patunki
10.06.13, 20:35
...po tym, jak ostatnio pobiła moją matkę. Mieszka u niej już osiem miesięcy, ze mną nie chce, ze względu na to, że ja wymagam: żeby poszła do normalnej pracy, zerwała z towarzystwem, sprzątała po sobie i przychodziła do domu na noc. O mojej matce mogłabym książkę napisać, ale to osobny temat. W każdym razie od tych ośmiu miesięcy matka jest okradana, maltretowana psychicznie, teraz fizycznie. Córka ma zdiagnozowaną osobowość typu borderline, alkoholizm i jeszcze trochę. Nie chce się zmienić i pracować nad sobą. Moja matka ukrywała przede mną fakt, że jest tak poniewierana, udawała, że wszystko ok. Dopiero po jej telefonie, kiedy przyjechałam i zastałam ją całą w siniakach, przyznała się, jak jest naprawdę. Zmusiłam ją do zrobienia obdukcji i zgłoszenia sprawy.Policja już szuka mojej córki, która zniknęła. A ja nie śpię już trzecią noc, płaczę i myślę, co stało się z moją małą, kochaną córeczką, która tak niedawno była taka cudowna...