Nigdy ni byłam na all inclusive

    • beverly1985 Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 18.06.13, 19:09
      Też nie byłam nidy na all, preferuję pensjonaty/hotele ze sniadaniami, co kilka dni w innym miejscu smile Mnie sie w cieplych krajach zazwyczaj i tak nie chce jeść w ciągu dnia (dziecku i mężowi też niekoniecznie, tylko piją)- więc to, ze nie mam jedzenia pod nosem na kazde żadanie nie stanowi problemu.
    • ertyla Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 18.06.13, 19:11
      wakacje w tym roku dla nas 2+2 , tydzień, 5*, all - 9800,00 PLN, środek lipca, grecja
      dzieci po 7,8 lat

      z tym narzekaniem na all to trochę jak z ludźmi narzekającymi na foteliki w samochodach
      są okropnie be, bo kosztują kilka stówek, więc za nic się nie przyzna jeden z drugim, ze go nie stać, albo wąż mu d.pę ściska, więc dorabiają teorie, ze to zbedne i siedzisko za 20 zyla z biedrony wystarczy
      byłam na all, byłam pod namiotem w bieszczadach
      wszystkio piękne na dany moment życia i stan kieszeni

      najgorsze jest dorabianie teorii i to przez ludzi, którzy nie mają bladego pojecia o temacie, ale wypowiedzieć się koniecznie muszą
      • lauren6 Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 18.06.13, 19:59
        Na prawdę porównałaś wybór AI na wakacjach do wyboru fotelika samochodowego? No nie wierzę...
    • memphis90 Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 18.06.13, 19:36
      Łooooo, właśnie znalazłam Hiszpanię za 550zl, wylot jutro wink Kurczę, gdyby dzieciaki miały paszporty, a ja nie zakupiłabym właśnie piekarnika, to bym pojechała!
    • ha-ya Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 18.06.13, 19:57
      My bylismy pierwszy raz w tamtym roku - ze wzgledu na dziecko wlasnie. wczesniej jezdzilismy z biurami podrozy ( bo taniej wink, ale bralismy w hotelu tylko sniadania ( albo i to nie), a pozniej samochod/zwiedzanie/jakies wycieczki czy lenistwo na plazy.
      Pozniej pojawilo sie dziecko, my niedoswiadczeni wdzielsmy to co zwykle ( hotel ze sniadaniem) no i sie zaczelo... Okazalo sie, ze 2-3 latek wcale nie chce zwiedzac/jedzic samochodem po wyspie/ jesc lokalnych specjalow sad Chce sie taplac na plazy/basenie/jesc na zawolanie ( i miec wybor),, bez ogladania sie na sjeste ( bo o dziwo w turystycznej miejscowosci knajpy o tej porze byly pozamykane surprised
      W ubeglym roku wybralismy opcje AI w holiday village, z placami zabaw, zjezdzalniami, rozrywkami dla dzieci, klubami malucha i takie tam. Dziec byl przeczesliwy tongue_out My tez, bo sami 2-3 razy wypozyczyslimy rowery i jezdzilismy po wyspie, raz pojechalismy na wycieczke wykupiona na miejscu ( calodniowa podroz statkiem) i jeszcze jakis wypad na caly dzien wypozyczonym samochodem. hotel dawal nam lunch pack z kanapkami/przekaskami/piciem gdy nie bylo nas na obiedzie tongue_out
      I ta opcja u nas sie sprawdzila rewelacyjnie.
      Nie rozumiem podejscia - jak AI to siedzenie przez tydzien- dwa ciurkiem na basenie, bez opcji wyjscia z hotelu. My wychodziomy zawsze, ale majac przedszkolaka na stanie nie mam ani czasu ani ochoty szukac za kazdym razem knajp gdzie mozna zjesc obiad/sniadanie czy kolacje. Aha, i ta opcja jest tez o wiele drozsza tongue_out
    • franczii Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 19.06.13, 06:51
      W czasach dzieciowych nie bylam.
      W czasach przeddzieciowych bylam tylko 3 razy na takich wakacjach i to nawet nie opcja AI a tylko ze sniadaniem i kolacja. I stwierdzilam ze nie jestem typem nadajacym sie do hotelu. Za malo prywatnej przestrzeni. Zbyt duze zageszczenie. Moze gdybym sprobowala dopiero w czasach dzieciowych to uznalabym ze plusy Ai przewyzszaja niedogodnosci ale tak sie nie stalo wiec w pamieci mojej wczasy zorganizowane wryly sie jako udreka.
    • echo1111 Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 19.06.13, 11:16
      Opcja All ma też swoje minusy:
      - nie posmakujesz lokalnej kuchni
      - nie pojedziesz nigdzie dalej od hotelu
      - roztyjesz się
      • loola_kr Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 19.06.13, 16:18
        Lokalne dania mozna spróbowac niezależnie od ALL, nie ma obowiązku jedzenia w hotelu, na wycieczki tez można się wybrać albo zorganizowane albo samemu sobie zorganizowaća z roztyć się można bez ALL, nawet nie wyjeżdżając nigdzie wink
    • loola_kr Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 19.06.13, 11:30
      Wszystko zależy co kto lubi smile
      Ja uwielbiam leżeć na plaży i czytać, to moje wymarzone wakacje. Po 5 dniach już czuję lekkie zaniepokojenie, ze zostało mi tylko 8 dni wylegiwania...
      ALL z dziećmi to super sprawa, zawsze jest jedzenie i picie, nie muszę wybierać restauracji, nosić portfela a dwie wycieczki na dwutygodniowy pobyt zupełnie wystarczają. Dla dzieci wycieczek mogłoby nie być w ogóle, im zależy na basenach i zjeżdżalniach więc zawsze wybieraliśmy hotele z dużą ilością zjeżdżalni lub aquaparkiem.
      W tym roku organizujemy pierwszy raz wakacje samochodem ze zwiedzaniem, ale wiem, ze dzieci wolałaby polecieć samolotem i szaleć na zjeżdżalniach...
      Gdybyśmy mieli jechać bez dzieci to wyglądałoby inaczej, nie musiałabym mieć ALL, hotel nie musiałby być 4-5* przy plaży itp, ale dzieci zmieniają wszystko smile a do tego im jestem starsza tym wygodniejsza - w życiu nie pojechałabym już pod namiot, wakacje z dojazdem własnym i własnym gotowaniem lekko mnie przerażają...
    • ewcia1980 Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 19.06.13, 13:26
      > Średni na 4 tygodniowe wakacje nad morzem wydaję 3500-4000 tysięc (dojaz
      > d, lokum, wyżywienie, atrakcje).

      podziwiam.
      4 tygodnie dla 4 osób za 4 tysiące ....... nie wiem jak to robisz ale ok.

      to powiem ci, że na 2 tygodnie w wersji all za te pieniądze nie pojedziesz.
      po pierwsze dlatego że - faktycznie dzieci zazwyczaj w hotelach są bezpłatnie ale płaci się za przelot a to jest znaczna suma.
      za darmo "łapią" sie dzieci do 2 lat jeśli w samolocie nie mają swojego miejsca (lecą na kolanach u rodzica) - wtedy płaci sie tylko jakieś tam obowiązkowe ubezpieczenie w BP ale tu koszt nie jest duzy.

      po drugie - no nie oszukujmy się .... wszystko kosztuje a jadąc z BP zarobić musi przewoźnik, "hotel" i samo biuro podróży

      po trzecie - super reklamy wyjazdów zagranicznych gdzie cena jest np od 1200 zł to .... prawda ale należy zwrócici na niepozorne OD.
      jak podliczysz wszystkie opłaty lotniskowe, dopłaty za wyjazd z okreaślonego miasta i inne pierdoły to suma znacznie wzrośnie.

      po czwarte - możesz wybrać kraje "tańsze" ale tam też nie jest za darmo.

      w styczniu szukałam ofert zagranicznych właśnie w najtańszych kjrajach (Egipt, Turcja) 2 tygodnie, wersja all, przełom czerwca i lipca, hotel 5*, 4 osoby
      (dzieci 4,5 i 6,5 lat) to koszt od 9 tysięcy.
      Hiszpania czy Grecja - dużo drożej.
      • zuzanna56 Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 19.06.13, 14:34
        ewcia1980 napisała:

        >
        > w styczniu szukałam ofert zagranicznych właśnie w najtańszych kjrajach
        > (Egipt, Turcja) 2 tygodnie, wersja all, przełom czerwca i lipca, hotel 5*,
        > 4 osoby
        > (dzieci 4,5 i 6,5 lat) to koszt od 9 tysięcy.
        > Hiszpania czy Grecja - dużo drożej.


        Prawda, tak to niestety wygląda. Może znajdziesz trochę taniej, ale nie w sezonie.
      • loola_kr Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 19.06.13, 16:21
        trzeba korzystac póki dzieci małe smile
        u nas juz starsza wskoczyła w płatną "półkę" więc wakacje (np w Turcji czy Tunezji czy Egipcie) w jakimś w miarę rozsądnym hotelu to koszt grubo ponad 13 000 zł... Europa znacznie drożej...
        • young_17 Re: Nigdy ni byłam na all inclusive 27.06.13, 12:55
          Ciekawa grafika, o tym jak otyłość wpływa na cały nasz organizm: zęby, mózg, serce, polecam poczytać: odkrywcy.pl/kat,111396,title,Zycie-w-rozmiarze-XXL-przyczyny-i-skutki-otylosci,wid,15761639,wiadomosc.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja