Dodaj do ulubionych

Idealne zwiazki

07.06.13, 10:48
Wierzycie w takie? Perfekcyjnie dobrane pary, zycie bez ktotni, ze wzajemnym zrozumieniem, zaufaniem i wsparciem w kazdej sytuacji, wiecznie zakochane, pelne niegasnacej mimo lat namietnosci, takie kiedy partner jest dla was najlepszym przyjacielem etc.
Co o tym myslicie? To naprawde wyglada tak nierealnie?
Obserwuj wątek
    • bsl Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 11:07
      mam normalny związek , ja nie jestem idealna mój mąz tez nie ( chociaz wiekszosc moich znajomych tak o nim mysli )
      z moim charakterem bez kłotni sie nie da wink zdechłabym w idealnym związku
      od wyplakiwania sie w mankiet to mam blizsze koleznaki
    • duzeq Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 11:10
      Bez wymiany zdan nie da sie przezyc calego zycia wink. Ale...

      Ale ja mam takich tesciow - bez powaznych klotni, ze wzajemnym zrozumieniem, wiecznie zakochani, sa najlepszymi przyjaciolmi dla siebie (nie wiem jak tam namietnosc - nie spowiadali sie nam wink ). Moj zwiazek zmierza dokladnie w tym samym kierunku; jak bede miala 70 lat to opowiem czy nam sie udalo tak do konca wytrwac.

    • gaskama Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 11:14
      Jestem z moim partnerem w związku od grubo ponad 20 lat. Dotychczas nie spotkałam żadnego faceta, który byłby dla mnie bardziej odpowiednim partnerem i przyjacielem. Mam nadzieję, że tak pozostanie do końca życia. Ufamy sobie, wspieramy się itd. itp. No ale kłócimy się też. Nie wiem, czy podpadamy pod "idealny związek".
    • kiddy Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 11:15
      Bez kłótni, spierania się, bardzo tolerancyjne dla siebie, za rączkę i w ogóle? Tak, znam takich. Matko, jaka u nich była sztywna atmosfera, miało się wrażenie, że pod tą idealnoscią żyje coś paskudnego. Przeszło mi, jak urodziło im się dziekco. Teraz są normalni i lubię sie z nimi spotykać, bo nie ma już tej napietej atmosfery. Tylko że oni dopiero teraz, po kilku latach małżeństwa i kilkunastu związku, "docierają się". Śmiesznie to wygląda, bo oni są zaskoczeni, że się kłócą. A wcale się nie kłócą, tylko dyskutują, mają swoje zdanie, czasem się sprzeczają, bo masę spraw mają niedogadanych.
    • saguaro70 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 11:51
      Kiedyś wierzyłem, jak byłem kawalerem. Po 8 latach małżeństwa nie wierzę w takie rzeczy, choć moje małżeństwo jest udane. Ale są w nim czasami ostre zgrzyty smile
    • kategemi Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 11:57
      Znałam taka parę. Dziadkowie mojego męża. Pobrali sie przed wojną. Byli ze sobą 65 lat smile.
      Zawsze pełni szacunku, miłości , spokoju. Niejedno wycierpieli w życiu. Wojnę, biedę, choroby. Zawsze uśmiechnięci pomimo smile......Babcia juz odeszła, dziadek tęskni bardzo . Ale nadal pozostał pełen ciepła smile
      • 3-mamuska Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 12:19
        Chyba kłótnie a idealny związek to jednak co innego.
        Mozna mieć idealny związek i sie kłócić, mieć wsparcie ,milosc ,ciepło, a temperament swoją droga.
        Chodź nie ma ludzi idealnych to i związków takich tez nie, ludzie muszą po prostu sie dobrać do siebie. Dla każdego moze co innego oznaczać życie idealne.


        Mój mąż jest moim przyjacielem, czy mamy związek idealny, pewnie nie do końca.
        Jest normalny tyle.

        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
      • arya82 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 15:33
        Rutyna niekoniecznie sie wkradnie, jesli temperament podobny i checi wink
        Ale z ta namietnoscia to faktycznie, moze nieprecyzyjnie to okreslilam.
        Nie wyobrazam sobie nas z takim temperamentem za 50 lat wink ale poki bedziemy na tym samym poziomie i bedziemy dbac o swoje potrzeby to dla mnie ok.
    • guderianka Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 12:32
      Jasne, jestem w takim (to moje drugie małżeństwo)
      Mój Mąż ma wady-jak każdy -ale świetnie się uzupełniamy, jesteśmy przeciwieństwami pod względem temperamentu i osobowości-całkiem różni, wyglądamy całkiem inaczej (ja 150cm/50 kg, on 184 cm/88 kg), ale sporo nas łączy : podobne zasady moralne, podobne spojrzenie na wychowanie dzieci, priorytety i hierarchia ważności. Fundamenty mamy wspólne.
      Nie kłócimy się-w każdym bądź razie nie tak jak się myśli o kłótni : krzyk, trzaskanie drzwiami, ciche dni, obrażanie się. Dyskutujemy, szukamy kompromisu. Fajnie jest wink
      • miakyee Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 12:55
        wyglądamy całkiem ina
        > czej (ja 150cm/50 kg, on 184 cm/88 kg),

        Nie wierzę, wprost nie wierzę, że mężczyzna i kobieta wyglądają inaczej! To jakiś ewenement.
          • miakyee Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 14:58
            No dobrze, więc może faktycznie nie załapałam. Nie wiem co jest dziwnego w tym, że kobieta jest mniejsza od faceta i należy to podkreślić. Więc wytłumacz o co chodziło.
              • agaja5b Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 15:14
                Ja mam 158 cm wzrostu, i jestem szczupła, maz 192 i w kłębie też sporo, jestesmy mocno nieidealnym małżeństwem. Kurde zeby to chodziło o fizyczne niedopasowanie, to są stołki, mozna się schylic, że też życie musi być takie skomplikowanesmile
                • agaja5b Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 17:04
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > ja miałam tez duza róznice
                  > 164cm i 206 cm
                  > na dobre mi to nie wyszło
                  > teraz mamy 164 cm i 172 - podobna budowa -dobrze zbudowaniwink
                  Ale czemu Ci na dobre nie wyszło? Poddusił Cię czy jak?
              • miakyee Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 18:02
                > często ludzie dobierają się wyglądem
                > niska+niski
                > wysoka+wysoki
                > czasem srednia+sredni

                Pierwsze słyszę. wink I z moich obserwacji wynika coś innego.
              • premeda Re: Idealne zwiazki 11.06.13, 08:37
                Eeee, nie wierzę dla mnie to normalka mała kobitka z dużym obrońcą smile Sama mam tak, do tego znajomi i jedni sąsiedzi też. Wracając do tematu głównego, mój związek taki jest. Owszem czasami się kłócimy ale tak raczej dla sportu i chęci dyskusji niż z potrzeby. Mamy ogromną tolerancję dla swoich "wymagań" i lubimy przede wszystkim święty spokój.
        • mnb0 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 14:00
          > nie wierzę, że mężczyzna i kobieta wyglądają inaczej! To jakiś ewenement.
          To calkiem normalne. Np. u nas - ja mam dlugie wlosy, a maz krotkie. Po tym nasze dzieci rozrozniaja mame i tate.
          • nanuk24 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 15:51
            Wlasnie. Ja mam krotkie wlosy i maz ma krotkie - dzieci maja problem z rozpoznaniem, czesto sie zawieszaja, bo nie wiedza czy jestem mama czy tata - musza pytac babcie albo dziadka, ale i tu problem z rozpoznaniem, bo babcia i dziadek maja dlugie, siwe wlosy.
          • memphis90 Re: Idealne zwiazki 01.04.14, 12:07
            A u nas mąż ma brodę i wąsy, a ja nie. On ma włochate pachy, a ja nie. On ma owłosione nogi, a ja nie (chyba, że mam lenia zimowego i nogi zaniedbam wink ).

            Czy powinnam pisac coś o cyckach i penisach...?
      • arya82 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 15:27
        Fajnie czytac, ze jednak sa i to widac nie malo smile
        Szczerze mowiac spodziewalam sie wiecej glosow typu „nie istnieja", "mzonka"...
        Ale ze sa mozliwe to wiem z autopsji. Sama w takim zyje od 10 lat. I tak - bez klotni, zupelnie. Nauczylismy sie zyc bez negatywnych emocji, jest mnostwo innych sposobow by pogodzic roznice pogladow. Szczerze, to nie rozumiem glosow typu: nie moglabym tak zyc.

        No a pytanie stad, ze w moim otczeniu jstesmy jakims ewenementem, trudno jest naszym znajomym chyba uwierzyc ze mozna tak zyc. Ale mozna. My niestety osobiscie nie spotkalismy pary, ktora by nie narzekala na siebie nawzajem, nie miala jakichs problemow ze soba. No ale to moze ze wzgledu na miejsce w ktorym zyjemy i styl zycia.
        • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 15:43
          To w jakiś dziwnych kręgach się obracacie.
          My się nie kłócimy a mimo to nie uchodzimy w naszym otoczeniu za ewenement.
          To ci wiecznie kłócący się są w naszym otoczeniu uważani za pechowców i w sumie wszyscy się zastanawiamy czemu oni się nie rozstaną, tylko męczą jak masochiści.
          • arya82 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 15:54
            Zyjemy w miescie "szczesliwych" singli i szybkich zwiazkow, tak to przynajmniej okreslamy z naszej perspektywy. Wielu naszych przyjaciol ma chyba po prostu pecha do partnerow zyciowych, bo czasem takie niestworzone historie widzimy, ze to sie w glowie nie miesic. Znamy jedna doslownie pare po uszy zakochana, mimo podobnego do nas stazu, ale zdazaja im sie burze rownie intensywne i dlugie jak ich dobre okresy.

            Najblizsze moje przyjaciolki maja wieczne problemy, juz ostatnimi czasy gdy sie spotykamy to tylko slysze o problemach, o beznadziejnych facetach, o przygnebiajacym zyciu...czasami az ciezko mi sie ustosunkowywac do takich sytuacji bo ich nie rozumiem do konca. Fakt, ludzie czasem niepotrzebnie miotaja sie w bezsensownych ukladach. Dlaczego? Ze strachu przed samotnoscia?
          • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:01
            spokojnie
            miedzy nie kłocimy sie nidgy, a kłócimy sie non stop jest jeszcze cała paleta możliwości

            ja się ze swoim kłóce- nawet czasem w zwykłej dyskusji swiatopogladowej- np jak uda mi się naciągnąć go na dyskusje np o stanie polskiego więziennictwawink

            nie miewamy za to powaznych kłótni
    • asia_i_p Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 13:25
      Wierzę w danym momencie, trudniej mi sobie wyobrazić, że jest to stan stały. Mogę sobie wyobrazić, że jeśli tak jest teraz, to będzie tak dalej, ale trudno mi sobie wyobrazić parę, która dochodzi do takiego stanu na drodze stopniowego rozwoju, bez kryzysów, a przynajmniej ostrego docierania się na którymś etapie. I rzeczywiście, ze znanych mi "par idealnych" każda swoje przeszła na drodze do tej idealności.
      Ale być może, jeśli trafią na siebie dwie bardzo spokojne i rozsądne osoby, jest to możliwe.
    • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 15:34
      Realne.
      Tak wyglądało małżeństwo moich teściów dopóki teść nie umarł i mam nadzieję że tak będzie wyglądać moje.

      Mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem.
    • arya82 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:03
      goskafracka napisał(a):

      > nie ma związków bez kłótni, nie ma związków bez burz. jeśli to się pojawia to z
      > naczy ze uczucie nadal wrze smile

      Naprawde awantury sa dla Ciebie wyznacznikiem uczuc i jednym z fundamentow udanego zwiazku? Bo dla mnie to takie wygodne tlumaczenie kogos, kto poprostu nie potrafi inaczej (co samo w sobie zle nie jest, ale po co dorabiac ideologie?)
      No ale jak do wrzenia potrzebujesz zwyzywac sie z partnerem od czasu do czasu, to juz twoje indywidualne preferencje. Co kto lubi wink Ale nie znaczy to, ze u wszystkich to tak dziala.


      • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:07
        a dlaczego kłótnia to od razu awantura, wyzwiska?
        dla mnie kłótnia to moze byc- przykład
        - prosiłam Cie,zebys sprzatnął skarpetki spod kanapy [tongue_out]
        - zaraz sprzątne, zapomniałem
        - zawsze zapominasz
        - oj przestań sie czepiac
        -ja się nie czepiam!!!

        wystarczy podneisiony ton i lekkie wzburzenie
        • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:17
          Tyle że ja np. nie byłabym w stanie wejść w rolę "matki upominającej" mojego męża, a on na moje niezadowolenie nigdy nie reaguje tekstem że się czepiam - zawsze próbuje zrozumieć co mi przeszkadza.
          • peggy_su Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:25
            A gdzie tu jest rola matki upominającej? Normalne jest poprosić: proszę zrób to i to, bo mi to przeszkadza. Czy jeśli mąż prosi mnie o coś takiego to też wchodzi w rolę matki?

            A jeśli ja odpowiem, że nie sprzątnę kolczyków z blatu, i że się czepia to też już jest niewłaściwe?

            Chyba faktycznie nie zniosłabym takiego słodko-pierdzącego związku wink
            • nanuk24 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:41
              Allatatevi probuje Ci wyjasnic, ze w prawdziwym, dobrym zwiazku maz sie liczy ze swoja cudowna zona i nie zostawia kluczykow na stole, buty uklada w szafie pod linijke i recznika nie rzuca na podloge w lazience, o nic wspolmalzonek nie pyta i nie prosi, bo wspolmalzonek odgornie wie, co ma robic i jak traktowac malzonke. W dobrym malzenstwie ludzie sie w ogole do siebie nieodzywaja, bo slowa sa zbyteczne.
                  • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:51
                    powiem na przykładzie małzenstwa moich rodziców, który jest przez nich i przeze mnie uważany za bardzo udany

                    też się czasem denerwują, czasem kłócą- on musi miec anielska cierpliwosc do niej, ona do niego

                    ale kochają sie strasznie- ponad 30 lat, a są jak papużku nierozłączki, zawsze są dla siebie wsparciem, sa serdeczni dla siebie, w kłótniach sie nie ponizają, nie wyzywają, nie uciekają od siebie

                    ale potrafią sie pokłócic o takie bzdury, że szokbig_grin
                • nanuk24 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:19
                  Tak, my awantury przenosimy na klatke schodowa, rzucami w siebie butelkmai i polewamy kwasem, a pozniej sobie dajemy buzi, a somsiady sprzataja klatke schodowa. I tak do nastepnego razu, az oproznimy kolejne butelki(zeby znow bylo czym rzucac).
              • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:48
                W dobrym malzenstwie ludzie sie w ogole do siebie nieodzywaja, bo slowa
                > sa zbyteczne.

                big_grin
                wyobraziłam sobie tak constans, moj chłop przechodzi przemianę i robi wszystko tak jak sobie życzę, bez mrugniecia, bo on czuje wewnetrznie tak jak ja- te poduszki muszą byc tak ułożone a nie inaczejwink

                ooo przypomniało mi się- spieramy sie o role swiatła sztucznego w naszym domu
                on lubi jasno, porozpalane, ja lubię norę

                i jak mamy gorszy dzien- wystarczy, że jedno- to potrafimy sie czepiac- co tak ciemno, co tak jasno, kto zapalił swiatło, czemu mamy siedziec po ciemku!big_grin

                nie sa to kłótniearmaty- takie minutowe kłótnie, czetso nawet zakończone smiechem- bo jak to moj mąż mówi- jestesmy tak od siebie różni, że aż tacy sami
                • memphis90 Re: Idealne zwiazki 01.04.14, 12:16
                  > wyobraziłam sobie tak constans, moj chłop przechodzi przemianę i robi wszystko
                  > tak jak sobie życzę, bez mrugniecia, bo on czuje wewnetrznie tak jak ja- te pod
                  > uszki muszą byc tak ułożone a nie inaczejwink
                  Aha, ale to musi działać dwustronnie- więc ja pewnie musiałabym cały dzień chodzić z cyckami na wierzchu albo realizować inne "perwersje" big_grin
            • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:55
              peggy - każda para ma swój styl komunikacji.

              Ja bym powiedziała po prostu "sprzątnij skarpetki" a nie "mówiłam żebyś sprzątnął", bo przecież każdy może czasem zapomnieć.
              A jak by mi mąż odpowiedział "zapomniałem" to bym to przyjęła do wiadomości a nie mówiła "ciągle zapominasz".

              Rzeczywiście zdarza mi się, że muszę coś powiedzieć mojemu mężowi drugi raz, ale trzeci - chyba nigdy.

              Mój mąż nigdy nie powiedział mi "czepiasz się", może faktycznie dlatego że ja się nie czepiam.
              Sama też nie jestem idealna - mój dom bardziej przypomina dom, a nie muzeum, mój mąż rozgardiasz wokół mnie toleruje, nigdy mi na nic nie zwraca uwagi, więc ja musiałbym być jędzą, żeby się jego czepiać.

              Jeśli chodzi o te kolczyki - mój mąż prędzej by powiedział: "czy mogę przełożyć twoje kolczyki z blatu do szkatułki" niż "zabierz z blatu".
              • peggy_su Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 17:04
                No widzisz, sama stwierdziłaś że to tylko inny styl komunikacyjny. Ale to nie ma wpływu na to czy związek jest dobry czy nie.
                Ja właśnie jestem jędza, i mogłoby mnie wnerwić to "kochanie czy pozwolisz że sprzątnę". Mo jak coś położyłam to właśnie chcę, żeby tam leżało. Takie spijanie sobie z dziubków i spełnianie każdego życzenia by mnie do szału doprowadzało. Ja wolę, jak każdy ma swó charakter i swoje przyzwyczajenia i wolę czasem o tym podyskutować.
                Spijanie z dziubków to nie jest ideał związku, to tylko jeden z typów, wcale nie koniecznie najbardziej uszczęśliwiający.
                • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 17:09
                  w 100% się z tobą zgadzam.
                  istnieją szczęśliwe związki z kłótniami.

                  Wcześniej źle cię zrozumiałam - myślałam że mówisz że nie istnieją szczęśliwe związki bez kłotni, a ja sama w takim jestem, taki był też związek moich teściów - więc istnieją.
          • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:44
            to jest tylko przykład, role mozna odwrócic

            zamiast skarpet wstawic cokolwiek innego

            nie trzeba byc od razu matka upominajacą, można byc parterem upominajacym zapominalskiego partnera

            albo partnera, który ma wiekszy dystans do bałaganu

            wink

            mozna tez miec po prostu gorszy dzień
            tyle


            "To nie kobiety maja małe piersi, to Ty masz wielkie łapy" Baltycki
      • memphis90 Re: Idealne zwiazki 01.04.14, 12:13
        > Naprawde awantury sa dla Ciebie wyznacznikiem uczuc i jednym z fundamentow udan
        > ego zwiazku?
        Nie awantury, a kłótnie. Naprawdę - można się kłócić bez awantur, bez wyzywania, obrażania, rękoczynów i czego tam jeszcze. Nie ma niczego złego w kłótniach.

        I ja wierzę, że przeciwieństwem miłości jest właśnie obojętność. Miłość kończy się wtedy, kiedy ta druga osoba budzi w tobie zerowe emocje.
    • peggy_su Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:05
      Wierzę w dobre związki. Czyli takie ze zrozumieniem, wsparciem, przyjaźnieniem się, w których ludzie są sobie przez całe życie bliscy.

      Ale IMO idealne związki, bez kłótni to coś innego. W takie nie wierzę. Nikt z nas nie jest idealny, więc i związek niemoże być idealny jak w bajce. Ludzie się kłócą, mają gorsze tygodnie, miesiące, namiętność się zmienia, zdarza się nawet że partner zawiedzie. Ale to nie zmienia faktu że związek ogolnie może być dobry i satysfakcjonujący.
      • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 17:04
        Typowe podejście - ty nie umiałaś stworzyć związku bez kłótni więc takich nie ma - bo jak komuś mogłoby się udać cos do czego ty nie jesteś zdolna?

        Śmiem twierdzić, że to jednak próba samooszukiwania się - reakcja twoja i nanuk na mój wpis powyżej... mówi więcej niż 1000 słów.

        Gdybyś naprawdę była w twoim związku z kłótniami taka super szczęśliwa, to nie musiałabyś dewaluować stylu komunikacyjnego innych par - takich w których nie ma kłótni.
        A takich par jest mnóstwo, ale oszukuj się dalej...
        • peggy_su Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 17:14
          I po co te złośliwości? Mówiąc o kłótniach nie mam bynajmniej na myśli wrzasków i wyzwisk. Wiadomo, że każda z nas ocenia przez pryzmat tego, czego doświadczyła i co widzi wokół siebie.
          I ja widzę, że można mieć różne zdanie, różne temperamenty, czasem różne priorytety, przeżywać kryzysy a mimo to tworzyć dobry, wspierający związek.
          Mam też w rodzinie parę, która przez kilka lat była takim "ideałem". Nie kłócili się, nie spierali, jedno drugiemu w myślach czytało, a po 6 latach się okazuje, że nie potrafią rozwiązać konfliktu, bo nigdy dotąd im się to nie zdarzyło. Przez 6 lat nie mieli różnicy zdań i oczekiwań i gdy się taki nastąpił, nie potrafią sobie z tym poradzić.
        • bi_scotti Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:23
          Allatatevi, mysle, ze gdybym trafila na meza z takim temperamentem/podejsciem do zycia jakie tu prezentujesz, to po prostu bym go zabila przed uplywem pierwszego tygodnia malzenstwa albo on by skoczyl z mostu. Az mnie ciarki przechodza jak czytam to, co piszesz, jak mozna tak zyc? Horror. Jak dla mnie! tongue_out
          • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:32
            Och to straszne...
            Aż na siłę dziś się pokłócę o coś z mężem, bo inaczej jakaś biscotti z forum sobie nie wyobraża...
            I oczywiście - trzeba równać w dół, jak masz lepszy związek niż większość, to rozpętaj jakąś jatkę z mężem, byle się nie wyróżniać na plus.
            • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 08:15
              alla
              ale nie zdarzyło Ci się nie zgadzać z mężem w jakies sprawie? dość np kontrowersyjnej, co wywołalo gorącą, wzburzoną dyskusję i ścieranie się na argumenty?

              niekoniecznie związaną z wami bezpośrednio- po prostu w jakies dyskusji nie zgadzacie się ze sobą i próbujecie przekonać się nawzajem do siebie
            • ona611 Re: Idealne zwiazki 09.06.13, 00:55
              A ja zam związek gdzie się wogóle nie kłócą. Nic a nic! Wg tej definicji jest idelany.... Tylko problem w tym, ze nie kłócą się bo juz im wogóle się nie chce ze sobą rozmawiać...
        • m_incubo Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 23:24
          No dziwne, dziwne. Taki idealny ten twój związek, ale jakoś na forum musisz samą siebie i całą resztę w tym utwierdzać. Tak, tak, same tu siebie babki oszukują, bo nie potrafiły stworzyć związku takiego jak twój (idealnego). Już tu była taka jedna, która twierdziła, że jej model jest idealny, bo spała tylko z jednym facetem, a kto ma inaczej, ten wywłoka i samą siebie oszukuje big_grin
          • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 00:25
            hahaha zarówno ja, jak i mój mąż byliśmy wcześniej w innych związkach... więc nie, nie byliśmy dla siebie jedynymi w życiu wink
            Moje poprzednie związki były z mojego punktu widzenia gorsze - z jednym eks dość często się kłóciłam - nie za dobrze wspominałam tamten związek - ale dziś się dowiedziałam, że to tamten związek był "prawdziwy"
            • noname2002 Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 08:03
              hahaha zarówno ja, jak i mój mąż byliśmy wcześniej w innych związkach... więc n
              > ie, nie byliśmy dla siebie jedynymi w życiu wink
              > Moje poprzednie związki były z mojego punktu widzenia gorsze

              To kto tu jest "po przejściach"? tongue_out
    • franczii Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 16:10
      Idealne pary moga byc co nie znaczy ze odpowiadaja podanemu przez ciebie opisowi. Zwlaszcza wszystkie wymienione elementy nie moga razem, w tym samym czasie przez 40 lat od poczatku do konca.
    • sanciasancia Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 18:31
      Cytując męża "Idealny związek to ma Barbie i Ken".
      Myślę, że jestem w dobrym związku. Kłótnie są, konflikty też, zrozumienie częściej niż rzadziej. Ale nie zamieniłabym go na żaden inny.
      • hipek_w_kropki Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 18:41
        Ja tam lubię się uczciwie pokłócić - nawet z wrzaskiem i tłuczeniem talerzy tongue_out Ale że mój mąż nie lubi... nasze spory stały się bardziej stonowane. Czy lepsze, nie wiem.
        Prawda jest taka, że można być świnią nawet jak się nie krzyczy i nie użyje ani jednego nieparlamentarnego wyrażenia.
        W 100% zgodność dwojga fajnych ludzi z własną osobowością nie wierzę. A styl rozwiązywania konfliktów? Cóż... Tu jest pole, by wykazać się elastycznością big_grin
        • memphis90 Re: Idealne zwiazki 01.04.14, 12:24
          > Prawda jest taka, że można być świnią nawet jak się nie krzyczy i nie użyje ani
          > jednego nieparlamentarnego wyrażenia.
          Aha, mój szef regularnie uprawia mobbing z uśmiechem na twarzy. Im wolniej i ciszej mówi, im bardziej się przy tym uśmiecha- tym silniej stara się uderzyć...
    • d.o.s.i.a Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 18:53
      Mysle, ze ludzie powinni sie klocic od czasu do czasu dla higieny psychicznej. Zwiazek, w ktorym nie dochodzi do spiec i scierania argumentow, tylko kazdy na paluszkach chodzi, moim zdaniem, nie wrozy na przyszlosc, bo to raczej relacja przyjacielska - chyba, ze ktos taka chce. W rodzinie czlowiek ma prawo czuc sie swobodnie i zrobic od czasu do czasu awanture o niesprzatniete skarpetki, a nie tlumic w sobie negatywne emocje.
      Zwiazek bez klotni to zwiazek udawany.
      • arya82 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 19:53
        A czemu odrazu myslisz, ze trzeba chodzic na paluszkach, i ze nie jest swobodnie. Sorry ale to jakies bzdury z kosmosu, czemu sie nie dziwie bo wypowiadac sie o takich sprawach mozna tylko majacdoswiadczenie na tym polu.
        U nas to dziala swietnie bez klotni, nawet malych sprzeczek, moze dlatego, ze dbamy o siebie, wiemy czego od siebie oczekujemy, mamy kazde swoje obowiazki ktore kazde zalatwia bez proszenia, a nawet jak nie zrobi czegos odrazu to druga strona nie robi z tego afery, bo na litosc, jak mozna sie wkurzac na ukochana osobe, ze jej sie nie chcialo skarpetki podniesc w tym momencie i miec z tego tytulu negatywne emocje wink
        Jak chce miec skarpetke posprzatana, to mowie do niego, hej pozbieraj ta skarpetke, i podnosi odrazu albo za pol godziny (co mi akurat nie robi roznicy) albo jeszcze lepiej, sama to robie. I juz. Nie wiem po co zatruwac sobie zycie blahostkami
        • gryzelda71 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 19:55
          Jak chce miec skarpetke posprzatana, to mowie do niego, hej pozbieraj ta skarpe
          > tke, i podnosi odrazu albo za pol godziny (co mi akurat nie robi roznicy) albo
          > jeszcze lepiej, sama to robie. I juz. Nie wiem po co zatruwac sobie zycie blah
          > ostkami

          No z takim nastawieniem trudno się pokłócić bo i nie ma powodu.
          • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:14
            No ja podobnie jak arya nie muszę się kłócić, bo ja jak powiem mojemu mężowi żeby coś zrobił, to on po prostu to robi.
            I na przyszły raz sam wie, żeby np. tych skarpetek nie zostawiać i tego nie robi - problem solved.
            Jak jakaś kobieta wiąże się z jakiś niedorozwiniętym facetem, któremu w kółko trzeba to samo powtarzać - to nie dziwię się awanturom, bardziej się dziwię że z takim niedorozwojem jest - ale może na nikogo lepszego nie ma szans. Cóż smutne.
                  • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:38
                    Jeśli zrobi drugi raz to samo, to mówię drugi raz.
                    Trzeci - chyba się jeszcze nie zdarzyło.

                    Och wiem - juz mnie tu parę osób dzisiaj uswiadomiło - to okropne mieć takiego ogarniętego i raczej porządnego mężczyznę.
                    Powinnam związać się z jakąś fleją, ktora olewa ciepłym moczem to co do niego mówię (tak jak twój mąż i mąż franci), wtedy moglabym urządzać codzienne jatki i byłabym "jak większość".

                    A my śmiemy mieć lepszy związek niż szara masa...
                    A dbanie o potrzeby drugiej strony... to tresura. Ile by mnie mądrości życiowych ominęło gdyby nie to forum...
                    • franczii Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:45
                      > Powinnam związać się z jakąś fleją, ktora olewa ciepłym moczem to co do niego m
                      > ówię (tak jak twój mąż i mąż franci)

                      No otoz wlasnie nie olewa, gdzyby olewal to by przytaknal zamiast wchodzic w dyskusje, ktora czasem sie moze zrobic dosc goraca.
                      No ale to na pewno nie jest o skarpetki czy zostawiona brudna szklanke.
                      • aneta-skarpeta skarpetki 08.06.13, 08:24
                        dziewczyny historia ze skarpetkami miała ilustrować drobną sprzeczkę, a nie rzucanie skarpet pod kanapę dosłownie jako obraz flei i śmierdzielatongue_out
                    • przystanek_tramwajowy Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:54
                      allatatevi1 napisała:

                      > Jeśli zrobi drugi raz to samo, to mówię drugi raz.
                      > Trzeci - chyba się jeszcze nie zdarzyło.
                      >
                      > Och wiem - juz mnie tu parę osób dzisiaj uswiadomiło - to okropne mieć takiego
                      > ogarniętego i raczej porządnego mężczyznę.
                      > Powinnam związać się z jakąś fleją, ktora olewa ciepłym moczem to co do niego m
                      > ówię (tak jak twój mąż i mąż franci), wtedy moglabym urządzać codzienne jatki i
                      > byłabym "jak większość".
                      >

                      Twój mąż jest po prostu śmiertelnie nudny. Tworzycie idealny związek dwójki nudziarzy bez temperamentu. tongue_out
            • franczii Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:23
              Klotnie o skarpetke to sa zadne klotnie. Jak pozyjesz troche dluzej to sie przekonasz. Ludzie maja rozne poglady na wiele aspektow zycia, nie ma dwoch identycznych osob wiec niemozliwe zeby na wszystko mialy identyczne spojrzenie, nie ma mozliwosci, zeby w ktoryms momencie sie nie zetrzec o powazna sprawe a nie glupia skarpetke.
              • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:28
                Na szczęście jestem z kimś, kto wychował się w rodzinie w której nie było kłótni ani o "skarpety" ani o ważne sprawy.
                W naszym związku też na razie nie ma kłótni ani o "skarpety" i inne głupoty, ani o poważne sprawy.

                No cóż, może ty uważasz że kłótnie o skarpety to "nie są żadne kłótnie", kłóć się więc do woli, twoja sprawa.
                Ja bym w takim związku z kłótniami o głupoty nie chciała być i koniec, ale tak jak napisałam wyżej - nie każda kobieta ma wybór - niektóre biorą "co się nawinie" i później żyją wśród codziennych kłótni o "skarpety". Ich sprawa, ja bym nie chciała.
                • franczii Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:31
                  Nie pisze o klotni w sensie wyzywania sie ale o dyskusji, goracej dyskusji i sytuacji kiedy kazda ze stron chcialaby przekonac te druga do swojej racji. Nigdy ci sie nie zdarzylo? Po prostu niewiarygodne.
                  • gryzelda71 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:33
                    Przecież są związki,gdzie nie rozmawia się poza wymiana info o tym co dziś zrobić,co kupić i kto zawiezie dzieciaka do dentysty.Trudno w nich o żarliwe dyskusje.
                    • franczii Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 20:37
                      U Allatatevi to nawet nie ma dogadywania sie kto wiezie dzieciakatongue_out To przeciez mogloby otwierac drzwi do wiekszej wymiany zdan. Oni sa na razie na etapie gdzie brudne skarpetki trzymac.
                        • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 21:09
                          No cóż, tak ci pewnie łatwiej.
                          Jak inni nie rzucają się sobie to gardła tak jak ty z mężem, to napewno coś musi być nie tak...
                          Byłoby ci zbyt trudno przyznac samej przed sobą że inne pary się nie kłócą i są szczęśliwsze?
                          Wtedy musiałabyś poważnie się zastanowic nad swoim związkiem z codziennymi jatkami?

                          Łatwiej się samooszukiwać... "nie kłocą sie ale ze złości zaciskają ręce na sztuccach"... powodzenia brnij dalej w krainę ułudy.
                      • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 21:03
                        Wiesz pół biedy że jesteśmy na tym etapie, gorzej że nie kłócimy się w kółko o takie pierdoły.
                        To cię chyba najbardziej boli.
                        No cóż, kobiety ktore przyjeżdżają do Włoch w ciemno, za facetem, raczej rzadko są z tymi najfajniejszymi facetami... najczęściej po prostu zostaja im odpady których Włoszki z jakis przyczyn (np. pieniactwo) nie chciały.
                        • przystanek_tramwajowy Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 21:07
                          allatatevi1 napisała:


                          > No cóż, kobiety ktore przyjeżdżają do Włoch w ciemno, za facetem, raczej rzadko
                          > są z tymi najfajniejszymi facetami... najczęściej po prostu zostaja im odpady
                          > których Włoszki z jakis przyczyn (np. pieniactwo) nie chciały.
                          >

                          Ty chyba masz jakieś kompleksy czy co, bo w kółko o tym samym.
                            • memphis90 Re: Idealne zwiazki 01.04.14, 12:29
                              > Argumenty się skończyły, lecą przekleństwa... zaczynam się domyslać jak wygląga
                              > codzienność w twoim zwiazku...
                              A kto pisał o niedorozwojach, flejach i żulach...?

                              Ech, jak na tak idealny związek to strasznie starasz się wszystkim udowodnić, że Twój jest najlepszy, najwspanialszy, a reszta ma związki byle jakie.
                            • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 10:44
                              No cóż to lepiej niż wy... bo wy nie dość że jesteście wredne na forum, to jeszcze we własnym forum.
                              Nie wyobrażam soebie mieć takie łajno jak na tym forum we własnym domu... ale skoro to jest dla was ideał związku... każdy ma to co lubi.
                            • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 10:46
                              aneta, a mnie uderzyło że wypowiadasz się w wątku o szczęśliwych zwiazkach...
                              w innym wątku pisałaś chyba że jesteś w związku z drugiego rozdania (po rozwodzie).

                              Swoimi doświadczeniami (podobnie jak triss) powinnaś się chyba podzielić w wątku "patologiczne związki", tam byłybyście alfą i omegą.
                              • arya82 Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 10:57
                                Alla, a co to juz rozwodki to skreslone na wiek, bez szans na kolejny szczesliwy zwiazek?
                                Nie kazdy trafia za pierwszym razem. I o niczym to nie swiadczy
                                • marianna72 Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 14:23
                                  franczii napisała:

                                  > A ty jakimi doswiadczeniami mozesz sie podzielic?
                                  > Co razem przeszliscie, jaki staz macie jakie malzenstwo, ile dzieci?
                                  Allatatevi1 chyba gdzies pisala ze ma 24 lata to by wiele tlumaczylowink)) Chociaz po jej licznych wypowiedziach coraz bardziej sie przekonuje ,ze to zwykly troll bo takie osoby chyba( mam nadzieje ) nie istnieja
                              • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 11:51
                                allatatevi1 napisała:

                                > aneta, a mnie uderzyło że wypowiadasz się w wątku o szczęśliwych zwiazkach...
                                > w innym wątku pisałaś chyba że jesteś w związku z drugiego rozdania (po rozwodz
                                > ie).
                                >
                                > Swoimi doświadczeniami (podobnie jak triss) powinnaś się chyba podzielić w wątk
                                > u "patologiczne związki", tam byłybyście alfą i omegą.


                                tak jestem po rozwodzie

                                tamten związek był nieudany, ten jest udany

                                tak więc mogę wypowadać się i tu i tutongue_out
                                • arya82 Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 12:07
                                  > tak jestem po rozwodzie
                                  >
                                  > tamten związek był nieudany, ten jest udany
                                  >
                                  > tak więc mogę wypowadać się i tu i tutongue_out

                                  Wrecz powiedzialabym, ze majac dodatkowa perspektywe i doswiadczenie, mozesz miec lepszy wglad w sytuacje zwiazkow od niejednej z nas
                                  • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 12:10
                                    z pewnością mam większy dystans do pewnych rzeczy, ale tez mam pewien bagaz, ktory w pewnych sytuacjach bardziej przeszkadza niz pomaga- mowie o lekach, obawach i doswiadczeniach



                                    podejrzewam tez, że łatwiej byc dobrym małzenstwem gdy ma się ustabilizowaną syt. materialną, zawodową, rodzinną niz gdy z pracą krucho, zdrowie szwankuje, dzieci niedobre, tesciowa doprowadza do pasjiwink
                        • franczii Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 21:14
                          Jaaasnetongue_out
                          A teraz nastapi po raz kolejny opiwiesc o studiach we Wloszech i o tym jakiego to dostapilas zaszcyztu, ze cie prawdziwa Wloszka przyjaznia obdarzyla i jak prawdziwy Wloch za zone pojal a mogl pojac rodaczke. Kazdy watek sprowadzasz do jednego, w kazdym wychodzi ten twoj kompleks nizszosci .
                          • przystanek_tramwajowy Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 21:17
                            franczii napisała:

                            > Jaaasnetongue_out
                            > A teraz nastapi po raz kolejny opiwiesc o studiach we Wloszech i o tym jakiego
                            > to dostapilas zaszcyztu, ze cie prawdziwa Wloszka przyjaznia obdarzyla i jak pr
                            > awdziwy Wloch za zone pojal a mogl pojac rodaczke. Kazdy watek sprowadzasz do j
                            > ednego, w kazdym wychodzi ten twoj kompleks nizszosci .


                            Trudno się dziwić, bo chyba jej jedynym sukcesem życiowym jest to, że chłopa złapała. Nic dziwnego, że się go tak kurczowo trzyma i pod niebiosa wychwala. Wszak baba bez chłopa nic nie znaczy.
                            • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 21:20
                              Ja akurat we wloszech miałam pracę, przyjaciół i dopiero wtedy poznałam męża.
                              Odwrotnie niż franci... ona to się musiała trzymać... jej jedyny punkt odniesienia.

                              Gotowa byla zostawić całe życie w Polsce i za męskimi gaciami na drugi koniec europy lecieć - to kobieta samodzielna wg kryteriow e-matki.
                              • franczii Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 21:41
                                A nie pisalam?
                                A ja wzielam sobie odpad, ktorego zadna Wloszka nie chciala i ktory przyjechal do Polski na kontrakt, no odpad po prostu bo gdyby cos byl wart to by go nie chcieli puscic.
                                • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 22:04
                                  Jakby był coś wart wysłaliby go do jakiegoś fajnego kraju.
                                  Na wschód Europy nikt nie chce jechać, zawsze się robi w takich wypadkach łapanki. Najczęściej wysyła się jakiegoś kompletnego desperata, wieloletniego onanistę i tłumaczy mu że wprawdzie miejsce nieciekawe, ale mnóstwo ładnych kobiet.
                                  A taki desperat i wieloletni onanista bez szans na kobietę we Włoszech najczęściej łapie haczyk i zostaje takim zesłańcem w Polsce albo na Ukrainie.
                                  W Polsce więcej desperatek niż we Włoszech, więc nawet odpad się czasem na coś załapie.
                                  • franczii Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 23:16
                                    > Jakby był coś wart wysłaliby go do jakiegoś fajnego kraju.


                                    A skad wiesz ze go wysylali? Moj to jeszcze lepszy numer bo sam sie staral o ten wyjazd i w dodatku przez rok musial czekac. To dopiero desperat, nie ?
                                    Juz sie nie dziwie, skad te kompleksy na punkcie pochodzenia i poczucie nizszosci w stosunku do narodu, ktory cie przyjalbig_grin
                                    • triss_merigold6 Re: Idealne zwiazki 07.06.13, 23:23
                                      Jakby pan coś był wart, to by się ożenił z Włoszką, a nie z panienką wschodnioeuropejską. W dodatku do tego stopnia nieładną, że w kraju nie wzbudzała męskiego zainteresowania. Biedne dziecko w sumie, nieatrakcyjność i brak powodzenia u młodej dziewczyny zostawiają poważne ślady na psychice, zwłaszcza jak porównywała siebie z koleżankami.
                                    • allatatevi1 Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 00:19
                                      hm widziałam takiego - chcieli go wysłać do UK, on wolał Poznań i nie ukrywał motywów decyzji...
                                      Wszyscy w pracy się go baliśmy - zapuszczony onanista ze wzrokiem szaleńca.
                                      Pojechał i nawet znalazł sobie w tym Poznaniu pierwszą w zyciu kobietę, podobną do ciebie franci - też rzuciła w trymiga całe zycie w Polsce i przyleciała za nim do Włoch.
                                  • aneta-skarpeta Re: Idealne zwiazki 08.06.13, 08:32
                                    Jakby był coś wart wysłaliby go do jakiegoś fajnego kraju.
                                    Na wschód Europy nikt nie chce jechać, zawsze się robi w takich wypadkach łapanki. Najczęściej wysyła się jakiegoś kompletnego desperata, wieloletniego onanistę i tłumaczy mu że wprawdzie miejsce nieciekawe, ale mnóstwo ładnych kobiet.
                                    A taki desperat i wieloletni onanista bez szans na kobietę we Włoszech najczęściej łapie haczyk i zostaje takim zesłańcem w Polsce albo na Ukrainie.
                                    W Polsce więcej desperatek niż we Włoszech, więc nawet odpad się czasem na coś załapie.


                                    no piękny masz charakter, piękny.. mężowi zazdraszczam