Zadenuncjowałam córkę policji

10.06.13, 20:35
...po tym, jak ostatnio pobiła moją matkę. Mieszka u niej już osiem miesięcy, ze mną nie chce, ze względu na to, że ja wymagam: żeby poszła do normalnej pracy, zerwała z towarzystwem, sprzątała po sobie i przychodziła do domu na noc. O mojej matce mogłabym książkę napisać, ale to osobny temat. W każdym razie od tych ośmiu miesięcy matka jest okradana, maltretowana psychicznie, teraz fizycznie. Córka ma zdiagnozowaną osobowość typu borderline, alkoholizm i jeszcze trochę. Nie chce się zmienić i pracować nad sobą. Moja matka ukrywała przede mną fakt, że jest tak poniewierana, udawała, że wszystko ok. Dopiero po jej telefonie, kiedy przyjechałam i zastałam ją całą w siniakach, przyznała się, jak jest naprawdę. Zmusiłam ją do zrobienia obdukcji i zgłoszenia sprawy.Policja już szuka mojej córki, która zniknęła. A ja nie śpię już trzecią noc, płaczę i myślę, co stało się z moją małą, kochaną córeczką, która tak niedawno była taka cudowna...
    • nangaparbat3 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 20:39
      Uzaleznila sie, bardzo wspolczuje. Dobrze zrobiłas, sąd chyba może nakazac terapię, czasem sie udaje.
      • ruda.mama Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 21:35
        wspolczuje....
    • asia_i_p Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 20:41
      Współczuję i podziwiam. To musiała być bardzo trudna decyzja, ale moim zdaniem była słuszna.
      Ile córka ma lat? Masz jeszcze prawne możliwości domagać się jej mieszkania z tobą? Bo chyba to byłoby dla niej lepsze niż na wszystko pozwalająca babcia.
    • yenna_m Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 20:41
      Bardzo Ci współczuję.
    • z_lasu Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 20:45
      Bardzo Ci współczuję i mocno przytulam. To, co zrobiłaś, to najlepsze, co mogłaś zrobić w tej sytuacji.
    • aakita Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 20:48
      szczerze współczuję...
      Jeśli mogę spytać - co się robi, gdy usłyszy się taką diagnozę? W grę wchodzi jakaś terapia, leki? Są jakieś ośrodki, które profesjonalnie wspierają pacjenta i rodzinę?
    • gretchen184 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 20:53
      jesteś mądrą i odważną matką
      to co zrobiłaś to być może najlepsza rzecz dla twojej córki
    • eliszka25 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 20:58
      bardzo ci wspolczuje i szczerze bardzo, bardzo podziwiam. jestes naprawde madra kobieta. wiem, ze serce boli, ale moim zdaniem zrobilas bardzo madrze. przytulam
      • przeciwcialo Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 14:36
        Podziwiasz ok, tzn że zrobiłabys inaczej?
    • myga Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 21:03
      > . Córka ma zdiagnozowaną osobowość typu borderline, alkoholizm i jeszcze trochę
      > . Nie chce się zmienić i pracować nad sobą.
      -----------------
      twoja corka jest powaznie chora, jak ona ma sie sama zmienic? Ta choroba wymaga powaznego leczenia a nawet hospitalizacji.
      • verdana Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 21:13
        Bardzo rzadko ta choroba wymaga hospitalizacji, co gorsza to raczej nie choroba, a osobowość i moze nie poddać sie żadnemu leczeniu. Ale fakt, alkoholizm tu jest jednym z objawów, to nie jest "zwyczajne" uzaleznienie.
        Bardzo współczuję.
        • 3-mamuska Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 21:16
          Zrobilas co moglas, współczuje i przytulam. Trzymaj sie.
          -----------------------
          Myśl o tym co mówisz...
          Nie mów tego co myślisz...
          • patunki Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 21:24
            Moja córka była do zakończenia podstawówki normalnie funkcjonującą nastolatką. Palma jej odbiła w gimnazjum. Pierwszy rok zawalony, drugi rok - jeszcze gorszy. Poznała towarzystwo, wsiąkła, nigdy nie była zbyt odporna psychicznie, przyznaję, to wina moja i jej ojca. Nie będę opisywać, za dużo by to zajęło. Załatwiłam jej Ośrodek Psychoterapeutyczny "Kąt" w Aninie. Dwa lata i nic. Potem kolejno kilka ośrodków - nic. Zmieniający się terapeuci, psychologowie, terapie - nic. Było kilka prób samobójczych - zakończonych pobytem w szpitalu psychiatrycznym. Walczyliśmy o nią wszyscy, cała rodzina - ona nie chciała sobie pomóc. Teraz córka ma 22 lata, ja już nie mogę nic, ona musi chcieć sama.
    • podkocem Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 21:29
      dobrze zrobiłaś. Może uda się ja skierowac na przymusowe leczenie i wyprowadzić na ludzi.
    • aagnes Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 21:35
      Pamietam Twoj wpis z watku o kopach w zyciu, juz wtedy bylam wstrzasnieta, a teraz tym bardziej nie wiem co napisac. mi by chyba serce peklo z rozpaczy. ale chyba zgadzam sie z tymi dziewczynami, ktore pisza, ze dobrze zrobilas. moze zadziala to na zasadzie, ze jak corka siegnie dna to jakos sie od niego odbije. mysle, ze bedziesz walczyla o nia do konca, zycze ci mase sily.
    • nangaparbat3 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 10.06.13, 22:10
      Ile miala lat, kiedy zdiagnozowano osobowość borderline?
    • antoska2013 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 11:52
      Borderline się nie bierze z powietrza, a na ogół z traum dzieciństwa. Piszesz, że to wina Twoja i męża- czyli masz tego świadomość. Co zrobiliście, że taka jest? Myślę, że warto to napisać- może ktoś, kto popełnia podobne błędy zrozumie, jakie mogą mieć konsekwencje i jak zniszczyć dziecku dorosłe życie.
      • gazeta_mi_placi Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 11:59
        Borderline nie jest wrodzone?
        • owianka Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 12:08
          Za Wikipedią:
          Naukowcy powszechnie uważają, że pograniczne zaburzenie osobowości wynika z połączenia takich czynników jak traumatyczne dzieciństwo, podatność na zranienie oraz stresujące wydarzenia w czasie dojrzewania lub dorosłości.
          • gazeta_mi_placi Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 12:44
            Straszne, wydawało mi się, że wrodzone.
            • myga Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 12:57
              Moze byc wrodzona sklonnosc do chorob psychicznych, jak rowniez alkoholizmu w tej rodzinie. Traumatyczne przezycia to byl katalizator. Autorka tak oto opisuje swoje dziecinstwo w innym watku:
              "Wychowywana byłam przez wiecznie pijaną matkę, która w dodatku była psychopatką. Znęcała się psychicznie nad moją siostrą i mną....".
              Dletego tez wcale nie zal mi tej babci, mysle, ze wart pac palaca, ale to wlasnie ta babcia jest najbardziej winna wszystkiego, i mimo wszystko nie jestem w stanie pojac, ze mozna tak zle pisac o wlasnym dziecku (vide watek o zlych dzieciach).
              • rhaenyra Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:14
                patunku kazda wypowiedz na forum pisze w sposob taki zeby wywolac wspolczucie dla siebie i zrobic z siebie biedna ofiare
                dlatego np w watku o zlych dzieciach napisala ze ma zla corke i jak to niby jej pomaga a przemilczla to jakie corka miala dziecinstwo

                przypadek sprawil ze rownoczesnie zostal odkopany watek o "kopach w zyciu" i rzucil troche swiatla na cala sprawe

                a to przeciez jeszcze nie wszystko

                babci z opowiesci tez mi nie zal wink
                chociaz mam nadzieje ze to wszystko jednak jeden wielki trolling
                • antyideal Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:18
                  Babcia tez pewnie miala trudne dziecinstwo ...;p
                  • antyideal Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:19
                    Aha, i przypominam sobie jeden post Patunki, ze jest szczesliwa i ma
                    za.ebiste zycie. Moze miala lepszy dzien wink
                    • rhaenyra Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:25
                      albo maz jej tego dnia wydzielil podwojna porcje kawy suspicious ( wiem strasznie wredna jestem )
                      • myga Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:28
                        Chyba masz nosa jak moofka do trollingu. Teraz sobie przypominam, nick to chyba byl jakies dlugie imie, wciaz ztez narzekala na swoja corke, potem zmienila nick, ale temat tez byl chyba podobny. Chyba wrocilla. A ja dalam sie nabrac, no trudno.
                        • rhaenyra Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:30
                          pod tym samym nikiem byla jak mieszkala w przyczepce i szukala sloika z kawa
                • myga Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:19
                  > chociaz mam nadzieje ze to wszystko jednak jeden wielki trolling
                  ---------------
                  chyba masz racje, bo w sumie w glowie sie nie miesci, jezeli prawda jest to, co ona pisze, to ta biedna corka musiala miec makabryczne przejscia. A teraz patunki trzyma teraz sztame z alkoholiczka psychopatka babcia przeciwko wlasnej corce...
                • misterni Rhaenyra, priv ;) 11.06.13, 13:50
                  Od niedzieli czekam na jakiś znak
                  • rhaenyra Re: Rhaenyra, priv ;) 11.06.13, 14:00
                    odpisalam
                • misiowamama-2 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 14:02
                  rhaenyra napisała:

                  > patunku kazda wypowiedz na forum pisze w sposob taki zeby wywolac wspol
                  > czucie dla siebie i zrobic z siebie biedna ofiare
                  > dlatego np w watku o zlych dzieciach napisala ze ma zla corke i jak to niby jej
                  > pomaga a przemilczla to jakie corka miala dziecinstwo
                  >
                  > przypadek sprawil ze rownoczesnie zostal odkopany watek o "kopach w zyciu" i rz
                  > ucil troche swiatla na cala sprawe
                  >
                  > a to przeciez jeszcze nie wszystko
                  >
                  > babci z opowiesci tez mi nie zal wink
                  > chociaz mam nadzieje ze to wszystko jednak jeden wielki trolling

                  faktycznie, trochę rozjaśniło mi się w sprawie. Jasno widać, że jest podłoże problemów z córką. Żal mi dziewczyny... Ale matki też, bo jeśli jest tak jak myślę i matką kierowała tylko troska o córkę i bezsilność ( normalne matczyne uczucia) to decyzja, którą podjęła musiała być cholernie trudna. Czy trafiona? nie wiem, czas pokaże.
                  Babci, tu opisanej , nie żal mi...
        • myga Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 12:08
          Bordeline to traumatyczne przezycia z dziecinstwa, to dziecko musialo miec naprawde ciezko, ale i autorka nie miala lekko. Bardzo mi zal obie. Ale te dziewczyne szczegolnie.
          pl.wikipedia.org/wiki/Etiologia_pogranicznego_zaburzenia_osobowo%C5%9Bci
    • melancho_lia Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 11:56
      Podziwiam za odwagę. Dobrze zrobiłaś w świetle opisanych okoliczności.
      Współczuję, takich przeżyć, to musi być bardzo trudne dla rodzica.
    • margotka28 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 11:57
      współczuję sytuacji, ale jak poprzedniczki - uważam, że dobrze zrobiłaś, choć to pewnie jedna z trudniejszych decyzji w życiu.
    • an_ni Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 12:06
      no niestety trzeba ponosic konekwencje swoich dzialan, decyzji zyciowych itd i mowie tu do patunki
      zmieniajacy sie faceci w zyciu matki w tym przemocowiec ktory nie akceptowal pasierbicy , na pewno jej nie pomogl
      a twojej matce to tak po prawdzie sie nalezalo , bo jak pisalas to samo fundowala tobie , karma wraca
    • ichi51e Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 12:19
      niestety tylko tak mozna czasem pomoc. chrnienie przed konsekwencjami tylko pogarsza sprawe. dobrze zrobilas.
    • misiowamama-2 patunki... 11.06.13, 12:39
      Również współczuję , bardzo, bardzo. Wiem jaka to musiała być trudna decyzja dla Ciebie. Wiesz, czasami jedynym ratunkiem jest... dno. Żeby się odbić najpierw trzeba go sięgnąć. Mam nadzieję, że tak będzie z Twoją córką. Dlatego uważam, że dobrze zrobiłaś, choć zdaję sobie sprawę ile Cię to kosztowało i .... nadal kosztuje. Przytulam Cię mocno, bardzo mocno, bo ... wiem o czym piszesz... wink
    • triss_merigold6 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:32
      A nie bierzesz pod uwagę, że Twoja chlejąca od wieków matka mogła się sama sponiewierać z jakimiś żulami i nawet tego nie pamiętać?
      • gazeta_mi_placi Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:35
        Matka autorki lubi walnąć kielicha?
        • triss_merigold6 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:39
          Z tego co Patunki pisała, to i owszem.
          • gazeta_mi_placi Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:47
            Pachnie mi trollem.
            • rhaenyra Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 14:01
              i kawą
        • myga Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:39
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,142243385,142243385,Matka_alkoholiczka.html
          jakos nic tutaj o corce nie pisze. A wiecej w watku o kopach w zyciu. Moze babcia alkoholiczka psychopatka napadla dziewczyne i ta sie bronila? Straszna patologia, moze faktycznie policja potrzebna, ale zeby z babcia i mamuska porzadek zrobic?
          • triss_merigold6 Re: Zadenuncjowałam córkę policji 11.06.13, 13:43
            Patunki jest pewnie DDA, ale mimo wszystko nie powinna wierzyć w nic o czym opowiada alkoholiczka z kilkudziesięcioletnim stażem.
    • yoko0202 piękny finał 11.06.13, 13:49
      historii, w której, z tego co rozumiem, urodziłaś dziecko przed maturą, tatuś się zmył, potem był następny pan, który okazał się przemocowcem, do tego babcia pijaczka prowadząca melinę...
      sorry, ale spier****liłaś córce dzieciństwo a w zasadzie całe życie, twierdzisz, że 'cała rodzina' próbowała jej pomóc (drugi tatuś, ten co was lał, i babcia pijaczka też?), była wysyłana do ośrodków ale nic z tego nie wyszło (sorry, ale dziecko to nie toster, a ośrodek to nie punkt serwisowy, gdzie się oddaje, a potem odbiera naprawione) a na finał podajesz ją na policję bo teoretycznie znęcała się nad Twoją matką (tą, która znęcała się nad Wami?).

      córki Twojej niezmiernie mi żal, to bardzo młoda osoba która po prostu sobie nie radziła w życiu, a mamusia oddawała ją do serwisu.
      cała reszta bohaterów tej historii powinna zdecydowanie poddać się terapii albo co najmniej z rozpędu walnąć głową w ścianę i przemyśleć parę spraw, o ile nie jest już za późno.
      • rhaenyra Re: piękny finał 11.06.13, 13:59
        ominelas fragment w ktorym
        autorka poznala meza numer 3 w czasie kiedy jeszcze byla z psychopata numer 2
        zpostawila corke z chlopakiem a sama poszla mieszkac z mezem numer 3 do przyczepki w ktorej maz chowal jej kawe a wode trzeba bylo rabac siekierka bo zamarzala
        • triss_merigold6 Re: piękny finał 11.06.13, 14:02
          O, nie znam tego fragmentu, podrzuć.
          • rhaenyra Re: piękny finał 11.06.13, 14:12
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,140398360,140578160,Re_Jeste_trolle.html
            a to najwazniejsza bo wprowadzajaca czesc do tej jakze interesujacej historii big_grin
            • misiowamama-2 Re: piękny finał 11.06.13, 14:18
              z linka: cyt. " Moja córka z pierwszego małżeństwa jest prostytutką. "

              Ta sama, o której mowa tutaj?
              • rhaenyra Re: piękny finał 11.06.13, 14:22
                no przeciez innych corek w tej historii nie ma big_grin
            • lauren6 Re: piękny finał 11.06.13, 14:21
              Piękny trolling w kilku aktach.
              Zaraz się okaże, że córka prostytutka jest w ciąży i będzie prosiła na forum o rady jak przejąć prawną opiekę nad wnukiem, żeby nie wychowywał się z matką alkoholiczką siedzącą w więzieniu za pobicie.
              • rhaenyra Re: piękny finał 11.06.13, 14:23
                znowu przegapilastongue_out
                corka w juz w ciazy jest i okradla babcie zeby miec kase na usuniecie
                • rhaenyra Re: piękny finał 11.06.13, 14:24
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,144986780,145004425,Re_najgorsze_dzieci_jakie_znacie_.html
                  • yoko0202 Re: piękny finał 11.06.13, 18:19
                    troll nie troll, jak dla mnie osoby o takim podejściu powinno się co przymusowo sterylizować zanim się rozmnożą
                    i nie mówię o córce

                    jedno co mnie zszokowało tutaj - tyle głosów 'za' - dobrze zrobiłaś itp.
                    nawet jak się nie zna background'u tej historii, ręce opadają jak łatwo tylu osobom wyobrazić sobie sytuację, w której stajemy przeciwko naszemu dziecku
                    • myga Re: piękny finał 11.06.13, 18:28
                      > nawet jak się nie zna background'u tej historii, ręce opadają jak łatwo tylu os
                      > obom wyobrazić sobie sytuację, w której stajemy przeciwko naszemu dziecku
                      ---------------
                      mnie tez to przerazilo...
                      • z_lasu Re: piękny finał 11.06.13, 20:26
                        A Ty byś dziecko pogłaskała po główce, gdyby skatowało własną babcię i nie byłby to jednorazowy wybryk?
                        • yoko0202 Re: piękny finał 11.06.13, 20:49
                          heh, może nie pogłaskałabym po główce, ale szczególnie gdybym miała jeszcze kilkulatka (jak autorka wątku) to na poważnie poszukałabym pomocy (dla siebie przede wszystkim), bo zdałabym sobie sprawę, że odniosłam porażkę wychowawczą totalną i czas się zastanowić, co ja takiego zrobiłam, że moja córka stała się tym, kim się stała.
                          a potem starałabym się ją odzyskać, i jej zaufanie i wierzyć, że gdzieś tam dalej jest ten cudowny młody człowiek, któremu teraz trzeba bardzo pomóc. I nigdy przenigdy bym się nie poddała.
                          Może brzmi to nieco górnolotnie, ale tak właśnie myślę.



                          ----
                          Nie kupuj psa, adoptuj!
        • misiowamama-2 Re: piękny finał 11.06.13, 14:03
          rhaenyra napisała:

          > ominelas fragment w ktorym
          > autorka poznala meza numer 3 w czasie kiedy jeszcze byla z psychopata numer 2
          > zpostawila corke z chlopakiem a sama poszla mieszkac z mezem numer 3 do przycze
          > pki w ktorej maz chowal jej kawe a wode trzeba bylo rabac siekierka bo zamarzal
          > a

          hmm... niezła "Bonanza"...
        • gaskama Re: piękny finał 11.06.13, 14:03
          ????
          Nie wierzę. To chyba ktoś się bawi w telenowele na forum a emamy się dały nabrać.
          • lelija05 Re: piękny finał 11.06.13, 21:55
            Czyżby grudniowa wróciła?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja