orissa Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 10:34 Oczywiście, że nie. Nigdy nie miałam z tym dylematu, dziecko po prostu zostawało w domu do obserwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 10:36 orissa napisała: > Oczywiście, że nie. Nigdy nie miałam z tym dylematu, dziecko po prostu zostawał > o w domu do obserwacji. samo? Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 10:42 sofi75 napisała: > orissa napisała: > > > Oczywiście, że nie. Nigdy nie miałam z tym dylematu, dziecko po prostu zo > stawał > > o w domu do obserwacji. > > samo? Napisałam, że samo? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 10:45 Napisałam, że samo? > nie. nie napisalas. Natomiast zastanawiam siez kim zostaje, bo ja na przyklad na taka obserwacje zostac w domu nie mam mozliwosci. Moge zostac na powazna chorobe (2 dni w miesiacu), gdze powazna choroba to wlasnie temperatura 38.5 utrzymujaca sie min. 3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 10:49 No to dużo tłumaczy. W UK cz gdzie tam mieszkasz chyba bierze się opiekunkę lub urlop. A swoja drogą, to jak to 38,5 utrzymuje się dwa dni to puszczasz tak do szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 10:53 Skad to przekonanie na polskich forach, ze jak ktos pisze zza granicy to z pewnoscia z UK? To jest jedyny kaj w Europie? Jak 38.5 utrzymuje sie 2 dni, to dzieciak zostaje w domu. Trzeciego dnia rano udajemy sie do lekarza (pierwszego nie ma po co, bo i tak nas odesla do domu) i dostajemy kwit do szkoly i kwit do pracy z data wsteczna. Tyle filozofii. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 11:00 Napisałam: czy gdzie tam mieszkasz. Nie? No, ale jak trzeciego dnia jest ok to nie dostaniesz zwolnienia, tak? Pisałaś o gorączce trwającej trzy dni. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 11:02 No, ale jak trzeciego dnia jest ok to nie dostaniesz zwolnienia, tak? - tak. Potraca Ci z urlopu lub overtime'u. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 11:07 A co pokazujesz w szkole za papierek wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 10:51 sofi75 napisała: > Napisałam, że samo? > > nie. nie napisalas. Natomiast zastanawiam siez kim zostaje, Ze rodzicem. Dla mnie to rzecz tak oczywista, że nie przyszło mi do głowy aby to pisać (tzn oczywiste to, że dziecko nie zostaje samo). bo ja na przy > klad na taka obserwacje zostac w domu nie mam mozliwosci. Moge zostac na powazn > a chorobe (2 dni w miesiacu), gdze powazna choroba to wlasnie temperatura 38.5 > utrzymujaca sie min. 3 dni. Kwestia priorytetów i chęci. Wybacz, ale dla mnie rodzic, który woli puścić chore dziecko do szkoły niż postarać się zorganizować się tak, aby dziecko zostało, wydobrzało, zachowuje się nieodpowiedzialnie. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 14:00 Ale dziecko ktore ma 37,5, narzeka troche na brzuch, ale jednoczesnie szaleje, nie jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
ha-ya Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 11:07 Tak - jesli nie ma biegunki/wymiotow/ ogolnie dobrze sie czuje, nie jest osowiale. na razie jest w przedszkolu, do szkoly dopiero od wrzesnia. W kontrakcie z przedszkolem goraczka oficjalnie zaczyna sie powyzej 38 stopni, a kaszel i katar ( nazwet zielony) nie sa powodem do wyslania dziecka do domu. Czasami jest tak, ze cala grupa obsmarkana chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Absolutnie!!! 18.06.13, 12:36 Przy tak ciężkich infekcyjnych objawach zostaje co najmniej na dwa tygodnie w domu, w którym zostaje rozłożony namiot tlenowy, a reszta rodziny pomyka w maseczkach i trzęsie tyłkami, co by się tym strasznym wirusem nie zarazić, bo przecież nigdy nie wiadomo co się może z tego wykluć. Do tego podaję ze trzy syropki, tonę sztucznych witaminek, i oczywiście antybiotyk przepisany pierwszego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 13:14 37.5 to normalna temperatura ciała człowieka, stan podgorączkowy jest >37.7. Odpowiedz Link Zgłoś
incubus_1 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 13:36 Szkoda tylko, że do tej pory uczą, ze normalna temperatura to tak ok. 36,6. Ja przy 37,5 ledwo łażę, bo mnie tak taka idiotyczna temperatura rozkłada. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 19:58 Nie wiem, kto tak uczy? dr med. Dorota Gieruszczak-Białek specjalista pediatrii, genetyki klinicznej Klinika Pediatrii Warszawski Uniwersytet Medyczny O gorączce mówimy, jeżeli temperatura przekracza 38°C. Temperatura powyżej 38,5°C wymaga obniżenia poprzez zastosowanie leków przeciwgorączkowych (paracetamol, ibuprofen) we właściwych dawkach. Temperatura powyżej 39,5°C jest uznawana za wysoką gorączkę i wymaga szybkiego obniżania. dr med. Ernest Kuchar Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu Powszechnie przyjmuje się, że prawidłowa temperatura ciała wynosi 37,0° C, o gorączce świadczy temperatura przekraczająca 38,0-38,5° C. Każde miejsce pomiaru ma pewien zakres wartości prawidłowych (np. temperatura mierzona w ustach może mieścić się w przedziale od 36,1 do 37,5°C). Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 19.06.13, 06:36 No dobrze, skoro 37,5 to temperatura normalna to dlaczego kiedy ja mam 37,2 to mna trzesa dreszcze, dzwonia zeby, peka glowa ? Czemu moje dzieci przy 37,5 nie maja apetytu i nie sa w stanie wysiedziec przy stole tylko sie pokladaja? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 19.06.13, 07:52 franczii napisała: > No dobrze, skoro 37,5 to temperatura normalna to dlaczego kiedy ja mam 37,2 to > mna trzesa dreszcze, dzwonia zeby, peka glowa ? Czemu moje dzieci przy 37,5 nie > maja apetytu i nie sa w stanie wysiedziec przy stole tylko sie pokladaja? Przede wszystkim to objawy infekcji daja takie efekty a dlatego ze takie objawy wystepuja wiele osob mierzy temperature, widzi 37.2 i wyciaga bledne wnioski ze to te 37.2 sa sprawcami. Ja goraczke miewam rzadko, wlasciwie baaaaardzo rzadko, tzw umieranie podczas infekcji odczuwam przy temp ponizej 37 czyli zupelnie normalnej. Kiedy podczas infekcji mialam kiedys ponad 39 nawet tego nie poczulam bo to byla infekcja, ktora nie powodowala ani bolow glowy, miesni itp. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 19.06.13, 09:43 to ja przeciez wiem, ze zarowno samopoczucie jak i ta podwyzszona lekko temperatura swiadcza o jakiejs infekcji. Ale to przeciez to nie o to chodzi lecz o fakt, ze czlowiek czuje sie wtedy jak przejechany a tu probuja go przekonac ze to normalny stan i normalnie powinien funkcjonowac. > Kiedy podczas infekcji mialam kiedys ponad 39 nawet tego nie poczulam bo to byl > a infekcja, ktora nie powodowala ani bolow glowy, miesni itp. A co to byla za infekcja z ciekawosci zapytam'? nigdy sytuacji takiej nie mialam ani ja ani moje dzieci, za to czesto odwrotna czyli temperatura tylko pare kresek wyzsza a tu bam zapalenie pluc lub ropa w gardle z paciorkowca. Podobnie dzieci, syn ostre zapalenie ucha przechodzil kilka razy tez przy temperaturze 37 i to tylko wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Może przyjmiesz do wiadomoście, że to nieprawda? 18.06.13, 14:23 Dużo zależy od organizmu - przy 37,5 to ja i moje dzieci widzimy różowe słonie i ściany nam się na głowę walą. I bardzo, bardzo rzadko nam się taka temperatura zdarza, wszystkie zwykłe infekcje przebiegają przy temp 36.6 i niższej. Natomiast mój maż całkiem sprawnie egzystuje przy temp powyżej 38. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 13:38 Cudownie, na dworze prawie 40 st. i do tego dziecko z gorączką w dodatku tuż przed wakacjami. Normalnie inne matki na pewno będą ci dziękowały jak zamiast do Grecji posiedzą sobie w domu Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 14:15 Dzięki temu unikną wstrętnego All o czym w wątku sąsiednim słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia_pela Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 15:06 Puscilabym. To nie goraczka. Jesli nie jest dziecko osowiale, nie ma biegunki, chce isc do szkoly to widocznie sie czuje dobrze. Moje dziecko kaszlalo kiedys ponad miesiac bez goraczki, oczywiscie chodzila do przedszkola, to tak w odniesieniu do tych kaszlacych zarazajacych inne dzieci w przedszkolu. U mnie nikt nie placi pensji za chore dziecko wiec kieruje sie rozsadkiem a nie panikuje przy normalnej temperaturze czyli 37.5. Obserwuje dziecko i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 18.06.13, 17:15 tak. Termometru do mierzenia ciepłoty ciała w ogóle nie mamy, dzieci opuszczały zajęcia tylko gdy rzeczywiście źle się czuły (i bez termometru można było stwierdzić, że mają gorączkę), a nie z powodu kreski na termometrze w tę czy w druga. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles przyklejone przez moderatora- autor m.nikla 18.06.13, 18:55 37,5 poszło do szkoły m.nikla 18.06.13, 17:50 Nie chciałam zginąć w gąszczu dyskusji więc zalozyłam wątekm nowy, mam nadz ze sie nie obrazicie. W nocy cos tam jeszcze ciepły był, ale ponieważ wstał z usmiechem zaryzykowałam, poleciał do szkoły w podskokach , temp podwyzszona juz nie wróciła i oby tak zostało.. --------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 19.06.13, 00:34 Dokładnie : Re: raczej srednio mialabym wyjscie trissie18.06.13, 19:38 Mam takie same doswiadczenia. Tez nie mieszkam w Polsce, moje dzieci są bardzo odporne, lapią wirusowki raz w roku - rozwolnienie, czasami wymioty przez dwa dni. Zawsze smiac mi sie chce z polskich mam, ktore zaczynaja swoja przygode z edukacją ich dzieci od dluugasnych zwolnien na katar i tydzen po. Te polskie dzieci wyraznie czesciej chorują od tutejszych. Ale jak sobie taka mam odpusci troche, problem mija, dzieci zaczynaja byc odpornirjsze. Ktos napisal tutaj, ze puszczanie dziecka z 37,5 do szkoly to przemoc. Po ostatniej wizycie w Polsce, uwazam, ze wiele polskich mam stosuje przemoc przez nadopiekunczosc. Czapki z nausznikami latem na kazdym placu zabaw to norma, nic dziwnego, ze te dzieciaki tak czesto chorują i to czesto na uszy, rajtuzki do sandalkow (szal) przy 18 stopniach? Matko i corko! i te ciągle kolejki w aptekach na kazdym rogu. Mam sensowną kolezankę lekarkę w Polsce. Rowniez uwaza, ze 80 pocent wizyt lekarskich z dziecmi nadaje sie na paracetamol, ale mamy bardzo są niezadowolone, jezeli dziecka z infekcją się nie leczy, wiec czesto przepisujesię dzieciom sol fizjologiczna w sprayu. Dlugi wywod, ale ciagle przezywam to, co widzialam w Polsce i nie moge zrozumiec, jak mozna tak niszczyc dzieciom odpornosc. Z daleka mozna poznać Polska babcie, dziecko w czapce na uszy wiązana pod broda. Buty typu "Reksio" i chustka na szyji, przy czym inne dzieci w tym samym wieku biegają gołymi głowami w letnich sukienkach , buty na gołe stopy . Mało tego często długie dresowe spodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
afazjamama Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 13:49 3-mamuska napisała: > Mam takie same doswiadczenia. Tez nie mieszkam w Polsce, moje dzieci są bardzo > odporne, lapią wirusowki raz w roku - rozwolnienie, czasami wymioty przez dwa d > ni. Zawsze smiac mi sie chce z polskich mam, ktore zaczynaja swoja przygode z e > dukacją ich dzieci od dluugasnych zwolnien na katar i tydzen po. Te polskie dzi > eci wyraznie czesciej chorują od tutejszych. Ale jak sobie taka mam odpusci tro > che, problem mija, dzieci zaczynaja byc odpornirjsze. Ktos napisal tutaj, ze pu > szczanie dziecka z 37,5 do szkoly to przemoc. Po ostatniej wizycie w Polsce, uw > azam, ze wiele polskich mam stosuje przemoc przez nadopiekunczosc. Czapki z nau > sznikami latem na kazdym placu zabaw to norma, nic dziwnego, ze te dzieciaki ta > k czesto chorują i to czesto na uszy, rajtuzki do sandalkow (szal) przy 18 stop > niach? Matko i corko! i te ciągle kolejki w aptekach na kazdym rogu. Mam sensow > ną kolezankę lekarkę w Polsce. Rowniez uwaza, ze 80 pocent wizyt lekarskich z d > ziecmi nadaje sie na paracetamol, ale mamy bardzo są niezadowolone, jezeli dzie > cka z infekcją się nie leczy, wiec czesto przepisujesię dzieciom sol fizjologic > zna w sprayu. Dlugi wywod, ale ciagle przezywam to, co widzialam w Polsce i nie > moge zrozumiec, jak mozna tak niszczyc dzieciom odpornosc. Serio? Pozwolić się dziecku wychorować w domu to niszczenie odporności? Raczej notoryczne puszczanie dziecka z infekcjami do szkoły to nienormalne. Pewnie nawet wiele z tych dzieciaków nie jest badanych przez lekarza i idą z zapaleniami oskrzeli albo i płuc. a potem nagle skąd problemy ze zdrowiem, jak mają 20-30 lat i powinni żyć najintensywniej, pracować, mieć własne dzieci... Najgorsze jest przeginanie w którąkolwiek stronę Odpowiedz Link Zgłoś
alessa28 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 14:06 m.nikla napisała: > Dziecko ma od 2 dni niecałych taki stan podgorączkowy, miał tez ból brzucha ale > minął.. nie,bo komfort mojego dziecka jest priorytetem -przebywanie w halasie i wsrod ludzi,ze stanem podgoraczkowym i bolem brzucha jest sytuacja wysoce niekomfortowa zreszta nie wiadomo co za chwile moze sie u dzieciaka rozwinac,raz 37 za pol godziny 40 stopni-telefon ze szkoly i gnanie na zlamanie karku zeby dziecko odebrac to slaby pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 14:23 nie, po co męczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 15:47 Jak się dobrze czuje i nie ma żadnych objawów - to tak. Odpowiedz Link Zgłoś
samawsnach Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 15:52 Przez 10 lat dziecię chyba już wydobrzało, a może nawet stało się dorosłe Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 18:13 O, rany, po co ktoś znowu wyciąga trupa Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusowepole Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 16:01 Oczywiście że puść. Zaopiekuje się nauczycielka za Ciebie i zadzwoni w razie potrzeby. Pamiętaj syropek po kryjomu, niech się dzieciak nie wygada. Jak zadzwoni to udaj zdziwiona. Tak to robią rodzice. Jak rozłoży pół klasy to się nie martw wazna jesteś Ty a nie inni. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 17:08 Zależy, która klasa i jak samo określa swoje samopoczucie. Termometr mamy tylko stary elektroniczny, ona raczej szacuje, więc nie patrzymy za bardzo na temperaturę Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: pusciłybyście do szkoły z temp. 37,5 26.03.23, 18:50 Nie. Przy nienormalnym samopoczuciu a do tego należy stan podgorączkowy. Odpowiedz Link Zgłoś