocia.
        I przeprasza młoda.
        Nie ma żadnego respektu do wszystkich wali po imieniu, nie ciocia pani , jak u wszyscy byli jej koleżankami.
        Nie wiem ci z niej wyrośnie, nie chciałabym żeby moje dzieci miały doczynienia z taka paskuda.
        No i młodsze rodzeństwo idzie powoli w jej ślady.
        Tylko to wina matki, i jeszcze sie cieszy ze ma zaradne wyszczekane dziecko.
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
        • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 12:10
          Myślę, że mamusia będzie się cieszyć maksymalnie do pójścia przez to cudowne dziecko do szkoły, zapewniam wink
        • annajustyna Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 14:38
          W sumie cos w tym jest wink.
      • olena.s Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 12:24
        No, ale to nie jest zło, ani chęć krzywdzenia innych.
        Poznałam w swoim czasie starszego ode mnie o dekadę przyjaciela rodziny - normalny, pracujący, miły - którego matka osłabła, jak wychodząc z przedszkola usłyszała przez okno 'No, Krzysio już poszedł, to jedna z nas może teraz iść do domu'. Też był nieustannie w gipsie.
    • lauren6 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 12:14
      Wrzaskuny i energiczne dzieci jakoś przeżyję.
      Najbardziej wkurzają mnie wygadane cwaniaki - plotkarze. Nosz, przychodzi takie i zaczyna opowiadać o problemach małżeńskich rodziców, wyciągać jakieś brudy rodzinne i obserwuje reakcję słuchającego.
    • myga Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 13:34
      ,paskudne z charakteru,juz zdemoralizowane lub szybko sie demoralizujace dzieci? Te,z ktorymi rodzice maja "skaranie boskie"?
      ------------------
      dziecko nie rodzi sie zle, to wina wychowawcow, ze takie sie staje. Nie znam takich dzieci, na szczescie.
      • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:04
        Za długo żyję na tym świecie aby wierzyć w takie bajki.
      • 3-mamuska Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:18
        myga napisała:

        > ,paskudne z charakteru,juz zdemoralizowane lub szybko sie demoralizujace dziec
        > i? Te,z ktorymi rodzice maja "skaranie boskie"?
        > ------------------
        > dziecko nie rodzi sie zle, to wina wychowawcow, ze takie sie staje. Nie znam ta
        > kich dzieci, na szczescie.

        Rodzą sie rodzą. To id tylko wina wychowania. Dziecko rodzac sie na juz ustalone cechy.
        Widać go doskonale po rodzeństwie, jedno ciche spokojne a drugie diabeł wcielony.
        Czasem rodzice sobie nie radzą i dopuszczają i stad przekonanie ze nie wychowują.
        • myga Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:58
          Dziecko rodzac sie na juz ustalone cechy. Widać go doskonale po rodzeństwie, jedno ciche spokojne a drugie diabeł wcielony. Czasem rodzice sobie nie radzą i dopuszczają i stad przekonanie ze nie wychowują.
          --------------
          ja nie kwesionuje tego, iz czlowiek rodzi sie z ustalonym systemem nerwowym i cechami charakteru, ale mowie o czym innym, o tym, ze nie rodzi sie zdemoralizowane lub zle z natury. Sama piszesz, ze rodzice czesto sobie z tak trudnym dzieckiem nie radza. Czyli wina wychowawcow. Taki "diabel wcielony", nie wiem , co masz na mysli, chyba to, ze ma w sobie moze dwa chromosomy Y, tacy mezczyzni faktycznie odznaczaja sie duzym poziomem agresji, ale modrze prowadzony taki chlopak moze zostac super bokserem, na przyklad. Wiadomo, takie dziecko to wyzwanie. Kiedys zbadano w USA uklad chromosomow wielokrotnych zabojcow, wiele z nich mialo ten dodatkowy chromosom, czyli mieli YYX. Ale wciaz mysle, ze dziecko rodzi sie jak czysta kartka, i zycie i otoczenie wplywa na to, czy zostanie wielokrotnym zabojca, czy gwiazda sportowa.
          • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 21:03
            A co z tymi co mimo posiadanie owego chromosomu nie nadają się (z innych np. zdrowotnych przyczyn) do sportu?
            Poza tym sportowcy to też nie aniołki np. Chisora (oskarżany przez dziewczynę o pobicie w co akurat wierzę patrząc jak zachowuje się w stosunku do przeciwników jeszcze przed walką np. potrafi opluć, po walce nie podać ręki itp.).
            Nadmiernie upraszczasz a problem jest skomplikowany.
            • myga Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 22:43
              > Nadmiernie upraszczasz a problem jest skomplikowany.
              ---------------------
              jasne, ze skomplikowany. Mowie tylko, iz dziecko nie rodzi sie zdemoralizowane. Dodatkowy chromosom Y powoduje, iz czlowiek jest bardziej agresywny, ale to, gdzie i przeciwko czemulub komu skieruje swoja wrodzona agresje, zalezy w duzym stopniu od wychowania. Moze byc bandyta, a moze byc swietnym zolnierzem lub policjantem. Albo bokserem.



              • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 13:56
                Bycie bokserem a także policjantek nie wyklucza bycia s.... wysynem (że tak to ujmę).
                Ilu policjantów tłucze żony i dzieci, kilkoro znanych bokserów było oskarżanych o morderstwa lub znęcanie się fizyczne nad żonami lub dziewczynami.
                Po raz kolejny upraszczasz.
                Jak ktoś z dodatkowym chromosomem zostaje bokserem (a nie np. członkiem mafii lub tzw. pospolitym bandziorem) albo policjantem to już (wg Ciebie) z definicji nie będzie podnosił ręki na słabszych (kobiety i dzieci) i będzie porządnym obywatelem.
                Kariera różnych sportowców pokazuje, że niekoniecznie.
                • myga Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 15:36
                  Mozna byc ksiedzem i byc sqr,,synem, ty w ogole rozumiesz, o co mi chodzi? Powiadam, ze dziecko rodzi sie dobre, niezdemoralizowane, nie jest zle z natury. To, ze staje sie zlym czlowiekiem, to juz wina doswiadczen zyciowych, otoczenia i wychowania, wzoruje sie tez na najblizszych. TEN DODATKOWY CHROMOSOM Y, KTORY PRZYTOCZYLAM JAKO PRZYKLAD TO TYLKO CHCIALAM POKAZAC;,IZ nawet CZLOWIEK GENETYCHNIE PEDYSPONOWANY DO WIEKSZEJ AGRESJI przy umiejetnym podejsciu moze zachowac morale i nie zostac czlowiekiem zlym i zdemoralizowanym. Twoje przyklady sa od czapy, bo wiadomo, iz z niewinnych dzieci wyrastaja zabojcy i zlodzieje. Wydawalo mi sie, ze wyrazam sie dosc jasno, ale chyba jednak nie dosc jasno dla ciebie, jasniej nie moge, wiec przepraszam.
            • myga Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 22:47
              > A co z tymi co mimo posiadanie owego chromosomu nie nadają się (z innych np. zdrowotnych przyczyn) do sportu?
              ----------------
              no, osobnicy posiadajacy dodatkowy chromosom Y raczej na zdrowie nie narzekaja, sa przewaznie duzo wyzsi i bardziej umiesnieni niz przecieztny mezczyzna. Co do tych sportowcow, o ktorych wspominasz, calkiem mozliwe, iz posiadaja ow dodatkowy meski chromosom?
              • gazeta_mi_placi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 13:58
                Jednak mogą mieć oprócz tego problemy zdrowotne, które wykluczają karierę sportową.
                Choćby wady serca, problemy z kręgosłupem, cukrzyca czy inne przewlekłe choroby, no chyba, że ci osobnicy w ogóle nie chorują przewlekle.
                • majenkir Oj gazeta..... 08.06.13, 15:53
                  gazeta_mi_placi napisała:
                  Jednak mogą mieć oprócz tego problemy zdrowotne, które wykluczają karierę sportową. Choćby wady serca, problemy z kręgosłupem, cukrzyca



                  Niby dlaczego cukrzyca wyklucza kariere sportowa???
                  Im to powiedz, bo moze nie wiedzieli big_grin. Do listy moge jeszcze dorzucic Zippore Karz, byla solistke New York City Ballet.
    • gulcia77 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 15:31
      Moich trzech, sporo młodszych, kuzynów. Ofiary wychowania swojego dziadka (moim zdaniem), który uważał, ze miejsce baby jest przy robocie, generalnie baby są głupie, a jego wnusiowie to chodzące ideały. Wrzaski w rodzaju "mama pi...da", kiedy byli mali, były tam na porządku dziennym.
      Dziś to dorośli faceci. Dwóch wyszło na ludzi - jeden jest gliniarzem, drugi cukiernikiem. Najmłodszy zalicza właśnie któryś z rzędu odwyk. Zaczął brać jak miał ze dwanaście lat.
    • wespuczi Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 16:54
      mysle ze sa dwie kategorie - dzieci zle, ktore czerpia przyjemnosc z krzywdzenia innych manipulacji itp oraz dzieci skrzywdzone przez nieudolnych wychowawczo rodzicow.
      do pierwszej kategorii zaliczylabym moja siostre - maniupalnatka wiecznie klamala na moj temat do wszystkich, wyludzala pieniadze w moim imieniu.. do tego ma twarz i figure modelki i wszystko jej uchodzi plazem - teraz przez nia rodzina jest podzielona na pol, a ona skacze z barykady na barykade - z nia nie rozmawiam wcale z rodzina rzadko.

      drugi typ dzieci kolezanki - widac ze maja dobre serca, ale dra sie bija placza, nie sluchaja wcale - dokladnie kopiuja zachowanie swoich rodzicow, ojciec jest potulny a matka go wyzywa straszy rozwodem co drugi dzien, nie rozmawia z ludzmi tylko sie drze, obmawia wszystkich i wszystko jej sie nalezy - ale na fejsie maja piekne rodzinne zdjecia.
    • kkalipso Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:06
      Znałam ,kuzyn.

      Wszystko to o czym piszecie w jednym.Od małego taki był miał co chciał pieniądze, dobrych rodziców, spokojne dzieciństwo.

      Zginął w wypadku w wieku 23 lat.
      • bi_scotti Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:47
        Z racji pracy znalam/znam kilkoro psychopatycznych dzieci i nastolatkow, z ktorymi faktycznie nie umiemy sobie (my: spoleczenstwo szeroko rozumiane) w zaden cywilizowany sposob poradzic. To sa te "tajemnicze" osobniki, o ktorych wlasciwie juz w JK czy SK (4-5 lat) wiadomo, ze something is wrong ale nikt nie wie jak to wyprostowac. Jeden, doslownie jeden taki przypadek ma chyba (narazie, narazie - odpukuje w niemalowane zeby nie zapeszyc!) jakos poukladane zycie: pracuje jako chef w duzym hotelu i wyzywa sie w tej pracy. Gotuje swietnie, terroryzuje swoich podwladnych, autentycznie wyzywa sie krojac mieso etc. Moze, moze ... wielkie moze uda mu sie przejsc przez zycie nie krzywdzac nikogo fizycznie ... Co ciekawe, mimo terroru jaki ma w swojej kuchni, podobno jest swietnym nauczycielem i po byciu apprentice u niego, mlodzi znajduja prace no problem. Ale to tylko jedno takie swiatelko w tunelu. Z innymi zaburzonymi jednostkami nie ma takich pozytywnych outcomes uncertain
        Inne tzw. "zle" dzieci to najczesciej po prostu dzieci, ktore mialy pecha trafic na kiepskich wychowawczo rodzicow albo na kiepskich wychowawcow/nauczycieli w szkole. Takich dzieci jest duzo ... niestety sad
      • patunki Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 17:48
        Moja dorosła już córka. Aktualnie jest alkoholiczką nigdzie nie pracującą, dorabiającą sobie w najstarszym zawodzie świata. Ostatnio ukradła mojej matce pieniądze, by je przeznaczyć na zabieg usunięcia ciąży.
        • grave_digger Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 18:13
          Skąd taka jest? Urodziła się? Wychowałaś? Jak sobie z tym radzisz|?
          • patunki Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 19:01
            Nie radzę sobie. Nie da się. Zrobiłam wszystko, co mogłam, żeby ją wydobyć z bagna. Niestety, ona sama nie chce sobie pomóc, cała rodzina, mnóstwo osób, chociażby z Ośrodka Socjoterapeutycznego była zaangażowana w terapię. Dopóki była niepełnoletnia mogłam ją zmusić, teraz się nie da. Pani psycholog kazała mi się zająć sobą i moimi problemami, mam jeszcze na wychowaniu pięciolatka, dla którego muszę żyć w miarę normalnie, dlatego poddałąm się terapii. Córka nie chce ze mną ozmawiać nawet przez telefon...
            • najma78 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 07.06.13, 20:59
              Hmmm, pracuje na codzien z takimi dziecmi, w szkole jest och naprawde sporo, sa klasy ze na 18 jest takich, 14 uncertain w duzej mierze sa to produkty nieudolnego wychowania a czasem wogole jego braku, choc obserwuje przypadki faktynego zla w czystej postaci. Na szczescie to pojedyncze przypadki.
            • rhaenyra Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 09.06.13, 07:52
              tak z natury masz czy tego ucza na jakiś kursach ?
    • rosapulchra-0 Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 16:33
      Była taka dziewczynka. Jej podstawową wadą była nieskończona upierdliwość i robienie wszystkiego, aby uwaga była skierowana tylko na nią. Dziewczynka miała wtedy 7 lat, tłumaczyłam sobie, że jest jeszcze mała, dość szybko straciła ojca, miała dużo starsze rodzeństwo, z którym kontakt raczej niezbyt dobry. A jej matka mogłaby spokojnie być jej babcią. W szkole dziecko nie do zniesienia, rozwalająca wszystkie lekcje, z przejawami agresji, osoba skrajnie nadpobudliwa, a jednocześnie ponad przeciętnie inteligentna.
      Wzbudzała we mnie ambiwalentne uczucia. Dziś się cieszę, że nie mam już z tą dziewczynką kontaktu, z tego co wiem, nie zmieniła się mimo, że mam już kilka lat więcej.
    • hersylijka Re: najgorsze dzieci,jakie znacie... 08.06.13, 17:19
      - chłopak nagabujący dziewczynę publicznie na szkolnym korytarzu, notorycznie pytający ją "dasz mi swoje majtki?" - dziewczyna dostała nerwicy, i w ogóle wszelkie odzywki typu "r*chasz się czy trzeba z tobą chodzić?"

      - dziewczyna, wspólnie z drugą mocząca głowę szczotką od kibla koleżance, mówiąca "zniszczę cię suko, nienawidzę cię"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja