melancho_lia
18.06.13, 08:57
Byłaby to totalna reorganizacja życia, przemeblowanie chałupy, może problem z pracą. Ale tak w serduchu to bym mocno chciała.
Jestem zbyt trzeźwo myślącą osobą by sie swiadomie decydować w mojej obecnej sytuacji (przede mną jeszcze ponad pół roku leczenia wykluczającego ciążę, więc mam czas na decyzję).
A jeszcze parę lat temu zarzekałam się, ze już dwoje mi wystarczy i absolutnie trzeciego nie...
Mąż się ze mnie śmieje, ze jak juz trzecie to i czwarte od razu