maj18-98
10.06.13, 15:37
sytuacja wygląda tak: dowiedziałam się ze syn ma obniżoną ocenę ze sprawowania(na dobry)zaskoczyło mnie to bo nie sprawia problemów tego typu, okazało się ze ocenę mają obniżoną wszyscy, którzy przeczytali za mało książek ze szkolnej biblioteki,
rozmawialiśmy o tym wcześniej, syn skarżył się ze nie ma w bibliotece nic co go interesuje, koledzy wypożyczają i oddają bez czytania, on tak nie chce, zgodziłam się ze to bez sensu bo to po prostu oszustwo,
aha, ma ogromne problemy z czytaniem, musi go bardzo coś zainteresować, starannie od lat wybieramy, szukamy i wspólnie czytamy, sporo książek kupujemy bo w bibliotece nie mają,
wiele wysiłku kosztowało mnie to żeby w ogóle nauczył się czytać i czytał,
ma zdiagnozowaną głęboką dysleksję, jest zwolniony z nauki drugiego języka,
uważam ze powinien mieć tutaj ulgi i nie powinni obniżać oceny z zachowania za słabe czytelnictwo, zwłaszcza ze CZYTA, lektury z niechęcią ale też i książki które go interesują,
jestem zła, może reaguję przesadnie, ten kto ma w domu dziecko z głęboką dysleksją wie jak to daje w kość,