soilew
06.06.13, 22:55
Moje dziecko wrócilo z wycieczki formalnie jak co roku w to samo miejsce,zawsze zadowolony ale dziś,od progu zadaje mi pytania co to jest topór?,pokazuje jak takie narzędzie sie nazywa ( czytaj dyby to wyczaiłam),poza tym co to gilotyna itp.Okazuje sie ze Panie zaprowadziły dzieci do zamku w którym była sala tortur.Jeszcze przed snem dziecko mowi mi że sie strasznie bał bo tam była klatka a w niej kościotrup i Pani powiedziała ze tam zamykaja jak ktoś jest niegrzeczny.Wystraszył sie bo tam był Pan bez nóg wkoło jakis płyn i potem sie okazało ze to manekin.3-latki zostały ponoc na zewnatrz,ale 4 i 5 latki odwiedziły takie miejsce mam mieszane uczucie,moze Panie powinny najpierw pomysleć jak cos takiego zrobia zafunduja dzieciom takie wrazenia.