robić awanturę czy nie?

10.06.13, 15:37

sytuacja wygląda tak: dowiedziałam się ze syn ma obniżoną ocenę ze sprawowania(na dobry)zaskoczyło mnie to bo nie sprawia problemów tego typu, okazało się ze ocenę mają obniżoną wszyscy, którzy przeczytali za mało książek ze szkolnej biblioteki,

rozmawialiśmy o tym wcześniej, syn skarżył się ze nie ma w bibliotece nic co go interesuje, koledzy wypożyczają i oddają bez czytania, on tak nie chce, zgodziłam się ze to bez sensu bo to po prostu oszustwo,

aha, ma ogromne problemy z czytaniem, musi go bardzo coś zainteresować, starannie od lat wybieramy, szukamy i wspólnie czytamy, sporo książek kupujemy bo w bibliotece nie mają,
wiele wysiłku kosztowało mnie to żeby w ogóle nauczył się czytać i czytał,
ma zdiagnozowaną głęboką dysleksję, jest zwolniony z nauki drugiego języka,
uważam ze powinien mieć tutaj ulgi i nie powinni obniżać oceny z zachowania za słabe czytelnictwo, zwłaszcza ze CZYTA, lektury z niechęcią ale też i książki które go interesują,
jestem zła, może reaguję przesadnie, ten kto ma w domu dziecko z głęboką dysleksją wie jak to daje w kość,
    • mruwa9 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:42
      no to awantura na pewno poprawi notowania, jesli chodzi o ocene ze SPRAWOWANIA .
      • angazetka Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:45
        Ale to przecież matka zrobi awanturę, nie dziecko tongue_out
        A obniżanie oceny z zachowania za zbyt mało wypożyczonych ze szkolnej biblioteki książek to świetny sposób na promocję czytelnictwa uncertain Zwłaszcza np. w sytuacji, kiedy domowa biblioteka dziecka jest lepiej zaopatrzona niż ta szkolna (ja tak miałam).
        Poszłabym wyjaśnić.
      • heca7 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:47
        Też miałam taka koleżankę w podstawówce- głąb totalny ale co drugi dzień wypożyczała książkę ze szkolnej biblioteki i ją oddawała i tak cały rok. Na koniec dostała nagrodę za najwięcej przeczytanych książek tongue_out
    • marzeka1 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:46
      Ale po co awantura? Za to jeśli to jest podawane jako powód obniżenia oceny- poprosiłabym o wskazanie zapisu w kryteriach ocen z zachowania, że niekorzystanie z biblioteki szkolnej skutkuje obniżeniem oceny ze sprawowania.
      • maj18-98 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:50
        awantura to za duże słowo, wkurzona teraz jestem i dlatego tak napisałam, zastanawiam się po prostu czy to ruszać czy zostawić, wydaje mi się to ogromną niesprawiedliwością w stosunku do syna który i tak ma nielekko a który czyta książki i jestem przekonana ze więcej niż jego koledzy, i fakt, biblioteka domowa jest bogatsza niż szkolna
        • canuck_eh Re: robić awanturę czy nie? 02.07.13, 16:55
          Jest to niesprawiedliwe w stosunku do wszystkich.Bo np moja corka ma awersje do ksiazek z biblioteki i mam to "nieszczescie" ze kupujemy ksiazki.A ona nie czyta tylko pochlania ksiazki.500 ston to dla niej jakies 2-3 dni.A ksiazki nie sa tanie.
          Mam dyslektyka w domu i wiem co to za koszmar z wygnaniem go do przeczytania czegos.Tez dobiera sobie ksiazki ktore go interesuja i tak np w szkolnej bibliotece jest malo ksiazek zwiazanych z wojskiem , z samolotami, bronia i IIWS.A to go najbardzij interesuje.Teraz wykazuje zainteresowanie jedna jednostka wojskowa i o tej jednostce juz na pewno nie znajdzie ani jednej pozycji w szkolnej bibliotece.
          Wyjasnilabym sprawe i nie tylko zeby poprawic ocene synowi ale i innym.Zadalabym tez pytanie - czy bibliotekarka jest pewna ze ci co tak czesto wypozyczaja - przeczytali wszystkie ksiazki, czy tylko wlasnie wypozyczone i oddane zeby nie miec obnizonej oceny z zachowania.I tak jak ktos tutaj napisal - sprawdzic statut szkoly.
    • lauren6 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:50
      Awantura nie, ale na pewno zażądałabym od dyrekcji szkoły wyjaśnień skąd te kryteria ocen z zachowania.
      • maj18-98 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:54
        najbardziej jestem zła o to ze przecież zdają sobie sprawę z jego trudności, mogłabym się upierać że nie ma obowiązku w ogóle czytać a lektury tylko w streszczeniach ale od lat walczymy wspólnie zeby trudności w czytaniu pokonywać, mam wrażenie ze szkoła zamiast wspierać rzuca mi kłody pod nogi
        • jowita771 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 18:01
          > najbardziej jestem zła o to ze przecież zdają sobie sprawę z jego trudności, mo
          > głabym się upierać że nie ma obowiązku w ogóle czytać a lektury tylko w streszc
          > zeniach

          Pierwsze słyszę. Jaki to przepis zwalnia dyslektyków z czytania?
      • marghe_72 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 17:02
        lauren6 napisała:

        > Awantura nie, ale na pewno zażądałabym od dyrekcji szkoły wyjaśnień skąd te kry
        > teria ocen z zachowania.

        jak wyżej.
        • przystanek_tramwajowy Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 17:08
          Problem widzę tylko w jednym. U nas na początku roku dostajemy do podpisu system oceniania. Czyli go akceptujemy. Jeśli podpisałaś coś takiego, to zaakceptowałaś wypożyczanie książek w szkolnej bibliotece jako kryterium oceniania zachowania.
          • chipsi Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 10:25
            Dobrze wiedzieć co za głupoty mogą podsunąć do podpisania. Pytanie brzmi co jeśli nie podpiszę?
    • landora Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:51
      Porozmawiałabym z nauczycielką.
      Pamiętam, ze w mojej podstawówce też były pretensje, że nie wypożyczam książek z biblioteki. A ja książki pochłaniałam, tylko że te z biblioteki domowej...
    • majenkir Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:53
      maj18-98 napisała:
      > ocenę mają obniżoną wszyscy, którzy przeczytali za mało książek ze szkolnej biblioteki,


      Toz to paranoja jakas!
      • maj18-98 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:56
        tez tak myślę, dzieciaki wypożyczają, nie czytają i oddają, nauczyciele wiedzą ze tak sie dzieje i...nic, syn nie chciał tak robić, miałam go namawiać żeby dla świętego spokoju uczestniczył w szopce?
    • przystanek_tramwajowy Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 15:55
      Zajrzyj do systemu oceniania w swojej szkole. Jeśli nic tam nie ma o liczbie książek wypożyczonych z biblioteki, to by się jednak domagała weryfikacji decyzji. W ogóle to durne kryterium. Moje dziecko czyta dużo, ale są to książki wypożyczane przede wszystkim z miejskiej biblioteki, gdzie jest ich więcej i gdzie jest elektroniczny katalog w necie, więc mogę sama sprawdzić, czy jest to, co mnie interesuje i zarezerwować. A dzieci, którym rodzice kupują mnóstwo książek i nie muszą chodzić do biblioteki, też będą miały obniżoną ocenę z zachowania?
      • maj18-98 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 16:01
        właśnie sie zastanawiam nad tym, ale to nie ostatnia klasa, niestety,
        dzis nic nie zrobię bo jestem zła, muszę odparować, dlatego też pytam Was o zdanie,
        generalnie nie zmuszam syna do poprawy ocen na koniec roku, nie wykłócam się i nie proszę nauczycieli o poprawianie, jest jak jest, czasem jawnie niesprawiedliwie i krzywdząco, trudno,
        teraz jednak jakoś mnie szczególnie dotknęli, może dlatego że tyle wysiłku kosztowało mnie nauczenia syna czytania i osiągnięcie tego ze mimo ogromnych kłopotów czyta dla przyjemności,
        • przystanek_tramwajowy Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 16:06
          Myślę, że tak czy inaczej warto to ruszyć, bo kryterium durne i krzywdzące. Pewnie wymyślone przez panią z biblioteki, żeby było widać, że ona szerzy czytelnictwo wśród dzieci. A jak to naprawdę wygląda, wszyscy wiedzą.
    • e_r_i_n Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 16:23
      Po pierwsze przejrzyj wso. Tam powinny być kryteria dla poszczególnych ocen.
      Po drugie możesz poprosić o uzasadnienie oceny.
      A po trzecie, tak dla informacji - wyjściowa ocena z zachowania to poprawna. Więc to nie jest obniżenie.
      I się nie bój pytać i interesować - na szczęście nauczyciele to urzędnicy (sami chcieli), więc i bezkarni nie będą, jeśli np. zaczną się mścic.
      • ywwy Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 16:30
        Dla mnie opisana przez Ciebie sytuacja jest przegięciem szkoły!

        Jeśli już to takie kryterium może obniżyć ocenę np z j. polskiego, albo raczej podwyższyć.
      • pitahaya1 Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 09:25
        e_r_i_n napisała:


        > A po trzecie, tak dla informacji - wyjściowa ocena z zachowania to poprawna. Wi
        > ęc to nie jest obniżenie.

        I wiele osób o tym zapominasmile
        Ocena poprawna jest wyjściową a nie bardzo dobra, jak to się przyjęło zwyczajowo.
      • scher Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 10:15
        e_r_i_n napisała:

        > A po trzecie, tak dla informacji - wyjściowa ocena z zachowania to poprawna.

        Nie ma takiego pojęcia jak ocena wyjściowa. Ocenia się po prostu na taką ocenę, na jaką uczeń zasługuje.

        Abstrahuję od meritum wątku, ponieważ w tym konkretnym przypadku system oceniania zachowania moim zdaniem nie pasuje do dziecka. To jest efekt uboczny sproceduralizowania szkoły; glajszachtuje się uczniów.
        • e_r_i_n Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 10:20
          Owszem, w przypadku zachowania jest.
          • scher Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 10:22
            e_r_i_n napisała:

            > Owszem, w przypadku zachowania jest.

            Na podstawie?
    • iwoniaw Zdecydowanie bym zażądała wyjaśnień 10.06.13, 17:11
      WSO zapewne mają? Jest tam coś o ilości przeczytanych Z BIBLIOTEKI SZKOLNEJ książek w odniesieniu do oceny z zachowania? (Jeśli jest, to jest to tak durne, że szkoda słów i natychmiast zaczęłabym lobbying w sprawie likwidacji tego zapisu na przyszłość)
      Tak, uważam, że to durne i niesprawiedliwe. Pomijając jakość wyposażenia przeciętnej biblioteki szkolnej z przeciętną miejską czy nieprzeciętną (ale u wielu uczniów w domach istniejącą) biblioteką domową, to co ma ilość wypożyczonych książek do jakości zachowania? (BTW, u nas też się pojawiła kwestia "czytelnictwa" - choć należałoby właściwie powiedzieć "wypożyczalnictwa ze szkoły" na którymś zebraniu szkolnym, nikt na szczęście nie wpadł na to, że za brak wypożyczania (nie czytania w ogóle, nie znajomości lektur, tylko wypożyczania i to z konkretnej biblioteki) powinno się komukolwiek cokolwiek obniżać)
    • podkocem Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 17:56
      Ja też mam problem ze szkolną biblioteką. Biblioteka jest w czwartki - wtedy wypożycza się i oddaje ksiażki. Mloda ma mnóstwo książek polskich i hiszpańskich. Czytam jej wyłącznie po polsku, M wyłącznie po hiszpańsku. W szkole czytają po angielsku i uważam, że to najlepsze rozwiązanie (reguła OPOL dla dzieci wielojęzycznych), tym bardziej że Młoda ma problemy z powodu wielości języków - nie chcę jej dodatkowo mieszać w głowie. Do wypożyczonych w czwartki książek w ogóle nie zaglądamy, bo są po angielsku, a w domu po angielsku nie czytamy. Sprawę próbowałam tłumaczyć, ale jak raz nie wypożyczyliśmy książki, dostaliśmy list ze szkoły z pouczeniem, jakie to ważne, bla bla bla. Dałam sobie spokój, biorę pierwszą lepszą, odkładam na tydzień do szafki z butami (żeby nie zapomnieć w następny czwartek) i tak to się kręci.
      • najma78 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 18:07
        podkocem napisała:

        W szkole czytają po angielsku i uważam, że to najlepsze rozwiązanie (reguła OPOL dla dzieci wielojęzycznych), tym bardziej że Młoda ma problemy z powodu wielości języków - nie c
        > hcę jej dodatkowo mieszać w głowie. Do wypożyczonych w czwartki książek w ogóle
        > nie zaglądamy, bo są po angielsku, a w domu po angielsku nie czytamy.

        Na razie mozecie sobie to nie czytanie w domu po angielsku stosowac ale gdy corka bedzie mieszkac w uk i chodzic tam do szkoly czyli od klasy reception a dokladnie obowiazek od 5-roku zycia to w domu bedzie musiala czytac 5xtygdzien po angielsku wink
        • podkocem Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 18:49
          Zgadzam sie, ale Młoda jeszcze nie radzi sobie dobrze w żadnym języku. Obowiązek czytania po angielsku będzie dopiero za 2 lata., na razie na to za wcześnie. Niech najpierw uczy się języka ojczystego (i matczynego smile).
    • kawka74 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 18:06
      Po pierwsze, jak napisano, sprawdzić, czy zapis o nabijaniu statystyk szkolnej bibliotece (bo z promocją czytelnictwa nie ma to nic wspólnego) jest w WSO.
      Po drugie, niezależnie od tego, czy jest, czy nie, możesz powiedzieć, co o tym myślisz, tylko w łagodnej formie - powiedz dokładnie to, co napisałaś o swoim dziecku. Możesz też napomknąć, że biblioteka szkolna nie jest jedynym źródłem książek i że liczba wypożyczonych książek nie jest tożsama z liczbą książek przeczytanych.
      Dobra ocena z zachowania to nie koniec świata, ale powód postawienia takiej, a nie innej oceny jest co najmniej dziwaczny.
      • najma78 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 18:12
        Jesli w szkole do ktorej chodzi twoj syn jest okreslony minimum czytania a syn jak inni tego nie wykonali czyli olali obowiazek to nie rozumiem zdziwienia ani pretensji? Wczesniej wiedzialas ze syn obowiazku nie wypelnia bo pozycje w szkolnej bibliotece go nie interesuja trzeba wiec bylo isc do szkoly i rozwiazac to w inny sposob. Np moglas zaproponowac ze syn bedzie mial inne zrodlo ksiazek ale bedziecie prowadzic rejestr do wgladu w szkole jako dowod ze syn wypelnia obowiazek.
    • pepsi.only Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 18:30
      ALE ABSURD

      Awanturę, to nie warto robić, ale na pewno w żołnierskich słowach powiedziałabym co myślę na temat: jaki związek ma ilość czytanych książek do zachowania, oraz co dobrego wniesie i jak zmobilizuje do ewentualnej poprawy ( z czytelnictwa) obniżona ocena (z zachowania).

      Na pewno nie zostawiłabym tego ot tak.
    • beata7305 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 18:45
      Oceną wyjściową jest ocena poprawna, więc ocena dobra to nie jest ocena obniżona. Awantury bym nie robiła. Przeczytaj regulamin oceniania zachowania w szkole Twojego syna i poproś wychowawcę, aby uzasadnił Ci ocenę syna. Jeżeli nie ma tam punktu dotyczącego czytelnictwa to nie można karać dziecka, że nie czyta książek.
      • verdana Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 19:14
        Jeśli jest punkt dotyczacy czytelnictwa to powinien natychmiast wylecieć, a już na pewno nie ma prawa dotyczyć dzieci ze stwierdzoną dysleksją. To tak, jakby dobra ocenę z zachowania mógł miec tylko uczeń uczesniczacy w meczach szkolnych, nawet, jesli nie ma nogi.
        • najma78 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 19:29
          Czytanie to zdaje sie element edukacji tak jak uczestniczenie w zajeciach wychowania fizycznego. Konkursy czytelnicze czy zawody sportowe to co innego. Pierwsze jest obowiazkiem drugie dobrowolne. Dysleksja nie zwlania z czytania calkowiecie, autorka powinna byla ustalic to szkole i dopasowac indhwidualnie do potrze syna z trudnosciami. Brak nogi tez nie musi zwalniac z zajec fizycznych, mozna nadal w tym uczestniczyc majac protezy itd. Oczywiscie ze oczekiwania sa nieco inne i dopasowane do indywidualnych mozliwosci ale w tym wypadku mowa o ocenie z zachowania a to m.in takze wypelnianie obowiazkow i stosunek do tego.
          • kawka74 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 19:52
            > Czytanie to zdaje sie element edukacji tak jak uczestniczenie w zajeciach wycho
            > wania fizycznego.

            Sęk w tym, że nie mamy do czynienia z czytaniem, tylko z wypożyczaniem książek z jednego, konkretnego miejsca. Zapchana karta biblioteczna nijak się ma do liczby faktycznie przeczytanych książek.
            Inną sprawą jest, że rodzice czasem nie mają pojęcia o WSO, nie zaglądają, nie sprawdzają, co podpisują, a potem są bardzo zdziwieni.
            • przystanek_tramwajowy Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 20:24
              Ja już na przykład wiem, że za rok moje dziecię nie otrzyma wzorowego zachowania i wyróżnienia na koniec roku, bo:

              1. Nie będę go namawiać do brania udziału w konkursach plastycznych, gdzie nagradzane są prace rodziców,
              2. Nie będę namawiać go do uczestnictwa w Szkolnym Klubie Czytelnika, gdzie trzeba przeczytać kilka książek w ciągu roku i odpowiedzieć za każdym razem na kilkanaście pytań dotyczących treści. Niestety, dobór lektur to masakra a pytania tak szczegółowe, że trzeba każdą pozycję przemiędlić 2-3 razy, żeby takie za przeproszeniem duperele zapamiętać.


              Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
            • scher Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 10:21
              kawka74 napisała:

              > Inną sprawą jest, że rodzice czasem nie mają pojęcia o WSO

              I gdyby te zasady były mądre, to tak mogłoby pozostać.
              Też nie zhańbiłem się nigdy zajrzeniem do WSO.

              > nie sprawdzają, co podpisują, a potem są bardzo zdziwieni.

              Ma to jakieś znaczenie dla oceny jakości dokumentu, czy rodzic go podpisał, czy nie?
    • ewcia1980 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 19:45
      co zrobić??
      wybrać się do szkoły i przeczytać WSO z zachowania.
      przeanalizować jakie są kryteria na poszczególne oceny.
      i w razie watpliwości wtedy rozmawiać z wychowawczynią.

      ja notorycznie mam problem z pretensjami uczniów o oceny z zachowania.
      bo są przyzwyczajenia, że za przychodzenie do szkoły należy im sie wzorowe.
      a tak naprawdę wyjściowa ocena to zachowanie dobre
      (w sensie uczeń nie stwarza problemów wychowawczych, realizuje obowiązek szkolny)
      bardzo dobre i wzorowe to zachowanie gdy uczeń się czymś wyróżnia.

      na semestr kilku osobom wystawiłam ocenę z zachowania - nieodpowiednie.
      osoby na które wiecznie ktoś z nauczycieli narzekał
      a jeden oburzony wydarł się do mnie, że to bzdura bo w gimnazjum miał dużo więcej nagan i miał zachowanie dobre
      no z takim argumentem (i w takim tonie) naprawdę nie wiedziałam jak dyskutować wink
      • maj18-98 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 20:31
        trochę juz mi przeszło, syn zdecydował że nie chce sprawy ciągnąć, i uszanuję jego zdanie. ja wiem ze dysleksja nie zwalnia z czytania, syn niestety ma bardzo głęboką postać dysleksji, od samego początku edukacji nauka czytania to był ogromny wysiłek, udało mi się uzyskać tyle, ze czytanie jest obecne w jego życiu, czyta nawet sporo(jak na dzisiejsze czasy) jednak musi być bardzo zainteresowany książką zeby podjąć ten trud,
        rozumiem ze szkole zależy na tym żeby dzieci czytały ale takie metody i przymykanie oczu na jakieś dziwne wybiegi (systematyczne oddawanie nieprzeczytanych książek) wydaje mi się chybionym pomysłem i już,
        • e_r_i_n Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 22:12
          Dla mnie chore jest (ale w naszej szkole też występuje) ocenianie czytelnictwa przez pryzmat liczby wypożyczanych z biblioteki szkolnej książek.
    • nangaparbat3 Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 20:37
      Mało prawdopodobne, zeby ocena dobra byla oceną obniżoną. Ale sprawdź w WSO.
      Wydaje się, ze dzieci, ktore duzo czytaja (wypozyczają) zbieraja dodatkowe punkty, i maja ocene podniesioną. Skoro syn jest dyslektykiem, zapytaj nauczycielki, jakie inne dzialania umożliwiają podniesienie oceny.
      Nie ma żadnego powodu do awanturowania się, chyba ze nauczycielka nie poinformowala dzieci dość jasno, co mogą zrobic, żeby podnieść sobie ocene z zachowania. Ale to trudno udowodnic.
    • anorektycznazdzira Re: robić awanturę czy nie? 10.06.13, 22:54
      Robić.
      Pierwszy raz słyszę o tak idiotycznym kryterium do oceny ze sprawowania.
      Ocenia się: ogólną postawę i kulturę osobistą (sprawowanie sensu stricte), zaangażowanie w życie szkoły, frekwencję (brak spóźnień i nieusprawiedliwionych nieobecności), oceny.
      Do tego sytuacja jest szczególna, skoro dziecko ma zdiagnozowane (tak?) problemy z czytaniem, to zmienia jego sytuację w istotny sposób.
    • jolunia01 Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 09:48
      Ja bym nie odpuściła. Mniej nawet chodzi o samą ocenę, a więcej o KRETYŃSKIE uzasadnienie. Nie widzę żadnego związku między liczba wypozyczonych ze szkolnej biblioteki książek, a ocenianiem zachowania. Nawet jesli ktoś taka głupotę wpisał do WSO, to i tak bym interweniowała - i w szkole, i w organie prowadzącym, a nawet w kuratorium. W dodatku karanie dziecka ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi za coś tak głupiego jest dla mnie nie do pojęcia.
      • panidemonka Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 10:02
        Ja nie widzę też związku miedzy liczbą książek wypożyczonych z biblioteki szkolnej, a przeczytanych.
        Mamy kilka bibliotek w mieście i wybór książek, w tym lektur obowiązkowych o wiele większy niż w szkolnej.
    • kiddy Re: robić awanturę czy nie? 11.06.13, 10:14
      Dyslektyk czy nie to jakaś pomyłka, żeby obniżać ocenę ze sprawowania za zbyt małą liczbę książek wypożyczonych z biblioteki. A może ktoś ma w domu bogatą bibliotekę albo czyta ebooki i dziecko ma książek po pachy z domu? Moim zdaniem sprawa jest do poważnej dyskusji z dyrekcją szkoły.
    • bbkk Ale to nie jest obniżenie oceny!!! 11.06.13, 10:20
      Jak już wcześniej ktoś napisał - wyjściowa ocena to zachowanie poprawne a nie wzorowe.
      • iwoniaw Re: Ale to nie jest obniżenie oceny!!! 11.06.13, 13:33
        Nawet jeśli, to podwyższanie oceny z zachowania za wypożyczanie książek z konkretnego źródła jest po prostu idiotyczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja