Ciąża po terminie...

13.06.13, 17:02
Koleżanka leży od 3 dni w szpitalu, jest 9 dni po terminie, dostaje raz na dzień kroplówki, ale skurczów brak. Moje pytanie jest takie - czy to normalne, że lekarz jak dotąd nie zbadał jej ginekologicznie?
    • ichi51e2 Re: Ciąża po terminie... 13.06.13, 17:10
      A dlaczego jest w szpitalu? 9 dni to jeszcze w termini jest...
      • chusteczka4 Re: Ciąża po terminie... 13.06.13, 17:48
        Teraz już w sumie 10 dni po terminie
    • mamaly Re: Ciąża po terminie... 13.06.13, 17:22
      Powinni jej zrobić KTG, USG i badanie ginekologiczne.
      Ja urodziłam starszą córkę 2 tyg. po terminie. Lekarze w szpitalu też mieli mnie w nosie, choć w szpitalu mnie połozyli już tydzień po terminie. Cały czas mi powtarzali, że widać jeszcze nie czas. W końcu 2 tyg. po terminie (i 2 dniach mojego upominania się i awanturowania) łaskawie podłączyli mnie pod oksytocynę i przebili pęcherz. Ostatecznie okazało się, że wody płodowe były zielone, dziecko przenoszone, łozysko stare.

      • ichi51e2 Re: Ciąża po terminie... 14.06.13, 15:45
        Ja urodzilam w 41 tygodniu. Na ktg jezdzilam juz od 38. Nie przypominam sobie zadnego badania ginekologicznego do momentu kiedy przyjechalam w nocy z niedzieli na poniedzialek bo zaczelam lekko krwawic. Na ktg wyszlo ze skurcze sa ale takie ze mam sie zabierac do domu. Na badaniu za to wyszlo ze urodze w ciagu kilku godzin. I w 12 godzin pozniej juz trzymalam synka. Ale ja mialam dlugie cykle wiec moze dlatego tak sie nie spieszyli... Choc w sumie cos mi sie tez kolacze o starym lozysku...
    • zurekgirl Re: Ciąża po terminie... 13.06.13, 17:37
      W UK jak najbardziej normalne, w Pl pewnie nie. W UK po raz pierwszy polozna "wklada lape" jak skurcze sa juz bardzo czeste. Poza tym przez cala ciaze i dopoki nie ma skurczow wcale. Ingerencja w porod zaczyna sie dopiero dwa tygodnie po terminie. Moze lekarz sie w Anglii byl na praktykach wink
      • annajustyna Re: Ciąża po terminie... 13.06.13, 17:38
        W Niemczech wywoluja tydzien po terminie (najnowsze zalecenia).
    • ginger.ale Re: Ciąża po terminie... 13.06.13, 21:06
      kiedy leżałam w szpitalu, bo juz byłam trochę po terminie to badania miałam codziennie...zaczynalo się od mierzenia temp. i ktg ok. 5.30 rano wink
      i codziennie miałam też badanie gin., w tym amnioskopię
    • evee1 Re: Ciąża po terminie... 14.06.13, 04:25
      Ale chociaz sprawdzaja tetno dziecka?
      A dlaczego jest w szpitalu? Tydzien po terminie, to w sumie niewielki obsuw, chyba, ze ma wysokie cisnienie czy inne problemy.
      A czy wczesniej w czasie ciazy lekarz ja badal? Mnie lekarka zbadala raz tuz przed terminem, a potem dopiero jak rodzilam, a oboje dzieci rodzilam po terminie po wywolaniu (2 tygodnie i 10 dni).
      Inna sprawa, ze dziwne jest, ze daja jej kroplowke (zakladam, ze to oxy) i nie badaja rozwarcia. Ale jak skurczow nie ma, to rozwarcie raczej nie dochodzi jeszcze do 10 cm wink. Ja z rozwarciem na 3 cm lazilam przez 4 tygodnie, wiec samo rozwarcie takie miarodajne tez nie jest.
    • kerri31 Re: Ciąża po terminie... 14.06.13, 08:22
      Nie ,to nie jest normalne.
      Podstawowym badaniem jest badanie na fotelu -ginekologiczne.

    • lauren6 Re: Ciąża po terminie... 14.06.13, 09:30
      Z tego co wiem powinno się odchodzić od "wkładania łapy" jeśli nie ma ku temu wyraźnej potrzeby.
      Akurat z tego powodu bym nie panikowała.
    • damajah Re: Ciąża po terminie... 14.06.13, 09:34
      Nie wiem co jest właściwe a co nie. Ja młodszą urodziłam 10 dni po terminie, od dnia terminu miałam codziennie KTG, byłam badana ginekologicznie (czy coś się tam nie skraca, nie otwiera)
      W 10 dobie powiedziano mi że jeśli do rana nic się nie zacznie to będzie wywołanie. W nocy tętno dziecka zaczęło rosnąć, dali mi 2-3h i miałam dostać kroplówkę ale akcja się zaczęła sama z siebie. Finalnie i tak się skończyło i oksytocyną i przebijaniem i masażem szyjki - ale u mnie tak jak i za pierwszym razem na 3 cm się zatrzymało i ani rusz dalej.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja