nie Kasia, tylko PANI Kasia

21.06.13, 12:50
odbierałam syna ze świetlicy i akurat przyszło kilkoro dzieci (pierwsza klasa) aby zapisac się do świetlicy. Opiekun zawsze wpisuje imię, nazwisko dziecka na listę, aby wiedzieć kto jest pod jego opieką. Mówi zatem głośno podczas wpisywania w zeszyt - Kasia Kowalska. A Kasia na to poważnie odpowiada "PANI Kasia Kowalska". Nauczyciel obrócił sprawe w żart, że pani to ona będzie za jakiś czas. Zdolne dziecko, takie śmiałe, prawda? Czy mama malej panny może być dumna?

    • angazetka Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 12:55
      No i co? Stało się coś? Serio, nie rozumiem.
      • kobieta306306 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 13:15
        oczywiście, że nic się nie stało.

        Dobrze, że dziecko już teraz takie śmiałe i mocne.

        W gimnazjum będzie sobie radzić jeszcze lepiej wink


        • angazetka Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 13:56
          Nie wyciągasz aby zbyt daleko idących wniosków z jednego dość zabawnego incydentu?
          • kobieta306306 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:03
            to nie była zabawna sytuacja. Szczególnie dla opiekuna, który w obecności innych dorosłych musiał jakoś "politycznie poprawnie" zareagować.
            • angazetka Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:10
              No tak. Czyli dramatyzujesz dalej smile
              • gazeta_mi_placi Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:35
                Nie, na podstawie tego drobnego wydarzenia widać jak na dłoni do czego prowadzi postawa "traktować od małego dziecko na równi z dorosłym", są oczywiście i gorsze przykłady.
    • kikimora78 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 12:58
      Pani powinna powiedziec dziecku, ze faktycznia Pania bedzie za jakis czas, a teraz powinna sie przedstawiac "Panna" jesli chce.
      • kkalipso Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:20
        Dokładnie!
      • gazeta_mi_placi Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:36
        Panna to nastolatka, a nie 7-letnie dziecko, bez przesady.
    • kropkacom Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 13:19
      Czumu to rozpatrywać w kategoriach dumy, czy jej braku? Kompletnie rozumiem problemu zresztą. Kolejny problem, bo dziecko coś powiedziało?
    • gazeta_mi_placi Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 13:39
      Dziecko głupio się zachowało (głupio powiedziało), każdemu się zdarza (dorosłemu też) coś palnąć głupiego.
      Ale być dumnym z tego?
    • varna771 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 13:41
      strasznie mnie irytują zarozumiałe dzieci ...
      • gazeta_mi_placi Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:00
        No jak? Efekty współczesnego wychowania gdzie wmawia się rodzicom, że mają dziecko zawsze traktować na równi z dorosłym bo inaczej to upokarzanie małego człowieka i trauma.
        Cóż dziwnego, że potem takie dziecko chce traktowania na równi z dorosłym także poza domem rodzinnym?
        • kobieta306306 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:02
          gazeta_mi_placi napisała:

          > No jak? Efekty współczesnego wychowania gdzie wmawia się rodzicom, że mają dzie
          > cko zawsze traktować na równi z dorosłym

          o to to.
      • kobieta306306 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:01
        varna771 napisała:

        > strasznie mnie irytują zarozumiałe dzieci ...


        mnie też, szczególnie takie jeszcze małe dzieci.

        • lily-evans01 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:25
          Ej, nie za dużo tu ideologii?
          Dzieci nie jeden raz mówią rzeczy śmieszne, głupie, zabawne, infantylne, a czasem niespodziewanie głęboko mądre.
          Nie oceniałabym dzieciaka na podstawie jednej wypowiedzi.
          Moja córka ma w klasie kilka koleżanek, które są właśnie "mądre" w takim stylu jak wyżej, ale przeważnie to się dzieje, kiedy są czymś zakłopotane wobec dorosłego i usiłują sprostać jakiejś sytuacji. A na codzień w zabawie, w relacjach rówieśniczych są zupełnie inne i bezproblemowe. Czasami rodzice formują dzieci w dziwny sposób, ale one na szczęście i tak pozostają dziećmi wink.
      • misiowamama-2 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:11
        varna771 napisała:

        > strasznie mnie irytują zarozumiałe dzieci ... <

        Varna , czytasz w moich myślach? wink Bo pierwsze o czym pomyślałam po przeczytaniu wątku to właśnie, że to dziecko zarozumiałe jest i tez taka tzw. "stara-malutka" ( przepraszam jeśli kogoś obraziłam)
        Nie lubię takich dzieci...
        • aneta-skarpeta Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:40
          pewnie nikt nie lubismile, natomiast jest to pewna cecha charakteru i taką starą-malutką trudno nauczyc bycia inną
    • lelija05 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:01
      A czapki z głów też należy przed nią ściągać?
      Myślę, że nosek wkrótce zostanie pani nieco przytarty, dzieci nie lubią zarozumialców.
      Choć różnie to bywa, bo jak rodzice przy kasie...
      • kobieta306306 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:05
        ale już nawet w tym wątku widać, że wielu dorosłych nie widzi w tym żadnego problemu.
        Przebojowość jest modna.
        • marychna31 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:24
          Dorosłość polega na adekwatnym ocenianiu sytuacji i proporcjonalnej reakcji. Dziecko sobie coś tam palnęło, pewnie wczoraj usłyszało to od dorosłych i przetestowało, należało więc całą sytuacje obrócić w żart zamiast robic teraz z siebie ofiarę brutalnego i chamskiego dziecka.
          Przesadzasz i zachowujesz się bardziej dziecinnie niz tamta dziewczynka.
          • kobieta306306 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:27
            Wychowawca obrócił sprawe w żart.

            A czy ja przesadzam? Opisuję Wam po prostu drobne zdarzenie i poddaję Waszej ocenie. Tyle. Mnie się takie dzieci nie podobają.
          • lily-evans01 Re: nie Kasia, tylko PANI Kasia 21.06.13, 14:29
            Otóż to.
            Jeśli jest x sytuacji świadczących o tym, że dziecko jest zarozumiałe, bezczelne, wywyższa się nad resztę grupy itp., to faktycznie przykra sprawa, przykra dla klasy, która musi obcować z kimś ciężkim w życiu społecznym.
            Ale jakieś tam nie za mądre powiedzonko... Wyluzujcie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja