Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoły

07.06.13, 09:43
Jak w temacie. Widać, że rodzic jest pijany (ale nie aż tak by się totalnie zataczać, chwieje sie na nogach bełkocze), odbiera ze szkoły dziecko lat 7-8. Co robicie?
I podobne pytanie- a jak dziekco jest młodsze- przedszkolne- taka sama byłaby wasza reakcja?
    • esr-esr Re: Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoł 07.06.13, 09:47
      w obu przypadkach dzwonię na policję, jak trzeba to zatrzymuję dziecko za rękę i odprowadzam do gabinetu dyrekcji. w przedszkolu dodatkowo robię awanturę wychowawcy, że chce wydać dziecko osobie w takim stanie.
    • irima2 Re: Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoł 07.06.13, 09:53
      U nas w przedszkolu mówili na zebraniu, że w przypadku najmniejszych podejrzeń będą dzwonić na policję, żeby przyjechali z alkomatem.
      Byłam zszokowana, bo pani mówiła, ze zdarzało się już, że ktoś w stanie wskazującym chciał odebrać dziecko.
      • iwoniaw Re: Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoł 07.06.13, 13:42
        U nas identycznie. Nikt podpitej osobie dziecka nie wyda, też wspominano o takich przypadkach.
    • kerri31 Re: Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoł 07.06.13, 10:05
      Jak to co? Dzwonię na policję, spisuję nr rejestracyjny jeśli na dodatek porusza się autem. Pełne podpierd....nie. W tym temacie nie ma wybacz.
    • lauren6 Re: Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoł 07.06.13, 10:08
      U nas w przedszkolu nie wydadzą dziecka pijanemu rodzicowi.
    • dziennik-niecodziennik Re: Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoł 07.06.13, 10:41
      starałabym sie nie dopuścić do wypuszczenia dziecka z rodzicem w tym stanie.
    • an_ni Re: Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoł 07.06.13, 10:54
      w przedszkolu corki, pare lat temu, nieswiezy ojciec albo matka regularnie odprowadzali corke, rodzina patologiczna, nie byli pijani, ale wstawieni albo na kacu, takze poranny spacerek po piwko zaliczali z przedszkolakiem
      po poludniu juz nie byli w stanie, przychodzil dziadek , ktory nie pil bo juz nie mogl
      i co i nic, rodzina byla pod okiem opieki a moze i kuratora
      ja nie zamierzalam sie tym zajmowac, bo wiedzieli o tym w przedszkolu i mieli wieksze prawo i racje w tej sprawie interweniowac a i tak glownie krecili glowami ojojoj
      dzieciak teraz w I klasie jest traktowany jak kukulcze jajo, bo oczywiscie sprawia problemy wychowawcze, bije dzieci itd itp nie jej wina, ale jest wyjatkiem w tej okolicy wiec i bardziej widocznym
    • ziarenko-piasku Re: Rodzic na rauszu odbierający dziecko ze szkoł 07.06.13, 13:35
      Miałam taką sytuację - zadzwoniłam na policję. Nie widzę innego rozwiązania...sorry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja