"Nasze matki, nasi ojcowie"

17.06.13, 22:26
No i jak wam się podobał pierwszy odcinek? Czujecie się zbulwersowane?smile

Mnie musze przyznac wciągnął. Po raz pierwszy w życiu chyba, oglądałam film o wojnie (II), gdzie wystepowali "dobrzy" Niemcy. Jako dziecko połowy lat siedemdziesiątych dobrze wiadomo na jakich filmach się wychowywałam...wink Z ciekawością czekam na jutro i środę no ale już teraz ciekawa jestem waszych wrażeńsmile
    • asia_i_p Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 17.06.13, 22:53
      Wciągające, ale nic specjalnego - w sumie standard. Zobaczymy, co będzie dalej.
    • krejzimama Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 17.06.13, 23:00
      Obejrzałam już jakiś czas temu wszystkie 3 części.
      Serial jest świetny. Bez nadęcia, zadęcia jakie cechuje polskie filmy historyczne pokazuje wojnę z punktu widzenia zwykłych Niemców.
      Fragmenty ukazujące polskich partyzantów moim zdaniem dość dobrze oddają rzeczywistość.
      Zabawne, że to Niemcy dość wiernie pokazali partyzantów. W polskich filmach zawsze to byli dobrzy i szlachetni chłopcy z lasu. Dopiero film Obława skonczył z tym pięknym, ale fałszywym obrazem.

      Za komuny antyniemiecka propaganda wpychała ludziom do głowy kłamstwa o Niemcach jako odwiecznym wrogu. Głownym celem było odwrócenie uwagi od rusków, których kolonią byliśmy do roku 1989.
    • annajustyna Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 17.06.13, 23:06
      Widzialam w telewizji niemieckiej pare miesiecy temu. Mozna obejrzec.
    • klubgogo Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 08:40
      Cóż, nudy, straszne nudy, a podobno taki szok był po premierze w Niemczech... cóż, wizerunek wrażliwego, czułego, współczującego żołnierza Wermachtu, niestety, wzruszający tongue_out Dzisiaj sobie daruję.
      • mx3_sp skąd wzięli tyle ładnych Niemek do obsady 18.06.13, 09:01
        to mnie zastanawia.
        • gazeta_mi_placi Re: skąd wzięli tyle ładnych Niemek do obsady 18.06.13, 09:03
          big_grin big_grin big_grin
          • satoja Re: skąd wzięli tyle ładnych Niemek do obsady 18.06.13, 09:45
            Jak to skąd wzięli? Od lat Polacy jeżdżą tam na saksy a biedne Polki zostają żonami niemieckich bauerów.
            Pomijając fakt, że wielu Polakow w czasie wojny było w Niemczech na przymusowych robotach i po cichu bo to surowo karane było-ale jednak- swoje plemniki tam zostawili.
            • rosapulchra-0 Re: skąd wzięli tyle ładnych Niemek do obsady 19.06.13, 23:06
              satoja napisała:

              > Jak to skąd wzięli? Od lat Polacy jeżdżą tam na saksy a biedne Polki zostają żo
              > nami niemieckich bauerów.
              Też jesteś taką biedną polską żoną niemieckiego bauera?

              > Pomijając fakt, że wielu Polakow w czasie wojny było w Niemczech na przymusowyc
              > h robotach i po cichu bo to surowo karane było-ale jednak- swoje plemniki tam z
              > ostawili.
              A to wiesz, bo twój dziadek niespodziankę twojemu ojcu przywiózł z przymusowych robót w Niemczech w postaci nowej siostrzyczki lub braciszka?
        • annajustyna Re: skąd wzięli tyle ładnych Niemek do obsady 18.06.13, 15:05
          Wsrod Niemek tez sa pieknsoci, zwlaszcza wsrod poludniowych Niemek, bo tutaj dosc mocne wplywy Poludniowcow...
      • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 09:04
        Twórcy Holocaustu będą się wybielać teraz polskim kosztem, żenujące.
    • atteilow Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 09:12
      Pierwszy odcinek jakos nie posiadał tych rzekomych kontrowersji. A dobry i wątpiacy w słusznosć i celowość idei żołnierz wermachtu, to wcale nie jest odkrywczy motyw w filmie. W "Pianiście" też się pojawia dobry Niemiec. Zobaczymy jak w kolejnych odcinakach sie historia potoczy, bo podobno ją tam przeklamują. Tylko fakt, że zdarzali się jednostkowi dobrzy Niemcy, tak samo jak jednostkowi źli Polacy nie świadczy o fałszowaniu historii.
      • olena.s Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 20:05
        A dobry i wątp
        > iacy w słusznosć i celowość idei żołnierz wermachtu, to wcale nie jest odkrywc
        > zy motyw w filmie.

        Nie tyle w filmie, ile w życiu. Oficer sportretowany w pianiście jest postacią realną.
        • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 13:07
          Swoją drogą pomógł w czasach gdy klęska Niemiec była już niemal pewna (pod koniec 1944 roku).
          • raczek47 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 20:38
            no,ale dobry, rzeczywiście-bo co-że nóż do otwierania konserw mu zostawił, zamiast strzelić bezbronnemu w łeb? Faktycznie,bohater.
            nie było, nie ma i nie będzie "dobrych" nazistów
    • totorotot Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 09:34
      Pozwolę sobie tylko przypomnieć, ze niemcy kazali Polakom kopać doły, stać przed nimi, strzelali im w coś tam i wrzucali, czasem żywych, z żywymi dziećmi na ręce, do dołu, przysypywali wapnem, ziemia i kolejnymi trupami. Znaleziono w dole matkę, która swoim ciałem, głupia, zasłoniła niemowlę i tak ich zakopali. Koło dołów zbadano drzewa i co odkryto? Otóż w korze były ząbki dzieci. Niemcy podczas egzekucji rodziców roztrzaskiwali główki dzieci o pnie drzew: tak chwytali za nóżkę, buju buju, jeb o drzewo główką. Nie ustalono, czy najpierw strzelano do rodziców, czy najpierw rozbijano dzieci.


      To co tam pisalyscie o tych czułych, wrażliwych Niemcach, granych zapewne przez przystojnych, seksownych aktorów?
      • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 09:40
        "Niemcy? To niemożliwe. To taki kulturalny naród."

        Cytat z filmu "Pianista". Do żydowskiej rodziny docierają pierwsze informacje o poczynaniach tego kulturalnego, świetnie zorganizowanego narodu.
        • olena.s Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 09:50
          Podobne reakcje były - żeby zacytować film - w czasie pierwszej wojny światowej. Pani Barbara i zaskoczenie spaleniem Kalińca.
          Ze wschodu oczekiwano dzikości i żądzy krwi, a z zachodu - podejścia racjonalnie cywilizowanego.
      • satoja Polacy zapłacili za film wybielający okupantów 18.06.13, 09:48
        Nabijamy kabzę Niemcom za oglądanie ich filmow w których powoli a systematycznie wybielają swoją historię. I jeszcze idioci z zarządu telewizji twierdzą, że to dobre dla Polski. Ciekawe ile za to dostana premii.
        • gazeta_mi_placi Re: Polacy zapłacili za film wybielający okupantó 18.06.13, 10:17
          Też zauważyłam od pewnego czasu wybielanie się Niemców, przydałby się ktoś kto dla przypomnienia zrobiłby głośny film jak milutcy potrafili być Niemcy dla dzieci żydowskiego pochodzenia.
        • marychna31 Re: Polacy zapłacili za film wybielający okupantó 18.06.13, 11:13
          Myslę, ze niepotrzebnie tak przesadzasz. To nie zbliża do prawdy, tylko od niej oddala. Nikt żadnym Niemcom kabzy nie nabija - myslisz, ze opłata za serial dzwignie niemiecką gospodarkę co najmniej jak plan Marschala bis?wink
          Zauważ, ze film pokazuje zbrodnie Niemów: okrucieństwo, morderstwa... tyle, ze pokazuje również rozterki niektórych z nich. Ich istenienie jest chyba całkiem prawdopodobne?

          Film odbił sie głośnym echem w Polsce. Nawet jeśli mamy go skrytykowac to chyba warto, zebyśmy wiedzieli, co krytykujemy? Tym bardziej, ze po filmie ma się odbyć dyskusja z udziałem historyków. Tak właśnie powinna działać publiczna telewizja zamiast serwowac kolejny głupi amerykański serial czy śpiewalny show , jak robią to wszystkie stacje prywatne.
        • jowita771 Re: Polacy zapłacili za film wybielający okupantó 18.06.13, 14:23
          Fakt, Niemcy domagają się, żeby mówić, że wojna wybuchła z inicjatywy faszystów, nie Niemców, ale faszystów. Jednocześnie światowe gazety potrafią z uporem maniaka pisać o polskich obozach śmierci. To jest postawione na głowie. Żeby się jeszcze, jak pomrą ostatni świadkowie, nie okazało, że to Polacy rozpoczęli wojnę.
          • laquinta Re: Polacy zapłacili za film wybielający okupantó 18.06.13, 22:20
            jowita771 napisał:

            Żeby się
            > jeszcze, jak pomrą ostatni świadkowie, nie okazało, że to Polacy rozpoczęli woj
            > nę.

            To przeciez juz sie okazalo.
            • rosapulchra-0 Re: Polacy zapłacili za film wybielający okupantó 19.06.13, 23:12
              laquinta napisał(a):

              > To przeciez juz sie okazalo.

              A gdzie? I kiedy?
    • volta2 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 10:00
      ja oglądałam i wrażenia jak na razie - pozytywne.
      kontrowersji się nie dopatrzyłam, no ale do etapu akowca-żydożercy jeszcze nie doszliśmy.

      jak dojdziemy - to się zapewne zbulwersuję.

      ale - brawa dla tak wyśmiewanej tvp za decyzję o puszczeniu tego na pasmo, i to nawet w primetime. no a po ma być jeszcze jakaś umoralniająca debata?

      co do istnienia dobrych Niemców:
      siostra mojego ojca do końca życia ma na swoim ciele ślady po operacji wykonanej przez niemieckiego lekarza - jako dziecko 6 letnie wbiegła na drogę pod samochód, którym jechali Niemcy(ale czy cywile czy żołnierze - nie wiem, muszę dopytać, póki ciocia żyje) - zatrzymali się i sami zawieźli do szpitala. tylko dlatego ciocia przeżyła(szwy ma na całym korpsie).był rok 42?

      no i jak rozmawiałam z dziadkiem("dziadek, opowiedz coś o wojnie")- to jednak Niemcy po tym co zaprezentowali żołnierze ze wschodu wraz z władzą ludową - nie wypadli tak źle(dziadek oceniał przez pryzmat administracji, rządów na skalę lokalną, codziennego życia - podejrzewam, że o obozach czy Katyniu wiele nie słyszał, no, nigdy nie mówił).

      no, ale wojna go zastała nie jako młodzika 20+, tylko mocno już dojrzałego faceta z dziećmi na karku. więc i ocena może też inna. no i nie był może tak mocno patriotyczny, w końcu urodził się pod zaborami, i edukacje pobierał po rosyjsku. może i dlatego Niemcy mu tak korzystnie wychodzili?





      • volta2 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 10:11
        jeszcze dodam, że na razie - mam silne skojarzenia z czasem honoru. też wątek rodziny żydowskej zasymilowanej, chłopak w związku z niemką,

        chłopcy walczący ze szczerym sercem do walki, niektórzy z dylematami na miarę baczyńskiego(tu z filmem baczyński od razu skojarzenie), codzienne życie w Berlinie - tańce, premiery, restauracje.

        nawet nie wiem, czy to nie jakaś próba plagiatu? biorąc pod uwagę czas powstania obu seriali.

        a że Niemcy się pięknie i skuteczne bronią przed wzięciem odpowiedzialności za czas wojny to już chyba nie nowość.
        po tym jak mnie japonka zapytała o holocaust to widzę, że zrobili to bardzo skutecznie.
        • wtopek no przecież na wojnie to nie byli Niemcy 18.06.13, 10:17
          to byli naziści big_grin

          a AK-owcy to katolski ciemnogród, bandyci i antysemici...
          • volta2 Re: no przecież na wojnie to nie byli Niemcy 18.06.13, 10:19
            i kryptogeje oczywiście
        • satoja Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 10:22
          Wszyscy wiedzą, że obozy, antysemityzm, całe zło -dzialo się w Polsce (więc za przyczyną Polaków). Niemcy to nadal "kulturalny naród" , i przyjeżdżają sobie do Polski jako turyści oglądać miejsca zbrodni jakie popełniono w tej felernej Polsce. Nie popełnili tych zbrodni Niemcy, ale "naziści' - tacy jacyś obcy, nieznani, anonimowi... a jesli jednak znani, to na pewno uczciwi i przeciez własnie niewinni bo zmuszeni przez nazistów. Wiadomo też, że Polska to dziki kraj. Żydzi z Izraela tu przyjeżdżają z prywatną ochroną z bronią, bo w Polsce się Żydów morduje. W Niemczech nie..

          Jak widac po rozwoju wątku- wystarczyło że jedno pokolenie się obróciło by Niemcy byli niewinni a Polacy jak najbardziej winni, do tego-sami Polacy tak chcą widzieć historię i temu trendowi przyklaskują.
          • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:07
            Mów za siebie, ja nie przyklaskuję.
          • rosapulchra-0 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 23:13
            satoja napisała:

            > Wszyscy wiedzą, że obozy, antysemityzm, całe zło -dzialo się w Polsce (więc za
            > przyczyną Polaków). Niemcy to nadal "kulturalny naród" , i przyjeżdżają sobie
            > do Polski jako turyści oglądać miejsca zbrodni jakie popełniono w tej felernej
            > Polsce. Nie popełnili tych zbrodni Niemcy, ale "naziści' - tacy jacyś obcy, nie
            > znani, anonimowi... a jesli jednak znani, to na pewno uczciwi i przeciez własni
            > e niewinni bo zmuszeni przez nazistów. Wiadomo też, że Polska to dziki kraj.
            > Żydzi z Izraela tu przyjeżdżają z prywatną ochroną z bronią, bo w Polsce się Ży
            > dów morduje. W Niemczech nie..
            >
            > Jak widac po rozwoju wątku- wystarczyło że jedno pokolenie się obróciło by Nie
            > mcy byli niewinni a Polacy jak najbardziej winni, do tego-sami Polacy tak chcą
            > widzieć historię i temu trendowi przyklaskują.

            Powtórz to jeszcze ze dwa razy i sama w to uwierzysz.
            sciana
      • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 10:19
        Jak rozumiem owa siostra nie była Żydówką, tylko Polką aryjskiego pochodzenia.
        Byłoby to "coś" gdyby Niemcy wiedząc o tym, że dziecko jest żydowskiego pochodzenia zaopiekowali się nim tak jak tutaj piszesz.
        • volta2 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 10:22
          nie wiem, czy pytali o jej pochodzenie - ale - ciotka jest dość śniada, czarna czupryna, nos sporawy, oczy - no oczy akurat ma zielonoszare, ale jak ją stuknęli to te oczy pewnie były zamknięte.

          i nie wiem, czy był ktoś dorosły by mógł potwierdzić, że dzieciak jest polski.
          • volta2 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 10:25
            sporo niejasności przy tym wypadku jak widać, ale nikt głośno o tym nie mówił, rozumiesz - jako dziecko jaki miałam dysonans jak zobaczyłam te szwy. no przecież Niemcy byli źli i zabijali we wojnę.
            a tu ciotkę wyratowali. a babcia im tort potem zawiozła, ale nie wiem, czy lekarzowi czy tym ludziom, co stuknęli, za pomoc, ale raczej lekarzowi.
          • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 10:42
            Nie mniej jednak Żydówką nie była i Niemcy nie potraktowali jej jak Żydówkę, bo przeżyła.
            Gdyby wiedzieli, że jest Żydówką żywa do domu by nie wróciła czy by miała 2 latka czy 5 lat czy była 80-letnią kobietą. Tu Niemcy byli wyjątkowo sprawiedliwi. Zabijali wszystkich Żydów, bez względu na płeć i wiek.
            Jednorazowe ocalenie jakiegoś dziecka (w dodatku aryjskiego pochodzenia) niewiele wnosi.
            To co Niemcy robili z narodem żydowskim (a także Polakom) nie mieści się w głowie normalnego przeciętnego człowieka.
            "Gdybyś wiedziała co Twój ojciec naprawdę robi w obozie płakałabyś dniami i nocami".



            https://www.suwaczek.pl/cache/21e6ffe4ff.png
            • satoja "Chłopiec w pasiastej piżamie" 18.06.13, 10:55
              świetna księżka i film

              lubimyczytac.pl/ksiazka/24741/chlopiec-w-pasiastej-pizamie
              i film- opisana fabuła, więc nie czytac jesli ktoś planuje obejrzeć sam.
              www.mojeopinie.pl/chlopiec_w_pasiastej_pizamie,3,1234731379
              • gazeta_mi_placi Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 18.06.13, 13:58
                Polecam też książki Idy Fink oraz książkę Ignacego Chigera (ojca rodziny, która ukrywała się w lwowskich kanałach), wspomina on także życie w getcie.
                O tym jak Ci dobrzy Niemcy robili różne akcje np. tym razem zabijamy dzieci, innym razem starszych.
                Tak, akurat wierzę że wobec dzieci innych niż te żydowskiego pochodzenia czasami wykazywali wielkoduszność jak w przypadku tej operowanej dziewczynki.
                • pochodnia_nerona Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 18.06.13, 18:16
                  Ale że co, że dobrych Niemców niby w ogóle nie było? Litości. Niemcy byli i ci źli, którzy w tamtych czasach znaleźli wyjątkowe warunki do znęcania się bezkarnego nad niewinnymi ludźmi, i ci dobrzy. Najlepiej widać było to u gospodarzy, do których trafiali robotnicy przymusowi, bo wiadomo, że w takich obozach kadra cała była skur.w.i.ała. Moja ciocia trafiła do "dobrej" Niemki, mama znajomej pani do normalnego gospodarza, który potrafił zrugać żonę, że źle traktuje robotników.
                  Potrafię zrozumieć Niemców, że odważają się kręcić filmy, w których wreszcie zobaczy się także normalnych ludzi, nie tylko bestie. Do tej pory filmy rozgrywające się podczas wojny pokazywały ich wyłącznie jako krwiożercze bestie obozowe, a przecież nie tylko tak było. Moim zdaniem, znacznie poważniejszą sprawą i do tej pory nie odczarowaną przez Niemców jest robienie karier przez ludzi z hitlerowską przeszłością PO II wojnie i o tym jeszcze za mało się mówi, pisze i kręci.
                  • aneta-skarpeta Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 10:43
                    jakby tak w PL, w pewnych kregach, rozkręcić spirale nienawiści do gejów, lewaków, żydów czy kogo tam jeszcze, to też wielu okazałoby się sadystami

                    mimo zła jakie wyrządziła Rzesza przyjmuje do wiadomości, że część niemców nie była taka zła
                    • gazeta_mi_placi Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 10:47
                      Nie sądzę, pewne cechy ma się w genach.
                      • aneta-skarpeta Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 10:59
                        daj spokój, mówisz, jakby oni mieszkali co najmiej na Marsie i byli kompletnie inni
                        wink
                        • gazeta_mi_placi Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 11:10
                          Ależ geny mają niebagatelne znaczenie, poszczególne nacje różnią się od siebie, Włosi są bardziej energetyczni od mieszkańców Polski czy Skandynawii, białemu dużo ciężej niż ciemnoskóremu zdobyć pierwsze miejsce w maratonie, najwięcej ekscentryków jest zaś w Anglii.
                          Nie można pomijać tak ważnej dziedziny jak genetyka.
                    • sniyg Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 11:12
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > jakby tak w PL, w pewnych kregach, rozkręcić spirale nienawiści do gejów, lewak
                      > ów, żydów czy kogo tam jeszcze, to też wielu okazałoby się sadystami

                      Oczywiście, że tak. Taki jest człowiek - to, że potworzyliśmy państwa i istnieją Niemcy, Rosjanie i Polacy nie zmienia faktur, że zeszliśmy z jednego drzewa.

                      Nie ma narodu, w którym w 100% wszyscy są dobrzy, mili i uczciwi.

                      Natomiast nie wiem czy należy wpadać w zachwyt, gdy potomkowie narodu (nie całego oczywiście) odpowiedzialnego na wywołanie wojny i niespotykaną skalę ludobójstwa kręcą film, w którym sprawcy przedstawieni są jako zagubieni, idealistyczni chłopcy, a ofiary - tak Polacy TEŻ byli ofiarami - jak bezlitośni antysemici.

                      Ponawiam pytanie, jak odbierany byłby film nakręcony przez Niemców, gdyby naziści zostaliby przedstawieni jak w tym serialu, ale zamiast Polaków pokazane byłyby motywy z agentami Żagwi, żydowskimi kolaborantami, czy żydowską policją w getcie, o której Emanuel Ringelblum pisał, że „wyróżniała się również straszliwą korupcją i demoralizacją"?

                      • gazeta_mi_placi Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 11:28
                        Oj, działoby się działo...
                        I tak... Trochę zapominamy o tym, że Polacy też byli ofiarami, też ginęli masowo w obozach zagłady, dzieci polskie też były zabijane przez Niem, tfu, Nazistów.
                        Rozstrzeliwano polskich cywilów.
                        Polska była jedynym krajem gdzie za ukrywanie Żyda groziła śmierć całej rodzinie, w tym niemowlakowi jeżeli miał pecha być w takiej rodzinie czy kilkulatkowi.
                        O tym się zapomina.
                        Za to podkreśla się (co też jest faktem) że Polacy donosili na Żydów.
                      • olena.s Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 12:31
                        > Natomiast nie wiem czy należy wpadać w zachwyt, gdy potomkowie narodu (nie całe
                        > go oczywiście) odpowiedzialnego na wywołanie wojny i niespotykaną skalę ludobój
                        > stwa kręcą film, w którym sprawcy przedstawieni są jako zagubieni,

                        Piszesz tak, jakby to był jedyny niemiecki film dotyczący wojny, faszyzmu, mordów, i jakby w niemieckich kinach i tv nie pokazywano niczego od Procesu W Norymberdze bo Inglorious Basterds.
                        Więc jak dla mnie - nie widziałam filmu, ale nie widzę powodu ani do zachwytu, ani do wściekłości.
                  • rhaenyra Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 15:42
                    > Ale że co, że dobrych Niemców niby w ogóle nie było? Litości. Niemcy byli i ci
                    > źli, którzy w tamtych czasach znaleźli wyjątkowe warunki do znęcania się bezkar
                    > nego nad niewinnymi ludźmi, i ci dobrzy.

                    no walsnie warunki
                    te warunki nie wziely sie z ksiezyca tylko z takiej a nie innej polityki niemiec i wyborow niemcow
                    • gazeta_mi_placi Re: "Chłopiec w pasiastej piżamie" 21.06.13, 19:10
                      Nie Niemiec, ino ufoludków - Nazistów.
            • ertyla Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 19:06
              gazeta_mi_placi napisała:

              "(w dodatku aryjskiego pochodzenia)"

              wiesz co to znaczy rasa aryjska? nie ma takiej
              powinnaś pisać"aryjskiej", bo tak sie tego teraz używa, w cudzysłowiu
              to termin stworzony przez nazistów, nie ma takiej rasy
              (kiedyś w dawnych czasach nazywano tak jakies plemiona z iranu)
              więc, jak nie ma to nikt nie mógł być tego pochodzenia
              widać, ze temat jakoś znasz i cię interesuje, ale trąca ignorancją jednak ....
              • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 13:09
                Od kiedy w cudzysłowie? Wszędzie gdzie czytam (także teksty historyczne mówiące np. o aryjskiej stronie) to słowo nie występuje w cudzysłowie.
    • totorotot Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 10:27

    • mdro Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 15:36
      Po wczorajszym odcinku sądząc, nuudy i marniawe, bajeczka dla młodzieży, taki ichni "Czas honoru". Dodatkowo wybielanie Wermachtu - tego Wermachtu, który równo pacyfikował polskie, białoruskie czy rosyjskie wsie. A, żydowską dziewczynkę to źli Ukraińcy chcieli zabić, nie Niemcy.
      • kiddy Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 10:30
        No, co do Ukraińców to wielu twierdzi, w tym Żydów, że byli gorsi, dużo gorsi od Niemców. Przy czym nie bronię i nie wybielam tu Niemców, po prostu stwierdzam fakt.
        • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:12
          Nie wiem co gorszego może być od wpakowania 6 milionów ludzi, w tym dzieci, ciężarnych do gazu i wybudowanie obozów koncentracyjnych.
          Nie neguję, ale nie wyobrażam sobie coś co mogłoby być realnie jeszcze gorsze.
          • olena.s Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 19:49
            Uprzejmie ci wyjaśnię.
            Dawid Warszawski w rozmowie z Szymonem Hołownią dokonał bardzo celnego moim zdaniem rozróżnienia.
            Mianowicie czymś innym jest pogrom: szał mordu, krwi, gwałtów i rabunków - a czymś innym ludobójstwo, planowe, chłodne i metodyczne. W historii częściej trafiały się pogromy - to wyrzynanie mieszkańców zdobytych miast w średniowieczu, rabacja galicyjska, mordowanie mieszkańców Woli w powstaniu.
            Sprawcy pogromów mają z tego przyjemność. Kompletna anarchia i pełne zerwanie zasad, absolutna wolność okucieństwa jest dla nich podniecająca i przyjemna. Pogrom to orgia i spazm.
            Sprawcy ludobójstwa wykonują ciężką i niewdzięczną pracę w imię wyższych celów. Nie mają z tego dzikiej frajdy, przeciwnie, potrafią skarżyć się na okropność zadania, jakie przed nimi stoi, a jakie muszą wykonać, bo ktoś zrobić to musi.
            To są dwa gatunki ludzi i ludzkich motywacji, choć przynajmniej na małą skalę efekt ich działań bywa podobny, czyli góry trupów.
            Pogromy to np. Jedwabne, podejrzewam, że także masakra wołyńska. Ludobójstwo to oczywiście holokaust, ale także np. Katyń.
            Rozumiem, że ktoś, kto wywinął się z pogromu, kto widział brzuchy rozpruwane, wydłubywane oczy, rozdzierane niemowlęta, gwałt i mordy mógł uznać, że to było gorsze niż chłodne, metodyczne mordowanie jakiejś grupy ludności, zwłaszcza, jeżeli sam do takiej grupy nie należał.
            Ukraińcy (Własowcy, Kałmucy) wbili się w zbiorową polską pamięć jako sprawcy pogromów, a wojenna władza rosyjska jako mniej przewidywalna i mniej utrzymujaca porządek (gospodarczy, kryminalny) niż niemiecka.
            Stąd opinia cytowana wyżej.
            • paszczakowna1 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 22:08
              > mordowanie mieszkańców Woli w powstaniu.

              Rozumiem, że nie używasz terminu "ludobójstwo" w jego znaczeniu prawnym, ale warto jednak wspomnieć, że rzeź Woli i Ochoty była wykonaniem rozkazu Hitlera, nie samowolą.

              > Ukraińcy (Własowcy, Kałmucy) wbili się w zbiorową polską pamięć jako sprawcy po
              > gromów,

              Nie tylko. Obozy zagłady (Bełżec, Sobibór, Treblinka 2, Oświęcim-Brzezinka, Majdanek - chyba tylko Chełmno nie, ale Chełmno było w ogóle inne) miały obsadę szczebla niższego złożoną w dużej mierze właśnie z Ukraińców. Hiwisi (niekoniecznie Ukraińcy, bo byli i Rosjanie, ale w Polsce postrzegani jako Ukraińcy) brali też bardzo czynny udział w mordach w gettach.
              • olena.s Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 22:35
                > Rozumiem, że nie używasz terminu "ludobójstwo" w jego znaczeniu prawnym
                Oczywiście.

                >rzeź Woli i Ochoty była wykonaniem rozkazu Hitlera
                Jasne. Ale forma tego mordu była rozpuszczeniem dziczy, kąpielą we krwi itp.

                Nie tylko. Obozy zagłady (Bełżec, Sobibór, Treblinka 2, Oświęcim-Brzezinka, Maj
                > danek - chyba tylko Chełmno nie, ale Chełmno było w ogóle inne) miały obsadę sz
                > czebla niższego złożoną w dużej mierze właśnie z Ukraińców.
                Aha. Ale z części z tych obozów mało kto przeżył. A ci, co przeżyli odcisnęli mniejsze piętno na zbiorowym wizerunku "kałmuka".
            • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 13:14
              Biedulki, jeszcze skarżą że sobie rączki pobrudzili, jak mi ich żal sad
    • asia_i_p Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 22:04
      Z drugim odcinkiem już gorzej - wychodzi na to, że niemieckich Żydów wybili polscy partyzanci. Oczywiście nic, co się zdarzyło w tym filmie, nie jest niemożliwe - z tym, że jeśli film pretenduje do miana historycznego, to oprócz możliwe powinno być prawdopodobne. Tu nie ma ani jednego przyzwoitego Polaka i w porównaniu nawet gestapo wypada nieźle.
      Zobaczymy, może zejdą na ziemię w trzecim odcinku.
      • naplaze Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 22:30
        Zastanawia mnie, czy ukraiński akcent aktorki, grającej Polkę uciekającą z transportu do Auschwitz, jest zamierzony, czy to po prostu tak producentom wyszło.

        Tu nie ma ani jednego przyzwoitego Polaka i w porów
        > naniu nawet gestapo wypada nieźle.

        No, na razie jest syn gospodarza, który wyprowadza uciekinierów do lasu, do partyzantów.
        Antysemityzm akowców jest absurdalny; rozumiem, gdyby rzecz działa się na Kresach - wtedy mogliby podejrzewać Żyda o współpracę z partyzantką bolszewicka, ale tu?
        • asia_i_p Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 18.06.13, 22:59
          A on to nie z wredności zrobił? Że niby ojciec chciał ich wydać Niemcom, a syn jeszcze gorzej? wink
          • volta2 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:40
            no, chyba jednak nie
            akowcy byli niejako "przedstawicielami" polskej władzy, więc po zbadaniu sprawy mieli szansę na jako taką uczciwość.
            u Niemców i tego byliby pozbawieni.

            co do żyda-Niemca
            przecież polka, ta alina potwierdziła, że gość żydem nie jest bo się z nim"pieprzyła" - więc kwestie badania obrzezania sobie darowali.
            i to co z nim zrobili, zrobili nie z żydem a z Niemcem(i tu się mniej dziwię)

            inna sprawa, że gdyby uznali Niemca za - co on tam miał napisane, że jest niemieckim kolaborantem czy coś w tym stylu? - to tej Alinie też by się łatwo nie było wywinąć.

            ogólnie scena dość nierzeczywista. naciągana by pasowało do reszty.
      • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:05
        W ostatnim odcinku okaże się, że nazistami byli Polacy.
    • gaskama Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:12
      Moim zdaniem film przede wszystkim nudny. Przeczytałam na Wikipedii niemieckiej, o czym film jest i okazało się, że film - moim zdaniem - nie wniósł nic nowego do opisu z wiki. Akurat miesiąc wcześniej oglądałam Różę Smarzewskiego. To jest wstrząsający film.
      • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:13
        Też oglądałam "Różę", czy występuje w tym filmie chociaż jedna kobieta, która nie została zgwałcona? Oprócz tej 80-letniej kobiety, która odmawia przyjęcia ziemniaków?
        • gaskama Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:15
          Z tym się zgadzam. Za dużo gwałtów w tym filmie. Ale uważam, że gra aktorów jest powalająca.
          • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:23
            To też racja.
    • abdullah_abdullah Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 11:24
      czysta propaganda, teraz widac zdecydowano wyswietlac to w kraju podludzi.
    • joaz Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 12:06
      Film dla mnie kiepski.
      Co do meritum to mam pytanie: film oglądałam z doskoku i nie wiem skąd wiadomo, ze to była partyzantka AK a nie AL czy tez BCh lub jakiś inny oddział?
      Co do "dobrych Niemców" to moja babcia mieszkanka Wilna mówiła, że tylko za Niemca nie bała się, a jak w Wilnie rządzili Rosjanie czy tez Litwini to śmierć była codziennością.

      Druga sprawa to nie wiem dlaczego ten film odbiera się jako film o wojnie polsko-niemieckiej. polska pełni tutaj marginalna rolę - wyłącznie jako teren leżący pomiędzy Rosją a Niemcami. Nawet akcja zaczyna się w czerwcu 41 czyli po wypowiedzeniu wojny Rosji.

      joanna

      • mdro Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 12:17
        Też nie oglądałam, ale z komentarzy męża wywnioskowałam, że mieli opaski z napisem "AK" big_grin.
        • marianna72 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 13:21
          na tym kawalku na you tubie widac litere K

          www.youtube.com/watch?v=qS5wrfBCw6c
      • naplaze Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 12:20
        > Co do meritum to mam pytanie: film oglądałam z doskoku i nie wiem skąd wiadomo,
        > ze to była partyzantka AK a nie AL czy tez BCh lub jakiś inny oddział?

        Z relacji osób, które widziały już wszystkie trzy części i sprzeciwiały się "ukazywaniu AK w takim świetle".
        • asia_i_p Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 17:26
          Nie, z opasek na rękawie.
          • naplaze Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 19:56
            Aha.
            Ja o sportretowaniu AK słyszałam już parę miesięcy wcześniej, i gł. dlatego zdecydowałam się to oglądać.
    • iuscogens Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 19:14
      Nie oglądałam, nie ciągnie mnie.
      podrzucam opinię Szewacha Weissa o serialu
      • marychna31 dzięki 19.06.13, 19:32
        to bardzo ważny i cenny głos w dyskusji
        • rosapulchra-0 Re: dzięki 19.06.13, 23:17
          marychna31 napisała:

          > to bardzo ważny i cenny głos w dyskusji
          A przede wszystkim najbardziej wiarygodny, w tej dyskusji jest jak perła..
          • gazeta_mi_placi Re: dzięki 20.06.13, 13:12
            "Powiem tyle, że to, iż Niemcy zarzucają w tym serialu Polsce to, co zarzucają, jest po prostu nie w porządku i nie jest przypadkiem. (...) mamy tam np. nagle informację o obozie zagłady Auschwitz (…wink Z filmu nie można odczytać, skąd te obozy się na terytorium Polski wzięły. (...) Niemcom było po prostu wygodnie przenieść do Polski prawie całą swoją fabrykę śmierci. Z tego serialu nie można odnieść wrażenia, że były to niemieckie wyspy piekła na polskim oceanie. Niemcy nie tylko zostawili krwawą plamę na polskiej ziemi. Szokujące jest to, że kiedyś użyli Polski jako miejsca zagłady, a dziś, nadal, używają jej jako jakiegoś usprawiedliwienia dla swoich win
            - mówi Szewach Weiss."
            • rosapulchra-0 Re: dzięki 21.06.13, 23:20
              No i? Sugerujesz, że nie czytałam, czy nie zrozumiałam? big_grinbig_grinbig_grin
    • polaola Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 19:44
      Ktora z postaci filmu jest Waszym zdaniem pokazana jako "dobry Niemiec" , bo ja jakos nie znalazlam ani jednej.?
      • arwena_11 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 19.06.13, 21:32
        Dlaczego Polacy mówią z takim koszmarnym akcentem? Nie mogli zatrudnić naszych aktorów.

        Oglądam właśnie i zastanawiam kto dopuścił takie przekłamanie historii.
        • abdullah_abdullah Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 02:12
          Slyszalem ze mlody Sztur byl na kastingu, ale powiedzili ze ma zbyt aryjski wyglad i koszmarny akcent.
    • satoja "Już będą tylko Niemcy i ani jednego nazisty" 19.06.13, 23:28
      -mówi "dobry Niemiec" u schyłku przegrywanej wojny w której brał czynny udział.

      co za żenada.
      • volta2 Re: "Już będą tylko Niemcy i ani jednego nazisty" 19.06.13, 23:49
        Ale jaka prawdziwa...
        • satoja Re: "Już będą tylko Niemcy i ani jednego nazisty" 20.06.13, 00:23
          tia... 3/4 narodu niemieckiego nagle przestało wyznawać nazizm, ot tak.. a małe hitlerjugendy z miejsca się nawróciły na kochanie żydowskich bachorków.
          • rosapulchra-0 Re: "Już będą tylko Niemcy i ani jednego nazisty" 20.06.13, 05:32
            satoja napisała:

            > tia... 3/4 narodu niemieckiego nagle przestało wyznawać nazizm, ot tak.. a małe
            > hitlerjugendy z miejsca się nawróciły na kochanie żydowskich bachorków.

            Skąd w tobie tyle nienawiści? Przecież swoimi wypowiedziami potwierdzasz, że jesteś na dokładnie tym samym poziomie tejże, co naziści czy hitlerjugen podczas II w. św. Rozumiem, że wojna to wyjątkowy czas, który powoduje, że budzą się w ludziach najgorsze instynkty i zachowania, ale nie podejrzewam, żebyś mieszkała w miejscu zagrożonym wojną. Jakaś podła z nazistowskimi korzeniami Niemka chłopa ci odbiła? czy kto inny niemiecko pochodzeniowy dokonał jakiejś krzywdy na tobie?
            • satoja Re: "Już będą tylko Niemcy i ani jednego nazisty" 20.06.13, 09:49
              gdzie ty tu jakąś nienawiść widzisz. chyba ją sobie z siebie projektujesz.
              Większość Niemców poparla Hitlera i jego politykę. Gdyby nie masowe poparcie go przez naród to do wojny by nie doszło a tym bardziej do tak psychopoatycznie zaplanowanego i realizowanego holokaustu.
              I sorry, ale nie dzieje się tak, że po przegranej wojnie poglądy zmieniaja się radykalnie. Poglądy w większości zostały te same tylko nie wypada ich głośno już mówić,
              myslisz, że ktoś wychowany w duchu hitlerjugend z dniem zakończenia wojny przestał być nazistą i stał się "zwykłym Niemcem=nienazistą"?
              • gazeta_mi_placi Re: "Już będą tylko Niemcy i ani jednego nazisty" 20.06.13, 13:16
                Otóż to.
          • olena.s Re: "Już będą tylko Niemcy i ani jednego nazisty" 20.06.13, 08:12
            Myślę,, że sporo wyznawców przestało żarliwie wyznawac nazim z chwilą, kiedy na głowy poleciały im bomby.
    • atteilow Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 08:00
      Po wszystkich trzech odcinkach czas na podsumowanie. Serial pełen niedorzeczności i naiwności.
      Jak to jest możliwe, żeby dwie znane sobie osoby spotkały się w obcym kraju, dokladnie w tym samym czasie i w tym samym miejscu - na tym konkretnie metrze kwadratowym polskiego lasu? Absurd! Chodzi mi o spotkanie tego dobrego i wątpiącego idee hitleryzmu Niemca (tak go pokazano w pierwszym odcinku, chociaz w kolejnych ześwirował i stał sie bezwzgledny), oraz o niemieckiego żyda, chyba Viktor sie nazywał.

      Jak to jest możliwe, że żydowska Ukrainka, początkowo przymuszona do pomocy w szpitalu, wydana przez niemiecką pielęgniarkę, nagle staje na czele rosyjskiego oddziału i cudownie ocala od gwałtu pielęgniarkę, która ją zdradziła?

      Niedorzeczny jest też motyw stanowiący podstawę serialu - przyjaźń miedzy Żydem Viktorem, a żołnierzami Wermachtu wyruszajacymi nazajutrz na front. Rok 41 a oni sobie wspólnie serdecznie biesiadują. Jeśli nawet w latach wczesniejszych łączyłaby ich jakaś znajomość, to po całej kampanii antyżydowskiej w Niemczech ich relacje powinny się co najmniej rozluźnić. Różnica poglądów.

      Ten scenariusz był pisany na szybko wiele razy zmieniany stąd brak konsekwencji.

      I teraz to co najbardziej boli.
      Partyzanci z AK pokazani jako totalni antysemici, bez wzruszenia zatrzaskujący wagon wypełniony ludźmi jadącymi do Treblinki. Celem AK była walka zbrojna, a Żydów ratowali zwykli Polacy - cywile, podobnie jak cywile na Żydów donosili. Więc po co tu wątek AK? AK walczyła z niemieckim okupantem, potem nie zgadzała się na okupacje radziecką. Dlaczego zaburzyli proporcje i skupili się na ich niechęci do Żydów? Głupota i krzywdzące przekłamanie

      Serial pokazuje jak wojna niszczy psychikę, chociaż na temat bezsensu wojny powstały lepsze dzieła np. Pluton. I tak mamy tu dwóch braci, starszy - służbista, naiwnie wierzący w ideę, słuszność sprawy, przekonany, ze idzie walczyć za ojczyznę, młodszy - z nonszalanckim podejściem i watpiacy. Potem ich role się odwracają, starszy dostrzega okrucieństwo, widzi bezsens w zabijaniu, widzi jak gina dzieci i cywile - dezerteruje, młodszy - dostaje amoku zabija bez skrupulów, jest totalnie obojetny, on nie zabija w imie idei, bo nigdy w nia nie wierzył, on zabija jak zwierzę, zanim zabiją jego.
      • asia_i_p Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 08:19
        Motyw braci ratował ten serial jak mógł. Poza tym, masa, po prostu masa schematów - bo kto ma zginąć pierwszy, jak nie puszczalska, i kto przeżyć, jak nie niewinne dziewczę, nawet z czasem już mniej niewinne? Wes Craven rozgryzł ten motyw w "Krzyku", później się nabijali w "Domu w głębi lasu", ale widać nadal sobie żyje i ma się dobrze. W ogóle, w porównaniu z braćmi, kobiety potraktowane tak schematycznie, jak się tylko da.

        Scena z pociągiem rzeczywiście przekłamana - i to jest wyraźna historyczna nieścisłość, a nie zwykła wybiórczość. Czytałam jakieś forum, gdzie pisano, że przede wszystkim sama idea pociągu wiozącego i więźniów i broń już jest silnie naciągana - a tej akcji zwyczajnie nie było. Nie znalazłam potem żadnych opisów innej akcji napadu na pociąg niż Celestynów - może mamy tu na forum historyka tamtego okresu i się wypowie.

        Absolutnie absurdalna scena, jak dobry AKowiec rozpoznawszy Żyda w ludzkim odruchu decyduje się go nie zastrzelić - tak, jakby standardową procedurą w tym ugrupowaniu, praktycznie statutowym obowiązkiem, było jednak zastrzelenie. Nie miałabym rodziny w AK, uwierzyłabym może.

        I nie mówię, że antysemityzm w tym środowisku nie istniał. Moja babcia była antysemitką całą gębą, ale głównie właśnie gębą. To znaczy łykała absolutnie wszystkie bzdury o krwi w macy, ale w szkole przyjaźniła się z Żydówkami i podczas wojny pomagała ratować Żydówkę. Tu autorzy filmu dokonali przekłamania głębszego niż przypisanie Polakom antysemityzmu - oni przerzucili odpowiedzialność z człowieka na poglądy. Jak komuś wpojono poglądy antysemickie, to nie ma innego wyjścia, tylko szykanować, tropić i zabijać. Więc w zasadzie jest czysty, a odpowiada ten, kto mu wpoił poglądy. A tymczasem chociaż antysemityzm był plagą w całej Europie, to jednak właśnie nazistowscy Niemcy przekroczyli granicę między małą codzienną podłością, a zbrodnią.

        Istnieje taki gatunek jak historical fiction i ten serial najwyraźniej do niego należy. I zastanawiam się, czy marny poziom zadbania o szczegóły kostiumów i doboru aktorów (te polskie akcenty!) to przypadkiem nie dowód swoistej uczciwości twórców serialu - no chłopaki, my tak dla jaj.
        • marychna31 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 09:58
          Motyw z pociągiem to w ogóle jest dziwny: przede wszystkim dlaczego więźniowie jechali w pasiakach? Przeciez pasiaki dostawiali na wejściu do obozu. Bedąc w obozie już nigdzie przecież nie jeżdzili. Pociagami do obozów jeżdzili w "cywilnych" ubraniach i z bagażami. Motyw jak dla idioty: żeby widz wiedział, ze to przyszli więźniowie obozów koncentracyjnych to sa już pasiakach.


          Druga sprawa, jak słusznie wczoraj w dyskusji "po" zauważył P. Semka - w obozach byli nie tylko Żydzi, byli też Polacy. Nawet zakładając, że akowcy byli takimi wściekłymi antysemitami to raczej dziwne, że nie zainteresowali się faktem, czy w wagonie nie ma Polaków. To tez hołdowanie stereotypowi, że obozy koncentracyjne to jedynie miejsce śmierci Żydów.

          Inna sprawa - dlaczego pozostawienie więźniów w wagonie było jednoznaczne z ich śmiercią? Jeśli Wiktor mógł uciec z pociągu jadącego i pilnowanego przez Niemców to więźniowie nie mogli uciec z niestrzezonego stojącego wagonu sami?
          • na_pustyni Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 10:04
            marychna dzieki, ze to napisalas, mam identyczne spostrzezenia
          • atteilow Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 10:20
            Racja, zapomniałam wspomnieć o tych pasiakach, a już w zapowiedziach serialu jakos mi ten widok zgrzytał.

            Jednak jest motyw pod koniec, ktory w pełni oddaje gorzka rzeczywistosc powojenną - jak niektorzy naziści wysocy stopniem wykpili się z wszelkiej odpowiedzialności. Scena gdy major SS siedzi za biurkiem pracując w administracji i struga głupa. Część zwiała do Ameryki Pld. cześć sie dobrze kamuflowała dożywając spokojnej starości.
          • polaola Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 10:45
            Jesli chodzi o wiezniow w pociagu w pasiakach, to wcale nie jest to dziwne.
            Moj sasiad byl w przeciagu 3 lat w 3 obozach. Wiezniowie byli czesto transportowani z obozu do obozu pociagami albo maszerowali na piechote.
    • marslo55 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 12:53
      Ktoś tu napisał, że serial ratuje wątek braci: pięknoducha, który traci człowieczeństwo, i zapalonego żołnierza, który sobie Hitlera z czasem zbrzydził. A mnie się wydaje, że ten wątek szczególnie mocno podkreśla "wybielającą" wymowę filmu: nie krytykujcie naszych dziadków z Wehrmachtu, bo na wojnie to właśnie tacy pacyfiści jak wy okazywali się najgorszymi świniami.
    • premeda Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 12:59
      Propnuję poczytać Svena Hassela lub Leo Kesslera (choć moim zdaniem Hassel lepszy), żeby zobaczyć bardziej realny obraz wojny z perspektywy żołnierza Wermahtu, bo seriale i filmy tego nie potrafią oddać.
      • izabella1991 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 13:20
        Ja proponuję porozmawiać z Ludnością Prus Wschodnich ,czy Niemiec,którzy jeszcze żyją i ciekawe rzeczy opowiadają....
        Mieszkam na terenie byłych Prus Wschodnich i mój ojciec też stąd pochodzi-jest 100 % Niemcem ( po tacie i mamie).Czy myślicie,ze wszyscy Niemcy byli faszystami i uwielbiali Hitlera?
        Bo jeżeli tak,to marna wasza wiedza....Przecież nie kto inny,jak właśnie szlachta Pruska była inicjatorami zamachu na Adolfa (około 200 osób),a że zamach się nie udał,to już inna rzeczsad(
        Po wtóre-młodzi Niemcy wcale tak chętnie nie rwali się do wojny i mordowania np. Żydów czy Polaków( z którymi to często bawili się razem na podwórku)...Mieli zaś wybór:albo Wehrmacht,albo ...kula w łeb,ew represje na rodzinie-o czym zresztą jest mowa w trzecim odcinku( wątek 20-latka urodzonego przez mamę w wieku 48 lat)..
        Byli dobrzy Niemcy i źli,i tacy sobie też....
        • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 13:22
          Dla godności własnej mogli wybrać drugie wyjście.
    • pruszynkaaa Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 13:26
      A mi serial się podobał.
      Każdy w tym serialu dostrzegał to co chciał - jeśli ktoś wybiela polaków to jest wielce oburzony scenami gdzie Polacy zabijali Żydów itp.
      Dla mnie ten film przede wszystkim pokazuje historię najzwyklejszych młodych ludzi, którzy uwierzyli komuś w jego ideały, naiwnych, nie zdających sobie sprawy z konsekwencji i czym naprawdę to pachnie - przecież piątka tych ludzi to gó...arze jeszcze byli! Film jak dla mnie doskonale pokazywał cały proces zmian w psychice - może rzeczywiście trochę szablonowo, ale pamiętajmy, że nie każdy widz ma IQ 140 jak ematka smile.
      Nie zastanawiało Was to, że w filmie było kilkakrotnie podane własnie to, że w wojnie brali udział bardzo młodzi (12 lat!) chłopcy po stronie Niemieckiej- a to przecież wiek, gdzie ideały biorą górę, i da się każdą ideologię sprzedać - byle tylko była owinięta w ładny, kolorowy papierek - tu moim zdaniem Niemcy sami posypali sobie głowy popiołem tym filmem.
      W filmie też kilka razy padało zdanie, że wojna wyzwoli w nas najgorsze instynkty - i to było hasłem przewodnim. Charlota miała przecież za przyjaciela Żyda, Victora, a co zrobiła - wydała Żydówkę, dlaczego? Pewnie sama nie wie, bo później tego żałowała... . Gdzieś tu wyżej padło zdanie, że to nie możliwe, by tak się stało, że ta Żydówka później jej nie zabiła w odwecie - a pamiętacie co ona wtedy powiedziała? Że inaczej to się nigdy nie skończy! I to też był bardzo ważny moment w filmie.
      A wracając do bohaterskich Polaków ukrywających Żydów to... - znam to z innej strony. Akurat mój mąż pochodzi ze wsi, gdzie niestety było inaczej... zupełnie inaczej. Zmowa milczenia panuje tam do dziś. Ale ludzie wiedzą co się działo. Tylko "po co to odgrzebywać? Było minęło, życia nikomu nie wróci" jak mówią... . A ile takich wiosek jeszcze było w Polsce? Jestem pewna że nie jedna. We wsi obok, a w zasadzie teraz to już miasteczko, było to samo - w ciągu jednej nocy wytłuczono wszystkich Żydów - którzy byli sąsiadami na co dzień... tak - to zrobiła banda Polskich chłopów (Niemcy o tym wiedzieli - fakt - dali przyzwolenie, ale nie kazali nikomu robić tego własnymi rękami). Chłopi zrobili to dla korzyści majątkowych - później w niedalekiej przyszłości powstało kilka dużych domów i gospodarstw, które stoją po dzisiejszy dzień - zapewne przypadek...
      Ludzie to tylko ludzie. Żądzą nami proste instynkty przetrwania.
      • izabella1991 Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 13:42
        Otóż to-tak właśnie było,pruszynko....
        Nie można teraz udawać,że to nie my ,to Ci inni itd.
        Ja nie wiem,czy mój dziadek,który poszedł na front w 1942 roku zabił jakichś Polaków,Żydów ,po prostu...zaginął w czasie działań wojennych na froncie francuskim,babcia przeżyła go tylko o 10 lat.Wiem też jedno,że nie uznaję tzw.odpowiedzialności zbiorowej ,i nie będę nikogo przepraszać za to,że jestem w 50 % Niemką i może mój dziadek czy ktokolwiek z mojej rodziny zabijał...
        Ma ktoś pretensje?To nie do mnie! Ja nikogo nie zabiłam...
        We mnie nie ma i nie będzie żadnych uprzedzeń,albo kogoś lubię albo nie i pochodzenie żydowskie,niemieckie czy polskie nic do rzeczy tu nie ma.
        • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 13:55
          Kwestia proporcji, za masowy mord na narodzie żydowskich odpowiadają Niem... tfu... Naziści smile
          Zaś były i owszem pomniejsze pogromy z rąk Polaków czy Ukraińców, Paryżanie zaś nie brudząc sobie rączek po prostu wpakowali swoich Żydów do pociągów w kierunku Auschwitz.
          Należy też wziąć pod uwagę, że jedynym narodem, który karano śmiercią za pomoc rodzinie żydowskiej byli Polacy i dziwnym trafem mimo tego najwięcej wśród Sprawiedliwych Polaków, a nie narodów gdzie za pomoc Żydom groziła co najwyżej 3 miesięczna zsyłka do obozu, zaś w ogóle nie tykano małoletnich dzieci, zaś Polak musiał się liczyć, że Niem... tfu... znowu mi się myli, chyba od gorąca. Naziści znaczy za pomoc Żydom zatłuką nie tylko dorosłych członków pomagającej rodziny, ale i dzieci, niemowlęta.
          Tak, znam z rodziny osobę (nieżyjącą, znam relację z ust innego członka rodziny), która odmówiła pomocy (ale też nie doniosła) rodzinie żydowskiej (znajomej) gdyż była matką dwóch niepełnoletnich córek, gdyby Niem... Naziści oczywiście to odkryli zabili by ją i jej córki.
          Nigdzie indziej nie było tak surowej kary za pomoc Żydom.
        • hellulah Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 14:21
          > Ma ktoś pretensje?To nie do mnie! Ja nikogo nie zabiłam...

          Wiesz, ale chodzi nie o to, że ty masz za coś czy kogoś przepraszać, ale o to, aby taka umowna "ty" nie zaczynała powoli, krok po kroczku, fałszować już nawet nie odczuć i refleksji, ale faktów (uwaga, nie twierdzę, że ty to robisz, chodzi tu ogólniej, m. in. o retorykę typu "polskie obozy śmierci").

          Nie oglądałam serialu (z ciekawości zaglądam, jak ematki go przyjęły; na fejsie od kilku dni atakują mnie komentarze znajomych, różne). Tak się składa, że znam jeszcze sporo osób urodzonych ok. 1928-1930 roku. Znałam m. in. Ślązaka służącego w armii niemieckiej.

          Mój ojciec w czasach wojny był nastolatkiem. Nigdy ale to nigdy ojciec nie uczył mnie o "złych Niemcach". Przeciwnie, wielokrotnie opowiadał o przypadkach takich jak rdzennie etniczni i kulturowi Niemcy, którzy sprzeciwili się władzom (i ponieśli śmierć...) albo choćby zachowywali się przyzwoicie, narażając na poważne nieprzyjemności (jedną z takich osób był człowiek u którego ojciec pracował - uratował mu życie, broniąc przed nazistami, dużo by opowiadać). Były też przypadki Niemców aż nadto entuzjastycznie pogrążających się w mroku. Ale uwierz, nigdy nie budowano mi narracji o złym, "generycznym" Niemcu.

          Ale jednocześnie nauczono mnie, że odpowiedzialność za wybuch wojny leży po stronie państwa Niemieckiego, a nazizm akceptowany był przez zdecydowaną większość narodu. Pomysł i realizacja zagłady Żydów - także produkt ideologi nazistowskiej, popartej przez większość Niemców. Mogli się mylić, dali się uwieść złudzie - ale jednak nie byli to Zanzibarczycy czy Szkoci, a Niemcy (obywatele Rzeszy).

          Nie chodzi o odpowiedzialność zbiorową, ale o pamięć.
      • atteilow Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 14:19
        pruszynkaaa napisała:
        Gdzieś tu wyżej padło zdanie, że to nie możliwe, by tak się stało, że ta Żydówka później jej nie zabiła w odwecie

        Nie ogladalaś serialu, lub nie zrozumialaś mojej wypowiedzi. Charlie - niemiecka pielęgniarka, ma przydzieloną do pomocy w szpitalu ukraińską żydówkę, kiedy odkrywa jej żydowskie pochodzenie donosi na nia Niemcom, w chwile potem załuje decyzji. Następnie, gdy na teren szpitala wkaraczaja wojska radzieckie i jeden z ich żołnierzy probuje zgwałcić Charlie pojawia się ta żydówka w mundurze i ocala pielegniarkę. Niedorzeczne jest dla mnie to, że Ukrainka Żydówka przeżyła i na dodatek w radzieckiej armii zajmuje jakieś wysokie stanowisko, bo wydaje rozkazy niedoszlemu gwałcicielowi. Nie odnosze sie tu do historii, tylko konkretnie do scenariusza, który w tym epizodzie jest wręcz groteskowy i zupełnie odrealniony.
        • pruszynkaaa Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 15:57
          Film oglądałam i go zrozumiałam. Owszem, też się zdziwiłam na początku, jak zobaczyłam tą Żydówkę - bo niby skąd ona tam się wzięła? I to jeszcze w mundurze?
          Ale zrozumiałam tą scenę, jak ta Żydówka powiedziała do Charli, że "inaczej to się nigdy nie skończy" a w domyśle miała zemstę za wydanie. Ona tym zdaniem/wybaczeniem zamknęła ten krąg nienawiści - wybaczyła Charlie wydanie jej i w ten sposób przerwała wzajemną nienawiść, rozumiesz? To własnie było ważne w tej scenie, a nie skąd wzięła się ta Lila w mundurze. Przynajmniej dla mnie.
      • sniyg Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 14:23
        pruszynkaaa napisała:

        > A mi serial się podoba

        > Nie zastanawiało Was to, że w filmie było kilkakrotnie podane własnie to, że w
        > wojnie brali udział bardzo młodzi (12 lat!) chłopcy po stronie Niemieckiej- a t
        > o przecież wiek, gdzie ideały biorą górę, i da się każdą ideologię sprzedać - b
        > yle tylko była owinięta w ładny, kolorowy papierek - tu moim zdaniem Niemcy sam
        > i posypali sobie głowy popiołem tym filmem.

        > We wsi o
        > bok, a w zasadzie teraz to już miasteczko, było to samo - w ciągu jednej nocy w
        > ytłuczono wszystkich Żydów - którzy byli sąsiadami na co dzień... tak - to zrob
        > iła banda Polskich chłopów (Niemcy o tym wiedzieli - fakt - dali przyzwolenie,
        > ale nie kazali nikomu robić tego własnymi rękami). Chłopi zrobili to dla korzyś
        > ci majątkowych

        Podsumowując - od strony niemieckiej zabijali młodzi, naiwni , ogłupieni ideologią chłopcy, z głową pełną ideałów, a od strony polskiej zabijała w nocy banda chciwych chłopów związana zmową milczenia?
        • pruszynkaaa Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 15:52
          W tych dwóch konkretnych przypadkach - tak. Tak własnie było.
          Jesli oglądałaś film, to nie trudno było zauważyć te podkreślenia młodego wieku.
          Jeśli mówimy tu o dwóch wskazanych przeze mnie miejscach, gdzie to Polacy mordowali Żydów, to tak - była to po prostu grupa Polskich chłopów, która później dziwnym trafem pobudowała sobie duże domy i "dorobiła" się gospodarki. A zmowa milczenia panuje do dziś, na temat co wyprawiali rodzice, dziadkowie, a niekiedy już pradziadkowie. Mówią, że nie warto do tego wracać. Ale ludzie dokładnie wiedzą jeszcze, kto mordował. Taka mentalność wsi - niech się dzieje co chce, ale poza wieś to nie wyjdzie. Ten kto się na wsi nie wychował, nigdy tego nie zrozumie smile
          • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 21.06.13, 10:51
            To podaj nazwę tej wsi, chyba że też wolisz udawać, że nic się nie stało.
            • pruszynkaaa Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 21.06.13, 22:11
              Poszło na prv
    • misiowamama-2 gdzie mogę obejrzeć... 20.06.13, 13:44
      wszystkie 3 odcinki?
      • izabella1991 Re: gdzie mogę obejrzeć... 20.06.13, 15:32
        Atteilow napisała:
        Niedorzeczne jest dla mnie to, że Ukrainka Żydówka przeżyła i na dodatek w radzieckiej armii zajmuje jakieś wysokie stanowisko, bo wydaje rozkazy niedoszlemu gwałcicielowi. Nie odnosze sie tu do historii, tylko konkretnie do scenariusza, który w tym epizodzie jest wręcz groteskowy i zupełnie odrealniony.

        Mi też wydało się to bardzo nieprawdopodobne...aż niedorzeczne,zwłaszcza,że wiem o gwałtach Rosjan na dziewczynachtongue_outolkach,Niemkach,Rosjankach -byli oni bardzo,bardzo okrutni i bezwzględni.
        No i końcowa scena filmu:ci troje ocaleni przyjaciele jeden za drugim zjawiają się w zrujnowanym sklepie w Berlinie,tak jakby się na tę konkretną datę i godzinę umówili.To jest tak mało prawdopodobne,że aż nierealne...no i ta woda lecąca z kranu,tak jak gdyby cały Berlin( łącznie z siecią wodociągów) nie był zrujnowany do imentu.
    • gazeta_mi_placi Re: "Nasze matki, nasi ojcowie" 20.06.13, 16:39
      Dla fanów dobrych Frycy:

      www.youtube.com/watch?v=DRVkyjNUzs0
    • salsadura Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 20.06.13, 19:07
      który ukazał się w dzisiejszym monachijskim dzienniku po artykule, który mówił o reakcji i oburzeniu społeczeństwa polskiego na film "Nasze matki, nasi ojcowie".

      Oto ten list:

      "Piszę w związku z "propagandowym" filmem pt. "Nasze matki, nasi ojcowie". Filmu nie oglądałem, ale pamiętam wypowiedzi mojego od dawna nieżyjącego wujka. Wujek był w Warszawie podczas prześladowań Żydów i obserwował, jak Polacy (bevoelkerung) chcąc być pomocni niemieckiemu prześladowcy, palcami pokazywali osoby narodowości żydowskiej. Mój wujek nie należał do SS i prawdopodobnie nie był zaangażowany w prześladowania.
      Zajmuję się biografią Siegberta Tarrascha "Życie i dzieło" i łączę to zainteresowanie z prześladowaniami Żydów. Z tego powodu bardzo dobrze pamiętam rozmowy z moim zmarłym wujkiem.
      Alfred Schattmann, Monachium."

      I jak? Jaka jest świadomość przeciętnego Niemca na temat tego, co się działo w czasie drugiej wojny? Mnie jest brak słów sad.
      Wujek zapewne był w Warszawie turystycznie, a Polacy, którzy pokazywali Żydów palcami są tak samo winni, jak Ci, którzy pociągali za spust.
      • olena.s Cóż, a książkę 20.06.13, 19:16
        "Szanowny panie gistapo", czyli analizę donosów rodaków czytałaś może? Lektura tyleż przykra, co mocno uświadamiająca.
        • salsadura Re: Cóż, a książkę 20.06.13, 19:47
          Nie, nie czytałam i nie wątpię, że przykra. Tylko co z tego wynika w kontekście zacytowanego przeze mnie listu?
          • olena.s Re: Cóż, a książkę 20.06.13, 20:10
            Wynika z tego, że żaden naród w czasie wojny nie miał czystych rąk. I twoja interpretacja (jakim prawem Niemiec wytyka Polakom udział w zbrodniach) wydaje mi się absurdalna. Bo jakby taki sam list wysmarował Francuz, Eskimos, Polak, czy Ufoludek, to czy fakty byłyby inne? To, co list opisuje stałoby się bardziej, czy mniej wiarygodne?

            A z recenzji książki zacytuję parę przykładów donosów ..."Uprzejmie proszę – pisze w roku 1941 jeden z anonimów – przyjąć do wiadomości. Żyd Lejbman Icek zamieszkały w Łukowie. Codziennie na ulicy rozmawia o polityce i to przeciwko rządowi Niemieckiemu mianowicie opowiada o bąbardowaniu w Niemczech o braku jedzenia i.t.d.”.

            Donosiciel podpisany jako „Obserwator” zaczyna swój list od pytania: „Czy to możliwe, żeby nie nosiła opaski żydowskiej Perlowa, której mąż jest żydem – ona jest żydówką wychrzczoną i jej córka żona Aryjczyka Wanda Łapkiewicz. Od rozporządzenia wydanego przez Władze Niemieckie nie noszą opasek. Mieszkają przy ulicy Natalińskiej 13 m 4a. Jeden pokój ładnie urządzony – jeden pokój wynajmują za 100 zł miesięcznie. Czy to możliwe taki wyzysk?”. Rodzina Perlów, nawiasem mówiąc, na skutek listu od „Obserwatora” została w końcu odstawiona do getta.

            Donosy nie miały jedynie antysemickiego charakteru... „Niniejszym zawiadamiam – pisze kolejny anonim – że Marjan Ryciak syn Franciszka jest polskim oficerem i się ukrywa u swojej matki Kazimiery ktura go świadomie ukrywa przed władzo niemiecko w Kosowie powiat Sokołów”. Inny przykład: „Do gestapo. Donoszę, że Henryk Konieczyński konduktor tramwai miejskich w Warszawie należy do tajnej organizacji i rozpowszechnia gazetkę”. (...)

            Autorzy pozostają na ogół anonimowi (...) Niezależnie jednak od tego, kto listy pisał, najbardziej wstrząsający jest fakt, że anonimowy informator nic nie zyskiwał. Mógł zniszczyć życie drugiego człowieka z czystej, okrutnej złośliwości, nie otrzymując w zamian ani wynagrodzenia, ani zapewnionego bezpieczeństwa. "
            .
            • gazeta_mi_placi Re: Cóż, a książkę 20.06.13, 20:23
              To trochę taka sytuacja jakby złodziej większego formatu np. prezes Amber Gold wytykał, że jakiś nastolatek ukradł w Biedronce piwo i bułki.
              Owszem, i to kradzież i to kradzież, prawda? No, ale ....
              Szczegół tkwi w proporcjach.
              • sko.wrona Re: Cóż, a książkę 21.06.13, 22:34
                Rozumiem, że za kradzież piwa i bułek nie wolno nikogo ścigać, skoro są tacy co kradną więcej?
                • sniyg Re: Cóż, a książkę 21.06.13, 22:40
                  Nie, nie rozumiesz. Nie wolno relatywizować jednego przestępstwa drugim.
                  Niemcy nie powinni poprawiać sobie wizerunku kosztem Polski.

                  Część z was nie potrafi zrozumieć, że nie chodzi o wydarzenia przestawione w filmie,
                  ale o sposób w jaki zostały przedstawione.
                • gazeta_mi_placi Re: Cóż, a książkę 22.06.13, 14:02
                  Należy, ale może nie w takiej wysokości wyroku co rzeczonego prezesa który oszukał kilka tysięcy osób i zabrał wielu ludziom oszczędności całego życia, prawda?
            • sniyg Re: Cóż, a książkę 21.06.13, 10:01
              olena.s napisała:

              > Wynika z tego, że żaden naród w czasie wojny nie miał czystych rąk. I tw
              > oja interpretacja (jakim prawem Niemiec wytyka Polakom udział w zbrodnia
              > ch) wydaje mi się absurdalna. Bo jakby taki sam list wysmarował Francuz, Eskimo
              > s, Polak, czy Ufoludek, to czy fakty byłyby inne? To, co list opisuje stałoby s
              > ię bardziej, czy mniej wiarygodne?

              Dokładnie, masz rację, żaden naród nie miał czystych rąk. Niemcy poprzez otwartość na prawdę uporali się ze swoją traumą i chcą rozszerzać obraz prawdziwych wydarzeń o to co przecież istniało czyli o młodych, zmanipulowanych, wierzących w czyste ideały Niemców, jednocześnie ukazując, że inne narody przykładały ręce do zabijania Żydów.

              Podobno już kręcą kolejny film, tym razem o młodych, zmanipulowanych Niemcach, których przypadkowy zbieg okoliczności umieścił w żydowskim getcie w Łodzi i w Warszawie. W epizodach ukazane będzie jak jak żydowska policja dokonuje rekwizycji, łapanek i kieruje Żydów do transportów śmierci.
              • wimperga Donos 21.06.13, 10:29
                Na mojego dziadka (ojca 4 dzieci równi) też doniesiono bo bił świniaki (oczywiście było to nielegalne i karane wywózką do Oświęcimia). Lokalny komendant gestapo wezwał go i powiedział "Panie S. tu jest donos, że bije pan świnie, proszę przestać bo jak taki anonim znajdzie się w gestapo w (tu nazwa miasta powiatowego) to już po panu". I pokazał mu list, który był podpisany przez bliską sąsiadkę moich dziadków (co tydzień siedzieli w kościele w jednej ławce). Dlaczego to zrobiła do dziś nikt nie wie.
      • gazeta_mi_placi Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 20.06.13, 20:20
        A bo to mało było afer z tym, że na przykład niemiecki wnuczek na wycieczce w Auschwitz rozpoznał na zdjęciu dziadka - strażnika i był w szoku bo wg rodziny dziadek pracował gdzie indziej jako kucharz?
        • karola1008 Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 10:25
          Albo na kolei.
          Obejrzałam serial. Moja babcia i dziadek byli w AK. W ich domu po 1941 r. - mieszkali na terenach wschodnich, ukrywano Żydow - przejściowo, przed wyrobieniem "aryjskich" papierów, znalezieniem bezpiecznego miejsca lub kryjówki. Taki "punkt przerzutowy" . Dziadkowie robili to bezintersownie, narażając życie swoje, swoich żyjących jeszcze rodziców i kilkuletnich dzieci. Z dwojgiem calonych dzieci (jedno umieszczono w sierocińcu u sióstr zakonnych, drugie u jakiejś rodziny na południu Polski) utrzymywali kontakty do końca życia. Potomkowie tych ocalonych, gdy są w Polsce, odwiedzają grób dziadków, znamy ich zresztą. Po wojnie dziadkowie przeszli piekło-utrata całego dotychczasowego dorobku, aresztowanie dziadka- AK i WiN na koncie, wysłanie do łagru (tak, tak - 46 r., na Syberię) jego brata, szwagra oraz sześcioletniego siostrzeńca.
          Moi dziadkowie nie byli jedyni - w organizację tej pomocy zaangażowani byli nie tylko zaprzysiężeni AK-owcy, ale rodzina, sąsiedzi, obcy ludzie. Polacy, których podobno prof.Bartoszewski bał się bardziej niż Niemców, Białorusini. Dlatego boli mnie to, co zobaczyłam w serialu. To co o tym myślę, najlepiej oddał prof. Szewach Weiss. Bardzo dobrze, że TVP pokazała ten serial. Może niektórzy zrozumieją, że prowadzenie polityki historycznej jest koniecznością, a Unia Europejska to nie jest bynajmniej organizacja, w której interesy poszczególnych narodów się roztopiły w tyglu wzajemnej miłości i współpracy. Niemcy proiwadzą swoją politykę historyczną do tego stopnia skutecznie, że nawet prezydent Obama wreczając A. Rotfeldowi medal nadany pośmiertnie Janowi Karskiemu, rzucił tekstem "polskie obozy koncentracyjne".
          Nie wiem tylko, czy zwróciłyście uwagę na jedną scenę. Zdaje się, w pierwszej części w 1941 r. w Berlinie w biały dzień, na ulicy, Żyd wita swojego znajomego okrzykiem "Szalom". To jest po prostu ordynarne kłamstwo.
          • gazeta_mi_placi Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 10:56
            Piękna historia z Twoimi dziadkami.
            A z zakłamywaniem historii należy walczyć bo za kolejne 100 lat okaże się jeszcze, że nazistami byli Polacy, a Niemcy byli przez nich zmuszani do udziału w Holocauście.
            • damodia Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 11:11
              A Obama, przywodca kraju który po wojnie dał schronienie wielu zbrodniarzom hitlerowskim planowo- w zamian za współpracę militarno-naukową, śmie mówić o polskich obozach zagłady.
            • karola1008 Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 11:43
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Piękna historia z Twoimi dziadkami.
              Dzięki. Jestem z nich bardzo dumna.
              • ofelia1982 Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 22.06.13, 16:49
                I powinnaś być dumna.
                Niewielu ludzi ryzykowałoby życiem swoim i swoich dzieci za życie innych ludzi.
                Ja sama nie wiem czy bym umiała zaryzykować życiem swojego synka by ocalić innego, obcego człowieka.
          • olena.s Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 12:26
            Były miejsca, gdzie pomagano, bardzo pomagano. Z mojego podwórka: podobno na Żoliborzu (to nie była przed wojną 'przypadkowa' dzielnica) albo prawie, albo wcale nie zdarzały się donosy. I były miejsca - i ludzie z AK - tacy, jak ci co rozwalili trzydziestu paru cywilnych Żydów na Starówce. Czy jak jak ten oddział w powstaniu warszawskim, którego dowódca powiedział Edelmanowi, że niestety nie może zagwarantować żydowskim bojowcom bezpieczeństwa ze strony własnych podkomendnych, więc żeby szukali gdzie indziej. I były zakony, ukrywające dzieci, i warszawskie Zoo, i Sendlerowa - i byli szmalcownicy. Wymieszane było - nie ma co udawać, że nie było tej ciemnej strony, bo niestety była, i są na to historyczne świadectwa.

            Bartoszewski powiedział, że bał się bardziej Polaków nie dlatego,że przeciętny Polak był 'gorszy' od przeciętnego Niemca, ale dlatego, że Niemcy nie byli w stanie odróżnić Żyda od Polaka 'na oko'. A Polacy - owszem. Czyli przypadkowe spotkanie na ulicy (przypadkowe, podkreślam - nie łapanka, kocioł, nie celowe zatrzymanie, obława, legitymowanie) groźne było wtedy, kiedy Polak przewożący Żyda spotkał przypadkowego Polaka, a nie - przypadkowego Niemca. Bo przypadkowy Niemiec, antysemita, gestapowiec, żołnierz, cywil go mijał, a Polak mógł rozeznać i donieść, lub zażądać pieniędzy.

            w Berlinie w biały dzień, na ulicy, Żyd wita swojego znajomego
            Klemperer, ten od LTI, co prawda mieszkał, o ile pamiętam, w Dreźnie, ale mieszkał tam mniej więcej legalnie, aż do nalotów dywanowych w 45. "Deportacje' Żydów niemieckich zaczęły się w 41, przedtem mieszkali mniej więcej normalnie, w późnym 41 zaczęli nosić gwiazdy, więc scena wcale nie jest niemożliwa. Wywózki skończyły się dopiero w 43 - z wyjątkiem takich przypadków jak Żydzi żonaci z Niemkami, których ocalił koniec wojny (Klemperera mieli wywieźć następnego dnia, no ale alianci zbombardowali Drezno). LTI polecam namiętnie wszystkim ciekawym języka propagandy, fantastycznie ciekawa książka.
            • damodia I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 12:43
              jezykiem zindoktrynowanych emigrantek? mniej więcej tak:
              Niemcy przecież nie byli antysemitami, Żydzi całą wojnę spokojnie sobie w Niemczech mieszkali w wygodzie i spokoju. To w Polsce w Warszawie Polacy złośliwie wydawali Żydów na śmierć, mordowali i odmawiali pomocy choć przecież bez trudu mogli pomóc, to Polacy byli antysemitami, nie Niemcy, Niemcy żyli z Żydami w zgodzie w mieszkaniach obok siebie, tylko gwiazy im do noszenia dali a tak to właściwie nic się Żydom nie dzialo w Niemczech. Tylko w tej złej Polsce ich Polacy zadręczali.
              Gratulację !! Przekaż to swoim dzieciom. Może załapią się na "rasę panów".
              • gazeta_mi_placi Re: I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 13:20
                Ano właśnie, to tak jak z wandalami, najczęściej niszczą cudze mienie np. elewację bloku na innym osiedlu, a u siebie mają porządeczek bo o swój teren więc należy dbać.
                Tylko tutaj dodatkowo obarcza się winą za dewastację właściciela owego bloku, a nie wandala bo wandal na swoim terenie jest miłym chłopcem, nie rysującym po ścianie swojego bloku ani jednej kreski i grzecznie mówiącym sąsiadkom "dzień dobry".
              • olena.s Re: I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 13:22
                Tylko ręce załamać,naprawdę.
                Żydzi niemieccy byli traktowani przez pewien czas lepiej, niż Żydzi polscy. Przez dluższy czas niż Żydzi polscy mieszkali - przy wszystkich szykanach, obostrzeniach, konfiskatach, brutalnym traktowaniu - względnie normalnie, podobnie jak w Holandii, na przykład. Rodzina Anny Frank zaczęła się ukrywać dopiero w 1942 roku, kiedy wywózki nabrały tempa i siostra Anny dostała wezwanie do stawienia się w obozie - w Polsce ludzie w tym czasie marli z głodu. Żydzi niemieccy też zostali wywiezieni i wymordowani, ale szło to nieco innym rytmem niż w Polsce. W Polsce zaczęło się wcześniej, i tyle, takie były fakty historyczne, tak się toczyła ta machina, z całą swoją biurokracją, z wahaniami spowodowanymi takim czy innym ruchem w polityce czy na froncie.
                Nie rozumiem, jak można wyciągać stąd takie wnioski jak ty. Rozważ to racjonalnie, pliz.
                • gazeta_mi_placi Re: I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 13:25
                  Chyba nad Tobą, płacą Ci za plucie na Polskę?
                  • olena.s Re: I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 13:33
                    Nie. Nad twoją ignorancją.
                  • paszczakowna1 Re: I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 14:27
                    > Chyba nad Tobą, płacą Ci za plucie na Polskę?

                    Albo z ciebie analfabeta funkcjonalny, albo szuja. Gdzie ci pluje? Pisze o oczywistym fakcie, że Holokaust postępował ze wschodu na zachód. Zaczął się na okupowanych ziemiach sowieckich, później były ziemie polskie, jeszcze później zagłada Żydów z okupowanych krajów zachodnich.
                    • gazeta_mi_placi Re: I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 14:29
                      W różnych wątkach, nie tylko tym jednym.
                      Jak już wspomniałam niegdyś przy okazji szczucia naszego kraju - typ chama w białych rękawiczkach.
                      • paszczakowna1 Re: I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 15:06
                        Cóż, czytuję posty Oleny od dawna, i, acz czasem się z nią nie zgadzam, żadnego "szczucia" nie widzę. Natomiast od dłuższego czasu jak najbardziej widzę nieprawdopodobne chamstwo (tak, głównie twoje) wobec niej.
                • paszczakowna1 Re: I co nam mówi współczesna propaganda 21.06.13, 14:35
                  > Żydzi niemieccy byli traktowani przez pewien czas lepiej, niż Żydzi polscy. Prz
                  > ez dluższy czas niż Żydzi polscy mieszkali - przy wszystkich szykanach, obostrz
                  > eniach, konfiskatach, brutalnym traktowaniu - względnie normalnie, podobnie jak
                  > w Holandii, na przykład.

                  Nie do końca. Tak może było z tymi nielicznymi, których nie wywieziono do 1942 (m.in. tymi z "aryjskimi" współmałżonkami i weteranami wojennymi). Gros niemieckich Żydów wywieziono do gett na wschodzie (bodaj największe niemieckie społeczności były w gettach w Mińsku i Rydze) w latach 1940-1942 (gdzie zostali później wymordowani razem z Żydami polskimi, rosyjskimi czy z krajów bałtyckich). Postępowano inaczej niż z Żydami z okupowanych krajów zachodnich - Rzesza miała być judenrein. (Z ziem polskich włączonych do Rzeszy Żydów wysiedlono - wraz z częścią Polaków - już w 1939 r.)
            • karola1008 Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:04
              Nie kwestionuję tego, że oprócz bohaterów wśród Polaków były ostatnie szuje - szmalcownicy, mordercy. NIe zaprzeczam istnieniu ciemnej strony. Jedwabne, Kielce - to wstyd i hańba i nic mnie nie obchodzi, że były to niemieckie czy, jak w Kielcach - komunistyczne - prowokacje. Nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby mnie sprowokować do tego stopnia, że podniosłabym rękę na bezbronną osobę, która mi krzywdy nie wyrządziła. Nie mówiac już o starcach, chorych, kobietach i dzieciach, którzy cudem ocalili głowy z Zagłady.
              Chciałabym tylko wskazać, że za coś takiego polskie państwo podziemne karało śmiercią. Chciałabym takze wskazać, że to Niemcy rozpętali drugą wojnę światową, a nie Franek Dolas. To Niemcy wymyślili i zorganizowali fabryki śmierci - czyniąc z masowego mordowania bezbronnych, cóż, odrębną gałąź przemysłu. Wojna w ludziach wyzwala najgorsze cechy, ale naprawdę, zachowujmy proporcje.
              I jasne, w 1941 r., w Dreźnie czy w Berlinie, Żydzi na pewno poruszali się swobodnie, wesoło witali okrzykami, no miodzio w porownaniu z tą straszną Polską, gdzie topiono ich "jak koty". Masz rację, scena nie jest niemożliwa - tak naprawdę mało rzeczy jest ewidentnie niemożliwych - ale jakie jest jej prawdopodobieństwo? Po ustawach norymberskich (35r.), po kryształowej nocy (38 r.), która nie sprowadzała się bynajmniej do wybicia szyb w sklepach?
              • olena.s Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:15
                I jasne, w 1941 r., w Dreźnie czy w Berlinie, Żydzi na pewno poruszali się swob
                > odnie, wesoło witali okrzykami, no miodzio w porównaniu z tą straszną Polską, g
                > dzie topiono ich "jak koty"

                Niemiecki plan zagłady był metodyczny. W Polsce zrobili getta szybciej, w Niemczech - wolniej. Dlaczego ma stąd wynikać jakiekolwiek usprawiedliwienie? Ocena moralna,taka czy inna? Tak im pasowało, to tak zrobili.
                • gazeta_mi_placi Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:24
                  I sprytny, narobić syfu na terenie cudzego państwa.
                  Łatwiej bowiem potem przerzucić odpowiedzialność na ludność innego kraju, sprytne posunięcie, bardzo sprytne.
                  Nikt nie chce mieć rzeźni w swoim własnym obejściu.
                • karola1008 Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:26
                  O Boże, Olena, ja nikogo nie usprawiedliwiam, jak rany. Może napiszę wyraźnie o co mi chodzi: nie mam nic przeciwko temu, że Niemcy robią seriale czy filmy o swoich cierpieniach w czasie wojny, czy o tzw. dobrych Niemcach, bo tacy niewątpliwie byli. Nie mam także nic przeciwko temu, by odsłaniać ciemne strony historii Polski - bo ta lukrowana to bajka, a bajki mnie nie interesują, dotyczy to zarówno współudziału Polaków w Zagładzie, jak i agenturalnego epizodu Lecha Wałęsy. Irytuje mnie natomiast, gdy ktoś bije się w cudze piersi. W przypadku tego konkretnego serialu - są to Niemcy.
                  • olena.s Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:40
                    Irytuje mnie natomiast, gdy ktoś bije się w cudze piersi.

                    Rozumiem, ale mnie to specjalnie nie rusza. Mnie ruszają fakty, z których niektóre źle świadczą o Polakach (Żydach, Francuzach, Węgrach - lista długa, można w zasadzie dowolnie uzupełniać.....) itp. I póki nie widzę realnego przenoszenia odpowiedzialności (a jeszcze nie widziałam), to są to dla mnie tylko fakty, które trzeba jakoś pojąć. Wstyd byłby je ukrywać, a nie się do nich przyznać. To samo myślę o Niemcach - ukrywanie przynosi im wstyd większy, niż przyznanie się. I nie tylko wstyd, ale także duchowe szkody.
                    • sniyg Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 14:36
                      olena.s napisała:

                      > Irytuje mnie natomiast, gdy ktoś bije się w cudze piersi.
                      >
                      > Rozumiem, ale mnie to specjalnie nie rusza. Mnie ruszają fakty, z których niekt
                      > óre źle świadczą o Polakach (Żydach, Francuzach, Węgrach - lista długa, można w
                      > zasadzie dowolnie uzupełniać.....) itp. I póki nie widzę realnego przenoszenia
                      > odpowiedzialności (a jeszcze nie widziałam), to są to dla mnie tylko fakty, kt
                      > óre trzeba jakoś pojąć. Wstyd byłby je ukrywać, a nie się do nich przyznać.

                      Olena, mam wrażenie, że ty przesz do przodu jak czołg i zupełnie tracisz o oczu niuanse.
                      Od dawna prezentujesz dużą aktywność w udowadnianiu jacy z Polaków antysemici są, byli i będą. Nie potrafisz zrozumieć, że ludziom nie chodzi o niepokazywanie prawdy, ale o pokazywanie jej w sposób całościowy, nie tylko fragmentami, spreparowanymi w ten spoósb, żeby nasuwać określone wnioski.
                      Wytłumacz proszę, skoro jesteś taką wielbicielką prawdy, dlaczego w filmach nie pojawiają się epizody jak Żydzi zabijają Polaków, albo jak z zapałem wyciągają swoich współbraci z kryjówek, by ich deportowano do Treblinki. To w końcu też prawda, jak sama piszesz, ukrywanie jej przynosi wstyd. Więc wyjawiajmy prawdę, ale całą, nie tylko fragmenty które pasują do pewnej wizji. Inaczej to nie prawda, ale manipulowanie prawdą.
          • soczek_bez_gazu Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:03
            karola1008 napisała:

            Niemcy proiwadzą swoją
            > politykę historyczną do tego stopnia skutecznie, że nawet prezydent Obama wrecz
            > ając A. Rotfeldowi medal nadany pośmiertnie Janowi Karskiemu, rzucił tekstem "p
            > olskie obozy koncentracyjne".

            I serio myślisz że Obama miał wtedy na myśli, że to Polacy założyli te obozy koncentracyjne?
            • karola1008 Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:08
              Nie. Myślę, że on nawet mógłby nie mieć pojęcia, kto te obozy zakładał. Ale wielu, którzy słyszą lub czytają coś takiego, zwłaszcza z ust przywódcy światowego mocarstwa, albo w opiniotwórczych pismach o światowym zasięgu, tak sobie pomyśli. Czy to tak trudno powiedzieć "niemiecki obóz koncentracyjny?"
              • gazeta_mi_placi Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:28
                A co z "polskich obozów koncentracyjnych" wywnioskuje przeciętny nie muszący wcale znać historii naszego kraju (nie jest to zarzut) Amerykanin?
                Czy będzie się zastanawiał może, że tak naprawdę "polski" oznacza tu - "na terenie Polski" czy jeszcze coś innego?
                Mieszkaniec kraju gdzie bodaj 40% mieszkańców nie jest w stanie wymieć nad jakimi oceanami leży ich własny kraj?
                • olena.s Re: Pozwolę sobie przetłumaczyć list czytelnika, 21.06.13, 13:34
                  I dlatego, bardzo słusznie, reagują w takich przypadkach polskie ambasady, a także - jak w tej sprawie - bodaj żydowska Liga przeciw Zniesławianiu czy inny Kongres.
    • damodia Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do obozów 21.06.13, 10:21
      zagłady, oglądaja z zainteresowaniem, dzieci, młodzież.... Starsi z własnej woli przyjeżdżają na wycieczki i zwiedzaja miejsca kaźni na terenie Polski. Rozumiem, że szkoły maja obowiązek, ale widzę wiele osób robiących to na wlasną rękę. Jakos bez wielkiej żenady, że te masowe mordy zaplanowali i wdrażali czlonkowie ich najlbliższych rodzin, wdrażali wytrwale, licząc na panowanie nad światem i kradnąc łupy wojenne, oglądaja te miejsca na luzie, bez traumy, bez refleksji że to ich osobiście dotyczy.
      Teraz z zagrabionych majątków radośnie korzystają kolejne pokolenia Niemców i ich stać sobie na te wycieczki jeździć...

      Już wiem czemu oni tak lekko zwiedzają kolejne obozy - Niemcy jako naród nie zamierzają brać za te zbrodnie odpowiedzialności, wyparli ją, podnosza głowę wszak niepisanie znowu "panują" w Europie, chcą jak najszybciej przekonać świat że to nie oni byli zbrodniarzami, przypisali je nazistom, ponadnarodowym, w tym barbarzyńcom Polakom. Ale przecież nie Niemcom.. Jak dzieci: "zagazowałem twojego synka matkę i tysiąc krewnych bo ten tam pan z wąsem mi kazał, ale ja to niechcący, więc się nie liczy".
      • olena.s Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 10:34
        Naprawdę tak to postrzegasz?
        oglądaja te miejsca na luzie, bez traumy, bez refle
        > ksji że to ich osobiście dotyczy.
        • damodia Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 10:52
          Owszem, mieszkam niedaleko jednego z obozów pracy. Nie takiego z wystawionymi na widok zwłokami w gablotach rzucajacych się w oczy. Niemcy zamordowali tu tysiące osób.I często spotykam spacerujacych Niemcow, śmiejących się, zadowolonych z zycia, ot przyjechali sobie pospacerować i pooglądać "zabytki".
        • gazeta_mi_placi Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 10:58
          Tak Ty to postrzegasz, byle dokopać Polakom, nawet w wątku o zbrodniach nazistowskich, żenująca jesteś z tą nienawiścią i wieczną krytyką Polski i Polaków.
          • izabella1991 Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 12:14
            Moi drodzy!
            Jaki miałby sens teraz,prawie 70 lat po wojnie bicie się w piersi ,kajanie i przepraszanie wszystkich po kolei? Kto miałby to robić? Polacy? Niemcy? Austriacy? Czy może wszyscy po kolei? Od kiedy to w ogóle synowie czy wnuki morderców mają płacić za winy dziadków?
            Zrozumcie jedno-winni tych mordów albo już leżą w grobach,albo dożywają swoich lat gdzieś w Argentynie,Brazylii czy na Teneryfie.
            Czy powszechny lament wróci życie pomordowanym? Niestety nie...i trzeba się z tym pogodzić.Ja i z tym,że wśród Niemców,Polaków czy Żydów były gnidy ,ale byli też uczciwi porządni ludzie.
            Bo wojna tak naprawdę nie zmieniła ludzi -tylko pokazała ich prawdziwe,drugie czy trzecie oblicze.Tak jak w opisanym wyżej przez kogoś wątku o sąsiadce z jednej ,kościelnej ławki...
            • gazeta_mi_placi Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 12:17
              Niemcy oczywiście. Niewiele się zmienili, dalej uważają się za rasę Panów, wystarczy trochę pobyć za granicą, choćby i na wakacjach i poobserwować.
            • damodia Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 12:25
              Nie rozumiesz, teraz wnuki masowych morderców i pomysłodawców zaplanowanego perfidnie na cudzej ziemi ludobójstwa podnoszą głowy mowiąc: "to wy mordowaliście" "to u was mordowano" , "a naszych przodkow tylko zmanipulowano lub zmuszono" (tia...wizją konkretnej wladzy i bogactwa w nagrodę która była tak nęcąca że dołączyli do mordow) .
              Zaczynają wskazywać palcami, że to jacyś inni sa winni i zwyczajnie fałszować historię.
              • gazeta_mi_placi Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 12:34
                Co ciekawe największymi zwolenniczkami Frycy są tutejsze emigrantki.
                • damodia Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 12:45
                  Zgroza jakiej historii one swoje dzieci uczą...
            • karola1008 Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 12:28
              Tu nie chodzi o lament, tylko o historię. Wydawało mi się zawsze, że z historii należy wyciągać wnioski na przyszłość. Choćby takie, że w drodze demokratycznych wyborów do władzy może dojść szalony morderca. Zawsze wydawało mi się też, że zbrodnia wymaga kary - bo to sprawiedliwe. Nieukarani zbrodniarze żyją sobie spokojnie, kształtując następne pokolenia - swoje dzieci, wnuki... ekstra perspektywa. To może w ogóle wyrzućmy z kodeksu karnego przeopis zaczynający się od słów "Kto zabija człowieka...", albo przynajmniej dopiszmy "nie podlega karze, bo to i tak życia nikomu nie zwróci".
              • gazeta_mi_placi Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 12:39
                I dopisać jeszcze - "Nie podlega karze jeśli jest Niemcem" bo widać Polaków podobnie postępujących piętnowano by jeszcze do szóstego pokolenia i nie odpuszczono by im ani jednego zabitego Żyda, co innego Niemcy, oni zabijali miliony więc jeden wte lub wewte to żadna różnica.
                Poza tym takie czasy i Niemiaszki poza tym wcale tego nie lubili robić, ale musieli.
                Musieli bo zmuszali ich naziści, taka nacja która tajemniczym sposobem wtargnęła na tereny Niemiec z tajemniczej, do dziś nie zbadanej planety.
                • izabella1991 Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 13:04
                  Zgroza jakiej historii one swoje dzieci uczą...

                  Uczą PRAWDZIWEJ HISTORII I PRAWDY-ot co!
                  Ja zwykle:ja o niebie,a Wy o chlebie.W ten sposób możemy sobie pisać do uśmiechniętej śmierci.
                  Czy to tak trudno zrozumieć inny punkt widzenia: a nie tylko:źli Niemcy,dobrzy Polacy i zawsze i wszędzie pokrzywdzeni Żydzi.
                  Nie jestem antysemitką,ale mam serdecznego kumpla:Żyda z Żydów( jak sam o sobie mawia),urodzonego i wychowanego w Izraelu ,który zawsze mawiał,że największym wrogiem Żyda był i jest...inny Żyd.
                  A co do spacerków i uśmiechów Niemców na terenie Obozów Zagłady-to popatrzcie,jak tam młodzież żydowska często pajacuje,jak małpy na drzewie....Co do Polaków-nie powiem nic złego,ale też i głupich uśmieszków u Niemców jakoś nie widzialam.No ale ja krótkowidz jestemsad((
                  • sylwiam_m Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 13:22
                    Ten serial mniej więcej w tym tonie:


                    fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/993037_468365039916431_1647974338_n.jpg
                    • sylwiam_m Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 13:26
                      sylwiam_m napisała:

                      > Ten serial mniej więcej w tym tonie:
                      >
                      >
                      > fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/993037_468365039916431_1647974338_n.jpg


                      Ten też ok.

                      fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/5832_461143903974883_203771510_n.jpg

                      Przez tą je...ą wojnę mieliśmy jeszcze Rosjan na karku do 89 roku, do teraz praktycznie liżemy rany. Mieszkałam w Niemczech lata,moje wnioski są następujące - dobrzy Niemcy wyjechali lub zostali zabici w czasie wojny.
                  • olena.s Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 13:23
                    Nie widziałam źle zachowujących się w obozach wycieczek - ani polskich, ani niemieckich, ani izraelskich.
                    • karola1008 Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 13:34
                      Szczerze mówiąc, to ja też nie widziałam czegoś takiego - byłam w Auschwitz, w Stutthofie i w Majdanku. Niezależnie od narodowosci - spokój, powaga, zachowanie godne po prostu.
                      Nie wiem dlaczego, najeiksze wrazenie zrobił na mnie Majdanek - ogromna przestrzeń i ta niespokojna, dręcząca, krzycząca wręcz cisza - długo nie mogłam się otrząsnąć.
                  • rhaenyra Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 14:21
                    niedlugo ze okaze ze niemcy byly tylko biedna przypadkowa ofiara w wojnie polsko zydowskiej uncertain
                • olena.s Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 13:31
                  Prymitywizujesz, poczytaj coś poważniejszego.
                  Nie zmuszali ich naziści, tylko wpojono im, że tak się zachować muszą. Muszą wymordować europejskich Żydów, i szybko oczyścić teren pod aryjskie osadnictwo. Niekoniecznie sprawiało im to frajdę, ale uwierzyli i byli odpowiedzialnymi obywatelami - straszne, prawda? Są listy, są opracowania, są ciekawe studia opisujące jak to się dzieje, że starszawi policjanci z północnych Niemiec są w stanie mordować miasteczko po miasteczku, są w stanie wygarniać wszystkich, gonić ich nad doły, kaząć się rozbierać dziecom, starcom, kobietom i ich mordować, rząd po rzędzie, metodycznie i wydajnie.
                  Gdyby to byli tylko oszołomieni nienawiścią fanatycy to cała sprawa byłaby łatwiejsza do pojęcia.
                  • gazeta_mi_placi Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 13:57
                    Muszą, muszą....
                    A ile Polaków którzy musieli (taki był wówczas nakaz) meldować o każdym ukrywającym się Żydzie nie dość, że milczeli to czasem sami ukrywali Żydów doskonale wiedząc, że jest to zabronione i aby przestrzegać ówczesnego prawa muszą donieść na nich? I co? Jakoś się okazało, że mimo grozy śmierci własnej i własnej rodziny (dotyczyło to wyłącznie Polaków, nie Niemców, nie Czechów, nie Francuzów) ryzykowali i są na samym szczycie listy Sprawiedliwych przed innymi krajami gdzie za pomoc Żydom nie groziła śmierć rodzinom tylko mniejsze kary.
                    Biedni Fryce, wpojono im...
                    A kto im to wpoił? Polacy? Węgrzy? Może Kenijczycy? Czy też same Fryce?
                    A Oskar Schindler dziwnym trafem się jakoś uchował. Mu nic nie wpajano? Może był wybrykiem natury tak jak Polacy którzy ratowali Żydów narażając się na śmierć?
                  • rhaenyra Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 14:12
                    biedactwa jak oni sie musieli napocic
                    to skandal ze rodziny zamordowanych nie wyplacili im odszkodowac za taka ciezka i niewdzieczna prace suspicious
                    • gazeta_mi_placi Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 14:32
                      Powinni dostać odszkodowanie, przynajmniej od tych którzy utrudniali im tą ciężką niewdzięczną pracę czyli ludzi ukrywających Żydów a także samych Żydów którzy próbowali uciekać lub w inny sposób utrudniali im tę ciężką pracę.
                      • damodia Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 14:38
                        I od tych, którzy jednak wydawali Żydów też biednym Niemcom się należy odszkodowanie. To przez nich musieli nadprodukcję w obozach robić, w smrodzie dymu przebywać, gdyby nie donosiciele to oni, dobrzy Niemcy, by mogli sobie tylko w tych obozach pomieszkiwac i spokojnie gwałcić co ładniejszą i zdrowszą niewolnicę. Wszystko wina wrednych Polakow ktorzy Niemcom Żydow wskazywali, choć Niemcy się od tego oganiali jak mogli.
                  • damodia "Wpojono im" ??? 21.06.13, 14:33
                    Rany, ten wątek dopiero pokazuje jak wielka patologię wpojono niektorym prawie-Polkom.
                    Czyli dokładnie jest tak jak napisalam w pierwszej wypowiedzi :
                    "Jak dzieci: "zagazowałem twojego synka matkę i tysiąc krewnych bo ten tam pan z wąsem mi kazał, ale ja to niechcący, więc się nie liczy"

                    A teraz kolejna Olena.s będzie mówiła, ale oni tylko wymordowali kilka milionów ludzi, to przeciez nieważne, to się nie liczy, nic się nie stało, no nie przesadzajcie.... biedni byli bo tak ich nauczono. tylko te ofiary takie zle, maja teraz pretensje, nie wiadomo o co.

                    Ten przyrostek "s" to masz jako początek od "ss"?

                    • gazeta_mi_placi Re: "Wpojono im" ??? 21.06.13, 14:41
                      Niemiec wymordować 6 milionów Żydów - biedny Niemiec, skrzywdzony bo "wpojono mu", poza tym taka praca, służba narodowi, służba nie drużba.
                      Polak wymordował kilkanaścioro Żydów z wioski - zły paskud ciemny Polak, jego zbrodnia jest dużo gorsza od niemiaszkowej bo on (Polak znaczy) zrobił to z czystej złośliwości, a Niemiec bo musiał (a nie chciał) sad
                  • karola1008 Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 14:53
                    olena.s napisała:
                    > Nie zmuszali ich naziści, tylko wpojono im, że tak się zachować muszą. Muszą wy
                    > mordować europejskich Żydów, i szybko oczyścić teren pod aryjskie osadnictwo. N
                    > iekoniecznie sprawiało im to frajdę, ale uwierzyli i byli odpowiedzialnymi obyw
                    > atelami - straszne, prawda? Są listy, są opracowania, są ciekawe studia opisują
                    > ce jak to się dzieje, że starszawi policjanci z północnych Niemiec są w stanie
                    > mordować miasteczko po miasteczku, są w stanie wygarniać wszystkich, gonić ich
                    > nad doły, kaząć się rozbierać dziecom, starcom, kobietom i ich mordować, rząd p
                    > o rzędzie, metodycznie i wydajnie.
                    > Gdyby to byli tylko oszołomieni nienawiścią fanatycy to cała sprawa byłaby łatw
                    > iejsza do pojęcia.
                    Wiesz co, Olena, w ten sposób pogrom kielecki też można usprawiedliwić. W Kielcach też ludzie uwierzykli, że Żydzi zabili chrześcjańskiego chłopca. A że byli odpowiedzialni...
                    • sniyg Re: Zastanawialam się dlaczego Niemcy jeżdżą do o 21.06.13, 15:20
                      olena.s napisała:
                      > > Nie zmuszali ich naziści, tylko wpojono im, że tak się zachować muszą. Mu
                      > szą wy
                      > > mordować europejskich Żydów, i szybko oczyścić teren pod aryjskie osadnic
                      > two. N
                      > > iekoniecznie sprawiało im to frajdę, ale uwierzyli i byli odpowiedzialnym
                      > i obyw
                      > > atelami - straszne, prawda? Są listy, są opracowania, są ciekawe studia o
                      > pisują
                      > > ce jak to się dzieje, że starszawi policjanci z północnych Niemiec są w s
                      > tanie
                      > > mordować miasteczko po miasteczku, są w stanie wygarniać wszystkich, goni
                      > ć ich
                      > > nad doły, kaząć się rozbierać dziecom, starcom, kobietom i ich mordować,
                      > rząd p
                      > > o rzędzie, metodycznie i wydajnie.

                      Nie to nie jest straszne, mam wrażenie, że często uważasz, że jedynie ty, i podobni tobie nieliczni, czytają jakieś książki - często w twoich postach więcej cytatów niż własnych słów, widać, że wchodzisz głębiej w psychikę, nie ślizgasz się po powierzchni. Jeden jedyny problem jest taki, że robisz to wtedy, gdy trzeba tłumaczyć inne narody.
                      Gdy chodzi o Polaków - zrozumienia nie ma, Polak w twoich wypowiedziach pojawia się jedynie jak ktoś kto ma czystą, nieskarżoną przyjemność, kieruje się zawiści bądź materialną korzyścią czerpaną z cudzej krzywdy.
                      Gdzie znika wtedy ta Olena, skłonna do zrozumienia złożoności zjawisk, szczególnie gdy dzieją się w tak trudnym okresie jak wojna?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja