tekii
14.06.13, 13:45
Wywróżyła mi nieznajoma wróżka z kart WCZORAJ ( zgodziłam się na jaja):
Problemu zdrowotne z narządami rodnymi.
Ponieważ zeszły się dwie złe karty n/t zdrowia będę miała w najbliższym czasie jakiś epizod NIEBEZPIECZNY z tym związany. Mam uważać. Oprócz tego stoi koło mnie podróż/wyjazd.
No i się wkurzyłam bo o wyjazd na wakacje się staram choć nic nie wiem jeszcze.
Od lat mam problemy ginekologiczne niezdiagnozowane! choć jakieś podejrzenia są. A dziś poszłam sobie na zakupy i postanowiłam przejść się kawałek po książki..no i stało się zaczęło mnie strasznie boleć z lewej strony podbrzusza, w drodze powrotnej - kłuć, skręcać każdy krok to było wyzwanie. Spodziewałam się okresu ( zawsze bolesny, ból też przed) wiec myślałam, że dostałam no ale utknęłam na pustkowiu i nie mogłam się za bardzo poruszyć. Nic na koncie. Wiec zaciskam zęby i wlokę się. Dopadłam po 15 minutach przystanek nie mogłam znowu usiąść w końcu jakoś siadłam bokiem i czekam..jeden autobus, drugi, trzeci - nie wstanę choć ból mniejszy. W końcu jestem w domu, boli trochę z lewego boku, w środku promieniuje do tyłka a okresu jak nie było tak nie ma ku..a mać i znów lekarz!! A ta pieprzona wróżka miała rację!!!
Pytania nie ma, jest tylko upust emocji.