tereferefretka
11.06.13, 12:12
a tak mnie refleksyjnie naszło, bo obserwuje pewien proceder na fejsbuku...
handel bez dg, na dodatek towarami,które w Polsce jak i żadnym innym kraju raczej legalnie obracane nie są(podróbki znanych marek)
ja smarować nie zamierzam,ale zastanawia mnie ten fenomen, no bo co innego sklepy internetowe, działające legalnie a co innego wysyp takich powiedzmy sobie 'domowych interesów' czyli pokój wystarczających rozmiarów+laptop+pewna zagraniczna strona i biznes się kręci
nie żebym zazdrościła,bo sama pracuję w sposób podobny, jednak w 100% legalnie, a te strony mają całkiem spore zainteresowanie i tak mnie zastanawia, czy to ja jestem AŻ takim społecznikiem,że mnie wkurza,że ktoś okrada państwo,czy inne kobietki są aż tak zaślepione super zakupami?(target podobny do głównych bohaterek FFR,tylko nieco bardziej przy kasie...)
wątek raczej lajtowy, wielkich merytorycznych argumentów nie przytaczałam,zastanawia mnie tylko jakie ematki mają na takie sprawy spojrzenie