Mam już wszystkiego dość

16.06.13, 19:00
mam już wszystkiego dość, a najbardziej mojego męża. dziś już mnie tak wkurzył, że po prostu nic tylko skończyć ze sobą, w swoim własnym domu nie mam miejsca, czuje się jak intruz. dziś o mały włos nie roztrzaskał mi szyby na głowie - tak trzasnął drzwiami żebym się wynosiła. zaczynam się go bać bo tak nie zachowuje się normalny człowiek.............
jesteśmy małżeństwem od 5 lat, mamy wspaniałego synka, niby wszystko jest ok a jednak nie do końca. 3 miesiące temu straciłam pracę, i chyba bardzo to przeszkadza mojemu mężowi. wkurza się na mnie za byle co, zawiesza kilkudniowe fochy, np. że nie ubrałam się tak jak on by sobie tego życzył, że pojechałam pomóc mamie przy remoncie, że wydaje za dużo pieniędzy (zaznaczę tylko, że od 1,5 roku nic sobie nie kupiłam, kasa wychodzi tylko na opłaty i jedzenie - a najwięcej wydaję na nie na dziecko tylko na niego). ja teraz nie mam żadnego przychodu więc jestem uzależniona od niego, przelał mi tylko pieniądze na opłaty a sam miał się zając zakupami. i co robi zakupy ale tylko dla siebie, ma wszystko w głębokim poważaniu i nic go nie obchodzi, nic tylko się pochlastać. już nie wiem co mam robić, czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie??? mam ochotę zabrać dziecko i wyjechać........
    • przeciwcialo Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 19:06
      Zabierz dziecko i wyjedź. Niech mąż pomysli jesli wogóle potrafi.
    • aagnes Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 19:06
      Obawiam sie, ze poprawno polityczna i katolicka porzadna czesc forum napisze ci, ze nie godzi sie od ojca dziecka zabierac, albowiem dziecko ojca potrzebuje tak samo jak matki a nawet i eiwcej (bo syn).
      a ja ci napisze, ze zabieraj dzieciaka i jedz gdzie mozesz (do rodzicow, czy gdziekolwiek).
      • marzeka1 Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 19:17
        aagnes napisał:

        > Obawiam sie, ze poprawno polityczna i katolicka porzadna czesc forum napisze ci
        > , ze nie godzi sie od ojca dziecka zabierac,
        albowiem dziecko ojca potrzebuje t
        > ak samo jak matki a nawet i eiwcej (bo syn).
        > a ja ci napisze, ze zabieraj dzieciaka i jedz gdzie mozesz (do rodzicow, czy gd
        > ziekolwiek).

        - cóż, katoliczką jestem, a nie uważam, ze za wszelką cenę trzeba trzymać się rodzinnie razem- czasem dziecku lepiej bez ojca wariata, który żonie wszystko wyrzyguje, jest agresywny, a ona od 1,5 roku niczego sobie nie kupiła.
        Wzięłabym to dziecko i pojechała, chociażby aby dystans złapać.
      • przeciwcialo Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 19:24
        Nie jest tak że trzeba znosic razy od męza. Jeli maż przemocowiec to trezba odejsć.
        • bierdoonka Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 19:28
          jeszcze mnie nigdy nie uderzył, ale kiedyś powiedział, ze miałby ochotę to zrobić.
          więc tylko czekać aż mu konkretnie odbije wtedy się odważy.
          • busuanga7 Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 22:03
            on jest przemocowcem tylko w troche inny sposob
          • zuzi.1 Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 09:01
            autorko zacznij od przeczytania książki "Toksyczne słowa" Patricia Evans, a potem załączonego poniżej wątku, facet ma skłonnosci przemocowe, które własnie się ujawniły, gdy straciłaś pracę, stałaś się od niego zalezna i bezbronna, jeżeli teraz nie postawisz mu twardo swoich granic to może się to przerodzic w regularną przemoc psych.:

            forum.gazeta.pl/forum/w,898,139374645,139374645,Cechy_charakteru_i_zachowania_przemocowca_.html
    • jagienka75 Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 19:12
      nic tylko się pochlastać. już nie wiem co m
      > am robić, czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie??? mam ochotę zabrać dziec
      > ko i wyjechać........

      a jak się pochlaszczesz, to co z dzieckiem?
      spakowałabym siebie, dziecko i bym wyjechała.
      • marychna31 Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 19:18
        pewnie żeby wyjechać to trzeba mieć za co....
    • kanna Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 19:33
      Piszesz o przemocy.
      Przemocy ekonomicznej i emocjonalnej.
      • zlotonaiwnych Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 20:16
        Podobno prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. To prawda. A mąż przede wszystkim ma być twoim najlepszym przyjacielem - takim, na którym możesz polegać w każdej sytuacji. Ty polegać nie możesz. Dlatego wydaje mi się, że trwanie w takim małżeństwie nie ma sensu. Dlatego wystaw jego rzeczy przed dom, kiedy jest w pracy. Nie widzę powodu, dlaczego to ty miałabyś się gdzieś tułać z dzieckiem, niech szanowny małżonek sobie poszuka noclegu, może otrzeźwieje i ochłonie, a jak nie to niech go diabli....
        • butch_cassidy Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 20:31
          Jw. - piszesz o przemocy psychicznej/emocjonalnej i ekonomicznej. Przegryź się przez temat. Niebieska Linia też jest dla ofiar tego rodzaju przemocy, podobnie jak centra praw kobiet itp. Możesz zrobić rozeznanie w swoim mieście.
          Oczywiście że czasowa separacja to nie jest zły pomysł w tych okolicznościach.
    • szmytka1 Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 20:31
      za wczasu złóż wniosek o zabezpieczenie alimentacyjne
      • bierdoonka Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 20:51
        dzięki dziewczyny za wsparcie, jest mi ciężko jak cholera ale chyba naprawdę ( tak bez słowa)wyjadę choć na kilka dni, ja trochę odetchnę i odpocznę psychicznie a on niech się trochę pozamartwia, może da mu to trochę do myślenia i przejrzy na oczy.
        • butch_cassidy Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 21:31
          Wyjedź. Czy bez słowa - nie wiem. Ja bym powiedziała, dlaczego. I koniecznie zgłębiaj temat. Nad związkiem z przemocowcem nie da się pracować tak jak nad normalnym...
          Na forum "Życie Rodzinne" jest sporo informacji, ale nie tylko. Miłego wypoczynku smile
          • bri Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 09:08
            Jeśli mu zapowie, że zamierza wyjechać to on jej ten wyjazd uniemożliwi najprawdopodobniej. Ja nie mówiłabym nic. Ewentualnie jak już będę na miejscu, w bezpiecznym otoczeniu, wśród ludzi, którzy w razie czego staną w mojej obronie dzwoniłabym i tłumaczyła o co chodzi.

            Ale w ogóle to nie wiem czy tu jest, co ratować. Autorka w każdym razie musi ekspresowo szukać pracy, żeby zdobyć niezależność, złożyć do sądu wniosek o alimenty itp.
        • kanna Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 21:34
          on niech się trochę pozamartwia, może da mu to trochę do myślenia

          zachęcam do założenia Niebieskiej karty. Ona daje do myślenia.
          Przemoc - niestety - lubi eskalować.
          Jak wrócisz, to pewnie będzie Cie przepraszał, ale potem wróci do swoich zachowań. uncertain
          • butch_cassidy Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 21:44
            kanna napisała:


            > Jak wrócisz, to pewnie będzie Cie przepraszał, ale potem wróci do swoich zachow
            > ań. uncertain
            O ile w ogóle się zastanowi, a nie uzna, że to "kolejny odpał żonki"... Tacy faceci są specyficzni... uncertain
            Dlatego uważam, że kluczowe jest zdobycie informacji. Z dala od pana, jak najbardziej, jeśli jest taka możliwość, ale żeby w ogóle wiedzieć z czym to jeść (albo nie jeść), bo zdrowy rozsądek może nie wystarczyć...
    • busuanga7 Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 22:02
      to przemoc EKONOMICZNA poczytaj! Twoj maz to przemocowiec
    • goodnightmoon Re: Mam już wszystkiego dość 16.06.13, 22:09
      Niczym sobie nie "zasłużyłaś" na takie traktowanie, co za pomysł w ogóle???

      Może długi list do niego napisz - że cię rani, że to źle wpływa na wasze relacje, że wystawia sobie złe świadectwo i t.d. Wydaje się może głupie, ale czasem porozmawiać ciężko, bo mąż fochuje, a często słowo pisane lepiej dociera.

      No i powodzenia, cokolwiek postanowisz kiss
    • dziennik-niecodziennik Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 10:05
      > jestem uzależniona od niego, przelał mi tylko pieniądze na opłaty a sam miał
      > się zając zakupami. i co robi zakupy ale tylko dla siebie, ma wszystko w głębok
      > im poważaniu i nic go nie obchodzi

      co to znaczy tylko dla siebie? kupuje sobie dwie bułki na kolacje i tyle?
      • bierdoonka Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 10:43
        dokładnie tak, kupuje sobie bułeczki na kanapki i cos do tego, oczywiście nie zapomina o piwku. a ja i syn - róbcie co chcecie.
        • triss_merigold6 Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 10:49
          Pozew o zabezpieczenie alimentacyjne potrzeb rodziny z wnioskiem, żeby 50% wynagrodzenia męża było przelewane na Twoje konto.
        • penelopa40 Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 10:51
          wniosek o alimenty na dziecko i siebie
          siebie zarejestrować w urzędzie pracy i szukać jakiejkolwiek
          wniosek o separacje lub rozwód, w zależności od przekonań....
          jak dla mnie nic tu nie rokuje na wspólną przyszłość...
        • dziennik-niecodziennik Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 10:58
          no coś mi sie nie chce wierzyc troche. czyli co, prosisz go zeby kupił coś na kolację a on kupuje WYŁĄCZNIE dla siebie?
          wyjadajcie mu.
          • zuzi.1 Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 12:20
            ale co mają wyjadac z 2 bułek, które sam szybko zje? żartujesz chyba, przemówic mu do rozumu, że stosuje wobec Was przemoc i czym to grozi jeśli chodzi o niego i konsekwencje emocj. dla Ciebie i dziecka, gdy nie zmieni postępowania należy zrobic tak jak radzi triss plus pozew o rozwód
            • zuzi.1 Re: Mam już wszystkiego dość 17.06.13, 12:24
              możesz mu dac do poczytania wątek o takich jak on, to mu może przemówi do rozumu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja