kobieta306306
21.06.13, 12:50
odbierałam syna ze świetlicy i akurat przyszło kilkoro dzieci (pierwsza klasa) aby zapisac się do świetlicy. Opiekun zawsze wpisuje imię, nazwisko dziecka na listę, aby wiedzieć kto jest pod jego opieką. Mówi zatem głośno podczas wpisywania w zeszyt - Kasia Kowalska. A Kasia na to poważnie odpowiada "PANI Kasia Kowalska". Nauczyciel obrócił sprawe w żart, że pani to ona będzie za jakiś czas. Zdolne dziecko, takie śmiałe, prawda? Czy mama malej panny może być dumna?