gretchen184 Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 17.06.13, 20:26 na samo wspomnienie pierwszego roku życia mojej córki mam dreszcze i współczuję każdej ciężarnej a teraz ta zgaga ma 6 lat i jest cudna znaczy da się przetrwać i nie zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 17.06.13, 23:24 > Jak przetrwać ten okres noworodkowo-niemowlęcy bez szkód na zdrowiu psychicznym > moim i najmłodszego? Czy tylko ja tak mam? Czy ktoś ma podobnie? Ja to rozwiązalam w ten sposób, ze praktycznie od powrotu z porodówki pracuje.W ciagu dnia znikam na kilka godzin i wracam cala steskniona do malucha.Przez pierwsze tygodnia sciągalam pokarm i to było najbardziej upierdliwe.Niemowlaki sa rozkoszne i az mi zal, ze moj rosnie tak szybko.Ani sie obejrzalam, a minelo prawie 7 m-cy.Nie odczuwam zmeczenia i znudzenia rola matki niemowlaka, bo po prostu mam tez inne rzeczy na głowie. Tyle ze ja moglam sobie pozwolic na taki tryb, bo młody ma zagwarantowana opieke wlasnego ojca, ktory bardzo o niego dba. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 02:35 Przetrwać.. )) Też nie lubię tego okresu noworodkowo-niemowlęcego. A moje dzieci bardzo dużo płakały, bo miały kolki... choć syn po okresie kolek nadal dużo płakał . Dzieci szybko rosną i potem to już czas wręcz za szybko płynie... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 06:52 Już jesteś na dobrej drodze, bo się nie wpędzasz w paranoję, że nie kochasz. Poza tym masz starszego, dokładną wiedzę, ile potrwa okres dla ciebie najtrudniejszy i możesz odliczać dni. Dopieszczaj się w tym czasie, ile się da - ulubione książki, filmy, przy 2 latku masz pewnie duuuużo mniej czasu na to, ale ja uważam (niepopularny pogląd) że czasem jest warto i nie dospać, byleby mieć trochę czasu dla siebie. Ile czasu jesteś z dziećmi sam na sam? Da się coś zrobić, żeby to było mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 07:36 ja wtedy myślałam: to wszystko mija... dla mnie z każdym rokiem dziecka jest fajniej, i fajniej. a posiadanie nastolatki (jeszcze wczesnej, ale jednak) to dopiero jest fascynujące, ta to dopiero bywa pomysłowa, a jaka upierdliwa?! )) Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 08:21 Ja z perspektywy czasu uwielbiałam moje dzieci jako noworodki i małe niemowlęta. W życiu nie miałam takiego porządku w domu i tyle czasu na czytanie - moje dzieci były bezproblemowe, cycek w gębie dawał im pełnię szczęścia. Co się wyspałam wtedy to moje. Ale fakt, że pierwsze półtora roku życia zawsze ze mną, więc w kontekście wychodzenia bez nich to na pewno więzienie. Gdzie się dało brałam ze sobą. Kino (takie były seanse dla matek z dzieckiem), koleżanki, połażenie po sklepach, piknik w parku. Wszystko to z maluchem zrobić się da bez problemu (z moimi się dało). Z dwulatkiem, trzylatkiem zapomnij. Mają już swoje zdanie, preferencje, szaloną mobilność, a rozumu jak na lekarstwo. Czas szybko mija, zobaczysz. Jak będziesz na wywiadówkach ochrzan zbierać to jeszcze Ci się zatęskni do niemowlaka Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Dla mnie to też był koszmar 18.06.13, 10:07 Koszmar, który przy pierwszym dziecku trwał 7 miesięcy, przy drugim na szczęście zdecydowanie krócej (parę tygodni) Krócej chyba dlatego, że - w jakiś sposób- byłam już nastawiona na to, co mnie czeka. Ty też jesteś, więc dla Ciebie też nie nowość. Nie wiem czy Twoje drugie dziecko było planowane- moje było, ale czekałam długo i chyba w jakiś sposób dojrzałam. Mnie tak okres noworodkowo-wczesnoniemowlęcy moich dzieci zapadł w pamięć, że gdy potem spotykałam znajome z mały dzieckiem w wózku to , gdy wszyscy się zachwycali, ja współczułam matkom... W moim wypadku wkoło nie było nikogo, kto przechodził to co ja- wszystkie koleżanki "wchodziły" w rolę matki bezproblemowo, od początku były zachwycone dzieckiem, które było najlepsze, najpiękniejsze. Ja tak nie miałam, na szczęście nie kryłam się z tym i nie dusiłam w sobie. Dużo pomógł mi mąż, który po powrocie z pracy przejmował całkowicie dzieci. ( I chyba dlatego dotąd nie ma przerwanej z nimi pępowiny- a synowie mają 19 i 14 lat...) Nieraz wspominam czasy, gdy dzieci były małe-ale nigdy nie chciałabym do nich wrócić.. Odpowiedz Link Zgłoś
mytka82 Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 11:04 Jako mama trójki w wieku 4, prawie 3 i prawie rok stwierdzam, że najbardziej upierdliwy czas to wiek od ok 8 mca do momentu aż zacznie dobrze chodzić. Niby raczkuje, ale buczy, że chce na łapki. W wózku nie usiedzi - chodzić nie umie. Raczkowac po chodniku by chciało, wszystko do buzi pcha. A tak - biorę za łapkę i pod blokiem sobie spokojnie drepczepmy i podziwiamy świat. Jednym słowem - najgorsze dopiero przed Tobą ;PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
mytka82 Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 15:19 A co, mam koc brać na spacer i rozkładać na chodniku? I tak z niego spierdzieli ;P Piszę przecież o spacerach z dzieckiem, które w wózku jeździć nie lubi. W wózku się drze, na rękach nie mam siły nosić, chodzić nie umie, chce raczkować po chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
xxe-lka Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 15:27 powtarzać sobie, że to minie przy całej mojej miłości do potomstwa i przy całym szacunku do wszystkich etapów rozwoju, jak dla mnie dzieci mogłyby się rodzić w wieku lat czterech, nie wcześniej choć doceniam słodycz niemowlaka i bezsprzeczny urok dwulatka - to jednak po 4 urodzinach moich dzieciaków mniej więcej macierzyństwo nabrało barw i z każdym rokiem jest coraz fajniej do czasu zapewne Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 15:46 oj przezywalam to samo, glownym problemem bylo spanie, nie umiem spac nawet i 8 godzin, ale po 2 godziny z przerwami od kiedy dziecko zaczelo spac dluzej niz 6 godzin bylam happy, szczesliwie nastalo to w wieku ok 6 m-cy do tego placz nie wiadomo o co, marudzenie, kolki, noszenie brrrrrrrrrr po czesci dlatego mam tylko jedno Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 16:02 Z perspektywy czasu okres noworodkowy i wczesne niemowlęctwo oceniam jako bardzo przyjemny - ale moje dziecko (co też widzę dopiero teraz) było stosunkowo nisko upierdliwe (poza samym początkiem, który był straszny): przekładałam je z jednej piersi do drugiej, czytałam, oglądałam filmy i buszowałam w sieci. Ale potem... jak zaczęła raczkować, chodzić, uciekać, wściekać się... Powtarzałam to, co wszyscy: "To minie, to minie, to minie" - i minęło. Ty masz przed sobą znacznie krótszy okres do przeczekania, niż ja - szybko minie Odpowiedz Link Zgłoś
olifka83 Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 16:04 Ja mam dokładnie tak samo ... przerosła mnie ta rzeczywistość a miało być tak pięknie... jak przeczytałam Twój post poczułam jakbym to ja napisała z wyjątkiem takim że to moje pierwsze dziecko.. a myśl o kolejnej nocy kiedy maluch nie śpi już jest dla mnie stresem ... mam nadzieję że dalej będzie lepiej... ale podobno lepiej to już było teraz już ma być tylko gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_dol Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 16:05 Ooo kochane - ale mnie pocieszyłyście. Od razu mi lepiej. Miło mi, że nie tylko ja mam wstręt do okresu noworodkowego - czuję się...normalniejsza. Co więcej niemal każda mama ma swoje ulubione i mniej ulubione okresy w rozwoju dzieci. Co za ulga. Czyli wszystko ze mną w normie. Co do małego "smroda" to po tygodniu adaptacji jest już lepiej - nie wisi ciągle na cycku, pory karmienia, spania i czuwania powoli się normują. A mi się nawet uda sprzątnąć, coś upichcić. Póki co tata na ojcowskim więc mocno pomaga przy 2-latku. Co będzie potem trochę boję się myslec... Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: okres noworodkowy - jak przetrwać 18.06.13, 17:25 Rozumiem, bo ja też tak miałam. Nie byłam nieziemsko zakochana w córce od urodzenia, miłość przychodziła po miesiacach, dogadałam się z nią dopiero po roku, teraz jest genialnie, z każdą chwilą lepiej (4,5 lat). Okres noworodkowo-niemowlęcy to największy koszmar jaki jest w dzieciństwie, nużący, nieciekawy, czasami irytujący. Nie rozumiem dlaczego w takiej sytuacji zdecydowałaś się na drugie dziecko. Jeżeli dlatego, że zafascynujesz się dzieckiem dopiero za rok-dwa, nie pozostaje Ci nic, jak tylko przeczekać ten okres i uzbroić się w cierpliwość. Odpowiedz Link Zgłoś